Dodaj do ulubionych

Urlopowy relaks

29.06.06, 12:27
Jestem od paru dni na urlopie. Co nalezy robic w czasie urlopu? Przyjemne
rzeczy.
Postanowilam w ramach relaksu polezec w wannie,w pachnacej pianie,z ksiazka i
muzyka w tle. Zanurzam sie w wannie,okrywam piana,siegam po ksiazke,och,mokre
rece. Recznik wisi po drugiej stronie lazienki.Wstaje ostroznie,majac na
uwadze sliskie podloze.
Rece wytarte,mozna czytac.Po paru minutach rece uniesione wysoko dretwieja a
zakladka wpada do wody.
Odkladam ksiazke,zamykam oczy i zaczynam oddawac sie marzeniom. Na krotko.
Muzyczka w radiu konczy sie i ktos irytujacym glosem reklamuje
telefony,pralki itd. Chce wylaczyc radio ale musze znow wstac bo stoi wysoko
na polce. Uff. Nie bede opisywac dalszego ciagu,siegania po
szampon,wychodzenia po raz kolejny z wanny itd.
Wymeczyl mnie ten relaks okrutnie.
Powiedzcie sami,dlaczego w zyciu wszystko jest inaczej niz na filmie (nie
liczac czarnej komedii)smile))
Moze macie jakies mniej uciazliwe sposoby wypoczynku urlopowego w domu?
Pozdrawiam
Verbena urlopujacasmile))
Obserwuj wątek
    • zbyfauch Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 12:33
      Nie chciałbym psuć nastroju ale do jasnej cholery, kto spędza urlop w domu?!
      Odbierałbym. wink
      • verbena1 Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 12:37
        Spokojnie Zby, czy ja powiedzialam ,ze caly urlop?
        Nie jestem az taka masochistkasmile))
        W poniedzialek wybywam, w dodatku sama, bez balastusmile)
        • zbyfauch Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 12:41
          verbena1 napisała:
          > (...) bez balastusmile)

          I bardzo słusznie, problemy, te mierzalne jak i niemierzalne, należy zostawiać
          w domu.
          Miłego urlopu.
          A dokąd to bogi prowadzą, jeśli możma spytać?

          • verbena1 Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 12:55
            Myslalam ,ze juz wszyscy na forum wiedza gdzie jade bo trabie o tym od dawna
            ale przypomne jeszcze raz.
            Jade na tydzien na warsztaty malarskie,z grupa nawiedzonych ludzi,ktorych
            najwieksza przyjemnoscia jest calodzienne pacykowanie i tworzenie dziel dla
            potomnych lub do koszasmile
            Wylaczam sie calkowicie i wreszcie bede miala ten prawdziwy relakssmile))
            • zbyfauch Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 13:01
              verbena1 napisała: (...)

              Faktycznie, pisałaś ale jakoś nie skojarzyłem tego z urlopem.
              Pozostaje tylko mieć nadzieję, że to nie, w każdym razie nie wszyscy,
              abstynenci. smile
              • verbena1 Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 13:18
                Wiesz jak to jest artystami. Pija wszystko co
                popadnie,absynt,terpentyna,spirytus i inne takiesmile
                Sa po tym niesamowite wizje malarskie.
                Po powrocie wkleje do albumu reportaz,ocenisz samsmile))

                Teraz wybywam w celu przyziemnego zrobienia zakupowsmile
            • monia.i Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 13:10
              Verbeno - na pewno będziesz miała fantastyczny urlop smile
            • jutka1 Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 13:13
              Verbeno, go go go!!!

              Podp.
              Przyszla klientka smile))
              • verbena1 Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 13:20
                Nie skrecac mi watkusmile
                Mialo byc o sposobach urlopowego relaksu!
                • jutka1 Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 13:40
                  Przepraszam za skrecenie - jakos tak wychodzi, ze skrecam big_grin

                  Urlopowy relaks:
                  - spac ile sie da
                  - robic co sie zywnie podoba
                  - .......
                  smile))))))))
                  • no_no Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 13:50
                    jutka1 napisała:

                    > Urlopowy relaks:
                    > - spac ile sie da
                    > - robic co sie zywnie podoba
                    > - .......
                    > smile))))))))
                    ~~~~

                    no_no - i cięgiem kątem plować życiesmile
                    • jutka1 Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 15:25
                      To tez.
                      Ale nie za bardzo.
                      smile
                      • fedorczyk4 Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 22:00
                        Na ten "urlop" mam przewidziane zastepowanie męża w pracy, a on bedzie
                        zastępował mnie na wakacjach z dziecmi u mamusi. Jakoś tak mi sie złożyło, ze
                        od okocenia się (czyli od 26 lat)zajmuję sie cudzymi wakacjami, patrz rozdział
                        dzieci. Ale kilka lat temu, tak mi się złozyło ze dzieci wybyły na narty. Le
                        mąż przewidział dla nas wizytę u jednej ze swoich sióstr, na wyspie Reunion.
                        Ale tak się złożyło że się z nim pożarłam przed wykupieniem biletu. Owszem
                        pogodziłam się z nim, ale w między czasie przypomniałam sobie jaką terrorystką
                        w moim własnym domu, jest moja szwagierka i postanowiłam że się odbrażę, ale
                        nie pojadę. Zostałam sama. Po raz pierwszy wolna od zobowiązań. Uprzedziłam
                        wszystkich że wyłączam się i telefon i że nie chce nikogo , ani widzieć, ani
                        słyszeć, ani wąchać. Zrobiłam sobie zapasy i spędziłam dwa tygodnie z
                        zamkniętymi okiennicami, z dwoma stertami po lewej i prawej stronie wyrka.
                        Czytałam, spałam, kąpałam sie, czytałam. Zasypiałam z ksiązką na nosie i
                        cudownym poczuciem bezpieczeństwa, że jak sie obudzę to ona nadal tam będzie,
                        więc nie muszę pocierać oczu żeby doczytać. To była realizacja fantazmu. Po
                        tych przeczytanych wakacjach wrócilam do życia z radością i poczuciem że
                        wreszcie spędziłam wakacje moich marzeńsmile
            • ewelina10 Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 22:02
              Oj, nie wszyscy wiedzieli, ale teraz już wiedzą smile

              Tydzień to króciutki urlop. Jeśli będziesz się poświęcała zajęciom, które
              lubisz, myślę, że przyjemny to będzie wypoczynek.

              Urlop - jeśli go mam ! - zawsze poza krajem, aktywnie, najczęściej w trasie,
              i nie wiadomo, gdzie się spędzi najbliższą noc.

              Od dawna nie mogę sobie pozwolić na miesiąc przerwy. W zeszłym roku zadowoliłam
              się paroma dniami spędzonymi w Zakopanem i nad morzem.

              Mam zaproszenie na jutrzejszy dzień nad nasze morze i spędzenia tam dwóch
              tygodni. Propozycja przejechania na skuterze Pomorza, codzienne przemieszczanie
              się z jednego miejsca na drugie, jest dosyć dla mnie atrakcyjna, ale jej nie
              przyjęłam. Bez komentarzy.

              Są jakieś plany na wyjazd zimą, na dłużej, i dalej ... zobaczymy, pssyt byleby
              nie zapeszyć.

              Verbeno, podczas czytania w kąpieli w wannie skóra się marszczy. Nie wspomnę,
              że jest to dosyć niewygodne zajęcie w takim miejscu smile
              • fedorczyk4 Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 22:18
                No i masz, a ja to uwielbiam. Zrobiłam sobie specjalną pólkę cztadełko, na
                wannę. Niestety muszę wstawać bardzo wczesnie, bo jeżeli nie odmoczę się przez
                3 kwadranse z dobra ksiązką, to jestem nie do życia. Co mi sie natomiast nigdy
                nie sprawdziło to te piękne wizje kapieli przy swiecach z szampanem. No dobra,
                nie z szampanem, tylko z bialym winem. Ale i tak za duzo roboty z zapalaniem i
                gaszeniem, a po pierwszym kieliszku robiło się nudno i kiczowatowink
                • skynews Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 22:28

                  Urlop w domu, jak napisala Verbena - czy ja wiem ?
                  Ok,
                  mozna i tak zwlaszcza jezeli mieszka sie wsrod zieleni, kwiatow, podziwia piekne
                  widoki i slyszy na codzien spiew ptakow.
                  Ale urlop i wyjazdy to zawsze cos innego.
                  Uwielbialem kiedys ten stres przed-wyjazdowy: pakowanie, sprawdzanie czy sie
                  czegos nie zapomnialo, zastanawianie sie czy wszystko to bedzie potrzebne, itd..
                  Nie lubilem nigdy przed-urlopowych przegladow samochodu, zalatwiania
                  ubezpieczen, wiz i innych biurokratycznych wymyslow.

                  Dzisiaj jest zupelnie inaczej, zupelnie na luzie, najczesciej planowane tylko z
                  kilku dniowym wyprzedzeniem. Wystarcza mala walizeczka lub torba sportowa,
                  paszport, karty kredytowe i...na lotnisko - latanie nie bylo jeszcze nigdy tak
                  tanie jak obecnie.

                  Zmiana klimatu, otoczenia, poznawanie nowych miejsc, zwyczajow, nowych ludzi i
                  nawiazywanie z nimi kontaktow niekiedy bardzo bliskich - wszystko to jest mi
                  potrzebne.
                  Uwielbiam urlop aktywny: plywanie, nurkowanie, zeglwanie,
                  sporty plazowe, etc. - po poludniu odpoczanek na plazy przy ksiazce z butelka
                  dobrego wina lub szampana, przy zachodzacym sloncu i krzyku mew.

                  Zupelne czyms szczegolnym sa gorace urlopowe noce w poludniowym klimacie
                  zaczynajace sie wieczorna kolacja w jakies romantycznej restauracyjce uroczo
                  polozonej blisko morza, serwujacej przerozne kulinaria przy muzyce i zabawa do
                  bialego rana wsrod ludzi z roznych zakatkow swiata.
                  Fascynujaca i jednorazowa roznorodnosc typow ludzkich, ich egzotyka, zachowania
                  i reakcje w takich miejscach powoduja totalny relaks i optymizm potrzebny w
                  codziennym zyciu oraz natchniena, pomysly i uruchamianie wewnetrznych radosci.

                  Tego wszystkiego nie przezyjemy majac urlop w domu.

                  Staram sie odkrywac ciagle cos nowego ale mam swoje ulubione miejsca, ktore
                  przynajmniej raz w roku musze po prostu odwiedzic.

                  Robie tez wyjatki:
                  ostatnio zalapalem sie niespodziewanie z przyjaciolmi na dwudniowe lowienie
                  halibutow w Norwegii - zupelnie cos innego - kontakt z surowa natura i romantyka
                  zywcem wzieta z Hemingway' a - moj przyjaciel zlowil 54-kilogramowa rybke z
                  ktora walka trwala kilka godzin - zdjecia w albumiesmile

                  Enjoy it !
    • pijane_dziecko_we_mgle Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 14:08
      Jezeli chodzi o Twoje pytanie to ja ta rozbieznosc miedzy zyciem a filmem
      nazywam "syndromem Pretty Woman" smile)
      Jezeli chodzi natomiast o skomplikowane zycie w wannie to zapewniam Cie (z
      doswiadczenia), ze najlepszym sposobem na poprawienie sobie komfortu jest druga
      osoba w tej wannie.. plecy umyje, popiesci..recznik poda.. radio wlaczy lub
      wylaczy.. jest wprost prawie nieskonczona gama mozliwosci..smile) uwierz mi !
      jezeli chodzi o urlop malarski to mam nadzieje, ze sobie zapewniliscie jakichs
      przyjemnych chlopcow do pozowania (nago oczywiscie) smile)
      Uff.. przypominaja mi sie stare dobre czasy gdy ja sam jako biedny student
      dorabialem sobie w ten sposob.. to byly czasy..smile)
      przyjemnego urlopu zycze
      dziecko
    • poor_kitty Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 23:00
      Wszyscy na urlopach... W wannie z piana albo na Malediwach...
      A co ja tutaj robiesad((?
      W przed kompem w szlfroku, w rozgrzanym a-ucie(zam.wink) albo
      w jakichs innych okolicznosciach empatycznie sluchajac. Albo
      udajac jeno, ze slucham wink

      • verbena1 Re: Urlopowy relaks 29.06.06, 23:07
        Kitty,ktos musi na nas walkoniacych sie pracowacsmile)
    • luiza-w-ogrodzie Re: Urlopowy relaks 30.06.06, 01:10
      Kitty, nie martw sie, nie Ty jedna jestes w pracy, ja tez sie mecze przy kompie.
    • ewapf Re: Urlopowy relaks 03.07.06, 21:14

      Być -
      W wielostronicowym Uzdrowisku Wyobrazni
      (kiedy obok ściga się świat).
      Tu, gdzie rodzi sie więz między
      pózną nocą a ptakiem,
      gdzie ciche życie spraw pod palcami.

      Tajemne, wyobrażane, nienazwane...
      Swietliste, pełne powietrza, jasnego zamyślenia;
      Pisane czcionką, która nie przypomina niczego...
      Szeptanie do siebie.

      I być, po prostu... Nie do uwierzenia.

      Gdy czyjś wzrok ta dłoń przel ewa...

      smile
    • jutka1 Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 11:44
      Zadano mi dzis pytanie "gdzie jedziesz na urlop"?
      Glupio odpowiedzialam: "przeciez jestem na urlopie na wsi". I bzdura, przeciez
      nie jestem na zadnym urlopie. sad
      I chcialabym gdzies pojechac, ale sie nie da. Od poniedzialku zaczynaja sie
      jeden po drugim turnusy odwiedzin, i tak do konca sierpnia, a miedzy wizytami
      bede pracowac (mam nadzieje smile))
      We wrzesniu bede pracowac, odwiedze stolice zawodowo, w pazdzierniku sprobuje
      wyskoczyc do Paryza - ale to nie urlop tylko intensywne towarzysko pare dni.

      I kiedy mam miec ten urlop?

      Eeeee.
      Zazdroszcze urlopujacym, wlacznie z urlopujacymi w domu.
      • dha_tomciaj Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 11:53
        jutka1 napisała:

        pare dni.
        >
        > I kiedy mam miec ten urlop?
        >
        > Eeeee.
        > Zazdroszcze urlopujacym, wlacznie z urlopujacymi w domu.

        Ale mi Ciebie żalsmile))i tylko mam nadzieję,że niebieski Ci nie dowali bo i tak
        jesteś biedna-bez obrazysmile).

        rk-urlopująca w domu od dłuższego czasu.....
        >
        • jutka1 Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 11:58
          dha_tomciaj napisała:

          > Ale mi Ciebie żalsmile))i tylko mam nadzieję,że niebieski Ci nie dowali bo i tak
          > jesteś biedna-bez obrazysmile).
          ************
          Hahahaha.
          Eeee tam zaraz biedna: mam szesc-siedemdziesiat smile))
          Na cuchnace piwo, fuj!! wink)), wystarczy smile))))
          • dha_tomciaj Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 12:32
            jutka1 napisała:

            >> Hahahaha.
            > Eeee tam zaraz biedna: mam szesc-siedemdziesiat smile))
            > Na cuchnace piwo, fuj!! wink)), wystarczy smile))))

            Przerzuć się na mineralną,za taką kasiore kupisz całą zgrzewkesmile)
            >
            • jutka1 Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 12:35
              Hehehehe
              Ale w mineralnej nie ma witaminy B6!
              wink)))
              • antyproton Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 17:09
                A ja nie rozumiem.
                Nie rozumiem ludzi ,ktorzy wstaja caly rok o siodmej, jada w tloku do pracy,
                pracuja po 10 godzin, wracaja w tloku do domu, sprzatanie, pranie, Tv.
                Taki sam dziesiaty styczen, taki sam szesnasty maj, taki sam czwarty
                pazdziernik.
                Az nadchodzi sierpien.
                Jada na dwa tygodnie na Barbados.
                Zyli tym wyjazdem , oszczedzali na to od wielu miesiecy.
                Jest pieknie , slonce ,plaze , super jedzenie .
                Dwa cudowne tygodnie , wracaja.
                Budzik dzwoni o 6.45.
                Kawa, lazienka , ubranie , samochod i do pracy.
                I zaczyna sie marzyc o nastepnym urlopie.

                Nie rozumiem.

                Czy nie lepiej nie musiec nigdzie jechac ? Czy nie lepiej zyc caly rok tu,
                na miejscu tak aby nie czuc potrzeby wyjazdu, odpoczynku , oderwania ?

                To jest dla mnie wyznacznikiem powodzenia w zyciu : nie chciec i nie musiec
                nigdzie wyjezdzac .

                O!
                • jutka1 Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 17:23
                  Neutrino,
                  Dla mnie urlop to pojecie wyjazdu w celu zmiany krajobrazu.
                  Jesli ktos mieszka nad morzem, to urlop na jeziorach albo w gorach albo na rowninie.
                  Jesli ktos mieszka w gor(k)ach, to plaza i szum morza, jezioro lub rownina, etc.
                  "Zmiana powietrza", jak mawiaja Francuzi.
                  • antyproton Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 17:30
                    Ja rozumiem , ze ktos chce zmiany krajobrazu jak mieszka na osiedlu w Tychach.
                    Ale czy dwa tygodnie nad morzem cos zmienia ?
                    Lepiej przeznaczyc te pieniadze na caloroczny kurs jogi lub na kurs o asrnonomi.

                    Znam np. mieszkancow doliny z Val del Sol ktorzy nawet jak gdzies wyjada to
                    po dwoch dniach tesknia do domu, chca wracac bo zle sie czuja.
                    Im jest dobrze tylko u siebie.

                    smile)
                    • antyproton Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 18:09
                      A nawiasem mowiac to fakt zem lotr i zdrajca wink)
                      Bo cus mi sie wydaje , ze bylem w zeszlym tygodniu w twoich okolicach.
                      Wroclaw i Swiebodzice.
                      A ten pedzacy jak wariat przez Wroclaw na lotnisko w poniedzialek to bylem ja!
                      Mialem wylot o 19.00 a o 15.30 bylem na rynku w Krakowie.

                      smile)

                      • jutka1 Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 18:12
                        sad(((((((((

                        ;-(
                        • antyproton Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 18:22
                          No tak siem zlozylo , ze nie moglem inaczej.
                          Bylem z jedna osoba i zatrzymalem sie tylko jedna noc we Wroclawiu.
                          Ale zgadlem , ze niedaleko od Swiebodzic ?

                          smile)
                          • jutka1 Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 18:24
                            ;-(
                            25 km.

                            Buuuuu.
                            • antyproton Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 18:29
                              To ja tez :

                              Buuuuuuuuuuuuu.....

                              smile
                              • jutka1 Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 18:42
                                Teraz buczysz, huncwocie???
                                Bylo wczesniej pomyslec, pac pac pac bezlep.
                                Nio.
                                smile))
                                • joujou Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 18:57
                                  >Już widzę jak Biedaczkowi wyrasta na głowie
                                  taaaaki wielki guz-uważaj Anty,bo Jutka nosi w
                                  torebce kamienie(no chyba,że tak czule pacała Cię
                                  swoją łapką,to nic Ci nie grozi wink
                                  • jutka1 Re: Urlopowy relaks 14.07.06, 18:59
                                    Eeee, no nie bede Neutrino kamieniami traktowac smile))
                                    Przed pacnieciem wyjelam kamienie z torebki big_grin
                                    • verbena1 Re: Urlopowy relaks 15.07.06, 21:55
                                      Niedobrze,oj niedobrze.
                                      Tydzien zupelnego oderwania od rzeczywistosci,ja przestawiona na "nic nie
                                      musze" a potem brutalny powrot na ziemie i mnostwo spraw,ktore trzeba zalatwic.
                                      W dodatku przyplatal mi sie jakis dziwny kaszel,pani doktor zakazala
                                      palic,probuje raz z lepszym raz z gorszym skutkiem wkurzona na caly swiat i
                                      okolice.
                                      Nastepnym razem po urlopie zrobie sobie kwarantanne i bede powoli dochodzic do
                                      siebie.
                                      Teraz glowie sie nad zdjeciami,ktore chce wlozyc do albumu ale jak z 200 wybrac
                                      tylko pare? Moze na chybil-trafil?
                                      • jutka1 Re: Urlopowy relaks 15.07.06, 23:05
                                        Czesc Verbenko,
                                        Na szok pourlopowy najlepsza lampka wina. Albo dwie. Albo...
                                        wink)))
    • jutka1 Re: Urlopowy relaks 20.07.06, 10:05
      Poniewaz wczoraj odlozono mi duzy kawal roboty na czas nieokreslony, wiec
      stwierdzam, ze chyba mam ... urlop.

      Nawet pogoda odpowiednia.

      Dolce farniente bede uskuteczniac, zajadac owoce prosto z krzaka, spac, czytac i
      sie generalnie byczyc. Jeszcze tylko Rodzicielke zawioze do doktora, a moje
      badania zostaly przelozone na sierpien. Wiecej nie mam obowiazkow, i dobrze.

      Urlop!
      smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka