Dodaj do ulubionych

Film polski

21.09.05, 09:08
Dla mnie temat rzekasmile).Zdecydowanie wolę filmy polskie od
filmów "obcych".Nie chodzi mi o filmy współczesne,bo tych oglądam
zdecydowanie mniej,ale zwłaszcza filmy lat 60-tych i 70-tych lubię ogladać.
Może porozmawiamy o naszych filmach,jest ich przecież tak dużo,tak wielu
bohaterów na pewno utkwiło w naszej pamięci,że nie powinno nam zabraknąć
wspólnych tematów do rozmowy.No chyba,że uważacie jak Maklakiewicz-"rejsowy"
inżynier Mamoń,że polskie filmy to:"nuda...nuda..nuda"wink).
Obserwuj wątek
    • swiatlo Re: Film polski 21.09.05, 20:14
      Ja w ogóle nie lubię chodzić do kina. A szczególnie nie chodzę na filmy polskie
      w ogóle.
      Nudzi mnie to po prostu.
      Zagraniczny to owszem. Pójdę sobie.
      Bo fajne są filmy zagraniczne. Wie pan?
      Jakoś tak można, wie pan. Jakoś tak.
      No ja wiem no. Przeżyć to. Przeżyć. Wie pan, przeżyć.
      A w filmie polskim proszę pana to jest tak: nuda. Nic się nie dzieje proszę
      pana. Nic. Taka proszę pana. Dialogi nie dobre. Bardzo nie dobre dialogi są.
      Proszę pana. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje.
      Proszę pana. Aż dziw bierze, że nie wzorują się na zagranicznych. Proszę pana.
      Wie pan. Przecież tam... Niech pan weźmie na przykład aktora, proszę pana.
      Zagranicznego. To ten aktor zagraniczny proszę pana. To jego twarz coś wie pan.
      Nie wiem jak tutaj. Trudno mi w tej chwili powiedzieć, wie pan. Coś takiego
      wyraża. Wie pan. Jakoś tak. No... no wie pan o co mi chodzi.
      A polski aktor proszę pana. To jest pustka. Pustka proszę pana. Nic! Absolutnie
      nic. Załóżmy proszę pana. Że jak polski aktor proszę pana. Gra nie?
      Widziałem taką scenę kiedyś. Na przykład, no ja wiem? Na przykład zapala
      papierosa nie? Proszę pana zapala papierosa. I proszę pana patrzy tak: w prawo.
      Potem patrzy w lewo. Prosto. I nic. Dłużyzna proszę pana. To jest dłu... po
      prostu dłu... dłużyzna proszę pana. Dłużyzna..
      Proszę pana siedzę sobie proszę pana w kinie. Pan rozumie. I tak patrzę sobie,
      siedzę se w kinie proszę pana. Normalnie.
      Patrzę, patrzę na to. No i aż mi się chce wyjść z kina proszę pana. I wychodzę.
      No i panie i kto za to płaci? Pan płaci. Pani płaci. My płacimy. To są nasze
      pieniądze proszę pana...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka