Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 268 - upalno-burzowe

10.07.08, 23:57
Juz druga dekada lipca nadchodzi, chcialabym zatrzymac te dlugie,
jasne wieczory, poranny spiew ptakow, rozkwianie letnich kwiatow,
jednym slowem lipiec powinien byc zdublowany! To jest moj wniosek
racjonalizatorski na ten rok! I napewno znowu mnie nie posluchaja
decydenci !
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 11.07.08, 00:02
      To bardzo dziwne, ze nagle pojawil sie poprzedni watek dzisiejek z
      nr 101 i pierwszym postem. Slowo daje ze tego nie wysylalam.
      Ktos "z gory" ??????
      • monia.i Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 11.07.08, 00:18
        W poprzednim wątku Fedo dopisała się ostatnia. Może to ona popełniła
        101 posta? Chyba tak - ja napisałam setnego.
    • monia.i Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 11.07.08, 00:14
      Mammaju - podpisuję się pod Twoim wnioskiem absolutnie i jak
      najbardziej smile
      W minionych dzisiejkach Fedo napisała, że w grzyby nie wierzy - coby
      tam dyskusji nie nawiązywać, to w nowych się spróbuję dopytać - cóż
      to znaczy, Fedo? Nie wierzysz w istnienie grzybów czy w sens tychże
      jako celu spacerów?
      Ja za grzybami mogę do upadnięcia - pod warunkiem, że znajduję mniej
      więcej jednego na 10 minut smile
      A do żywizny mnie ssie, jak najbardziej..Ale niestety psa nie
      powinnam mieć, bo przez większą część dnia siedziałby w domu sam.
      Korę dostałam w spadku, swoje lata miała, przyzwyczajona była.
      A Smok w ogóle twierdzi, że żadnej żywizny nie chce. Ma w pamięci
      próby ratowania chorego psa i chyba pozostał w nim jakiś uraz.
      • monia.i Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 11.07.08, 00:27
        Fedo - a ile lat ma Krowisia?
        (ja was chyba dziś zagadam na śmierć. Miejmy nadzieję, że taka
        gadatliwość jest przejściowa)
        Mnie się świetnie myśli, gdy idę przed siebie i bez celu.
        Ewentualnie lubię się ludziom w okna gapić - to trochę takie
        podglądactwo - ale bez złych zamiarów. I gdy tak sobię idę i
        podglądam, to ułagadzam wewnętrzny bałagan. I jest mi trochę
        lepiej smile
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 11.07.08, 00:41
          A zagadaj Wascka zagadaj, Mamajko przyznaje sie do popelnienia sto
          pierwszego wpisu!
          Moniu, Krowisia nie jest stara ma 5 lat, ale ma ciezkie obciazenia
          genetyczne i w mlodych miesiacach niedozywienienia i nieszczepienia
          nabyla wszystko co tylko mozba bylo. Niestety nie pozyje dlugo. Ale
          zareczam Ci ze bardzo szczesliwie!!!!
          W grzyby nie wierze, jako takie.
          Prosze bardzo moge za nimi chodzic, ale nikt mi nie wmowi ze one
          istnieja. Zadne zdjecia, ani pelne pokazywane kosze, ani te
          sprzedawane, nie przkonaja mnie do ich istnienia i koniec. Z grzybow
          wierze jedynie w rydze bo zebralam 12 kilo w trzy pary rak przez
          poltorej godziny, wierze tez w pieczarki bo moglabym koszami znosic
          z poddomowego parku. Reszta jest Waszym wymyslem. Na!
          • monia.i Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 11.07.08, 00:52
            Pięć??? Toż to młódka - i niech jej się żyje jak najdłużej i
            radośniej. Zyczę Wam, żebyście się tą długością zadziwili...smile Mam
            nadzieję, że będę miała przyjemność poklepać ją osobiście smile
            Grzyby - to magia lasu. Zapewniam cię, że istnieją. Grzyby - to
            jeden z niewielu impulsów, które powodują, że wstanę bez protestów o
            czwartej nad ranem i udam się do lasu z uśmiechem na ustach.
            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 11.07.08, 01:09
              Duze psy niestety nie zyja generalnie dlugo, a ze jest duza to
              przeciez wieszsmile Ona niestety ma psia wersje kolagenozy. Cholera
              jakas mnie przesladuje chyba albo co, najukochnsza przyjaciolka i
              najukochansza psina maja te sama zarazesad Obie byly juz
              kilkakrotnie operowane. Co do poklepania to jestesmy otwarte na
              wszystkie propozycje. Jestesmy same od 18 07 do 12 08 i mozemy nawet
              poudawac ze wierzymy w grzyby, coby sie z Toba po lesie popetac.
              Ja wierze w Twoje o grzybach slowo. W grzyby nie!
              • fedorczyk4 PS 11.07.08, 01:11
                Moze przyjaciolka przyjedzie to tez sie da poklepac jak ja znam
                smile))))
                • monia.i Re: PS 12.07.08, 23:29
                  Jak siebie znam, raczej nie poklepię przyjaciółki smile))
                  Sorry, że teraz odpowiadam, ale wówczas padłam..
                  Myślisz, że kiedyś mogłybysmy razem na spacer sobie myknąć..?
    • luiza-w-ogrodzie Lipiec _nie powinien_ byc zdublowany 11.07.08, 01:44
      mammaja napisała:

      > lipiec powinien byc zdublowany! To jest moj wniosek
      > racjonalizatorski na ten rok! I napewno znowu mnie nie posluchaja
      > decydenci !

      O, cototoniepomoimtrupie. Nie jestem narciarzem, wiec na lipcu mi
      nie zalezy bo to najzimniejszy miesiac roku, z przymrozkami i zbyt
      krotkimi dniami zeby po pracy cokolwiek zrobic w ogrodzie. W lipcu
      po wyjsciu z basenu czuje jak stopy mi przymarzaja do betonu a
      bardzo nie lubie tego uczucia. Temu wnioskowi zakladam weto!

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
    • luiza-w-ogrodzie Piatek 8 minut dluzszy niz 3 tygodnie temu 11.07.08, 02:15
      Wiatr sie zmienil na polnocno-zachodni, wiec troche cieplejszy, ale
      porywisty. Slonce juz wyzej stoi zalewajac swiat blaskiem, ale w
      nocy jest nadal piorunsko zimno (choc wciaz nie ma sladu przymrozkow
      co niezmiernie mnie cieszy).

      Kroliki rozdarly siatke przylegajaca do drewnianej scianki oporowej
      w ich zagrodzie, wykopaly pod nia i wzdluz prawie dwumetrowy tunel i
      kiedy wstalismy wczoraj rano oczom naszym ukazal sie widok czworki
      wypasionych futerek wesolo harcujacej po ogrodzie i machajacej
      uszkami. Karnie zostaly polapane (co udalo sie corce tylko dzieki
      temu, ze wlazly do szopki z narzedziami) i wpakowane do kuchni gdzie
      nocowaly. Nie lubia kuchni, po podloga tam jest gladka i slizgaja
      sie po niej. Corka z powrotem zasypala tunel i wyczyscila zagrode a
      ja dzisiaj rano zaslonilam podarta siatke arkuszem falistego
      plastiku i przykazalam corce, zeby wsadzila je z powrotem i
      sprawdzala co te bestie znowu wymysla. Zas Buszmen zadeklarowal sie
      ze w ten weekend skonczy budowac plotek odgradzajacy czesc ogrodu w
      ktorej stoi zagroda krolikow, zeby mozna bylo je wypuszczac bez
      potrzeby pozniejszego szukania ich po naszych wlosciach tudziez
      ogrodach sasiadow.
      A poza tym na ogrodkach nic takiego sie nie dzialo. W pracy ciagne
      ciekawy projekt i mam do zrobienia polroczne analizy, wiec oddalam
      sie w glebiny mego laptopa, zyczac Wam pieknego piatku!

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • foxie777 Re: Piatek 8 minut dluzszy niz 3 tygodnie temu 11.07.08, 05:17
        Moniu, ja tak jak Ty uwielbiam spacery i moge godzinami.
        Nawet nie wspomne jak bym chciala pojsc na grzyby,Pomarzyc mozna.
        Wizja mego meza jest idealna, On sie naprawde zapiera i wynajduje
        dolegliwosci typu boli mnie noga.Nic mu nie wierze.
        Tutaj jest tak pieknie ,a po okresie letnim po prostu grzech nie
        chodzic.Jak byl moj Brat to chodzilismy na spacery codziennie.
        Teraz czekam do pazdziernika.
        Fedorczyk, czy Ty chodzisz na spacery do parku Bielanskiego z
        Krowisia?.To taki sliczny park.
        Ja teraz mam zmartwienie bo mojej Tesciowej ukochany kocio
        jest chory i sprawa jest powazna.Ona sie bardzo tym martwi,a ja
        sie martwie o Nia i kocia.Zawsze cos.

        pozdr
        • fedorczyk4 Re: Piatek 8 minut dluzszy niz 3 tygodnie temu 11.07.08, 08:44
          Luizo, opis wypasionych futerek na wypasie cudny!!!
          Foxie, ja wszedzie z nia chodze, po calej Warszawie. A tam gdzie
          jest mi za daleko z nia dojsc, to dowoze w bagazniku (specjalnie w
          tym celu kupilam autko ciut wieksze i hatchback zeby mi sie miescila
          bez skladania siedzensmile)) i lazimy po parku czy lesie docelowym.
          Mam nadzieje ze Koc, Tesciowej wyzdrowieje.
          • lablenka_x Re: Piatek 8 minut krotszy niz 3 tygodnie temu 11.07.08, 09:47
            Jak widzę,dzieje sie tu ,oj dzieje.
            Ze zdziwieniem,lekkim,czytając Monię,zauważam siebie,a to w
            sklepach,a to w lesie i z grzybami...
            Luizo, nie skazuj Buszmena na niepotrzebną prace - sama napisałaś że
            króliki kopią nory, więc i tak pod płotem je wykopią, dla
            zasady,żeby pokicac sobie tam gdzie nie wolno i już.
            Verbeno ,moze wiatr przewieje te mżawkę i wysuszy trochę miejsce
            kirmaszowe,trzymam za to kciukismile
            Daj Boze Krowisi i jej Pani jak najdłuzszego wspólnego życia.Swojom
            drogomwink ciekawe podejście do grzybów Twoja Pańcia, Krowisiu ,ma.
            Zastanawiam się Foxie nad umiejętnoscią zycia ,Twoją oczywiście w
            tamtych warunkacha atmosferycznych, ale chyba otworze osobny watek
            ku temu, bo juz raz na dzisiejkach o to pytałam ,ale potem ani
            odpowiedzi ,ani pytania znaleźć nie mogłam.
            U nas słońce, wieje bryzowaty wietrzyck,salonik na balkonie ciągle w
            uzyciu, nastroje dobre, tak trzymać.
            O 9:30, 14:40 i 19:30 przylatuje brazowy trzmiel na posiłki,ciekawe
            gdzie on ten zegarek masmile.Obserwowanie go to jeszcze jedna letnia
            przyjemność.
            • mammaja Re: Piatek 8 minut krotszy niz 3 tygodnie temu 11.07.08, 11:22
              Milo zajrzec na forum rozgadane ! Fed, czy wierzysz w pieczarki?
              Rosna w moim ogrodzie, coraz to jakas wylazi. Wyhoduje specjalnie
              dla ciebie!
              Zyje w nastroju "lato w miescie". Troche mnie ponosi, ze nie moge
              wyjechac na dluzej, coraz to jakies wspaniale propozycje - ostatnio
              kilka zaprzyjaznionych dziewczyn zaprasza na czysto damski wyjazd na
              Suwalszczyzne, gdzie beda glownie uprawiac joge. Ale ze towarzystwo
              wyborne, mysle ze na jodze nie skoncza sie przyjemnoscsmile
              Totez jak tylko pojawia sie grzyby planuje dlugie wyprawy do
              okolicznych lasow, udajacych z powodzeniem i Puszcze Augustowska i
              inne sosnowo - mieszane bory.
              Narazie w nadchodzacym upale zyce milego dnia, a Luize zapewniam,ze
              plan dublowania lipca nie dotyczu Australii.
              • fedorczyk4 Zaczelo sie 11.07.08, 12:07
                Odkad Dziecinka pracuje, grono jej wielbicieli znacznie sie
                powiekszylo. Jakies tabuny sie za nia uganiaja, a przed chwila
                poslaniec przyniosl ogromny bukiet czerwonych roz. Skreca mmnie z
                ciekawosci od kogo to, a ta zolza udaje tajemnicza i milczy
                usmiechajac sie jak podrobka Mony Lizy smile)))
                Moze nareszcie przejda jej kompleksy i uwierzy ze nie tylko nie jest
                paskuda, ale nawet odwrotniesmile
                • lablenka_x Re: Zaczelo sie 12.07.08, 10:56
                  fedorczyk4 napisała:

                  > Odkad Dziecinka pracuje, grono jej wielbicieli znacznie sie
                  > powiekszylo. Jakies tabuny sie za nia uganiaja, a przed chwila
                  > poslaniec przyniosl ogromny bukiet czerwonych roz. Skreca mmnie z
                  > ciekawosci od kogo to, a ta zolza udaje tajemnicza i milczy
                  > usmiechajac sie jak podrobka Mony Lizy smile)))
                  > Moze nareszcie przejda jej kompleksy i uwierzy ze nie tylko nie
                  jest
                  > paskuda, ale nawet odwrotniesmile


                  Fajnie jest.
                  Dziecinka i kompleksy?
                  Kto ma tak cudne oczy ,kompleksów nie powinien miec ,żadnych.
                  Le Mąż ,niech sie zaopatrzy w dubeltówkę ,żrby z tarasu ,zza winkla
                  do nadmiaru absztyfikantów strzelacsmile
              • jutka1 Re: Piatek 8 minut krotszy niz 3 tygodnie temu 11.07.08, 16:19
                Pozdrawia klasa pracujaca. smile
                Nie narzekac, tym bardziej, ze niedlugo zaczynamy trzydniowy week-
                end. Wprawdzie spedze go na rozpakowywaniu kartonow i likwidowaniu
                poprzeprowadzkowego balaganu, i na pisaniu czegom nie zdazyla
                napisac w tygodniu, ale co week-end to week-end.

                Milego! smile
                • mammaja Re: Piatek 8 minut krotszy niz 3 tygodnie temu 11.07.08, 18:01
                  Przez niebo przetacza sie przerazajaca chmura, jak w opisie burzy w
                  Panu T., z zoltkiem w srodku, wylaczam kompa, zamykam okna, zaraz
                  lunie... albo przjdzie bokiem smile
                  • mammaja Re: Piatek 8 minut krotszy niz 3 tygodnie temu 11.07.08, 21:24
                    Jednak polalo, natychmiast potem ponawozilam swoje kwiatki
                    florowitem (nalezy to robic przy conajmniej wilgotnej ziemi), a
                    jeszcze gdzies za woda slychac pomruki burzowe. Ksiezucek natomiast
                    na polowke przeciety przetoczyl po niebie iznilnal gdzies na
                    drzewami. Mloda baluje z psiarzami, ktorzy licznie zjechali na
                    wystawe warszawska, przyjdzie mi chyba dzisiaj jej sunie do snu
                    ukolysac smile
                    • jakotakot Re: Piatek 8 minut krotszy niz 3 tygodnie temu 12.07.08, 03:04
                      Grzyby som - jak Boga kocham ! Tez uwielbiam lazic i myslec, albo
                      zbierac grzyby - bo som ! Najbardziej lubie lazic po Tatrach, a juz
                      najbardziej sama. Uwielbiam sie zapuscic w jakies straszne szlaki i
                      przysiadlwszy na kamieniu glodna jak nieboskie stworzenie zrzuchrac
                      jakas polska kanapke smile. Albo dowlec sie do schroniska na bigos i
                      szarlotke. W zeszlym roku przegonilam mojego 10-cio letniego syna z
                      Murowanca przez Krzyzne do Pieciu Stawow, gdziesmy na podlodze spali
                      i rano dopiero Roztoka wracali - Ci co znaja Tatry moga sie teraz w
                      czolo popukac smile))). Fedo - jakiej masci jest Krowisia ?
                      • foxie777 Re: Piatek 8 minut krotszy niz 3 tygodnie temu 12.07.08, 04:28
                        Lablenko, opisalam Ci cala sprawe ,ale nie przypominam
                        sobie twego przedtem pytania.Ja raczej staram sie odpisywac,ale
                        moze to juz skleroza.
                        Co do grzybow to mi sie marza rydze w sosie smietanowym.
                        Ja bede w Warszawie w kwietniu, czy mam szanse to zjesc i gdzie?.
                        Zreszta zawsze jak jestem w Polsce to sie objadam.Takiego sledzika
                        jak w Kraju to tu nie zjem.Juz mi slinka leci.
                        Fedorczyk, biedne kocio Tesciowej niestety chyba juz nie
                        wyzdrowieje.Jutro znowu jedzie do veta.Teraz najwazniejsze jest to
                        w jakim momencie musi zapasc decyzja.Kocio nie moze cierpiec i na to
                        nie pozwolimy.

                        pozdr
                        • jutka1 Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 07:40
                          Trzydniowy week-end przede mna. Niestety, nie spedze go na zabawie: zakupy,
                          kartony, obrazy, sprzatanie i pracowe zaleglosci - to moj plangry.
                          Bywam tu nieregularnie, bo w pracy niezbyt jest czas, a po pracy czasem mam net,
                          a czasem nie. Fruwa jak chce.
                          Za to we wtorek przychodza monterzy i montuja mi caly pakiet: net, kablowke, i
                          telefon domowy z darmowymi rozmowami z 45 krajami swiata. Yesssss.

                          Pozdrawiam wszystkich smile
                          • lablenka_x Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 11:12
                            Tego telefonu darmowego z 45 krajami świata to Ci zazdraszczam.
                            Znalazłam w tv,zupełnie przypadkiem,reklame materaca
                            antyroztoczowego.Tel.we Francji 495 730 11 85 strona dormeotv.com.
                            Po burzy i wczorajszej nawałnicy,dziś świat
                            cichutki,czyściutki,świeżutki.
                            • lablenka_x Czas rawania wiśni i... 12.07.08, 11:17
                              rwania kulszowego.
                              W koszykach stoi 10 kg świeżo zerwanych wiśni prosto z sadu.Po 2.50
                              za kilogram.Zjedlismy na "zycwca" prawie 2 kilo - czarne słodkie i
                              soczyste.
                              Kłopot będzie z zaprawianiem bo mnie dopadła ww rwa, prawostronna.
                              • mammaja Re: Czas rawania wiśni i... 12.07.08, 12:57
                                Lx, bardzo wspolczuje - rwa to bardzo bolesna dolegliwosc! A co do
                                wisni, to juz sie ciesze na zrobienie konfitur! Sa jedyne w swoim
                                rodzaju i maja wiele zastosowan.
                                A wogole to parno, Mloda zostawila kluczyki od auta w marynarce w
                                pracy ( wczoraj byla wozona przez adoratora). No i pojechala moim na
                                wystawe psow. Zdecydowanie nie umiem odmowic w takiej sytuacji.
                                Zreszta co mi tam, nigdzie sie nie wybieramsmile
                                Fed, przezylam tez takie zdumienie kiedy Mloda nagle "dorosla".
                                Trzeba sie przystosowac i cieszyc smile
                            • lablenka_x Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 16:15
                              lablenka_x napisała:

                              > Tego telefonu darmowego z 45 krajami świata to Ci zazdraszczam.
                              > Znalazłam w tv,zupełnie przypadkiem,reklame materaca
                              > antyroztoczowego.Tel.we Francji 495 730 11 85 strona dormeotv.com.
                              > Po burzy i wczorajszej nawałnicy,dziś świat
                              > cichutki,czyściutki,świeżutki.

                              Zajrzałam na podaną przez siebie stronę i stwierdzam,ze info tam
                              dotyczy byłych krajów demoludów,zakładam,ze byc moze i we Francji
                              cóś takiego tez jest, bo produkty ponoc włoskie.Numer telefonu tez
                              nie do trzech francuskich kolorow ale 3kolorow rosyjskichsmile.
                              Tak to jest gdy info zbiera sie 1 okiem i 1 uchemwink))
                              • jutka1 Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 16:29
                                Wlasnie zobaczylam.
                                Szkoda.
                                Ale na pewno podobne produkty innych firm gdzies tu na rynku istnieja, popytam.
                                Na razie, odpukac, nie dusze sie.
                                Pan Krasnoludek ma zapowiedziane, ze przez pierwsze 2 miesiace spedza u mnie
                                dodatkowa godzine i przeznacza ja na sypialnie.
                                • lablenka_x Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 20:15
                                  jutka1 napisała:


                                  > Pan Krasnoludek ma zapowiedziane, ze przez pierwsze 2 miesiace
                                  spedza u mnie
                                  > dodatkowa godzine i przeznacza ja na sypialnie.

                                  Hahaha , no to chyba sie cieszy ,z tego"przymusu "sypialnianego, ale
                                  żeby tylko godzinę i tylko 2 miesiące?
                                  Jutuś okrutna jesteś.smile))

                                  • foxie777 Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 20:39
                                    Rzeczywiscie teraz jest super z rozmowami.Ja moge dzwonic
                                    przez internet za 10 dolcow miesiecznie do 35 krajow nieograniczona
                                    ilosc minut.Program nazywa sie Skype i powinien byc dostepny w
                                    Polsce.
                                    Napiszcie prosze, co z tymi rydzami?.

                                    pozdr
                                    • jutka1 Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 21:26
                                      Foxie, Skypem sie cala Polska posluguje smile)))))))))))))))))))
                                    • monia.i Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 21:41
                                      Foxie - nigdy nie jadłam rydzów w sosie śmietanowym, faktycznie
                                      takie dobre? Ja uwielbiam takie najzwyklejsze, smażone na maśle.
                                      Gneralnie od kilku lat zauważyłam, że tak jakby rydzów w lasach jest
                                      trochę więcej, więc pewnie i w menu różnych knajp są obecne. Jeśli
                                      rzucą mi się gdzieś w oczy, to dam Ci znać. Inna sprawa, że w
                                      kwietniu to nie sezon - ale kucharze używają również mrożonych..
                                      Przez kilka sezonów nie znajdywałam ani sztuki a potem się znów
                                      pojawiły, przynajmniej w "moich" lasach - nawet mi chyba został
                                      słoiczek marynowanych z zeszłego roku..
                                      Weekend cudownie leniwy. Wczorajsza burza odcięła mnie od netu,
                                      dopiero dziś powrócił. Jest bardzo ciepło, parno, kolejna burza
                                      przetoczyła się przez niebo...
                                      Wyskoczyliśmy na trochę do centrum handlowego, udało mi się kupić
                                      kostium kąpielowy...Z trudem i oporami i tak naprawdę nie byłam do
                                      końca przekonana - no ale nie było na co czekać, bo za moment nie
                                      byłoby czego mierzyć - a na wyjazd urlopowy powinnam jakiś mieć.
                                      Albo jeszcze lepiej dwa. Przezornie zimą wyrzuciłam jedyny
                                      posiadany, żeby latem nie wpaść na cudny pomysł, że ten, który jest -
                                      jest jeszcze całkiem dobry..
                                      Byłam zdegustowana mierzeniem i efektami, te lustra w
                                      przymierzalniach to kłamliwe bestie. Albo nadszczere. Obraziłam się
                                      na nie, o!
                                  • jutka1 Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 21:25
                                    Lx, obsmialam sie jak norka. smile))))
                                    Nie zdawalam sobie sprawy, ze moj wpis moze tak zabrzmiec, ale rzeczywiscie
                                    smile)))))))))))
                                    • foxie777 Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 21:39
                                      Dobrze wiedziec, bo ja az tak zorientowana nie jestem.
                                      Ile to w Polsce kosztuje?

                                      pozdr
                                      • jutka1 Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 21:45
                                        www.skype.com/intl/pl/prices/callrates/
                                        smile))))
                                      • monia.i Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 21:46
                                        O - też jestem ciekawa, bo zaczęliśmy dojrzewać do posiadania.
                                        Siostrzenica wyjechała w dalekie kraje i na dłużej - zawsze to jakaś
                                        namiastka bezpośredniego kontaktu..
                                        Cześć, dziewczyny smile
                                        Jutek - tekst o dodatkowej godzinie pana w sypialni - cudny, he he smile
                                        • jutka1 Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 22:43
                                          Monieczku, biorac pod uwage, ze POS jest gejem,, to poczwornie oplulam monitor
                                          smile))))))))
                                          • monia.i Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 23:05
                                            Jutek, kiedyś w jakiejś gazecie przeczytałam, że gej to leniwy
                                            biseks - zgadniesz, kobieto, kiedy pracowitośc go dopadnie?
                                            • jutka1 Moniek :-))) 13.07.08, 06:36
                                              To bzdury w tej gazecie pisali smile))))))))))))
                                              • mammaja Niedziela 13.07.08, 11:34
                                                Oczywiscie jak mam miec gosci to mokro i nie wiem czy da sie dluzej
                                                siedziec na tarasie. Może nie nedzie juz padac? papryki faszerowane
                                                w pomidorach dopiekaja sie w piekarniku - ide przysmaczyc zupke,
                                                ilego dnia!
                                                • fedorczyk4 Re: Niedziela 13.07.08, 20:06
                                                  Musze popisac od bzdurach zeby sie nie rozkleic. Bylam z Macma w
                                                  Faktoty w Ursusie, oczywiscie w niedzielne popoludnie byl dziki
                                                  tlum, ale ja rzy poprzedniej, czwartkowej, bytnosci wypatrzylam dla
                                                  niej buty i bylam pewna ze nikt ich nie kupi, ze czekaja na nia i
                                                  niepomylilam sie. Botinki plocienne na kieliszku w czerwona
                                                  krateczke, zapinane na guziczki z takiej samej krateczki i takimi
                                                  czubkami. Sama slodycz i odjazd. Jak dla mojej Maci zrobione. W
                                                  innym natomiast sklepie z butami nie zdzierzylam i zwrocilam jednej
                                                  siksie uwage ze butow nie mierzy sie na gola stope. Okropnie sie
                                                  zdziwila, ze nie mam ochoty mierzyc po jej wyjetej z trampka
                                                  spoconej nodze.
                                                  A pogoda taka, ze juz nie ciuchy kleja sie do skory, a skora sie
                                                  klei do kosci, a kosci do szpiku. Fuj.
                                    • verbena1 Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 22:06
                                      Na kiermasz wyruszylismy z samego rana , za nami gnalo wielkie
                                      czarne chmurzysko co nie wrozylo nic dobrego.
                                      Ledwie ustawilismy obrazy i zabezpieczylismy sie gruba folia przed
                                      deszczem ,kiedy lunelo rzesiscie. Maz chcial juz wracac ale ja
                                      wiedzialam ,ze myslicie o mnie i rzeczywiscie po chwili przejasnilo
                                      sie i caly dzien nie spadla ani kropla deszczu.
                                      Jestescie wielkie,dziewczynysmile
                                      Publicznosc dopisala, atmosfera byla swietna, muzyka,wystepy
                                      roznorakich zespolow, lody na patyku ,prawdziwy kiermasz.
                                      Przez pare godzin mialam okazje pogapic sie na ludzi, obserwowac ich
                                      reakcje, rozmawiac z podobnymi do mnie ,zakreconymi troche
                                      domoroslymi artystami. Co za wyobraznia ,jakie pomysly. Pewien pan
                                      produkuje bizuterie z detek rowerowych, inna pani maluje obrazy
                                      zelazkiem , ktos jeszcze robi zwierzatka z kamieni i muszelek. Lubie
                                      te atmosfere, czuje sie wsrod nich jak ryba w wodzie.
                                      Ludzie ,ktorzy przychodza na kiermasze sztuki sa rowniez
                                      interesujacy, spora grupka to rodziny i przyjaciele wystawiajacych
                                      oraz tacy ,ktorzy sami paraja sie jakims hobby zblizonym do sztuki
                                      maja wiec troche pojecia o tym co ogladaja. Dostalam mnostwo
                                      komlementow, wiekszosc jak zwykle na wyrost ale jednak.
                                      No tak, chwalili,zachwycali sie ale do kupowania nie byli skorzysad
                                      Nie sprzedalam nic, jak wiekszosc wystawiajacych. Nic to. Zdobylam
                                      nowe kontakty, podlapalam pare pomyslow i napsrtykalam mnostwo zdjec.
                                      W wolnej chwili wloze do albumu.
                                      Jutro nastepny kiermasz, tym razem w moim miescie.
                                      Nie licze na sukces bo tutejsi ludzie sa bardzo skapi i za obrazek
                                      sklonni sa zaplacic jedynie pare euro ale chociaz sie zaprezentuje.
                                      Co najwazniejsze, jutro ma byc cieplej i slonecznie.
                                      • verbena1 Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 22:11
                                        A propos telefonii, wynalazlam w internecie polaczenie z Polska i
                                        Australia za 1 cent za minute. Gadam sobie do woli i place za dwa
                                        miesiace okolo ....10 euro! Cudnie, niech zyje technika i telefonia
                                        i polaczenia satelitarne!
                                      • monia.i Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 22:21
                                        Verbeno - miałaś fajny dzień - opis brzmi tak...radośnie smile
                                        Podsyłam Ci trochę naszego słońca i ciepła - mam nadzieję, że do
                                        jutra dolecą.

                                        • verbena1 Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 22:38
                                          Widzisz Moniu, jak niewiele mi trzebasmile
                                          Jutro tez bedzie fajnie, przyjda znajomi, sasiedzi, znow pogapie sie
                                          na ludzi i opowiem jak bylo.
                                      • jutka1 Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 22:45
                                        Verbenko, tak trzymaj, a skapstwem sie nie przejmuj.
                                        Teunetakmajom wink))))))))
                                        • verbena1 Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 23:02
                                          Ty tez sie Juteczko trzymaj w tym Paryzu i przestan sie wreszcie
                                          przeprowadzac bo nie nadazam za Toba.
                                          Opowiedz jakie masz widoki z okna. Troszke tesknie za Paryzem, mam
                                          niedosyt, bylam za krotko i nie potrafie okreslic klimatu, atmosfery
                                          tego miejsca. Musze znow tam powrocic, tym bardziej ,ze moja nowo
                                          poznana paryska ciotka zaprasza mnie nieustajaco.
                                          • monia.i Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 23:12
                                            Ja też, ja teeeż smile Nie byłam, ale tęsknię smile))
                                            Przed momentem roztrzaskała się w drobny mak nasza ulubiona misa
                                            sałatkowa. Była z nami od ślubu. Będzie nam jej brakowało. Żegnaj,
                                            miso sad
                                            Ależ się pięknie rozprysnęła..smile)))
                                            • verbena1 Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 23:33
                                              Moniu, czy slubna misa salatkowa nie ma nic innego do roboty o
                                              godzinie 23.30 tylko sie wziac i roztrzaskac? Powinna juz dawno
                                              spacsmile
                                              Ja tez uciekam juz do lozka bo jutro znow trzeba wczesnie wstac.
                                              Dobrej nocysmile
                                              • monia.i Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 12.07.08, 23:39
                                                Już jej nie zapytam, Verbenko sad((
                                                Śpij dobrze, kochana smile
                                                • mammaja Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 13.07.08, 01:16
                                                  Widocznie misa znudzila sie juz zbyt dlugotrwalym zwiazkiem smile
                                                  Verbeno, natchnelas mnie, zeby u nas zrobic takie targi tworczosci
                                                  wszelakiej, nie zawodowej. Duzo ludzi robie ciekawe rzeczy, mieliby
                                                  okazje sie zaprezentowac. Nasze dwie grupy malarskie z UTW tez maja
                                                  piekne prace. Az im zazdroszcze tego podejscia bez zadnych obciazen
                                                  do wlasnej twprczosci smile))
                                                  Burza byla tuz nad nami, walilo, blyskalo, teraz ucichlo.
                                                  Jutro mam dwie zbitki gosci - wolalabym miec ich w innych dniach,
                                                  spokojnie - ale tak wyszlo!
                                                  • foxie777 Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 13.07.08, 02:41
                                                    Ja tez uwielbiam roznego rodzaju kiermasze, festivale i
                                                    tego typu imprezy.Nawet mam kilka dosc fajnych obrazow malarki, ktora
                                                    zrobila sie bardzo "duza" i teraz jej ceny sa bardzo wysokie.
                                                    Mamy z mezem dobre oko, ha, ha.
                                                    W Paryzu jeszcze nie bylam, ale to tylko kwestia czasu.
                                                    Nie lubie podrozowac, ale Paryz musze zaliczyc.
                                                    Swietnie, ze teraz mozemy sobie gadkowac za naprawde bardzo male sumy
                                                    z calym swiatem.Zreszta wszystko teraz jest jakies blizsze.
                                                    Uwielbiam internet, bo przeciez nigdy nie mialabym okazji
                                                    poznac tak wielu super osob jak tu na przyklad.
                                                    pozdr
                                                  • foxie777 Re: Sobota i poczatek dlugiego weekendu 13.07.08, 02:44
                                                    Moniu, zapomnialam Ci podziekowac za rydze.Nie ma znaczenia
                                                    czy w smietanie, czy smazone.Pycha.
                                          • jutka1 Widoki z okna :-))) 13.07.08, 06:34
                                            Verbenko, z salonu (dumnie powiedzine, biorac pod uwage wymiary owegoz big_grin) mam
                                            "okna francuskie" na patio, wiec widze zielen, a wyzej nad plotem obrosnieta
                                            bluszczem nastepna kamienice. Jakies okna sa, ale nigdy w nich nikogo jeszcze
                                            nie widzialam.
                                            Z sypialni jest widok dwa pietra w dol (tak, tak, salon mam na parterze, a od
                                            strony sypialni ulica leci w dol do Sekwany) na kamienice po drugiej stronie
                                            ulicy, nic takiego.
                                            Jak sie juz rozmoszcze to porobie fotki i wkleje do albumu.
    • dado11 Niedziela - upalno-burzowa 13.07.08, 22:11
      Przez cały dzień był upał, teraz niebo się wścieka... leje i błyska,
      grzmi i wieje, życiodajna deszczówka przelewa się w beczkach...
      za mną strasznie intensywny tydzień, wczoraj wróciłam wieczorem spod
      Suwałk, po raz pierwszy od 20 lat spałam w namiocie, wstałam przed
      świtem i gapiłam się na zapierającą dech w piersiach, urodę
      świata...
      img362.imageshack.us/img362/8383/swit1fz6.jpg
      ciche, gładkie jak tafla szkła, ciemne jezioro...
      img228.imageshack.us/img228/8494/swit2my3.jpg
      czarne kontury puszczy, jeszcze cichutkiej, ale przeczuwającej
      zbliżającą się nawałnicę...
      img362.imageshack.us/img362/2223/swit3mu9.jpg
      img141.imageshack.us/img141/5228/swit4pg7.jpg
      migotające niepewnie pierwsze poranne poświaty, nieśmiałe
      nenufary...
      img362.imageshack.us/img362/6955/swit5mk9.jpg
      img366.imageshack.us/img366/2752/nenufaryjl2.jpg
      i mgły poranne nad wabiącą chłodem, powierzchnią jeziora...
      img362.imageshack.us/img362/1328/swit6af5.jpg
      poranek był równie piękny, ale dopiero jutro dodam ilustracjesmile))
      w drodze powrotnej pojechałam wzdłuż parku biebrzańskiego i
      "zaliczyłam" historyczny Tykocin... przedziwna kompilacja
      przeszłości i teraźnieszości, cisza, prawie żywego ducha i
      porządek...
      img91.imageshack.us/img91/7507/pomnikczarnieckiegoqy8.jpg
      img362.imageshack.us/img362/1377/tykocinhb4.jpg
      a poza tym, setki bocianich gniazd, wypchanych po brzegi nowym
      pokoleniem, 3 do 5 piskląt w każdym, coś w rodzaju wyżu
      demograficznego!!! fantastycznesmile
      Pozdrawiam, D.
      -
      • gaudia Re: Niedziela - upalno-burzowa 13.07.08, 22:21
        Dado robisz absolutnie genialne zdjęcia
        z Twoim opisem efekt jest taki, ze poczułam wilgoć mgieł i zapach poranka
        miałam ochotę wejść w monitor i zamoczyć nogę w jerzorze
        • dado11 Re: Niedziela - upalno-burzowa 13.07.08, 22:44
          smile)) miło mi?smile)))
          • dado11 Re: Niedziela - upalno-burzowa 13.07.08, 22:50
            ten (?) nie wiem skąd się wziął. Miło mi, że tchnęłam ciut
            prawdziwości w te obrazki... ale, swoją drogą, to była piękna noc...
            i świt...
            • foxie777 Re: Niedziela - upalno-burzowa 14.07.08, 00:13
              Zdjecia sliczne.
              Jaka ta Nasza Polska jest piekna.

              pozd
    • luiza-w-ogrodzie Forum zieje latem - a u nas srodek zimy 14.07.08, 03:12
      Same ciekawostki: Dadowe jeziora, huragany Foxie, Fedorczykowy upal
      do szpiku kosci, Verbenowa burza - od forum zawiewa latem. Az
      przyjemnie czytac i wdychac zapachy po letnim deszczu.

      U mnie tymczasem zima, w sobote rano skrobalismy oszronione szyby
      terenowki, ale przymrozek nie dotarl do ogrodu. Stara pomarancza
      coraz bardziej ugina sie pod ciezarem owocow a od znajomego
      przywiezlismy jakies 6 kilo superslodkich mandarynek z jego ogrodu.
      Chyba trzeba bedzie zrobic dzem pomaranczowy ze skrystalizowanymi
      skorkami i imbirem. Jeszcze jakies trzy tygodnie i wyraznie zacznie
      sie wiosna. Zaczelam przycinac drzewka i krzewy (ale nie te kwitnace
      wiosna), wypielilam dookola cytrusow - niestety, possumy i papugi
      tak ogryzly mandarynke i cytryne ze trzeba bedzie zastapic je nowymi
      drzewkami. Na szczescie teraz ochronne siatki sa juz zalozone i nowe
      drzewka powinny rosnac w spokoju.

      W nastepny weekend zabieramy sie za rozwalanie sprochnialej sciany
      oporowej i zmiane ksztaltu tarasu na ktorym stoi letnia kuchnia. Mam
      nadzieje ze na wrzesien znajde kamieniarza, ktory ulozy nowa sciane
      z piaskowca i zrobi schodki. I wowczas kupie bougainvillee i obsadze
      cala okolice letniej kuchni drzewami i krzewami kwitnacymi duzymi,
      fioletowymi, rozowymi i zoltymi kwiatami.

      Jutro pojade do sklepu dla majsterkowiczow (odpowiednik Castoramy w
      Polsce), kupie drewniane kratki na sciany letniej kuchni, duze
      donice na wielkie sukulenty jakie dostalam w sobote od znajomego
      likwidujacego ogrod zmarlej matki (w tym kilkudziesiecioletnie
      szeflera i drzewko szczescia) i troche mieszanki ziemi do doniczek.

      Dzis siedze w pracy, ale tylko do srody; na czwartek i piatek
      wzielam wolne zeby z corka spokojnie pojsc na babskie zakupy, do
      kina, na basen no i pogrzebac w ogrodzie. Nagle okazalo sie ze
      dziecko ma stopke nieco dluzsza od mojej (hurra! nie bedzie pozyczac
      moich butow) i jest tylko niewiele ode mnie nizsza. Niedlugo bede
      jak Fed i MM szykowac strzelbe na wielbicieli :o)

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Poniedzialek 14.07.08, 08:08
        Pogoda na miare stanu mojego wnetrza. Szaro, mzawo, smetnie. Polscy
        Francuzi obchodza, jak i cala reszta Francuzow, 14 lipca. Rozne
        ichnie jardin party odbeda sie pewnie pod parasolami. Dobrze ze
        takowy posiadam. Co wbrew pozorom wcale nie jest oczywiste jak o
        mnie chodzi. Przez wiele lat bojkotowalam parasole, jako kompletnie
        nieskuteczne w przypadku prawdziwego deszczu i niesamowicie
        zawadzajace i gubne, w przypadku noszenia ich na tak zwany wszelki
        wypadek. Koafiur nie posiadam, makijaze moje ochronic mozna
        zaslaniajac lapa oczy, to po co ja mam targac? Ale jakos ostatnio
        wzbogacilam sie o trzy parasolki. Jedna odziedziczylam, jedna
        wypatrzylam w zwiedzanym mieszkaniu i zostalam nia obdarowana,a
        trzecia podczepila sie po de mnie w sklepie szyto, kryto i jak ja
        zauwazylam wiszaca na kieszeni mojej toreby, to postanowilam
        uszanowac wole przedmiotu i nabylam ja.
        Luizo co to sa te kilkudziesiecioletne szeflera?
        Dado pokazalam zdjecia Le Mezowi. Pokiwal glowa i pozazdroscil
        Arturowi. Zaluje niezwykle ze nie mogl.
        Piekne zdjeciasmile
        • lablenka_x Poniedzialek po kolejnej nawałnicy 14.07.08, 09:24
          Jak pisałam strachliwie reaguję na wszelkie burze i szybko wyłączam
          to co można z pradu podczas ich trwania.Tak więc wczoraj 2 krotnie
          właczałam i natychmiast wyłączałam komputer.
          Wieczorem gięło jak u Foxie na Florydzie,wyło lało i grzmiało.Dziś
          znów spokojnie i lagodnie choć szarawo.Wszystko za sprawa niżu
          geuenskiego.
          Wczorajsza wizyta znów pokrzepiła moje serce - wracając z jazdy
          konnej zahaczono o nas w wiadomym celuwink.Kasia trzymając się 1 ręką
          za poręcz ,a drugą za ojca rekę, weszła po schodach na 1 piętro i w
          taki sam sposób zeszła.
          Dado zdjęcia cudne.Obudziły we mnie jeziorno-lesne wspomnienia.Fakt -
          bocianie gniazda zatłoczone niemożebnie.
          Fed moze dzis nie bedzie juz lać?Niż się przesunął, chyba.

          Tak sobie myślę, po tym tragicznym wypadku prof.Geremka - może
          wreszcie znajdą sie pieniądze na dokończenie autostrady do
          granicy.Tam jest fatalnie - wyskakuje sie z wygodnej autostrady w
          deupasmówkę z koleinami wyzłobionymi przez tir-y sięgajacymi
          podwozia osobówek.No i korki.To nie pierwszy wypadek w tym miejscu i
          chyba nie ostatni.
          • mammaja Re: Poniedzialek po kolejnej nawałnicy 14.07.08, 12:15
            Szary, smutny dzien. Wczorajsza ulewa z piorunami budzila
            rzeczywiscie uczucia zagrozenia. Ale przeszla. dzisiaj
            tylkopochmurno.
            Dado, jestem pod wrazeniem fotek! Przypominaja sie rozmaite
            szczesliwe wakacje W Sajenku i nad naszym malym jeziorkiem na skraju
            Puszczy Boreckiej. Dzieki za te piekne obrazki.
            LX - to fantastyczne co napisalas o Kasi! Nic dodac - jest super
            dziewczyna!
          • luiza-w-ogrodzie Re: Poniedzialek po kolejnej nawałnicy 14.07.08, 12:21
            LX, zaraz zadzwonie do Mamy zeby sie dowiedziec co u Niej. Nawalnice sprzed
            dwoch dni przetrwala na dzialce, mowila mi ze miala stracha, ale ogrod nie
            ucierpial.
        • luiza-w-ogrodzie Szeflera 14.07.08, 12:20
          Fed, Ty zawsze wiesz, jak mnie sprowokowac do pisania :o)
          Szeflera to popularna w Polsce roslina doniczkowa - Schefflera aboricola, pochodzaca z Azji. Na pewno ja
          widzialas w polskich mieszkaniach. Dostalam taka w 1993 roku i razem z nia sie
          przeprowadzalam az wsadzilam ja rok temu w ogrodzie (w sekcji lasu deszczowego)
          i zrobil sie z niej dwumetrowy krzak.

          Zas australijska szeflere ostrolistna byla juz w ogrodzie gdy sie
          wprowadzilismy; musi miec okolo 20 lat, bo to okolo czterometrowej wielkosci
          roslina rosnaca obok wielkiej palmy w szczycie ogrodu. Kwitnie ciemnoczerwonymi
          kitami.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialkowy wieczor pelen koncepcji 14.07.08, 12:43
      Od rana naszla mnie jakowas plodnosc koncepcyjna ukierunkowana na okna. Tak wiec
      wiszac na Necie i telefonie usiluje skoordynowac naprawiacza starych drewnianych
      okien, stolarza-lakiernika tychze oraz dyzajnera-instalatora okiennic w stylu "plantation shutters", ktorymi mam zamiar pokryc wszystkie
      frontowe okna od srodka zanim sie zacznie lato (okna sa od najwiekszych sypialni
      i werandy i poranne letnie slonce w nie wali jak za przeproszeniem [..] w
      [...]). Dzwonie, negocjuje, w tym tygodniu jakies tlumy zaczna sie przewalac
      przez dom, konkurujac cenami i jakoscia roboty, potem wybiore wykonawcow i
      zacznie sie pandemonium.

      A w ogrodzie nagle dopadla mnie straszliwa chuc zrobienia w koncu letniej kuchni
      pod istniejacym zadaszeniem. Jade jutro do sklepu dla majsterkowiczow i z
      pustymi rekami nie wyjde. Trzeba bedzie kupic i zawiesic azurowe drewniane kraty
      jako dwie sciany, wylozyc taras kamiennymi plytami i wynajac kamieniarza do
      zbudowania z piaskowca nowej sciany oporowej i schodkow. Wykafelkowac cementowa
      podloge. Zawiesic tkaniny. Oczyscic i naoleic ponad stuletni stol. Posadzic
      bougainvillee, gazanie, sucholuski i datury.

      Chyba idzie wiosna, bo ze pelnia Ksiezyca sie zbliza, wiem bez patrzenia w
      niebo, poznaje po mej dzikiej aktywnosci wlasnie...
      ...czego i Wam zycze ;o)

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • foxie777 Re: Poniedzialkowy wieczor pelen koncepcji 14.07.08, 16:52
        Niestety jak sie ma dom i ogrod to robota jest zawsze.
        My przerabiamy werande, na pokoj sniadaniowy z duzymi
        oknami i francuskimi drzwiami.Bedzie nastepne miejsce do kontempl
        owania ogrodu no i wstawiamy rowniez klimatyzacje, bo bez tej tu
        wytrzymac latem nie mozna.
        U nas prawie codziennie leje i burze, ale to normalka.
        Zaraz zadzwonie do Mamy i porozmawiam o sprawach "krajowych".
        Lablenko, widac, ze postepy sa znaczne u Wnusi.Oby tak dalej.
        pozdr
        • jutka1 Re: Poniedzialkowy wieczor pelen koncepcji 14.07.08, 20:02
          Tak, tak, Lx, Kasi usciski daj ode mnie. Mialam juz jakis czas temu napisac, i
          ucieklo. Internet tutaj do jutra jest podwieszany pod kogos, i czasem godzinami
          go nie ma.

          Moj poniedzialkowy wieczor: z koncepcja kupienia tego mieszkania. I juz wiem,
          ktore sciany rozwale w cholere, i co zrobie. Tylko jeszcze trzeba na to zarobic
          smile))))))))))))))))))

          Poza tym gra i buczy. Zadne roztocza nie popsuja mi nastroju. big_grin
          • verbena1 Re: Poniedzialkowy wieczor pelen koncepcji 14.07.08, 20:39
            Kazdy cos planuje ,przerabia, kupuje jakies szafy, werandy,
            mieszkania oj ,dzieje sie, dziejesmile Do tego burze z piorunami.

            Na wczorajszym kiermaszu zmarzlam okrutnie bo ubralam sie "ladnie" a
            nie odpowiednio do pogody. Wial przenikliwy wiatr i nie bylo gdzie
            sie schowac. Ogladajacych bylo malo a ci co przyszli nie byli
            zupelnie zainteresowani.
            Dla rozgrzewki polazilam sobie po kiermaszu zostawiajac meza z calym
            kramem i zaobsewowalam ciekawa rzecz. Na jednym kramie staly obrazy
            zupelnie do siebie podobne, trzy kadlubki bez twarzy w ostrych
            kolorach, kazdy obraz w innych barwach i tonacji. Dla mnie kicz.
            Tam wlasnie zatrzymywalo sie najwiecej ludzi, dyskutowano jakie
            kolory pasuja do scian i jakie wielkosci obrazow.
            Nagle zrozumialam, ze ja ze swymi akwarelami jestem zupelnie nie na
            czasie, nie mam co liczyc na sprzedaz bo to nie pasuje do
            nowoczesnych wnetrz. Niewazne jest ,czy to co robie ma jakas wartosc
            artystyczna czy nie , ludzie kupuja obraz do dekoracji.
            Mam wiec wybor, dostosowac sie do rynku i malowac kadlubki lub isc
            dalej swoja droga, malowac to co lubie , ustawiac obrazy za szafa i
            miec z tego tylko radoche.
            Ciezkie jest zycie pacykarza. wie to van Gogh i jasmile))))
            • mammaja Re: Poniedzialkowy wieczor pelen koncepcji 14.07.08, 21:23
              OJ, tak,Verbeno, jeszcze pare innych osob doswiadczylo tych
              rozterek smile
            • dado11 Re: Poniedzialkowy wieczor pelen koncepcji 14.07.08, 23:12
              Nie maluj kadłubków Verbeno, no chyba że tylko gwoli komercji, a za
              równowartość maluj dla przyjemnoścismile tylko nie wiem, czy tak się
              da?
              U nas dziś nawet śladu nie zostało po wczorajszych tropikach, całą
              noc lało i grzmiało, ranek wstał szary i chłodny, temperatuta spadła
              do 18 st. Trochę mi żal Artura, który pewnie gdzieś tam w mokrych
              ciuchach siedzi pod mokrym namiotem.... Ja delektuję się ciszą i
              spokojem, ale niestety moja teściowa jest kiepska, dziś wyszła ze
              szpitala, więc jutro jadę z zaopatrzeniem i sprawdzę czy wszystko w
              porządku... Poza tym na działkach bez zmian. Pozdrawiam, D.
    • luiza-w-ogrodzie No i zrobil sie wtorek, calkiem cieply 15.07.08, 01:25
      Gesta poranna rosa, mgly snujace sie po parku, cieplo - 7 stopni
      rano, zapowiadaja ponad 20 w poludnie (w cieniu). W planie
      dzisiejszego dnia polroczne analizy, ze dwa kilometry w basenie i
      wieczorne medytacje a w przerwach wydzwanianie do specjalistow od
      okien :o) Czyli dzien jak co dzien, zadnego artyzmu i romantyzmu,
      nie tak jak u Was.
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: No i zrobil sie wtorek, calkiem cieply 15.07.08, 01:46
        Luizo, Twoje posty sa balsamem na moja dusze. Ja sie nic tylko
        rzucam i tyrpie, ale jak Cie czytam, to mnie wycisza, wyglusza
        i "wydystanowywuje", a jak by ktos chcial sie przyczepic do tego
        dziwnoslowa to niech precz idzie. Luizo, kocham Twoj ogrod, Twoje
        kroliki, i wszystkie rzecy ktore Twoje SOM.
        • luiza-w-ogrodzie Re: No i zrobil sie wtorek, calkiem cieply 15.07.08, 02:04
          fedorczyk4 napisała:

          > Luizo, Twoje posty sa balsamem na moja dusze. Ja sie nic tylko
          > rzucam i tyrpie, ale jak Cie czytam, to mnie wycisza, wyglusza
          > i "wydystanowywuje", a jak by ktos chcial sie przyczepic do tego
          > dziwnoslowa to niech precz idzie. Luizo, kocham Twoj ogrod, Twoje
          > kroliki, i wszystkie rzecy ktore Twoje SOM.

          ...kilka tysiecy robakow kompostowych TEZ?

          Fed, jestem ogrodnikiem do szpiku kosci, zagapionym na przemian w
          ziemie i w niebo, mierzacym czas nie zegarkiem a sloncem, zmianami
          por roku i wielkimi, powolnymi poruszeniami drzew i to namaszcza co
          niektore dusze balsamem. Dla wiekszosci ludzi jestem po prostu nudna
          a moje opowiesci z mchu, paproci i kompostownika - obrzydliwe.
          Znaczy sie, zboczona jestes z ta miloscia :o)

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • fedorczyk4 Re: No i zrobil sie wtorek, calkiem cieply 15.07.08, 08:29
            I kilka tysiecy robakow kompostowych TEZ!!!!
            Zboczona? Guzik prawda, to ci ktorzy nie kochaja Twoich opowiesci sa
            zboczeni i nalezy im wspolczuc.
            Poranek powital mnie lekkim kacem. Co i tak uwazam z jego strony za
            duza uprzejmosc. Biorac pod uwage, ze od 19 do 24 ciagnelem
            naprzemiennie dzintonik i paskudne czerwone wino, nic nie jedzac za
            to palac jak smok, moglby byc wiekszy.
            Obeszlismu swieto narodowe franceuszy balem w Sarpie, spotkalismy
            tam tabun znajomych i bylo bardzo zabawnie. I nie bylo, chociaz raz,
            Grazynki Torbickiej, zeby mi przypominala jak mozna sie(nie)starzec.
            • mammaja Re: No i zrobil sie wtorek, calkiem cieply 15.07.08, 11:46
              Ciesze sie Fed ze impreza sie udala ! Vive la France w SARPie!
              Dzisiaj zaplanowalam sniadanko na tarasie, korzystajac z poprawy
              pogody. Kiedy juz zasiadlam z kawa, Polityka itp przy bialym
              obrusiku w blawatki przyjechal szambiarz. Po chwili wonny zapach
              towarzyszacy
              wybieraniu zmusil mnie do natychmiastowego powrotu do domu z
              zamiarem szczelnego zamkniecia okien. Tylko zrywajac sie od stolu
              oczywiscie zdazylam jeszcze rozlac kawe na ten obrusik w blawatki sad
              Teraz juz schnie uprany w waniszu, szambiarz odjechal, a apetyt
              na "sniadanie z widokiem na trawe" minal calkowicie.
              I czy mozna wogole cos planowac ?
              • fedorczyk4 :-)) 15.07.08, 11:48
                Usmialam sie Mammajko setniesmile))
                • foxie777 Re: :-)) 15.07.08, 15:28
                  Tak z ciekawosci, czy Ty Fedorczyk duzo palisz i czy masz zamiar
                  rzucic palenie?.
                  Co do szamba, to znam ten bol, bo tez jest u mnie, szkoda ze nie
                  jestesmy podlaczeni do "miasta" .Bardzo uwazam na moje kibelki, aby
                  nic nie wrzucic co moze mi je zapchac.Tzw proza zycia.
                  Ja tez uwielbiam pic rano kawke w ogrodku.Moja weranda coraz
                  ladniejsza i mam nadzieje ze juz szybko koniec , nie znosze
                  balaganu i zametu jaki zawsze jest przy tego typu robocie.

                  pozd
                  • lablenka_x Re: :-)) 15.07.08, 17:05
                    No tak ,Mammajko - sniadanie byłoby na trawie ,gdyby ono tam
                    wylądowałosmile,zaprzepaściłas szansę ,moja Droga.Ja wrocilam do
                    spozywania posiłków na moim odnowionym baklonie.czasami jadamy w
                    towarzystwie trzmiela,on soje , my swoje.
                    Dzis z Mama zgrzeszyłyśmy.Moja mama wymysliła sobie spódniczke ,
                    która nie istnieje,bo to co jest nie podoba sie ,albo nie
                    takie .szukałysmy nawet na Placu Wielkopolskim - tam targowisko duze
                    i spozywczo-owocowe,czasami można znaleźć całkiem ładny ciuch,za
                    cene też sklepową.Na jednej z pierzeji tegoż placu znajduje się
                    piekarnia z całodniowym świezym pieczywem, oraz delikatesy
                    Prosiaczek.Weszłam do nich z myślą o kupieniu czegoś na obiad-szybko
                    i dobre.Kupiłam 3 de volaie i zobaczyłam napis "leberka"w
                    podświadomości obudziło się wspomnienie tejze leberki z
                    dziecinstwa,więc kupiłam spory kawałek -tak z 20 cm.Mama
                    powiedziała,ze zaraz wraca i spotykamy się przy samochodzie.
                    Kupiła niecnota ciepłe bułeczki-10 szt.No i pożarlismy te
                    pyszne ,chrupiące i jeszcze ciepławe z onąż leberką .Dżizus jakie to
                    było pyszne, mniam.
                    Potem okazało się ,ze Mama dokupiła ptysie ze śmietaną, tez
                    świezutkie, to do kawy je wrzucilismy ,a potem ...Potem to wstyd
                    wspominac -po miseczce słodkich czarnych czeresni , potem na to ,tak
                    z nudów siedząc na balkonie i gapiąc sie na ten świat bozy i
                    przesuwające sie chmurki, groszek zielony w ilościch niemierzalnych(
                    kupiłam 1kg, jeszcze coś zostało).Mąz patrzył na nas z podziwem.
                    Teraz siedze obżarta do nieprzytomności i zastanawiam sie gdzie to
                    ja rozum zostawiłamwink)
                    • lablenka_x Jestem za galerią,Verbeno 15.07.08, 17:10
                      Moze znalazłabyś jakies miejsce na autorska galerię?,a na pewno ,
                      tak jak dziewczyny radza - szukaj galerii , ktore chciałyby przyjąc
                      Twoje prace.Z tym nie powinno być kłopotu.
                  • fedorczyk4 Re: :-)) 15.07.08, 19:30
                    Foxie jestem klasycznym palaczem towarzyskim. Wypalam srednio dwie
                    paczki miesiecznie. I nie, ale to calkiem nie zamierzam przestac. Ja
                    zwyczajnie lubie papierosy, tak jak inni lubia slodycze, ktorych ja
                    nie lubiesmile. Pale z lakomstwa. Nie jestem w najmniejszym stopniu
                    uzalezniona. Czasami nie pale tygodniami, czasami miesiacami, albo
                    dniami. Pale i pije, bo to tez jest moja straszna przywara, dla
                    przyjemnosci. Zreszta pije wiecej niz palesmile Dzisiaj przyjaciolka
                    lekarka zapytala mnie czy nie za duzo pije. I odpytala mnie na rzecz
                    kaca, watroby, oraz zachowan po... I stwierdzila ze na moim miejscu
                    tez by za duzo pilasmile Nie wiem gdzie jest watroba, kace miewam
                    lekkie i glownie papierosowe, a wlac moge duzo i jak mawia le Maz,
                    nadal zachowuje sie godniewinkTo wszystko zawdzieczam dziadkowi.
                    Strasznym ciulem (niestety) byl, ale jak chodzi o przyswajalnosc
                    alkoholu i papierosow przekazal mi rewelacyjne genysmile
                    Lx na litosc, czy moglabys mi przyblizyc to co zjadlyscie z Mama. I
                    nie chodzi mi o buleczki ptysie i kawe tylko o to na "L".
                    • fedorczyk4 I 15.07.08, 19:33
                      Verbeno, ja tez popieram i wielbie Twoje obrazy. I moze pomysl tez o
                      internetowej formie sprzedazy.
                    • lablenka_x Re: :-))leberka 15.07.08, 20:28

                      > Lx na litosc, czy moglabys mi przyblizyc to co zjadlyscie z Mama.
                      I
                      > nie chodzi mi o buleczki ptysie i kawe tylko o to na "L".

                      Już się robi ,fedorczyku alkoholowo-papierosianywink.

                      Leberka to po poznańsku wątrobianka.
                      Szabelek = fasolka szparagowasmile)
                      • fedorczyk4 Re: :-))leberka 15.07.08, 20:38
                        Ulzylo mismile))
                      • foxie777 Re: :-))leberka 15.07.08, 20:48
                        Fedorczyk ja robie to samo.Pije winko i nie tylko, papieroska tez
                        lubie sobie zapalic, ale nie musze i tez nie mam zamiaru
                        z tego zrezygnowac.Balam sie, ze moze jestes palaczem po
                        dwie paczki dziennie, a to jest problem.
                        Juz od dawna stwierdzilam, ze czesc ludzi po prostu rodzi sie
                        ze sklonnosciami do nawykow, ja zas mam szczescie, ze
                        ich nie posiadam.
                        A jak juz mowimy o ptysich to ja bym tez zjadla.
                        Niestety bedac ostatnio w Warszawie bylam strasznie zawiedziona
                        wyrobami cukierniczymi.Nawet Blikle czy Grycan nie maja dobrych
                        ptysi czy rurek z bita smietana.Mam nadzieje, ze ktoras z Was
                        ma jakas mete na te pysznosci.
                        pozdr
                        • fedorczyk4 Re: :-))leberka 15.07.08, 20:54
                          Kochanienka, ma najlepsza mete w miesciesmile tylko daj cynk przed
                          przyjazdemsmile
                          Masz racje, pono nawet istnieje gen "lizmow". Ja go najwyrazniej nie
                          posiadam, a dodam jeszcze ze bardzo lubie wszelakie gry hazardowe, z
                          tym ze te wymagajace jakiegos wspoludzialu gracza, a nie jedynie
                          postawienia pinondza. Kocham nmietnie poker i wyscigi konne.
    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 15.07.08, 20:57
      Zle we mnie wstapilo, laze po forach i inwektywuje ludzi
      obrazajacych pamiec profesora Geremka. Pewnie niedlugo dostane bana.
      Ale szlag mnie nagly trafil i nie popuszcze nikomu!
      • foxie777 Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 15.07.08, 21:29
        Dam Ci cynk na 100 procent.Zreszta nie tylko w sprawie slodyczy
        Ja w pokera tez lubie zagrac ,ale koniki czy pieski nie dla mnie.
        Bylam w Las Vegas, ale hazardowac sie z zasady nie lubie.
        Zreszta chyba wszystko co robimy bez umiaru moze byc niebezpieczne.
        Ja zawsze uznawalam ten "zloty srodek", choc musze wyznac,ze
        jesli chodzi o kupowanie butow to nie mam umiaru.Nic na to nie
        poradze.

        pozdr


        • mammaja Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 15.07.08, 22:02
          Fed, nawet nie myslalam ze sa takie fora.. W morde ich i nozem!
          Foxie, mamy znakomita cukiernie, jak przyjedziesz to zostaniesz
          zawieziona!
          Wlasnie wyszlo ode mnie towarzystwo jolkowe, rozwiazalismy bez
          zajakniecia. Swietne cwiczenie dla wiednacych mozgow, a przy tym
          kompania wyborna.
          • dado11 Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 15.07.08, 22:52
            Dziś, szczęśliwie nie było ani upału ani burz, teściowa prawie w
            całości, tylko musiałam poinstruować na temat rozmiarów dawki leku,
            bo nijak jej nie wychodziło tyle ile trzeba...sad((
            poza tym nic nie zdążyłam, więc jutro od rana zapieprz i to takie
            głupoty, które nic "nie ważą", trzeba się nimi zająć, a i tak nikt
            tego nie zauważy... z bardziej spektakularnych mam w planie:
            oberwanie wiśni z drzew (szt.4 drzew, oczywiście), wydrylowanie!!!,
            i zrobienie mojego ukochanego dżemu wiśniowo-jagodowego, wyzbieranie
            tego co spadło z czereśni, a teraz gnije na trawniku, bo szpaki
            siedziały u en.ej!!!, ogarnięcie domu z szlejącego zaniedbania i
            może odkurzę sztalugę... o ile jakiś klient nie wróci z urlopu...
            a poza tym nic nowego, pozdrawiam D.
            • jutka1 Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 15.07.08, 22:55
              Poprosze o sloiczek lub dwa wisniowo-jagodowych.... smile))))
          • foxie777 Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 15.07.08, 22:58
            Z gory dziekuje, bo ciezko tak isc w "ciemno".
            Musze jednak przyznac ze Kamienne Schodki mnie nie zawiodly.
            Kaczka byla wspaniala i nastroj jak za dawnych lat,no ale to
            nie bylo w ciemno.Zreszta tak jest wszedzie, jak czlek nie wie
            i po prostu jest zwyklym turysta.
            U mnie byla teraz wielka burza z piorunami ale tylko godzinke.
            Teraz pada, ale ogrod wyglada pieknie.

            pozdr
        • jakotakot Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 15.07.08, 23:21
          Fed - moze Wy z Jutkom macie jakichs przodkow wspolnych ? Bo macie
          podobne geny nie gniotsa nie lamiotsa. Tyldzia jest jedyna osoba jaka
          znam, ktora potrafi skonsumowac z wdziekiem i godnosciom galony,
          zachowujac urode( te oci ciornyje nigdy sie nie robia male, czerwone,
          lub kaprawe) i pion, i wstac rano jako ten skowron smile)).
          • dado11 Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 15.07.08, 23:55
            Jakocie, a jak tam testy??? wszystko w pariadkie???
            My z Fed powinowate i u mnie tyż podobne zalety, tyle że wątroba
            kiepściejszej jakości...sad((
            • jakotakot Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 15.07.08, 23:59
              Dadziku - testy sie odbyly w strasznej plstikoewj tubie z halasem,
              stukotem i warczeniem. Wyniki w czwarek, wiec pije dalej, mimo, ze
              moja wontrupka tyz z tych kiepsciejszych smile)) Okazalo sie, ze mam mozg
              - widzialam zdjecia - i to na razie jest pozytywny wynik testu smile
              • dado11 Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 16.07.08, 00:17
                Doooobra, bedziem trzymać paluchi, na szczęście! a w czwartek, razem
                z Fed, golniem za twoje zdrowie Jakociesmile namówiłyśmy się na nocne
                powinowatych pogaduchysmile a że miałyśmy z Fed gdzieś ze 25 lat
                przerwy w obcowaniu, to gadać można na około...smile
                Niemniej, Jakocie, gratuluję udowodnionej empirycznie obecności
                mózgu i pozostaję w przekonaniu, że okaże się on okazem zdrowia! smile
            • monia.i Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 16.07.08, 00:05
              Ja z żalem muszę wyznać, że błyskawicznie się wstawiam a rezultaty
              przerażają mnie samą smile
              Dado - byc może tak jest, że macie różne wątroby...sad
              • dado11 Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 16.07.08, 00:22
                Moniu, niewątpliwie jesteś ozdobą towarzystwasmile to tylko bezpośrednio
                zainteresowanym wydaje się straszne... a już ci, którzy węża w
                kieszeni zaposiadywują, z całą pewnością usychają z zazdrości...!!!
                • foxie777 Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 16.07.08, 00:50
                  Ja tez zycze pomyslnych wynikow MRI .Kilka razy mialam i nie znosze.
                  Mam lekka klaustrofobie i bylo mi ciezko wylezec.
                  Moja glowka tez nie za mocna, ale to moze lepiej bo lubie te
                  trunki,lubie.

                  pozdr
                  • jakotakot Re: Dzisiejki 268 - upalno-burzowe 16.07.08, 01:22
                    Dzieki moje drogie - nie mam wcale cykorii (pije, bo lube smile ), wiec
                    to pewnie wszystko jakas piramidalna pomylka - a jak nie, to tez wsio
                    do naprawieniasmile. Dam znac jak sie wszystko wyjasni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka