Tadam!!!

To chyba pierwszy wątek przeze mnie założony

)
Ale nie mogłam sie powstrzymać

I ciekawość mnie zżera...
Więc tak. Różnimy się na forum w opiniach, poglądach i postrzeganiach. Iskrzy
jak cho...<piiiiip>ra i jest nieprzyjemnie. Bardzo - a nawet bardziej, niż
bardzo.
Ciekawi mnie, jak udaje Wam się różnić - ładnie - nieładnie - nijako - z
przyjaciółmi o odmiennych poglądach na coś tam. Odmiennych w orientacji
politycznej, inaczej myślących o eutanazji, rózniących się w poglądach na
temat i tak dalej...
Żeby nie było, że sama nie chcę się odkryć - nie lubię u siebie pewnej takiej
pasywności powiązanej z uporem - ja wiem, co myślę, inni mogą sobie myśleć
inaczej - nie walczę o swoje zdanie, bo jestem przekonana o jego
słuszności..Wolałabym dyskutowac do upadłego, szczerze mówiąc.
Szef Osobistego jest zdecydowanie odmiennej orientacji politycznej. Kilka
innych poglądów też nam się rozjeżdża. W trakcie ognistych dyskusji jest
czasem nieprzyjemnie. I też czasem się zastanawiam, czy nie pocięliśmy się
bardziej dlatego, bo łączą nas więzi zawodowe - czy też ze względu na
przyjaźń..Bo łaczą nas przyjacielskie więzi.
Jak się różnicie, kochani? I jak radzicie sobie z różnicami istotnymi?