Dodaj do ulubionych

Patriotyzm.

04.05.07, 09:03
Na fali przemowien i deklaracji postanowilam zaglebic sie w temat. Do mnie
najbardziej przemawia definicja prof. Letowskiej ktora powiedziala ze dla
niej to jest praca. Nie pamietam dokladnie jak to ujela, ale to jest slowo
klucz jej wypowiedzi. Mna trzacha od nieustannego powtarzania przez
niektorych slow: OJCZYZNA, POLSKA, PATRIOTYZM. Flaga, godlo, symbole,
swietosci. Dla mnie wszystko to jest kompletnie niestrawne w popatycznej
napuszonej formie soc-partaitagow. Ale male drewniane krzyze z nazwiskami i
zapalone swieczki ktore towarzysza od 2 lat obchodom rocznicy Powstanai
Warszawskiego, powoduja gule w gardle. Duma Narodowa i poczucie
przynaleznosci do Narodu, dla mnie to jest tak odlegle od codziennosci w
ktorej z calym bagazem historycznym jestem owszem polka, ale i europejka. nie
czuje sie w sumie bradziej dumna z Konstytucji 3 Maja niz z Eifflowej
Wezyczki, albo katedry w Kolonii.
Obserwuj wątek
    • bodzio49 Re: Patriotyzm. 04.05.07, 10:40
      Myślę, że jesteśmy tylko w części spadkobiercami rodzinnych tradycji,genów. W
      większej części ukształtowało nas otoczenie, oliczności, zdarzenia. Dlatego
      warto pamiętać, że inni mogą myśleć inaczej i może to dla nich być naturalne.
      Twoje niezrozumienie i irytacja mają na pewno racjonalne uzasadnienie. A
      praca.. tutaj pozwolę sobie mieć zupełnie inne zdanie. Praca nie jest naszym
      powołaniem. Jest tylko koniecznym wysiłkiem podejmowanym w celu zaspokojenia
      innych wyższych potrzeb. I nie jest to moja definicja smile
      • luiza-w-ogrodzie Re: Patriotyzm. 07.05.07, 00:55
        bodzio49 napisał:

        >Praca nie jest naszym
        > powołaniem. Jest tylko koniecznym wysiłkiem podejmowanym w celu zaspokojenia
        > innych wyższych potrzeb. I nie jest to moja definicja smile

        Bodziu, chyba sie nie zrozumielismy. Mam na mysli prace w celu stworzenia
        lepszego spoleczenstwa, nie prace zarobkowa (chociaz w niektorych przypadkach
        tak moze byc). Na przyklad: praca spoleczna, wychowanie dzieci w zrozumieniu
        ludzi i spoleczenstwa, dbanie o srodowisko (to tez jest praca, jakbys
        poprzewaracal kompost przez pol dnia, Tobys zobaczyl, jak mozna sie
        napracowac :o))), udzielanie sie w polityce lokalnej. To mialam na mysli
        mowiac o pracy jako podstawie patriotyzmu.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • bodzio49 Re: Patriotyzm. 10.05.07, 00:32
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > bodzio49 napisał:
          Praca nie jest naszym powołaniem. Jest tylko koniecznym wysiłkiem podejmowanym
          w celu zaspokojenia innych wyższych potrzeb. I nie jest to moja definicja smile
          ----------
          • lablafox Re: Patriotyzm. 10.05.07, 09:18
            Wydaje mi się ,że w tej rozmowie o pojmowaniu patriotyzmu zaczynamy za bardzo
            osobiście odbierać wpisy i na dodatek częściowo tez jako bezpośredni atak na
            czyjąś osobe .Chyba niepotrzebnie.
          • ewelina10 Re: Patriotyzm. 10.05.07, 09:33
            Nie każdy potrafi tyle krzyku wokół siebie robić. Napracować się można, ale to
            zależy, ile tego kompostu ma się w posiadaniu. Czy tego jest jedna mała taczka,
            czy pole około 10000 arów, no i nie bez znaczenia jest sam fakt, czyje ręce
            przewracają ten kompost ... nasze czy naszych krasnoludków smile Bodziu słusznie
            zauważa, , że nie jest to najcięższa praca. Bo cóż to znaczy, a chociażby,
            wobec ciężkiego krowiego gówna, którego niezbędnie potrzebuje nasz kawałek
            ziemi.
            • lablafox Re: Patriotyzm. 10.05.07, 11:20
              ewelina10 napisała:

              > Nie każdy potrafi tyle krzyku wokół siebie robić. Napracować się można, ale
              to
              > zależy, ile tego kompostu ma się w posiadaniu. Czy tego jest jedna mała
              taczka,
              >
              > czy pole około 10000 arów, no i nie bez znaczenia jest sam fakt, czyje ręce
              > przewracają ten kompost ... nasze czy naszych krasnoludków smile Bodziu
              słusznie
              > zauważa, , że nie jest to najcięższa praca. Bo cóż to znaczy, a chociażby,
              > wobec ciężkiego krowiego gówna, którego niezbędnie potrzebuje nasz kawałek
              > ziemi.

              No i ile te krowy , bez wzgledu na pochodzenie i rasę , muszą się napracować
              oby owo gowno wyprodukować.
              P.S.Najpiękniejsze w moim życiu pelargonie pnące miałam własnie na suchym
              krowim placku w skrzynkach.
    • luiza-w-ogrodzie Jesli patriotyzm, to tylko lokalny. 04.05.07, 11:00
      Jako poznanianka, podzielam fedorczykowa opinie ze patriotyzm to praca, przeze
      mnie rozumiana jako praca u podstaw, budowanie lokalnej spolecznosci.
      Pomagam skautom, dbam o srodowisko, oddaje krew, sponsoruje organizacje
      charytatywne, glosuje i udzielam sie lokalnie. W skali krajowej popieram
      imprezy typu marsz dla przeproszenia Aborygenow lub przeciwko wojnom
      (jakimkolwiek). Flag nie posiadam, okrzykow nie wznosze. Lzy w oczach mi
      stawaly gdy na Olimpiadzie grali hymn australijski.

      Pozdrawiam i zasuwam na inne watki
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Jesli patriotyzm, to tylko lokalny. 04.05.07, 11:11
        Bodziu moze to wynika z tego ze jako osobie doroslej blizej mi psychologicznie
        i z sympatiami do poztywistycznego cichego bohaterstwa, niz do monologow na
        Mont Blac. Nie neguje zrywow, ani Reta Buttlera poswiecenia dla przegranej
        sprawy, ale goloslowie i owijanie sie flaga nie jest dla mnie patriotyzmem, a
        pomieszaniem pojec i checia ukrycia dziury w portkach. Luizo jak slysze hymny
        to glownie wzrusza mnie wzruszenie innych.
        • bodzio49 Re: Jesli patriotyzm, to tylko lokalny. 04.05.07, 13:05
          Każda przesada drażni. Ale teraz Ty Fed to robisz. Zapalenie świeczki bohaterom
          Powstania Warszawskiego nie jest owijaniem się flagą.
          A patriotyzm niewiele ma wspólnego z pracą. Praca, gdzie by ona nie była to
          sfera materialna. Dbanie o środowisko, lokalne sprawy to tylko dbanie o własne
          legowisko. By było wygodnie i czysto. Nie neguję oczywiście że to bardzo
          pozytywna cecha ale patriotyzm to sfera duchowa, coś zupełnie innego. To coś
          jak ta łezka w oczach patrioty kiedy na oczach świata grają jego hymn. Tak
          myślę.
          • dan8 Re: Jesli patriotyzm, to tylko lokalny. 04.05.07, 15:20
            Mysle,ze patriotyzm to nie tylko uczucie,ktore ogarnia nas podczas specjalnych
            uroczystosci, ale tez postawa i szacunek do kraju,narodu i jego tradycji,oraz
            umiejetnosc poswiecenia sie dla dobra narodu i kraju.
            Dla mnie najlepszym przykladem tak rozumianego patriotyzmu bylo pokolenie
            mlodych ludzi walczacych w szeregach AK i Szarych Szeregach.
        • dha_tomciaj Re: Jesli patriotyzm, to tylko lokalny. 04.05.07, 16:47
          fedorczyk4 napisała:

          > ale goloslowie i owijanie sie flaga nie jest dla mnie patriotyzmem, a
          > pomieszaniem pojec i checia ukrycia dziury w portkach.

          Ale sie czepiasz tego Kwaśniewskiegosmile),on już za to przeprosił,a do tego i
          tak wszyscy pamiętają jak zakładał "Solidarność",a nie z tych paru wyskoków po
          kielichu.On patriota całą gębą.....
      • nadau Re: Jesli patriotyzm, to tylko lokalny. 04.05.07, 18:11
        uiza-w-ogrodzie napisała:

        > Jako poznanianka, podzielam fedorczykowa opinie ze patriotyzm to praca, przeze
        > mnie rozumiana jako praca u podstaw, budowanie lokalnej spolecznosci.
        > Pomagam skautom, dbam o srodowisko, oddaje krew, sponsoruje organizacje
        > charytatywne, glosuje i udzielam sie lokalnie. W skali krajowej popieram
        > imprezy typu marsz dla przeproszenia Aborygenow lub przeciwko wojnom
        > (jakimkolwiek). Flag nie posiadam, okrzykow nie wznosze. Lzy w oczach mi
        > stawaly gdy na Olimpiadzie grali hymn australijski.

        -----------------
        • bodzio49 Re: Jesli patriotyzm, to tylko lokalny. 04.05.07, 22:02
          > Rozumiem, że głosujesz też z powodów patriotycznych.
          > Przyznasz jednak, że Wasz rząd zadbał administracyjnie o to, by większość
          > wykazała się takim patriotycznym zrywem.
          --------------
          To potwierdza opinię, że polscy emigranci są zazwyczaj większymi patriotami niż
          tubylcy. Luizy do wyborów w Australii nie trzeba administracyjnie motywować.
          Szkoda że to w kraju nie działa.
        • gaudia Re: Jesli patriotyzm, to tylko lokalny. 04.05.07, 22:12
          u mnie to jest pomieszane wszystko

          1. Coraz bardziej czuję się obywatelką świata, zależało mi też bardzo by mój syn
          tak się czuł. Pewnie wynikało to przede wszystkim z dusznej atmosfery PRL, która
          mi sie zakodowała, podsycana dzielnie przez moja matkę (nie pozwalała mi
          wyjeżdżać nawet do demoludów). Efekt tego wychowania taki, ze syn wszedzie sie
          czuje jak u siebie, ale jest bardziej przywiązany do Polski niż jabig_grin (gdzieś
          musiał się zbuntować i tak smiesznie wyszło)

          2. Wzruszam się ogladając polskie druzyny na duzych imprezach itd. Ale nie ma we
          mnie juz tego szarpnięcia, które wywoływało kiedyś czytanie wspomnień powstańców
          itp. Chyba wiedza i rozczarowania z nią związane przeszkodziły to utrzymać.

          3. Kiedys myslałam jak Fed - praca. Konsekwentna, u podstaw, cicha. Chciałabym
          tak mysleć nadal. Ale mi trudno. Choc wciąż wierzę, że sensowne budowanie
          dobrych, własnych światów zaowocuje dobrem w skali globalnej. Tylko, że to
          patriotyzmem juz nie jest podszyte jak było kiedys.

          A tak w ogóle: patriotyzm to przywiazanie do państwa, do terytorium, do narodu?

          Żadna z tych spraw nie jest dla mnie dość mocna. Może przez brak mocnych,
          dobrych, jakichkolwiek korzeni. Jedyne co dla mnie wazne to dbałość o
          pozostawienie sladów kultury narodu - dzieł sztuki, myśli, zwyczajów...I o to
          powinno się dbać głównie właśnie w skali lokalnej. Ale juz gardło zdarłam w
          sprawach mojego miasta i dupa...Kacykowie zniszczyli juz tyle, ze płakać się chce.
          • bodzio49 patriotyzm 04.05.07, 22:40
            Takie teraz czasy niestety. Dla coraz większej części narodu (nie tylko
            młodych) patriotyzm staje się pojęciem niezrozumiałym. Globalizacja, wspólna
            Europa, łatwość emigracji. Wygląda na to że tamte czasy odchodzą bezpowrotnie.
            To se już ne wrati. Szanujmy więc chociaż pamięć, wspomnienia.
            • jutka1 Re: patriotyzm 05.05.07, 09:35
              Chyba jestem nieswiadomie poznanianka. smile))
              Oczywiscie, historie trzeba znac, symbole szanowac (ale nimi nie szafowac), ale
              dla mnie najwazniejsza jest praca po to, zeby Panstwo bylo demokratyczne,
              nowoczesne, sprawne i dobrze funkcjonowalo; praca po to by wspolobywatelom zylo
              sie dostatnio, bezpiecznie i spokojnie. Dla mnie "sluzba Panstwu" to "sluzba
              wspolobywatelom", bez wzgledu na plec, wiek, religie czy jej brak, etc.
              Patriotyzm to - dla mnie - placenie podatkow, tworzenie miejsc pracy,
              angazowanie sie w sprawy lokalne, glosowanie w wyborach, posiadanie odwagi
              powiedzenia i dzialania, jesli cos jest nie tak w sposobie rzadzenia. To
              sortowanie odpadow, dbanie o przyrode...
              Patriotyzm to troska o ten skrawek ziemi nazywany naszym krajem, troska o
              przyszle pokolenia, a nie tylko o wlasna de.

              Mozna mnie nazwac naiwna. Ale tak wlasnie mysle.

              Wasza wspolobywatelka. smile))
              • teodozja_z Re: patriotyzm 05.05.07, 14:10
                A mnie się wydaje, że ten nasz patriotyzm kończy się na symbolach, imprezach na
                cześć, wspomnieniach. A potem przychodzi polskie piekiełko, wzajemne
                podgryzanie się, głupota, niegospodarność i szachrajstwa. Nie dziwota więc, że
                młodzież patrzy na to podejrzliwie i nie nabiera się na kolorową fasadę rudery.
                Może nie uważam, że patriotyzm to tylko praca, ale powinien być jednak poparty
                solidością, soldarnością. A nie tylko puste słowa.
                Prawdą jest, że Polakom potrzebne są wielkie zagrożenia, wrogowie, żeby spoić
                ich w solidarny naród i wyzwolić w nich uczucia patriotyczne. W szarej
                codzienności tego nie potrafią.
                A ja? Jest we mnie dużo sentymentu, przywiązania do ziemii, do ludzi, do
                historii. Ale jest też dużo niezadowolenia, że nie mogę być z tego kraju tak
                dumna jak bym chciała.
                • verbena1 Re: patriotyzm 05.05.07, 16:49
                  serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,4105758.html
                  tak a propos, przyklad idzie z gory
                  • lablafox Re: patriotyzm 06.05.07, 22:55
                    Dla mnie patriotyzm to,niestety Bodzio, praca,praca na rzecz Ojczyzny , dla
                    Ojczyzny , dla jej dobra,dla jej dobrego imienia.
                    Tak mnie uczono - takie mam korzenie.
                    Nie czce ,a piękne słowa , tylko czyny.
                    Pamiętam rozmowe z moją babką- pół wieku temu - gdy miałam wątpliwości dlaczego
                    i po co - i ona mi tłumaczyła prosto - przecież jeśli skończy się coś co jest
                    niedobre i zaczniesz mieć możliwość innego życia - chciałabys to robić w
                    ruinach, w brudzie?Zaczynać od niczego? Nie - no to tak działaj ,żeby gdy
                    przyjdzie czas nie zaczynać od zera.I opowieści o tym jak Wielkopolanie ...ale
                    co będę Was zanudzać.
                    Dla mnie patriotyzm to właśnie nudna praca u podstaw , jako walka z zaborcą -
                    by być równym , by nie dać się sprowadzić tylko do bycia parobkiem, przekładana
                    na czasy współczesne.
                    Zaborcą dziś może być każdy , kto przedkłada dobro własne , nad dobro kraju i
                    narodu.
                    Może to głupie ,ale tak czuję i tak starałam się działać
                  • lablafox Re: patriotyzm 06.05.07, 22:57
                    verbena1 napisała:

                    > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34397,4105758.html
                    > tak a propos, przyklad idzie z gory

                    U mnie tez nic nie załopotało - z prostej przyczyny - gdzieś dobrze schowałam
                    wypraną i nie zdążyłam znaleźć - chyba kupie nową.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Jesli patriotyzm, to tylko lokalny. 07.05.07, 01:15
          nadau napisał:

          > O Jezu! Kiedy Ty to wszystko robisz?

          LwO: Codziennie po trochu :o)

          > Jesteś największą patriotką jaką znam.

          LwO: Zainteresowales mnie; w jaki sposob mozesz stopniowac patriotyzm? Ja nie
          potrafie i nie osmielilabym sie porownywac kto jest wiekszym patriota.

          > Zastanawiam się tylko za co Ty Aborygenów przepraszasz?
          > I czy to im wystarcza? Czy nie woleliby czasem z powrotem swojej ziemi?

          LwO: Osobiscie nie przepraszam, tu chodzilo o wielki marsz w celu zawstydzenia
          naszego premiera, ktory nie chcial zamknac przeprosinami trwajacego od wiekow
          konfliktu.
          Ziemie Aborygenom sie daje albo na wlasnosc, albo jako teren do zarzadzania (np
          niektore Parki Narodowe sa zrodlem profitow dla spolecznosci aborygenskich).
          Zreszta Aborygeni nigdy nie posiadali ziemi, tylko ja uzytkowali. Wiele z
          plemion, ktore zyly na terenach obecnych wielkich miast juz nie istnieje albo
          zostali sila wcieleni w biale spoleczenstwo przy pomocy zabierania dzieci
          aborygenskich z lokalnych spolecznosci, wiec niemozliwe byloby im
          cokolwiek "oddac".
          Niedawno byl w polskiej telewizji bardzo dobry australijski film "Polowanie na
          kroliki" (beznadziejne tlumaczenie tytulu) o odbieraniu dzieci aborygenskim
          rodzicom, proponuje obejrzenie, mozna go dostac na DVD.

          > Protestujesz przeciwko wojnom jakimkolwiek?
          > Przeciw sprawiedliwym też? np. w Timorze Wschodnim?

          LwO: Nie ma wojen sprawiedliwych. Wojna to wojna, kropka. Kazda wojna to zysk
          politykow i straszne zniszczenie spoleczenstwa.

          > Rozumiem, że głosujesz też z powodów patriotycznych.

          LwO: Ja glosuje z powodow patriotycznych. Z jakich powodow glosuja inni, nie
          wiem. Jest to prywatna sprawa. W dniu mojego wyjazdu znalazlam te pol godziny
          na glosowanie zaraz po otwarciu lokalu wyborczego - a moglam nie isc.

          > Przyznasz jednak, że Wasz rząd zadbał administracyjnie o to, by większość
          > wykazała się takim patriotycznym zrywem.

          LwO: I bardzo dobrze. Wiekszosc ludzi w stabilnych demokracjach jest zbyt
          leniwa, zeby pojsc na wybory. I daleko nie szukajac, w Polsce, kraju o
          dramatycznej sytuacji jesli chodzi o poziom rzadzacych, tez rzadko kto byl na
          ostatnich wyborach, czyz nie?

          > W Polsce również wielu mieszkańców oddaje krew z pobudek patriotycznych, tyle,
          > ze w Niemczech.

          LwO: Nie rozumiem - to oddaja krew w Polsce czy w Niemczech? I dlaczego
          oddawanie w Niemczech mialoby byc patriotyczne? Co do mnie, oddaje krew co 10-
          12 tygodni, chyba ze jestem chora. W ostatni piatek bylam w stacji
          krwiodawstwa, spedzilam mila godzinke przegladajac magazyny i gawedzac z
          przystojnym pielegniarzem. Wyszlam lzejsza o prawie pol litra, opita darmowa
          woda :o)

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • nadau Re: Jesli patriotyzm, to tylko lokalny. 08.05.07, 10:00
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            Zainteresowales mnie; w jaki sposob mozesz stopniowac patriotyzm? Ja nie
            potrafie i nie osmielilabym sie porownywac kto jest wiekszym patriota.
            --------------------
            Pomierzyłem z grubsza ile czasu poświęcasz na ten patriotyzm.
            ====================

            Osobiscie nie przepraszam, tu chodzilo o wielki marsz w celu zawstydzenia
            naszego premiera, ktory nie chcial zamknac przeprosinami trwajacego od wiekow
            konfliktu.
            Ziemie Aborygenom sie daje albo na wlasnosc, albo jako teren do zarzadzania (np
            niektore Parki Narodowe sa zrodlem profitow dla spolecznosci aborygenskich).
            Zreszta Aborygeni nigdy nie posiadali ziemi, tylko ja uzytkowali. Wiele z
            plemion, ktore zyly na terenach obecnych wielkich miast juz nie istnieje albo
            zostali sila wcieleni w biale spoleczenstwo przy pomocy zabierania dzieci
            aborygenskich z lokalnych spolecznosci, wiec niemozliwe byloby im
            cokolwiek "oddac".
            Niedawno byl w polskiej telewizji bardzo dobry australijski film "Polowanie na
            kroliki" (beznadziejne tlumaczenie tytulu) o odbieraniu dzieci aborygenskim
            rodzicom, proponuje obejrzenie, mozna go dostac na DVD.
            --------------------
            Rozumiem, że Aborygeni nie mieli ksiąg wieczystych, więc można im było tę ziemię
            zabrać. Potem wykończyć tych, którzy mieszkali nad oceanem, przeprosić i
            wszystko jest już OK. Teraz wystarczy już tylko śmiecie segregować.
            Super. A Aborygenom narzucić patriotyzm (do kogo?).
            Maorysi nie dali się tak w konia zrobić.

            Niestety nie widziałem tego filmu, a szkoda.
            Widziałem za to bardzo ciekawy film australijskiego dokumentalisty o slumsach w
            Miami. Byłem zszokowany. Zupełnie inny, nieznany mi problem. Okazuje się, że tam
            też jest patriotyzm tyle, że bardzo lokalny.
            ====================

            Nie ma wojen sprawiedliwych. Wojna to wojna, kropka. Kazda wojna to zysk
            politykow i straszne zniszczenie spoleczenstwa.
            --------------------
            No nie do końca wojna to tylko zysk polityków. Społeczeństwa też na tym nieźle
            zarabiały (np. Imperium Rzymskie, III Rzesza, ZSRR, USA), a ich potomkowie
            czerpią korzyści do dziś (np. Imperium Brytyjskie).
            ====================


            Wiekszosc ludzi w stabilnych demokracjach jest zbyt
            leniwa, zeby pojsc na wybory. I daleko nie szukajac, w Polsce, kraju o
            dramatycznej sytuacji jesli chodzi o poziom rzadzacych, tez rzadko kto byl na
            ostatnich wyborach, czyz nie?
            --------------------
            W Polsce mamy teraz demokrację, czyli m.in. prawo do głosowania, a nie
            obowiązek. Przez prawie 50 lat mieliśmy tylko obowiązki.
            Gdyby w Polsce był obowiązek głosowania, to ponad połowa głosów byłaby nieważna,
            bo Polacy nie dali by sobie tak w kaszę dmuchać.
            ====================


            Nie rozumiem - to oddaja krew w Polsce czy w Niemczech? I dlaczego
            oddawanie w Niemczech mialoby byc patriotyczne?
            --------------------
            Oddają w Niemczech za sporą kasę, w ramach patriotyzmu unijnego.
            ====================


            Czy przestrzeganie każdej durnej decyzji rządu czy samorządu jest przejawem
            patriotyzmu, czy też patriotyzmem jest udział w manifestacji przeciw durnym
            ustawom?

            Obecnie się zastanawiam jak w ramach patriotyzmu nie płacić abonamentu RTV,
            który w Polsce jest niestety obowiązkowy, tak jak wybory w Oz.


            Pozdrawiam
    • luiza-w-ogrodzie Re: Patriotyzm. 07.05.07, 00:59
      W zupelnosci sie zgadzam i rozszerzam moja definicje patriotyzmu o to co
      powiedzialy Jutka i LX:

      Jutka: "Patriotyzm to - dla mnie - placenie podatkow, tworzenie miejsc pracy,
      angazowanie sie w sprawy lokalne, glosowanie w wyborach, posiadanie
      odwagipowiedzenia i dzialania, jesli cos jest nie tak w sposobie rzadzenia. To
      sortowanie odpadow, dbanie o przyrode.. Patriotyzm to troska o ten skrawek
      ziemi nazywany naszym krajem, troska o przyszle pokolenia, a nie tylko o wlasna
      de."
      Lablafox: "Dla mnie patriotyzm to właśnie nudna praca u podstaw , jako walka z
      zaborcą - by być równym , by nie dać się sprowadzić tylko do bycia parobkiem,
      przekładana na czasy współczesne. Zaborcą dziś może być każdy , kto przedkłada
      dobro własne , nad dobro kraju i narodu. Może to głupie ,ale tak czuję i tak
      starałam się działać."

      Mam nadzieje ze coraz wiecej ludzi podobnie definiuje patriotyzm - w ten sposob
      buduje sie spoleczenstwa i swiadomosc narodu. To jest to czego w Polsce przez
      wiele lat nie bylo - oddolnego ruchu obywatelskiego.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • ewelina10 Re: Patriotyzm. 07.05.07, 12:11
      A czymże innym można dzisiaj wyrazić patriotym jak nie poprzez właściwą
      pracą ?!!! W warunkach pokojowych, po otwarciu granic wolę, żeby w kraju było
      więcej geniuszy niż bohaterów poświęcających życie za ojczyznę, niż ich
      heroizmu wyrażającym się w cierpieniu, ksenofobii w stosunku do myślących
      inaczej, przejawiania paranoi do wyimaginowego wroga, agresji "prawdziwych"
      Polaków wobec obcych, religijno-katolicki naprawiający dusze ... W efekcie
      mamy patriotyzm taki jaki mamy, jest nadętym balonem, naprawiającym wciąż od
      zera naszą ojczyznę ale bez troski o przysłowiowe dziury w jezdni
      • bodzio49 Re: Patriotyzm. 07.05.07, 21:20
        Tak, tak, pamiętam te czyny społeczne, wykopki z całymi szkołami, zakładami
        pracy itp. Fajnie było, tak prospołecznie, socjalistycznie.
        Jeśli chodzi o właściwą pracę to myślę że wystarczyłoby żeby każdy pracował dla
        siebie najlepiej jak potrafi. Juz dawno udowodniono że taka praca jest
        najefektywniejsza. Wtedy będzie największy pożytek dla pracującego, dla
        społeczeństwa lokalnego i dla kraju. Z doświadczenia wiem że ci co najwięcej o
        pracy mówią to najmniej pracują. Znacie o tej krowie co dużo ryczy?
        Skąd tyle sprzeczności: deklaracje poparcia dla władz lokalnych a ośmieszanie
        władz państwych. Gdzie to macie te lokalne kryształowe charaktery. Praca u
        podstaw tak ale tylko lokalnie- dziwne. A na wybory krajowe mało kto chodzi.
        Czy jesteśmy pod zaborami? Coś mi się zdaje że te deklaracje niewiele są warte.
        Wystarczy poczytać to forum. Niewiele pozytywów same narzekania, wszystko na
        nie. Czytać się nie chce. A jeśli solidarność to z bliżej nieokreślonym
        środowiskiem lokalnym lub aborygenami. A polacy: nieuki, lenie i pijaki
        wyrywający torebki na ulicy. Oto nasz patriotyzm. To nie patiotyzm, to szukanie
        sobie usprawiedliwień i tematów zastępczych. Już schodzimy na ksenofobię,
        religię i obronę kochających inaczej. Tak, to mamy opanowane. Śmiało.
        • fedorczyk4 Skoro mnie Bodziu, 07.05.07, 22:39

          • fedorczyk4 Re: Skoro mnie Bodziu, 07.05.07, 22:50
            Zachecasz to poczulam sie wezwana do tablicy, i powiem Ci tak: chyba nie
            zrozumiles ogolu wypowiedzi. Po za kawalkiem mojej, wszystkie deklarowaly
            gleboki patriotyzm. Nie wiem czemu sie marszczysz, bo kazdy w jakis sposob sie
            do niego przyznal, tylko inaczej go definiowal. Mysle ze np. Luiza wspaniale
            rzprezentuje Ojczyzne bedac niebywale pracowita i aktywna Australijka, ze
            Ewelina walczac o uczciwosc zawodowa, Mammajka o kregi "wiekowo" kulturowo
            miedzynarodowe i Lx, wychowujac mlode pokolenie. Ciesze sie ze Ty nie widzisz
            powodow do sarkania, ale czy jako demokrata uwazasz ze nikt nie prawa do tego i
            czy jesli widzi sie ciemne strony to juz nie jest sie patriota? ja sobie daje
            prawo do krytyki, bo jestem tu i staram sie zeby bylo lepiej, nie krytykuje
            sobie a muzom, acz z przykroscia musze stwierdzic ze osobiscie nie uwazam sie
            za patriotke. Jestem z tad, tu mieszkam i tu chce zostac, lubie ten kraj i
            ludzi tu mieszkajacych. Ale slepa nie jestem.
            • mammaja Kochanowski 07.05.07, 23:16
              Napisał: " A jeśli komu do nieba droga, to tym co służa Ojczyznie".
              A jak sluza to juz zalezy od potrzeby chwili, nieprawdaz ?
















            • monia.i Re: Skoro mnie Bodziu, 07.05.07, 23:29
              Fed - ja nie wiem, czy Luiza wspaniale reprezentuje Ojczyznę, będąc niebywale
              pracowitą i aktywną Australijką smile

              Bodziu - dołączyłeś do chóru "narzekaczy" - chociaż narzekałeś na nieco inną
              nutę. Stwierdziłeś, że na forum narzekactwo króluje - aż czytać się nie chce -
              no ale swoim optymizmem nie chcesz się dzielić...To już egoizm. Ewentualnie
              niechęć do prezentowania niepopularnego stanowiska.
              Stwierdzę optymistycznie i patriotycznie po weekendzie spędzonym w Pradze, że
              Czesi piękną, przepiękną stolicę mają - ale niezwykle męczącą do poruszania się
              autem "po omacku". W Warszawie na niemal każdym domu wisi tabliczka z nazwą
              ulicy. W Pradze za taką tabliczką trzeba się zdrowo narozglądać...smile
              • luiza-w-ogrodzie Re: Skoro mnie Bodziu, 08.05.07, 00:55

                monia.i napisała:

                > Fed - ja nie wiem, czy Luiza wspaniale reprezentuje Ojczyznę, będąc niebywale
                > pracowitą i aktywną Australijką smile

                Fed sie nie pomylila - reprezentuje Ojczyzne - ale ta przybrana, nie rodzona. W
                stosunku do Polski uczyc patriotycznych _chyba_ juz nie posiadam (jak by to
                sprawdzic?).

                Pozdrawiam
                Luiza-w-Ogrodzie
                .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                Australia-uzyteczne linki
                • monia.i Re: Skoro mnie Bodziu, 09.05.07, 00:06
                  Papierkiem lakmusowym?smile
                  Przepraszam - źle zrozumiałam wypowiedź Fed.
                  • fedorczyk4 Nie ma za co 09.05.07, 06:31
                    Monieczko, może "się zwerbalizowałam" mało inteligibilniesmile))))
        • jutka1 Re: Patriotyzm -- Bodziu 08.05.07, 00:14
          Pozwolisz, ze po starej znajomosci zaloze, ze nie czytales mojego wpisu. Ani
          innych moich wpisow wokol-przeprowadzkowych-do-Polski.

          Jesli czytales, a ciagle bys napisal to samo, to sie zaczne gleboko zastanawiac. uncertain
        • luiza-w-ogrodzie ...pamiętam te czyny społeczne, wykopki... 08.05.07, 01:11
          bodzio49 napisał:

          > Tak, tak, pamiętam te czyny społeczne, wykopki z całymi szkołami, zakładami
          > pracy itp. Fajnie było, tak prospołecznie, socjalistycznie.

          LoW: ???? O czym Ty piszesz? Gdy slyszysz slowo "spoleczny" to wszystko co sie
          Tobie kojarzy to odgornie zorganizowane za komuny bezsensowne "prace spoleczne"
          na wykopkach? Czy naprawde nie wiesz, co to jest "praca spoleczna" ("community
          work"), "praca u podstaw" ("grasroots movement") albo wolontariat?

          > Jeśli chodzi o właściwą pracę to myślę że wystarczyłoby żeby każdy pracował
          dla siebie najlepiej jak potrafi. Juz dawno udowodniono że taka praca jest
          > najefektywniejsza. Wtedy będzie największy pożytek dla pracującego, dla
          > społeczeństwa lokalnego i dla kraju.

          LoW: Otoz wlasnie ze nie, praca dla siebie samego chociaz najefektywniejsza,
          nie buduje spolecznosci a jedynie jednostkowe bogactwo. Spolecznosci buduje sie
          i utrzymuje robiac cos grupowo, wspolnie, dla innych, z wlasnej inicjatywy lub
          wspierajac cudza.

          >Z doświadczenia wiem że ci co najwięcej o pracy mówią to najmniej pracują.
          Znacie o tej krowie co dużo ryczy?

          LoW: A to bylo w nawiazaniu do czego? Jesli do Twoich doswiadczen, to
          wspolczuje.

          > Skąd tyle sprzeczności: deklaracje poparcia dla władz lokalnych a ośmieszanie
          > władz państwych. Gdzie to macie te lokalne kryształowe charaktery. Praca u
          > podstaw tak ale tylko lokalnie- dziwne. A na wybory krajowe mało kto chodzi.
          > Czy jesteśmy pod zaborami? Coś mi się zdaje że te deklaracje niewiele są
          warte.

          LoW: ??? O czym mowisz? Z kim polemizujesz? O ile widze, nikt tu takiej postawy
          nie reprezentowal.

          > Wystarczy poczytać to forum. Niewiele pozytywów same narzekania, wszystko na
          > nie. Czytać się nie chce.

          LoW: Gdzies Ty to wycztal? Chyba nie na tym forum, gdzie wiekszosc piszacych
          tworczo robi swoje, rowniez dla innych, a do tego przejmuje sie zlymi stronami
          zycia w Polsce?

          >A jeśli solidarność to z bliżej nieokreślonym środowiskiem lokalnym lub
          aborygenami.

          LoW: Dla mnie srodowisko lokalne jest jak najbardziej okreslone: to moi znajomi
          mieszkajacy w tej samej okolicy gdzie ja mieszkam od niemal 15 lat, ich dzieci,
          lokalne wladze gminne, wlasciciele sklepow etc Jesli nie z nimi mam byc
          solidarna, to z kim, na Boga??? Co do traktowania Aborygenow, to juz polityka
          na szczeblu federalnym, ktora mam prawo popierac lub protestowac przeciwko
          niej. Nie musze sie solidaryzowac z Aborygenami, zeby moc dawac wyraz
          niezadowoleniu z ich zlego traktowania.

          >A polacy: nieuki, lenie i pijaki wyrywający torebki na ulicy.

          LoW: Naprawde tak uwazasz? Wspolczuje...

          >Oto nasz patriotyzm.

          LoW: To TWOJ patriotyzm, nie moj. Prosze mow za siebie.

          > To nie patiotyzm, to szukanie sobie usprawiedliwień i tematów zastępczych.
          Już schodzimy na ksenofobię, religię i obronę kochających inaczej. Tak, to mamy
          opanowane. Śmiało.

          LoW: ????

          Bodziu, jedyne co moge zrobic zeby zmniejszyc Twoje cierpienie wywolane
          czytaniem forum to zasugerowac, zebys po pierwsze CZYTAL, po drugie, czytal ze
          zrozumieniem, bo przypisujesz calemu forum jakies z palca wyssane poglady.
          Doprawdy przykro widziec niektore teksty schodzace z Twojej klawiatury na tym
          watku.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
        • lablafox Re: Patriotyzm. 08.05.07, 06:58
          bodzio49 napisał:

          > Tak, tak, pamiętam te czyny społeczne, wykopki z całymi szkołami, zakładami
          > pracy itp. Fajnie było, tak prospołecznie, socjalistycznie.
          > Jeśli chodzi o właściwą pracę to myślę że wystarczyłoby żeby każdy pracował
          dla
          >
          > siebie najlepiej jak potrafi. Juz dawno udowodniono że taka praca jest
          > najefektywniejsza. Wtedy będzie największy pożytek dla pracującego, dla
          > społeczeństwa lokalnego i dla kraju. Z doświadczenia wiem że ci co najwięcej
          o
          > pracy mówią to najmniej pracują. Znacie o tej krowie co dużo ryczy?
          > Skąd tyle sprzeczności: deklaracje poparcia dla władz lokalnych a ośmieszanie
          > władz państwych. Gdzie to macie te lokalne kryształowe charaktery. Praca u
          > podstaw tak ale tylko lokalnie- dziwne. A na wybory krajowe mało kto chodzi.
          > Czy jesteśmy pod zaborami? Coś mi się zdaje że te deklaracje niewiele są
          warte.
          >
          > Wystarczy poczytać to forum. Niewiele pozytywów same narzekania, wszystko na
          > nie. Czytać się nie chce. A jeśli solidarność to z bliżej nieokreślonym
          > środowiskiem lokalnym lub aborygenami. A polacy: nieuki, lenie i pijaki
          > wyrywający torebki na ulicy. Oto nasz patriotyzm. To nie patiotyzm, to
          szukanie
          >
          > sobie usprawiedliwień i tematów zastępczych. Już schodzimy na ksenofobię,
          > religię i obronę kochających inaczej. Tak, to mamy opanowane. Śmiało.
          >

          Za chwilę wyjezdżam - chce tylko napisać ,że nie o takiej pracy myślałam,
          Bodziu, o zadnej pracy społecznej wykonywanej byle jak i byle było bo trzeba.
    • skiela1 Re: na wesolo 08.05.07, 04:44
      img87.imageshack.us/img87/296/promocjakv8.jpg
      wink
      • luiza-w-ogrodzie Mleczko jest debesciak :o) 08.05.07, 05:53
        Mleczko jest debesciak, jak zwykle :o) Ciekawe, dlaczego akurat gruszki
        wybral? Czy chodzilo mu o gruszki na wierzbie?
        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • bodzio49 Patriotyzm 08.05.07, 10:03
          Nie ma obiektywnego znaczenia słowa Patriotyzm i być nie może kiedy jeden
          nazywa się pariotą polskim, drugi europejskim, trzeci australijskim lub nie wie
          czy jest wogóle. Rozumiem że niektórym może być przykro czytać. Ale nie piszę
          po to by było miło. Piszę o tym co uważam za nieprawdziwe, nieszczere. Drażnią
          mnie te gierki.
          Nie narzekam i nie cierpę. Jeśi żałuję to tylko tego że najwidoczniej nie
          potrafię przekazać swoich myśi dostatecznie jasno. Pocieszam się że nie dla
          wszystkich. Najprawdopodobniej udajemy że nie rozumiemy się, jak zwykle.
          • verbena1 Re: Patriotyzm 08.05.07, 16:40
            Patriotyzm to szacunek dla ludzi, miejsca oraz rodzimej tradycji. Jest uczucie,
            ale i postawa, która skłania do pracy na rzecz wspólnego dobra, nawet jeśli
            czasem trzeba coś poświęcić. Dzisiaj w Polsce wielu ludzi zadaje sobie pytanie
            o sens patriotyzmu oraz jego znaczenie.

            - to nie moje slowa,wynalazlam w internecie.
            Po zastanowieniu dochodze do wniosku ,ze nie jestem patriotka
            - wybralam dobro wlasne wyjezdzajac za granice
            - nie pracuje dla dobra ojczyzny
            - nie lopocze flaga i symbolami Polski
            Jedyne co nigdy sie nie zmieni to przynaleznosc do kraju urodzenia.
            Zawsze pozostana Polka,gdziekolwiek mialabym mieszkac. Polskosci nie potrafie i
            nie chce sie pozbywac.

            Latwosc emigracji,osiedlanie sie w innych krajach,rodzenie tam dzieci
            komplikuje sprawe patriotyzmu.
            Moja wnuczka nie bedzie chyba polska patriotka, chociaz ostatnio z okazji 3
            maja spiewala z dziecmi polskich emograntow piosenke o goralach i dzieweczce co
            szla do laseczka. Jej rodzice pozostana rozdarci miedzy uczuciami do krajow
            urodzenia a miejsca zamieszkania.
            Slowo partiotyzm dzieki globalizacji traci juz swe pierwotne
            znaczenie,przynajmniej dla mnie.
            • lablafox Re: Patriotyzm 10.05.07, 09:23
              Wbrew temu co napisałaś to ,moim zdaniem, jestes patriotką ,
              moze niechcącywink) ,ale dzięki swojej twórczości i Twoim funkcjonowaniu w
              tamtejszej społeczności dajesz dobre świadectwo o Polakach - bo zakładam ze
              Holendrzy wokół Ciebie nakładaja taka kalkę myśleniowa - Polacy to tacy jak
              żona H. - Polka i zaczynają mieć tez świadomość ,że takie coś jak Polska
              istnieje.
              • lablafox Skręcam temat 10.05.07, 09:35
                Bardzo prosze , nie obrażać sie na mnie ,ani nie zakładać żadnych podtekstów
                wartościujących w tym skręcie.
                Chciałabym poruszyc tu sprawe "czucia się" na danym terenie zamieszkania.
                Ja jestem z dziada pradziada Wielkopolanką i nosze w sobie wytrawioną przez
                pokolenia postawę wynikajacą z takich, a nie innych zachowan historycznych.
                To samo zauważam w postawie Luizy - czyli coś w tym musi być.
                Niestety jakoś zawsze w moim myśleniu pojawia się pojęcie, zaciekawienie ,
                zainteresowanie (nie wiem jak to ująć) dość ukrywane( ukrywane w tym sensie ,ze
                nie mówi sie np ja jestem ...,ale np mieszkam w Kołobrzegu) przez
                społeczeństwo ,ale dostyczace przymusowych przesiedleń np podczas akcji Wisła i
                zastanawiam się czy ludzie przesiedleni czy potomkowie przesiedleńców myślą
                kategoriami patriotyzmy lokalnego o ziemi , którą zamieszkali czy o tej ,z
                której zostali nakazem usunięci.
                Jak to jest też gdy ktos tez dobrowolnie przenosi się z regionu do regionu ,
                jak myśli , jak czuje.
                Nie musicie dzielić sie swymi doświadczeniami ,ale może spróbujmy ten bolesny
                temat jednak ruszyć.
                • luiza-w-ogrodzie Re: Skręcam temat 10.05.07, 12:42
                  LX ma calkowita racje co do mojego "obciazenia historycznego", bo mysle o sobie
                  jako o Wielkopolance/Poznaniance raczej niz jako o Polce (pomijajac moje
                  nawrocenie na patriotyzm australijski :o)). Moj patriotyzm jest bardzo oparty
                  na wielkopolskich wzorcach pracy organicznej, pracy dla spolecznosci, pracy
                  charytatywnej czy edukacji. Rodzinnie tez jestem obciazona, szczegolnie po
                  dziadku-grafiku, nauczycielu polskiego i dzialaczu kulturalnym w wielkopolskim
                  miasteczku, ktory zostal poslany przez Niemcow do obozu koncentracyjnego za to,
                  ze po cichu nauczal polskiego i byl w organizacji partyzanckiej. Do dzis
                  pamietam dwie ksiazeczki z wierszowanymi historiami, napisane przez moja Babcie
                  i zilustrowane przez dziadka, zeby ich corka a moja Mama mogla uczyc sie
                  polskiego. Nie moge odzalowac ze razem z rysunkami i klockami drzeworytniczymi
                  dziadka Mama oddala te ksiazeczki do muzeum...

                  Co do drugiej czesci postu LX "Jak to jest też gdy ktos tez dobrowolnie
                  przenosi się z regionu do regionu, jak myśli , jak czuje", czy moge znowu uzyc
                  mojego przykladu? Przenioslam sie troche dalej niz z regionu do regionu, ale
                  poniewaz Australia jest moja Ojczyzna z wyboru (owoc dzikiej milosci od
                  pierwszego wejrzenia do tego kraju), bardzo szybko sie wlaczylam w dzialania na
                  rzecz lokalnej spolecznosci. Natura nie znosi prozni, do Wielkopolski czuje
                  sentyment, ale juz nie czuje za nia odpowiedzialnosci, zas za to co sie dzieje
                  w Australii, czuje sie odpowiedzialna.

                  Pozdrawiam i dziekuje LX za ciekawy skret
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  Australia-uzyteczne linki
                  • mammaja Re: Skręcam temat 10.05.07, 13:42
                    Luizo, nie zaluj, ze te pamiatki rodzinne sa w muzeum. To jest jednak wlasciwe
                    miejsce - ludzie mijaja, wraz z niemi pamiec, a tam beda otoczone wlasciwa
                    opieka (mam nadzieje). Tez przezywalam tego rodzaju rozterei, ale juz teraz
                    wiem, ze decyzje mojej rodziny w takich sprawach byly sluszne, chciaz nieraz
                    chcialoby sie cos z tego "miec w domu" smile
                    Jestem trzecim pokoleniem ktore odbywalo przenosiny z Warszawy do Krakowa i na
                    odwrot smile Oba te rgiony sa mi rownie bliskie. Oczywiscie, ze "dzialajac
                    lokalnie" wiecej z siebie oddaje miejscu zamieszkania, ale milosc i sentyment do
                    "tamtych stron" jest rownie zywy. No i przeciez mam rodzine i tam i tu. Co to
                    zreszta za odleglosc te 300 km smile Kiedys myslalam, ze "na starosc" osiade gdzies
                    blizej gor. Teraz juz watpie czy to kiedykolwiek nastapi...
              • ewelina10 Re: Patriotyzm 10.05.07, 09:35
                Lbx, wydaje mi się że Luiza sama wie lepiej czuje smile
                • lablafox Re: Patriotyzm 10.05.07, 11:22
                  ewelina10 napisała:

                  > Lbx, wydaje mi się że Luiza sama wie lepiej czuje smile

                  Ewelino - ponieważ miałyśmy z Luiza możliwość osobistej wymiany myśli i
                  poglądów , ośmieliłam się napisać to co napisałamsmile
                  • ewelina10 Re: Patriotyzm 11.05.07, 07:18
                    lablafox napisała: > Ewelino - ponieważ miałyśmy z Luiza możliwość osobistej
                    wymiany myśli i poglądów , ośmieliłam się napisać to co napisałamsmile

                    Lbx, pozostaje mi tylko napisać, że to fenomenalnie mieć taki dar.

                    Pozdrawiam
    • kamfora Re: Patriotyzm. 10.05.07, 09:33
      Dla mnie patriotyzm to miłość do Ojczyzny rozumiana podobnie jak miłość do
      Rodziców. Rodziców kocha się za to, że są rodzicami.
      Niezależnie, czy mieszka się daleko, czy blisko.
      • lablafox Re: Patriotyzm. 10.05.07, 11:26
        kamfora napisała:

        > Dla mnie patriotyzm to miłość do Ojczyzny rozumiana podobnie jak miłość do
        > Rodziców. Rodziców kocha się za to, że są rodzicami.
        > Niezależnie, czy mieszka się daleko, czy blisko.
        >
        >

        Kamforo , ale starasz się w ramach tej bezgranicznej miłości o to by było im
        dobrze i by czuli się kochani, prawda?

        P.S. Czasami bycie rodzicami staje się niechcąco i posiadanie dzieci nie jest
        radością , a kara , złem koniecznym , i czymkolwiek innym i czasami trudno na
        złą "miłość" odpowiadać miłością
        • bodzio49 Re: Patriotyzm. 10.05.07, 18:34
          Ukłony Kamforo. Krótko i jasno.
          I dla mnie jest to coś jak młość do rodziców. A miłości nie daje się za miłość.
          Miłość po prostu się daje.
          • dha_tomciaj Re: Patriotyzm. 10.05.07, 18:54
            bodzio49 napisał:

            > Ukłony Kamforo. Krótko i jasno.
            > I dla mnie jest to coś jak młość do rodziców. A miłości nie daje się za
            miłość.
            >
            > Miłość po prostu się daje.

            A miłość to nie tylko przyjemności.To przede wsztystkim odpowiedzialność....
            • lablafox Re: Patriotyzm. 11.05.07, 18:37
              dha_tomciaj napisała:

              > bodzio49 napisał:
              >
              > > Ukłony Kamforo. Krótko i jasno.
              > > I dla mnie jest to coś jak młość do rodziców. A miłości nie daje się za
              > miłość.
              > >
              > > Miłość po prostu się daje.
              >
              > A miłość to nie tylko przyjemności.To przede wsztystkim odpowiedzialność....
              >
              >

              Czyli wracamy do początku wink
          • skiela1 Re: Patriotyzm. 10.05.07, 20:45
            bodzio49 napisał:

            > Miłość po prostu się daje.
            >

            A ja bym powiedziala ,ze to taka nieszczesliwa miloscwink
            Nie mozna kochac Kraju,ktory nie gwarantuje ciezko,uczciwie pracujacym ludziom
            godziwej zaplaty,popiera oszustwa,kombinatorstwo...zlodziejstwo...
            pomijajac brak prespektywy spokojnej starosci..
            • bodzio49 Re: Patriotyzm. 10.05.07, 21:07
              A kto powiedział że miłość musi być szczęśliwa?
              Zapewniam Skielo że można kochać i taki.
              • skiela1 Re: Patriotyzm. 10.05.07, 21:19
                To prawda.
                Nie kocha sie za cos, a pomimo wszystko.
              • gaudia Re: Patriotyzm. 10.05.07, 22:21
                bodzio49 napisał:

                > A kto powiedział że miłość musi być szczęśliwa?
                > Zapewniam Skielo że można kochać i taki.

                Mozna, ale po co???
                • mammaja Re: Patriotyzm. 10.05.07, 23:32
                  Mozna tez widziec inne strony tego kraju, nie koniecznie te czarne. Chyba ze
                  sie ma spojrzenie typu "Super Express". Tam rzeczywiscie sami zlodzieje i
                  przestepcy sa bohaterami dnia.
                • dha_tomciaj Re: Patriotyzm. 11.05.07, 17:24
                  gaudia napisała:

                  >
                  > Mozna, ale po co???

                  Można być uczciwym,ale po co??
                  Można być wiernym,ale po co??
                  Można pomagać innym,ale po co??

                  A mnie się przyypomina takie stare powiedzonko z lat szkolnych:
                  pocą to się nogi nocą!!!
        • kamfora Re: Patriotyzm. 11.05.07, 17:04
          lablafox napisała:

          > P.S. Czasami bycie rodzicami staje się niechcąco i posiadanie dzieci nie jest
          > radością , a kara , złem koniecznym , i czymkolwiek innym i czasami trudno na
          > złą "miłość" odpowiadać miłością

          Masz rację - czasami tak jest...

          Kiedyś usłyszałam, że śmierć rodzica - to jakby utrata jednej nogi. Bez nogi
          można żyć. Można żyć i bez dwóch. Czasem może nawet lepiej niektórzy
          funkcjonują z protezami czy na wózku niż tacy, którzy mają obie nogi ale
          niesprawne - zbyt niesprawne, aby poruszać się normalnie, a za mało niesprawne,
          żeby siadać na wózek...

          Czy stosunek do Ojczyzny można porównać do stosunku do...nóg właśnie?

          To już przecież było, np.:

          "kto tam znów rusza prawą? lewa! lewa! lewa!"

          a potem :

          "i jak się chodzić ten spodziewa,
          kto ciągle krzyczy:lewa! lewa! ?
          na tym polega cała zabawa
          że raz lewa a raz prawa"

          Jakoś tak to chyba brzmiało smile
          • lablafox Re: Patriotyzm. 11.05.07, 18:36
            Aleś mi klina zabiła Kamforo.
            Siedzę i wybałuszam gały czytając i próbując zrozumieć bo nie wiem czy gdyby
            było w tym wierszyku tak "kto tam rusza lewa , prawa, prawa, prawa" , to było
            by to samo , czy tak samo, czy inaczej?
            "Kiedyś usłyszałaś coś o utracie jednej nogi", czy posiadanie ,2 , 1 albo nie
            posiadanie nóg wpływa na uczucia tych posiadaczy?Czy czują tak samo jak
            pełnosprawni posiadacze obu sprawnych nóg?
            Czy oni moga być patriotami?
            Kulmowa napisała kiedyś taki wiersz , którego przy dzisiejszym
            pogodowo/frontowym powietrzu nie zacytuje w całości , ale poczatek brzmiał
            tak "Bez tej miłości można żyć ...a konczącym sie ...ale nie można
            owocowac"Chyba tak. Poszukam.wink
            • lablafox Re: Patriotyzm. 11.05.07, 18:44
              No i wsypa na cała gebe - autorka tego wiersza nie jest Joanna Kulmowa ,ale
              wisława szymborska - i pomyślec ,ze kiedyś umiałam go na pamięc.Dlaczego mi sie
              zawsze z Kulmowa kojarzył , nie wiem , nie wiem i już
              Brzmi on tak:
              Bez tej miłości można żyć,
              mieć serce suche jak orzeszek,
              malutki los naparstkiem pić
              z dala od zgryzot i pocieszeń,
              na własną miarę znać nadzieję,
              w mroku kryjówkę sobie uwić,
              o blasku próchna mówić "dnieje",
              o blasku słońca nic nie mówić.

              Jakiej miłości brakło im,
              że są jak okno wypalone,
              rozbite szkło, rozwiany dym,
              jak drzewo z nagła powalone,
              które za płytko wrosło w ziemię,
              któremu wyrwał wiatr korzenie
              i jeszcze żyję czastką czasu,
              ale już traci swe zielenie
              i już nie szumi w chórze lasu?

              Ziemio ojczysta, ziemio jasna,
              nie będę powalonym drzewem.
              Codziennie mocniej w ciebie wrastam
              radością, smutkiem, dumą, gniewem.
              Nie będę jak zerwana nić.
              Odrzucam pusto brzmiące słowa.
              Można nie kochać cię - i żyć,
              ale nie można owocować.

              Moze on i patetyczny , ale dla mnie zawesz niezwykle piękny.
              Jak myślicie - można nie kochac Cię i życ , ale nie można owocowac? zy jednak
              owocowanie jest możliwe?
              • bodzio49 Re: Patriotyzm. 11.05.07, 22:36
                lablafox napisała:
                > Moze on i patetyczny , ale dla mnie zawesz niezwykle piękny.
                > Jak myślicie - można nie kochac Cię i życ , ale nie można owocowac? zy jednak
                > owocowanie jest możliwe?
                -------------
                Oczywiście że możliwe. Każdy z nas jest inny i na innym etapie w szkole życia.
    • dado11 Re: Patriotyzm. 11.05.07, 23:00
      jakiś dziwaczny splot wydarzeń sprawił, że pojawiłam się w tym miejscu na ziemi, a nie w innym, że
      moja Babcia, mój Ojciec i moja Mama nauczyli mnie języka, miłości do kraju, historii, literatury, muzyki,
      a nawet przyrody, która jest tu, a nie gdzie indziej. Poznałam inne, piękne kraje świata, ale zawsze tu
      wiosna pachnie najładniej, ludzie pokochani od dzieciństwa tu są i są dla mnie istotni.
      Pomijam już tak niedorzeczne dyrdymały, jak różowo-gryczne pagórki, jak przepięknie złocące się pola
      rzepaku, jak bladozielone pierwsze listki na brzozach... a Powązki, gdzie moja historia, a inne piękne
      cmentarze z historią innych...
      te obrazy, oczywiście można zawsze zabrać ze sobą, ale cni się do nich jak diabli....
      no, to tak całkiem subiektywne spojrzenie na patriotyzm...smile
      • monia.i Re: Patriotyzm. 12.05.07, 01:20
        Dado - może i subiektywne - ale takie z głębi duszy...Czasem trudno głębię
        duszy w słowa ubrać smile
        Nudna pewnie będę - ale po raz kolejny wkleję na tym forum fragment powieści
        mojej ulubionej Chmielewskiej. Fragment, który do dziś mnie wzrusza, gdy sięgam
        po książkę "źródłową" I który w jakiś sposób ubiera w słowa moje nienazwane,
        trudne uczucie do Ojczyzny.
        "A jakie jest twoje prawdziwe życie? - spytał łagodnie i cicho.
        Przestraszyłam się, pojąwszy nagle, że powiedziałam za dużo. Nie mogłam mu
        przecież wyznać, że moje prawdziwe życie jest bardzo daleko stąd, na północy,
        gdzie księżyc świeci srebrnym, a nie złotym blaskiem, gdzie morze jest
        przeważnie zimne i ma kolor szarozielony, gdzie w jedynym dla mnie mieście
        jeżdżą przepełnione tramwaje i niewyspani ludzie spieszą sie rano podpisać
        listę obecności, gdzie brakuje czasem wody w kranach i papieru toaletowego w
        sklepach, gdzie stoją kolejki po mięso i po Encyklopedię Powszechną, gdzie jest
        trudno żyć, gdzie trzeba umieć żyć i gdzie wyłącznie można żyć. W mieście,
        które dwadzieścia pięć lat temu stanowiło beznadziejną ruinę, a teraż żyje
        jedynym prawdziwym życiem..."
        "Całe zdanie nieboszczyka"
        I tak właśnie czuję. To miejsce, tak trudne czasem, tak ciężkie do życia, pełne
        nonsensów i bezsensów - i kwitnących kasztanów w Ogrodzie Saskim - jest moim
        miejscem.
        • fedorczyk4 Re: Patriotyzm. 12.05.07, 04:08
          Ładnie to napisałyście. Przed chwilą odprowadziłam Ukochaną Przyjaciółkę do
          taksówki. Ma piękną willę pod Warszawą, basen i takie tam bajery. Zaciągneła
          się zapachem "Naszego" parku i powidziała: ja muszę tu wrócić. Ja wróciłam po
          latach na moje miejsce. Jeśli przyjdzie mi znowu wywędrować, to pojadę. Perz
          wszędzie sie przyjmuje a ja mam jego nieskomplikowaną naturę, ale wiem że
          zawsze kiedyś tu wrócę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka