... a przynajmniej do usmiechu

Bo mamy juz watek o powodach irytacji. Mamy watek o milych
wydarzeniach.
A sa tez sprawy, ktore nie irytuja. Ktore moze nie sa w sobie mile,
niemile zreszta tez nie.
A powoduja usmiech na waszej twarzy lub niepohamowany wybuch
smiechu

Bo ja mam takie dzisiejsze wydarzenie.
Mianowicie komentarze jednego z moich czytelnikow na blogu

Ktory zartobliwa notke o zajeciach Dunczykow w ciemnosciach
zamienil w pole dzialan wojennych i mentorskiego machania
paluchem

Zakonczenie jego najnowszego komentarza z przyzwoleniem ''pisz
dalej'' rozbawilo mnie dosc mocno. Ale zawszec to przyjemnie
uzyskac pozwolenstwo, prawda?
A co wam sie wydarzylo z tego typu spraw?