fedorczyk4
17.09.06, 21:29
Jesteśmy w dziwnym wieku. Z jednej strony rodzice jeszce nas zapraszaja na
świateczne obiadki, ale to już nasze dzieci i wnuki na nie przychodzą, więc
już my zaczynamy przejmować ten niedzielny obowiązek. Moja Teścściowa wiele
lat temu namaściła mnie na "bożonarodzeniową". To dotyczy obowiązków zebrania
rodziny przy jednym stole, ale są inne rodzinne obowiązki które cichcem
łagodnie na nas spadają, wraz ze spadajacymi liśćmi i wypadającym męskim
włosem. Co spadło na Was z waszej, straszej rodziny?