Pol zycia z gorki - gdzie dotarlismy? Wszystko zostalo zrobione, szanse sie
nie powtorza, niemal nic dobrego sie nam nie zdarzy po raz pierwszy? Takie
pesymistyczne rozmyslania mnie nawiedzily po czytaniu jednego z ulubionych
opowiadan Lema:
"Smuga cienia to jeszcze nie memento mori, ale miejsce pod niewielkim
względem gorsze, bo już widać z niego, że nie ma nietkniętych szans. To
znaczy: teraźniejsze nie jest już żadną zapowiedzią, poczekalnią, wstępem,
trampoliną wielkich nadziei, bo niepostrzeżenie odwróciła się sytuacja.
Rzekomy trening był nieodwołalną rzeczywistością; wstęp - właściwą treścią;
nadzieje - mrzonkami; nie obowiązujące zaś, prowizoryczne, tymczasowe i byle
jakie - jedyną zawartością życia. Nic z tego, co się nie spełniło, już się na
pewno nie spełni i trzeba się z tym pogodzić milcząc, bez strachu, a jeśli
się da - i bez rozpaczy."
S. Lem, Opowieści o pilocie Pirxie, Ananke.
Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie
·´¯`·.¸¸><

(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><

(((º>
Australia-uzyteczne linki