Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 253 - lutowe - nietypowe

11.02.08, 10:43
Kotki na wierzbie w ogrodzie sasiadow mowia mi ze to wiosna - a
przciez kalendarz sugeruje srodek zimy smile Moze jeszcze postraszy nas
zimno - ale dnie coraz dluzsze i zyc sie chce smilePogody wszelakiej -
tym co na nartach -sniegu, tym co w miescie suchych jezdni - zyczesmile
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Dzisiejki 253 - lutowe - nietypowe 11.02.08, 10:47
      No i ledwo zdazylam dzisijeki otworzyc - Verbeno - super, ze masz
      takie mile kontakty artystyczne i ze znalazlas swoj sposob na zycie!
      Dzisiaj bedzie dzien zabiegany - krociuko zycze udanego tygodnia!
      • aka10 Re: Dzisiejki 253 - lutowe - nietypowe 11.02.08, 13:46
        Za oknem slonce, a ja koncze moje przeziebienie. W sobote musialam
        zrezygnowac z duzej imprezy z powodu kapiacego nosa, wczoraj z
        calkiej nowej wystawy A.Warhola...Mam nadzieje,ze ten tydzien bedzie
        lepszysmile
        • mammaja Re: Dzisiejki 253 - lutowe - nietypowe 11.02.08, 22:23
          Wierzba u sąsiadów zwiesza żółte kotki, popołudniu śpiew ptaków
          przywitał mnie - wracającą z miasta - w tonacjach tak zalotnych, że
          przy okazji zakupów dałam się uwieść żółtym tulipanom i stoją teraz,
          ciesząc oczy i przekłamując, jak wszystkie inne znaki, że juz prawie
          wiosna.
          Ako, zycze calkowitego wyzdowienia szbciutko !
          • lablafox Jaki piękny był ten dzisiejszy dzień 11.02.08, 23:08
            Pogoda iście wiosenna .Pojechaliśmy z ojcem Kasi do Gorzowa po
            rolator od Verbeny , ja jako pasażer spokojnie mogłam obserwowac
            migajace za oknem krajobrazy.
            Leszczyna kwitnie na morgi,a to oznacza przedwiośnie,
            PRZEDWIOŚNIEsmile)
            Na niebie klucze żurawi wracajacych na swe lęgowiska.
            Szosa sucha -śmignelismy tam i z powrotem w 4 godziny.

            Kasia zobaczywszy chodzik, stwierdziła najpierw ,że to jej ulubiony
            kolor niebieski,a po chwili zapytała "a czerwonego nie było?"
            Potem dzwoniła do nas ,że "chodzi",że umie prosto i zawracać.

            Była tez u neurologa, dzisiaj i lekarz stwierdził ,ze zrobiła
            postępy , duze jak na nią ( dla mnie to to wszystko zbyt powolne)Ja
            wiem ,ze powinnam się cieszyc , ale serce mi się skręca jak ścierka
            podczas wyżymania gdy widze jak się porusza i słyszę jak mówi, ale
            wierzę ,ze będzie coraz lepiej.

            Mammaju u mnie goszczą tulipany w domu zawsze od 1 lutego, czyli od
            rocznicy ślubu.
            Dziś zrobiłam z gałazek wierzby umieszczonej w kulistym wazonie, w
            srodku, dekorację walentynkową, na tychze gałazkach zawiesiłam 2
            czerwone serduszka , a co mi tam smile).
            • luiza-w-ogrodzie Re: Jaki piękny był ten dzisiejszy dzień 11.02.08, 23:53
              LX, ciesze sie z Toba z postepow Kasi. A pomoc Verbeny jest
              nieoceniona - i kto mowi, ze to forum do niczego jest niepotrzebne?
              Raduj sie wiosna, mam nadzieje ze bedzie wczesna i lagodna.

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
            • ewelina10 Re: Jaki piękny był ten dzisiejszy dzień 12.02.08, 11:05
              Lbx, cieszę się z postępów Kasi i podziwiam ją za wysiłek, jaki
              musi włożyć w swoją rekonwalescencję. Długo to trwa, ale efekty
              przecież są, a będą jeszcze większe.

              Fed, przy tylu gościach chyba pogubiłabym się dokumentnie smile

              Dzisiaj dzień analiz, rozliczeń, zakładania nowych katalogów,
              przenoszenia "nowych starych" do archiwum. Ażeby to zrobić, to
              wcześniej muszę tam znaleźć wolne miejsce i wrzucić te starsze do
              niszczarki buur nie lubię tego, ale jak na razie sprawnie mi idzie.
              Po prawdzie część już pracy na początku stycznia odwaliłam.

              Czytałam w Newsweeku "złapanani w sieci" i chyba nie muszę się
              obawiać swojej pisaniny, bo przecież nie mam nad sobą
              pracodawcy smile))
              • verbena1 Re: Jaki piękny był ten dzisiejszy dzień 12.02.08, 19:05
                Dzien bardzo pochmurny i mglisty, jedynym promyczkiem slonca byly
                lekcje malowania dzisiejszym popoludniem.

                Lbx, ciesze sie ,ze Kasia zaakceptowala niebieski kolor chodzika,
                innych naprawde nie bylosmile) Niech jej sluzy jak najlepiej.

                Zrezygnowalam z wyjazdu na babski wieczorek, mgla i ciemnosc to
                troche za duzo dla mnie, marnego kierowcy. Posiedze przy komputerze.

                • lablafox Re: Jaki piękny był ten dzisiejszy dzień 12.02.08, 21:32
                  verbena1 napisała:

                  > Dzien bardzo pochmurny i mglisty, jedynym promyczkiem slonca byly
                  > lekcje malowania dzisiejszym popoludniem.
                  >
                  > Lbx, ciesze sie ,ze Kasia zaakceptowala niebieski kolor chodzika,
                  > innych naprawde nie bylosmile) Niech jej sluzy jak najlepiej.
                  >
                  > Zrezygnowalam z wyjazdu na babski wieczorek, mgla i ciemnosc to
                  > troche za duzo dla mnie, marnego kierowcy. Posiedze przy
                  komputerze.
                  >

                  Verbeno, zacytowałam Kasię ,nie w formie wytyku dot. koloru, ale
                  jako próbkę jej myślenia , takiej swoistej przewrotnosci- i tak na
                  prawde , w realu to bardzo zabawne było.Z jednej ztrony zachwyt nad
                  jej ukochanym kolorem niebieskim , a z drugiej po malutkiej
                  chwilce, a czerwonych nie było?
                  Wiesz o tym ,ze mnie cieszy każda oznaka myślenia i pracy mózgu.
                  Wymysliłam ostatnio bajke o 2 zgodnych siostrach i 2 niezgodnych -
                  po tym jak zniszczyły komputer, stary co prawda i dany im po to zeby
                  się osowiły i korzystały z gier i programów edukacyjnych.Niszczyły
                  go systematycznie ,żeby ta co zostaje w domu nie mogła z niego
                  korzystac - okropne to jest i chyba bedzie bardzo trudne do
                  wyplenienia.
    • luiza-w-ogrodzie Dzisiejki lutowe i bardzo nietypowe 11.02.08, 23:07
      Dzisiejki lutowe i bardzo nietypowe - mamy zimne i deszczowe lato, w
      tej chwili jest 20 stopni (ma byc do 26) i 90% wilgotnosci.
      Zapowiadaja juz deszczowa zime. Chyba dokupimy ze dwa zbiorniki na
      wode.

      Mam dzis duzo pracy a po poludniu zawioze krolika do weterynarza na
      odplciowienie :o) wiec mam minorowy nastroj. Zal mi go, ale nie
      chce miec setki kroliczkow! I tak mi sie wydaje ze wczoraj dopadl
      samice zgodnie z zewem natury i martwie sie ze za miesiac mozemy
      miec kolejny wysyp zwierzakow.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • lablafox Re: Dzisiejki lutowe i bardzo nietypowe 11.02.08, 23:14
        Luizo, królik , jak to królik, od tego jest by dopadac króliczycę ,
        zwłaszcza latemwink).
        Lato macie faktycznie nietypowe,20 stopni to nemal chłodne lato.
        Czy tę wodę w zbiornikach możecie długo przechowywać?
        Nie zapomnij o gromadzeniu drewna na zimę.
        Zrób fotki królicząt, plizzz.
        A tak wogóle to pozdrawiam Cię serdecznie .
        • luiza-w-ogrodzie Królik od tego jest by dopadac króliczycę :o) 11.02.08, 23:57
          lablafox napisała:

          > Luizo, królik , jak to królik, od tego jest by dopadac króliczycę,
          zwłaszcza latemwink)

          Wiem, wiem, ale nie nadaze za tym wybuchem plodnosci z rozbudowa
          klatek :o) a do ogrodu nie moge ich wpuscic, bo szybko zrobi mi sie
          ich setka lub dwie i wszystko zjedza a reszte podkopia.

          > Lato macie faktycznie nietypowe,20 stopni to nemal chłodne lato.
          > Czy tę wodę w zbiornikach możecie długo przechowywać?

          Zbiorniki maja otwory wentylacyjne a na nich siatke przeciwko
          komarom, wiec deszczowke do podlewania i picia mozna przechowywac
          przez czas nieograniczony.

          > Nie zapomnij o gromadzeniu drewna na zimę.

          Gromadzimy od wiosny, mamy jakies 4-5 metrow kubicznych :o) Jesli
          tak dalej pojdzie, to bedziemy musieli zaczac palic w maju!

          > Zrób fotki królicząt, plizzz.

          One sie tak roja, ze trudno im zrobic zdjecie, ale sprobuje jutro,
          jak bede pracowac z domu.

          > A tak wogóle to pozdrawiam Cię serdecznie .

          I ja Ciebie tez
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • fedorczyk4 Re: Królik od tego jest by dopadac króliczycę :o) 12.02.08, 10:10
            Serce "roscie" jak sie Was czyta, no moze z wyjatkiem Aki ktorej i
            ja zycze szybkiego powrotu do zdrowia. U mnie norma zapracowana, ale
            tez i towarzysko sie roje. Jakos mi sie nazjezdzalo towarzystwa z
            polowy Europy i jedna sztuka z poludnia kraju. Lubie jak jest ruch w
            interesiesmile
            • mammaja Re: Przedwiosnie 12.02.08, 10:52
              No i przymrozilo dzisiaj w nocy - u nas bylo switem -6 C. ptaki
              rano w ogole nie przylecialy do karmnika. Nie rozumiem czemu,
              przeciez chyba nie zamarzly ? Pochmurno.
              Fed - uzywaj rozdrutowania smile Luizo, mam nadzieje, ze biedny krolik
              zdazyl jeszcze ostatni raz w zyciu pociupciac!
              Sprawa chodzika Kasi pokazuje jeszcze raz wspanialosc ludzka,
              trzymam nieustajaco kciuki za jej postepy! Serce rosnie i mysle, ze
              to wlasnie moj swiat jednakze smile)))
              • luiza-w-ogrodzie Re: Przedwiosnie 12.02.08, 10:59
                Mammaju, obawiam sie ze krolik zdazyl jeszcze pociupciac... Z tego
                moze byc nastepnych szesc malych kroliczkow. A pierworodny (dzis z
                corka stwierdzilysmy, ze to "on") ma juz dwa miesiace, jeszcze
                miesiac i moze zrobic male kroliczki wlasnej mamusi. Zwariuje z tym
                towarzystwem mnozacym sie jak kroliki!

                A co do Twojej uwagi, ze ten swiat jest rowniez Twoj, jak widzisz, w
                swiecie widzimy to co chcemy a jesli szukamy przykladow dobra czy
                zla to zawsze sie znajda.

                Spadam do telefonu nawiedzic rodzine.
                Dobranoc!
                Luiza-w-Ogrodzie
                .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                Australia-uzyteczne linki
                • lablafox Re: Przedwiosnie i króliczki 12.02.08, 21:38
                  No to masz problem ,Luzio , bo albo totalna kastracja samców , albo
                  wydawanie ich w "dobre ręce".
                  Co do widzenia i znajdowania -podpisuję się oboma rencami( pis.zam)
                  Dziś nie tak mglisto jak u Verbeny , ale lekkie mgiełki otulały
                  horyzonty.
                  Jazda w te i z powrotem z zahaczeniem o Czacz udana tym
                  bardziej ,ze karambol na trasie zrobił sie już wówczas gdy
                  dojeżdżałysmy do Poznania.
                  Cisnienie spada , łeb tez, podobno zmiana pogody na zimowa się
                  szykuje.
    • luiza-w-ogrodzie Sroda zalatana po uszy 12.02.08, 22:45
      Za oknem siapi szary gesty deszczyk i halasuja robotnicy ktorzy dzis
      rano przyjechali wymieniac glowna rure wodna na naszej ulicy. Bedzie
      zabawa. Ciekawe, kiedy nam odlacza wode. Rure wymieniaja po naszej
      stronie, wiec zniszcza trawnik miedzy chodnikiem a jezdnia zas gmina
      posieje nowy. Poniewaz nasz trawnik zaniedbany latami przez
      poprzednich wlascicieli jest caly przerosniety chwastami, bedzie to
      zmiana na lepsze.

      Buszmen pojechal po brata na lotnisko. Pewnie przyjada za jakies
      poltorej godziny. Ja zas pilnuje domowego ogniska (ale tylko jednym
      okiem, bo przeciez pracuje z domu dzis i jutro). Sypialnia dla
      goscia jest przygotowana. W poludnie zadzwonie do weterynarza
      dowiedziec sie czy krolik sie juz obudzil. Po poludniu musze odebrac
      corke z basenu, gdzie maja szkolne zawody plywackie a potem odbiore
      krolika. Zas wieczorem jade na wybrzeze, na boisko hokejowe, zeby
      kupic sprzet dla corki, ktora zdecydowala sie sprobowac swoich sil w
      tym sporcie.
      Na wieczor nie planuje nic, poza spaniem :o)

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • malpa-w-czerwonym1 Re: Sroda zalatana po uszy 13.02.08, 08:11
        Żeby nie było,że mnie nie ma - jestem! U nas też już wiosna. Nawet jakieś gęsi
        (chyba) przyleciały, bo darły sie nad domem jak opętane. Wszystko mi wyłazi z
        ziemi - żeby tylko teraz nie przymroziło. Pozdrawiam ciągnąc nosem, bo wiosna
        wiosną, a katar katarem....
        • fedorczyk4 Sroda banalna 13.02.08, 09:59
          Robota, grypa i cisza w domu. Wyspana jestem jak osesek. Krowisie
          wyprowadzil dobry czlowiek i bardzo byl z tego zadowolony, bo mu
          milo bylo ze przed nim nagle wszyscy takiego szacuna mieli. Ja sie
          juz znarowilam i nie zauwazam. Ale w parku psiarze nazywaja nas
          szeryfowe. Faktem jest ze z uporem maniaka szarzuje Krowisia
          wszystkich wandali i obszczymorkow. Ostatnio grupka gowniarzy
          niszczyla przy pomocy malpich skokow, ozdobne latarnie. Wystarczylo
          krotkie won z tad, poparte rownie krotkim warknieciem(moim), Krowis
          sie tylko usmiechnal wszystkimi zebami.
          • ewelina10 Re: Sroda banalna 13.02.08, 12:03
            Nie mam musu ileś razy dziennie ze swoją psicą ganiać na spacery.
            Jest dosyć sporo miejsca na wybieganie się dla zwierzaka, ale
            trzeba za to częściej sprzątać kupki z trawnika.

            Musiałam zasięgnąć trochę telefonicznych informacji z różnych
            banków i sporo trzeba było się natrudzić z tymi pinami, kodami i
            innymi pytaniami osobistymi potwierdzającymi to, co się jakiś czas
            temu w ankiecie zakreśliło kółeczkiem. Uff A teraz lecę książki
            wymienić w bibiotece.
            • mammaja Re: Sroda banalna 13.02.08, 12:12
              Witam w zamglony dzien, wrocilam juz po zalatwieniu kilku spraw,
              m.in. wyniki poniedzialkowych badan - na oko niezle, ale jeszcze
              musze pokazac lekarzowi. Ewelino - czy masz "urzadzenie" do
              zbierania kupek? ja kupilam na allegro, jest batdzo wygodne, nie
              trzeba sie schylac do ziemi, lapki zbieraja w.wym. przedmiociki smile
              niestety odkad mam popoludniami pieski corki jest co zbierac smile
              A mimo duzego nawet ogrodu pieski uwielbiaja spacery - tyle jest do
              powachania smile
              • gaudia Re: Sroda banalna 13.02.08, 19:18
                Mamajko
                przepraszam Ciebie i wszystkich, ale czy takie cos polecasz?
                allegro.pl/item307757873__as_kupozbieracz_produkt_roku_2005_.html
                czy to, hm, wystarczy (w sensie szybkiego zgarniecia) na jednorazowy przerob
                mojej 50kg suki?

                przepraszam za kałowe pytanie, ale chyba jest ekologiczne? tongue_out
                • ewelina10 Re: Sroda banalna 13.02.08, 20:01
                  Sunia też biega ze mną ale nie ma już takiego obowiązku by robić to
                  aż 3 razy nadzień

                  Oj, nasza Cher też nie jest drobniutka smile

                  Praktyczny zbieracz. Przyznam, że korzystam z metalowych zgrabiarek
                  ogrodniczych, które trzymam dla wygody w kilku miejscach, ale nie
                  mam dobrego sposobu na "łatwe" pozbywanie się tego co zagrabiam
                  • mammaja Re: Sroda banalna 13.02.08, 22:56
                    Tak, to jest to albo podobne urzadzenie! Otwiera sie ten
                    pojemniczek zaopatrzony w zabki i przenosi sie kupke do torebki. Nie
                    sprzatam codziennie, tylko robie co trzy dni "rundke". Przyznaje bez
                    bicia ze zawartosc wrzucam do szamba, albo wynosze do lasu jako
                    nawoz. Gaudio, calkowicie wystarczy!
    • luiza-w-ogrodzie Czwartkowy kolowrotek 14.02.08, 01:35
      O siodmej rano stalam juz pod sklepem z materalami budowlanymi, zeby
      wybrac i przebrac 100m wonnych cyprysowych desek z kumplem Zlota
      Raczka. Przywiozlam je do domu terenowka (ktora dzieki temu pieknie
      pachnie) a brat Buszmena wniosl je na werande, gdzie teraz siedze i
      pracuje z przyjemnoscia wachajac przyszla podloge :o)

      Z salonie w kacie stoja przywiezione tydzien temu trzy polki na
      kompakty, trzeba je powiesic na scianie. Panowie pewnie nie zdaza
      tego zrobic przed sobotnim wyjazdem na Tasmanie. Nic to, oni wyjada
      a ja sie cichcem znowu spikne ze Zlota Raczka zeby wywiercil 12
      dziur w scianie i powiesze polki oraz wypelnie je kolekcja plyt. W
      ten sposob pozbede sie ohydnych kartonow z podlogi i polek z kata.

      Na zewnatrz domu akurat przed weranda robotnicy przekopali row
      wzdluz trawnikow a teraz wyciagneli wiertla dwudziestocentymetrowej
      dlugosci i je ostrza ze strasznym halasem. Strach pomyslec, jaki
      zgielk zrobia gdy je uruchomia. W ogrodzie nic sie nie dzieje, pan
      krolik wrocil po zabiegu w dobrej formie, wpycham w niego rarytasy w
      postaci salaty, oregano i mlecza prosto z ogrodu. Male kroliczki
      wyszly po raz pierwszy z klatki i teraz spia na kupie miedzy nia a
      sciana zagrody.

      Poza tym bez zmian - niebo szare (ale nie pada) i jest cieplo, czego
      i Wam zycze.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Czwartkowy kolowrotek 14.02.08, 11:40
        Usiluje zrobic porzadek z fotkami w kompie, zgarywam na plytki, ale
        strasznie to dlugo trwa, bo oczywiscie zaczynam wszystko na nowo
        ogladac, wspomnienia zatrzymeja, no i tak sie grzebie smile Brak slonca
        powoduje jakis kiepski nastroj, nic to, trza sie zebrac, wczoraj
        kupilam tanio piekne duze donice ceramiczne, mam tam poprzesadzc
        rosliny zimujace w domu, juz bym chciala je wyrzucuc na taras, ale
        to jeszcze daleka przyszlosc. Luizo, dzielnego wiercenia, kroliczka
        ucaluj w uszko !
        • verbena1 Re: Czwartkowy kolowrotek 14.02.08, 21:50
          Pedaluje dzis z rana do pracy, mzawka i zimno, okutana szalikiem i z
          czapka na glowie i znow widze ten sam widok.
          Jedzie rowerem mama z dzieciaczkiem posadzonym w koszyczku z przodu.
          Dzieciaczek z gola glowka, kurteczka nie dopieta, trzesie sie z
          zimna a mamuska tego nie widzi. Za kazdym razem jak to widze serce
          mi sie sciska z litosci nad tymi dzieciaczkami ale nie reaguje.
          Dlaczego? Nie mam odwagi a moze przesadzam z troska o nie swoje
          przeciez dzieci. Moze trzeba hartowac dzieciaki od malenkosci a ja
          mam zakodowane ,ze musza byc cieplo ubrane i koniecznie czapka na
          glowie.
          Zaczynam juz sie czepiacsmile
          • luiza-w-ogrodzie Kazdy gosc z Polski litowal sie nad moim dziecmi 14.02.08, 22:54
            verbena1 napisała:

            > Pedaluje dzis z rana do pracy, mzawka i zimno, okutana szalikiem i
            z
            > czapka na glowie i znow widze ten sam widok.
            > Jedzie rowerem mama z dzieciaczkiem posadzonym w koszyczku z
            przodu.
            > Dzieciaczek z gola glowka, kurteczka nie dopieta, trzesie sie z
            > zimna a mamuska tego nie widzi. Za kazdym razem jak to widze serce
            > mi sie sciska z litosci nad tymi dzieciaczkami ale nie reaguje.
            > Dlaczego? Nie mam odwagi a moze przesadzam z troska o nie swoje
            > przeciez dzieci. Moze trzeba hartowac dzieciaki od malenkosci a ja
            > mam zakodowane ,ze musza byc cieplo ubrane i koniecznie czapka na
            > glowie.
            > Zaczynam juz sie czepiacsmile

            A wiesz, Verbeno, ze kazdy przyjezdzajacy z Polski do mnie litowal
            sie nad moimi dziecmi tak jak Ty: ze niemowle (corka) spi w lozeczku
            niczym nie przykryta, ze syn do szkoly zasuwal w koszulce z krotkim
            rekawem podczas przymrozkow a corka zima chodzi na boso (ona caly
            rok chodzi wokol domu na boso) i ma lodowate, sine stopy. I co? I
            nic. Syn, bedacy przez siedem lat chudym, chorowitym dzieckiem w
            Polsce, w Australii chorowal dwa razy przez cala szkole srednia.
            Troche lapal przeziebien na studiach ale to dzieki klimatyzacji w
            budynku uczelni. Corka dopoty nie poszla do szkoly sredniej (dokad
            dojezdza klimatyzowanymi pociagami) wcale nie chorowala.

            Verbeno, zaufaj rodzicom - wiekszosc z nich nie chce, zeby dzieci
            chorowaly. A dzieciaczek na rowerze mogl sie trzasc od jazdy, a nie
            od zimna :o)

            Luiza-w-Ogrodzie
            .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            Australia-uzyteczne linki
            • jutka1 Halo halo :-))) 15.02.08, 01:10
              Przeklejam, ale jestem na ostatnich nogach, przeprawszam... smile))

              Melduje sie powrotnie.
              Wyjazd byl arcyciekawy i pouczajacy, z momentami grozy, ktore jakos tam sie
              uladzily. Oprocz zwyczajowych zajec pomagalam tez w pisaniu piosenek, a z powodu
              wymyslenia tytulu i przeslania jednej piosenki bede wedlug prawa autorskiego
              wspolautorem tekstu, hehehe. smile))

              Spozylam tradycyjnie lunch ze Stokrotka, podwieczorek (?) z Fedo, inny lunch z
              przyjacielem od lat wielu, a reszte czasu spedzalam oddajac sie (sic! wink)) )
              rozmowom, klotniom, godzeniom sie i innym takim. Duzo sie nasmialam, duzo
              na-myslalam, i szkoda, ze trzeba bylo wracac. Ale rewizyta bedzie niedlugo, a
              potem ja pojade na posiedzenie mojego komitetu doradcow, a potem sie zobaczy.

              Planuje wyjazd do Paryza przed Wielkanoca, bo musze dopilnowac paru spraw.
              Kurdebalans, same wyjazdy. A jeszcze moze w maju-czerwcu do Luksemburga, w
              czerwcu-lipcu moze do Waszyngtonu. Kur..... smile))

              Tak czy siak, bede sie teraz rozkoszowac "byciem w jednym miejscu na czas
              jakis". smile

              Pozdrowienia powrotne z de swiata smile
              • luiza-w-ogrodzie Re: Halo halo :-))) 15.02.08, 01:39
                Paryz, Luksemburg, Waszyngton... a kiedy Sydney?
                Zazdroszcze fajnego imprezowania w stolicy :o)
                Odpoczywaj i mysl.
                Luiza-w-Ogrodzie
                .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                Australia-uzyteczne linki
                • jutka1 Re: Halo halo :-))) 15.02.08, 01:40
                  Sydney jak mi sie sprawy zawodowe wyjasnia. smile
                  Top of my list. smile
                  • luiza-w-ogrodzie Re: Halo halo :-))) 15.02.08, 01:45
                    jutka1 napisała:

                    > Sydney jak mi sie sprawy zawodowe wyjasnia. smile
                    > Top of my list. smile

                    Brzmi obiecujaco :o)

                    Luiza-w-Ogrodzie
                    .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                    Australia-uzyteczne linki
                    • fedorczyk4 Wywialo Was czy co? 15.02.08, 10:48
                      Nikt sie nie zachwyca sloncem nad stolica? Bo ja tak. A jak sie
                      napozachwycam to pojade po zakupy na jutrzejszy sabat dam, oraz
                      przeprowadze akcje zawodowa i zaczne szykowac zarelko. Cykorie w
                      szynce zapiekana pod beszamelem, konfiture z szalotki, udusze kurze
                      zoladki i watrobki ktore doloze do salaty z boczkiem, szynka
                      parmenska i orzeszkami pinii, zawine sliwki w boczek i parowki w
                      ciasto. A, co niech mam. I jeszcze zrobie zapiekanke z cukinii z
                      mozarella, i ze 3-4 salatki.
                      • monia.i Re: Wywialo Was czy co? 15.02.08, 10:53
                        No tak - przeczytałam Twego posta, Fed - i, kurnia, zrobiłam się taka głodna, że
                        jej sad Pozazdrościć sabatowiczkom smile A słońce, faktycznie, przepiękne i
                        wesolutkie - od razu widać, że piątkowe smile
                        No i lekki mrozik - a w firmowym ogródku tulipany i inne cebulkowe powystawiały
                        swe rózki z ziemi...Biedne - czy im to nie zaszkodzi?
                        Miłego dnia wszystkim smile
                      • jutka1 Re: Wywialo Was czy co? 15.02.08, 11:03
                        Nie wywialo, tylko zamrozilo: droga biala i oblodzona, zima wrocila czy jak?
                        Menu brzmi pysznie. smile))

                        Mnie dzis czekaja zakupy spozywcze i nie tylko, ale poza tym dalam sobie dzis
                        dzien wolnego. Jutro i w niedziele popracuje - dzisiaj odpoczywam. smile

                        Milego piatku smile
                        • monia.i Re: Wywialo Was czy co? 15.02.08, 11:18
                          Pysznie i do tego inspirująco smile Mogłaby Fedo wrzucić takie menu do dadowych
                          obiadków ku wspomożeniu sirot bez kulinarnego polotu. Do Ciebie, Jutyldo, też
                          się uśmiecham - o fajnych żarełkach przygotowywanych dla licznych gości czasem
                          napomykasz - podzieliłabyś się w wolnej chwili swoimi pomysłami na mniamuśne ale
                          niezbyt skomplikowane sałatki. To w sumie do wszystkich forumowych kobitek
                          prośba. Będę natchnienia szukała bo niebawem obchody mi się szykują...A fantazja
                          kulinarna u mnie szczątkowa, bu sad
                          Oj - chyba jakąś kanapeczkę muszę...
                          • fedorczyk4 Re: Wywialo Was czy co? 15.02.08, 11:23
                            Chetnie, tylko ze wiekszosc juz chyba podawalam. Zreszta wiesz
                            Monieczko, ja sie specjalizuje raczej w kuchni po tytulem: samo sie
                            robi. Wszystko co robie jest malo skomplikowane. Ma za to ma
                            podstawowa zalete, jest stosunkowo tanie i spokojnie mozna
                            nim "spasc" nieokreslona ilosc osob.
                            • mammaja Re: Wywialo Was czy co? 15.02.08, 11:47
                              Zachwycam sie sloncem nas Warszawa, ale w srodku furia. Ale to moze
                              napisze jak wroce. Pozdrawiam wszystkich, Fed, poprostu slinka
                              leci smile
                            • monia.i Re: Wywialo Was czy co? 15.02.08, 15:33
                              fedorczyk4 napisała:
                              > Chetnie, tylko ze wiekszosc juz chyba podawalam. Zreszta wiesz
                              > Monieczko, ja sie specjalizuje raczej w kuchni po tytulem: samo sie
                              > robi. Wszystko co robie jest malo skomplikowane. Ma za to ma
                              > podstawowa zalete, jest stosunkowo tanie i spokojnie mozna
                              > nim "spasc" nieokreslona ilosc osob.

                              No widzisz, Fed - u Ciebie samo się robi a u mnie, żesz jasna.., ja się muszę
                              nadziałać, a skutki tego działania nie są tragiczne, bez przesady - wszystko da
                              się zjeść...ale nie mam takiego kulinarnego instynktu, który kieruje rękę do
                              odpowiedniego warzywka czy słoiczka albo listka...I mało odważna jestem, a w
                              dodatku zacofana - całkiem niedawno odkryłam suszone pomidorki w oliwie - ależ
                              pyszne!
                              Straszliwie skręcam wątek, za co przepraszam i już przestaję. Ewentualnie mogę
                              kontynuować we właściwym miejscu.
                      • ewelina10 Re: Wywialo Was czy co? 15.02.08, 15:15
                        Tylko przelotem ...

                        Fed nie rób mi tego smaku sad

                        Mnie raczej wssało. Dostałam Tuptusia na weekend a wieczorem będzie
                        także więcej latorośli w odwiedzinach u nas, trzeba było większe
                        zakupy poczynić o duże garnki na kuchnię wystawić. Wprawdzie jest
                        piątek, ale to tak jakby już prawie prawie. Duże dzieci się moszczą
                        na nowym miejscu i należy im pomóc. Dzisiejszy dzień nie jest taki
                        atrakcyjny bo maluch lekko przyziębiony i pozadomowe przyjemności
                        trzeba zostawić na kiedy indziej.

                        Lecem, po tym co usłyszałam w radiu to strach małego spuścić z oka
                        nawet na sekundę. Troszkę przerwy przyda się w forumowaniu.

                        Pozdrawiam was cieplutko
    • luiza-w-ogrodzie Piatek... jak ja lubie to slowo 14.02.08, 22:47
      Ty Mammaju zbierasz sie do wiosennych porzadkow a u nas czuje sie
      nadchodzaca jesien (ktora dla mnie jest pora bardzo energetyzujaca i
      wtedy przestawiam gory i wyrywam stuletnie deby jedna reka). Tez mam
      cos do przesadzenia w donice: trzy orchidee, utkwione w
      zachwaszczonym zakatku za zagroda krolikow. W weekend nie bedzie
      padalo wiec moze wtedy sie za to zabiore.

      Na razie jest szaro i siapi, ale kolo poludnia ma sie wypogodzic i
      zapowiadany jest suchy, sloneczny weekend, 25 stopni (czyli lodowato
      jak na luty). Poryje troche w ogrodzie, powiesze polki na CD, zajrze
      moze na plaze. Stesknilam sie za sloncem, tymczasem caly rok ma byc
      mokry, wiec trzeba sie cieszyc kazdym promyczkiem.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • lablafox Piątek słoneczny 15.02.08, 12:20
        Niebo błękitne, a po nim niesmiało od rana, raz po raz, białe
        chmureczki biegły z połnocy na południe , a potem coraz śmielej
        chmurek większych grupki, teraz pojawiły sie takie nadęte matrony,
        ale słoneczko nadal swieci.Lekki mrozik
        Do karmika przyleciała dzis para czyżyków.
        Ja w domu siedze , bo 13-ego wysiadajać z samochodu ,wsadziłam noge
        w dziure w jezdni no i skręciłam stopę.
        Lekarz kazał mi się kulami podpierać, no niech mu będzie.Podpieram
        sie kijkami.
        Przychylam się do prośby Moni - o przepisy proste i małopracowite,
        ale smaczne.
        Mammaju co Cię tak wpiekliło?
        Jutencjo - ale Cię rzuca po świecie i to z takim rozmachem nonono.
        • monia.i Re: Piątek słoneczny 15.02.08, 15:37
          Lx - szczęśliwie 13 wypadł we środę i obszedł się z Tobą ulgowo - kto wie, jak
          by się niewłaściwe stąpnięcie skończyło, gdyby to dziś był 13 właśnie.
          Oszczędzaj kopytko, musi dojść do siebie. Ściskam ciepło.
          • fedorczyk4 LUDZIE ZIMA!!!! 16.02.08, 09:55
            Za oknem słońce i śnieg. No po prostu o mało nie zwariowałam z
            wrażenia, kotami dziś rano obudzona. Wczoraj zamknełam wstępny etap
            gotowania. Żołądki i wątróbki uduszone, mięciutkie i doprawine,
            palce lizać. Kawior bakłażanowy spokojnie sie przgryza w lodówce,
            cykora uduszona w maśle, cukrze i cytrynie czeka grzecznie na szynkę
            i beszamel. Papryka pieczona już sobie gawędzi z oliwkami i feta.
            Jeszcze trochę podziałam w kuchni wieczorem i będzie gut. Idę na
            spacer, tylko już nie wiem w co się okutać. Człowiek zapomniał co
            się nosi zimą.
            Udanego week-endusmile)))
            • mammaja Re: LUDZIE ZIMA!!!! 16.02.08, 11:49
              Snieg i slonce! Sniegu wprawdzie tyle, co kot naplakal - ale
              bialawo. Strasznie sie spiesze, a na forum ciekawe rozmowy - no
              trudno - musza poczekac na wolna chwile, bo w biegu trudno pisac na
              powazne tematy. Post fed. dziala na wyobraznie kulinarna! Bardzo
              milej soboty zycze wszystkim !
              • bystra2000 Re: LUDZIE ZIMA!!!! 17.02.08, 09:33
                Pozdrawiam i życzę dużo uśmiechu smile

                mimo wszystko ....... smile))
            • monia.i Re: LUDZIE ZIMA!!!! 17.02.08, 21:15
              Fed - po przeczytaniu kolejnego Twego niezwykle smakowitego posta
              stwierdziłam, że mogłabyś napisać pyszną książkę w temacie smile
              Sugestywnie opisujesz - czytając natychmiast zrobiłam się głodna...
    • jutka1 Niedziela buro-szara 17.02.08, 09:55
      Dwa stopnie ponizej zera, szaro. Gra plyta z muzyka z Ally McBeal czyli Vonda
      Shepard, koty spia obok, spokoj.
      Troche musze dzis popracowac, ale to nic takiego. Poza tym zakupy, troche
      kulinariow, lektura - spokojna niedziela.

      Milego dnia smile
      • fedorczyk4 Re: Niedziela buro-szara 17.02.08, 10:12
        Zimno, to fakt. Krowisia skuczy, bo po wczorajszym babincu,
        oczywiscie zaspalam. Pewnie sie tej lajzie zezarte cykorie w zoladku
        rewoltujq. Zezarla ich ogromna ilos kiedy sie odwrocilam na moment.
        Czy ja moglam wymyslic ze cykorie bez szynki, za to duszona na
        kwasno, pies mi zezre? Teraz juz wiem ze dla niej nie ma produktow
        nie jadalnych. Tez czeka na mnie troche roboty. Mialam w planach
        swiatowy dzien kota z wnuczeciem, ale i ono i onego tatus maja
        grype. Co to za jakas franca ostatnio lata w powietrzu?
        Ide polazic, niechce mi sie ale sie przelamie.
        • mammaja Re: Niedziela buro-szara 17.02.08, 12:51
          Za oknem szaro i zimno, w sercu cieple wspomnienie wczorajszej
          uczty! Ech, nie ma to jak damskie towarzystwo smile)) No i gospodyni
          wyborna ! Czuje ze niedziele raczej przeczolgam, nie przebiegam smile
          Wszystkim mielego popoludnia, bo jakos pol dnia juz ucieklo...
          • fedorczyk4 Re: Niedziela buro-szara 17.02.08, 15:56
            Alez mialam ubaw na spacerze. Krowisia uzewnetrzniala cykorie. I
            zamiast normalnych krowisiowych plackow wydobywala z siebie duze
            zolte kwiatysmile)))
            • mammaja Re: Niedziela buro-szara 17.02.08, 18:40
              Alez ubaw, fed, pomyslalam ze to moze lepiej ze to Krowisia zjadla
              te cykorie smile))))
              • gaudia Re: Niedziela buro-szara 17.02.08, 19:17
                tajny zamysł Fedo: wiosna w całej Polsce
                • monia.i Re: Niedziela buro-szara 17.02.08, 21:05
                  Krowisia zakwitła?smile
                  Niedziela wietrzna i zimna...Rozbestwiła mnie tegoroczna zima - 2
                  dni temperatura na minusie i już zaczynam marudzić smile
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek na razie sloneczny 17.02.08, 23:21
      Za biurowym oknem swieci piekne slonce i ozlaca las eukaliptusowy.
      Wypoczywam po weekendzie :o) Panowie (Buszmen z bratem) mieli
      pojechac na Tasmanie w piatek wieczorem ale im sie omsknelo i
      zamiast tego pojechali w niedziele rano. Cala sobote w domu byl
      kociol, bo pakowali samochod i wiercili 12 dziur w scianie salonu
      (stanowczym glosem zazadalam powieszenia przed wyjazdem trzech polek
      na kompakty, co Buszmen mial zrobic 10 dni temu). Ucieklam z tego
      zgielku do znajomych i spedzilismy sloneczne i cieple popoludnie w
      ich ogrodzie.

      W niedziele odpoczywalysmy z corka w milej ciszy, depilujac sobie
      nogi i ogladajac serial - konkurs tanca. Przerzucilysmy tez kilometr
      na basenie i przyzwyczajalysmy kroliczki do reki. Zrobilam tez 6
      pran i przeczytalam "Twoj Styl" jaki dostalam od Mamy w piatek.
      Slonce swiecilo, chmurki przelatywaly, wial wiatr. Bardzo przyjemna
      niedziela.

      Zycze Wam pogodnego poniedzialku a sama oddalam sie w rejony
      statystyczne...
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • bystra2000 Re: Poniedzialek na razie sloneczny 18.02.08, 05:04
        Życzę sympatycznego poniedziałku smile
        • jutka1 Re: Poniedzialek na razie szary 18.02.08, 09:37
          Plus dwa stopnie, szaro.
          Robie sobie dzisiaj wolne, bo week-end mialam nieco pracujacy. Poczytam i
          pobycze sie, pogrzeje sie przy kominku, pomysle i poniemysle.wink

          Wiecej pierdul nimo. smile

          Milego poniedzialku smile
          • lablafox Re: Poniedzialek na razie szary 18.02.08, 11:34
            Szaro,sennie.
            Pokuśtykam trochę po domu .Popodglądam ptaki.Zrobię obiad.Wykonam
            kilka telefonów i tak mi minie przedpołudnie.
            • ewelina10 Re: Poniedzialek na razie szary 18.02.08, 13:33
              Dzisiaj dżdżysto. Urokliwy i trudny dla niektórych wyraz smile

              Zajęta pracą może uda się szybko przetrwać tę nieciekawą pogodę.
              • verbena1 Re: Poniedzialek na razie szary 18.02.08, 14:20
                Szaro i zimno ,jak to w lutym bywa.
                W piekarniku piecze sie ciasto i w calym mieszkaniu pieknie pachnie.
                Dziwny dzien na pieczenie ciasta, pomyslicie.
                Jutro mam warsztaty malarskie. Kiedys pochwalilam sie ,ze pieke
                ciasta co wywolalo wielkie zdziwienie wsrod pan Holenderek, ktore
                tylko z opowiesci znaja zwyczaj robiena wlasnorecznych wypiekow.
                Wypada teraz udowodnic ,ze naprawde to potrafie. Zrobilam prostego
                murzynka bo jest latwy w "uzyciu" i zawsze wychodzi ,jesli sie np.
                nie spali a jakis dziwny zapach zaczyna dolatywac az tutajsmile))
                • mammaja Re: Poniedzialek na razie szary 18.02.08, 16:05
                  Przed poludniem 4 godziny narady nad zaplanowaniem zajec do konca
                  roku dla uTW, wycieczek, wykladow itd. Glowe mam zmaglowana! potem
                  jak zwykle - psy, zakupy, obiad - teraz natychmiast udaje sie na
                  dobrze zasluzony odpoczynek! Snieg byl, ale sie zbyl sad Zostala
                  ciapa i kaluze. Ale ma byc potem cieplej!!!!
    • luiza-w-ogrodzie Znienacka zrobil sie juz wtorek 18.02.08, 22:47
      Siedze w biurze naburmuszona i niewyspana, bo we wtorki corka idzie
      do szkoly 2 godziny wczesniej wiec i ja sie przuymusowo budze.
      Sredni krolik (nastolatek) urwal sie z zagrody, ktora corka
      nieporzadnie przykryla wieczorem a ja sie zbuntowalam i powiedzialam
      ze niech sama go lapie. Poszlam do pracy a krolik pewnie buszuje po
      ogrodzie, kopiac dziury. Jak bestie dopadne, to oskorkuje. Wychodzac
      do pracy widzialam go jak latal wokol klatki, w ktorej przechodzi
      rekonwalescencje jego tatus, ktory szalal w klatce nie mogac zniesc
      widoku krolika na wolnosci.

      Za oknem slonce ale wszedzie wokol wisza ciezkie, ciemne chmury.
      Spodziewam sie wielu grzybow w tym roku - bylo tyle deszczu. Od
      kilku dni ciagnie mnie jesiennie w gory - chetnie bym sie wybrala na
      grzybobranie i odetchnac gorskim powietrzem do pieknego ogrodu
      botanicznego klimatow umiarkowanych w Mount Tomah. Swieta beda za
      miesiac, chyba spedzimy je w Gorach Blekitnych przy kominku.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • verbena1 Re: Znienacka zrobil sie juz wtorek 18.02.08, 23:25
        Luizo, co powiesz na wielkanocny pasztet z krolika lub potrawke z
        tegoz? Tempo w jakim sie rozmnazaja zagraza Twojemu pieknie
        zapowiadajacemu sie ogrodowi. Przemysl moja propozycjesmile)

        U nas wtorek dopiero za chwile, nie wiem co tu jeszcze robie zamiast
        lezec w lozku. Zaczytalam sie w prasowym internecie.
        Lubie wtorki bo czekaja mnie same przyjemne wydarzenia, malowanie i
        babskie pogaduszki.
        Teraz szybko spac, dobranocsmile
        • luiza-w-ogrodzie Re: Znienacka zrobil sie juz wtorek 19.02.08, 01:51
          verbena1 napisała:

          > Luizo, co powiesz na wielkanocny pasztet z krolika lub potrawke z
          > tegoz? Tempo w jakim sie rozmnazaja zagraza Twojemu pieknie
          > zapowiadajacemu sie ogrodowi. Przemysl moja propozycjesmile)

          Buszmen juz sugerowal powyzsze, aczkolwiek uzywal
          sformulowania "Ukrecic leb i do gara". Corka malo go nie zabila
          slowem. Szkoda, zwazywszy, ze kroliki sa dokarmiane mleczem i
          ziolami w ilosciach przemyslowych, wiec miesko byloby
          przepyszne :o) a z drugiej strony jak mozna zabic takiego
          slodkiego, laciatego kroliczka z blekitnymi oczkami... Zreszta nawet
          do Wielkanocy nie zdazylyby dorosnac do jadalnych rozmiarow.

          Na szczescie ogrodowi nie zagrazaja, bo sa zamkniete w zagrodzie
          albo klatkach, chyba, ze ktorys sprytnie sie wymknie. Trzeba je jak
          najszybciej porozdawac, bo sie zadepcza!

          > U nas wtorek dopiero za chwile, nie wiem co tu jeszcze robie
          zamiast lezec w lozku. Zaczytalam sie w prasowym internecie.
          > Lubie wtorki bo czekaja mnie same przyjemne wydarzenia, malowanie
          i babskie pogaduszki.
          > Teraz szybko spac, dobranocsmile

          Milego wtorku, Verbeno!

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: Znienacka zrobil sie juz wtorek 19.02.08, 09:24
        Ciagle szaro. Czy mozna prosic o jakas wiosne?
        Sporo mam dzis do zrobienia, zabiore sie po drugiej kawie. Na razie sie
        dobudzam, sluchajac chrancuzczyzny. wink

        Milego dnia smile
        • mammaja Re: zrobil sie juz wtorek wieczor 19.02.08, 21:14
          No co za pustki ? Mnie tez nie bylo, ale nastawilam sie na czytanie
          a tu cisza. Przyznam, ze niektore wypowiedzi na forum troche mnie -
          jakby powiedziec - zapchnely z kraweznika - i musze wrocic. Narazie
          dzien byl sloneczny, ale bardzo zabiegany - zalatwialam sprawy
          urzedowe - pol na pol pomyslnie. Jutro juz bedzie polowka tygodnia.
          Mam nadzieje, ze Przynajmniej Verbena miala mily wieczor, a ciasto
          odnioslo sukces smile
          • gaudia Re: zrobil sie juz wtorek wieczor 19.02.08, 21:37
            słucham trójki, jest spotkanie z prof. Bartoszewskimsmile
            • ewelina10 Re: zrobil sie juz wtorek wieczor 19.02.08, 21:50
              tiiia ręca opadły.

              I czas chyba trochę odpocząć

              dobranoc
            • monia.i Re: zrobil sie juz wtorek wieczor 19.02.08, 21:52
              Wtorkowy wieczór troszeczkę nerwowy. Kilka chwil temu okazało się,
              że najprawdopodobniej od weekendu zacznie nam się remont w
              mieszkaniu. Trza się będzie wynieść na jakieś dwa tygodnie,
              wcześniej pozabezpieczać lub powynosić co się da...Brrr..No, chyba
              że nic z tego nie wyjdzie. Sama nie wiem, co wolę...smile))
              Na forum cicho, faktycznie smile Już myślałam, że też żeście się
              wszyscy gdzieś wynieśli, beze mnie...sad
    • luiza-w-ogrodzie Sroda ciepla i sloneczna 19.02.08, 23:08
      Chyba lato wrocilo - zapowiadaja na dzis 28 stopni. Piekna pogoda za
      oknem nie jest w stanie wyrwac mnie z ogolnej niemrawosci jako ze
      spalam tylko 3 godziny. Nie rozumiem, dlaczego nie moglam zasnac.
      Wrocilam wieczorem z medytacji ale zamiast zrelaksowana, bylam
      strasznie nabuzowana energia. Moze to dlatego. Przy okazji wczoraj
      zrobilam wywiad na temat grzybow - sa! Moze podjade w gory w
      niedziele, zeby troche nazbierac.

      Krolika udalo mi sie wczoraj sposobem wsadzic do zagrody. Gdy
      przyszlam z pracy z siatka pelna dopiero co zerwanych w parku
      mleczy, krecil sie w poblizu. Wrzucilam caly mlecz do najdalszego od
      furtki kata zagrody, kroliczyca i 5 mlodych rzucily sie na zarlo, a
      ja zostawilam furtke otwarta i podgonilam "nastolatka" w tamta
      strone. Lakomstwo zwyciezylo i wszedl.

      Lepiej zabiore sie do pracy bo dzis bede miala 4 godziny roznych
      zebran (przez co nawet na joge nie pojde), wiec niewiele czasu
      zostalo mi na analizy statystyczne i inne teo rodzaju przyjemnosci.

      Zegnam sie pogodnie, dmuchajac cieplym wiatrem w strone Srodkowej
      Europy
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • monia.i Re: Sroda ciepla i sloneczna 20.02.08, 11:02
        U nas środa może nie bardzo ciepła, ale słoneczna. Nie wiedzieć, czemu od dwóch
        dni pogoda lepsza a mnie się ciężej wstaje. Czyżby osłabienie przedwiosenne?
        A na osłabienie to ja teraz czasu nie mam, niestety. Wizja remontu staje się
        coraz bardziej realna...Pracowite dni mnie czekają - a potem trudne. A jeszcze
        potem znów pracowite. Więc za jakiś miesiąc wezmę sobie tydzień wolnego. Ale do
        tego czasu..oj smile))
        Ale dziś jeszcze laba. Po pracy umówiłam się ze znajomą celem wspólnego
        zwiedzenia kilku sklepów, wypicia kawy, wszamania sałatki i obgadania spraw
        bieżących.
        Miłej środy smile
        • jutka1 Re: Sroda ciepla i sloneczna 20.02.08, 11:13
          U nas slonecznie.
          Nastroj sredni, ale moze sie poprawi.
          Ryjem do przodu, jak zwykle.
          • mammaja Re: Sroda ciepla i sloneczna 20.02.08, 11:23
            Lagodne swiatlo, cieplo. Z powodu niechlujstwa urzedniczego musze
            znowu jechac "do miasta". A tak potrzebny jeden calkiem wolny dzien
            na prace domowe! Juz nie wiem doprawdy, jak kiedys radzilam sobie ze
            wszystkim. Wszystko robilo sie szybciej! Milej srody - to napewno!
            Moniu, nie cierpie remontow w domu, ale bez tego nie da sie zyc.
            Zbieraj sily smile)))
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek z widokiem z werandy 20.02.08, 22:33
      Przenioslam domowe biuro na werande i gdy pracuje, patrze stad na
      zielone parki i czubki wiezowcow City wystajace zza pagorka. Niebo
      jest pelne chmur na roznych poziomach i w roznych kolorach,
      gdzieniegdzie przeswieca niebo. Jest duszno i wilgotno, ale nie za
      goraco. Szkoda, bo wczoraj dalam samochod do czyszczenia tapicerki
      na mokro i dobrze by mu zrobilo gdyby mogl postac w goracym sloncu.

      Odprowadzilam corke na stacje, w drodze powrotnej nazrywalam pelna
      siatke mleczy. Kroliki dzielnie przerabiaja ja na kompost i rosna w
      oczach.

      Buszmen przyslal dwa entuzjastyczne emajle z Tasmanii, bratu sie tam
      ogromnie podoba, weszli na Cradle Mountain, widzieli
      poltorametrowego weza, kangury podchodzace do ludzi i kolczatki.
      Najbardziej im zazdroszcze wizyty w Royal Botanic Garden w
      Melbourne. Szkoda, ze mnie tam nie ma, ale nie zdecydowalam sie
      zostawic corki samej. Ale nic to, odbije sobie kiedy indziej.

      Pozdrawiam i zanurzam sie w odmety platnych zajec.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 253 - lutowe - nietypowe 20.02.08, 23:05
      Dziewczyny, trza przyszybszac,bo lutowe dzisiejki zahacza o marzec! Ale mi tez
      nic sie nie chce. Kiedys mowilo sie "przesilenie wiosenne" , a teraz syndrom
      wypalenia... Rzucam haslo: czy Was tez dopada to g...? Oby nie byla to odmiana
      syndromu wypalenia forumowego - bo nikt mi wtedy nie odpowie sad(
      • luiza-w-ogrodzie Przesilenie wiosenne 20.02.08, 23:23
        Przesilenie wiosenne jest czescia cyklu zycia i oczywiscie bardziej
        je odczuwaja ludzie w krajach, gdzie zimy sa ciemne i zimne. Z
        syndromem wypalenia nie ma nic wspolnego. Polecam wysiadywanie na
        sloncu albo pod specjalna lampa. I nie zmuszajcie sie do niczego -
        trzeba to przesilenie przeczekac, zeby pozniej moc zebrac sily i
        rzucic sie z entuzjazmem w wiosne :o)

        Pozdrawiam u progu jesieni
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • mammaja Re: Przesilenie wiosenne 21.02.08, 00:58
          Czekam i czekam i nie moge sie doczekac!
          • luiza-w-ogrodzie Re: Przesilenie wiosenne 21.02.08, 01:07
            mammaja napisała:

            > Czekam i czekam i nie moge sie doczekac!

            No co Ty, Mammaju, juz sie doczekalas przedwiosnia - dni sa znacznie
            dluzsze niz w grudniu. Marzec za tydzien! Wielkanoc za cztery
            tygodnie! Odszukalam juz pudelko z pisankami.

            Luiza-w-Ogrodzie
            .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
            Australia-uzyteczne linki
            • bystra2000 Re: Przesilenie wiosenne 21.02.08, 05:09
              Życzę tfurczych postów smile

              miłego dnia smile
        • jutka1 Re: Przesilenie wiosenne 21.02.08, 08:51
          No wlasnie, niech juz przyjdzie wiosna. Przesilenie wiosenne objawia sie u mnie
          zmeczeniem, zniecierpliwieniem, i jakas taka ogolna niemoca.

          Wczoraj wreszcie wyslalam duzy projekt, nad ktorym siedzialam od poczatku roku.
          Uffff. Mozna zaczac zyc na nowo, odsapnac troche. smile

          Za oknem szaro. Biagio Antonacci spiewa Sognami, koty sie bija, jest OK.

          Milego dnia smile
          • fedorczyk4 Re: Przesilenie wiosenne 21.02.08, 11:06
            Ja mam przesilenie w robocie. Wypalenie, przsilenia wiosenne, mnie
            nie dotycza. Ja jestem bardzo nieskomplikowana. Maialam grype,
            zlapalam opoznienia i teraz je odwalam nerwowo, bo w zwiazku z
            nieobecnoscia rodziny nie moge niczego zwalic na kogos innego. Nawet
            chmikasmileTemperatury na zewnatrz sa calkiem znosne, a ze nie ma
            slonca? To i dobrze bo musiala bym umyc okna, a okropnie tego nie
            lubie. A tak to sobie spokojnie pracuje przy dzwiekach RMF Classic.
            • mammaja Re: Przesilenie wiosenne 21.02.08, 12:13
              Juz sie martwilam co z toba, Fed! Zdrowiej, sluchaj classic i nie
              przepracowuj sie. Pochmurno i szaro-buro, same klopoty przez
              zgubienie kluczy, no ale trzeba do przodu, nie ma wyjscia. Na
              tfurcze posty narazie mnie nie stac!
            • eliks1 Re: Przesilenie wiosenne 21.02.08, 12:21
              To ja -lablafox.
              Zaczynam byc wsciekła na gazete.Dziś sie okazało,ze hasło mam
              nieprawidłowe.
              No i d... nie mogę się zalogowac ,mimo ze od 3 lat moje hasło było
              ok.Na dodatek nowa poczta jest pusta , cała zawartośc starej też
              gdzies wywaliło.
              Wczoraj wieczorem zasadziłam się na obserwowanie całkowitego
              zacmienia ksieżyca.Miałam nadzieje ,ze chmury pójda sobie -
              niestety ,nie poszły.
              Jedyni tu moge sobie poogladac:
              live.astrohobby.pl/video/
              Piątek i sobote zapowiadaja deszczowe i wietrzne,ale niedziela ma
              być z +15 stopni.Dzisiaj od rana słoneczko.Wiosennie . Na balkonie
              mam nadal naloty dyywanowe czyżyków - sa tak odważne ,ze moge juz
              stac w otwartych drzwiach i tylko niektóre uciekają.Za chwile ide na
              poczte po list polecony , bo ponoć wczoraj nie było mnie w domu i
              mam tez nadzieje ,ze list priorytetowy wysłany z Os.Kopernika do
              mnie , w poniedziałek , moze dziś dotrze.
              Podsumowyjąc - wiosennie na dworze , we mnie burzliwie , az mam chęc
              komuś dokopacwink.
              Trzymajcie się o przesilone i werandowe i spóźnione z praca i Ty ,
              ktoremu wszystko jedno z kim i gdzie.smile
              • jutka1 Re: Przesilenie wiosenne 21.02.08, 12:37
                Lx, a nie przestawila Ci sie funkcja klawiatury na jakis inny jezyk? Kiedys
                mialam przestawiona na francuska, i pare minut zadne z moich hasel nie dzialalo,
                dopoki nie zauwazylam, w czym rzecz.
    • luiza-w-ogrodzie Wrocilo lato 21.02.08, 23:03
      Od rana jest slonecznie, wiatr zmienil sie na polnocny, czyli od
      rownika, prognoza mowi o 30 stopniach w cieniu. Moze w weekend poza
      zwiedzaniem pieknego, historycznego ogrodu przy Bronte House wybiore sie na plaze?

      Jak widac, lato wrocilo u progu jesieni. Musze pamietac o podlewaniu
      doniczek, w czym od tygodni wyreczaly mnie deszcze. Kroliki dostaly
      rano duzo wody i soczystych lisci, pewnie przeleza caly dzien w
      cieniu w postaci malych, futrzanych dywanikow, zascielajacych
      podloge zagrody. Na szczescie pod koniec lutego noce sa juz
      chlodniejsze, wiec mozna odpoczywac po goracych dniach.

      Pozdrawiam, posylajac nadmiarowe cieplo w Waszym kierunku :o)
      Luiza-w-Ogrodzie
      Australia-uzyteczne linki
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • luiza-w-ogrodzie ...a jednak cos mi nie wyszlo 22.02.08, 02:47
        Caly poranek czulam sie rozowo, podspiewujac piosenke kowboja z
        musicalu "Oklahoma!" (te o pieknym poranku i rzeczach ukladajacych
        sie po mojej mysli) az zabralam sie za drukowanie literatury. Otoz
        zrozpaczona trwajaca od ponad roku niemoznoscia nabycia
        nieocenzurowanej, twardookladkowej wersji "Mistrza i Malgorzaty" w
        oryginalnym jezyku rosyjskim, znalazlam w Internecie tekst Мастер и Маргарита i postanowilam calosc wydrukowac (mimo tego ze nie
        wiem, czy to wersja ocenzurowana, czy nie). I wtedy okazalo sie ze
        najszybsza drukarka laserowa drukujaca obustronnie, zastrajkowala. Z
        ekranu nie bede przeciez czytac calego dziela! Szlag by to trafil -
        obiecywalam sobie ze bede sie delektowac Bulhakowem w czasie
        weekendu: ksiazka w jednej rece, slownik rosyjsko-polski na lonie,
        shiraz w drugiej rece (choc akurat TE ksiazke chyba powinnam brac
        pod spirytus? ).

        Wracam do raportow, blee...
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • fedorczyk4 Oczywiscie ze spirytusem 22.02.08, 08:05
          Malgorzata po balu dostala setke i dowiedziala sie ze damom wodki
          sie nie podajesmile Lete do roboty. Niedlugo sie przemienie w
          furkoczacy kartaczwink
          • mammaja Re: Oczywiscie ze spirytusem 22.02.08, 13:50
            Juz za mna pracowity poranek - teraz jak zwykle - pojechac do
            pieskow, wypuscic ja do ogrodu, potem przywiezc do nas. Ech, ta
            coreczka - wkrecila mnie bezszmerowo w te opieke smile
            • fedorczyk4 Re: Oczywiscie ze spirytusem 22.02.08, 14:33
              One tak majasmile
    • jutka1 Sobota 23.02.08, 01:54
      Bylam dzis w domu wprawdzie, ale w jakims kurdebalans innym wymiarze: wieczne
      problemy z netem, z telefonem, wizyta siostry z potomstwem, awaria samochodu,
      ogolne problemy komunikacyjne. Grrr.

      Przestawilam sie na nocny tryb zycia, niestety, i trzeba sie bedzie na powrot
      przestawiac. Grrr.

      Same grrr. No, nie do konca. Poza tym wszystko gra i buczy. big_grin
      • gaudia Re: Sobota 23.02.08, 06:15
        Jutka
        no zesz
        o tej porze nie spisz, a ja takoz
        następną razą proszę o kontakttongue_out

        ps. tekst Wolanda o spirytusie dla dam to mój ulubiony z MiMbig_grin
        ps2 Dzieki Luiza za linkę - ja będę próbować czytania z ekranusmile
        • luiza-w-ogrodzie Cytaty alkoholowe z "MiM" dla Gaudii 23.02.08, 09:41
          "- To wódka? - słabym głosem zapytała Małgorzata.
          Kot poczuł się dotknięty i aż podskoczył na krześle.
          - Na litość boską, królowo - zachrypiał - czyż ośmieliłbym się nalać
          damie wódki? To czysty spirytus!"

          A mój ulubiony to:
          "I kieliszeczek zagrał, rozbłysnął w świetle księżyca i kieliszeczek
          ten pomógł." Co prawda w tej chwili dysponuję kieliszkiem shiraza w
          świetle księżyca, ale dobre i to :o)

          O serwowaniu wódki:
          "Szczególnie wstrząsające wrażenie na Stiopie wywarło to, że karafka
          spotniała z zimna. Było to zresztą całkowicie zrozumiałe -
          spoczywała bowiem w wiaderku napełnionym lodem. Jednym słowem stół
          był nakryty fachowo, ze znajomością rzeczy."

          ...no i na zakąskę oczywiście jesiotr drugiej świeżości.

          I tak mogę godzinami. Nigdy nie wychodząc z zadziwienia, jak taka
          książka mogła się ukazać w owych czasach!

          Pozdrawiam kolejna fanke "MiM"
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • jutka1 Re: Cytaty alkoholowe z "MiM" dla Gaudii 23.02.08, 10:36
            Dzieki, Luizo smile
            Tez jedne z moich ulubionych. smile
            • mammaja Re: Cytaty alkoholowe z "MiM" dla Gaudii 23.02.08, 13:38
              No prosze, co za wyborna lektura od rana, szkoda ze nie moge
              strzelic sety - ale czeka mnie prowadzenie autka smile Do fanow MiM tez
              mozesz mnie dołączyc, Luizo.
              A dzisiaj slonce - wreszcie cala geba ! od razu lepiej smile
              Popoludniu wernisaz naszch artystek z UTW - napewno bedzie milo smile
              Milej soboty smile
              • gaudia Re: Cytaty alkoholowe z "MiM" dla Gaudii 23.02.08, 14:46
                miłe Kangurzyce, rośnie Wam talent!

                pl.youtube.com/watch?v=a-JLPQbZaYk

                ps. To był tekst Behemota? Rany....Byłam pewna, że to mój ukochany Wolandbig_grin

                ps.2 Juta, włacz se czasem GG (ja tyż nie lubie), to bedzie wiadomo co i jak z
                tym spaniembig_grin
                • gaudia Re: Cytaty alkoholowe z "MiM" dla Gaudii 23.02.08, 14:54
                  i na rozweselenie dobry tytuł tekstu prawda?
                  www.dziennik.pl/wydarzenia/article128622/Unia_Europejska_Polskie_penisy_sa_za_krotkie.html

                  przy okazji: to nieco wyjasnia ilosc frustratówbig_grinD
                  • mammaja Re: Cytaty alkoholowe z "MiM" dla Gaudii 23.02.08, 18:58
                    Wrocilam z bardzo udanego wernisazu mlodych artystek trzeciego
                    wieku, ale o tym naisze jak wroce, bo musze jeszcze za fryzjerke u
                    corki popracowac smile Jak sie dzisiejki przeleja to trudno smile
                    • verbena1 Sobota wieczor 23.02.08, 19:59
                      Mammajko ,otworz nowe Dzisiejki i opowiedz o wenisarzu, wiesz ,ze
                      mnie to szczegolnie interesuje.
                      Dzisiaj dzien roboczy, ujarzmilam troche balagan w mieszkaniu, nie
                      mam pojecia dlaczego u mnie brudzi sie bardziej niz u innych ludzismile)
                      Pranie wyprane, bigos ugotowany, jutro robie sobie wolne od
                      wszystkiego i zajmuje sie tylko przyjemnymi rzeczami.
                      • mammaja Re: Sobota wieczor 23.02.08, 20:27
                        Verbeno, opowiem i wrzuce nawet pare fotek, ale teraz mam sytuacje
                        mocno zaklocona ( mzonek bardzo zaziebiony) , wiec dzisiejki
                        otworze, a napisze pozniej, nawet postaram sie wrzucic jakies
                        fotki smile
        • jutka1 Re: Sobota 23.02.08, 10:31
          Tylko jak ja nastepnym razem bede wiedziec, ze Ty tez nie spisz, Gaudi, jesli
          nie piszesz na forum, heh? wink))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka