Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 234 - prawie siepniowe

27.07.07, 11:49
Oto pelnia lata, co moze to dojrzewa, pogoda troche w kratke, ale milych dni
sierpniowych, bryz od morza, gorskich pejzazy, grzybnych lasow - co tam kto
sobie zyczy smile
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 27.07.07, 11:51
      Mialam dzisiaj wyjechac do przyjaciol kolo Krakowa, ale obudzilam sie w
      totalnym stresie na mysl o nie zalatwionych sprawach i pospiechu kolejnego
      dnia - no i bunt we mnie powstal ! Odpuszczam, pojade jutro, nic tak bardzo
      przez to sie nie zmieni, a ja spokojnie zrobie to powinnam i pojade
      spokojniutko na te same cztery czy piec dni smile
      • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 27.07.07, 12:33
        Pozdrów Kraków ( uwielbiam). Wróciłam stamtąd nie dalej jak dwa tygodnie
        temu,ale mam niedosyt...A odnosząc się do opóźnienia wyjazdu -ja już dawno
        stwierdziłam,że nic nie muszę, a zwłaszcza się śpieszyć. Nie ma nic gorszego
        niż sfrustrowany gość, błądzący myślami wokół niezałatwionych spraw i urzędów,
        których nie zdążył odwiedzić.Przyjemności u Smoka!
      • jutka1 Lato w pelni 27.07.07, 15:13
        Rano mgliscie i pochmurno, potem slonce i upal, teraz zbiera sie na burze. Wiatr
        huczy w kominie, sciemnilo sie. Jeden dzien, tyle naglych zmian pogody. Jak w
        zyciu, czasem.
        Po rehabilitacji posiedialam w ogrodzie, troche czytalam, troche gapilam sie na
        swiat. Bociany z bocianiatkiem krazyly w poblizu, cwicza przed zblizajacym sie
        odlotem. Potem na noge wskoczyl mi swierszcz. Posiedzial, i zeskoczyl. Za lipa
        widac skoszone pola - oprocza kukurydzy, na nia dopiero przyjdzie czas.
        Trzeba sie cieszyc latem, jeszcze tylko miesiac i zacznie odchodzic.

        Milej reszty dnia smile
        • mammaja Re: Lato w pelni 27.07.07, 20:35
          U nas pod wieczor przeleciala burza, troche popadalo, opanowalam sprawy, dom
          itd, kupilam sobie bilet na jutrzejszy pociag - klamka w ten sposob zapadla,
          jednak super sa te szybkie pociagi do Krakowa, a pamietam jak pospieszny jechal
          5 godz!
          • joujou Re: Lato w pelni 27.07.07, 21:37
            a ja mam dziś kiepski nastrój.Wczoraj mieliśmy w pracy
            imprezkę integracyjną:grillowanie,popijanie...fajnie było,przynajmniej
            do czasu zanim opuściłam towarzystwo,bo dzisiaj niektórzy mieli
            tzw.moralniaka,eh gówniarstwo nie wie,co znaczy dobra zabawa,ale
            to ich problem,w końcu są dorośli.
            Moje plany na najbliższe dni całkowicie się pokiełbasiły i jestem z
            lekka rozczarowana.Jutro powinnam bawić się na weselisku mojego siostrzeńca
            na Śląsku.Z powodu pracy,nie mogłam pojechać.Jakiś czas temu delikatnie
            naświetliłam sprawę kierownikowi,ale widziałam,że nie bardzo mu to pasuje
            więc odpuściłam.W sobotę i poniedziałek swobodnie dałby sobie radę beze
            mnie,tym bardziej,że akurat nikt nie korzysta z urlopu,no ale trudno...
            Dzisiaj mój synek kończy 19 lat.Jutro mieliśmy z tej okazji spotkać
            się rodzinnie,a tu się okazało,że przez najbliższy weekend będziemy
            pozbawieni ciepłej wody,a mój mżonek też coś zachorzał i trzeba było
            przełożyć.Nie wyobrażam sobie,bym teraz miała zmywać te sterty naczyń
            grzejąc wodę w garach hmmm... chociaż kiedyś odłączali nas na dwa tygodnie
            i człowiek jakoś sobie radził,nawet z maleńkim dzieckiem wink
            No dobra pomarudziłam trochę,a teraz idę skorzystać z tego dobrodziejstwa
            lecącego jeszcze z kranu.

            Mammaju życzę Ci udanego wypoczynku!
            • verbena1 Re: Lato w pelni 27.07.07, 22:58
              Jou, gratulacje dla synusia, ostatni rok "nascie"lat, potem juz doroslosc i
              obowiazki.
              Wrocilam przed chwila ze spotkania z milosnikami ogrodow. Odbywalo sie w
              pieknym plenerze, ogromny stary dom z pieknym ogrodem. Grilowalismy pod dachem
              starej stodoly majac wspanialy widok na ogrod i pola. Bozia zlitowala sie i pod
              wieczor wypogodzilo sie zupelnie. Podziwialismy zachodzace slonce
              przeswiecajace przez bambusowe zarosla.
              Jestem przejedzona,opita dobrym winkiem i rozgrzana ogniem.
              Milego piatkowego wieczoru
    • dado11 Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 28.07.07, 00:10
      Tak się właśnie zastanawiam, czy ja dziś zrobiłam coś pożytecznego???
      Po pierwsze pojechaliśmy do cholernego centrum wszystkiego, by kupić "samorozstawiający się"
      namiot, a i owszem, nabyliśmy, i sam się rozstawia, a jakże, za niecałe 160 zeta.! Przy okazji
      spotkaliśmy dawno niewidzianych przyjaciół, więc skrzyknęliśmy się na ognisko... Przyjechali,
      upiekliśmy w żywym ogniu ciut kiełbasy, wsunęliśmy michę pomidorów z targu, z soczystą, białą
      cebulą, z targu, z sałatką z zielonej fasoli, z targu, no i niezastąpionymi grissini z rozmarynem... itd,
      itp...
      ot, życie jest ślicznościowej urody, i tylesmile)))
      • mammaja Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 28.07.07, 10:37
        Uspokoilam sie i przestalam stresowac wyjazdem, juz sie ciesze! Dado, jaki
        namiot sam sie stawia???? Przyznam sie, ze w zeszlym roku wygralam namiot
        (trojke) w osiedlowych zawodach sportowych! Ha, ha! Wygralam w rzucamiu
        strzalkami do tarczy ! Ale jeszcze go nie rozbijalam , lezy sobie !
        Floksy rzeczywiscie pieknie kwitna, udalo mi sie zaprowadzic amarantowe i
        ciemno czerwone.Pierwszy raz kwitna. Zycze wszystkim milego weekendu!
        • jutka1 Sobotnie ni to ni owo 28.07.07, 11:27
          Pogoda nie wiadomo jaka. Lekka mgla, wilgotno, podobno po poludniu ma padac.
          Poza praca mam dzis wyjazd w gory (dowioza mnie na miejsce, nie bede po gorach
          chodzic) - bede ogladac latawce. O ile oczywiscie aura pozwoli.
          Mammajko, zazdroszcze Krakowa. Baw sie tam wysmienicie. smile))

          Milej sobioty i weekendu smile
          • lablafox Re: Sobotnie ni to ni owo 28.07.07, 12:56
            Chłodno i przekropnie , ale najwazniejsze ,że cały dzień jestesmy w domu , we
            dwoje.Zamierzamy ten czas wykorzystac na maksa , tylko dla siebie.
            Wszystkim , wolnej spokojnej soboty życzę.
          • joujou Re: Niedzielne ni to ni owo 29.07.07, 05:41
            Witam.Leniwie dopijam pierwszą kawę.Wczoraj odespałam
            zaległości więc dzisiaj wstałam o g.4 mając nadzieję na
            jakąś wyprawę do lasu,a za oknem szaro,buro i ponuro sad
            Wczoraj wiało i popadywało,w nocy lało,a teraz jakoś niewyrażnie
            to wygląda.
            Życzę jednak nam wszystkim dobrego dnia!

            Takie pokazy latawców to fajna sprawa smile też bym się chętnie wybrała.
            • jutka1 Re: Niedzielne ni to ni owo 29.07.07, 09:49
              Jeszcze godzine temu bylo slonecznie, ale teraz - jak widze - skonczylo sie.
              Znad gor ida ciezkie chmury, podobno ma dzis znowu padac. Szkoda. A moze i
              dobrze: nic mnie nie bedzie ciagnac na zewnatrz i popracuje sobie w spokoju.
              Na obiad chlodnik i panga z salatka z mlodej kiszonej kapusty. Na kolacje -
              jeszcze nie wiem, SIE cos wymysli. Moze makaron z ciemnej maki z pelnego
              przemialu, plus domowej roboty sos al' arrabbiata? smile))

              Bardzo milej niedzieli zycze smile
    • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 28.07.07, 15:15
      A mnie oprócz "samorozstawiającego się" namiotu potrzebny byłby
      wariant "samopowracający". W ubiegłym roku nabyliśmy ze "szpetnym
      pięćdziesięcioletnim" ( wtedy jeszcze 49!) tzw. wezyra i co? Rozstawiliśmy, a
      jakże ( bo sam się rozstawić nie chciał), zostawiliśmy niby na lato i
      następnego dnia znaleźliśmy go na płocie u sąsiada. I tak się skończyła nasza
      przygoda z wezyrem. Już teraz wiem dlaczego lata temu, na Wawelu, w jakiejś
      komnacie dane mi było zobaczyć tureckie "tipi", przywiezione z wyprawy "na
      Turka". Stały w komnacie,bo na dworze by odfrunęły po prostu ( taką wersję
      przyjęłam i takiej się trzymam!).
      • jutka1 Tipi, tyci, tipi puci :-))) 28.07.07, 19:55
        Z namiotow posiadam jedynie zeszloroczny prezent od przyjaciol, takie "cus" do
        ogrodu, ktore ma dawac cien i chronic biesiadnikow przed deszczem.
        Po tygodniu wiatr zaczal toto wykrzywiac i zwiewac, kolki zaczely wychodzic z
        ziemi i fruwac po ogrodzie, i w koncu cala konstrukcja padla. Sprobuje
        zreanimowac (czytaj: poprosze 2 kumpli o probe reanimacji) w przyszlym tygodniu,
        jak sie rozpogodzi.

        Poogladalam latawce i akrobacje modeli samolotow. Cudenka.
        Zjadlam miseczke prawdziwej grochowki z kuchni polowej, mmmmm...
        Pogadalam z ludzmi, spotkalam paru znajomych.
        Bardzo mile popoludnie.
    • dado11 Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 28.07.07, 21:47
      Nam zaś, dzień się zaczął ratowaniem kanarka (nowego), który z jakiegoś powodu postanowił nie łapać
      równowagi... wyglądał jak zdrowo naćpany gościu, próbujący przeprawić się przez rzekę po kamulach...
      pani doktor fachowo dmuchnęła ptakowi w tyłek, i powiedziała: hmmm, wątrobę ma powiększoną... i
      spojrzała na mnie tak, że zrobiłam się malutka jak ziarnko grochu... q.wa, od czego się kanarkom
      powiększa wątroba??? czy ja mam tu coś do powiedzenia??? no to teraz jest tak: wyrzuciłam wszelkie
      ptasie jadło na tory, kupiłam mieszankę ziarenek (chyba ze złotem, albo cuś) , wlałam antybiotyk i
      witaminy do ptasiego picia... i ...czekam, może ptak przestanie się przewracać??? cholender...
      a tego akurat gościa nawet nie zdążyłam polubić... no, ale trzeba wesprzeć, jak zaraza jaka dopadła...
      poza tym wszystko po staremu, świat pachnie jak zaczarowany, gwiazdy spadają z nieba i spełniają
      naskrytsze życzenia, wypłukane z pyłu piaskowe drogi wiodą w niezbadane przestrzenie naszej
      świadomości i proszą o chwilę refleksji.... choć chwilę....
      pozdr. D
      • dado11 Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 29.07.07, 22:23
        Witamsmile
        weekend się kończy, ptak złapał prawidłową postawę i choć wciąż go z lekka gibie, to poprawę widać
        gołym (upswink okiem... Wypróbowaliśmy namiot i zanim zaczęłam studiować instrukcję namiot wykonał
        kozła i w istocie sam się rozstawiłsmile Psy popadły w histerię i jak tylko mnie dopadły w końcu, w środku,
        obie popuściły ...z radości...sad no i można powiedzieć, że nowy nabytek "ochrzszczony". Jeszcze tylko
        żeby materac zechciał sam się nadmuchać... Składanie nie było już takie proste, no ale podobno nie
        można mieć wszystkiego... Po tych zajęciach prawie "sportowych" postanowiliśmy odpuścić gary i
        poszliśmy z dzieciakami do knajpy, na obiadek. Do konstancińskiej "Kołomyji", no i niestety, objedliśmy
        się pod korek, bo dobre było i żal żeby się zmarnowało... Teraz mnie nieco nóżki pobolewają od
        noszenia najedzonej reszty (kadłubka)...
        Reasumując - piękny, leniwy, jak przystało na letnią niedzielę, dzień. Jutro z przewietrzoną głową,
        radośnie do roboty i (chyba) na jaką dietę...
        pozdr. D.
        • verbena1 Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 29.07.07, 22:45
          Dado,sa juz materace samo nadmuchujace sie, problem jest jedynie z
          wypuszczeniem powietrza,nie chce sie to cudo z powrotem zwinacsmile)
          Ciekawa jestem gdzie bedziesz ten namiot testowac,czyzby tam gdzie mysle?
          Jesli tak to modl sie o ladna pogodesmile))
          • dado11 Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 29.07.07, 23:00
            I w istocie to robię, Verbenowink, tyle że kiepski ze mnie interlokutor przy rozmowach z Panem B.
    • jutka1 Znow poniedzialek 30.07.07, 10:00
      Pada deszcz.
      Zza gor ida granatowe chmurzyska.
      Zaczynam tydzien ostro pracujacy, choc z antraktami. Codzienna rehabilitacja,
      plus dzis manicure, jutro cos tam, pojutrze jeszcze cos innego. Dobra mieszanka,
      dzieki temu mozg mi sie juz tak calkiem nie ugotuje. smile))

      Wszystkim milego i mniej zajetego tygodnia zycze big_grin
      • lablafox Re: Znow poniedzialek 30.07.07, 11:37
        Lało wczoraj od 17 - ,cały wieczór, całą noc i padało od rana - na boisku do
        piłki nozej przed moim onem mam pływalnię.Teraz zaswieciło słońce , wieje
        wiatr , moze wywieje tę wode,zimno 16 stopni.
        Załatwiłam dziewczynkom hipoterapię.
        Cieszę się z tego bardzo.
        Dado, przemyśl namiot na palach, byłby najbezpieczniejszy.
        • dado11 Re: Znow poniedzialek 30.07.07, 23:25
          Hmmm...namiot na palach??? niezła myśl, ale jeszcze lepszy byłby chyba na pontonie...
          W mojej okolicy dziś znowu lało na przemian z rozbłyskami umytego do czysta słonka, a temperatura
          wahała się od 15 do 19 st. Efektem była piękna, potrójna tęcza na tle odchodzących czarnych chmur.
          Udało mi się załatwić wszystkie sprawy tzw. migusiem i resztę czasu poświęciłam zaniedbanemu
          domowi. Nic szczególnego. Pozdr. D
    • luiza-w-ogrodzie To juz wtorek? Nie do wiary! 31.07.07, 01:01
      Zrobil sie wtorek, gdzie sie podzial weekend? Szybciutko przelecialam ten watek
      i widze, ze sprawy obracaja sie wokol namiotow i zmian pogody, czyli tematow
      wakacyjnych. U mnie tymczasem zima, dzis rano byl znowu szron, ale przez
      nastepne trzy dni temperatura ma byc o 10 stopni wyzsza, wiec znowu zapachnie
      wiosna.
      Caly weekend spedzilam w ogrodzie nie zagladajac na Internet, w pracy mam
      bardzo duzo do zrobienia, wiec to tez ogranicza moje wejscia na forum. Czuje
      potrzebe wypoczynku. Na szczescie na poczatku wrzesnia i na poczatku
      pazdziernika mamy dwa dlugie weekendy, pewnie wyjedziemy w gory i w busz
      fotograficznie polujac na wiosenne kwiaty.
      Oddalam sie w strone innych forow oraz raportow, zyczac Wam milej
      poniedzialkowej nocy.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: To juz wtorek? Nie do wiary! 31.07.07, 09:00
        Rzeczywiscie, nie do wiary. Juz wtorek.
        Za oknem lekka mgla, zbiera sie na deszcz.
        Po powrocie z rehabilitacji znowu zabieram sie do pracy, i tak z przerwami do
        wieczora. Za tydzien powinnam byc znow wolnym czlowiekiem, przynajmniej na jakis
        tydzien. smile

        Poza tym bezet.

        Milego dnia smile
        • luiza-w-ogrodzie Re: To juz wtorek? Nie do wiary! 31.07.07, 09:59
          Nie do wiary, nie tylko jest wtorek, ale i wtorkowy wieczor. Caly dzien
          spedzilam kujac jeden raport i walczac na Forum Polonia. Trzeba bedzie sie
          odprostowac na medytacjach.
          Cieszcie sie wtorkiem, poki trwa!
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • mammaja Re: To juz wtorek? Nie do wiary! 31.07.07, 10:27
            Pozdrawiam serdecznie z pieknego dworku, gdzie bawie od trzech dni. Atrakcji
            mnostwo, w niedziele piekny koncert na zamku wisnickim (muzyja renesansowa
            grana przez panny w strojach "z epoki" i dpskonaly lutnista. Wczoraj tez oinne
            atrakcje muzyczne, wypoczywam, nagaduje z przyjaciolka, szkoda ze w czwartek
            musze byc w W-wie!
            • lablafox Re: To juz wtorek? Nie do wiary! 31.07.07, 12:27
              Mammaju , wyjdź z załozenia ,że nic nie musisz i zostań tam gdzie dobrze
              jeszcze kilka dni.
              Połowa lata ,a zimno jak w zimie u Luizy - rano 13 teraz 16 stopni.
              Co to jest za temperatura?
              Chodze ciepło ubrana ,a mimo to zgęziłała , po domu i zastanawiam sie czy choć
              na chwilę nie włączyć ogrzewania , by wrażenie wilgoci wygonić z domu.
              Z wczorajszej hipoterapii nici,bo pani musiala wczesniej stajnie zamknąć.
              Moze dziś sie uda.
              • joujou Re: To juz wtorek? Nie do wiary! 31.07.07, 19:23
                Wydaje się,że lato szybko nastało i szybko się skończyło.
                Od kilku dni wieje,leje,pada,siąpi...dobrze,że chociaż w przerwach
                słońce wychodzi choć na chwilę.Poza tym nic ciekawego,w pracy jakoś
                leci-od wczoraj mam nową koleżankę i nie będę już sama pomiędzy
                chłopami.Co prawda pod względem wieku to same dzieciaki,ale przywykłam
                i oni też smile
                W domu sezonu ogórkowego c.d ,teraz będą pikle smile
                Znajomi zjeżdżający na wakacje do kraju zapowiadają odwiedziny więc
                ciągły ruch i ciągły brak czasu.
                Życzę przyjemnego wieczoru!
    • luiza-w-ogrodzie Sroda, joga, spac sie chce 01.08.07, 00:18
      Zle spalam, siedze w pracy podpierajac sie nosem i ziewajac. Robota czyha na
      ekranie laptopa, w poludnie przerwa na joge, po powrocie do domu ide znowu do
      pracy, tym razem pomagajac corce roznosic gazety. Bleurgh.
      Pozdrawiam i ide sie poboksowac na Polonie, moze to mnie obudzi.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Sroda, spac sie chce 01.08.07, 09:00
        Tez sie nie wyspalam, bo dzis wczesniej wyruszam na rehabilitacje. Po powrocie
        godzina-dwie na tarasie (o ile ciagle bedzie slonce), i praca z przerwami do
        wieczora.
        Jakos malo urlopowe mam to lato. Praca, praca, praca, przetykana od czasu do
        czasu wizytami. Nastepna za 10 dni: 10-12 osob na tradycyjnym juz zjezdzie
        przyjaciol i znajomych z czasow studiow.
        A potem przyjedzie Jakotka na dni pare. Tez rzucila palenie, wiec bedziemy sie
        wspierac, i nikt nikogo kusic nie bedzie. smile

        No to lete na rehabilitacje.
        Milego dnia smile
        • dado11 Srooodek tygodnia:) 01.08.07, 16:12
          Mija kolejny dzień mojego całkiem zwyczajnego życia, szczęśliwie, dosyć wakacyjnie, niezupełnie
          wypełniony. Nawet trochę słońca się pokazało i jak na razie nie pada. Nasza kosia rodzina urządziła
          nam dziś pobudkę o 4.30, wrzeszcząc w niebogłosy na larum, więc jak staliśmy tak, gaciach i nocnych
          koszulach pognaliśmy w blady poranek na odsiecz... chyba jednak wróg, uprzedzony klapotem
          niedokońca nałożonych laczków, umknął niezauważony, a my tak postaliśmy z zaspanymi japami na
          chłodnym, mglistym powietrzu, słuchając skargi na niesprawiedliwość tego świata... Szczęśliwie udało
          się jeszcze przyłożyć do poduszkismile
          Pozdr. D
          • joujou Re: Srooodek tygodnia:) 01.08.07, 21:25
            i zarazem trochę zwariowany dzień.Pewna nieoczekiwana sytuacja
            w pracy sprawiła,że o mało nie udusiłam się ze śmiechu.
            Stwierdziłam,że ludziska potrafią być szczere aż do bólu,a zarazem
            chwilami nieobliczalne.Po prostu nie mogłam się doczekać,coby człek
            już sobie poszedł,bo łzy napływały mi do oczu,a powstrzymywanie się,by
            nie parsknąć mu śmiechem prosto w twarz niemal nie pozwalało oddychać.
            Gdy tylko się pożegnał dostałam ataku...a po chwili wszyscy wokół ryczeli
            razem ze mną.Niestety historyjka nie nadaje się do opisania na forum,ale
            może kiedyś....Jaś Fasola przy tym gigusiu normalnie odpada.
            Zaraz potem okazało się,że w końcu udało mi się wydobyć dokumenty od
            mojego byłego szefa,co zajęło mi prawie rok.Satysfakcja jakaś jest,chociaż
            teraz jeszcze musi zrobić małe sprostowanko i liczę,że przez kolejny rok
            powinien się wyrobić-tym samym będę się modlić o cierpliwość,by mi jej
            nie zabrakło.
            Tak więc dzionek byłby wspaniały,ale dla równowagi już wkrótce pewna
            wiadomość zdzieliła mnie bez łeb i najpierw się wściekłam,a potem
            relaksowałam przy pięknych piosenkach Grechuty.
            Tak więc pomieszanie z poplątaniem,ale ogólnie ciągle do przodu smile
            Przyjemnego wieczoru!
            • verbena1 Re: Srooodek tygodnia:) 01.08.07, 22:43
              Bylam na jagodach (na plantacji). To sa jagody amerykanskie,rosna na wysokich
              krzakach jak porzeczki. Mozna bylo samemu zerwac ale troche mzylo wiec kupilam
              kobialke juz zerwanych.
              Dzis zrobilam napredce torcik jagodowy z galaretka a jutro beda chyba pierogismile
              Poza tym dzien jak codzien, troche wiecej slonca i ciepelka.

              Jou, glupota ludzka potrafi rozbawic do lez,skad ja to znamsmile))
    • luiza-w-ogrodzie Wiosenny czwartek 02.08.07, 00:27
      Od wczoraj wybuchla wiosna, z lagodnym, wonnym wiatrem, z temperaturami ponad
      20 stopni w cieniu. Ptaki zbieraja materialy na gniazda, wszystko co powinno
      kwitnac w sierpniu nagle rzucilo sie do kwitnienia teraz zaraz, w wyniku czego
      mam piekne blekitne hiacynty, grevillee w roznych kolorach i ksztaltach, mint
      bush, ktory pokazuje rozowe kwiatki, kamelie obwieszone wielkimi czerwonymi
      bukietami a akacja zaczela sie zlocic gronami pylacych kulek. Pojutrze maja
      wrocic przymrozki, ale na razie mamy przerwe na wiosne. Pracuje z domu i
      ogladam ogrod przez szeroko otwarte okno.

      Pozdrawiam Was zza morz i oceanow, znad kubka zielonej herbaty
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Wiosenny czwartek 02.08.07, 08:29
        Patrze sobie na czyste niebo i marze zeby takie juz zostalo na reszte dnia. Moj
        syn podstawowy skonczl 27 lat. Obrazilam sie w zwiazku z tym na niego. To
        zwyczajne swinstwo tak sie starzec.
        • mammaja Re: Wiosenny czwartek 02.08.07, 11:40
          Witam po krotkiej nieobecnosci! Okazuje sie, ze nawet niewielki wyjazd
          pozwala sie oderwac od klopotow i codziennosci. Bylo naprawde swietnie, takze
          wczorajszy dzien w Krakowie. Narazie wybiegam, bo mam mnostwo spraw, wieczorem
          gosci z Francji, ale w wolnej chwili poczytam i popisze!
        • malpa-w-czerwonym1 Re: Wiosenny czwartek 02.08.07, 13:12
          no nie jestes sama w tej "grupie starzenia sie". Moj syn skonczyl trzy miesiace
          temu 26 lat, a corka lada moment zlapie srebrna 25-ke. No i ja - ubolewam - ale
          nie mam juz zadnej Dziecinki do mietolenia.
      • jutka1 Letni czwartek 02.08.07, 16:12
        Lato wrocilo. Hura. smile))
        Uzbrojona w pozwolenie od pani rehabilitantki, wsiadlam dzis za kierownice po
        raz pierwszy od ponad 2 miesiecy. Hura numer 2. smile))
        Wieczorem przychodzi para przyjaciol na pogaduchy, a poza tym praca, praca, praca.
        Zazdroszcze wszystkim podrozujacym i urlopujacym.

        Milej reszty dnia smile
        • ewelina10 Re: Letni czwartek 02.08.07, 20:28
          Mammajko, dobrze że udało ci się oderwać chociażby o tej codzienności.

          Jutek ... za kierownicę ? he he he to już postęp i co za radocha smile

          Wróciła pogoda wakacyjna i będzie można sobie znowu poza domem więcej bywać smile
          • verbena1 Re: Letni czwartek 02.08.07, 21:40
            Plany urlopowe ustalone.Pod koniec sierpnia jade do Polski! We wrzesniu sa
            urodziny Mamy ,chce ja widziec. Pogadamy sobie o chorobach ,lekach i pogramy w
            chinczyka jak zawsze.
            Maz przywozi mnie i jedzie do znajomych do Niemiec ,bede sama,wolna i moge
            gadac do woli po polsku bez koniecznosci tlumaczenia. Nie macie pojecia jak to
            potrafi meczyc,dlatego tak sie ciesze ta wolnoscia.
            Za tydzien krotka wizyta milych znajomych-nieznajomychsmile Ciekawa jestem tego
            spotkania.
            Podobno wraca lato. Tak mowia meteorolodzy, na niedziele zapowiadaja nawet 27
            stopni. Trzeba wyciagnac ze strychu letnie sukienkismile)) Moze sie nawet
            poopalam.
            • joujou Re: Letni czwartek 02.08.07, 23:52
              Przywitam się póżnowieczornie i zmykam.Również byliśmy
              na spotkaniu,bo przyjechała moja serdeczna koleżanka jeszcze
              z czasów licealnych ze swoim niemieckim mężem.Pogoda letnia więc
              siedzieliśmy na tarasie,grillowaliśmy karkóweczkę itp. sączyliśmy to i
              owo,no i w ogóle było fajnie.Koleżanka w takich sytuacjach też
              musi robić za tłumacza więc rozmowa jest nieco utrudniona i tu doskonale
              Cię Verbeno rozumiem.
              Teraz muszę szybko spać,bo noc będzie bardzo krótka,a dzionek męczący,oby
              trochę mniej niż dzisiejszy.
              Dobrej nocy wszystkim życzę!
          • jutka1 Re: Letni czwartek 03.08.07, 14:56
            Ew., radocha co nie miara. Ponad dwa miesiace bylam zalezna od znajomych
            kroliczka i taksowek, i - pomijajac koszty sad - uczucie niezaleznosci jest
            jednak jednym z najpiekniejszych! Wlasnie sobie zdalam sprawe, ze pisze nie
            tylko o samochodzie smile)))
    • petra_nela Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 02.08.07, 21:50
      Ciepło.Mam urlop,więc wbrew logice i sobie naharowałam się w domu jak wół.
      Głupia jestem i tyle.(ale chałupa lśni ,to jednak pocieszające}
      • mammaja Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 02.08.07, 23:37
        Wrocilam od corki ze spotkania z dwoma uroczymi osobami z Francji. Mloda
        wysadzila sie kulinarnie, ale jestem nazarta! Juz na nic nie mama sily, a jutro
        konferencja w Urzedzie. Verbeno, mowilam ze sie nie opedzisz od gosci! A w
        Polsce moze wreszcie dobijesz do stolicy!
        • verbena1 Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 03.08.07, 18:20
          Mammajko, kto wie? Moze czas pozwoli na wyrwanie sie na troszke do stolicy.
          Na wszelki wypadek sprawdzam juz polaczenia kolejowesmile
          • mammaja Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 03.08.07, 18:51
            Byłam na seminarium pt. Warszawa przyjazna seniorom. Co z tego będzie -
            zobaczymy, ale dobrze że przynajmniej widzi sie problemy i mówi o nich w
            szerszym gronie. Teraz głowa mnie boli, deszcz wisi w powietrzu.
            Verbeno, liczę na to, że sie uda!
            Jutce gratuluje odzyskanej wolności smile
            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 04.08.07, 07:58
              Wpisuje sie automatem, bo tak naprawde to nic u mnie sie nie dzieje co bylo by
              warte zanotowania. Pracuje. Trzymam kciuki za kumpla i za siebie, bo jesli mu
              sie uda to i ja nareszcie zmienia lige zawodowa. Spaceruje z psica, walcze z
              grubasem w ktorym zamieszkalam, piore, prasuje, czytam i staram sie jak
              najmniej sprzatac. Mam takie poczucie zawieszenia letniego. Nie wakacje, a nie
              normalny tryb ogolnoroczny, ni to smo. Plany sobie snuje na jesien, ale ze z
              moich projektow w zasadzie nigdy nic nie wychodzi to sie z nimi nie pcham do
              ludzi. Ot proza zycia.
    • luiza-w-ogrodzie Ciemnoszary piatkowy poranek 03.08.07, 00:32
      Wstalam do cieplego i szarego ranka, teraz pada, chmury wisza nisko a zapach
      wiosny i mokrej ziemi kreci w glowie. Nic dziwnego, ze kroliki w klatkach
      szaleja, a ptaki dra sie wnieboglosy i scigaja z lopotem po drzewach.
      Ciesze sie spokojem w biurze poki moge bo nastepny tydzien zapowiada sie
      szalenczy i juz mam dreszcze gdy o nim pomysle.
      Pozdrawiam i oddalam sie w inne rewiry
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Jasnoszary piatek 03.08.07, 14:49
        Co tu, strajk dzisiaj, czy jak?

        U nas dzis jak w tytule.
        Cale przedpoludnie spedzilam na zalatwianiu spraw roznych.
        Teraz czekam na wyjscie Pani Krasnoludki, i zaczne pracowac (nie moge sie
        skupic, jak ktos chodzi po domu).

        Wczoraj ugotowalam grochowke na wedzonym indyku (minimum tluszczu) - akurat na
        dzisiejsza pogode. To bedzie kolacja. Reszte zamroze.
        Do konca dnia musze zamknac czesc zlecenia, nie ma zmiluj. Tylko jak tu sie
        skupic na tyle godzin... uncertain
        Nic to. Ryjem do przodu.

        Milej reszty dnia smile
        • verbena1 Sloneczny piatek 03.08.07, 18:17
          Pol dnia spedzilam na omawianiu spraw zwiazanych ze slubem. Nie moim na
          szczesciesmile) Znajoma Polka, w wieku 40+ wychodzi za maz. To jej drugi slub ale
          przejmuje sie tak samo jak przed pierwszym. Zaproponowalam ,ze zrobie jej
          bukiet slubny i wszystkie dekoracje. Co prawda ukonczylam kurs florystyczny ale
          to bylo juz dosyc dawno. Mam teraz okazje do odkurzenia wiadomosci i
          zablysniecia albo pograzenia sie we wstydzie.
          Zamowilysmy kwiaty i dekoracje,mam teraz trzy tygodnie na trenowanie przed
          wystepemsmile
          Na obiad zrobilam pierogi z jagodami polane smietana. Byly tak pyszne ,ze
          wylizalismy talerze do czysta. Dobrze ,ze nikt nie widzialsmile))
    • ewelina10 Sierpniowa sobota ... zzzimno 04.08.07, 08:55
      Czy to już mamy październik ???

      O naiwna. Ubrałam się w letnie łaszki i szybko musiałam z nich wyskoczyć. Do
      łask wrócił sweterek i tylko trochę swoim różowym kolorem nawiązujący do pory
      letniej buuuuu Siedzimy sobie teraz z mamą na ciepłych wypoczynkach i psioczymy
      na tę pogodę. Tylko mżonek optymista znowu coś w kuszetkach busa przerabia
      • mammaja Re: Sierpniowa sobota ... zzzimno 04.08.07, 10:53
        Mnie tez pogoda zniecheca, ale trzeba bedzie sie ruszyc na spacer, bo sie
        zasiedze. Sunia nasza choruje, je tylko "z reki", lezy biedna, lapy jej sie
        rozjezdzaja, niestety to chyba sprawa wieku, ale smutno....
        Mimo wszystko milej soboty !
        • jutka1 Re: Sierpniowa sobota ... srednio 04.08.07, 11:05
          U nas nie jest zimno, nie jest cieplo, ot tak, srednio.

          Sobota pracujaca przede mna. I niedziela. I poniedzialek, wtorek, i sroda. Ech.
          Dobrze chociaz, ze za dobre pieniadze, to akurat zarobie na drewno do kominka,
          transport, rabanie i ulozenie jak trzeba. smile))

          Poza tym jest OK. Moglo byc o wiele gorzej, a ze moglo byc lepiej, to o tym nie
          mysle. I tyle. smile

          Milego weekendu! smile
          • verbena1 Re: Sierpniowa sobota ... srednio 04.08.07, 22:12
            Wrocilo lato z blekitnym niebem i milym ciepelkiem.
            Caly dzien spedzilam w ogrodzie z ksiazka w reku spogladajac na fruwajace
            motylki i wazki. Jak blogo.
            Jutro ma byc jeszcze cieplej,wiec zaplanowalismy wypad rowerowy po lakach i
            lasach. Wreszcie ubiore krotkie spodenki i opale blade nogi.
            Milej niedzielismile)
            • fedorczyk4 Re: Sierpniowa sobota ... srednio 04.08.07, 22:13
              A co czytalas bladonoga Verbeno?
              • fedorczyk4 Niedziela rownomiernie szara 05.08.07, 08:57
                Oczywiscie chodzi mi o kolor nieba. Jasno szare, bez skrawka blekitu. Zlamalam
                wczoraj zasady diety na rzecz spagetti a la Carbonara i dwoch butelek Sziraza.
                Mam wyzuty sumienie, wiec ide wybiegac i psice i siebie. Milej niedzielismile
                • lablafox Niedziela błękitna i słoneczna 05.08.07, 12:05
                  Wczoraj moja Mama skonczyła 84 lata.Na przyjęcie urodzinowe ubrała sie w
                  sukienkę w odcieniach delikatnego ,dymnego różu i bieli i takowy jednolity
                  blezerek.Do tego idealnie dobrana pomadka (sądze ,ze strój dobrała do
                  pomadki).Zadbana i elegancka.Zawsze bardzo dbała o wygląd , czego nie zawsze
                  można powiedziec o mnie - jakoś tak mi nie zależy, chyba od wczesnej młodosci
                  jej na przekór.Stwierdziła ,ze chyba do 86 roku nie dozycje - bo coraz gorzej
                  sie czuje - pytam tco to znaczy coraz gorzej - "zaczyna mnie pobolewac , nogi
                  mi puchną (troszeczkę), do tramwaju nie dobiegnę i z domu już mi się tak nie
                  chce często wychodzić".
                  Dziś zastanawiam sie jak zapakowac sie na 2 dniowa wyprawe do Szczecina i
                  Swionoujścia na zlot wielkich żaglowców - by było to co potrzebe i nie
                  przeszkadzało,żeby nie zmarznać i nie ugotować się, bo pogoda taka
                  nieokreslona - wot problem .
                  Wracamy w nocy z wtorku na środę.
            • lablafox Re: Sierpniowa sobota ... srednio 05.08.07, 12:14
              verbena1 napisała:

              > Wrocilo lato z blekitnym niebem i milym ciepelkiem.
              > Caly dzien spedzilam w ogrodzie z ksiazka w reku spogladajac na fruwajace
              > motylki i wazki. Jak blogo.
              > Jutro ma byc jeszcze cieplej,wiec zaplanowalismy wypad rowerowy po lakach i
              > lasach. Wreszcie ubiore krotkie spodenki i opale blade nogi.
              > Milej niedzielismile)

              Opalaj , opalaj , grzej sie póki można - równie bladonogo Ci to mówi.
              • mammaja Re: Sierpniowa sobota ... srednio 05.08.07, 16:16
                Po nocy spedzonej na kanapie w towrzystwie suni i kota nie mam najlepszego
                humoru. W nocy musialam sunie wypuscic, wyszla do ogrodu, a potem musialam jej
                tam szukac. Biedna jest, ale apetyt jej wrocil, to moze jeszcze wroci na troche
                do siebie. Jest tak, jak napisala LX - trudno pogodzic sie z odchodzeniem
                zwierzaka, ktory byl z nami 14 lat. Zwlaszcza, ze wyraznie oczekuje od nas
                pomocy. Szaro i pochmurno, dobrze ze chociaz syn przyjechal i bylo komu zjesc
                obiad!
                • fedorczyk4 Re: Sierpniowa sobota ... srednio 05.08.07, 16:34
                  Strasznie mi Cie zal Mammajko. Az za dobrze znam te uczucia i przezycia. Ale
                  jak sama piszesz, z apetytem wroca sily i zdrowie.
              • verbena1 Upalna niedziela 05.08.07, 19:40
                Na wycieczke wyjechalismy z samego rana. Wszedzie cisza,nikogo na sciezkach
                rowerowych,lekki wietrzyk, pogoda w sam raz do smigania na rowerze.
                Jechalismy tak przed siebie podziwiajac widoki, czyste krowki pasly sie na
                lakach,pola zlocily sie dojrzalym zbozem,pachnialo floksami z przydomowych
                ogrodkow,pieeekniesmile
                Po jakims czasie pomyslalam ,ze przeciez trzeba bedzie pokonac te same
                kilometry z powrotem a do domu daleko. Droga powrotna nie byla juz taka
                przyjemna. Ten mily wietrzyk,ktory wial nam do tej pory w plecy teraz okazal
                sie uporczywym wietrzyskiem zmuszajacym do intensywnego pedalowania. W dodatku
                slonce zaczelo przygrzewac coraz mocniej a drozka prowadzila szczerym polem
                nieoslonietym zadnym drzewkiem.
                Zajechalismy jakos do domu. Spojrzalam w lustro, geba czerwona jak u Indianina
                a nogi dalej bialesmile)
                Nastepnym razem poloze sie na lezaku i opale sie bez takiego poswiecaniasmile)
                Maz mowi ,ze pokonalismy dzis okolo 50 km, niezle jak na moja slaba kondycje.
                • ewelina10 Re: Upalna niedziela 05.08.07, 21:35
                  Verbeno, toż to piękny dystans na rowerze. Zazdraszczam i podziwiam. Szkoda,
                  że coraz częściej zamieniam pedały na motorek. A dzieje się tak dlatego, że już
                  nie sposób namówić mi drugą stronę by zsiadła z crossa.

                  U nas niedziela nie była upalna. Najpierw zaliczyłam centrum ogrodnicze, potem
                  trzeba było gdzieś zasadzić sadzonki, którym przecież nie mogłam się oprzeć a
                  popołudniu rodzinny obiad z dziećmi i tuptusiem
                  • mammaja Re: Upalna niedziela 05.08.07, 23:09
                    Na blade nogi tylko samoopalacz pomoże!
        • lablafox Re: Sierpniowa sobota ... zzzimno 05.08.07, 12:09
          mammaja napisała:

          > Mnie tez pogoda zniecheca, ale trzeba bedzie sie ruszyc na spacer, bo sie
          > zasiedze. Sunia nasza choruje, je tylko "z reki", lezy biedna, lapy jej sie
          > rozjezdzaja, niestety to chyba sprawa wieku, ale smutno....
          > Mimo wszystko milej soboty !

          Oj Mammajko - bardzo Ci współczuję - wiem jak to jest mieć starego psa i
          uczestniczyć w jego ostatnich dniach .Wybacz brutalnośc tych słów , ale my się
          łudzimy ,ze jeszcze trochę, ze może wyjdzie ,że moze sie polepszy ,a pies coraz
          bardziej zbliża się do tęczowego mostu.Trzymajcie sie .
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek, po trzeciej kwadrze 06.08.07, 00:26
      Weekend spedzilam w ogrodzie, slonecznym i cieplym, choc podszytym typowymi dla
      sierpnia zimnymi i suchymi wiatrami z zachodu. Wypielilam zarosniety kat ogrodu
      i posadzilam tam kilka krzewow oraz kolejny czerwono kwitnacy eukaliptus a
      Buszmen zasadzil palme znaleziona w doniczce kolo niedawno sprzedanego domu na
      sasiedniej ulicy.

      Caly tydzien mam wypelniony do wypeku: dzis wieczorem zebranie w szkole corki w
      sprawie przedmiotow do wyboru w 9 i 10 klasie, jutro pracuje kole City, w srode
      lekarz, w czwartek i piatek konferencja w City i kolacje, w sobote jest moja
      kolej zeby zawiezc dziewczynki na mecz netballu (ostatni w tym sezonie, uff).
      Dzisiaj za to w pracy mam chwile ciszy, bo firma swietuje Bank Holiday, ale ja
      zawsze w ten dzien pracuje i za to biore wolne na Wigilie. W biurze na calym
      pietrze jestesmy we dwie z kolezanka, ktora ostatniej nocy zostala ciocia-
      babcia (a babcia zostanie za miesiac).

      Wracam do raportow, ktore pewnie zrobie szybciej niz zwykle, bo nikt nie bedzie
      dzwonil, posylal mi emajli ani czatowal. Moze wczesniej pojade do domu?
      Pozdrawiam, zyczac Wam pieknego sierpnia, ostatniej chwili na opalenie nog :o)
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Poniedzialek, po trzeciej kwadrze 06.08.07, 00:50
        Tez ciezki tydzien przede mna. W czwartek wieczorem mam termin zlecenia, nad
        ktorym pewnie posiedze do samego konca.
        Tez w czwartek musze zrobic zakupy na weekendowy zjazd u mnie i zamowic miesa na
        sobotniego grilla. Pani Krasnoludka bedzie przygotowywac dom na przyjecie
        dziesieciu - w porywach do dwunastu - osob w czwartek i piatek.
        Poza tym codziennie rehabilitacja, kontrola lekarska w srode, wymyslanie menu na
        przyszly week-end, zapinanie przygotowan na ostatni guzik. A ja od rana do nocy
        bede pracowac...

        Pilam dzis cudnej urody jasminowa zielona herbate... Dziekuje! smile))))

        Poza tym, coz. Jutro nie bede miec zbyt wiele czasu na forumowanie, wiec napisze
        tylko: milego tygodnia, wszystkiego naj naj naj, i pust' wsiegda budiet solnce.
        wink))
        • luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek, po trzeciej kwadrze 06.08.07, 02:02
          jutka1 napisała:

          > Tez ciezki tydzien przede mna. W czwartek wieczorem mam termin zlecenia, nad
          > ktorym pewnie posiedze do samego konca.
          > Tez w czwartek musze zrobic zakupy na weekendowy zjazd u mnie i zamowic miesa
          na sobotniego grilla. Pani Krasnoludka bedzie przygotowywac dom na przyjecie
          > dziesieciu - w porywach do dwunastu - osob w czwartek i piatek.
          > Poza tym codziennie rehabilitacja, kontrola lekarska w srode, wymyslanie menu
          na
          > przyszly week-end, zapinanie przygotowan na ostatni guzik. A ja od rana do
          nocy bede pracowac...

          Jutko, witam w klubie ciezko pracujacych. Wlasnie klne w zywy kamien serwer
          odporny na moje proby wejscia. No ale praca w tym roku zaprocentuje pieniazkami
          na remonty, urlopy i wakacje w przyszlym wiec nie narzekam. Mam cicha nadzieje
          ze do konca wrzesnia weranda bedzie przerobiona na pokoj goscinny i bedzie
          mozna robic zjazdy z noclegiem, jak u Ciebie. Bede potrzebowac Pani Krasnoludki
          bo przesiadujac calymi dniami w ogrodzie straszliwie zaniedbalam dom. Koty z
          kurzu i drobniutki popiol kraza po srodkowych pokojach...

          > Pilam dzis cudnej urody jasminowa zielona herbate... Dziekuje! smile))))

          Fajnie wyglada w szklanym czajniczku, gdy otwieraja sie kwiaty jasminu.
          Znakomita dla rzucajacych palenie. Smacznego!

          > Poza tym, coz. Jutro nie bede miec zbyt wiele czasu na forumowanie, wiec
          napisze tylko: milego tygodnia, wszystkiego naj naj naj, i pust' wsiegda budiet
          solnce.
          > wink))

          Dokladnie tak... tez splywam, po to zeby zobaczyc czy serwer raczyl mnie
          dopuscic...

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • jutka1 Pokoj goscinny :-))) 06.08.07, 02:10
            Sluchaj, znalazlam bilet Singapore Airlines Frankfurt-Sydney-Frankfurt za 1300
            euro (byl tez za 1000 euro ale bez doliczania mil, wiec w nosie mam). Czy 1300
            EUR to dobra cena? Wiesz przeciez, ze sie nie znam, gadaj z perspektywy
            kangurzycy, ktora lata do Europy...
            • luiza-w-ogrodzie Re: Pokoj goscinny :-))) aluzju paniala, ha? 06.08.07, 03:05
              Czy ten bilet zawiera tez podatki lotniskowe? Facet z Singapore Air podal mi
              cene $2057 razem z podatkami (na lot Sydney/Frankfurt i z powrotem). Ich strona
              internetowa www.singaporeair.com na razie wisi, wiec nie moglam
              sprawdzic.

              Reszte na priva
              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
            • luiza-w-ogrodzie Re: Pokoj goscinny :-))) 06.08.07, 03:10
              Pokoj goscinny czeka. Jakby ktos sie chcial zagrzac w morzach poludniowych,
              luty to dobra pora na nauke nurkowania. Mozna sie uczyc w samym Sydney albo w
              Jervis Bay na poludnie od Sydney:
              www.deep6diving.com.au/gallery/gallery_type_divesites.php/12/43
              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
        • fedorczyk4 Re: Poniedzialek, po trzeciej kwadrze 06.08.07, 08:04
          Pozostaje mi sie podpisac pod przedpiszczyniami i zabrac do roboty. Tez zycze
          wam fajnego tygodniasmile
          • verbena1 Re: Poniedzialek, po trzeciej kwadrze 06.08.07, 08:32
            Bedzie dzis upalnie dlatego nie planuje zbyt wiele zajec bo ...nie mam ich tk
            naprawde.No,gdyby poszukac....
            Najpierw troche popracuje a poznie sie zobaczy.
            Zapracowanym zycze chlodnego cienia i szybkiego uporania sie z nuzacymi
            zajeciami.
            Milego dnia
            • mammaja Re: Poniedzialek, po trzeciej kwadrze 06.08.07, 12:26
              Poniedzialek przyniosl troche slonca, ale o opalaniu nie ma mowy! W dodatku
              zadnych rewelacji, ktorymi moglabym uraczyc czytelnikow, wiec pozdrawiam jeno!
              • gaudia Re: Poniedzialek, po trzeciej kwadrze 06.08.07, 14:27
                hej
                w Lodzi miła letnia jesień
                ale wolę to niż upały, które w mieście powinny być zabronione
                złam jest, bo pracy w pracy podstawowej niewiele, mogłabym robotę własną
                ciagnąc, ale komputer tu taki, ze aż mi go żal biedaczka, ledwie dycha. I takie
                westchnienia z siebie wydaje ciężkie.
                No to się uczę, coby czasu nie tracić.


                wszystkim radosnego tygodnia

                ps. Fedo, jak chciałam majlnąć do Cie, to myszka mi zachorowała. Chciałam
                wyleczyć, ale zamiast naprawy wyszła sekcja zwłok. Nabyłam nową, mail wieczorem.
                • gaudia Re: Poniedzialek, po trzeciej kwadrze 06.08.07, 20:25
                  bożesz, zatkałam forum

                  odtykam
                  • fedorczyk4 Re: Poniedzialek, po trzeciej kwadrze 06.08.07, 20:41
                    Matko i Krystyno, czy to tylko ja mam jakas nowoa szate graficzna
                    foruma, czy wszyscy. Janieeeechcem. Nie podoba mi sie to
                    zdecydowanie.
                    • gaudia Re: Poniedzialek, po trzeciej kwadrze 06.08.07, 21:06
                      mnie wkurza zmniejszenie czcionki
                      posiedziałam chwile i gałki protestuja

                      za to mam z boku wytłuszczoną informację jak dotrzec do emerytów


                      ""Forum jest teraz lepiej dopasowane do dominujących dziś większych monitorów.
                      Ma intuicyjną i przejrzystą nawigację – łatwiej przemieszczać się między
                      powiązanymi tematycznie forami. Ma też rozbudowany panel z ulubionymi forami i
                      wątkami z prawej."""

                      jaki ten monitor mam miec?
                      • fedorczyk4 Re: Poniedzialek, po trzeciej kwadrze 06.08.07, 21:08
                        Czniam monitor, te forme graf. Nie pasuje mi zdecydowanie. jest
                        nieczytelasad
                        • skynews Re: Poniedzialek, po trzeciej kwadrze 06.08.07, 21:21

                          Wielkość czcionki daje się zmienić w "Ustawienia" jak również w opcjach
                          używanej przeglądarki.

                          Enjoy it !
    • dado11 Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 06.08.07, 22:30
      Witam,
      też mi się nie podoba nowa grafika, mam kłopot z ustawieniem
      czcionek, czytelność nowego image pozostawia wiele do życzenia, nie
      mówiąc już o tym, że blok tekstowy obcina niektóre teksty z prawej
      stronysad(((
      Może to jeszcze poprawią... Ja już powolutku przechodzę w stan
      reise-fieber, planuję drogę, psychicznie się pakuję i popadam, jak
      zwykle, w lekką panikę, czego by tu nie zapomnieć zabrać. Plany
      wycieczkowo-turystyczne w pięknym kraju tulipanów i chodaków
      wystarczyłyby na miesiąc, więc trzeba będzie iść na kompromisy...
      Niemniej już bardzo się cieszę na nowe przeżycia, nowe krajobrazy,
      wielką sztukę, na poznanie Verbeny i w ogóle jest mi radośniesmile))
      Tym bardziej, że jadę z nowym aparatem, który, mam nadzieję, spełni
      moje oczekiwaniasmile
      A do tego, w przyszłym tygodniu, podobno ma być u Verbeny ładna
      pogoda! Oby!!!
      Teraz na dworze jest piękny, ciepły wieczór, jutro od rana bieganina
      i pełne ręce roboty...
      Pozdr. D.
      ps. Mammaju, jak tam Balbina? mam nadzieję, że lepiej...
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 06.08.07, 22:32
        Kupilas ten aparat ktory opisywalas mi? Juz zacieram lapy na pokaz
        zdjecsmile))
        • verbena1 Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 06.08.07, 22:48
          Dado, sledze z uwaga prognozy pogody i moze byc roznie,jak to w
          Holandii. Nie zapomnij wiec o nieprzemakalnej kurtce.
          Nie denerwuj sie ,to tylko pare setek kilometrow i juz bedziesz w
          tej wielkiej wiosce na wodziesmile)
          Ucz sie pilnie rozkladu jazdy to nie zabladziszsmile))
      • mammaja Re: Dzisiejki 234 - prawie siepniowe 06.08.07, 22:39
        Ja tez nie lubie zmian, nowy uklad mnie drazni!
        Dado, Balbinka nasza ma przekrzywiona na bok glowke, patrzy
        boczkiem, poplakuje troszke, ale je i dostaje jeszcze specjalna
        odzywke, witaminy i zastrzyki, mam nadzije ze pomoga, ale jest
        biedniutka i troszeczke sie zatacza. Moze pojedziemy jeszcze do
        innego weta, ale skonczymy te kuracje, bo przeciez ile mozna
        szpikowac pieska lekami ! Moze dzisiaj nie bedzie chodzila po domu w
        nocy, bo to nas wykancza! Zazdroszcze podrozy, jakiejkolwiek,
        niestety narazie nici z wakacji! pozostaja spacery i dzisiaj bylby
        uroczy wieczorny spacer, gdyby nie smieci coraz to odkrywane
        w "moim" lesie! Ludzie sa straszni!!!!!
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek z panoramicznym widokiem 07.08.07, 01:24
      Znowu siedze w biurze kolo centrum i z dziewiatego pietra budynku na
      wzgorzu ogladam panorame Sydney. Jest wiosennie, a ja utkwiona w
      srodku wiezowca z klimatyzacja. Bleurgh. Zapowiada sie mnostwo pracy
      i zebranie. Dobrze chociaz ze wzielam ciekawa ksiazke na podroz
      kolejka - ostatnia powiesc Jodi Picault "Nineteen minutes".

      Wczoraj wieczorem dzieciecie w szkole wybralo sobie na 9 i 10 klase
      multimedia, komputery (z czego bedzie zdawac mature juz w 10 klasie)
      i rozszerzona historie. I dobrze.

      Splywam do pracy zyczac Wam dobrej nocy i ignorowania z czystym
      sumieniem rzeczy i ludzi glupich i niemilych.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • bystra2000 Re: Wtorek z panoramicznym widokiem 07.08.07, 05:11
        Miłego dnia smilesmilesmile
        • fedorczyk4 Re: Wtorek z panoramicznym widokiem 07.08.07, 06:44
          Dolaczam sie, dla mnie przeznaczenie przewidzialo na ten tydzien
          dentystyczne przypadki najwyrazniej. Sama jestem umowiona na
          dzisiaj, a tu Macma sobie przedniaka wybila w niedziele! A le Maz w
          nocy cicho jeczal ze go boooli. Cale szczescie ze kumpela lekarka
          podzielila sie ze mna kumpela dentystka, ktora jest genialna. Macma
          przyjela i zreperowala w niedziele, i nie policzyla nic extra, dla
          le M juz znalazla czas dzisiaj. Mala rzecz a cieszy.
          Lece z Krowisia, a potem ....no wszyscy wiedza co.
          • ewelina10 Re: Wtorek z panoramicznym widokiem 07.08.07, 08:37
            Na szatę graficzną wrrrr

            Pogoda piękna. Zabieramy skutery do busa i robimy fruuu nad Narew
            albo Bug. Obaczy się jeszcze.
            Wczoraj po zazdraszczaniu Verbanie objeździłam rowerem zalew, aż
            czułam wysiłek w mieśniach brzucha smile))

            Mammajko, szkoda piesia. Wydaje się, że tak niedawno żegnałam swoją
            pudelkę, a wcześniej był jeszcze piesio owczarek niemiecki. To są
            właśnie te momenty, kiedy myślę że już nigdy więcej żadnego
            zwierzaka. A potem, na szczęście, nie wiedzieć kiedy smile znowu jakiś
            czworonóg się kręci koło moich nóg. I tak już jest od dzieciństwa.

            Śliczny dzionek. Życzę żeby był taki dla wszystkich, zarówno dla
            tych muszących lub chcących z wyboru pracować jak i dla tych
            szykujących się do podróży. Oby związane z tym stresy nie przyćmiły
            radochy z wyjazdu smile)))

            Pa
            • jutka1 Wtorek z panoramicznym widokiem na komputer :-/ 07.08.07, 12:35
              Wpadam w przelocie, bom zawalona praca.
              Juz po rehabilitacji, teraz chwila przerwy i na powrot do komputera.
              A tu taka ladna pogoda... sad

              Poza tym wszystko w normie.

              Milego dnia smile
              • ewelina10 Re: Wtorek z panoramicznym widokiem na komputer : 07.08.07, 18:52
                Szkoda Jutuś ładnej pogody, ale jak mus to mus i na każdego
                trafia smile

                Wyszalałam się na skuterze. Byliśmy dosyć daleko, za Pułtuskiem, a
                że wybieramy drogi tylko leśne i polne to i wysiłek większy do
                pokonania. Robiliśmy też rundki ósemek na rżysku. Muszę przyznać
                chyba żaden pas wibracyjny nie byłby tego zdziałać co dzisiejsza
                jazda smile)))) No i oczywiście do kanonu już należy że na koniec
                wpadliśmy do Rybaczówki na szczupaka ze świeżym czosnkiem.

                Po powrocie moja rodzicielka jak zwykle uraczyła mnie tragicznymi
                newsami zasłyszanymi w mediach. Spytałam ... A czy są pozytywne
                wieści ? Nie wiedzieć czemu starsi ludzie "lubią" wyłapywać te
                gorsze wieści chyba tylko po to aby móc nad nimi potem biadolić i
                nad światem który zmierza w niewiadomo jakim kierunku. A wróciłam w
                takim fajnym nastroju, pozytywnie doładowana po wysiłku ... Nie
                wytrzymałam i powiedziałam ... Mamo masz mi mówić tylko o tych
                samych dobrych rzeczach a te złe przesiewaj przez sito i wyrzucaj.
                No i chyba się na mnie troszkę obraziła
                • ewelina10 Re: Wtorek z panoramicznym widokiem na komputer : 07.08.07, 18:53
                  ... oponka od crossa super się dzisiaj spisała smile))))
                  • verbena1 Re: Wtorek z panoramicznym widokiem na komputer : 07.08.07, 20:54
                    Ewelino,nie moge wyjsc z podziwu nad Twoimi wyczynami na skuterze.
                    Kiedys tez zastanawialam sie nad kupnem czegos troche szybszego jak
                    rower ale pamietam jeszcze te szalencze jazdy motorem na tylnym
                    siodelku z szybkoscia okolo 200 km i daje sobie spokoj.
                    Na temat rowerow. Ostatnio modne staly sie rowery z silnikiem na
                    akumulator. Zupelnie nie przypominaja tych dawnych motorowerow,sa
                    nowoczesne i lekkie. Wada jest mala pojemnosc akumulatora, okolo 2
                    godzin jazdy.
                    Kiedy bede tak stara ,ze kolana odmowia mi posluszenstwa kupie sobie
                    takie cudo i bede udawala ,ze pedalujesmile)
                    • ewelina10 Re: Wtorek z panoramicznym widokiem na komputer : 07.08.07, 21:33
                      200 km ! Nie, taka babcia motorówa to ja nie jestem smile Przejęłam
                      teraz włoski tak zwany "50" spalinowy, na którym na asfaltówce
                      udaje się wyciągnąć najwięcej 55 km, nazywany potocznie skuterem ze
                      względu chyba na wygląd, ale w karcie rejestracyjnej figuruje
                      jako "motorower". Najważniejsze, na "50" nie trzeba robić
                      dodatkowych uprawnień i doskonale się znajduje w terenie polnych,
                      leśnych dróg. A przecież o to mi chodzi. Przed spalinówką, rok temu
                      zaczynałam właśnie od takiego skutera na akumulator,
                      rozprowadzanego z hameryki ale prawdopodobnie robionego gdzieś w
                      Chinach. Cichutki, leciutki, spokojny !!! to duża zaleta, ale
                      naładowany na ful mógł pokonać 10 km a maksymalną prędkość osiągnąć
                      najwyżej do 25 km. Pod górę nie dało się wjechać. "50-tki" też się
                      różnią. Teraz przeszłam z 2,5 na 4,5 konia i czuję że różnica jest
                      bardzo duża, chociażby przy pokonywaniu wzniesień, wjazdach pod
                      górę, piachach i na wertepach.

                      No to się dzisiaj na forumie naprodukowałam smile
                • gaudia Re: Wtorek z panoramicznym widokiem na komputer : 07.08.07, 21:33
                  ewelina10 napisała:
                  > Wyszalałam się na skuterze. Byliśmy dosyć daleko, za Pułtuskiem, a
                  > że wybieramy drogi tylko leśne i polne to i wysiłek większy do
                  > pokonania. Robiliśmy też rundki ósemek na rżysku. Muszę przyznać
                  > chyba żaden pas wibracyjny nie byłby tego zdziałać co dzisiejsza
                  > jazda smile))))


                  matko jedyna, no wariatka zupełnasmile))

                  Ewelina, serio pytanie: czy na skuterze mozna czuć się pewnie? Nie jeździłam,
                  ale mam wrażenie, że wciąż bałabym się utraty równowagi. Bo na motocyklu to
                  jednak nogami trzymie to cielsko....
                  • ewelina10 Gaudio ... 07.08.07, 21:39
                    Można można smile)))) to "cielsko" waży prawie setkę ale jak widać po
                    mnie jeszcze żyję. Muszę się tylko pohamować, bo na tych crossowych
                    oponach nieźle sobie dzisiaj poczynałam a róznowagę wychwytywałam
                    coraz lepiej balasując ciałem. Ale jazda była naprawdę przednia na
                    tych polach. "Crossowscy" pewno by mnie wyśmieli, ale jak na babcię
                    moorówę jestem z siebie zadowlona ! i tyle mojej produkcji o
                    motorkach, bo wyjdę na to że się puszę wink))))
                    • gaudia Re: Gaudio ... 07.08.07, 21:52
                      ewelina10 napisała:

                      i tyle mojej produkcji o
                      > motorkach, bo wyjdę na to że się puszę wink))))

                      Ewel, dla mnie możesz pisać i pisać, masz fankę we mnie
                      matka moja - jak tylko pozwolili babom robic prawo jazdy nabyła motocykl i szalała
                      zrobiła mnie i sprzedałasad(

                      ale jakis promil benzyny mam we krwi chyba
                      kierowcą byc nie mogę, to sobie choć poczytamsmile

                      nie wiedziałam, że na skuterze takie szaleństwa się wykonuje, myslałam, że to
                      pojazd dla grzecznych chłopców do jazdy po mieście

                      i nie babciuj tak sobie namietnie, kokietko wink

                      i jeszcze ten szczupak z czosnkiem, mmmm

                      ps. miłe czarownice, czy nie moznaby czegos zrobic z upalem nadchodzącym?
                    • verbena1 jeszcze o skuterach..... 07.08.07, 22:02
                      Ewelino,chwal sie ,masz czymsmile
                      Wracajac do skuterow. Podczas niedzielnej wycieczki rowerowej
                      widzialam kawalkade skuterow, takich z lat 60, prawie zabytkowych.
                      Ludziska w wieku 40+ w smiesznych kaskach i wiatrowkach tez z tego
                      okresu.
                      Widzialam tez taki smieszny samochodzik
                      www.vw-buggy.nl.tt/
                      • mammaja Re: Schrzaniony wtorek 07.08.07, 22:30
                        No i moje drogie, calkiem mi sie pochrzanil dzien! Obudzilam sie z
                        potwornum nerwobolem w lewym barku. Kazdy ruch - jakby mi nerw z
                        zeba wyciagali! A mialam wazne spotkanie "w miescie"! Niestety
                        okazalo sie, ze nie ma mowy o prowadzeniu sanochodu. Przesnulam sie
                        po domu w wiekszosci nie schodzac z kanapy i leczac intensywnie !
                        Pomoglo! Jak widac moge juz pisac - ale tego dnia juz mi nikt nie
                        zwroci - a byl to wtorek
                        A na marginesie - prawko na motor zrobilam w wieku chyba 20 tu lat
                        wraz z samochodowym. Ale jezdzilam jednak glownie na tylnym
                        siedzeniu pewnej lambretki. To byly jazdy! Ewelina jest niebywale
                        dzielna! A ja wreszcie kupilam nowa pompke i rower zasuwa jak dziki!
                        I niech tak zostanie ( na razie!).
                        • dado11 Jednoślady, cd... 07.08.07, 23:03
                          Ja akurat jestem niezbyt szczęśliwym przypadkiem: najpierw, w
                          młodości na tyle boleśnie rozbiłam się na motorynce, że trzeba było
                          mi wyciągać kierownicę spod żeber, mój brat jeździł na skuterze
                          (niestety bez kasku) i dostał od wkurzonego sąsiada cegłówką w
                          głowę, co skończyło się trepanacją czaszki. Ostatnie moje wycieczki
                          na rowerze skończyły się paskudnym upadkiem i siniakami, jak
                          jeziora, od bioder po kostki... więc odpadam, więcej nie będę ...:-
                          ((( zdecydowanie wolę bardziej stabilne, klasyczne czterokołowcesmile
                          te to lubię od zawszesmile
                          A tak z innej beczki, dziś stałam się posiadaczem nowej zabaweczki
                          foto (Sony DCS H9), nastawiłam najlepsze ogórki z targu dla Verbeny,
                          zapłaciłam wszystkie zaległości finansowe, wyprałam wszystko co
                          czekało na ten moment, i zrobiłam jeszcze mnóstwo innych rzeczy, i
                          dopiero usiadłam... troszkę jestem zmęczona...
                          poza tym pogoda była pięknie-letnia, ale nie miałam czasu się
                          podelektować...
                          D.
                          • mammaja Re: Jednoślady, cd... 08.08.07, 00:23
                            Ech, dado, ja w zeszlym roku tez fiknelam kozla z roweru, ale nie
                            rezygnuje. Skreca mnie ze sobie jedziecie w taka piekna podroz, ale
                            coz - czasmi trzeba odpuscic. Chyba w koncu sierpnia wybierzemy sie
                            mala grupa na Kaszuby i tez bedzie dobrze smile
                            • mammaja Re: Jednoślady, cd... 08.08.07, 00:24
                              No i mamy juz srode i czas na nawe dzisijki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka