07.03.07, 19:55
Jak urzadzic salon - meble do twojego salonu - salon,miejsce odpoczynku.......
Czytam takie teksty w kolorowych tygodnikach i coraz bardziej sie dziwie.
Skad sie nagle wziely te wykwintne salony? Gdzie one sa?
W budownictwie z wielkiej plyty,starych odrapanych kamienicach?
Jesli mamy dwa pokoje to jeden jest juz salonem? Jaki metraz przysluguje
salonowi,czy kominek jest wskazany?
Prosze mnie oswiecic w tym temacie. Chcialabym miec tez salon ale nie wiem
czy moj pokoj dzienny moze przybrac nazwe salonusmile)


Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Salony 07.03.07, 20:27
      No coz, Verbeno, w mojej dzielnicy powtaja jak grzyby po deszczu ogromne
      rezydencje, po pareset m powierzchni. A moja dzielnica jest absolutnie nie
      najbardziej ekskluzywna ( jak Wilanów, Konstancin, czy Podkowa Lesna). Jedne sa
      brzydkie, inne calkiem ladne - mysle ze kazdy posiadacz takiego domu oprocz
      pokoju dziennego ma takze salon. I ma problem smile
      • ewelina10 Re: Salony 08.03.07, 07:08
        Nie poznaję swojej okolicy. Jeszcze niedawno jeden sklep na krzyż, w którym
        mysz ryż żre, szydło i powidło, i wszelakie życie zamierające wraz z wybiciem
        17 godz. Dziś, osiedla domków jednorodzinnych rosną szybciej niż przysłowiowe
        grzyby po deszczu, a w nich są salony, w których można rozpalić w kominku, a
        stół rodzinny stoi rozłożony przez całą dobę i nikomu nie przeszkadza, że
        zajmuje dużo miejsca, wprost przeciwnie on w tym dużym metrażu gdzieś "ginie",
        drogi polne dojazdowe, jeszcze niedawno utwardzane jakimś wysypiskiem z gruzu,
        teraz - wyłożone kostką a po bokach latarnie, niższe kameralne z kloszem
        mlecznym ... Kiedyś, zmęczona zgiełkiem miasta, uciekłam z Warszawy na wieś
        naszą polską podwarszawską a teraz - mieszkam miasto przyszło do mnie smile W
        ogłoszeniach nieruchomości czytam, że w Warszawie coraż częściej zamiast
        nazw "mieszkania" widnieją "apartamenty". I tak jak pisze Mammajka, Wilanów
        Konstancin, to są dopiero dzielnice, w których "salonów" juści pod
        dostatkiem smile
        • fedorczyk4 Re: Salony 08.03.07, 07:27
          Z wrażenia sprawdziłam w Wikipedi hasło salon. I uspokoiłam się. Salonu nie
          posiadam. Jeno izbę wspólną. Ale zgadzam się z przepiszczyniami. W moim
          apartamentowcu (sic)są mieszkania wielkości 300 m kw i większe.(Nie mojesmile)
          Widziałam wnętrza niektórch z nich i salony były po byku. W Konastancinie
          mieszka moja koleżanka ze szkoły i jak zobaczyłam jej salon z fortepianem za 30
          000 na ktorym nikt nie gra, to mi szczęka opadła. Ale też salony na 10 metrach
          bywają wstrząsające. I w tej dziedzinie mam znajomych. Tyle że, tu ludzie nie
          siedzą na fotelach i kanapach a na "wypoczynkach",a najważniejszym elementem
          dekoracyjnym są: szfka pod telewizor i telewizor, oraz niezwykle bogato
          drapowane kilku warstwowe załonofiranki. Sie nie nabijam z cudzego gustu. Tylko
          jak Verbenę dziwi mnie to zadęcie i niepraktyczność. Już wolę meblościanki.
          Przynajmniej było miejsce na książki, ktore na salony współczesne nie weszły, o
          nie.
    • dado11 Re: Salony 07.03.07, 20:30
      Cześć Verbenosmile nie wiem czy obowiązują jakieś standardy dla pomieszczenia zwanego "salonem",
      Może już masz "salon" i nawet nie jesteś świadoma swojego stanu posiadania... Ja swój dom
      urządzałam według swoich potrzeb i upodobań, więc nie wiem czy mam salon czy tylko pokój dzienny,
      ale jakoś nie będę się tym zamartwiaćwink)) więc i tobie proponuję takie wyjście z sytuacji, a niech inni się
      martwią o takie szczegóły...wink))
      • mammaja Re: Salony 07.03.07, 20:31
        Wystarczy tu popatrzec na metraze smile
        oferty.gazetadom.pl/rynek_wtorny_domy/Warszawa/Warszawa/pln_0-99000000
        • verbena1 Re: Salony 07.03.07, 20:42
          Mammaju, w takim metrazu mozna miec salony.
          Ja o czyms innym, kiedy czytam na forum o urzadzaniu mieszkan o pokoju 3x4
          nazywanym salonem to mnie to smieszy.
          Kiedys ,za Gierka byly modne luki zamiast drzwi (pamietny
          Cztwerdziestolatek),teraz nastaly salony.
          Smieszy mnie to zadecie na bogactwo ,na nazywanie domow rezydencjami,dworkami.

          Dado,nie czuj sie urazona, ja sie nie wysmiewam dlatego ,ze mam lepiej.
          Bo nie mam.
          Mam po prostu wiecej dystansu.
          • verbena1 Re: Salony 07.03.07, 20:43
            Dado, przeczytalam jeszcze raz Twoj post i zauwazylam usmieszki,och,co za
            ulgasmile))
    • luiza-w-ogrodzie Re: Salony 07.03.07, 22:40
      Kilka tygodni temu opisywalam moj dom kuzynce i mowilam, ze "z duzego pokoju
      (jak w poznanskim okresla sie pokoj dzienny) wychodzi sie na werande" a ona mi
      przerwala i zapytala: "Masz na mysli salon?". Zabrzmialo mi to smiesznie i
      przesadnie (moj "salon" ma okolo 4x4m) i pomyslalam, ozesz, jakie sie to
      spoleczenstwo zrobilo elitarne: salony, modernizm, kominek....

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • bystra2000 Re: Salony 08.03.07, 02:07
        Ja tam elyta nie jestem smile))
        ale se jestem paniom na 85 m.
        podzielić na 2 plus pies smile
        i każden pokój salon na swój sposób ,phi .
        • luiza-w-ogrodzie Re: Salony 08.03.07, 02:37
          U mnie jest troche inaczej - pomieszczenia publiczne sa na srodku domu a
          prywatne (sypialnie i lazienka) na uboczu. Dlatego salon czy jak go zwac, musi
          byc sensownie zagospodarowany zebysmy sie nie zadeptali :o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka