czyli po czym można pęknąć ze śmiechu i nie tylko:
Dialog:
- "...mam kłopot z małżonkiem, 38 stopni i biegunka."
* "Daj mu stoperan, naprawde pomaga, moze za bardzo was przedmuchalo ?"
- "Mąż chyba za bardzo zawiany bo teraz kaszle ,ale juz nie biega.
O stoperanie nawet nie pomyślałam..."
Wniosek:
"Dobrze,żem w dżinsy dziś przyobleczona bo inne szwy mogłyby nie wytrzymać
napięcia.Krokowego oczywiście

"
Propozycja terapii:
"Najlepiej odciazyc staw nieuzywajac nadgarstka."
Zmęczenie:
"Zlegnę na moment na tej przytulnej leżance - dzień dobroci dla domu jakoś tak
mnie wymemłał.."
Optymizm:
"Eee tam, zaraz nastolata, wszystkie jesteśmy nastolaty

Ona ma tylko nadmiar
energii, więc musi ją wylatać, czy to słońce, czy to deszcz...
Jest tego znacznie więcej - jeszcze trochę... później
Enjoy it !