Dodaj do ulubionych

Dzisiajki 156- juz prawie marcowe

24.02.06, 18:24
Marcowe idy, marcowe dzisiejki, marcowe koty - wszystko przybliza nam
wiosenke, chociaz jej nie widac! No i ostatki z balami i szalenstwem przed nami smile
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Dzisiajki 156- juz prawie marcowe 25.02.06, 00:20
      Wrocilam z milego spotkania u przyjaciol, udalo sie nie rozmawiac o polityce,
      to juz sukces. Jak to dobrze, ze jutro sobota! Milego weekendu!
      • jutka1 Bura sobota 25.02.06, 08:48
        Szaroburo. Chlodno, wilgoc w powietrzu, ogolnie niezbyt przyjemnie.
        Niedlugo jade do serwisu wymienic wycieraczke. 200+ PLN, psiakosc sad
        Potem zakupy, potem wizyta u rodzicielki, potem moze praca ("moze", bo slynny
        klient wczoraj nie przyslal zlecenia w ostatecznej wersji, tak jak i przez
        poprzednie dwa obiecane dni). Brak szacunku dla czasu innych, ot, co -
        obserwuje czesto, niestety.

        Oj, chyba zaczynam marudzic, wiec na wszelki wypadek sie oddale, zyczac
        wszystkim milej soboty smile
        • fedorczyk4 Słoneczna sobota 25.02.06, 09:57
          Nie żeby niebo bezchmurne, ale jest, jest słońce. Życzę miłego week endu i gnam
          na spacer.
          • mammaja Re: Słoneczna sobota 25.02.06, 10:52
            Nawet zimowy pejzaz wyglada pieknie w tym sloncu! Niedlugo wyruszamy na jakies
            zakupy, bo dom wyjedzony do cnasmile Wrzucilam do albumu zdjecie Czerwonych Makow,
            bo taki sympatyczny zespol! Mam nadzieje, ze dzien minie bez szczegolnych
            niespodzianek, czego i wam zycze smile
            • ewelina10 Re: Słoneczna sobota 25.02.06, 12:34
              U nas słonecznie. Strasznie cieszę się, bo mamy dzień Tuptusia. Młodych
              zachęcam do wolnego dnia i bez zobowiązań.

              Nie poznaję mżonka. Kiedy został dziadkiem złagodniał, skruszał i wręcz na
              potęgę rozpieszcza malucha. W stosunku do synów był bardziej surowy i nie miał
              tyle cierpliwości ani czasu smile

              Dziadka miłość jest ślepa, ale w tym domu to nie jedyna osoba, która odczuwa
              potrzebę spaczenia smile))) Wielkie zakupy zrobione, i czekają by hojnie
              obdarować i nie przegapić szansy.
              • lablafox Re: Słoneczna sobota 25.02.06, 13:52
                Sobota pochmurna .
                W domu małe .
                Gralismy w Chinczyka.
                Teraz młode pływają w wannie więc chwila dobroci dla mnie.
                Ewelino z okazji Tuptusiowego Swieta wszystkim wszystkiego co dobre zyczę.
    • ewelina10 Re: Lbx 25.02.06, 14:27
      Tuptuś ma święto cotydzień, bo wtedy "dziadki" go do siebie zabierają smile))))
      • kornikuno Re: Ewelino.... 25.02.06, 15:41
        ....
        milego Tuptusiowego Swieta...
        No coz, Dziadkowie zostajac takowymi - lagodnieja, widze to po moim MMZ, bo z
        wymagajacego Tatki ( sam wychowywal swoje dzieci, od kiedy mialy 2 i 3 latasurprised)
        stal sie na wszystko ( no praaaaawie) pozwalajacym Dziadkiem.Tak to juz jest!

        Pogodnego dnia
        IzaBella

        • ewelina10 Re: Ewelino.... 25.02.06, 17:01
          Korniczku mój mżonek to z takich, co to w kuchni rzadko bywają i w miękkim
          fotelu nie usiedzą.

          Późno ta przemiana, no ale dawniej nie było się jeszcze dziadkiem ... smile))))

          hy hy hy i pomyśleć ... mój mżonek twierdził, że niańczenie dzieci to babska
          powinność a męska rzecz - zarabiać te "prawdziwe" pieniądze na swoją kobietę.
          • kornikuno Re: Ewelino.... 25.02.06, 17:42
            smile))))))))))))
            no wlasniewink szczegolnie to "nanczenie" dzieci....
            IzaBella
    • jutka1 Niedziela 26.02.06, 09:40
      Znowu pada snieg. Skonczy sie to kiedys w koncu?
      Przede mna wiekszosc dnia na spokojnie w domu. Skoncze ksiazke, zaczne druga,
      poslucham muzyki, i po prostu "pobede". Po poludniu wyjazd do znajomych, moze mi
      sie w koncu uda pchnac sprawe neostrady.
      Relaksujaca niedziela, ot co.

      Milego dnia wszystkim smile
      • ewelina10 Re: Niedziela 26.02.06, 10:02

        Śnieg wolno pada, zima nie odpuszcza, a my jedziemy "łódkę" obejrzeć smile
        • joujou Re: Niedziela 26.02.06, 14:18
          >Dzień dobry w niedzielę smileJestem właśnie po
          godzinnym spacerze.Na dworze ciepło,przepiękne
          słońce na przemian ze śnieżną zadymką(teraz zadymka
          się uspokoiła).Te niedzielne spacery zawsze dobrze na
          mnie wpływają i zamierzam je kontynuować.
          • verbena1 Re: Niedziela 26.02.06, 14:52
            Pojechalam troche sie przewietrzyc. Pusto, na sciezkach rowerowych nieliczni
            entuzjasci dwoch kolek. Zanioslo mnie na targ staroci. Lubie ogladac te
            wszystkie dziwne rzeczy ,stare plyty,ksiazki, niekompletne serwisy,obtluczone
            garnki,figurki z porcelany. Dla kazdego cos milego.
            Zatrzymalam sie przy straganie z ksiazkami bo zauwazylam tytul "Polski pejzaz w
            akwareli". Wdalam sie w rozmowe ze sprzedajacym. Jedno trzeba przyznac
            Holendrom, latwo nawiazuja rozmowe i sa bardzo otwarci. Mily pan opowiedzial
            swoje przygody podczas wizyty w Polsce. Potem zeszlismy na tematy kulinarne i
            tak zeszlo nam pol godziny na pogawedce.
            Kupilam ksiazke o ludowych strojach holenderskich wydana 30 lat temu. Prawie
            antyk za smieszna cene. Swietne zdjecia kobiecych nakryc glowy.

            Teraz zabieram sie do dalszej mrowczej pracy nad filmami video. Wczoraj przez
            nieuwage skasowalam caly zrobiony film. Pare godzin pracy!
            Jutko, czlonkowstwo w klubie mam chyba zapewnione?smile)))
            • jutka1 Re: Niedziela 26.02.06, 15:50
              Masz na mysli klub... "roztargnionych, nieuwaznych..."?
              (nie chce uzywac slowa blondynka, zeby nie urazic kolezanek o tym kolorze wlosow
              smile))
              • joujou Re: Niedziela 26.02.06, 16:22
                >Verbenko,też bardzo lubię takie targi
                staroci.Może udałoby Ci się zrobić fotki
                tych nakryć głowy i wkleić,jako ciekawostkę?
                • verbena1 Re: Niedziela 26.02.06, 19:35
                  Jutko - klub nieuwaznych, ha,ha ,coz za subtelne okreslenie. Zgadzam siesmile

                  Jou, jak tylko zeskanuje zdjecia z ksiazki, nie omieszkam wkleic do albumu.
                  Z pracy nad filmami nici, sasiadka zaprosila na kawe i przesiedzialam tam cale
                  popoludnie. Maja dwoch malych urwisow,pobawilam sie z nimi chwile i poczulam
                  sie dosyc zmeczona. Co za energia tkwi w takich malych ludzikach.
                  Wspolczuje rodzicom. Wrocilam do siebie i... co za spokoj i cisza. Zupelnie
                  inny swiat.
            • joujou Re: Niedziela 26.02.06, 16:26
              > Jakiś czas temu przez kilka dni
              porządkowałam zdjęcia,tworzyłam foldery
              tematyczne.Nie chciało mi się zrzucić tego
              na płytkę i odkładałam to z dnia na dzień aż
              wkradł się jekiś cholerny wirus,z którym nie
              mogliśmy się uporać i syn musiał na nowo
              robić system.Wszystko diabli wzięli,a ja
              od nowa zaczynam zabawę.
      • dado11 Re: Niedziela 26.02.06, 17:28
        Dziś niezwykle spokojna niedziela, nic nierobienie jest supersmile Szybki spacer z przeszkodami dla
        czworonogów, jakieś gotowanko, jakieś pranko, takie tam sobie powolne ruchywink Na forum nam zawitały
        jakieś nowe, agresywne istoty o szalenie konsekwentnym typie braku ortografii, aż zęby bolą to czytaćsad(((
        Nie będę się wtrącać, bo coś tu chyba jest nie halosad Niemniej na resztę tej uroczo rozlazłej niedzieli
        przewiduję lenistwo strukturalnesmile Z deserem intelektualnym, w postaci TVwink
        Pozdrawiam powolniesmile D.
        • annabelle1 Re: Niedziela 26.02.06, 18:42
          Witajcie.Ja mialam dzien sympatyczny.Wizyta u mamy gdzie tez siostra i popisy
          naszego rodzinnego bejbiska,ktory wlasnie opanowal trudna sztuke
          chodzenia.Oczywiscie mamy ją,bo to ona, za geniusza.Nawet jej ojciec sie
          zatroskal ze to ciezko takie dziecko wycowywac i bylo to absolutnie serio.Dama
          ma 9 msc. Cudo istne taki dzieciaczek.A drugie cudo ogorkowa mojej mamy i
          golabki.Akurat skonczylam ryzową diete.I od razu ..no ale u mamy.. chyba mozna
          pogrzeszyć.
          Widze,ze stalam sie przyczyna jakiegos zamieszania na watku rozwodowym ale..
          ulalo mi sie, a ze ..wiec poprosilam jej meza i usunąl.Ja jeszcze sie na roznych
          forach udzielam, po co ktos ma znac moje perypetie.Nic do chwalenia. Niestety. I
          dziekuje mżowi jej za usuniecie.Milego wieczoru.
    • joujou Re: Dzisiajki 156- juz prawie marcowe 26.02.06, 19:41
      >Ja podobnie,jak Dado dziś na wolnych obrotach.
      Wczoraj porobiłam wszystko i dziś luz blues,no
      może nie całkiem blues,bo dość głośno słucham
      niemal cały dzień Enigmy i Ery wink i czuję się
      zupełnie oderwana od codzienności-wewnętrzna
      emigracja(jak ja to lubię)...
      • mammaja Re: Dzisiajki 156- juz prawie marcowe 26.02.06, 19:58
        A ja czuje sie wykorzystana przez wlasna rodzine, chociaz to przeciez nic nowego.
        Corka musiala pozyczyc smochod, syn musial pozyczyc komputer, pozostaly mi gary
        i wspanialy obiad, ktory zostal zjedzony bez naleznego szacunku!!!!!(Corka sie
        spoznila, syn co chwile wstawal zobaczyc jak graja hokeisci). No i tak niedziela
        zeszla, jak odwiozlam mloda z psami do domu, machnela lapka pa,pa i juz jej nie
        bylo. Przynajmniej obiadek udal sie smakowo. Wieczorem biale platki sniegu w
        swietle latarni - nastroj prawie grudniowy, ech, gdzie ta wiosna smile
        • verbena1 Re: Dzisiajki 156- juz prawie marcowe 26.02.06, 20:12
          Mammaju, jeszcze troche cierpliwosci, za pare lat powiesz - brakuje mi tego
          zamieszania i ciaglego pospiechusmile
          Przyjdzie czas spokojnego siedzenia przy kominku i dziergania skarpetek dla
          wnukow.
          Widzisz siebie taka? Ja niesmile
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek po burzy 26.02.06, 23:08
      Po goracej, slonecznej sobocie spedzonej w wiekszosci na plazy przyszla
      wilgotna niedziela, ktora skonczyla sie niezbyt widowiskowa ale bardzo ulewna
      burza. Wstalam dzisiaj rano i okazalo sie ze w ogrodzie spadlo ponad 6 cm
      deszczu. Swietnie, zbierzemy deszczowke do podlewania owadozernych roslin,
      ktore nie lubia wody z kranu. Skorzystaja tez podkradzione z plotow i wsadzone
      do doniczek sadzonki bialej mandevilli (zwanej tez dipladenia) i passiflory (czerwono kwitnaca odmiana) - ciekawe, jakie bedzie miala owoce.

      Zaczynam nowy tydzien, za oknem szary i mokry las, herbatka paruje, 48 emajli
      czeka na odpowiedz. Polatam troche po watkach zanim zanurze sie w pracy po
      uszy.
      Dzien dobry wszystkim, zycze Wam lagodnego przejscia z weekendowych nastrojow
      do poniedzialku.
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Poniedzialek po burzy 26.02.06, 23:44
        Dzien dobry burzliwa Luizo smile))
        Czy Twoja passiflora bedzie owocowac, a jesli tak to kiedy, i czy moglabym
        prosic o przesylke??? wink))

        U nas caly dzien padal snieg, teraz tez. Jest zimno, slisko, nieprzyjemnie.
        Jutro ma byc powtorka.
        Gdzie ta wiosna...
        • luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek po burzy 27.02.06, 00:00
          Dobry wieczor, Jutko.
          Passiflora ma na razie postac dziewieciu nieukorzenionych patyczkow z dwoma
          zwiednietymi liscmi kazdy, wiec mowienie o owocach jest duuuuzym wyprzedzeniem.
          Ale tego badziewia rosnie tu pelno na plotach, wiec nie wiem, czemu taki chwast
          Ciebie podnieca ;oD.

          Myslalam zeby wyslac Tobie paczka, ale: jesli samolotem, to zamarzna w luku,
          jesli statkiem, to sie z nich zrobi zacier. Musisz poczekac as przyjade - albo
          wpadnij w wolnej chwili ;oD

          Wiosna nadejdzie, nie boj zaby, nigdy tak nie bylo, zeby wiosny nie bylo. My tu
          przerabiamy wczesna jesien: chlodne noce, upalne dni, currawongi spiewajace
          jesienne piosenki...

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • antyproton Re: Poniedzialek po burzy 27.02.06, 00:12
            Witam nocne currawongi wink)

            Tez poczytalem watki , przyznam bez bicia ze nic nie rozumiem.
            Jak milo poczytac wasza bezbledna polszczyzne smile

            Jutek , spieknial ci swiat przetarty nowymi wycieraczkami ? wink)
            • luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek po burzy 27.02.06, 00:18
              Zara, zara, jakie nocne currawongi? Currawongi sa dzienne. Wy nocni pisacze
              mozecie byc lelkami ;oD
              Poczytalam watki, ale przerywalam w jednej trzeciej - domyslenie sie
              ossochozzzi wyczerpuje szare komorki potrzebne do pracy.

              Luiza-w-Ogrodzie
              ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • antyproton Re: Poniedzialek po burzy 27.02.06, 00:30
                lelkami ?
                czy ty nas czasem Luiso nie obrazasz ?
                wink)

                currawongiem moge byc , mam akurat dwudniowy zarost , najezony wlos i
                zachrypniety glos wiec mysle ze sie nadaje .
                smile
            • jutka1 Re: Poniedzialek po burzy 27.02.06, 00:23
              Nie wiem, czy spieknial, ale jest widoczny smile))
              • luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek po burzy 27.02.06, 00:26
                jutka1 napisała:

                > Nie wiem, czy spieknial, ale jest widoczny smile))

                ...co mi przypomina, ze mimo ulewy w nocy, stan szyb w mojej pierdoletce wcale
                sie nie poprawil, chyba trzeba umyc...

                Pozdrawiam
                Luiza-w-Ogrodzie
                ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                Australia-uzyteczne linki
                • antyproton Re: Poniedzialek po burzy 27.02.06, 00:34
                  Luiso , w pierwszym momencie chcialem cie poprosic o wyjasnienie tego barwnego
                  okreslenia czegostam....ale
                  po chwili zastanowienia pomyslalem , o ilez ciekawiej jest wyobrazac sobie
                  rozne mozliwe interpretacje .
                  wink)))
                  • luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek po burzy 27.02.06, 00:44
                    "Barwne okreslenie czegostam"? Ja nie wymyslam barwnych okreslen, jestem Panna
                    zodiakalna, sucha oschla i bez fantazji. Podumowujac, nie wiem, o co Tobie
                    chodzi, Anty, ale mozemy grac dalej, mimo tego ze jestes nieogolony ;oD

                    zamorsko pozdrawiam
                    Luiza-w-Ogrodzie
                    ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                    Australia-uzyteczne linki
                    • skynews Re: Poniedzialek po burzy 27.02.06, 07:29

                      Lekkie sniadanie:
                      pol bulki z chudym bialym serem i wedzona makrela,
                      lekko pokropione sokiem z limonki - szklanka soku swiezo wycisnietego
                      z afrykanskich pomarańcz - filizanka espresso przy porannej prasie
                      i...do roboty - pogoda bez znaczenia, samochod zagrzany 30 min przed
                      wyjsciem z domusmile

                      Molego dnia i udanego tygodnia wszystkimsmile

                      Enjoy !
                      • ewelina10 Re: Poniedzialek 27.02.06, 09:26
                        Witam. Sky twoje śniadanko smaczne, ale z tą makrelą z rana dla mnie nie za
                        bardzo ...

                        Ładnie, śnieg mieni się w słońcu, ale mam to w nosie. Wszystko powinno już
                        stopnieć. Znowu nie mogłam biegać po takiej ścieżce ...

                        • joujou Re: Poniedzialek 27.02.06, 09:35
                          >Witam serdecznie z pięknym słońcem
                          za oknem i uśmiechem na gębuli(tylko
                          z czego ja się tak cieszę od rana,zupełnie
                          nie mam pojęcia winkPrzyjemnego tygodnia wszystkim!
                        • fedorczyk4 Re: Poniedzialek 27.02.06, 09:39
                          Dziecina ciągle jeszcze ma ferie, więc nadal nadrabaiam zaległości w
                          odsypianiu. Wczoraj był komplet na obiedzie. Wnucze jest z dnia na dzień
                          śmieszniejsze. Taka bardzo sprytna bląd pieczarka na bardzo solidnej podstawie.
                          Zaczął chodzić i za miesiąć kończy rok. Co mi przypomniało że na moje oko ja
                          też skończyłam niedawno rok bytności na 40+. Mam pewnie już ząbki i umiem
                          chodzićsmile
                          Pogoda jest piekna, dzień mimo że późno się zaczyna, ale zapowiada się bardzo
                          pracowity. Wszystkim miłego..
                          • jutka1 Re: Poniedzialek 27.02.06, 10:39
                            Piekny dzien. Za oknem bialo (wlacznie z droga), poziom sniegu podniosl sie
                            przez noc o pare centymetrow. Mam nadzieje, ze do wczesnego popoludnia drogi
                            beda w miare przejezdne, bo odwoze rodzicielke do siostry, ktora jutro idzie do
                            szpitala, a mama bedzie pomagac szwagrowi przy siostrzencach. To tylko 50 km,
                            ale przy stanie prowincjonalnych drog przejazd moze byc troche utrudniony.

                            Klient wlasnie zawiadomil, ze do srody "nie pracujemy" bo cos tam. Czyli mam
                            ponad tygodniowy poslizg, co sie tlumaczy na co najmniej dwu-trzytygodniowe
                            opoznienie platnosci (a moze i dluzej sad ) za calosc (bo za czesci projektu
                            jedna po drugiej nie chce placic, podejrzewam, ze z lenistwa swojego i ksiegowych).
                            Coz. Takie jest zycie, nie ma co medzic (czyt. mendzic wink, trzeba sie
                            dostosowac do realiow, i tyle.

                            Milego dnia smile
                            • mammaja Re: Poniedzialek 27.02.06, 11:08
                              U mnie tez piekny dzien, wysoko na niebie sloneczko, daje jakis ladunek optymizmu
                              mimo sniegu i mrozu.Mam nadzieje ze uda sie wreszcie spokojnie popracowac mimo
                              Krasnoludki krzatajacej sie po domu.
                              Verbeno, nie widze sie z robotka przy kominku, ale nigdy nic nie wiadomo!
                              Trzeba wierzyc, ze jak najdluzej uda sie zyc w biegu! Wtedy i przysiasc jest
                              przyjemnie!
                              Udanego tygodnia wzystkim !
                              • ewelina10 Re: Poniedzialek 27.02.06, 12:41
                                Mam zastrzeżenia i chyba złożę reklamacje na dzisiejszy "dzień" ...

                                Chcę, aby dzisiejszy dzień rozpoczął się od początku. Jest już południe, a ja
                                nic konkretnego nie zrobiłam a przeca roboty huk czeka !!!!!! Powinnam już
                                wyjechać, pilne sprawy w urzędach ...

                                Schrzaniłam połowę dnia na jakieś bzdety, mam trudności z koncentracją, robię
                                ciągle jakieś błędy i nie mogę pracować, jacyś ludzie z security kręcą się mi
                                się po całym budynku ...
                                Ja tak nie chcę, ja się sprzeciwiam ... znowu ktoś się dobija do domofonu ...
                                A może udać, że nikogo nie ma w domu ... jest mi wstyd smile
                                --
                                Ew.
                        • skynews Re: Poniedzialek 27.02.06, 17:41

                          Ewelina10 napisała:
                          "Witam. Sky twoje śniadanko smaczne, ale z tą makrelą z rana dla mnie nie za
                          bardzo ..."

                          Ewelino,
                          miala byc buleczka z miodem na pierwsze sniadanko, ale jak zwykle w poniedzialek
                          rano brakuje w domu tego i owego, a poza tym jako ze nie zanosilo sie dzisiaj
                          na drugie sniadanie z braku czasu, zdecydowalem sie na rybke, potrzebowalem
                          jednak troche kalorii.
                          Dobrze ze limonke znalazlem bo inaczej zapach i smak tranu by mnie zemdlilysmile))

                          Zima i sniegiem sie nie przejmuj - juz wkrotce...

                          Enjoy !
                          • mammaja Re: Poniedzialek 27.02.06, 22:23
                            Tempo pracy serwera wyborczej przypomina zolwia, nie chce mi sie czekac
                            godzinami az sie cos otworzy! Czy wy tez tak macie?
                            • skynews Re: Poniedzialek 27.02.06, 22:35
                              Mm,
                              nie jestes sama,
                              ja mam wprawdzie b. szybkie lacze ale tez widze ze gazeta.pl dzisiaj sie
                              dlawi i wylogowuje po co drugim kliknieciusad((

                              Probuje wyslac ten post i juz trzeci raz musze sie ponownie logowacsad((

                              Enjoy !
                            • jutka1 Re: Poniedzialek 27.02.06, 23:37
                              Cale popoludnie i czesc wieczoru logowanie nie dzialalo, ale widze, ze naprawili.
                              • luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek 27.02.06, 23:39
                                Aaa, to dlatego nikogo tu nie bylo! Czasami forum sie tak wlecze ze az dziw ze
                                to 21 wiek, ale dzisiaj jest dobrze, tfu, tfu na psa urok.
                                Milego wieczoru
                                Luiza-w-Ogrodzie
                                ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                                Australia-uzyteczne linki
                                • jutka1 Re: Poniedzialek 27.02.06, 23:47
                                  Jak tutaj byla tzw. kaszana, to Ty smacznie spalas wink
                                  • luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek 27.02.06, 23:50
                                    jutka1 napisała:

                                    > Jak tutaj byla tzw. kaszana, to Ty smacznie spalas wink

                                    Przynajmniej jedna dobra strona mieszkania w Australii ;oP

                                    Sciskam i lece w strone chlopakow z IT Support po nowego laptoka
                                    Luiza-w-Ogrodzie
                                    ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                                    Australia-uzyteczne linki
    • luiza-w-ogrodzie Ostatni dzien lata :o( 27.02.06, 22:46
      Dzisiaj ostatni dzien kalendarzowego lata, chociaz do rownonocy jesiennej
      jeszcze trzy tygodnie. Z poludnia od Antarktydy zawiewa zima, dzisiaj byla
      mrozna noc - temperatura spadla ponizej 20 stopni! Nie ma co, trzeba uciekac do
      cieplych krajow. Wlasnie ogladam Australie na roznych stronach internetowych,
      szukajac pomyslu na wakacje - moze wybrac sie na 12 dni ferii wielkanocnych do
      na rafe koralowa zachodniego wybrzeza, do Broome - stolicy polawiaczy perel
      albo do Perth? Nigdy jeszcze nie bylam na zachodnim wybrzezu Australii.

      Poza tym dostaje dzisiaj nowego laptoka, za poltorej godziny ide oddac starego
      i beda mi kopiowac cala informacje na nowego, w trakcie czego dyskretnie sie
      ulotnie na spacer po lesie. Bedzie wiec przerwa w nadawaniu z Australii.

      Na razie niebo jest czyste i swieci piekne slonce, las obsechl po
      przedwczorajszej burzy i wczorajszych przelotnych deszczach, przelece sie i
      zobacze czy cos ciekawego nie kwitnie, jesli tak, to pojde w las z aparatem
      pojutrze albo w czwartek.

      Pozdrawiam znad zielonej herbaty
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Ostatni dzien lata :o( 27.02.06, 23:39
        Luizo, dzien byl typowo zimowy, wokol bialo, snieg proszyl, slonce swiecilo,
        slisko. Zazdraszczam pory roku smile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Ostatni dzien lata :o( 27.02.06, 23:40
          Nie zazdraszczaj - i do nas przyjdzie ZIMA, a wtedy u Was bedzie LATO.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • jutka1 Re: Ostatni dzien lata :o( 27.02.06, 23:48
            Gdzie Waszej zimie do naszej! big_grin
            • luiza-w-ogrodzie Re: Ostatni dzien lata :o( 27.02.06, 23:50
              jutka1 napisała:

              > Gdzie Waszej zimie do naszej! big_grin

              Niestety, w tej Australii nic nie jest jak trzeba - Kagana nie czytalas?
              • jutka1 Re: Ostatni dzien lata :o( 28.02.06, 00:02
                Ano. Straszna ta Australia!!!
                ;-D
                • skynews Wtorek 28.02.06, 08:46


                  Dziendobry wszystkimsmile
                  Nasypalo troche w nocy - czasy dojazdow wydluza sie wiec.

                  Forum i caly portal gazety "chodza" dzisiaj bezblednie, jak do tej pory.
                  Zatrzeslo wczoraj gazeta po wypowiedziach politykow ze w Polsce nie ma
                  wolnych mediow i ze GW zaczyna byc brukowcem - widac to bylo dostepie
                  online do calego portalusmile))

                  Enjoy !
                  • joujou Re: Wtorek 28.02.06, 09:07
                    >Witam w mrożny,ale słoneczny dzień.
                    Dla mnie to dzień zadumy,gdyż dzisiaj
                    12 rocznica śmierci mojej mamy.Po południu
                    jadę więc na cmentarz zapalić znicz u rodziców,
                    potem msza w ich intencji.No cóż,takie jest życie.
                  • kornikuno Re: Wtorek 28.02.06, 09:10
                    Dzien dobry ze slonecznej acz zimnej Tuluzy ( rano bylo -1C°).
                    Wczoraj po kilku probach wejscia na forum dalam sobie spokoj, bo co otworzylam
                    watek i cos napisalam to dostawalam "kopa" ...i logowanie...
                    Myslalam, ze to tutaj cos nie tak, ale widze, ze wszyscy mieli te same problemy!
                    Milego dnia zycze
                    IzaBella
                    • fedorczyk4 Re: Wtorek 28.02.06, 09:59
                      Mnie radości wylogowywania ominęły. Nie miałam wczoraj czasu na forum. Dzisiaj
                      tez roboty po pióropusz. Jedyna forma relaksu i sportu to spacer kurtzgalopem z
                      psicą.Dobrego dnia
                    • jutka1 Re: Wtorek 28.02.06, 10:01
                      Dzionek sloneczny, bezchmurne niebo, tak trzymac.
                      W oczekiwaniu na maraton pracowy, ktory (moze) zacznie sie od jutra, dzis zajme
                      sie zaleglosciami domowymi, zeby miec to "na zas" z glowy. Tylko na ostatki
                      wieczorem gdzies wyskocze, ale bez ekscesow, jako ze nie spozywam na v=czas
                      jakis procentow... Nie szkodzi, herbata tez dobra, a i towarzystwo nie
                      upierdliwe, pardon, wiec sie nie beda czepiac smile))

                      JouJou, trzymaj sie. To sa smutne rocznice, wiem cos o tym.

                      Milego wtorku smile
                      • mammaja Re: Wtorek 28.02.06, 19:14
                        Dzionek wypelniony po brzegi, rano praca w malym zespole dla uniwertytetu III
                        Wieku, potem galopem do Anina do szwagierki, z ktora staramy sie nawiazac jakis
                        kontakt, ale wlasciwie nie wiadomo jak to jest.Bardzo biedna - chociaz ma
                        doskonala opieke. Potem wozic mzonka do banku, na zkupy itd, no i tak zeszlo,
                        szkoda ze na forum sami zapracowani. Zlodowacenie na naszej ulicy i okolicznych,
                        nie bedacych odsniezanymi osiaga apogeum!(w dzien podtapia w sloncu, potem znowu
                        mrozi, slizgawka ze lyzwy zalozyc!)
                        • dado11 Re: Wtorek 28.02.06, 20:50
                          Właśnie uświadomiłam sobie, że minęła niedawno druga rocznica mojego forumowania na F40+ i
                          wychodzi na to, że się troszkę już tu zasiedziałamwink Ale dobrze mi z tymsmile Popełniłam w tym czasie ponad
                          2050 postówsmile To kawał dobrej roboty....
                          Na południowych rubieżach stolycy nadal zalega gruba warstwa śniegu i lodu, dzień był piękny i
                          pracowity, w przerwie w pracy polatałam z czworonogami na spacerze, bardzo było miłosmile
                          Pozdrawiam D.
                          • joujou Re:Środa 01.03.06, 09:21
                            >Odsypiacie jeszcze śledzika,czy już ciężko
                            pracujecie? Dzień dobry wszystkim,a jaki będzie
                            to się okaże, bo chyba u mnie nadciąga psychiczny niż
                            i muszę podjąć z nim walkę.Za oknem słonecznie,
                            wietrznie i chyba zimno(zaraz przekonam się osobiście,
                            bo trzeba zrobić zakupy).
                          • fedorczyk4 Re: Wtorek (był przedwczoraj) 02.03.06, 10:33
                            Dadoooo, ja się pierwszy raz wpisałam 28 lutego roku zeszłego i popełniłam ciut
                            ponad 1500 wpisów, więc wszystkiego nam najlepszego z okazji pojawienia się....
                            smile))))
                            • mammaja Re: Wtorek (był przedwczoraj) 02.03.06, 11:33
                              Ponuro dosc i szaro, ciemny dzien.Gratuluje rocznicowym forumowiczkom! Nawyk
                              zagladanie na forum jest dla mnie nie do przezwyciezania. Zreszta po co
                              przezwyciezac, kiedy tak tu milo smile Dzisiaj dzien pracowity - i znowu zbliza sie
                              koniec tygodnia - co to sie porobilo z tym czasem! Nie rozumiem, kiedys tak
                              wolno biegl, a teraz tylko miga, jak za oknem ekspresu. Czy wy tez to macie?
                              • jutka1 Re: Wtorek (był przedwczoraj) 02.03.06, 12:32
                                Niestety, czas pedzi na zlamanie karku - kiedys tak nie bylo ;-(
    • luiza-w-ogrodzie Pierwszy dzien jesieni 28.02.06, 22:56
      Srodowy poranek, gesta rosa, dziwne chmury w trzech warstwach - najwyzsza jak
      cienkie piora, srodkowa klebiasta i biala i najnizej rozowoszare wilgotne
      obloczki. Chyba bedzie padac.

      Podziwiam mojego nowego laptoka, ktory wlogowuje sie w system jak mu dam odcisk
      palca - koniec ze zmudnym wstukiwaniem hasel dostepu! Cale szczescie ze maszyna
      juz ustawiona i dziala, bo mam dzisiaj duzo pracy (i joge w czasie lunchu).

      Milego wieczoru Wam zycze i odplywam w glebiny baz danych
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • ewelina10 Środa pierwszy dzień marca :) 01.03.06, 09:37
      Witam
      Trochę za zimno jak na pierwszy dzień marca smile
      • jutka1 Re: Środa pierwszy dzień marca :) 01.03.06, 10:16
        U nas tez zimno.
        Jeszcze nie jest jasne, czy dzis zaczynam duza robote, czy nie. Czekam na
        wiesci, a w miedzyczasie bede kontynuowac prace domowe.

        Milego dnia smile
        • ewelina10 Re: Środa pierwszy dzień marca :) 01.03.06, 11:07
          Jutek wiem coś na ten temat sad Znam ból niepewności, ryzyka, oczekiwania (w
          naszym przypadku) na wynik przetargu, i towarzyszącej temu determinacji.

          Ale wygląda na to, że na rynku coś drgnęło. To nasi inwestorzy zaczynają do nas
          częściej dzwonić i prosić, stają się bardziej wypłacalni, dzięki czemu nie
          musimy ich kredytować.

          Jutek życzę aby i twój zleceniodawca szybciej się decydował.
          • mammaja Re: Środa pierwszy dzień marca :) 01.03.06, 12:36
            Zmobilizowalam sie i pozamawialam papierowe odbitki zdjec przez internet.Fajna
            zabawa, ale tez zajmuje sporo czasu.Ale obiecalam ludziom jeszcze z wycieczki do
            Zelazowej Woli i innych spotkan.A robota czeka. Dzisiaj Popielec, wieczorkiem
            pojde posypac glowe popiolem smile))))Slonce piekne, a w pokoju cieplo, jak na
            dworze nawet nie wiem.Slucham sobie radia ijest mi dobrze, ze nie musze wychodzicsmile
    • luiza-w-ogrodzie Juz czwartek 01.03.06, 22:45
      Juz czwartek, podobna pogoda jak wczoraj. Znowu pochodze po lesie w czasie
      lunchu, bo nie powinno byc goraco. Chociaz ostatnio mimo pochmurnej pogody omal
      sie nie posliznelam na jaszczurce wygrzewajacej sie na srodku sciezki. Dobrze,
      ze to nie byl waz.

      Herbatka paruje, klimatyzacja szumi, emajle bezszelestnie sypia sie na kupke do
      przejrzenia. Zabieram sie do pracy, zyczac Wam spokojnego wieczoru.
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Juz czwartek 02.03.06, 01:35
        Zaiste, juz czwartek. Zaczytalam sie i masz babo placek, druga dochodzi sad
        Jeszcze sie poszwaledam, bom wcale nie spiaca sad
        • luiza-w-ogrodzie Re: Juz czwartek 02.03.06, 01:57
          No to se polataj po watkach a ja ide polatac po lesie.
          Sciskam zamorsko
          Luiza-w-Ogrodzie
          ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • jutka1 Czwartek i slonce 02.03.06, 12:45
            Wczoraj (dzis) szwaledalam sie do trzeciej. Obejrzalam film dokumentalny o
            Rewolucji Francuskiej. Niektore przeslania i nauki moglyby sluzyc ku
            przestrodze, lecz nie sluza.

            Za oknem slonce, snieg sie skrzy, ja ciagle czekam az klient sie zmobilizuje.
            Przypomnialo mi sie, jak w listopadzie obiecywalam sobie, ze dla niego nie bede
            wiecej pracowac, bo jest nieslowny i nie dotrzymuje terminow... no i mam za swoje.

            Milego dnia zycze smile
            • joujou Re: Czwartek i slonce 02.03.06, 13:04
              >Zrobił się ładny,słoneczny dzień.Byłam na
              zakupach i przedłużyłam spacerek,bo nie
              chciało mi się wracać do domu.
              Gratulacje dla Dado i Fed z okazji
              forumowej rocznicy,oby tych rocznic jak
              najwięcej smile
              • ewelina10 Re: Czwartek i slonce 02.03.06, 13:56
                Wróciłam przed chwilką z miasta. Zimno i mroźno mimo słoneczka. Papiery
                odkładam na kupki, a te kupki robią się niebezpiecznie duże.

                Kasę mam znowu pustą. Ubezpieczyciel sobie wziął za moje autko i Firmę.
                • mammaja Re: Czwartek i slonce 02.03.06, 14:18
                  Jutko, ja tez obejrzalam ten film o rewolucji> Byl bardzo ciekawy. No moze pod
                  koniec przysnelam, ale nabralam ochoty, zeby poczytac i przypomniiec sobie to i
                  owo smile
                  • jutka1 Re: Czwartek i slonce 02.03.06, 15:08
                    Tez nabralam ochoty na przypomnienie sobie tego i owego. Film byl ciekawy,
                    niezle zrobiony, i zupelnie przystajacy do wspolczesnej rzeczywistosci (mimo, ze
                    brytyjski czy amerykanski) ;-D
                    • oqo Re: Czwartek i slonce 02.03.06, 20:58
                      właśnie dzisiaj sprzedałem smile córkę facetowi którego trawięsmile od dłuższego
                      czasu.... i nie oczekuję żadnych komentarzy w tym temacie przez najbliższe 24
                      godziny .smile
                      • mammaja Re: Czwartek i slonce 02.03.06, 21:35
                        Oqo, gratki bez zadnych komentarzy! smile
                        • oqo Re: Czwartek i slonce 02.03.06, 21:54
                          aż ciało ochłonie smile plisssssssss smile
                          • ewelina10 Re: Czwartek i slonce 02.03.06, 21:59
                            zajefajnie smile))))
                • jutka1 Re: Czwartek i slonce 02.03.06, 15:07
                  Ew, znam ten bol. Wczoraj wywalilam na ubezpieczenie spoleczne (ten kwartal plus
                  zalegly 2005 rok z odsetkami), za miesiac trzeba bedzie za samochod, w czerwcu
                  ubezpieczenie domu. Mam wrazenie, ze pracuje na oplacenia rachunkow i
                  ubezpieczen wszelakich sad
                  • lablafox Re: Czwartek i slonce 02.03.06, 23:16
                    jutka1 napisała:

                    > Ew, znam ten bol. Wczoraj wywalilam na ubezpieczenie spoleczne (ten kwartal
                    plu
                    > s
                    > zalegly 2005 rok z odsetkami), za miesiac trzeba bedzie za samochod, w czerwcu
                    > ubezpieczenie domu. Mam wrazenie, ze pracuje na oplacenia rachunkow i
                    > ubezpieczen wszelakich sad
                    >

                    Wrazenie odnoszę takie samo - pracuje aby opłacać.
                    Dziś byliśmy na premierze filmu Jan Paweł II.
                    Dopiero co wróciliśmy.
                    • monia.i Re: Czwartek i slonce 02.03.06, 23:26
                      Lablafox - podziel się wrażeniami smile Lubię Voighta - fragmenty widziane w tv
                      robiły na mnie wrażenie, nie powiem...
                    • jutka1 Re: Czwartek i slonce 03.03.06, 00:34
                      Jakie wrazenia?
                      Czy dobrze pamietam, ze TVP juz puscila ten film?
                      • lablafox Re: Czwartek i slonce 03.03.06, 10:18
                        jutka1 napisała:

                        > Jakie wrazenia?
                        > Czy dobrze pamietam, ze TVP juz puscila ten film?
                        >

                        Wrazenia? Hmmm.
                        Film poprawny , jeśli tak to można określić - ozpoczyna się zamachem na
                        Pl.św.Piotra - potem retrospekcje - czasy przedwojnia , wojny, lat 50, 60, do
                        pontyfikatu.
                        Młody Karol , Cary Elwes w tej roli,bardzo mi się podobał.
                        Jon Voigh , zwłaszcza pokazywany z lewego profilu , z głosem K.Kolberga czasami
                        łudząco podobny do papieża.
                        Każdy z nas w Pontyfikacie JPII w jakis sposób uczestniczył - więc było to
                        takie repetytorim uczuc , doznań, przeżyć.
                        Dobrze ,ze film teraz nakręcony , bo zawiera w sobie właśnie to w czym
                        uczestniczyliśmy, dla kolejnego pokolenia będzie dobrym filmem biograficzno-
                        historycznym(???)- dot. zachowań i reakcji ludzi oraz relacji międzyludzkich w
                        tym wymiarze właśnie, taki zapis kronikarski na tasmie filmowej.
                        W sumie film , dla mnie bardzo ciepły, momentami wzruszający.
                        Dobry.
                        PS.
                        A ,że diabeł siedzi w szczególach , utkwiła mi w pamięci scena pracy w
                        kamieniołomach , w których Karol i jego kolega swobodnie rozmawiając zdejmują
                        okulary ochronne .
    • joujou Re: Dzisiajki 156- juz prawie marcowe 02.03.06, 09:42
      >Witam wszystkich i życzę dobrego dnia!
    • luiza-w-ogrodzie Piatek zupelnie marcowy 02.03.06, 22:05
      Szaro, kropi, drzewa puszczaja znowu mlode listki, ale w buszu widac ze juz
      jesien - nie ma wielu kwiatow a na drzewach i pnaczach sa jesienne jagody.
      Currawongi nawoluja sie fletowym gwizdaniem, ktore kojarzy mi sie zawsze z
      kominkiem i grzybobraniem.

      Znowu zapowiada sie szalenie pracowity dzien wiec bede tylko z doskoku. Witam
      piatkowo i zycze milych weekendowych planow.
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Piatek zupelnie marcowy 03.03.06, 00:36
        Piatek zaczal sie tutaj zupelnie zimowo.
        Gdzie ta wiosna?
        Moze jak rano sie obudze, to juz bedzie?... (pomarzyc mozna...)
      • jutka1 Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 08:44
        ... a taka mialam nadzieje, ze obudze sie i nagle bedzie wiosna! wink

        Podpisuje dzis umowe dzierzawy "dzialki za lipa" - dzieki Niebiosom, znalazlam
        zaufanego rolnika, ktory na swoj koszt dzialke oczysci, zorkanuje, zbronuje etc.
        i obsieje. Tak wiec z ogrodu bede miec widok na wzgorza i lany zboza, a nie -
        jak dotychczas - na chaszcze i coraz wyzsze samosiejki. smile

        Klient ciagle milczy, i znajac go, zapewne przysle mi zamowienie w week-end z
        panika, ze to mialo byc na przedwczoraj sad

        Nic to, przezyjemy...
        Poza tym kawa jest mocna i aromatyczna, slonce swieci, pani krasnoludka
        "ochędoży" dzis obejscie, wieczorem przyjdzie kolezanka z mezem na kolacje, w
        sumie mily dzien sie szykuje.

        Milego dnia smile
        • joujou Re: Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 09:03
          >Witam Was z pięknym,marcowym słońcem za
          oknem i chyba nie najgorszym humorem.Moja
          kawa też mocna i stawiająca na nogi.
          Krasnoludce smile i wszystkim forumowym znajomym
          życzę dobrego dnia i przyjemnego weekendu!
          • annabellee1 Re: Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 09:13
            EH!
            Witam wszystkich ale dzien mi sie zle zaczął bo skrzynka pocztowa nieoplacona i
            nie mam listow.Godzine sie motalam by ja oplacic z karty.OKazalo sie od kilku
            dni ta forma platnosci nie dziala.No wiec przelewem.Ale za ile ten przelew
            dojdzie nie wiem. A jestem w srodku roznych takich i kontakt ze swiatem jest mi
            konieczny.Ach!! No i jade zaniedługo na studia wiec nie bede mogla
            aktywowac.Szlag czlowieka moze trafic.A poza tym sloneczko.POzdr
            • lablafox Re: Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 10:26
              W Poznaniu słonecznie , zimowo , zimno.
              Jutka - zapowiadaja u was śniezyce.
              Do wiosny 18 dni.
              • jutka1 Re: Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 11:05
                lablafox napisała:

                > Jutka - zapowiadaja u was śniezyce.
                > Do wiosny 18 dni.
                ***********
                O kurcze frak. Znowu sniezyce? Nie moge juz z tym sniegiem... Byle powodzi nie
                bylo, jak stopnieje...
                Wiosna jest dla mnie w tej chwili pojeciem abstrakcyjnym, bladym wspomnieniem
                seledynowej mgielki na drzewach, zolci i bieli, i zapachu ziemi, wzdychajacej z
                ulga...
                Ech...
                • fedorczyk4 Re: Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 11:51
                  Autko na tydzień z kawałkiem mam unieruchomione w warsztacie, słoneczko świeci
                  więc staram sie załatwiać maksymalnie dużo spraw na piechotę. Dobrze jest
                  mieszkać w Śródmiesciu. Spraw jak zawsze multum i ciche marzenie rodzące się w
                  zkamarku duszy. Tak bym chciała wyjechać na kilka dni. Waruję w Warszawie bez
                  wakacji od kilku już lat, bo to albo praca, albo przeprowadzka, albo inne
                  inszości i zaczynam dołować. Gór mi się chce. Idę na forum Bieszczadysmile))
                  • monia.i Re: Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 11:57
                    A chcesz kielicha na drogę?smile Ja stawiam. I może kanapeczkę ze smalcem...albo
                    śledzikiem smile
                    • monia.i Re: Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 12:07
                      No i tak w ogóle wszystkim chętnym stawiam dziś po kielichu - wypijcie za moje
                      zdrowie smile
                      • jutka1 Re: Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 12:22
                        Monieczku, czy ty sie dzisiaj posuwasz o jeden rok?
                        Czy jakas inna okazja? smile))

                        Tak czy siak, dawaj kielicha, za Twoje zdrowie pije, i na wszelki wypadek
                        skladam najserdeczniejsze zyczenia smile)))
                        • monia.i Re: Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 12:34
                          Ano smile)) Dzięki bardzo smile
                          To i na drugą nóżkę, Jutek...smile
                          Eh...na razie wesoło mi...pod wieczór będę bardziej...refleksyjna, hłe, hłe smile))
                          • fedorczyk4 Re: Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 14:20
                            Vivat Monia. Kielicha pogryzam kanapeczką ze smalcemsmile)))))
                            • joujou Re: Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 17:02
                              >To miał być taki spokojny piątek...
                              Kilka spraw do załatwienia i luzik.
                              Zdążyłam wrócić do domu,sparzyć kawę,gdy
                              zadzwonił telefon...ze szkoły syna.Prawdę mówiąc
                              zamarłam,bo tego typu telefony nie wróżą nic dobrego.
                              Wychowawca prosił,bym przyjechała,gdyż mój syn został
                              pobity przez kolegę z klasy,oni właśnie wezwali pogotowie.
                              Gnałam z duszą na ramieniu,syn został już zabrany do szpitala
                              z podejrzeniem pęknięcia śledziony.USG i inne badania niby nie
                              potwierdzają pęknięcia.Lekarz zaproponował,że może go zostawić
                              na obserwację,lub ja mogę zabrać syna do domu i obserwować,a
                              gdyby coś się działo natychmiast przywieżć do szpitala.Tłumaczył
                              mi,że USG może nie wykazać drobnych pęknięć i one mogą dać objawy
                              po kilku godzinach.Zabrałam syna do domu i go pilnujemy,myślę,że
                              będzie dobrze,bo już jest poprawa(tylko cierpi z głodu-na herbatce).
                              Jutro jedziemy na kontrolę.Przyczyną pobicia było to,że piłka
                              kopnięta przez syna uderzyła nie ćwiczącego lumpa w bolącą nogę.
                              Doszło do pyskówki,a po lekcji,gdy tylko syn wszedł do szatni
                              od razu dostał cios pięścią w brzuch,a potem gdy już leżał
                              na podłodze koleś mu jeszcze dołożył kopa.Na szczęście nie
                              trafił w głowę,a w ramię.Nie miałam czasu i głowy,by to
                              dziś szczegółowo wyjaśniać.Wiem,że mój syn nie jest fajtłapą,
                              ale do zaczepnych też nie należy.Natomiast tamten sieje
                              postrach w klasie.Tym razem nie odpuszczę tej sprawy.
                              Podarowałam kradzież komórki i porządnej bluzy,ale nie
                              teraz...Jeszcze dwa dni temu wspomniałam,że pozowanie do
                              aktu jest drobiazgiem w stosunku do tego,co naprawdę dzieje
                              się na co dzień w szkołach(zwłaszcza tych typowo męskich).
                              Zobaczymy,jaką decyzję podejmie dyrektor tej szkoły?
                              Muszę kończyć,bo ból rozsadza mi głowę.
                              • jan.kran Re: Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 17:05
                                Bardzo współczyję , synowi zdrowia życze a Wam spokoju.
                                Nie podaruj. Nie chcę dodawac co mi się na usta ciśnie.
                                Moralność polska ...
                                Kran
                              • skynews Re: Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 18:09

                                Joujou,
                                szokujace,
                                serdecznie wspolczuje.

                                Za "moich czasow" tez byly drobne bijatyki, ale nikt nie kopal lezacego -
                                obowiazywaly jednak jakies zasady.

                                Nie znam sie, ale USG to za malo - tomografia jamy brzusznej i rezonans
                                magnetyczny sa bardziej pomocne w diagnozowaniu,
                                pomijajac to ze dziecko powinno pozostac w szpitalu jak najdluzej - jest to
                                wazne dla wysokosci odszkodowan jakie zaplaci szkola lub bezposredni sprawca
                                uszkodzenia ciala.

                                Joujou,
                                skontaktuj sie z adwokatem, ale nie z tych po PRL'owskich uczelniach
                                marksistowsko-leninowskich tylko z profesjonalista z zagranicznej kancelarii
                                adwokackiej, ktorych obecnie nie brakuje w Polsce.
                                Warto, bo mysle ze mozna wygrac co najmniej kilkaset tysiecy PLN, ktore moga sie
                                przydac np. na dalsze leczenie (nie wiadomo jakie skutki bedzie mialo to pobicie
                                za kilka lat).
                                Zycze Ci powodzenia.

                                Enjoy !


                                • byfauch Re: Piatek zupelnie zimowy... 04.03.06, 00:32
                                  skynews napisał:
                                  > (...)np. na dalsze leczenie (nie wiadomo jakie skutki bedzie mialo to pobicie
                                  > za kilka lat).

                                  Powinienieś pracować w telefonie zaufania.
                                  Umiesz pocieszać.
                                  • skynews Re: Piatek zupelnie zimowy... 04.03.06, 00:39
                                    byfauch napisał:

                                    > skynews napisał:
                                    > > (...)np. na dalsze leczenie (nie wiadomo jakie skutki bedzie mialo to pob
                                    > icie
                                    > > za kilka lat).
                                    >
                                    > Powinienieś pracować w telefonie zaufania.
                                    > Umiesz pocieszać.


                                    smile))
                                    ...niczego nie mozna wykluczyc.

                              • jutka1 Re: Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 18:12
                                JouJou,
                                Bardzo przykre, serdecznie wspolczuje synowi i Tobie bolu i nerwow.
                                sad((
                                • ewelina10 Re: Piatek zupelnie zimowy... 03.03.06, 18:30
                                  JouJou rozumiem, co się dzieje w Twoim sercu. Sprawy tak nie można pozostawić.
                                  Mam wątpliwości - czy dobrze sie stało, że syna wypuszczono do domu. Trzymaj
                                  się mocno.
                              • oktoberka Re: Joujou 04.03.06, 07:47
                                Znalazłam w końcu chwilę,żeby zajrzeć,a tu taka przykra sprawa. Mam nadzieję,że
                                z Twoim synem dalej wszystko w porządku.
                                Doskonale rozumiem odczucia podczas odbierania telefonów ze szkoły, chociaż -
                                to ma rozluźnić atmosferę - ostatni taki telefon dotyczył faktu,że mój 19-letni
                                syn nie zmienia obuwiasmile
                                Pozdr
                                O.
                          • jutka1 Monieczku, wiwat i hurraaa !!! :-)))))))))))))))) 03.03.06, 14:54
                            Moniu, na druga i na trzecia nozke!
                            Zycze Ci z calego serca wiele milosci, usmiechu i smiechu, szczescia, slonca,
                            radosci.
                            Dolkom masz mowic won, i same pojda.
                            Usciski wirtualne, Ty nasza Rybko Ty!
                            smile))))
    • joujou Re: Moniu! 03.03.06, 14:30
      >Serdeczne życzenia
      kolejnych dni,miesięcy i lat
      pełnych miłości i radości,
      ciągłego uśmiechu na twarzy
      jak również tego,aby cieszyć się
      życiem w każdym jego momencie smile

      >Mam nadzieję,że też załapię się na
      kielicha wink Dziś byłby bardzo wskazany,bo
      już nie pamiętam tak zwariowanego dnia.
      Teraz już mi trochę ulżyło,ale jeszcze niedawno
      drżałam ze strachu.Póżniej opiszę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka