Dodaj do ulubionych

Dzisiajki 131

19.08.05, 11:25
Otwieram w zastępstwie Mammajki.
Otwieram słonecznie.
Ale mi się dziś pospało - obudziłam się przed 6 po przedziwnych snach , potem
przyłożyłam się z powrotem i obudziłam sie o 10:30 , ale wsypa.
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Dzisiajki 131 19.08.05, 12:07
      No i wpisalam sie omylkowo na poprzednich, sorry!
      • lablafox Re: Dzisiajki 131 19.08.05, 12:47
        O pardon Mammaju , myślałam ,że jesteś nieobecna.
        • lablafox Zdrowia życzę. 19.08.05, 12:49
          Najpierw napisałam , a potem dopiero weszłam w poprzednie dzisiajki.
          Złamane zebra bolą , mam nadzieję ,że ich ból złagodzą koszyki prawdziwków.
          • jutka1 Re: Zdrowia życzę. 19.08.05, 13:06
            Ja rowniez!
            Przypadlosc musi byc bardzo bolesna, znam z autopsji tylko pekniecie, i bolalo
            strasznie.
            zdrowiej!
            • verbena1 Re: Zdrowia życzę. 19.08.05, 15:48
              Duszno i parno, teraz 25 stopni w cieniu. Nie narzekam,lubie cieplo ale juz
              zbieraja sie chmury i pewnie za chwile lunie. Pranie schnie na ogrodzie ,musze
              miec na nie oko i szybko reagowac jak zacznie sie burza.
              Dziewczyny kochane, Dado i Mammajko. Bardzo Wam wspolczuje w bolesciach.
              Podobno oklady z lisci kapusty pomagajasmile))
              Mammajo, masz juz szkielka kontaktowe?
    • jutka1 Re: Dzisiajki 131 20.08.05, 12:18
      cale rano nie mialam netu, a teraz biegne do pracy sad

      pozdrawiam i dziendobrybardzo smile

      ps. slonce, upal
      • bacik6 Re: Dzisiajki 131 20.08.05, 14:55
        Jak tu pusto. Upał chyba wygonił ludzi od kompów. Też planujemy zaraz wybrać
        sie do lasu - tak trochę spacerowo, a trochę może też grzybowo.
        Pozdrawiam wszystkich.
        • no_no Re: Dzisiajki 131 _ Nie dziela:-) 21.08.05, 11:04
          Z Markiem Rogalą zapraszamy do "Strefy ryczących 40-tek"
          100% plażowej muzyki z www.vigorfm.pl/

          no_no - i muzyka grasmile
          • jutka1 Re: Dzisiajki 131 _ Nie dziela:-) 21.08.05, 11:30
            Co tu paniedziejku dzielic? wink

            No, podziele sie, ze na Dolnym Slasku slonce i cieplo, a ja kontynuuje prace.
            Kot na chleb nie zarobi smile))))

            Dziendobrybardzo i na zrazie smile
            • annabellee1 Re: Dzisiajki 131 _ Nie dziela:-) 21.08.05, 12:34
              Ja pracuje tez,na twoja pocieche.Czy to moze pocieszyc?Watpie.
              Ale..Mam klopot.Sama nie wiem co zrobic.Napisalam tekst,dlugi i nietypowy.Teraz
              ktos mi to chce wziac kawalek.Jak weszlam w to by skracac zrobilo mi sie go
              szkoda. Uwazam ze jest i ciekawy i niezły.Tylko nie mam pomyslu gdzie go
              sprzedac w calosci.Nie znacie jakiejs gazety co bierze dlugie teksty??On jest o
              Kanibalizmie.Szkoda go zmarnowac.A chyba musze.Napracowalam sie nad
              nim.Strasznie mi szkoda.,choc juz tne.Taka pisanina to jak dziecko- czlowiek w
              to serce wklada.Moze dlatego ja po grob bede amatorka.POzdr.
              • jutka1 Re: Dzisiajki 131 _ Nie dziela:-) 21.08.05, 13:11
                Zachowaj tekst calosci i spokojnie zacznij szukac ew. wydawcy.
                A na potrzeby tego teraz, tnij jak kaza - i tak zostaniesz autorka, czy nie?

                Powodzenia, i wracam do swojej pisaniny smile)
                • verbena1 Re: Dzisiajki 131 _ Nie dziela:-) 21.08.05, 14:17
                  Witam pracujacych i leniuchujacych tez.
                  Znalazlam tez zajecie na pochmurna niedziele. Postanowilam zrobic mojej Mamci
                  prawdziwy album ze zdjeciami. Musze zrobic najpierw selekcje zdjec w
                  komputerze ,przeslac do fotografa, potem odbitki (okolo 300 sztuk) pracowicie
                  powklejac do albumu i opisac.
                  Jestem na etapie wyszukiwania, co za zmudna robota!
                  • kornikuno Re: Dzisiajki 131 _ Nie dziela:-) 21.08.05, 15:34
                    Witam Wszystkich ...
                    po miesiecznej nieobecnosci z deszczowej Tolosy....

                    Klimat kominkowo/lozkowywink)))

                    Pozdrawiam
                    IzaBella
                    • mammaja Re: Dzisiajki 131 _ Nie dziela:-) 21.08.05, 18:58
                      Melduje, ze jestem juz w domowych pieleszach, ale pozytku to ze mnie zadnego!
                      Ledwo zyje, nie myslalam ze to cholerstwo tak boli przy kazdym niebacznym
                      ruchu,skurczu miesni,oddechu.Oj, dorobilam sie sad Moze powolutku przygotuje
                      zdjecia do wklejenia, ale jeszcze nie dzisiaj! Pozdrawiam wszystkich!
                      • jutka1 Re: Dzisiajki 131 _ Nie dziela:-) 21.08.05, 19:33
                        Mm, to bolesna przypadlosc, niestety sad
                        Oszczedzaj sie
                    • jutka1 Re: Dzisiajki 131 _ Nie dziela:-) 21.08.05, 19:32
                      Czesc Korniczku smile
                      Co slychac?
                    • ewelina10 Re: Dzisiajki 131 _ Nie dziela:-) 21.08.05, 19:37
                      upsss ... przepraszam, nie zauważyłam.

                      dziendobry Kornikuno po miesięcznej nieobecności smile
    • ewelina10 Re: Dzisiajki 131 21.08.05, 19:10
      ... to dobrze żeś już w domu Mammajko big_grin

      weź sobie trochę czasu na wypoczynek, dojście do siebie, a potem dopiero - za
      fotki
      • verbena1 Re: Dzisiajki 131 21.08.05, 21:54
        Udalo sie! Przeslalam internetowo 250 zdjec do wywolania.
        Zrobilam to pierwszy raz i z lekka trema - jak to bywa z pierszym razemsmile))
        Jestem ciekawa jak wyjda.

        Powiem Wam po cichu co robi moj maz Holender. Oglada z wielkim zainteresowaniem
        festiwal zespolow folklorystycznych na Polonii.
        Bylismy kiedys na koncercie Mazowsza i od tego czasu stal sie fanem polskich
        zespolow ludowych. Jest zachwycony pieknymi strojami i uroda dziewczyn.
        Nie dziwie sie, ma czym sie zachwycac.
    • luiza-w-ogrodzie Pobudka, poniedzialek! 22.08.05, 00:38
      U mnie juz 8:38 w piekny sloneczny poniedzialkowy ranek. W weekend przesadzilam
      wszystkie ziola, przegladalam magazyny ogrodnicze i duzo plywalam, corka piekla
      ciasto a ja gotowalam obiadki czyli w sumie nic nie robilam :oD

      Poobijanym forumowiczkom polecam oklady z arniki na stluczenia i siniaki oraz
      mocne elastyczne bandaze i duzo wypoczynku.

      Pozdrawiam i zycze pieknego tygodnia w mysl powiedzenia: "jaki poniedzialek,
      taki caly tydzien"
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • lablafox Re: Pobudka, poniedzialek! 22.08.05, 07:52
        Witajcie , Stali Bywalcy i Ci Po Przerwach.Jestaśmy juz w domu- było
        przepięknie.
        Jakaz cudowana pogoda, grzybów w bród no i okolica cudowna - naspacerowałam
        sie , nazbierałam grzybów .Ech, pięknie było.teraz zabieramy sie za
        Więc znikam w realu - Lx-Leśny Ludek
        • annabellee1 Re: Pobudka, poniedzialek! 22.08.05, 08:06
          Witam.Ja juz pracowicie skonczylam swoja robótke tyrajac od switu.I jestem nawet
          zadowolona z rezultatu.Jak dzien dobry to wszystko idzie sprawnie,a wczoraj jak
          mucha w masle sie męczyłam.Choc szkoda mi pocietego tekstu.Ale pocieszam sie ,ze
          moze zarobilam na jaki urlop jesienia..Dzionek przede mna pracowity - przychodzi
          Ukrainka do sprzatania i robimy porzadek w garderobach.Wczoraj wywalilam
          wszystko co w nich bylo a mam ich trzy- takie przygórki.Stosy rzeczy sie wietrza
          na balkonie i dom wyglada jak cyganskie gospodarstwo. Dzis Ukrainka bedzie myla
          sciany,okna i szafy a ja po niej ukladala.To zabawa w zwiazku z opuszczeniem
          gniazda przez dziecko najstarsze.MIejsce sie zrobiło..Pozdr wszystkich
      • jutka1 Re: Pobudka, poniedzialek! 22.08.05, 08:50
        Mowili, ze ma dzis padac, a tu slonce.
        Dzisiaj koncze robote, po poludniu zaczynam sie przygotowywac do nastepnej
        roboty juz na wyjezdzie.

        Chyba juz znalazlam katsitera ortzam.
        I w ogole nie jest zle smile

        Dziendobrybardzo smile))
        • mammaja Re: Pobudka, poniedzialek! 22.08.05, 10:15
          Z zazdroscia czytam o waszych wszystkich aktywnosciach - kiedy nie mozna to
          chcialoby sie gory przesuwac! A tu tylko obolale cialo z fotela na kanapesad
          Tyle,ze czytam zalegle watki, w wyobrazni robie te wszystkie pyszne dania i
          przetwory.Ech,zycie!
          • jan.kran Re: Pobudka, poniedzialek! 22.08.05, 11:36
            Mamajko wysyłam Ci plasterki wspólczuciasmile))))

            Myślę o Tobie , niestety trwa jakiś czas zanim się zrośnie...
            Ściskam mocno.
            Czytaj i odpoczywaj i dawaj się Rodzinie rozpieszczać !
            Kran.
    • luiza-w-ogrodzie Sloneczny i zimny wtorkowy ranek 23.08.05, 00:19
      Zima nie daje za wygrana, dzis i nastepne trzy dni maja byc zimne, suche i
      sloneczne, z przygruntowymi przymrozkami rano. Na pohybel prognozie pojde jutro
      wieczorem na basen, jak nie zamarzne, porobie zdjecia, moze uda mi sie uchwycic
      pare unoszaca sie znad plywakow...

      Poza tym dzien bedzie przepiekny, klarowny i jasny. Zycze Wam podobnych
      nastrojow.
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • jutka1 Wtorkowo 23.08.05, 09:51
      Od rana koncze ostatnia na razie porcje pisaniny. Dojdzie mi jeszcze, ale juz
      nie dzisiaj i nie jutro.

      Za oknem buro i ponuro, od wczorajszego popoludnia pada, i jakos tak
      nie-letnio.. OK, juz nie bede smile))

      Dziendobrybardzo smile
      • lablafox Re: Wtorkowo 23.08.05, 13:25
        Od rana ulewa , mimo ,ze "Lato z 1" dzis w Poznaniu.
        Chłodno i trzymająco w domu.
        Podduszam grzyby na tłuszczu , z cebulką - boszszsze , co za zapach , jaki
        smak .
        W pokoju pachnie suszącymi się , na parapecie i gdzie popadnie.
        Wczoraj popadło na balkonie , na słoneczku , dzisiaj w pokoju.
        W międzyczasie mieszania w rondlach podczytuję z ochotą , mieszajac wbiegam do
        lasu.
        teraz cebulowa łaza z lewego oka ciurkiem mi leci.
        Musze iść ją zetrzeć i pokoric ostatnia cebulę , aby umyć ręce.
        Mammjko jak samopoczucie?
        Wygląda na to ,ze paniom w pewnym wieku grzybactwo nie służy.To filozoficzne
        stwierdzenie dotyczy nas oby dwóch. Zdrowiej !!!!!!!!!!
        • mammaja Re: Wtorkowo 23.08.05, 14:10
          Bog zaplac za dobre slowa! Plasterki Krana tez przykladam! Niestety sytuacje
          jeszcze jest dolegliwa, sklaniajac do rozmyslan filozoficznych - w stylu
          "szlachetne zdrowie, nikt sie nie dowie...itd". Narazie i tak musze zaczac zyc -
          juz mam "odwiedziny" wspolczujacych smile Pogoda piekna i tak zal tych ostatnich
          dni lata! Lx - nie mysl ze to przez grzyby! Wylacznie przez nieuwage smile
          • lablafox Re: Wtorkowo 23.08.05, 14:32
            Mammajko , wiem przecież ,że przez nieuwagę , nie podejrzewam Cię o
            zachłannośćsmile)).
            Niedawno rozmawialiśmy na forum, o obowiązku odwiedzania chorych .Teraz na
            właśnej skórze , można doswiadczać ,że odwiedziny te nie zawsze bywają darem,
            mimo dobrej intencji , dla chorego.
            • mammaja Re: Wtorkowo 23.08.05, 19:01
              Odwiedziny sa oczywiscie bardzo mile, tylko musza byc dostosowane do
              mozliwosci odwiedzanego. Rozsmieszanie np. jest obecnie okrucienstwem w
              stosunku do mnie. Taka sie zrobilam powazna, usmiechy tylko kacikami ust smile
    • luiza-w-ogrodzie Sroda, zimna i sloneczna 24.08.05, 01:54
      Jak zapowiadano, sroda pojawila sie zimna i sloneczna, az sie nie chce isc na
      basen wieczorem, no ale publicznie zlozylam Wam deklaracje, wiec pojde, brrr.
      Przyszlam do biura pozno, bo musialam cos zalatwic, za dwie i pol godziny ide
      na joge, po jodze mam pelna nirwane, prosze nie oczekiwac ode mnie zadnych
      spojnych wypowiedzi.

      Pozdrawiam, szczegolnie wszystkich chorych i uszkodzonych - zdrowiejcie!
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • lablafox Re: Sroda, upalna i słoneczna 24.08.05, 11:34
        Po wczorajszych deszczach dziś upał.
        Grzyby schną na balkonie.
        Zdecydowanie wolę mniejsze temperatury.
        • mammaja Re: Sroda, upalna i słoneczna 24.08.05, 12:39
          Melduje sie wykapana, z umyta glowka - przynajmniej to poprawia samopoczucie.
          Slonce pieknie swieci, ech, jak bym do lasu poszla....Rano, wsparta o
          poduszki, z kawa podana przez mzonka, ogladalam TV. Nie przypuszczalam ze jest
          tyle do ogladania -zwlaszcza podobal mi sie program A.Mlynarskiej i Stefana M.
          na TV 2. Bo ja "normalnie" nigdy przed poludniem nie wlaczam TV - stad te
          smieszne rewelacje!
      • jutka1 Re: Sroda, zimna i sloneczna 24.08.05, 13:12
        Melduje sie z wyjazdu, krotko bo biegam wteiwewte ortzam

        Pozdrawiam smile)

        I dziendobrybardzo smile
        • ewelina10 Re: Sroda, zimna i sloneczna 24.08.05, 13:41
          witam
          Jutko trochę zwolnij w bieganiu wteiwewte wink

          za rzadko ostatnio piszę ... jakoś tak - czasu brak czy co ? sama już nie wiem,
          ale chyba nie o "chęci" tutaj chodzi. jeśli już uda mi się zajrzeć i łapię się
          za pióro - coś lub ktoś mi zaraz przerywa ... teraz też musiałam się od
          pisania oderwać.

          Mammajko, boli bo boli ... ale przynajmniej ... co sobie poleżysz w wygodnym
          łóżeczku - to twoje big_grin
          • fedorczyk4 Re: Sroda, zimna i sloneczna 24.08.05, 17:46
            Zimna? to nie tutaj, w Warszawie 26 stopni pod tlustymi kroplami deszczu.
            Witajcie.
            • mammaja Re: Sroda, zimna i sloneczna 24.08.05, 19:23
              Nie w lozeczku, ale "przyjmowalam" na tarasie, pod dojrzewajacymi
              winogronami.Potem deszcz rzeczywiscie "tlusty" - nagly i gesty - podlal ogrod i
              poszedl sobie. Czy ktos z was rozwiazuje Jolki w Duzym Formacie?
              • fedorczyk4 Re: Sroda, zimna i sloneczna 24.08.05, 19:33
                Jak mi się podoba wizja Ciebie Mammajko, przyjmującej na tarasie smile) Mam
                nadzieje że ból jest do wytrzymania. trzymam kciuki za żeberko.
                • mammaja Re: Sroda, zimna i sloneczna 24.08.05, 19:48
                  Ba, zeby to bylo jedno! Ale ja dwa od razu! Jak jazda to jazda! Udawajmy, ze
                  nie boli!
                  • mammaja Re: Sroda, zimna i sloneczna 24.08.05, 21:14
                    Wrzucilam pare fotek do albumu z ostatniego wyjazdu smile
                    • ewelina10 Re: Sroda, gorąca i sloneczna 24.08.05, 21:42
                      jeszcze dokonam wpisu przed odklikaniem się, chociażby po to, aby zmienić
                      tę "zimną" środę wink

                      bo przecież

                      dzień był cieplutki, po południu troszkę grzmiało, ale żadna kropla deszczu nie
                      dotarła do nas.

                      w pracy gorący okres, ale u nas o tej porze to normalne. widać i słychać, że
                      część szefostwa nie była jeszcze na urlopie a ja wolę złagodzoną wersję
                      dyrektywy big_grin
    • luiza-w-ogrodzie Od dwoch minut juz czwartek 25.08.05, 00:03
      Od dwoch minut juz czwartek, czyli jutro piatek i weekend! Kicham nad biurkiem,
      chyba to jest katar sienny, bo nie czuje sie przeziebiona. Sloneczna, sucha i
      wietrzna pogoda sprzyja roznoszeniu pylkow. Powietrze pieknie pachnie wiosna,
      kwitna szalone fiolki i pnace jasminy pachnace wanilia.

      Pozdrawiam wiosennie
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • bodzio49 Re: Od paru godzin juz czwartek :-) 25.08.05, 08:04
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        Powietrze pieknie pachnie wiosna,
        kwitna szalone fiolki i pnace jasminy pachnace wanilia.
        Pozdrawiam wiosennie
        Luiza-w-Ogrodzie
        > ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((
        > º>
        > .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´&mac
        > r;`·.¸¸><crying(((º>

        Szkoda, że to tak daleko.
        Fajnie by było tak z poznego lata przeniesc się znowu w wiosenną rzeczywistość.
        Trochę jak moje wczasy w styczniu do Tunezji.
      • jutka1 Re: Od dwoch minut juz czwartek 25.08.05, 10:59
        Ja ciagle wteiwewte wink) ortzam, choc dzisiaj juz bardziej wte niz wewte wink

        Za chwile wyruszam w miasto, potem juz tylko lotnisko i samolot, po 21:00
        powinnam dotrzec do domu.

        Dziendobrybardzo i do wieczora smile)
        • ewelina10 czwartek 25.08.05, 12:18
          witam

          Jutko, to ty chyba daleko od nas odleciałaś smile no to do 21:oo

          u nas wciąż ciepło i cieszę się z tego ... oby nie wypłoszyć dobrej pogody.
          • jutka1 Re: czwartek 25.08.05, 18:28
            Yiiii tam daleko, Ew.! Za miedze smile

            smile))
    • luiza-w-ogrodzie Czwartkowy wieczor - dobranoc! n/t 25.08.05, 12:30

      • ewelina10 Re: Czwartkowy wieczor - dobranoc! n/t 25.08.05, 12:37
        fajnie ... dobranoc ... a u mnie jeszcze środek dnia i czeka na mnie dużo
        pracy, he big_grin
        • lablafox Re: Czwartkowe popołudnie. 25.08.05, 13:45
          Dobranoc Luizo.
          Wygląda na to ,że Dan stała się australijskim nocym markiem , bo ostatnio
          odzywała się w okolicach naszego południa i popołudnia - chyba ,że przyjechała
          do Polski.
          Dzień dobry pozostałym forumowiczom.
          W Poznaniu , zwłaszcza w mieście wśród budynków parno , jakby na burzę zanosić
          się miało.
          Dobrze ,że jednak ciepło.
          • dan8 Re: Czwartkowe popołudnie. 25.08.05, 14:19
            Lablafox,ja zwykle do komputera siadam okolo 21-wszej czyli o 13-tej czasu
            polskiego.Lubie posiedziec spokojnie jak domownicy,lacznie ze zwierzaczkami nie
            chca juz niczego odemnie.
            Luiza chodzi dosyc wczesnie spac,pewnie wczesnie tez wstaje.
            • lablafox Re: Czwartkowe popołudnie. 25.08.05, 15:41
              Dzięki Dan, czyli zagadka - Australia-Luiza/Dan rozwiązana.
              Czytałam dziś o Wielkiej Rafie Koralowej zniszczonej w marcu przez huragan ,
              podobno może się zregenerować dopiero po 20 latach .
              To mówisz ,że teraz jest u Was ok 22:00?
            • verbena1 Re: Czwartkowe popołudnie. 25.08.05, 15:49
              Nocna ulewa i wichura polamala kwiaty w ogrodzie. Piekne kaktusowe dalie
              zlamaly sie pod wlasnym ciezarem nasaczone woda. Zrobilam z nich duzy
              bukiet,piekna karminowa czerwien w wazonie.
              Rano jeszcze troche padalo ale nalozylam plaszcz przeciwdeszczowy i
              popedalowalam naprzeciw wichrom i burzomsmile))
              Fajnie sie jedzie w deszczu, powietrze pachnie,jade po kaluzach rozpryskujac
              wode i podnoszac nogi. Przy okazji serwuje sobie maseczke nawilzajaca na twarz
              i inhalacje, wszystko gratis.
              Deszcz wyslalam juz na wschod do Polski. Doszedl?
              • jutka1 Re: Czwartkowe popołudnie. 25.08.05, 18:13
                Melduje sie poslusznie, ze na lotnisku podaja o-krop-ne wino, za cene malej
                krowy w Alma Acie, pardon teraz w Astanie.
                Melduje tez, ze teraz juz biegne tylko wewte, i ze juz sie nie moge doczekac,
                jak wejde do domu i napije sie zwyklego australijca. O czym nie omieszkam
                zawiadomic wieczorem smile))))

                ps. a kafejka netowa jest OK, tylko slonce w oczy swieci.
              • lablafox Re: Czwartkowe popołudnie. 25.08.05, 18:38
                Dziękuję za przesyłkę .
                Idzie.
                Od zachodu ciemnogranatowe chmury i czuć wilgoć w powietrzu.
                Nie podoba mi się to.
                • bacik6 Re: Czwartkowe popołudnie. 25.08.05, 20:03
                  No i doszło.
                  Witam deszczowosmile
                  Wyszłam z psem i zmokłam. A wcale się nie spieszyłyśmy, z przyjemnością obie
                  sobie mokłyśmy. W pracy od dwóch tygodni mam taki młyn, że wieczorami już nic
                  mi się nie chce. Najlepiej odpoczywam - na rowerze. Fizyczne zmęczenie szybciej
                  pokonuje to psychiczne.
                  Lx, u ciebie też nie ma wody?
                  • lablafox Re: Czwartkowe popołudnie. 25.08.05, 20:08
                    U mnie jest.
                    A co sie stało u Ciebie?
                    • mammaja Re: Czwartkowe popołudnie. 25.08.05, 20:48
                      Mialam wyjatkowo glupi i meczacy dzien, ale przynajmniej zaliczylam kontrole u
                      chirurga, ktory stwierdzil, ze z plucami w porzadku - a to najwazniejsze.Reszta
                      niech sie zajmie natura i czas. Przepraszam za swoja monotematycznosc, ale
                      poniekad jestem zdominowana - a rownoczesnie juz trzeba zalatwiac sprawy! Milego
                      wieczoru!
                      • lablafox Re: Czwartkowe popołudnie. 25.08.05, 21:01
                        Nie przepraszaj , jest to dla Ciebie w tej chwili naistotniejsza
                        sprawa.Przejdzie Tobie,zmienisz temat.
                        • mammaja Re: Czwartkowe popołudnie. 25.08.05, 21:57
                          Ale przerazaja mnie te powodzie, ktore tak nagle zalaly Europe i nasz Slask
                          Cieszynski. Jednak czasami wiadomo, ze idzie duza woda - a tutaj w mgnieniu oka
                          wlasciwie taka woda! Biedni ludzie....
                  • lablafox Baciku - przyczyna braku wody 26.08.05, 11:13
                    bacik6 napisała:

                    > No i doszło.
                    > Witam deszczowosmile
                    > Wyszłam z psem i zmokłam. A wcale się nie spieszyłyśmy, z przyjemnością
                    obie
                    > sobie mokłyśmy. W pracy od dwóch tygodni mam taki młyn, że wieczorami już
                    nic
                    > mi się nie chce. Najlepiej odpoczywam - na rowerze. Fizyczne zmęczenie
                    szybciej
                    >
                    > pokonuje to psychiczne.
                    > Lx, u ciebie też nie ma wody?

                    Nie było wody w Poznaniu

                    Lidia Majdecka 25-08-2005 , ostatnia aktualizacja 26-08-2005 09:22

                    Mieszkańcy prawie całego Poznania nie mieli wody w kranach wieczorem w
                    czwartek. Wszystkiemu winna był awaria magistrali na Dębcu

                    - W kranach nie ma wody. Nie wiemy, kiedy będzie, bo telefon do pogotowia
                    wodociągowego od godziny zajęty - dzwonili wczoraj wieczorem na dyżur
                    redakcyjny w "Gazecie" mieszkańcy Rataj, Świerczewa, Grunwaldu. Wszędzie krany
                    były suche. - Aquanet nie podstawił żadnego beczkowozu. Co mamy robić? Kupować
                    wodę? - denerwowała się mieszkanka Woli. - Wiadomo, o której będzie woda? -
                    pytała pani Monika z ul. Niegolewskich. - Bo nie wiem, czy mam biegać i szukać
                    wody w sklepach? W Piotrze i Pawle przy ul. Marcelińskiej w ciągu godziny
                    zniknęła woda z półek. Tu ludzie mówią, że wody nie będzie do rana - opowiadała.

                    Wszystkiemu winna była awaria magistrali na Dębcu. - Wody może nie być nawet w
                    całym mieście - twierdził po godz. 19 Roman Pawlak, dyżurny pogotowia
                    wodociągowego. Ale nie było aż tak źle. W niektórych miejscach na Winogradach,
                    Piątkowie i Starym Mieście tylko spadło ciśnienie w kranach. - Pękła rura o
                    metrowej średnicy, zaraz za głównym wyjściem z maszynowni, między ul. Wiśniową
                    i Wspólną - wyjaśnił Pawlak. Woda spływała jednak w kierunku ul. Dolna Wilda.
                    Przez kilkadziesiąt minut część tej ulicy, między ul. Czechosłowacką i Wspólną,
                    zamknięta była dla ruchu. Straż pożarna wypompowywała wodę z ulicy.

                    Po godz. 20 pracownikom Aquanetu udało się ominąć pęknięcie, poprowadzić
                    dodatkową nitkę i podnieść ciśnienie wody. O godz. 23 woda już była we
                    wszystkich poznańskich mieszkaniach.
            • luiza-w-ogrodzie Australijczykow dyzury na forum ;oD 26.08.05, 00:33
              dan8 napisała:

              > Lablafox,ja zwykle do komputera siadam okolo 21-wszej czyli o 13-tej czasu
              > polskiego.Lubie posiedziec spokojnie jak domownicy,lacznie ze zwierzaczkami
              nie
              >
              > chca juz niczego odemnie.
              > Luiza chodzi dosyc wczesnie spac,pewnie wczesnie tez wstaje.

              Ano wlasnie - nawet Australijczycy maja rozne strefy czasowe ;oD
              Pisuje glownie z pracy, ktora zaczynam o 7:30 (w Polsce jest to -latem- 23:30
              poprzedniego dnia). W domu wieczorami komputer okupuje rodzina, ja czasami sie
              dorwe jak mam cos internetowego do zalatwienia. Tak wiec ja jestem forumowa
              nocna zmiana a Dan jest zmiana popoludniowa ;oD

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
    • luiza-w-ogrodzie Piatek - cieszmy sie na weekend 26.08.05, 00:35
      Bez zmian zimno, slonecznie i sucho, w weekend tez ma tak byc. Zapowiada sie
      duzo pracy i zajec od dzisiaj do poniedzialku, wiec zmykam pozostawiajac Was
      radosci piatkowego poranka, jak juz u Was nadejdzie...

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jutka1 Re: Piatek - cieszmy sie na weekend 26.08.05, 11:16
        Jaki week-end?
        Ja kontynuuje prace.

        Dziendobrybardzo smile
      • lablafox Re: Piatek - cieszmy sie na weekend 26.08.05, 11:16
        dzisiaj słonecznie i wietrznie.Robię pranie , szybko mi wyschnie na balkonie
        • mammaja Re: Piatek - cieszmy sie na weekend 26.08.05, 12:31
          A u mnie pochmurno, troche pokapalo, odwiedziny kolejnej milej osoby bardzo
          mnie jednak zmeczyly. Chyba poleze sobie smile
          • mammaja Re: Piatek - cieszmy sie na weekend 26.08.05, 21:01
            I ide ogladac koncert !
            • dado11 Re: Piatek - cieszmy sie na weekend 26.08.05, 23:01
              Mammaju, życzę zdrowia twoim żeberkom, a Tobie cierpliwości w znoszeniu ich
              bolesnoścismile Moje gigantyczne siniaki po rowerowym wypadku nabrały koloru
              fioletowo-żółtego, czyli ma się ku poprawiesmile Jedynie kolanko jeszcze boli,
              jak sk... ale i to przejdziesmile Pozdrawiam serdecznie D.
              • mammaja Re: Piatek - cieszmy sie na weekend 26.08.05, 23:44
                Dzieki, Dado, i kolanku zycze poprawy, Obejrzalam caly koncert Jean Michela w
                stoczni. Zrobiony perfekcyjnie - a muzyka- no coz, wiadomo jaka smile Jeden z moich
                synoe tez tam pojechal.Ot, mlodoscsmile
    • jutka1 Sobotnio 27.08.05, 10:13
      Slonecznie i cieplo u nas.
      Jade na targ, po poludniu pewnie bede kosic trawe.
      W tzw. miedzyczasie bede nadrabiac zaleglosci prasowo-ksiazkowe i ogolnie sie
      byczyc smile

      Dziendobrybardzo smile
      • verbena1 Re: Sobotnio 27.08.05, 12:30
        Slonecznie (na razie). Pranie suszy sie na ogrodzie a ja ide "w miasto".
        Umowilam sie z kolezanka ,ktora ma nieciekawa sytuacje w domu, sprobuje ja
        troche rozerwac.
        Zabieram na wszelki wypadek plaszcz przeciwdeszczowy, wczoraj zmoklam jak pies.
        Milego dnia i blogiego odpoczynku.
      • ewelina10 Re: Sobotnio 27.08.05, 14:26
        jestem trochę zakurzona i spocona. na rowerach zrobiliśmy 36 kilometrów, nie
        jest wcale dużo ale miejscami po piaskach było przecież big_grin idę kąpu kąpu pod
        prysznic, a potem to już samo "byczenie" będzie - może posiedzę sobie w
        ogrodzie i poczytam
        • mammaja Re: Sobotnio 27.08.05, 14:36
          Frustruje! Z powodu malej ruchliwosci. Jak przeczytalam wpis Ew., az mnie
          skrecilo! Jedna na miasto, druga na rower....To chyba chociaz placek ze sliwkami
          upieke. Jutro uroczystosc rodzinno-artystyczna, powinnam byc w doskonalej
          formie, a tu kicha. Nic mi sie nie chce. Chyba mam slaby chatakter, poprostu!
          Mlody dzwonil z Sopotu, spaceruje sobie po molo, pogoda ladna. Jakos przeleci ta
          sobota sad
          • ewelina10 Re: Sobotnio 27.08.05, 19:44
            jeszcze troszkę i będziesz znowu biegała smile

            no i z czytania wyszły nici. przyszła znajoma i trochę dorosłej młodzieży.
            nie widzieliśmy się już dosyć długo, nawet bardzo dłuuuugo - wystarczy, że
            chłopak w tym czasie urósł i mierzy sobie teraz prawie 2 metry bez 3-ch
            centymentrów. swoją drogą - dokąd ta młodzież tak będzie nam rosła ? wink

            atmosfera była sympatyczna, nasze języki mówiły i mówiły i nic ani nikt nie
            mógł ich zatrzymać big_grin
    • jutka1 Niedzielnie, slonecznie 28.08.05, 10:35
      Slonce i cieplo. Od rana przygotowuje grilla, to znaczy robilam marynate do
      antrykotow: otluklam mieso, posmarowalam musztarda dijon, troszke wycisnietego
      czosnku (nieduzo, bo nie wiem, jaki goscie do czosnku stosunek maja smile, i
      posypalam hojnie "miksem ziol wloskich" (Italian seasoning) czyli oregano,
      majeranek, bazylia, szalwia i czego ta jeszcze nie ma. Zalalam olejem z pestek
      winogron i do lodowki.

      Pierwszy raz tak robie, ciekawe, czy bedzie zjadliwe.

      Dziendobrybardzo smile
      • mammaja Re: Niedzielnie, slonecznie 28.08.05, 10:49
        Napewno bedzie pyszne, Jutko! U mnie tez piekne slonce, zwlekam swoje
        kosteczki,usiluje jakos wygladac i oddalam sie ze swistem (w plucachsmile)Do
        wieczora!
        • mammaja Re: Niedzielnie, slonecznie 28.08.05, 22:44
          Nadszedl wieczor i noc nadchodzi, o czym uprzejmie informuje. Dzien byl bardzo
          udany, mam nadzieje, ze wasze grile tez!
    • luiza-w-ogrodzie Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek 29.08.05, 00:25
      No i juz nowy tydzien po weekendzie spedzonym na basenie, porzadkowaniu zdjec
      (uff, skonczylam) i w ogrodzie. Jadac dzis rano do pracy widzialam ze nad
      miastem wisi jeszcze warstwa dymu z weekendowego wypalania podsciolki w
      okolicznych lasach (to zmniejsza sile letnich pozarow).

      Trzeba wziac sie do pracy i za telefonowanie w roznych nie cierpiacych
      zwlok ;oD sprawach. Zanurzajac sie we wnetrznosciach laptopa zycze wszystkim
      ciekawego tygodnia.

      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      .·´¯`·.. ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jan.kran Re: Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek 29.08.05, 03:01
        Ja nie moge spać z nerwów sad(((( Myślami jestem na Florydzie i w Luizjanie...
        Kran.
        • bacik6 Wstawaj szkoda dnia... 29.08.05, 06:37
          Wstaje piękne słońce i chociaż jest poranny chłód, dzień zapowiada się ładny.
          Pozdrawiam słoneczniesmile))
          • ewelina10 poniedziałek - słonecznie 29.08.05, 07:54
            witam
            kiedy piszecie o robieniu porządków w swoich fotkach - zastanwiam się - co
            czujecie ? mnie w takim momencie ogarniają straszne smutki, popadam w "dołki",
            zdarza się i ... upuścić łezkę, wzruszam się, przygniata mnie
            ciężar "historii", echa przeszłości ... staram się rzadko do nich nie zaglądać

            dzień zapowiada się słoneczny, co mnie niepomiernie cieszy.
            zaraz wyruszam z biura, mam sprawy do załatwienia na mieście a potem spotkanie
            towarzyskie.

            czy u was też tak jest słonecznie ? smile
            • ewelina10 Re: poniedziałek - słonecznie 29.08.05, 08:00
              oczywiście: staram się rzadko do nich zaglądać smile

              miłego dnia życzę wszystkim, pa
              • lablafox Re: poniedziałek - słonecznie 29.08.05, 09:28
                Dzień słoneczny , błękitny , bezchmurny , jak na razie spokojny.
                Będzie spokojny do czasu rozpoczęcia remontu tamtego mieszkania.
                Zrobiłam gruszki w przecierze mirabelkowym- pychotka.
                Poczytałam prasę i myślę z niepokojem o mieszkańcach Nowego Orleanu ,nie
                chaiałabym być na ich miejscu.
                Poczytałam też o działolności przedwyborczej LPR i wszechpolaków i ogarnia mnie
                przerażenie. Mam nadzieję ,że nie dojdą do władzy.
      • jutka1 Re: Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek 29.08.05, 11:55
        Sloneczny ale cieply dzien mamy na Dolnym Slasku.
        Wczoraj we Wroclawiu byly 32 C.
        Planuje spedzic sporo czasu w ogrodzie, nacieszyc sie.

        Dziendobrybardzo smile
        • byfauch Re: Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek 29.08.05, 12:02
          Czemu myślałem, że mieszkasz we Francji?
          • jutka1 Re: Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek 29.08.05, 12:05
            Dobrze myslales, bo mieszkalam, do grudnia 2004.
            Od tego czasu jestem na Dolnym Slasku smile))
            • byfauch Re: Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek 29.08.05, 12:07
              To musi brzmieć zabawnie, gdy mówisz po śląsku z francuskim akcentem.
              • jutka1 Re: Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek 29.08.05, 12:09
                Po polsku mam zero akcentu i na to swiadkow wink)
                Po sluncku nyi umia godoc smile))))))))))
              • jutka1 Re: Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek PS 29.08.05, 12:22
                Ale musze przyznac, ze sama idea mowienia po slasku z francuskim akcentem mnie
                zafrapowala! ...
                smile)
                • fedorczyk4 Re: Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek PS 29.08.05, 12:59
                  Witajcie, kilkanaście lat temu przyjechał do mnie do Francji kumpel, jeszcze z
                  przedzkola. 196 cm wzrostu i mięśni, bląd grzywa, oko błękitne. Posługiwał się
                  płynną francuszczyzną w wersji arabskiej, bo maturę robił w Algierii. Efekt był
                  wstrzasający.
                  • jutka1 Re: Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek PS 29.08.05, 13:11
                    Hehehehehe..... smile)))

                    Fed, sprawdz skrzynke GW, wyslalam wczoraj zdjecia kota smile)
                    • mammaja Re: Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek PS 29.08.05, 15:25
                      Przedpoludnie spedzilam na wystawie, ktora wczoraj otwierlismy. Pare godzin
                      zeszlo, zeby powiedziec dwa zdania na krzyz do kamery. Ale tak juz jest, znam te
                      prace bo kidys robilam kostiumy do filmow, zanim mnie blizniaki udu......
                      Pogoda piekna, w Lazienkach liscie leca z drzew, nadchodzi jesien?
                      • byfauch Re: Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek PS 29.08.05, 15:35
                        Idzie jesień,
                        Idzie jesień.
                        Rude liście z sobą niesie.
                        Wszystkie dzieci są.....
                    • fedorczyk4 Re: Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek PS 29.08.05, 15:47
                      Jaka tam jesień, to tylko późne lato. Jadę po najmłodsze dziecię na lotnisko.
                      Nie widziałam jej od połowy lipca więc już mi się bebbechy przewracają z
                      niecierpliwości. W piekarniku dochodzi keks z oliwkami, a w skrzynce GW
                      Juteczko smutna pustka.
                      • jutka1 Re: Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek PS 29.08.05, 15:56
                        Kliknij na "odbierz" jak juz bedziesz w skrzynce GW.. Albo podeslij mi domowy
                        adres, bom zagubila w czelusciach.
                        • dado11 Re: Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek PS 29.08.05, 21:23
                          No pięknie, Jutencjo; kot pięknej kociej urody, całkiem duży, jak na kotasmile))
                          A nasze bydełko czegóś chore, płacze po nocach, uczuć pragnie, wciąż trzeba
                          prawić o dowodach miłości... Wet powiedział, że nie dość, że struta, to jeszcze
                          urojona ciąża się przybłąkała...???sad Chodzimy zatem, głaskamy, przytulamy,
                          gładzimy po brzuszku, no i mamy nadzieję, że przejdzie... Noce nieprzespane,
                          oczy podkrążone... No, bedzie tego!
                          Pozdr. D.
                          ps. dzień był przecudnej urody, i mam nadzieję, że jutro będzie takie samosmile
                          • mammaja Re: Sloneczny, zimny poniedzialkowy ranek PS 29.08.05, 21:31
                            Jutko, najlepiej umiesc kota w albumie albo na stronie 40+ w dziale "nasze
                            zwierzeta"! Tez bym Chciala zobaczyc.
                            Od dwu dni bez przerwy czegos szukam, jakas epidemia mnie dopadla, a moze
                            mniejsza sprawnosc fizyczna powoduje demencje.Ratunku!
                            • fedorczyk4 Wieczorne PS 29.08.05, 21:41
                              Jak ja Cię rozumiem Mammajko, też mam nieustanne podjżenia co do sklerozy
                              własnej. Dado Ty się Kochanie zdecyduj, deszczu Ci czy slonca trzeba? A może na
                              raz? Jak to bylo deszczyk pada słonce świeci Baba Jaga.....Ale nie Twoja.
                              • mammaja Re: Wieczorne PS 29.08.05, 21:46
                                Juz i tak podpisuje wszystkie teczki z papierami, narzucam sobie zelazne rygoey
                                co w ktorej szufladzie - a jak sie zaprze to i tak nie mozna znalezc! Dzieki
                                Fed. za zrozumienie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka