Dodaj do ulubionych

Małżeńskie czułości

01.08.03, 08:44
Czy starzy stażem małżonkowie okazują sobie czułość , czy może jest ona już
niepotrzebna ?. Czy ona ma wpływ na więź ich łączącą , czy nie ?
Przyznam się ,że jeszcze do niedawna zasypialiśmy trzymając się za ręce.
Potem pojawił się ten 3 czyli internet i już nie zasypiamy razem , bo siedzę
po nocach .Czym ta czułość się u Was objawia ?
Nie krępujcie się mówić o sprawach tak osobistych.
Pozdrawiam lablafox
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: Małżeńskie czułości 01.08.03, 09:46
      Tak,jeszcze jest,ale u nas tez jest ten trzeci internet.Kazde z nas tkwi przy
      swoim koputerze do pozna/nocne marki/ a potem szybko spac,poza tym ja dlugo
      czytam przed zasnieciem.
      pozdrawiam
      ml
      • lablafox Re: Małżeńskie czułości 01.08.03, 23:24
        Nie myślałam o seksie .Przecież poziom bliskości nie wynika z ilości stosunków
        w miesiącu . Myślałam o bliskości całodziennej, polegającej na przytulaniu się,
        dotykaniu, chodzeniu "za rękę ", mówieniu czułych słów, wspólnym przeżywaniu
        choćby drżenia liści na drzewach pod wpływem wiatru itp. Tęsknieniu do siebie.
        Choć z tą tęsknotą to u mnie jakoś tak dziwnie. Tęsknię gdy tylko mąż wyjdzie z
        domu , nie mogę doczekać się powrotu . Gdy wróci czasami ogarnia mnie złość i
        wówczas gadam głupoty , choć wcale tak nie myślę .
        Pozdrawiam lablafox
        • lablafox Re: Małżeńskie czułości 01.08.03, 23:29
          hahahaha , a moze to jest przetęsknienie tzn. tęsknię ,
          tęsknię ......przetęskniam ( przekraczam próg tęsknoty) i stąd takie reakcje?
          Pozdrawiam lablafox
        • marialudwika Re: Małżeńskie czułości 02.08.03, 14:31
          JA TEZ nie o seksie myslalam.
          ml
    • rzepicha Re: Małżeńskie czułości 02.08.03, 07:54
      Z przyjemnością czytam jak ciepło piszesz o swoim mężczyźnie.
      Ech ..pozazdrościć Wam obojgu !!!!
      Pozdrawiam
      Rzepicha
    • wywrot53 Re: Małżeńskie czułości 11.08.03, 02:25
      Właśnie jestem, a właściwie byłam na urlopie ze swoją polowinką i wiecie co,
      doszłam do wniosku, że ze mną coś jest nie tak smile)))))Po 10 dniach odczułam
      taki przesyt bycia razem, czułości, że on pozostał na urlopie a ja wzięłam
      azymut na dom, i spokój smile))))))))) Doszłam do wniosku, że przysłowie o
      zagłaskanym kocie na śmierć jest prawdziwe smile)))))))) Jeszcze 20 dni i
      szczęśliwy powrót nadopiekuna do pracy smile))))
      • warum Re: Małżeńskie czułości 11.08.03, 06:52
        Nie narzekajsmileJa zawsze jezdze na urlop bez meza - jak urlop to urlop! Nalezy
        mi sie odpoczyneksmileCo w realu niekoniecznie tak wyglada, bo nawet jak wyjezdzam
        z przyjaciolka ,to ktores z dzieci sie zalapie...smilepozdrawiam serdecznie
        • wywrot53 Re: Małżeńskie czułości 11.08.03, 13:44
          Mnie sie nigdy nie udaje pojechać samej, czy pobyć samej sad(( Jak pojadę z
          mężem, córka na raj, jak jego puszczę samego to on ma luzy, a ja mam na karku
          córęsad(( Udaje mi się co prawda od czasu do czasu wypad na jakieś 2,3 dni,
          ale to zdecydowanie za mało, żeby odpocząć.
          Nawet ucieczka do senatorium kończy się przyjazdem obojga lub conajmniej
          jednegosmile)) Akurat w tym czasie mają ochotę na zmianę klimatu smile))
          Więc powiedz jak tu nie narzekać smile))
          Niby to miłe, że po 25 latach wspólnego życia, jeszcze tak się lgnie do
          siebie, ale jakże męczące smile))
          Pozdrawiam cieplutko smile))))))
          • wywrot53 Re: Powrót do czułości ... 14.08.03, 02:09
            Posiedziałam, odpoczełam ciut, ciut i wracam do (chyba?) samotnego
            szczęścia wink Mam nadzieję, że po powrocie we wrześniu zastanę tutaj wszystkich
            zadowolonych, wypoczętych i szczęśliwych smilesmilesmile
            P/S nie znęcajcie się za bardzo nad Samcem smile
            • jej_maz Re: Powrót do czułości ... 14.08.03, 04:42
              Milych wakacji! Czekamy na wrazenia po powrocie. smile)
            • marialudwika Re: Powrót do czułości ... 14.08.03, 09:38
              Tylko nie tesknij za bardzo!!
              Zostawiam moje szczescie na krotko/z powodu domowego zoo/,wypoczywamy
              wzajemnie od siebie a do domu wracam "cala" szczesliwa,jednak razem jest
              lepiej!!Zycze Wywrot udanego urlopu i wracaj za nami tez steskniona.
              ml
    • jej_maz Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 16:30
      Podnosze ten temat, ktory byl jednym z ostatnich, gotowym do skasowania a
      szkoda; jest na prawdeciekawy, zwlaszcza tuz przed Walentynkami.
      • lablafox Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 16:40
        Zmartwiłeś mnie ,bo ja w swej naiwności myślałam ,że forum będzie istniało
        całościowo , czyli od 1 postu - zawsze, a tu informacja o kasacjach. Szkoda.
        Lx
        • mammaja Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 16:42
          Mnie tez - bo wlasnie chcialoby sie zachowac niektore watki poczatkowe - a co
          zmusza do kasowania postow? Ich ilosc?
          • lablafox Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 16:46
            Czyli należy je odkopywać.
            Lx
            • ewelina10 Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 16:49
              .... i bardzo dobrze. To nam obrazuje jakie mieliśmy twórcze tematy. Możemy
              sobie teraz powspominać jacy to byliśmy piękni i młodzi wink
        • jej_maz Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 16:43
          Niestey - watki nie aktywne przez szesc miesiecy spadaja w czelusc zapomnienia -
          GW je usuwa calkowicie.
          • warum Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 16:49
            Mark, to moze takie bliskie "przedawnienia" przypominac , np- lista? Na
            poaczatku bylo najfajniej.
            • jej_maz Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 16:55
              Wedlug uznania; wystarczy zaczac od ostatniej strony (13ta) i "podnosic" wateki
              przez dopisanie nowego postu. Na pewno jest tam wiele ciekawych tematow i
              wypowiedzi, a ja po prostu zaczne znowu uwazac kogo czytam wink)
          • wedrowiec2 Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 16:55
            Jako uparte bydle, zawzięłam się i znalazłam na Forum o Forum watek na ten temat
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=10060169&v=2&s=0
            Wątki, na których nie pojawi się nowy wpis w ciągu ok. 6 miesięcy są
            umieszczane w archiwum. Można je odszukać przez wyszukiwarkę lub znając ich
            linki.
            Można dodawac wypowiedzi na wątkach, które teraz są na końcu listy. Dzięki temu
            przejda one na pierwsze miejsce. Ale konsekwencją będzie powrót do starych
            dyskusji i spraw, które dawno nie sa aktualne. Nie wszyscy patrzymy na daty
            wpisów. Może powstac spore zamieszanie. Już pojawiły sie tematy wakacyjne, a
            mamy środek zimysmile
            Może założymy wątek z linkami do starych wątków? Co sądzicie?
        • marialudwika Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 16:51
          Dlaczego do skasowania?????
          Niemile sie zdziwilam!Szkoda!
          ml
    • ewelina10 Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 16:51
      Początek jest zawsze najfajniejszy. Potem trzeba zbierać już tylko owoce tego
      co wcześniej zasialiśmy.
      • marialudwika Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 16:53
        Czy JUZ jest cos skasowane????
        ml
        • jej_maz Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 16:59
          Na razie nie za duzo, to dopiero poczatek.
        • lablafox Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 16:59
          Mam odwrotne odczucia , na początku było fajnie , teraz jest inaczej bo już
          się znamy i uważam ,że ten poziom zażyłości pozwala nam na coraz większe
          odkrywanie się.
          Choćby ten wątek , coś tam zaczęłam , coś tam ktoś szepnął i myk myk na
          wakacje.Tak jakby to był temat tabu, a okazuje sie ,ze te zachowania sa bardzo
          istotne zwłąszcza dla małżeństw o dłuższym stażu.
          W tzw. międzyczasie rozmawiałam z różnymi ludźmi na ten temat i okazuje się,że
          cierpią, bez względu na płeć , gdy żyją razem a jednak osobno , obok siebie.
          Lx
          • jej_maz Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 17:17
            lablafox napisała:

            > Mam odwrotne odczucia , na początku było fajnie , teraz jest inaczej bo już
            > się znamy i uważam ,że ten poziom zażyłości pozwala nam na coraz większe
            > odkrywanie się.


            Ciesze sie ze to napisalas. Tez tak uwazam, a nie chcialem tego glosno
            powiedziec. Uwazam, ze teraz, jest tak samo ciekawie jak na poczatku, tylko ze
            w innym wymiarze... kto wie czy nie lepszym, bardziej dojrzalym...


            > Choćby ten wątek , coś tam zaczęłam , coś tam ktoś szepnął i myk myk na
            > wakacje.Tak jakby to był temat tabu, a okazuje sie ,ze te zachowania sa
            bardzo
            > istotne zwłąszcza dla małżeństw o dłuższym stażu.
            > W tzw. międzyczasie rozmawiałam z różnymi ludźmi na ten temat i okazuje
            się,że
            > cierpią, bez względu na płeć , gdy żyją razem a jednak osobno , obok siebie.
            > Lx


            Dlatego powstaly Walentynki wink)))
            • glodn-y Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 17:29
              A mnie się wydaje ,że teraz bardziej naturalnie.
              Zacynamy się odsłaniać,a na początku naszej znajomości,to wszyscy,
              z za podwójnej gardy pisali
              • jej_maz Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 17:35
                Dokladnie! Uwazam wiec, ze podnoszenie starych watkow nie jest najlepszym
                rozwiazaniem; mozna te same tematy zaczac na swiezo, bez starych nalecialosci.
                W koncu - jak GLodny pisze - juz jestesmy bez tej podwojnej gardy i jest
                bardziej naturalnie.
                • ewelina10 Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 20:43
                  ja też jestem za świeżymi...
                  • glodn-y Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 20:47
                    Popieram Ew. świeże mięsko i.....
                    • ewelina10 Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 20:53
                      .... i umysł plus zdobyta wiedza ... to wszystko razem....smile
                      • ewelina10 Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 20:56
                        ... da nam większe przełożenie na...
                    • glodn-y Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 20:57
                      Do tematu
                      Wychodząc do pracy;buzi
                      wracając:buzi
                      w kuchni,w łazience podszczypywanie,w sypialni ;no troszke dyskrecjismile
                      Czy to czułośc czy rutyna??
                      • lablafox Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 21:10
                        glodn-y napisał:

                        > Do tematu
                        > Wychodząc do pracy;buzi
                        > wracając:buzi
                        > w kuchni,w łazience podszczypywanie,w sypialni ;no troszke dyskrecjismile
                        > Czy to czułośc czy rutyna??

                        Jeżeli są to tzw cmoknonsensy, bez emocji towarzyszącym buzi buzi to chyba już
                        rutyna. Jesli myślisz o tym i cieszysz się na nie i sprawiaja wam
                        przyjemność ,to jeszcze czułość . Tak sadzę, tak mi sie wydaje.
                        Lx
                        • glodn-y Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 21:29
                          Ajak po powrocie z "ozorkiem" to??
    • rudakitka1 Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 22:26
      Halina Poświatowska

      * * *
      wiedzą o nim
      moje nabrzmiałe piersi
      pocałunkiem obudzone o zmroku

      ramię draśnięte
      pamięć
      drzemiąca w zagłębieniu dłoni

      we wnętrzu moim
      okwitł
      jak kolczasty krzak głogu

      zmarznięte ptaki
      moich nocy
      sfrunęły wszystkie
      jedzą

      Ten wiersz jak i mój mąż (od 23 lat ten sam),działaja na mnie bardzo i dlatego pomimo,ze chciałam troche z Wami posiedziec po przeczytaniu tago wiersza i tego watku BIEGNE do łóżka.Dobranocsmile.
      • glodn-y Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 23:44
        Możesz Ty ,nie przytaczać takich wierszy!!
        Z Twojej winy ,straciłewm 1,5goz na forumsmile)))
        Ciekawesmile????? jak mi to wynagrodziszsmile)
        • mammaja Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 23:46
          Trzeba bylo film ogladac - to bys sie rozczulil!
          • lablafox Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 23:49
            Film piękny. Rozczuliłam sie bardzo .
            Lx
            • glodn-y Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 23:55
              O czym Wy ..?
              Będę musiał te kamerki zlikwidoać smile
              • bodzio49 Re: Małżeńskie czułości 07.02.04, 23:59
                Jeszcze ten wątek udało się doczytać do końca. Ale żonka już zaczyna ścielić
                łóżeczko więc dosyć tej teorii wink Dobranoc
        • rudakitka1 Re: Małżeńskie czułości 08.02.04, 09:06
          glodn-y napisał:

          > Możesz Ty ,nie przytaczać takich wierszy!!
          > Z Twojej winy ,straciłewm 1,5goz na forumsmile)))
          > Ciekawesmile????? jak mi to wynagrodziszsmile)

          Nie martw się,wynagrodzęwink).
          Wieczorkiem podrzuce nowy wiersz i to bedzie poświęcenie z mojej strony,bo dzisiaj będę "słomianą wdową" więc taki wierszyk moze być niebezpieczny!
          • ada296 wątek walentynkowy 08.02.04, 22:43
            nie wiem czy trafię na mężczyznę przy którym będę chciała się zestarzeć
            więc nie wiem czy zaznam czułości małżeńskiej po iluś tam latach
            zazdroszczę Lx
            ale myślę, że czasami okazywanie zainteresowania współmałżonkom po latach jest
            rutyną
            a czasami jest to żenujące
            takie odczucia miałam po zeszłorocznym wieczorze walentynkowym
            byłam w knajpce, którą bardzo lubiłam a która mi się teraz kojarzy z
            wypełnianiem obowiązków małżeńskich
            to były walentynki i wypadało żonę zaprosić na imprezę poza domem
            na sali wiało nudą
            mało która para rozmawiała ze sobą
            ci, którzy palili mieli przynajmniej co robić z łapkami
            gdyby połaczono stoliki pewnie byłoby weselej
            a może było za mało alkoholu
            moje generalne odczucia: ładnie ubrane pary, znudzone swoją obecnością,
            nerwowo rozglądające się na boki i czekające na koniec wieczoru
            ...wyszliśmy wtedy bardzo szybko z tej imprezy i obiecaliśmy sobie, że nigdy
            więcej...
            mam nadzieję, że nikogo nie obrażę tym postem bo nie mnie się wypowiadać na
            temat małżeństw jako że się w tej instytucji nie sprawdziłam
            chciałam to już napisać parę dni temu na wątku walentynkowym ale nie miałam
            odwagi
            pozdrawiam
            • rudakitka1 Re: wątek walentynkowy 08.02.04, 22:56
              ada296 napisała:


              > ale myślę, że czasami okazywanie zainteresowania współmałżonkom po latach jest
              > rutyną
              > a czasami jest to żenujące
              Moze i czasami jest,nie wiem bo u mnie jest nadal pięknie.Każde dotknięcie mojego meża wywołuje u mnie dreszcz,a kiedy czasami przejdzie obok i nawet nie musnie mnie ręka albo ustami ,to myślę "o jej co sie stało".Tęsknię za nim ciągle i noc spędzona bez niego jest zawsze smutna.A dzisiaj własnie jestem sama...... .




              • ewelina10 Re: wątek walentynkowy 08.02.04, 23:01
                Radakitko niektórym trudno w to uwierzyć, ale to o czym piszesz jest prawdą.
                Wiem o tym.
                • ada296 Ewelina 08.02.04, 23:08
                  mam nadzieję, że nie mnie masz na myśli
                  wierzę w to, że po latach bycia razem nie zawsze wiać musi nudą i rutyną
                  nie doświadczyłam czegoś takiego
                  ale chciałabym...
                  pozdrawiam
            • marialudwika Re: wątek walentynkowy 08.02.04, 23:02
              Mysle,ze po wielu latach pasja,namietnosc i tzw. motyle w brzuchu etc.
              przechodza w przyjazn a to jest tez wazne.Nie mozna byc przez wiele,wiele lat
              zakochanym!!!Zakochanie to rodzaj choroby,ktora nie trwa wiecznie.Szkoda bo
              jest to wspaniale uczucie.Dlatego wielu ludzi zyje w tzw.LAT zwiazkach i widuje
              sie np. tylko w weekendy,przezywajac nieustajace randki.
              Jesli nie ma milosci a jest tylko pasja,gdy minie ona zwiazek sie
              rozpada.Okropnie sie madrze,hi,hi,prawda?Nie jest tak,poprostu mowie,jak ja
              towszystko czuje.Pozdrowka
              ml-realistka
              • rudakitka1 Re: wątek walentynkowy 08.02.04, 23:16
                marialudwika napisała:

                .Nie mozna byc przez wiele,wiele lat
                > zakochanym!!!Zakochanie to rodzaj choroby,ktora nie trwa wiecznie.

                MOŻNA.Wiem ,ze jestem INNA i trudno mi się z ludzmi rozmawia,bo trudno mnie zrozumieć.Nie podpadam pod żadne stereotypy i nadal jestem zakochana w moim mężu(no moze jeszcze w jednym facecie teżwink) ).
                Jestem zarozumiała?TAK!!!!!!!!!!!
                Jestem pokręcona?TAK!!!!!!!!!!!!!
                A jedyną moją pasją jest MIŁOŚĆ!!!!!!!!!!!!
                I wszystko co w życiu robie w niej ma swoje korzenie!!!!!
                • marialudwika Re: wątek walentynkowy 08.02.04, 23:41
                  Ale ja Ciebie rozumiem!!!Piszac o przyjazni nie mialam na mysli rutyny!!Poza
                  jednoscia cial musi byc i jednosc dusz,co Ty na to??A wogole to wszystko jest
                  bardzo skomplikowane i ma tyle mozliwych "scenariuszy",ze nie czuje sie
                  powolana do madrzenia...a tylko dla rutyny to nie moglabym z kims byc..Nawet
                  akupy robie nierutynowo.
                  ml
                  • ewelina10 Re: wątek walentynkowy 08.02.04, 23:53
                    Po co te komplikacje w miłości ? Kocham i mam szczęście, że mnie też ktoś
                    kocha. Można zastanawiać się ... "przyjaźń czy kochanie" - tylko po co ?
                    Nam też znajomi mówią, że jesteśmy wyjątkowi. Naprawdę ???
          • rudakitka1 Dla Głodnego:) 08.02.04, 23:01
            M.Pawlikowska Jasnorzewska


            ...

            Gdy pochylisz nade mną twe usta pocałunkami nabrzmiałe
            usta moje ulecą, jak dwa skrzydełka ze strachu białe -
            krew moja się zerwie, aby uciekać daleko, daleko,
            i o twarz mi uderzy płonącą czerwoną rzeką.
            Oczy moje, które pod wzrokiem twym słodkim się niebią,
            oczy moje umrą, a powieki je cicho pogrzebią.
            Pierś moja w objęciu twej ręki stopi się jakby śnieg,
            i cała zniknę jak obłok, na którym za mocny wicher legł.
            • bodzio49 Re: Małżeńskie czułości 08.02.04, 23:11
              Dobrze wiedzieć, że może to trwać aż tak długo. Jakże różni są ludzie. Prawda.
              • ewelina10 Re: Małżeńskie czułości do Ady 08.02.04, 23:27
                Nie miałam Ciebie na myśli. Pisałam w znaczeniu ogólnym. Mało ludzi pisze o
                miłości w małżeństwie z długoletnim stażem z obawy przed narażeniem się na
                szmieszność. Ludzie przestali wierzyć, że może ona istnieć. Spotkałam się nawet
                z określeniem.... "miłość w małżeńswie po tylu latach to zboczenie, które można
                zaliczyć do kazirodztwa".
                Do pełnego obrazu dokładają się media. Większość bohaterów filnowych to ludzie
                z "powikłanym" życiorysem, żyjący w pojedynkę. "Niemoralne" i nudne jest
                pokazywanie związek dwojga ludzi związku dwojga ludzi z wieloletnim stażem i w
                dodatku zakochanych w sobie.
                Zamykam temat, bo wyjdę na osobę z jakiejś "fikcji". Podtrzymuję to co napisała
                Rudakitka i wierzę, a jestem racjonalistką !
                • lablafox Re: Małżeńskie czułości do Ady 08.02.04, 23:31
                  Przypomniałam sobie ,że pisząc o tym na innym forum , skomentowano to w ten
                  mniej więcej sposób - "udało jej się i się chwali"
                  Lx
                  • ada296 Lx 08.02.04, 23:33
                    chwali....i zazdrości....
                    pozdrawiam
                    smile
                  • lablafox Re: Małżeńskie czułości do Ady 08.02.04, 23:35
                    nie wiem czy trafię na mężczyznę przy którym będę chciała się zestarzeć
                    więc nie wiem czy zaznam czułości małżeńskiej po iluś tam latach
                    zazdroszczę Lx
                    dzissus , nie ma czego zazdrościć.
                    Lx
                    • ada296 Lx 08.02.04, 23:38
                      a tośmy się rozminęły w postach
                  • ada296 Re: Małżeńskie czułości do Ady 08.02.04, 23:36
                    oczywiście nie doczytałam
                    "chwalisz" się Ty
                    a odczytałam "chwali się Jej to"
                    i dopisałam "i zazdrości"

                    a chwalić się jest czym
                    zwłaszcza gdy patrzę na związki moich znajomych
                    • ada296 Lx 08.02.04, 23:40
                      doczytaj ostatnie wpisy
                      bo ja spać nie będę mogła
                      nigdy nie chciałabym Ciebie urazić
                      • ada296 Re: Lx 08.02.04, 23:41
                        zwłaszcza Ciebie smile
                      • lablafox Re: Lx 08.02.04, 23:44
                        Przez myśl mi nie przeszło ,ze chciałas mnie urazić.
                        napisałam tylko ,że jeszcze 1/2 roku temu taka mniej wiecej była reakcja na
                        pewnym babskim forum.
                        Lx
                        • ada296 Re: Lx 08.02.04, 23:51
                          ale ja naprawdę odebrałam to jako "chwalić Ciebie" a nie jako naganne "że się
                          chwalisz"
                          szczerze zazdroszczę małżeństwom, którym się udało
                          którzy potrafią okazywać sobie czułość i miłość
                          takie związki powinny być pod ochroną
                          w naszym życiu jest tak mało normalności
                          teraz "normalność" jest czymś wyjątkowym
                          z życzeniami wszyskiego NAJ
                          Ada
            • marialudwika Re: Dla Głodnego:) 08.02.04, 23:54
              Piekne sa te erotyki,a moze bys kilka Lesmiana dorzucila?Pozdrowka
              ml
              • lablafox Znalazłam cos takiego: 09.02.04, 00:21
                Panowie, uszczęśliwienie kobiety jest bardzo proste, podaję zasady...


                A. Należy tylko być:
                1. przyjacielem
                2. partnerem
                3. kochankiem
                4. bratem
                5. ojcem
                6. nauczycielem
                7. wychowawcą
                8. spowiednikiem
                9. powiernikiem
                10. kucharzem
                11. mechanikiem
                12. monterem
                13. elektrykiem
                14. szoferem
                15. tragarzem
                16. sprzątaczką
                17. stewardem
                18. hydraulikiem
                19. stolarzem
                20. modelem
                21. architektem wnętrz
                22. seksuologiem
                23. psychologiem
                24. psychiatrą
                25. psychoterapeutą.

                B. Ważne też są inne cechy. Należy być:
                1. sympatycznym
                2. wysportowanym ale
                3. inteligentnym ale
                4. silnym
                5. kulturalnym ale
                6. twardym ale
                7. łagodnym
                8. czułym ale
                9. zdecydowanym ale
                10. romantycznym ale
                11. męskim
                12. dowcipnym i
                13. wesołym ale
                14. poważnym i
                15. dystyngowanym
                16. odważnym ale
                17. misiem ale
                18. energicznym
                19. zapobiegawczym
                20. kreatywnym
                21. pomysłowym
                22. zdolnym ale
                23. skromnym i
                24. wyrozumiałym
                25. eleganckim ale
                26. stanowczym
                27. ciepłym ale
                28. zimnym ale
                29. namiętnym
                30. tolerancyjnym ale
                31. zasadniczym i
                32. honorowym i
                33. szlachetnym ale
                34. praktycznym i
                35. pragmatycznym
                36. praworządnym ale
                37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli
                38. zdesperowanym [z miłości] ale
                39. opanowanym
                40. szarmanckim ale
                41. stałym i
                42. wiernym
                43. uważnym ale
                44. rozmarzonym ale
                45. ambitnym
                46. godnym zaufania i
                47. szacunku
                48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
                49. wypłacalnym.

                C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:
                a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
                b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej czasu
                niż danej kobiecie
                c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie gdzie
                była i co robiła
                d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez błoto po
                kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy, lub gonić,
                dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której przecież miała
                tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.

                D. Ważne jest aby nie zapominać jej:
                1. urodzin
                2. imienin
                3. daty ślubu
                4. daty pierwszego pocałunku
                5. okresu
                6. wizyty u stomatologa
                7. rocznic
                8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.

                Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie
                gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona
                obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną przez
                niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego napotka.

                A teraz druga strona medalu. Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko
                trudniejszym, ponieważ mężczyzna potrzebuje:
                1. seksu i
                2. jedzenia

                Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami mocno
                przeciążona. Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań.

                Wniosek :
                Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że mężczyźni
                wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i pohamować swoją
                roszczeniową postawę!



                nitrocash, 2004-02-08 11:06


                • lablafox Re: Znalazłam cos takiego: 09.02.04, 00:22
                  Co Wy na to Panie i Panowie?
                  Lx
                • marialudwika Re: Znalazłam cos takiego: 09.02.04, 00:25
                  Nic dodac nic ujac!!!!!Popieram.Pozdro
                  ml
                  • lablafox Re: Znalazłam również i cos takiego: 09.02.04, 00:30
                    Przez 1,5 roku spała z martwym mężem



                    Pewna Czeszka spała ze zmarłym mężem przez 1,5 roku każdej nocy, ponieważ nie
                    potrafiła zaakceptować tego, że jej małżonek nie żyje.

                    Czeska policja informuje, że 67-letnia kobieta co noc zasypiała przy zmarłym
                    mężu.

                    Policjantów zaalarmowali sąsiedzi, ponieważ stwierdzili, że kobieta "zachowuje
                    się dziwnie". Powiedzieli stróżom prawa, że nie widzieli swojego sąsiada od 18
                    miesięcy. Według jednej z sąsiadek, kobieta do tego stopnia kochała męża, że
                    nie potrafiła się z nim rozstać.

                    Ciekawe czym go zabalsamowała.
                    Lx
                    • ada296 Re: Znalazłam również i cos takiego: 09.02.04, 00:35
                      czytalam to i mam mieszane uczucia
                      półtora roku
                      przecież fetor koszmarny...
                • ada296 Re: Znalazłam cos takiego: 09.02.04, 00:30
                  mój wieloletni przyjaciel spytał mnie ostatnio kim dla mnie jest
                  odpowiedziałam
                  przyjacielem
                  powiernikiem
                  partnerem
                  kochankiem
                  bratem
                  ojcem
                  nauczycielem
                  spowiednikiem
                  powiernikiem
                  kucharzem...
                  itd....
                  ale na jego pytanie: czy chcesz się ze mną zestarzeć?
                  odpowiedziałam: spytaj "zaś potem"
                  teraz nie wiem
                  ot...
    • ewelina10 Re: Małżeńskie czułości 09.02.04, 08:18
      To sem można łobrzydzić tom miłość. Pywnoć nikt już nie łuwierzy, że łona moze
      być sad
      Łosobiste tymat se wyczerpoł.
    • rudakitka1 Re: Małżeńskie czułości 09.02.04, 09:01
      To dla mnie jeden z najpiekniejszych fragmentów Bibli

      "..Miłość cierpliwa jest,
      łaskawa jest.
      Miłość nie zazdrości,
      nie szuka poklasku,
      nie unosi się pychą;
      nie dopuszcza się bezwstydu,
      nie szuka swego,
      nie unosi się gniewem,
      nie pamięta złego;
      nie cieszy się z niesprawiedliwości,
      lecz współweseli się z prawdą.
      Wszystko znosi,
      wszystkiemu wierzy,
      we wszystkim pokłada nadzieję,
      wszystko przetrzyma.
      Miłość nigdy nie ustaje,
      [nie jest] jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie.
      Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokujemy.
      Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
      Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.
      Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
      Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość."
      1 Kor 13,1-13

      Wczoraj pisałam o tej bardziej fizycznej stronie mojego małzeństwa,ale ze jest nadal tak jak jest to dlatego,ze jest miłość.Więcej wieczorem.PA zakochanismile.
      • dan8 Re: Małżeńskie czułości 09.02.04, 12:48
        Mysle,ze temat "Malzenskie Czulosci" , jest takim specyficznym
        naszym "walentynkowym " tematem.

        Zabawny jest spis( Lablafoxs )tego co panowie maja zapamietac.
        Obawiam sie,ze sa w stanie zapamietac zaledwie dwa,no moze trzy zalecenia. smile

        Stwierdzenie "Im to sie udalo" jest ogromnym uproszczeniem.
        Nad tym "udaniem " trzeba pracowac,samo uczucie nie wystarczy za wszystko.
        Zycie niesie z soba tyle roznych sytuacji i zwiazanych z tym naszych zachowan.

        Moge powiedziec o sobie,ze naleze do tych "co sie udalo",ale nie spadlo to z
        nieba,nie zawsze swiecilo slonce,byly tez burze.
        I wlasnie wspolne pokonanie tych gorszych momentow cementuje.
        Moge tez powiedziec,ze w moim przypadku malzenstwo jest jak stare wino,im
        starsze,tym lepsze.
      • marialudwika Re: Małżeńskie czułości 09.02.04, 13:15
        To dlaczego jest TYLE rozwodow u ludzi,ktorzy pobrali sie z MILOSCI?????
        pozdro
        ml
        • dan8 Re: Małżeńskie czułości 09.02.04, 13:41
          Mysle,ze nie potrafili przetrwac zawirowan jakie niesie z soba zycie.
          Milosc nie podparta uczuciem przyjazni i zwyklym lubieniem sie oraz szacunkiem
          jest bardzo krucha,bo oparta tylko na silnych emocjach.
          A w chwilach kryzysu emocje przeszkadzaja prawidlowej ocenie sytuacji.
          • marialudwika Re: Małżeńskie czułości 09.02.04, 14:17
            Podzielam calkowicie Twoja opinie Dan!!!!Sama tylko milosc,bez przyjazni i
            wzajemnej zyczliwosi nie przetrwa tych roznych "burz",jakie czekaja nas po
            drodze.Pozdrawiam
            ml

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka