Dodaj do ulubionych

Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca

15.03.06, 04:27
Pol zycia z gorki - gdzie dotarlismy? Wszystko zostalo zrobione, szanse sie
nie powtorza, niemal nic dobrego sie nam nie zdarzy po raz pierwszy? Takie
pesymistyczne rozmyslania mnie nawiedzily po czytaniu jednego z ulubionych
opowiadan Lema:

"Smuga cienia to jeszcze nie memento mori, ale miejsce pod niewielkim
względem gorsze, bo już widać z niego, że nie ma nietkniętych szans. To
znaczy: teraźniejsze nie jest już żadną zapowiedzią, poczekalnią, wstępem,
trampoliną wielkich nadziei, bo niepostrzeżenie odwróciła się sytuacja.
Rzekomy trening był nieodwołalną rzeczywistością; wstęp - właściwą treścią;
nadzieje - mrzonkami; nie obowiązujące zaś, prowizoryczne, tymczasowe i byle
jakie - jedyną zawartością życia. Nic z tego, co się nie spełniło, już się na
pewno nie spełni i trzeba się z tym pogodzić milcząc, bez strachu, a jeśli
się da - i bez rozpaczy."

S. Lem, Opowieści o pilocie Pirxie, Ananke.

Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie
·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
Australia-uzyteczne linki
Obserwuj wątek
    • jej_maz Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 15.03.06, 04:35
      Nie sadze ze wszystko zostalo zrobione. Moze wszystko co nalezalo do naszych
      obowiazkow jako ludzi; pracowac aby byc uzytecznym, wychowac dzieci dla
      zachowania gatunku... cholera... nic innego nie przychodzi mi do glowy sad Teraz
      czas na nas, czyli znowu; "zycie" dopiero sie zaczyna wink)
      • luiza-w-ogrodzie Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 15.03.06, 05:08
        jej_maz napisał:

        > Nie sadze ze wszystko zostalo zrobione. Moze wszystko co nalezalo do naszych
        > obowiazkow jako ludzi; pracowac aby byc uzytecznym, wychowac dzieci dla
        > zachowania gatunku... cholera... nic innego nie przychodzi mi do glowy sad
        Teraz czas na nas, czyli znowu; "zycie" dopiero sie zaczyna wink)

        To znaczy co konkretnie sie zaczyna, Marku? Masz na mysli wychowywanie wnukow?

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • ord Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 15.03.06, 20:52
          Wnuki? A czy mi ktos pomagal wychowywac moje dzieciaki? Sami to nie laska? Ja
          sie nie moge doczekac kiedy syn w koncu pojdzie gdzies na swoje i nie po to,
          aby zastapic odchowanego nowymi pieluchami. Wiem, jest to bardzo egoistyczne
          podejscie raczej czesciej spotykane u ojcow niz matek (przynajmniej w stosunku
          do synow), ale wlasnie; teraz nadchodzi moj czas. Najwiekszym problemem jest
          to, ze mamusie tak dobrze i z takim zadowoleniem i szczesciem w oczach
          spelniaja role sluzacych swoich synusiow, ze tym nawet nie w glowie opuszczac
          taki komfort. Co konkretnie sie zaczyna? Powinna czesc naszego zycia nalezaca
          do nas a nie do innych.
    • skrzydlate Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 15.03.06, 08:49
      ja tu jestem nielegalnie, bo ja mam skończone 48 ,ale wygladam na sporo mlodsza
      i wszyscy mnie odbieraja jak straszną małolate w zyciu, no to powiem tak: zycie
      byc moze sie wydaje smugowate wedle tej 40, przez te mityw glowach i przekazy
      durne od tzw innych czlonkow spolecznosci w ktorych zyjemy, tfu.. wink... ale
      potem to juz jest nowe zycie i takie fajnie jak nigdy poprzednio.. mam poczucie
      ze teraz dopiero zyje, tamto wszystko dotad to byly tylko jakies przedszkolne
      podrygi, z niczym sie nie pogodzilam, siegam ciagle po moje marzenia, po
      wariacku i z radością taką jakiej nie umailam nawet kiedy mialam 18 lat, zycie
      naprawde ZACZYNA SIE PO CZTERDZISTCE
      buziaczki luiza
      • skrzydlate :-))))))) 15.03.06, 08:51
        bo zycie jest po to zeby snuc marzenia o sobie a potem je realizowac. nie daj
        sie zywcem pochowac robaczku
        • jan.kran Re: :-))))))) 15.03.06, 09:12
          Myślę że wiek ma mało do przekazania.
          Są ludzie którzy w wieku dziecięcym są staruszkami i staruszkowie z taką werwą
          i planami że pozazdrościć.
          Moja podopieczna w wieku lat blisko 90 nie dość że się zakochała z wzajemnością
          w Panu nieco młodszym to jeszcze kupiłą dom dla nowego szcześciasmile))))
          Absztyfikant obdarowywał Ją codziennie bukietem kwiatów.

          Ja czuję się wwieku blisko pięćdziesiąt znacznie lepiej psychicznie niż gdy
          miałam osiemnaście...
          Jak mnie szlag nie trafi ( tfu, tfu ) to planów mam na następne pięćdziesiąt lat.
          Kransmile))
          • annabelle1 Re: :-))))))) 15.03.06, 09:59
            Ja tez tak mam. Najlepszy okres zycia to ostatnie 5 lat.Jestem prawie
            szczesliwa!!!
            Planow mam mase i jedyna dolegliwosc to pogon za kasa ciagla,choc zyje na
            niezlym poziomie.Ale by to sobie zapewnic musze sie niezle nagimnastykowac. Poza
            tym Pelnia zycia panny Brodie - byla taka, swietna powiesc.
            Tylko wiosny mi trza.Chyba gdzies pojade.TYlko terminowo nie moge sie w zaden
            sposob zmiescic.Ale caly czas mysle jakby tu gdzie i za co.To troche pomaga.
    • jutka1 Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 15.03.06, 10:46
      40 to najlepsza dekada - jak dotad - mojego zycia.
      Zadna smuga cienia - tyle jeszcze przede mna.
      50 bedzie jeszcze lepsza, 60 jeszcze lepsza..... tak sadze big_grin
      • mela42 Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 15.03.06, 19:45
        Ja tak jak Jutka. Właśnie teraz, po 40 czuję, że mam swoje 5 minut i wierzę, że
        po 50 będzie to moje 10 minut itd...
    • dado11 Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 15.03.06, 20:14
      Luizo, chyba cię jaki dołek dopadł? Co? Właśnie sączę nabytego w parafialnym supermarkecie Shiraza
      2004 made in South Eastern Australia i myślę, że nawet tu, w kraju domorosłych polityków i mądrali,
      gdzie zima postanowiła poczekać do jesieni z odejściem, gdzie domowi mężczyźni coraz rzadziej są mili
      dla ducha i oka, to życie po 40-ce jest całkiem, całkiemsmile A co dopiero na Antypodach, w tak niezwykłych
      okolicznościach przyrody i ludzkiej życzliwoścismile))
      A to, że z górki? Trudno, przecież życie wieczne musi być przerażająco nudne i upierdliwewink)
      Głowa do góry i pozdr. D.
      • bodzio49 Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 15.03.06, 22:03
        Jak to co się zaczyna Luizo? Korzystanie z życia sie zaczyna. Wreszcie
        wszystkie pieniądze mozemy przeznaczyc na siebie. Nie na dzieci, nie na spłatę
        domów, samochodów itd. tylko na własne przyjemności. Zaczynamy zwiedzać świat.
        Oczywiście na ile fundusze pozwalają. Osobiście mam w najbliższym planie
        zacząc wreszcie przygodę z szybowcami albo choć z lotnią. Choc może nie tak od
        razu. W wieku 40 z dużym plusem zaczalem przygode z fotografią cyfrowa. Czy to
        nic? Najwyrazniej czegos Tobie brakuje smile albo rzeczywiście jakis dolek sie
        trafil.
    • ewelina10 Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 15.03.06, 22:16
      Zjazd z górki też może być przyjemny i wymaga mniej wysiłku smile)))
    • luiza-w-ogrodzie Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 15.03.06, 23:44
      Owszem, dolek mam ale niezwiazany z wiekiem, tak ze nie martwcie sie ze bede
      sie chlastac patrzac na kalendarz ;oD To nie ja, tylko Lem (a raczej jego
      bohater) rozmyslal tak smetnie na temat smugi cienia.
      Po trzydziestce zaczelam prowadzic ciekawsze zycie niz przedtem, podejrzewam ze
      tak bedzie az mnie starosc powali do lozka. Dzieci mam w zasadzie odchowane
      (mlodszej zostalo kilka lat do pelnoletnosci). Podroze, plywanie w roznych
      miejscach, czas na hobbies... do tego wiem, czego chce i nie dam sobie wciskac
      kitu, to sa moje przyjemnosci wieku dojrzalego.
      Zyczac Wam wielu pieknych momentow w Waszych smugach cienia, pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      ·´¯`·.¸¸><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • kornikuno Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 17.03.06, 00:48
        Prawde mowiac nie zauwazylam (poza moim wlasnym przenetem na urodziny te
        wlasnie)....byl to okres wielkiej "rozpierduchy" w moim zyciu tzn. w kazdym
        kontekscie tego mojego prawie 40 letniego zycia, w zwiazku z tym skupilam sie
        na ...

        Dzisiaj? blizej jest mi do 50 ( oj!) I co? ...i nic!
        Nic sie nie zmienilo ( poza faktem oczywistym uplywu czasu...)
        W "srodku" jestem ciagle ta sama osoba tzn. ciagle ciekawa zycia, ale napewno
        bogatsza w doswiadczenia ( coz zycie doswiadcza czy chcesz czy nie!)

        Zmarszczki? sa i beda coraz bardziej widoczne! I co? I nic! taka kolej
        zycia/bycia...nie jest to dla mnie tragedia.

        Natomiast, wbija mnie w grunt, kazda wiadomosc o odejsciu osob milych mi....
        i to jest wlasnie to, co mi mowi o nieublagalnym uplywie czasu....

        No wlasnie....
        Pozdrawiam
        IzaBella

        • verbena1 Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 17.03.06, 23:56
          Hmm, czytajac was odnosze wrazenie ,ze jestem w jakims polskim serialu, gdzie
          wszyscy sa szczesliwi i radosni.
          Najlepsza dekada zycia, moje 5 minut,zycie przedemna....znam to, sama tak
          myslalam pare lat temu. Bylam pewna ,ze to bedzie trwac zawsze.
          Teraz juz wiem. To bylo moje 5 minut i niestety, nie bedzie juz dalszych
          dziesieciu. Teraz zaczyna sie odliczanie na minus.
          Nie bedzie powtorki z zycia, co mnie smuci niezmiernie bo poprawilabym to i owo.
          Wiecie co jest najgorsze? Moj sposob myslenia nie zmienia sie razem z moja
          fizycznoscia. Jestem mloda duchem a w lustrze widze jakies dziwne babsko ,ktore
          nie ma nic wspolnego ze mnasmile
          Czas biegnie w coraz szybszym tempie a ja mam jeszcze tyle planow.
          Zdaze czy nie?
          Wokol siebie widze coraz wiecej chorob, smierci i chociaz wiem ,ze mnie to tez
          nie minie, mowie tak jak Scarlet "pomysle o tym jutro".
          Wiem tez, ze w kazdym wieku mozna byc na swoj sposob szczesliwym, nawet jesli
          sa to tylko okruszki szczescia.
          Luizo, slowa Lema sa bardzo prawdziwe.

          Verbena - lekko zdegustowana tematemsmile
          • jutka1 Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 18.03.06, 00:48
            Verbeno,
            Zdazysz, jesli chcesz zdazyc.
            Zdazasz malowac, choc zaczelas nie tak dawno, prawda? Daje Ci to radosc i
            spelnienie.
            Plany sa po to, zeby je realizowac - realizuj!

            Serdecznosci optymistyczne przesylam,
            J. smile
            • jan.kran Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 18.03.06, 07:32
              Verbeno , kazdy ma prawo do własnych odczuć.
              Oczywiście że jesteśmy starsi , grubsi , wiele bliskich nam osób odchodzi.
              Ale w wypowiedziach wielu osób odczytałam nie hurra optymizm tylko spokojne
              zadowolenie.
              Dzieci odchowane, sytuacja życiowa mniej lub bardziej ustabilizowana, poglądy i
              patner życiowy też.
              Ja mówię za siebie ale myślę że dotyczy wielu 40+. Jestem dziś o wiele bardziej
              wyciszona, zadowolona i pełna optymizmu niż kilkanaście lat temu.
              Ja osobiście nie zamieniłabym mojego wieku i wyglądu z wiekiem mojej córki przed
              którą całe życie z jego szarpaniną i wątpliwościami.
              Kran
              • bodzio49 Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 18.03.06, 12:05
                Widze, że jeszcze nie wszystkich wiosna odpowiednio nastraja. Pewnie dlatego,
                że tak sie spoznia. Na zycie mozna patrzec na wiele sposobow.
                Na szczescie zycie to nie ogladany serial Verbeno w ktorym nic nie mozemy
                zmienic. Życie to nasz teatr. Jak wyrezyserujesz tak masz. To prawda, ze nie
                wszystkie przyjemnosci sa dostepne ale mamy za to inne, ktorych jeszcze nie
                zasmakowalismy. Szukajcie a znajdziecie i cieszcie sie nimi smile Że byc moze
                wszystkich planow nie zrealizujemy? To co z tego. I dobrze bo co bysmy wtedy
                robili, no co?
                Ale.. jak nizej.
                • verbena1 Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 18.03.06, 12:45
                  " Nic z tego, co się nie spełniło, już się na
                  pewno nie spełni i trzeba się z tym pogodzić milcząc, bez strachu, a jeśli
                  się da - i bez rozpaczy."
                  Wlasnie z tym nie moge sie pogodzic bo nadzieja wlasnie jest naszym motorem do
                  dalszego trwania.
                  Dzis rozmawialam z moja Mama. Spytala - ja myslisz, Bronek(ojciec) czeka
                  jeszcze na mnie tam na gorze? Byloby pieknie, gdybysmy sobie tam chodzili pod
                  reke, znow razem.

                  Milo,ze probujecie podniesc mnie na duchu, za miesiac, kiedy swiat sie
                  zazieleni bede patrzyla nieco mniej pesymistycznie.

                  Verbena - pesymistyczna optymistka lub odwrotniesmile)
                  • jutka1 Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 18.03.06, 12:58
                    Mozesz Mamie powiedziec, ze czeka, bo czeka, i beda pod reke. Tak mi sie mysli i
                    tak mi sie napisalo smile))

                    Ja natomiast czekam na Twoje nastepne prace. I nawet nie wiesz, jak Ci
                    zazdroszcze, ze znalazlas swoja pasje, bo to takie wazne! smile))

                    Wiesz, mam na lodowce jedno zdjecie (przepraszam, ale ze Stanow przywiozlam to
                    przyzwyczajenie), zrobione jak mialam 25 lat. Ja - i co wazniejsze - moja
                    najstarsza stazem przyjaciolka. Jestesmy mlode, ale w oczach obie mamy smutek.
                    Teraz jestesmy starsze, tu siwizna, tam zmarszczka, ale obie uwazamy, ze czujemy
                    sie lepiej. (niedawno o tym gadalysmy przez telefon)
                    I mam w planie zrobic podobne zdjecie nastepnym razem jak bedzie w Polsce.
                    Chyba wiem, jak wypadnie porownanie smile))
          • kornikuno Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 19.03.06, 00:14
            Verbenosmile
            przeczytalam posty z tym tematem zwiazane...
            Zadowolenia z bycia 40+ raczej niezauwazylam - pogodzenie
            sie/akceptacja /zrozumienie tego "zjawiska" raczej tak...

            Wiesz, ja tez nie rozumiem , ze ktos "moze mnie widziec kobieta w srednim wieku"
            bo ja siebie taka nie widze! I moze wlasnie tak rodza sie "optymistyczne badz
            radosne" deklaracje!

            Verbeno, patrze w lustro i widze siebie ( tzn. domyslam sie, ze to jawink coz,
            moj wizerunek nie ma nic wspolnego z tym co czuje, czy z tym kim jestem;
            doprawdy akceptacja uplywajacego czasu pomaga.

            Kocham "Przeminelo z wiatrem" - tekst znam na pamiec(prawie) ....i

            Pozdrawiam
            IzaBella
            PS
            Verbeno: a czym to jest sie "degustowac" ?
    • antyproton Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 19.03.06, 19:20
      Verbeno , czesto lapie sie na podobnych myslach.
      Widac jestesmy nastrojeni na te same fale .

      Ale chce cie pocieszyc.
      Wlasnie natknalem sie w naszej zamkowej bibliotece na ksiazke z 1234 roku.
      Tam jest przepis na taki eliksyr , juz mam wszystkie skladniki i zaczynam
      przyzadzac i eksperymentowac.
      Ten eliksyr zwraca czlowiekowi to co zabral mu czas : urode, energie,
      wiare,zwinnosc,wytrzymalosc a pozostawia dojrzalosc umyslu.Po prostu oddaje nam
      cialo jakie mielismy 20 lat temu .

      Jak bede gotowy to przyjade do ciebie .
      Sam oczywiscie tez najpierw lykne pokazna flaszeczke..
      I pojedziemy sobie w podroz dookola swiata , bedziemy rozmawiac , pic i bawic
      sie do bialego rana bo przeciez nie bedziemy sie meczyc jak 40+ .
      Ja bede sobie musial kupic cala garderobe , bo nieduzo ale jednak przytylem.
      Pewnie tez bedziesz musiala cos skrocic i zwezic tu i tam ?

      Dokument podaje , ze eliksyr ma zasieg dzialania przez 2o lat. Po tym
      wszystko wroci do normy.

      Na razie przesylam Ci zyczliwy usmiech .




      • jakotakot Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 23.03.06, 18:23
        Antyproton, przyjmujesz zapisy kolejkowe, czy tylko znajomym spod lady dawac
        bedziesz ?

        Piekny ten cytat z Lema. Starsi Panowie spojrzeli na sprawe mniej poetycko, ale
        za to bardziej optymistycznie: "...czlek sie juz przestal dobrze zapowiadac,
        ale..... przestal sie tez zapowiadac zle." Zreszta w cieniu wiecej widac, bo
        nic nie oslepia, wiec moze trzeba nam sie rozgladac, a nie sobie przygladac ?
        • jakotakot Re: Czterdziestka: smuga cienia, poczatek konca 28.03.06, 20:03
          Luizo, jak tam u Ciebie z midlife blues ? Przeszlo Ci, czy dalej Cie gnebi ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka