Dodaj do ulubionych

World AIDS Day - 1 December 2005

02.12.05, 01:22

1 grudnia - Światowy Dzień Walki z AIDS.

W Monachium odbyla sie z tej okazji uroczystosc rozdania nagrod medialnych organizowana przez Hubert Burda Media - transmitowana live w TV.

Uczestniczylo ponad osmiuset prominentnych gosci z calego swiata.
W kategorii "Charity" nagrode otrzymal William J.Clinton - "Manager of humanity".

Do nagrody dolaczono czek dla fundacji Clinton'a
Clinton Foundation w wysokosci osmiu milionow euro pochodzacy z prywatnego konta Michael'a
Schumacher'a.
W czasie calego programu zebrano, oprocz tego, ponad trzydziesci osiem milionow euro na walke z AIDS'em oraz pomoc ofiarom kataklizmow !

W naszym kraju w tym samym czasie byla awantura o łaskę dla Sobotki - rzadzimy
sie wiec swoimi prawami - czy my jeszcze w ogole nalezymy do społecznośći
Narodów Świata ?
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: World AIDS Day - 1 December 2005 02.12.05, 10:34
      Dla milosciwie nam panujacych HIV najwyrazniej nie jest waznym tematem.
      • skynews Re: World AIDS Day - 1 December 2005 02.12.05, 15:22

        Nie tylko milosciwie nam panujacych - w mediach polskich bylo nic lub prawie nic
        na temat World AIDS Day - Polacy widac nie lubia "pieknych i bogatych", ktorzy do tego jeszcze lekka reka daja miliony na szlachetne cele.

        Po takich imprezach jak ta wczoraj mozna znakomicie zobaczyc jaka przepasc dzieli nas od cywilizowanych narodow swiata - niestety.

        O szacunku dla zycia nawet nie wspomne - dla przecietnego Polaka AIDS to tylko "choroba pedalow" !

        Enjoy !
        • antyproton Re: World AIDS Day - 1 December 2005 02.12.05, 22:14
          Tak , tak , to polskie firmy farmaceutyczne trzymaja kurczowo patenty na
          leki przedluzajace zycie chorym na AIDS , proponujac biednym krajom 3°
          swiata leki pelnoplatne.

          I to polska firma tytoniowa preznie rozprzestrzeniajaca nowotwory pluc na
          kuli ziemskiej jest glownym sponsorem Ferrari z ktorej to kasy
          miesiac w miesiac plyna na konto Schumachera kolorowe euro w wesolym i
          liczebnym pochodzie.

          Ja tam juz wole nasza Sikorke z jej malymi swinstewkami .

          smile)
          • dado11 Re: World AIDS Day - 1 December 2005 03.12.05, 00:15
            Dziś radiowa Trójka zebrała ok. 40 tys. zł na rodzinne domy dziecka licytując jakieś podkoszulki i
            grafiki, i tak będzie robić co tydzień do końca rokusmile To na pewno nie te progi, ale zawszesmile
            A wspomnij Owsiaka!.... To jest naprawdę cośsmile)))
            Pozdr. D
            • skynews Re: World AIDS Day - 1 December 2005 03.12.05, 04:48

              Dado,
              wydaje mi sie ze nie ma znaczenia kto ile dal lub ile zebral - wazna jest
              inicjatywa i zaangazowanie, chwała wiec rowniez Owsiakowi.

              Jestem zawiedziony ze wsrod prominencji i gosci z calego swiata zabraklo
              Polakow, to tak jak bysmy nalezeli do innego swiata.

              Pozdrawiam
          • skynews Re: World AIDS Day - 1 December 2005 03.12.05, 04:39

            Opracowanie skomplikowanej technologii i wytwarzanie jakiegoś produktu
            kosztuje.
            Ustalenie w jaki sposób i w jakiej formie bedzie finansowane leczenie
            nalezy do rzadow okreslonych krajow a nie do firm farmaceutycznych.
            Tak wiec nie za bardzo wiem o co Ci chodzi.

            Sponsorowanie Ferrari - chlopak byl najlepszy w F1, jest wielkie zainteresowanie
            mediow, ma fanów na calym swiecie i doskonalego menadżera wiec chyba normalne
            ze zarabia miliony !
            Wazne ze nie jest obojetny na cudze krzywdy i cierpienia - nie kazdy milioner
            jest w stanie zdobyc sie na taki gest.
            Tez nie za bardzo wiem o co Ci chodzi, pomijajac to ze nikt nikogo nie zmusza
            do palenia tytoniu.

            Enjoy !
            • antyproton Re: World AIDS Day - 1 December 2005 03.12.05, 10:50
              skynews napisał:

              Opracowanie skomplikowanej technologii i wytwarzanie jakiegoś produktu
              > kosztuje.

              Tak, tylko w przypadku lekarstw ratujacych zycie nie powinno stosowac sie tych
              samych praw ekonomicznych jak w stosunku do kamery cyfrowej czy wifi .
              Rzady panstw o najwiekszym odsetku ludzi zakazonych wirusem HIV nie maja w tej
              sprawie zadnego glosu bo nie dysponuja srodkami , natomiast rzady panstw ktore
              te srodki posiadaja debatuja czy anulowac dlug panstwom afryki oraz jak
              mozna by bylo zrobic biznes na handlu bogactwami naturalnymi afryki i
              dystrybucja wody pitnej przez miedzynarodowe koncerny.

              Moze jestem niedostosowany , ale dla mnie na widok chorej ugandzkiej matki i
              jej lezacego obok malego i juz zarazonego dziecka zysk producenta lekow
              niewiele mnie obchodzi.Ponadto my wszyscy placimy wygorowane ceny za leki,
              dzieki nam robia miliardowe fortuny zarzady tych firm tak wiec nie mam dla nich
              zadnego wytlumaczenia.

              Mysle ze wiesz jak wyglada sprawa ustalen cenowych miedzy producentami lekow
              i ministerstwami zdrowia w roznych krajach ?
              • skynews Re: World AIDS Day - 1 December 2005 03.12.05, 16:34

                Na pewno w polityce koncernow farmaceutycznych jest wiele sprzecznych punktow,
                ale gdyby nie dbyly o swoje finanse to nie byly by w stanie wiele zdzialac -
                jedna z zelaznych zasad ekonomii.

                Sa jeszcze np. takie pudla z blachy, ktorych wszedzie pelno, jezdzace najczesciej na czterech kolach, robiace okropny halas i produkujace
                toksyczne gazy skutecznie zatruwajace srodowisko naturalne powodujac
                jednoczesnie "efekt cieplarniany" majacy doprowadzic do przyspieszenia
                zadlady zycia na naszej planecie.
                To nie wszystko:
                ta nieprzerwanie toczaca sie lawina blachy zabija rocznie tylko w Polsce
                tysiace istnien, rowniez ludzkich duzych i malych.
                Co jest w tym wszystkim fascynijace: malo kto chce z tych "niszczycieli"
                zycia na ziemi dobrowolnie zrezygnowac !!!

                Czy w tym kierunku ma sie rozwijac nasza dyskusja ?

                Szukam wlasnie artykulu z "Przekroju" gdzie byly opisane skutki rozdawania
                za darmo (finansowany przez UNO) lekow roznego rodzaju, rowniez tych lagodzacych przebieg AIDS w jednym z krajow afrykanskich - efekt koncowy byl katastrofalny,
                miedzy innymi spowodowany ogromna niewiedza i brakiem odpowiedniego zaplecza medycznego(wstawie link jak znajde).

                Sprawy ustalen cenowych to jedno z najwiekszych swinstw na tej ziemi, ale
                nie wiem czy to nie jest osobny temat.

                Enjoy !
                • antyproton Re: World AIDS Day - 1 December 2005 03.12.05, 18:51
                  Jezeli pomoc lekowa nie przyniosla efektow to tylko dlatego ze nie byla dobrze
                  dystrybutowana.Wszystkie szpitale w Afryce maja ten sam jeden problem :
                  brak lekarstw .
                  Ratuja sie jakos dzieki zakupom m.in. w Indiach gdzie produkuje sie leki w duzo
                  nizszej cenie.

                  Osobiscie podchodze z rezerwa do darowizn jednej milionowej czesci swojego
                  majatku przez osoby bogate na cele charytatywne informujac przy tym opinie
                  publiczna.
                  Niech pojada w miejsca nedzy i glodu i pomagaja wlasnorecznie przez tydzien,dwa
                  w szpitalach , domach pomocy czy na misjach .
        • jej_maz Re: World AIDS Day - 1 December 2005 03.12.05, 04:51
          skynews napisał:

          > dla przecietnego Polaka AIDS to tylko
          > "choroba pedalow" !



          Gdzies kiedys wpadla mi w oczy (i to gdzies tu w Kanadzie) opinia, ze
          (parafrazujac dla potrzeb kontekstu); "a nie jest? tylko jedni sa bi a inni
          oddali krew i zrobil sie bajzel". Podobno ilosc zbieranych pieniedzy na
          potrzeby walki z AIDS, sa nieproporcjonalnie wyzsza niz te zebrane na inne i to
          o duza wiekszym zasiegu plagi, jak np; waka z nowotworami. We wspomnianej
          wypowiedzi byly przetoczone liczby i zrodla... bede musial poszperac przy
          odrobinie wolnego czasu... Mam jednak osobiste wrazenie, ze w pewnym
          stopniu "rozdmuchiwuje sie" temat ze wzgledu na jego "polityczna poprawnosc" i
          ze nie ma odwaznych na powiedzenie tego glosno.

          Wiem, wiem... teraz to nawet za przytoczenie czyis opinii nienawisc do mnie
          nawet jesli nie wypowiedziana, to bedzie ewidentnie wyczuwalna na naszym forum,
          ale zastanowmy sie; czy wlasnie progress (we wszystkim) nie jest osiagany
          dzieki konfrontaji roznych pogladow? Czy tylko dzieki "dzisiajkom" to forum
          jest takie ciekawe?
          • skiela1 Re: World AIDS Day - 1 December 2005 03.12.05, 05:18
            jej_maz napisał:

            Podobno ilosc zbieranych pieniedzy na
            > potrzeby walki z AIDS, sa nieproporcjonalnie wyzsza niz te zebrane na inne i to
            >
            > o duza wiekszym zasiegu plagi, jak np; waka z nowotworami.

            To chyba prawidlowo.
            Nowotworem jeszcze sie nikt nie zarazil a AIDS jest niestety zarazliwa plaga.
            • jutka1 Re: World AIDS Day - 1 December 2005 03.12.05, 10:01
              Tak jak Elzbieta napisala.
          • jutka1 Re: World AIDS Day - 1 December 2005 03.12.05, 10:00
            To ta osoba, ktora cytujesz, nie ma zielonego pojecia o czym mowi, nic nie wie o
            tym, gdzie geograficznie i na jakim etapie jest ta epidemia, i jakich grup
            dityka (statystycznie).
            Osoby zarazone przez transfuzje krwi ("bi" z definicji moze?), ktore sa aktywne
            seksualnie, przekazuja wirusa swoim heteropartnerom, ci z kolei podaja dalej.
            Narkomani (niekoniecznie bi czy geje) zarazaja pare prostytutek, a chlopcy i
            panowie placa za usluge i... przynosza wirusa do domu, i nawet superhetero
            monogamiczna zona sie nie ustrzeze. Itp. itd.

            Choroba ta wg. lekarzy i badaczy dawno przestala dotykac li-tylko odizolowanych
            "grup zagrozenia". A w zaleznosci od kraju, stopnia uswiadomienia seksualnego,
            rozprzestrzenia sie wolniej lub predzej.

            Moze Cie zainteresuje artykul o HIV w Rosji i na Ukrainie, pare interesujacych
            Cie watkow tam jest.
            www.przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=827&Itemid=49
            PS. To, ze ktos sie z Toba w jakichs tematach nie zgadza, nie oznacza nienawisci.
            • jej_maz Re: World AIDS Day - 1 December 2005 03.12.05, 17:20
              Rok 2000 - 552.000 zmarlo w samych US... 1500 dziennie. Zeby nie bylo
              watpliwosci - jest to liczba tych co zmarli na raka tylko w jednym
              dwutysiecznym roku, podczas gdy w ciagu czterech lat 1999-2003 na AIDS
              zmarlo "raptem" 15,798 osob, czyli powiedzmy srednio 4.000 rocznie... duzo
              mniej niz jeden procent (dokladnie 0.72%) ofiar raka! Na dokladke liczba ofiar
              nowotworow zwieksza sie co roku, podczas gdy liczba ofiar AIDS maleje wyraznie
              z kazdym rokiem (podkreslam; w USA). Wszystko to znalazlem na szybko pod tym
              adresem www.avert.org/statsum.htm i
              www.cancure.org/statistics.htm
              Rzuca mi sie rowniez w oczy statystyka KTO choruje na raka; tylko 11% poprzez
              kontakty heteroseksualne, podczas gdy pozostale 89% to homoseksualisci i
              narkomani. Nie wyciagam tu zadnych wnioskow, ale nie moge oprzec sie wrazeniu,
              ze jest to choroba stylu zycia, podczas gdy rak nie wybiera. Staralem sie na
              szybko znalesc jakies dane na temat funduszy idacych na AIDS i choroby
              nowotworowe - nie znlalzem nic wiarygodnego, godnego cytowania, ale znowu...
              mam watpliwosci co do proporcji funduszy pamietajac o tym 0.72%.

              Jeszcze jedno; jakby na to nie popatrzec jest to tragedia, o ktorej kazdy
              czlowiek powinien zdawac sobie sprawe. Wiem o sytuacji w Afryce i w innych
              regionach - jest zle. Powtorze jednak cos, co juz pisalem; wzrost znaczenia KK
              w Afryce jest proporcjonalny do rozwoju epidemii na tym kontynencie i dlatego
              mam powazne obiekcji do polityki kosciola propagujacej wstrzemiezliwosc zamiast
              prewencji. Podobno prezerwatywy sa najskuteczniejszym sposobem unikniecia
              zarazenia i moim zdaniem utrudnianie dostepu do nich ludziom na bazie religii,
              powinno byc tak samo traktowane, jak odpowiedzialnosc firm produkujacych
              papierosy za raka pluc.
              • skynews Re: World AIDS Day - 1 December 2005 04.12.05, 07:59

                Mysle ze niewlasciwym tropem idziecie.

                Typy:
                Sir Julian Huxley "Nadmierna populacja, jest moim zdaniem, najwiekszym niebezpieczenstwem przed jakim stanie w przyszlosci nasz gatunek"

                Club of Rome - "Limits to Growth" published 1972:
                ""We have shown, that in the world model the application of technology to apparent problems of resource depletion or pollution or food shortage has no impact on the essential problem, which is exponential growth in a finite and complex system... It has led us to one conclusion that appears to be justified under all the assumptions we have tested so far. The basic behaviour mode of the world system is exponential growth of population and capital, followed by collapse."

                Enjoy !
    • jej_maz Nie najgorzej... 07.12.05, 02:34
      "250 milionów na zwalczanie nowotworówGoszczący w warszawskim Centrum Onkologii
      premier Kazimierz Marcinkiewicz poinformował, rząd przeznaczy w przyszłym roku
      250 milionów zł na realizację narodowego programu zwalczania chorób nowotworowych".
      rzeczpospolita.pl/News/1,10,15143.html#15143
      • oktoberka Re: Nie najgorzej... 07.12.05, 08:53
        Ciekawe z czego zabiorą lub jakie podatki podniosą. Takie teksty to słychać co
        chwila, szczególnie na początkusmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka