Dodaj do ulubionych

Na drinka?

31.07.03, 18:01
Osobiscie lubie szkocka whisky, od czasu do czasu tez klasyczne martini;

3 oz gin
1 oz wytrawnego vermouth
zamieszane z lodem i podane z oliwka (lod wyrzycamy - byl jedynie potrzebny
do oziebienia skladnikow)

...a co Wam sprawia przyjemnosc na podniebieniu?
Obserwuj wątek
        • mammaja Re: Na drinka? 31.07.03, 21:31
          Dawniej gin z tonikiem.Teraz polubilam Warka strong.Do grila idealna.Niestety
          ulubione wina szkodza ostatnio na moj zaleczony wrzodzik.Ale czasami lubie
          walnac 50 g naszej wodeczki ,byle czystej i zimnej....
        • glodn-y Re: Na drinka? 31.07.03, 21:37
          mammaja napisała:

          > glodn-y napisał:
          >
          > > 1/3 brzoskwiniówka 2/3 sprajt+lód
          > Cezsc glodn-y!Mozna powiedziec,ze spotkalismy sie na drinku o 21.31.Hej!
          warka strong to mojej żonki
          50 zimne to ja ,problem w tym ,że najczęściej na jednej
          50 się nie konczy hi.hismile
            • glodn-y Re: Na drinka? 31.07.03, 21:50
              marialudwika napisała:

              > Polskiego piwka to bym sie chetnie napila,ale chwilowo tu jeszcze go nie ma.
              > Czekam cierpliwie,moze po wejsciu do unii bedzie?I ogoreczki malosolne i...
              > ml

              Jak do nas wpadniesz zapraszam na oiwko,
              pieczony schabik,karkoweczke,boczuszek,goloneczke itd.itd.
              kartofelki z ogniska,kiełbaskę krajową itp.
              • lablafox Re: Na drinka? 31.07.03, 21:59
                Polecam blue curacao + piwo ( jakiekolwiek)= piękny kolor + interesujący smak.
                Z drinków - po polsku sok geipfrutowy i czysta. Lubię wino. Piję okazjonalnie.
                Nie mogę koniaku bo mam po nim ,hahaha , nawet po 1 łyczku ogromniastą czkawkę.
    • ewelina10 Re: Na drinka? 31.07.03, 22:00
      jej_maz napisał:
      > ...a co Wam sprawia przyjemnosc na podniebieniu?

      Wybór miałam bardzo duży. Ostatnio jednak drinki z różnymi dodatkami.

      Ale chętnie spróbowałabym orginalną krwawą mery i tekilę
      Chociaż zastanawiam się jakbym przełknęła sok pomidorowy z alkoholem ?
      Ale pikantną tekilę - owszem smile))
    • jej_maz Re: Na drinka? 02.08.03, 15:32
      Do serii drinkow ktore podaje jest niezbedna "Kahlua" (tak sie to tu nazywa, a
      jest to popularny liqueur maksykanski, zrobiony z ziaren kawy, cocoa, vanilii i
      brendy. Mysle ze jest to tak znana marka, ze jest rowniez dostepna w Europie, a
      jezeli nie, to lapcie flache czegokolwiek, na ktorym pisze Liqueur kawowy.
      Fundnijcie sobie rowniez maly sloiczek wisni koktailowych, bo wyglad jest tak
      samo wazny jak smak!!


      Black Russian - Czarny Rosjanin

      3/4 oz. vodka
      1/4 oz. kahlua


      dosyc mocny skubaniec


      White Russian - Bialy Rosjanin

      1/2 oz. vodka
      1/2 oz. kahlua
      2 oz. smietany (takiej do kawy, a jak nie macpod reka to i mleko ujdzie)


      Cocaine - kokaina

      1/2 oz. vodka
      1/2 oz. kahlua
      2 oz. coca cola


      Brown Cow - Brazowa Krowa

      1 oz. kahlua
      3 oz. smietana (mleko)


      Black Mother - Czarna Matka

      3/4 oz. tequila
      1/4 oz. kahlua

      jak widac to samo co Black Russian, ale zamiast wodki tequilla - dobre i mocne!


      Dirty Mother - Brudna Matka

      1/2 oz. tequilla
      1/2 oz. kahlua
      3 oz. smietany (takiej do kawy lub mleko)


      Paralizer - ?

      1/2 oz. tequila
      1/2 oz. kahlua
      2 oz. coca cola


      Chocolate Pepsicle - ?

      1 oz. kahlua
      3 oz. soda

      taka "kawowa" oranzada

      Ta seria jest bardzo popularna do kawy i ciasta (tortu) czekoladowego na pozne
      popoludnie/wczesny wieczor. Smacznego!
        • marialudwika Re: Na drinka? 03.08.03, 11:59
          Napije sie za Wasze zdrowko coca coli z lodem,jest juz ponad 30 stopni i
          wlasciwie tylko przy komputerze jest chlodno a od Waszych trunkow co nieco
          kreci mi sie w glowie."na zdrowie" wiec!
          ml
          • lablafox Re: Na drinka? 03.08.03, 15:12
            Hahahaha , zupełnie na trzeźwo cieszę się ,że WAS "MAM" .
            Jesteście KOCHANI Wszyscy jak jedna zona i jeden mąż .
            Spróbujcie mojego piwa z blue curacao , jest świetne .
            Pozdrawiam lablafox
            • kobietka2 Re: Na drinka? 06.08.03, 08:32
              Tak tu sobie czytam i pomyslalam, ze moze by cos zaproponowac od siebie?
              Ponoc to profanacja dobrego alkoholu ale co tam pije bo lubie (niedoslownie
              oczywiscie)- koniak, brandy, stock (jeden z trzech do wyboru) do tego sok
              jablkowy i lod. a jeszcze lepszy z sokiem cytrynowym z kartonu. sprobujcie
              naprawde palce lizac.
              • kobietka2 Re: Na drinka? 06.08.03, 08:40
                Przepraszam, ze tak wpadlam jak burza ale nie ma watku gdzie moglabym sie
                przywitac. chcialam, zeby tamten byl na wierzchu ale skoro nie ma to witam sie
                tutaj. i nie wypada mi nic innego jak z biegu zaserwowac wlasnie ten smakowity
                napoj na powitanie stalych bywalcow.
    • samiec2 Re: Na drinka? 06.08.03, 18:39

      > ...a co Wam sprawia przyjemnosc na podniebieniu?

      Wdzę, że tu same światowe towarzystwo smile

      Dla mnie - seta czystej - na zagrychę śledzik i korniszon.

      Dawno dawno temu za górami i lasami - tzw sikacz, czyli J-23 i herbatnik smile))
    • ewelina10 Re: Na drinka? 12.08.03, 21:14
      GRATULACJE smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

      "Za młodzi na sen
      Za starzy na grzech..."

      Wznoszę toast - oby tak dalej... smile)))))))))))))))))))))))))))
    • mammaja Re: Na drinka? 17.08.03, 18:12
      Minela 18-ta.Tzn. ze juz mozna wypic malego drinka,za zdrowie wszystkich
      forumowiczow,ktorzy juz sie tak napracowali dzis na forum!I za tych ktorzy
      przyjada!Czin-czin!
    • jej_maz Marceli02 18.08.03, 02:04
      Kwestia gustu. Przyznam Ci sie do czegos; odkrylem mieszanie alkoholi we
      Wloszech w 1987 i od tego czasu jest to cos w rodzaju mojego "konika".
      Pracowalem nawet dla przyjemnosci jako bartender w bardzo drogiej restauracji w
      Toronto (mam licecje bartendera na Kanade) i nauczylem sie, ze kazdy ma swoj
      smak; przepis ze jednemu robi sie niedobrze, jest rarytasem dla innych. Nic
      dziwnego ze co niektorzy juz w starozytnosci wiedzieli ze o gustach sie nie
      dyskutuje, a stan swojego zoladka przy czytaniu co lubia inni, najlepiej
      zachowac dla siebie. A co Ty lubisz?
      Poza tym witam na forum wink
        • marialudwika Re: Marceli02-do Mamajki 19.08.03, 22:28
          Chetnie dolacze,tylko chwilowo z braku laku pije Twoje zdrowko herbata.Wiem,ze
          czaj nie wodka..ale czsaem mozna,np. z rumem.
          W " nielegalno-niezalenych",byc moze panikarskich wiadomosciach / w sieci/
          dowiedzialam sie,ze awaria energetyczna w USA i Kanadzie byla sprawka Al-
          Kaidy....
          No i teraz przetrawiam te wiadomosc,jesli to by byla prawda to zapowiada sie
          niewesolo.
          Pozdrowka
          ml
      • marceli02 Re: Marceli02 21.08.03, 13:33
        jej_maz napisał:

        > Kwestia gustu. Przyznam Ci sie do czegos; odkrylem mieszanie alkoholi we
        > Wloszech w 1987 i od tego czasu jest to cos w rodzaju mojego "konika".
        > Pracowalem nawet dla przyjemnosci jako bartender w bardzo drogiej restauracji
        w
        >
        > Toronto (mam licecje bartendera na Kanade) i nauczylem sie, ze kazdy ma swoj
        > smak; przepis ze jednemu robi sie niedobrze, jest rarytasem dla innych. Nic
        > dziwnego ze co niektorzy juz w starozytnosci wiedzieli ze o gustach sie nie
        > dyskutuje, a stan swojego zoladka przy czytaniu co lubia inni, najlepiej
        > zachowac dla siebie. A co Ty lubisz?
        > Poza tym witam na forum wink

        Sorry Marku, że w tym tłumie nie 'usłyszałem'smile Twego powitania. Witaj.
        Wybacz moje sensacje żołądkowe, ale nie jestem smakoszem trunków, tym bardziej
        tak kolorowych mieszanek wybuchowychsmile Nie podzielę się więc z Tobą przepisem
        na ulubionego drinka, bo takiego nie znam. Nie lubię win, a piwo, mogłoby dla
        mnie w ogóle nie istnieć. Pozdrawiam przy okazji bartenderów i wielbicieli ich
        odlotowo kolorowych fantazji.
        • jej_maz Re: Marceli02 21.08.03, 18:13
          Podziele sie z Toba pewnym sekretem. Otorz ci co wiedza tez i wybieraja
          najlepiej wink) (jak posalem jestem za szkocka). Wszystkie te kolorowe cudenka sa
          bardzo efektowne, ale ze wzgledu na duza zawartosc cukru, alcohol dziala szybko
          i kac jest trudny do przezycia. Nie na darmo panuje opinia ze kobietom wiele
          nie trzeba – nie prawda; predko sie upijaja mala iloscia bo lubia te slodkie
          cudenka. Jednak przy goracym letnim dniu, dobre piwo....
    • jej_maz Re: Na drinka? 19.08.03, 23:41
      TOM COLLINS

      1 czesc gin
      3 czesci soku cytrynowego
      2 czesci wody sodowej
      Garnish; czeresnia i plasterek pomaranczy

      SINGAPORE SLING

      1 czesc gin
      2 czesci soku pomaranczowego
      2 czesci soku z cytryny
      1 czesc wody sodowej
      troche grenadyny (bezalkoholowego, wscieklo slodkiego syropu, o rownie
      wscieklym czerwonym kolorze).
      Garnish; czeresnia i plaster pomaranczy - z tych dwoch owocow mozna na prawde
      zrobic "bajerancka" kombinacje dla ozdoby.
      • em_em Re: Na drinka? 20.08.03, 04:24
        jej_maz napisał:

        > glodn-y@NOSPAM.gazeta.pl
        > Data: 19-08-2003 22:00
        >
        > zaniemowił bo już po...
        >
        > fun.from.hell.pl/2003-07-15/bodypaint01.jpg
        > ...po drinku? wink)))))

        aaa - to w takim martini gustujesz? wink))
    • trium Re: Na drinka? 26.08.03, 23:43
      aaaa.... uwielbiam białego ruskasmilesmilesmile Wściekłego psa też piłam, ale
      przesadziłam z tabasco i do dzisiaj na samo wspomnienie mnie paliwink
      Pyszne jest też "52"
      1/2 kieliszka baileys
      1/4 kieliszka Kahlua
      1/4 kieliszka Grand Marnier
      Wszystko po baileysie leje się powoli po łyżeczce odwróconej i na koniec się
      podpala, zeby osiagnęło odpowiednia temperaturę. Po zgaszeniu trzeba wypić, jak
      wściekłego psa, jednym haustem.
      Na zdrówkosmile
        • mammaja Re: Na drinka? 27.08.03, 21:24
          Moi przemili!Umieram ze zmeczenia po rekordowo szybkim remoncie swojej
          pracowni,zrobionej zreszta rekami dwoch sympatycznych chlopakow z pod
          Lwowa,ale nalatalam sie i tak.A tak ladnie tu o polskiej wodeczce,ktorej lubie
          pomyslec jaka dobra.Niestety od czasu choroby stresow i pospiechu,czyli
          wrzodziku na dwunastnicy - ulubione wina mlodosci odeszly praktycznie
          calkowicie w dal.Ale pamietam jak pojawialy sie u nas w handlu i byly wiernie
          degustowane przez brac studencka - w Krakowie "Pod szostka " na Slawkowskiej a
          w Warszawie w Dziekance i Harendzie,I tak czerwone wegierskie -Szekszardi,Egri
          Bikaver,Egri Burgundi,biale wszystkie rieslingi (oj,juz nie wiem jak sie
          pisze),potem bulgarskie,Prosek,chyba Melnik (czy nie
          jugoslowianskie?),wreszcie greckie Samos,wprawdzie polwytrawne ale
          doskonale.Teraz w L Eclerc-u ,gdzie kupuje francuskie wina stolowe ani sie
          wyznac,tyle tego.Pamietam z czsow ogolniaka w Krakowie,ze w sobote nie bylo
          sprzedazy alkoholu.Oczywiscie odkrylismy sklep Veritas,w ktorym "wino mszalne"
          kupic mozna bylo i soboty.A na koniec przepis naszego ulubionego "drinka" na
          duze wakacjne imprezy studenckie:wiadro - najlepiej emaliowane napelniamy ok.4
          l plynnym owocem jablkowym i 1 l spirytusu (90 %).Pozostawiamy na dwa dni do
          przegryzienia sie.Czysty kalwados ,prosze panstwa.Alternatywa krwawej Mary!
          Jezeli kiedys dojdzie do forumowego spotkania to....ech,tamto se ne wrati!
          • popaye Re: Na drinka? 27.08.03, 21:53
            Mammajko,-
            Jak domniemywam z tresci Twojego wpisu "planujesz" jakies spotkania forumowe?
            Zachecajacy sklad "ambrozji rozweselajacej" - juz opracowany! -smile
            OK! - co do spotkania hmmm.... - lubie czytac Wasze wpisy -smile)
            Ale jaby CO - pokrywam koszty zakupu... wiadra! -smile
    • popaye hmmm... jesli JUZ - to wodka w Polsce -:) 27.08.03, 16:57
      Nie znam sie na drinkach -sad
      Nie lubie tez piwa typu "pils" (Guines'a - tez nie).
      Praktycznie, poza winem do weekendowych (najczesciej) posilkow - deserowych win
      typu Malaga tez nie lubie - poza wyjatkami (Campari & orange - ale co to
      za "alkohol"!!?) - przez caly bozy rok nie odczuwam zadnej ochoty na
      cos "mocniejszego".
      Champagne i wszystkie namiastki-podrobki wywoluja u mnie...ciarki an skorze -sad.
      10 i 1/2 miesiaca w roku jakos "wegetuje" -smile
      Czas pozostaly - staram sie byc w Polsce i... na Mazurach -smile).
      Nie wiem skad to sie bierze ale TAM - jestem: "pijany na okraglo" -smile.
      Nie upijam sie - trudno jest zwalistego chlopa o wadze ca: 180 funtow "upic"
      ale czuje sie ciagle "podpity" i to przez 24 godz/dobe -smile.
      Dla pewnosci - praktycznie staram sie nie prowadzic auta.

      W "plenerze", a tak mozna nazwac moje urlopy na lodce, mazurskich barach,
      kawiarniach i restauracjach - smakuje WODKA -smile.
      Miejscowi "koneserzy" pijaja "pur" i nie zawracaja sobie glowy marka
      i legalnoscia zrodla produkcji, ja - hmmm.... jesli pijam to raczej kupiona w
      sklepie lub restauracji -smile.
      Wodka ciepla - to wyjatkowe paskudztwo!,- zdarza mnie sie iz mam na lodce cos
      chwilowo popsutego (np. wysiadzie grzalka cieplej wody do prysznica albo nawali
      jakis drobiazg przy ogrzewaniu) - nie przeszkadza mnie to przez kilka kolejnych
      dni. Gdyby wysiadla lodowka - to bym sie "zdenerwowal" -smile).
      Swoim urlopowym "hobby" - niewiele sie roznie od wsystkich mnie znajomych
      mazurskich zeglarzy,- niby opowiadaja o swoich talentach rozpoznawania po smaku
      roznic 12-letnich whisky, niby kazdy ma "na pokladzie" jakas butelczyne Dimple,
      Chivas´a czy Martela, ale wieczorkiem, przy "rozmowach rodakow" - na lub pod
      rozkolysanym mazurska fala pokladzie poczestowany kieliszkiem WODKI
      z zamrozonej butelki - jeszcze zaden nie odmowil -smile.
      Nie przypominam sobie tez faktu by po dyskusjach o "szkodliwosci picia" ostalo
      sie cos w wyciagnietej butelce -smile
      • warum Re: hmmm... jesli JUZ - to wodka w Polsce -:) 27.08.03, 17:10
        No PopayE! wreszczie wlasciwy klimat. Ja " niepijaca" wrecz poczulam sie
        strasznie w tyle,ze tak tracesmile Pod moim blokiem mam takie " niemrawe"
        towarzystwo,co wodki sklepowej na oczy nie widzialo... bo po co przeplacac jak
        wino /"patykiem pisane" znana marka kiedys, a teraz -" czar jabloni"? czy cos
        tam - sprawia jednakowa rozkosz... tym co sie nie znajasmileBuzka. A ci " moi"
        moze pojechali na lodki? bo nie ma ich cale wakacje...smile
      • marialudwika Re: hmmm... jesli JUZ - to wodka w Polsce -:) 27.08.03, 17:13
        Wodeczka w Polsce smakuje mi najlepiej,niewazne czy to w knajpce pod
        zakaske,czy ze znajomymi toascik,czy z tesciem/bylym/ syna-z nim to sie fajnie
        pije,czy w koncu z synem znow w knajpce,czy z przyjaciolkami pod chlebek ze
        szmalczykiem/mniam,mniam/......etc.
        W Holandii pije wodeczke tylko z zurkiem lub sledziem /na wszelki wypadek,by
        sie nie zatruc.Zrezta sledzie polskie tez lepsze/.
        W zwiazku z powyzszym pije jako drinki czaj /nie wodka/ i w drodze wyjatku
        piwo z beczki.....
        No i czasem kieliszek koniaku do kawy.To na tyle.
        Pozdrowka
        ml
    • hr.marica Re: Na drinka? 28.08.03, 12:51
      witam wszystkich i pozdrawiam znad Dunaju.jestem tu nowa, towarzystwo wydaje mi
      sie sympatyczne i temat tez nieobcy.na "wkupienie sie" serwuje dobrego wegrzyna.
      polecam szczególnie wina czerwone z regionu Villany z piwnicy Tamasa Gere -
      naprawde wysmienite,ja jestem milosniczka wytrawnych:Cabernet Sauvignon np.
      poza tym lubie piwo.czy ktos z was pil belgijskie pod nazwabig_grinelirium Tremens?
      z wysoka zawartoscia alkoholu i w ladnej butelce z niebieskim sloniem.
      egesszegünkre!

      • marialudwika Re: Na drinka? 28.08.03, 16:38
        Czyzby Polak Wegier dwa bratanki.....
        Dobre wino nie jest zle.Piwa o tej przerazliwej nazwie jeszcze nie pilam,ale
        inne belgijskie owszem.Nie dorownuja one w zadnym wypadku naszemu
        Krakusowi,Zywcowi etc.
        Pozdrawiam
        ml
        • hr.marica Re: Na drinka? 29.08.03, 07:58
          nie za bardzo - wegier, bo jestem polka.jest w budapeszcie piwiarnia wegierska,
          w której smakosze znajda wszelkie gatunki i smaki.zapraszam i nie tylko tu.
          p.s. ja tez nie mialam odwagi na ten mocny trunek.
          pozdrowienia
          • lablafox Re: Na drinka? 12.09.03, 17:18
            Naczytawszy się o martini i drinkach , nabrałam wczoraj ochoty na wino ,
            oczywiście ze względu na męża, czerwone . Poszłam więc do sklepu . Niestety
            1. nie zabrałam okularów
            2 od win oddzielała mnie lada i panienka , za nią .
            Poprosiłam o wino czerwone semi sweet , francuskie , jeśli takowe mają w
            sprzedaży
            W tzw. międzyczasie zapytałam o asortyment i usłyszałam :
            "Mamy wina francuskie, włoskie , hiszpanskie i EUROPEJSKIE"
            Wino , zostało zapakowane w papier . Po przyjściu do domu okazało się ,że
            sprzedała mi wino wegierskie "Chateau Baglas".
            Wypiliśmy po kieliszku , na zdrowie mojego męża.
            Pozdrawiam lablafox

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka