Dodaj do ulubionych

Ogrodnik pamięci

29.10.05, 09:19
No tak...z zapałem godnym lepszej sprawy (co typowe dla grafomana) wrzucam od
czasu do czasu na Forum swoje infantylne przemyślenia w formie postu.
Zdając sobie sprawę, jak bardzo w dzisiejszych czasach rozpowszechnione są
wszelkiego rodzaju alergie - właściwe zagajenie do tego wątka umieszczam w
drugim poście (aby chronić osoby uczulone na kamforę)
Obserwuj wątek
    • kamfora Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 09:19
      Jeździ po Poznaniu tramwaj z reklamą firmy "Ogrodnik Pamięci": "zaopiekujemy
      się grobami twoich bliskich". Wyszczególniono zakres tej opieki : wydaje się,
      że
      za odpowiednią (i to wcale niewygórowaną) opłatą każdy może być zwolniony z
      obowiązku opiekowania się grobami swoich bliskich, przy jednoczesnej pewności,
      że nikt mu tego braku opieki nie wytknie.
      Szłam sobie niedawno cmentarną alejką: ileż nowych grobów przybyło!
      Na niektórych tablicach oprócz informacji o Zmarłym - wzmianka o fundatorze
      pomnika - aż nie wiadomo, komu właściwie ten pomnik postawiony...
      Cmentarze są wyrazem szacunku dla Zmarłych, opieka nad grobami bliskich -
      wyrazem pamięci o nich i miłości do nich.

      Nie potrafię (i nie chcę) zaakceptować faktu, że "lepiej" by opiekował
      się "moim" grobem opłacony przeze mnie przypadkowy człowiek, niż nikt.
      • ewelina10 Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 09:38
        kamfora napisała: > Nie potrafię (i nie chcę) zaakceptować faktu, że "lepiej"
        by opiekował się "moim" grobem opłacony przeze mnie przypadkowy człowiek, niż
        nikt.
        Czy lepiej ? Chyba tak, niż pozwolić na to, aby Nikt tam nie zajrzał.
        Nie mam nic przeciwko takiemu działaniu. Jeśli bym nie mogła osobiście pojechać
        na cmentarz, i starcza mi środków finansowych na opłacenie takiej usługi - to
        czemu nie ? Żyjemy przecież w takiej wiosce globalnej, wiele rodzin
        jest "rozrzuconych" po świecie.
        • kamfora Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 09:50
          ewelina10 napisała:

          > Czy lepiej ? Chyba tak, niż pozwolić na to, aby Nikt tam nie zajrzał.


          Ale dlaczego? Co daje to "zaglądanie" per procura?

          Czy nie masz wrażenia tworzenia jakiejś fikcji?
          • kamfora jeszcze jedno... 29.10.05, 10:08
            ...tak gwoli wyjaśnienia: ani mnie to nie oburza, ani nie zachwyca - po prostu
            rodzi chęć poznania intencji kierujących ludźmi, którzy mają potrzebę w taki
            sposób czcić Zmarłych.
          • ewelina10 Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 16:48
            kamfora napisała: > Ale dlaczego? Co daje to "zaglądanie" per procura?
            Czy nie masz wrażenia tworzenia jakiejś fikcji?

            Fikcji ? Nigdy bym tego tak nie określiła w ten sposób.

            Sądzę, że lepiej jest zapłacić za taką usługę niż pozwolić na to by grób
            porastały chwasty, zaś pomodlić się za duszę zmarłych można wszędzie bez
            względu na ew. odległości zamieszkania czy też możliwości naszego stanu zdrowia.
            • kamfora Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 19:29
              ewelina10 napisała:

              > Fikcji ? Nigdy bym tego tak nie określiła w ten sposób.
              >
              > Sądzę, że lepiej jest zapłacić za taką usługę niż pozwolić na to by grób
              > porastały chwasty, zaś pomodlić się za duszę zmarłych można wszędzie bez
              > względu na ew. odległości zamieszkania czy też możliwości naszego stanu
              > zdrowia

              No cóż - nic nie poradzę, że mam inne odczucia niż większość smile
              • mammaja Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 20:23
                Wysluchalam w tych dniach w radio audycji o takiej firmie, ktora przyjmuje
                zlecenia przez internetm, nawet z dalekich krajow. Nastepnie porzadkuje grob i
                rowniez poczta elektroniczyna wysyla zdjecia posprzatanego grobu z odpowiednimi
                kwiatkami posadzonymi. Wlascicielka tej firmy powiedziala, ze nawet ktos ja
                prosil o modlitwe przy grobie. Powiedziala, ze chetnie sie pomodli. Wiec jednak
                jest popyt na takie uslugi - szwagierka meza zlecila sprzatanie grobu swojego
                pierwszego malzonka osobom, ktore wykonuja takie uslugi na Powazkach -
                zoobowiazala spadkobiercow do egzekwowania tego, bo nie ma juz nikogo z tamtej
                rodziny. Ja ubolewam, ze nie kazdego roku moge pojechac na grob rodziny w
                Krakowie, chociaz posylam pieniadze na kwiaty. Taka polska traducja, chociaz
                moze i to przeminie. Jeszcze dodam, ze lubie odwiedzac miejsce spoczynku mamy,
                ktora mowila, tu na miejscu, bedziecie do mnie przychodzic - a do Krakowa nie
                pojedziecie. Widocznie wtedy nie bylo jej "wszystko jedno".
    • byfauch Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 10:18
      Można na to spojrzeć od strony technicznej i potraktować rzeczonego usłogodawcę
      jak narzędzie. Czy uważasz, że grabiąc ziemię palcami okazujesz większy
      szacunek zmarłemu niż czyniąc to grabkami?
      Inna sprawa, że rozstrząsanie tego w wymiarze racjonalnym nie ma żadnego sensu.
      • kamfora Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 15:20
        byfauch napisał:

        > Można na to spojrzeć od strony technicznej i potraktować rzeczonego
        > usłogodawcę jak narzędzie. Czy uważasz, że grabiąc ziemię palcami
        > okazujesz większy szacunek zmarłemu niż czyniąc to grabkami?

        Nie nie...nie o to mi chodzi. To nie jest kwestia poproszenia/wynajęcia kogoś
        do pomocy przy uprzątnięciu grobu. To jest kwestia d e l e g o w a n i a
        wszystkiego co związane z grobem na kogoś innego. Innymi słowy: wydaje mi się,
        że wszystko zmierzać zaczyna do stanu, gdzie nad wypucowanymi nagrobkami w
        dzień Wszystkich Świętych będą stali pracownicy jakichś firm paląc świeczki
        (a może nawet klepiąc pacierze).

        A przecież my nie robimy prezentów naszym Zmarłym czyszcząc groby i zapalając
        znicze - to Oni nas w tym dniu obdarowują: okazją do spotkania, zadumy,
        modlitwy...
        • ewelina10 PS kamfora 29.10.05, 17:08
          kamfora napisała:
          > A przecież my nie robimy prezentów naszym Zmarłym czyszcząc groby i zapalając
          > znicze /.../

          Tutaj się z Tobą całkowicie zgadzam. Wszystko co wokól zmarłych robimy ...
          robimy tylko dla siebie nie zaś naszym i nie naszym Zmarłym
    • byfauch Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 10:23
      Swoją drogą nazwa firmy jest cokolwiek wydumana. Kojarzy mi się z tym
      pomyleńcem, któremu gasły podłogi i powietrza.
      • felinecaline Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 11:50
        Witam wciaz babioletnio, az dziw, ze juz za pare dni listopad!
        Akurat te inicjatywe popieram, mimo ze swiat sie skurczyl i tak latwo jest
        przenosic sie z dnia na dzien nawet o tysiace km to jednak nie zawsze mogac sie
        uwolnic od wymogow zycia (w CHUjku zwiatek jest identyczny jak piatek) jestem
        zadowona, ze takie firmy istnieja, bo grobow mam sporo a bedzie mi ich tylko
        przybywac.
        A tu tylko swieczuszke zapalam (taka w typie "prawoslawnych" - polskie
        znicze "robia za" ozdobne fotofory.
    • antyproton Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 15:55
      Na poludniu wloch znany jest proceder wynajmowania placzek do konduktu
      zalobnego.
      Sa to luddzie , ktorzy idac za trumna glosno placza i wnosza okrzyki
      wyslawiajace zaslugi i charakter lezacego w niej nieboszczyka chociaz wcale go
      nie znali .
      Ale wazniejsze jest to zeby w pogrzebie uczestniczylo duzo ludzi odbyl sie w
      okazalej formie.

      Ale ja nie o tym....
      Miejsce pochowania i grob jest potrzebne tym ktorzy zostaja bo temu kto w nim
      spoczywa to juz jest wszystko jedno.
      Dlatego osobiscie wolalbym aby po kremacji moje prochy wyrzucono do morza
      (symbolicznie zylbtm nadal zjedzony przez rybki) a niech moi bliscy postawia
      sobie gdzies moja tabliczke pamiatkowa , niekoniecznie na cmentarzu zeby moc
      przy niej mnie wspominac.


      • ewelina10 Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 16:52
        antyproton napisał: Na poludniu wloch znany jest proceder wynajmowania placzek
        do konduktu zalobnego.

        Przypomniałeś mi Greka Zorbę z Anthony Quinnem, takich filmów się nie
        zapomina smile
        • lablafox Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 17:36
          Jestem za - ogrodnikami pamięci - bo z tego co wiem oni oferują sprzątanie ,
          czyszczenie grobów , czy nawet zapalenie świeczki tym ludziom , którzy sami , z
          róznych względów nie mogą tego zrobić osobiscie.
          I to jest dobry pomysł, a cóz złego ,ze ja np. ledwo chcodząc, czy majac 80
          lat , albo mieszkając na drugim końcu Polski, zleciłabym firmie sprzątanie
          wokół grobów , przecież to to samo co np. zlecenie zamiecenia ulicy czy
          wytrzepania dywanów.
          Dlaczego ma to być złem?
          Dlaczego nadinterpretacja dot. przeżywania zamiast nas.
          Jeśli zlecam , bo...to znaczy ,że myślę , chcę dbać i nie chcę pozostawić grobu
          bez oznak pamięci.
          Człowiekowi staremu czy schorowanemu też łatwiej przyjść na cmentarz ,żeby
          pobyć z bliskimi bez konieczności uciążliwego wysiłku.
          PS
          1.Dużo dałabym , aby w to upalne lato ktoś podlewał kwiaty na grobach
          najbliższych krewnych mojego męża.
          2. Chciałaby jednak mieć pewność ,że czynność za którą płacę jest wykonywana.
          • kamfora Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 19:18
            lablafox napisała:
            .
            > I to jest dobry pomysł, a cóz złego ,ze ja np. ledwo chcodząc, czy majac 80
            > lat , albo mieszkając na drugim końcu Polski, zleciłabym firmie sprzątanie
            > wokół grobów , przecież to to samo co np. zlecenie zamiecenia ulicy czy
            > wytrzepania dywanów.
            > Dlaczego ma to być złem?

            Nie, zdecydowanie nie jest to do roztrząsnia w kategoriach etycznych smile

            Ja tylko tak...przypomniało mi się dzieciństwo, towarzyszenie Babci na
            cmentarzu, gdzie dużo było grobów ziemnych, jedynie z krzyżem drewnianym...
            Teraz przybywają nowe nagrobki, cmentarze stają się coraz wieksze...
            I właśnie to, że sprzątanie grobów staje się czymś podobnym do zamiatanie ulic
            czy trzepania dywanów - jest dla mnie trudne do zaakceptowania.
    • terem Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 21:02
      Właśnie tak, Kamforo!
      Masz dużo racji.
      Wygląda to czasem tak,że opieka nad grobem to jakiś obowiązek, czasem wręcz
      dopust boży.
      Chyba stąd te pomysły na przejęcie opieki nad grobami przez firmy.
      Dla mnie to jest chore...
      Ale chyba "rynek " istnieje, skoro pojawiła się usługa.
      sad(((
      • lablafox Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 22:46
        Moje Drogie - opieka nad grobami to jest również obowiązek - czysto
        fizyczny.Uważam ,ze dbać o groby powinno się nie tylko raz do roku , ale ... no
        właśnie ale -jeśli mieszkam np. w Gdańsku , albo w Oslo , a groby mam w
        Przemyślu to co , w związku z tym ,że nie mogę tam dojechać przynajmniej raz na
        tydzień , maja być zaniedbane i sprawiać wrażenie zapomnianych?
        Usługę tę poszerzyłabym jeszcze o dowóz klienta na cmentarz.Podwiozą , mam
        problemy zdrowotne , zawiozą mnie wózkiem czy meleksem , zapalam świeczkę ,
        posiedzę , porozmawiam , wracam do domu szczęśliwa ,że czysto ,że schludnie ,
        że byłam , albo miałam możliwość być.
        Jak zaznaczyłam , moim zdaniem jest to oferta dla ludzi , którzy nie mogą , z
        różnych wzgledów czynić to osobiście.
        I nie mówię tu o cmentarzach , które są w miasteczkach czy wsiach , tuż pod
        bokiem, pod ręką , gdzie często pójście na groby to spacerek .
        Przyznam się ,że gdy raz w miesiącu jedziemy na groby bliskich mojego męża ,
        przy tych wszystkich wypucowanych , zagrabionych , itp grobach sąsiednich jest
        mi wstyd ,że usuwam kwiaty już dawno zwiędłe , albo ,że te , które posadziłam
        uschły , choć pompa jest o 2 kroki dalej.W tej miejscowości już nikt z rodziny
        nie mieszka , a wszyscy znajomi są w wieku bardzo podeszłym i trudno ich
        prosić , abuy podlali kwiaty czy sprzątnęli gdy coś uschnięte.
        Oboje z mężem nie traktujemy wyjazdów tam , jako dopust boży.
        Jedziemy z potrzeby serca i serdecznego obowiązku.
        Co innego pamięć o bliskich.
        Ją się nosi w sobie bez względu na oddalenie i jakość grobów.
        • kamfora Re: Ogrodnik pamięci 29.10.05, 23:40
          lablafox napisała:

          > Przyznam się ,że gdy raz w miesiącu jedziemy na groby bliskich mojego męża ,
          > przy tych wszystkich wypucowanych , zagrabionych , itp grobach sąsiednich
          > jest mi wstyd ,że usuwam kwiaty już dawno zwiędłe , albo ,że te , które
          > posadziłam uschły , choć pompa jest o 2 kroki dalej.

          No właśnie - wstyd...dlaczego i przed kim? Co jest wstydliwego w opadłych
          liściach, zwiędłych kwiatach? Cmentarz z natury swej ma przypominać o
          przemijaniu...Czy to pucowanie/polerowanie nie jest przypadkiem próbą ucieczki
          przed takimi myślami?
          • lablafox Re: Ogrodnik pamięci 30.10.05, 12:04
            kamfora napisała:

            > lablafox napisała:
            >
            > > Przyznam się ,że gdy raz w miesiącu jedziemy na groby bliskich mojego męż
            > a ,
            > > przy tych wszystkich wypucowanych , zagrabionych , itp grobach sąsiednich
            > > jest mi wstyd ,że usuwam kwiaty już dawno zwiędłe , albo ,że te , które
            > > posadziłam uschły , choć pompa jest o 2 kroki dalej.
            >
            > No właśnie - wstyd...dlaczego i przed kim? Co jest wstydliwego w opadłych
            > liściach, zwiędłych kwiatach? Cmentarz z natury swej ma przypominać o
            > przemijaniu...Czy to pucowanie/polerowanie nie jest przypadkiem próbą
            ucieczki
            > przed takimi myślami?
            >
            >

            Nie Kamforo , nie jest żadną próbą ucieczki.
            Jeśli uważnie przeczytasz to zauważysz ,że ja piszę o całym roku na cmentarzu ,
            w tym i upalnym lecie, zwłaszcza upalnym lecie.
            Opadłe liście mi akurat nie przeszkadzają , dodają tylko piękna,a wstyd o
            którym piszę dotyczy mojego samopoczucia - uważam ,że Rodzice mojego męża byli
            bardzo porządnymi i uczciwymi ludźmi , szlachetnymi, więc i po śmierci należy
            im się szacunek wyrażony choćby tym ,że grób ich jest zadbanym - nie dla
            innych , dla mnie samej i dla mojego męża.
      • kamfora Re: Ogrodnik pamięci 30.10.05, 06:48
        terem napisała:

        > Wygląda to czasem tak,że opieka nad grobem to jakiś obowiązek, czasem wręcz
        > dopust boży.

        Aż się boję napisać, bo nie jestem pewna, czy piszemy o tym samym, Terem.
        Mnie chodzi o to, że ostatnimi czasy opieka nad grobami stała się jakby sztuką
        dla sztuki. Cały ten "przemysł cmentarny": środki czyszczące marmur/granit,
        środki polerujące,szmatki, szczotki...znicze o zapachu waniliowym, sztuczne
        kwiaty wyglądające "jak prawdziwe"..."a sąsiadka myje/poleruje płytę 2 razy w
        tygodniu, a ja tylko raz na dwa miesiące mogę - trzeba zapłacić komuś, bo mój
        grób nie gorszy"...

        A we mnie rodzi się bunt...
        • ewelina10 Re: Ogrodnik pamięci 30.10.05, 08:23
          kamfora napisała: > A we mnie rodzi się bunt...

          Wiesz Kamforo ... ale ostatnim wpisem skręciłaś zupełnie temat wink

          pozdrawiam
          • byfauch Re: Ogrodnik pamięci 30.10.05, 08:32
            Wcale nie skręciła.
            W rzeczywistości o to jej właściwie chodziło.
          • kamfora Re: Ogrodnik pamięci 30.10.05, 09:19
            Nie wydaje mi się...a przynajmniej nie chciałam skręcać smile
            Wiesz - Forum nie jest dla mnie prezentowaniem jakichś przemyślanych do końca
            teorii. Przemyślenia innych Forumowiczów dają mi impuls do rozwijania
            zaczętych tematów, wnioski rodzą się niejako "on line".Zdaję sobie sprawę, że
            dla niektórych może to być wręcz oburzające (a przynajmniej infantylne), ale
            ja tak mam.
            Ogrodnik pamięci wychodzi naprzeciw potrzebie, która zrodziła się wskutek
            narzucenia pewnych standardów. "Dbanie o groby" zaczyna zmierzać do codziennej
            krzątaniny wokół tych grobów.

            Pozdrawiam
            • mammaja Re: Ogrodnik pamięci 30.10.05, 10:42
              Pamietajcie jeszcze, ze wlasnie cmentarze sa miejscami pamieci narodowej.
              "Zwiedzajac" pare temu Cmenatarz Powazkowski po raz pierwszy z przewodnikiem i
              komantarzem historycznym wyraznie, poczulam ten przeplyw czasu od 1791 roku,
              daty jego zalozenia. Przeciez haslo "ratujmy stare Powazki" i odnawianie grobow
              za spoleczne pieniadze nikogo nie dziwi.I nie musi to dotyczyc akurat tak
              historycznego miejsca - kazdy wiejski cmentarzy z latami staje sie kopalnia
              wiedzy o mieszkancach tej ziemi. Jestem przeciw tym "konkursom pieknosci" jakie
              widzimy teraz wsrod pomnikow,bogactwu wystrojow, tym wloskim marmurom, ktore w
              klimacie polskim moga okazac sie nietrwale, tej "konkurencji" w strojeniu. Ale
              rownoczesnie
              jakze smutne sa zarosniete zielskiem groby na Ukrainie, gdzie za chwile znikna z
              powierzchni ziemi - a wraz z niemi pamiec. E tam, rozpisalam sie chyba za bardzo....
            • mantra1 Re: Ogrodnik pamięci 30.10.05, 11:19
              A czy wiesz, jak wyglada taki grob, ktorego nikt przez rok, czy wiecej nie
              sprzata, zwlaszcza jesli cmentarz jest zadrzewiony? Zamienia sie on w kupke
              uschnietych lisci, a nie konserwowany nagrobek "lubi" popekac pod wplywem
              zamarzajacego deszczu, czy lezacego na nim za dlugo sniegu. Po co w takim razie
              w ogole zamawiac plyty nagrobne? Czy nie prosciej i taniej usypac kopczyk z
              ziemi i zostawic wszystko silom natury?
              Nie, nie jestem zwolenniczka nadmiernego pucowania, ani "zycia
              towarzysko-sasiedzkiego" na cmentarzu, wrecz przeciwnie kiedys nawet zwrocilam
              uwage znajomej rodzicow, ktora w Swieto Zmarlych przyszla zapalic swieczke na
              grobie mojego Taty i Babci, rozsiadla sie na naszej laweczce i zaczela opowiadac
              o swoich alergiach, nie pozwalajac pomilczec, ani powspominac. Nie startuje w
              konkursie na najlepiej posprzatany, ani najpiekniej udekorowany grob i w ogole
              rzadko chodze na cmentarz, bo dla mnie moich bliskich tam nie ma. Oni sa
              zupelnie gdzie indziej, w moich wspomnieniach, w moich myslach, na fotografiach,
              w przedmiotach, ktore do nich nalezaly... Grob dla mnie to tylko symbol, ale
              przeciez i o symbole trzeba jakos dbac. Czy nie raza cie pomniki wielkich ludzi
              w "naturalny" sposob pokryte ptasim guanem? Wlasnie wczoraj bylam na Powazkach i
              z samego tylko grobu zmiotlam dwa worki uschnietych lisci, po czym wytarlam
              slady po ptaszkach. I z pewnoscia, gdybysmy z jakiegos powodu nie mogly tego z
              mama zrobic osobiscie zlecilybysmy taka usluge odpowiedniej osobie, tak jak
              latem w czasie wyjazdow zlecamy podlewanie trawy i kwiatkow wokol grobu jednemu
              z pracownikow cmentarza. Alternatywa moze byc tylko pozostanie w domu, albo
              pozostawienie grobu silom natury. I wisi mi w tym momencie opinia cmentarnych
              sasiadow. W domu tez sprzatam nie dlatego, ze maja przyjsc goscie, ale dlatego,
              ze zle sie czuje w nieposprzatanym mieszkaniu. A kiedy nie mam na to czasu, albo
              mi sie nie chce - zamawiam platna pomoc.
            • lablafox Re: Ogrodnik pamięci 30.10.05, 12:11
              kamfora napisała:

              > Nie wydaje mi się...a przynajmniej nie chciałam skręcać smile
              > Wiesz - Forum nie jest dla mnie prezentowaniem jakichś przemyślanych do
              końca
              > teorii. Przemyślenia innych Forumowiczów dają mi impuls do rozwijania
              > zaczętych tematów, wnioski rodzą się niejako "on line".Zdaję sobie sprawę,
              że
              > dla niektórych może to być wręcz oburzające (a przynajmniej infantylne), ale
              > ja tak mam.
              > Ogrodnik pamięci wychodzi naprzeciw potrzebie, która zrodziła się wskutek
              > narzucenia pewnych standardów. "Dbanie o groby" zaczyna zmierzać do
              codziennej
              >
              > krzątaniny wokół tych grobów.
              >
              > Pozdrawiam

              Przesadzasz Kamforo to raz , a po drugie przed czym się buntujesz?
              Po trzecie stosunek do grobów , czystości , polerowania , pucowania itp jest
              osobistą sprawa pucownika - jeden to robi codziennie , drugi raz na rok i w
              czym więc problem .
              Dlaczego ktoś ma używac tylko wody i szmaty do pucowania , a nie czegośtam co
              ułatwia konserwacje , tylko dlatego ,że ktoś obok się buntuje?
              Perzyznam się ,ze mi osobiscie nie przeszkadza nic z tych rzeczy , nawet
              zaniedbane groby - smutno mi jedynie ,że ktoś żył na tym świecie , coś robił ,
              do czegoś dązył , a teraz leży zapomniany - stawiam świeczkę na takim grobie ,
              i pomyśle o leżącym , zmówię zdrowaśkę i wieczny odpoczynek.
    • ewelina10 Wirtualne nagrobki 30.10.05, 19:32
      Można i w ten sposób uczcić zmarłych. Utrzymanie grobu nic nie kosztuje. Serwis
      przeznaczony jest zarówno dla wierzących jak i niewierzących, dla osób znanych
      i mniej znanych, można również stworzyć nagrobek z dostępem tylko dla swojej
      rodziny i bez obawy, że ktoś może coś zniszczyć, ukraść ...
      GW: "W Polsce do takich pomysłów wciaż podchodzimy sceptycznie, ale w Japonii
      czy Ameryce takie cmentarze są bardzo popularne /.../ witryny tego typy są na
      czwartym miejscu pod względem odsłon"

      No cóż, dla nas 40+ z pewnością wygląda to futurystycznie, ale za rok, dwa ...

      www.zaduszki.com/index.php#misja
      • bodzio49 Re: Wirtualne nagrobki 31.10.05, 20:04
        ewelina10 napisała:

        > No cóż, dla nas 40+ z pewnością wygląda to futurystycznie, ale za rok,
        dwa ...
        >
        Ja już dawno zaproponowałem w albumie taką stronkę poświęconą tym co odeszli. I
        taka stronka istnieje. Każdy z uczestników może tam zapalić świeczkę komu
        zechce. Nie jesteśmy więc znowy tacy "do tyłu"
        A co do meritum to także uważam, że każdy robi jak uważa i mnie to nie
        przeszkadza. Cyganie na naszym cmentarzu to cale budowle z marmurów stawiają.
        Utrzymanie tego w takim idealnym stanie kosztuje na pewno sporo. Ale jeśli na
        to mają i to lubią....
    • byfauch Link dla Lablafox 31.10.05, 15:53
      wiadomosci.onet.pl/1187831,11,item.html
      smile))
      • lablafox Re: Link dla Lablafox- dzięki 31.10.05, 21:11
        dzięki za troskę , ale ja nie mam problemów z odnalezieniem grobów rodzinnych .
        Mam je dokładnie umiejscowione - w sercu i w konkrtetnych kawałkach cmentarnej
        ziemi.
        Właśnie dziś szorując nagrobną płytę , bo na czarnym starym granicie i kurz (bo
        susza) i liście zostawiają swoje ślady stwierdziłam ,że grób ten istnieje od
        100 lat i 5 miesięcy.
        • verbena1 Re: Cmentarze 03.11.05, 16:03
          Dzis, wracajac z pracy wstapilam na cmentarz. Nieduzy ,z pieknymi nagrobkami z
          marmuru i pomnikami. Zadnych kwiatow i sladow obecnosci ludzkiej. Groby
          zasypane liscmi, cisza i ten specyficzny nastroj sklaniajacy do zadumy.
          Nasunelo mi sie porownanie z polskimi cmentarzami pelnymi kwiatow i blichtru i
          obchodzonym niedawno Swietem Zmarlych.
          Rozumiem ,ze tradycja tak nakazuje ale... czy nie posuwamy sie w tym
          przesciganiu sie w przystrajaniu grobow i calej tej otoczce w strone komercji
          lub pokazania sie na co nas stac?
          Ten masowy szturm na cmentarze, groby zastawione kwiatami i swieczkami po
          brzegi, rewia futer i lisow. Komu jest to potrzebne? Zmarlym czy zywym.
          Czy jest w tym wszystkim miejsce na prawdziwa zadume i skupienie.
          Czy nie przeszkadzamy zmarlym w ich spokojnej egzystencji.
          Powoli nabieram dystansu do takich masowych zjazdow i dlatego takie ,dziwne byc
          moze, dzisiejsze refleksje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka