mammaja 18.09.08, 00:40 To naprawde musi minac, ten zimny koniec lata - jeszcze nadejda dni sloneczne, w zlocie i czerwieni. narazie ogrzewajmy sie wakacyjnymi wspomnieniami Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
luiza-w-ogrodzie Czwartek z nadzieja na wiosne 18.09.08, 02:32 Od rana jest slonecznie z dosc gestymi bialymi kumulusami, ktos w sasiedztwie kosi trawe, kakadu dra sie w parku a kroliki (zignorowane przez Foxie w podliczeniu forumowych zwierzakow ;o() po cichu biegaja po ogrodzie. W perspektywie 23 stopnie w cieniu. Z podjazdu pod weranda unosi sie silny, nieprzyjemnie gorzkawy zapach swiezego drewna. To dlatego ze tam lezy stos zmielonego drewna i lisci (5m x 2.5m x 1,5m) oraz jakies 3m szescienne pocietego pnia. Wszystko podarowane nam przedwczoraj przez pare Wlochow, ktorzy przyszli usunac duze drzewo z posesji wloskich sasiadow cztery domy dalej i chodzili od domu do domu pytajac w nadziei ze drewno i sciolka sie komus przydadza. Wzielismy wszystko. Drewno wyschnie do przyszlej zimy i bedziemy mieli czym palic. Sciolke bedziemy rozwozic po ogrodzie zeby pokryc rabaty oraz niektore sciezki (idealnie sie wstrzelilismy, bo sciolkuje sie wlasnie teraz - po duzych deszczach i przed nadejsciem lata), zas reszta trafi do wybiegu dla kur, zeby dokladnie przegrzebaly sterte, ktora pozniej bedzie uzyta do uzyznienia warzywniaka. Nie dosyc ze to wszystko do nas samo przyszlo, to jeszcze za darmo i z malej odleglosci (ekologicznie korzystne, bo nie zuzywa sie paliwa na transport). Po prostu sen ekologicznego wlasciciela domu :o) Odplywam w glab komputera - za pol godziny zebranie. Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry! .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
dan8 Re: Czwartek z nadzieja na wiosne 18.09.08, 05:48 Luizo , czy dobrze zrozumialam ,ze kurnik dopiero bedzie budowany i kur jeszcze nie masz? Jesli tak jest ,to chcialam podzielic sie doswiadczeniami mojej sasiadki , ktora od wielu lat ma kury.Czasami zdarza sie ,ze gdy wyjezdza ja przejmuje opieke nad jej kurami i kotami , wiec bezposrednio mam z nimi do czynienia. Okazuje sie ,ze najlepsza rasa na nasze warunki jest skrzyzowanie o nazwie Black Cross a jest to skrzyzowanie Australorp z New Hampshire. Kury te maja przyjemny charakter , latwo sie oswajaja sa lagodne a znoszone przez nie jajka sa ciemnobrazowe. Zwykle ma cztery kury i znoszone przez nie jajka wystarczaja nie tylko dla niej ale i dla dalszej rodziny i znajomych. Jak kupi kurczeta to oswaja je , bierze na rece,glaszcze,mowi do nich. Jak dorosna , latwo daja sie zlapac,bo poprostu przysiadaja i mozna wziazc je na rece. Jest to wygodne gdy wczesniej trzeba zamknac je w kurniku lub sprawdzic ich stan zdrowia czy zaaplikowac lekarstwo. U niej kury dozywaja do poznego wieku , kupuje nastepne gdy odejda poprzednie.Raz kupila wczesniej i okazalo sie ,ze stare kury nie zaakceptowaly nowych,przesladowaly je,dziobaly,odganialy od jedzenia i musiala je rodzielic ,co wiazalo sie z zebudowaniem drugiego kurnika. To byloby na tyle z tych doswiadczen . Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Kurze doswiadczenia 18.09.08, 06:34 Dan, dobrze mowisz, dac Ci wodki :o) Rozgladalam sie za Australorpami, Black Cross i Isa Brown. Zaleca sie jedna kure-nioske na czlonka rodziny. My bedziemy miec cztery, bo sasiedzi chcieli "zasponsorowac" kure dla siebie. Tresure kur i innej zywiny przeprowadzam tak jak opisalas: przez przyuczanie do reki, czyli "handrearing". Na poczatku zajmuje to troche czasu, ale potem przez lata nie mamy problemow z lapaniem zwierza. Buszmen zaklina sie ze kurnik skonczy w nadchodzacy weekend, wiec kury kupimy pewnie w przyszlym tygodniu. Potem corka ma wakacje a my urlop i bedziemy tresowac ptaszyska. Dzieki za odzew, faktycznie duzo wiesz o kurach! Nigdy nie chcialas miec swoich? Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry! .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Kurze doswiadczenia 18.09.08, 12:01 Rozmarzyly mnie te teksty o kurach! Moja sasiadka dwa domy dalej miala przedlaty kury, co bylo powodem nieustannych skarg drugiej sasiadki. Ale coz sie dziwic - to osiedla z dzialkami 800 -1000 m, teraz w ogole jest zakaz trzyamnia zwiezat "hodowlanych". A tak milo byloby miec swieze jajeczka Melduje, ze wreszcie wyszlo slonce! pewno na chwile, bo dookola chmury, ale jakby lampe ktos zapalil - zrobilo sie jasno i kolorowo! pozdrrawiam czekajac na gazownika, ktory wlaczy piec. Mam nadzieje jeszcze go wlaczyc, jak sie ociepli! Odpowiedz Link
verbena1 Re: Kurze doswiadczenia 18.09.08, 16:27 Oswojone kury, kroliki kicajace po ogrodzie, upal.....jak milo, chcialoby sie polezec tam na lezaku i zapomniec o wszystkim. Jestem jakas rozkojarzona, zabiegana, nie potrafie wziac sie w kupe i zrobic porzadnego planu. Na dodatek komputer w przerobce (brrr) i tym samym utrudniony dostep do swiata. W miedzyczasie czytam ksiazki przywiezione z Polski, jedna reka mieszjac obiad i porzadkuje ogrod obcinajac zeschle badyle. Zamowiony obraz jeszcze nie skonczony i chyba zrobie druga wersje bo przyszedl mi ciekawy pomysl do glowy. No to juz wiecie dlaczego sie nie odzywam) Dokleilam pare zdjec do albumu, chociaz to mam juz z glowy. Rano zmarzly mi lapki na rowerze, bylo tylko 6 stopni, trzeba wyciagnac juz rekawice i ciepla czapke W poludnie widzialam ludzi w krotkich rekawkach, no bo przeciez swieci slonce i jakby nie bylo jest jeszcze lato. Zaczynaja kwitnac jesienne astry. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Kurze doswiadczenia 18.09.08, 16:48 Luizo, pominelam Twoje zwierzatka bo czytajac wpisy bardzo malo o nich wspominasz, a ja sie balam zapytac do czego sa te kroliki?.Czy Ty mieszkasz na farmie?. Tak to wyglada. U nas goraco, a ja sie wybieram do kardiologa z Tesciowa. Takie to zycie. pozdr Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Kurze doswiadczenia 19.09.08, 01:58 foxie777 napisała: > Luizo, pominelam Twoje zwierzatka bo czytajac wpisy bardzo malo o nich wspominasz, a ja sie balam zapytac do czego sa te kroliki?.Czy Ty mieszkasz na farmie?. Tak to wyglada. Foxie, kroliki sa do zabawy, to zwierzeta mojej corki. Mieszkamy w starej, zielonej dzielnicy Sydney polozonej na stoku wzgorz ograniczajacych doline rzeki od polnocy. Mimo ze jestesmy tylko o pol godziny kolejka miejska od City, uczucie jest jakby mieszkalo sie w malym miasteczku. Ogrod za domem (tam, gdzie mamy zwierzaki) ma 1200 m kw. Nasza rada gminna nie pozwala trzymac kogutow, bo halasuja, ale kury to nie problem. Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry! .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
dan8 Re: Kurze doswiadczenia 18.09.08, 16:53 Luizo , kury chcialabym miec ale ,zamiast nich mam w ogrodzie duza klatke z ptakami.Ptakami ,ktore zostaly uratowane,bo nie bylyby w stanie przezyc w naturalnych warunkach.Mam kakadu po drogowym wypadku z jednym skrzydlem ,galah z jednym niesprawnym skrzydlem, ring neck parrot ,budge i 6 cockatiel.Sasiad hoduje ptaki i jesli ma jakiegos niewymiarowego ,ktory nie kwalifikuje sie do sprzedazy , to przychodzi z zapytaniem czy nie chcemy takiego biedaka ,bo jemu nie oplaca sie takiego trzymac.No i moj litosciwy mzonek,bierze takiego biedaka , ktory otoczonony opieka odzywa w naszej klatce i wyrasta na dorodnego ptaka.Tak wlasnie stalo sie z ring neck parrot. Pewnie wiesz ,ze papugi sa towarzyskimi ptakami i opieka nad nimi polega nie tylko na czyszczeniu klatki,karmieniu ale tez na poswieceniu im czasu.W takiej sytuacji , poprostu nie mam czasu i energii na trzymanie kur a papugi niestety zyja bardzo dluuuuugo ,kakadu do 100 lat. Pocieszenie mam od sasiadki ,ktora co rusz podrzuca mi swieze jajka,wiec to jest prawie tak jakbm sama miala kurki. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Dan, nie wiedzialam ze opiekujesz sie ptakami! 19.09.08, 02:02 Jestes niesamowita, nie wiedzialam ze opiekujesz sie "niepelnosprawnymi" ptakami. Czapki z glow - papugi wymagaja duzo towarzystwa i tresury, zeby nie rozwalily z nudow calego otoczenia. Na pewno robisz jeszcze duzo ciekawych rzeczy, ale tak malo o sobie piszesz... Moze kiedys zrobie najazd na Twoje wlosci (oczywiscie, jesli zezwolisz)? Bede miala dwa tygodnie wakacji od 17 wrzesnia, co Ty na to? Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry! .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 18.09.08, 19:39 Dziś, poza tym co zwykle, nic ciekawego się nie działo... było zimno, brzydko i nawet ten promyk, który pokazał się u MM, u nas nie zawitał Dziecko leży chore, rzęzi paskudnie, chyba jakieś zapalenie gardła albocuś... w domu przynajmniej ciepło, ale już z lękiem myślę o rachunkach... śliwek wciąż więcej niż jestem w stanie przerobić. I tylko wspomnienie gorących, niedawno minionych wakacji pozwala trzymać jakitaki pion... a propos drobiu: nie wiem, jak to jest w Australii, ale obraz zniszczeń w ogrodzie, jaki następuje po inwazji kur, zawsze mnie odstręczał od wszelkich prób zaprowadzenia tego typu zwierzyny. Świeże jajka kupuję na targu Niemniej Luizo, życzę pociechy z pierzastych! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 18.09.08, 20:43 Dado, trzeba miec bardzo duzy teren, albo wygrodzic kurom - nie ma rady! Moja przyjaciolka pod Krakowem ma cudne liliputki, ale tam ziemi a ziemi, a i tak przykrywaja je wojlera z siatki dla bezpieczenstwa ( no nie na stale Verbeno, ciesze sie ze wrzucilas ladne fotki z pobytu. Wspomnienia odzyly Zmeczylo mnie miasto, chociaz jakos bez korkow, teraz wlane sie i obejrze film z Sandra Bullock. Nalezy sie odpoczynek! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie O kurach ciag dalszy 19.09.08, 07:34 Dado, kury sa niszczycielskie na kazdym kontynencie :o) ale my bedziemy je trzymac w ogrodzeniu. Popatrz na moj ogrodowy watek na Fotoforum, widac na zdjeciu ze czesc ogrodu (przeznaczona na warzywnik) jest otoczona siatka i ma furtke: fotoforum.gazeta.pl/72,2,638,56871806,84760832.html Jak juz kury wypiela i przekopia ten teren to zaloze tam warzywnik a kury przeniesiemy blizej tylnego plotu. Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry! .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja O ogrodzie 19.09.08, 11:15 Luizo, przy okazji obejrzalam inne twoje fotki, te paprocie sa niesamowite, jak i inne rosliny. Inny swiat... Ciemno, pochmurno, tyle ze w domu cieplo. Wczoraj zgubilam karte bankomatowa, a dzisiaj znalazlam. Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: O ogrodzie 19.09.08, 13:26 A ja (chociaż jestem pełna obaw) od kilku dni, bezskutecznie, daję ogłoszenie,że szukam kogoś do sprzątania - sama nie mam już siły ani zdrowia... I co ? I nic! No to jest w końcu u nas zapotrzebowanie na dorabianie/zarabianie czy nie?! Coś mi sie wydaje,że jednak nie... Odpowiedz Link
mammaja Re: O ogrodzie 19.09.08, 22:36 No tak - sprzatac sie nie chce, chociaz sie dziwie. Do do opieki nad dzieckiem trudno kogos znalezc. Mnie sie tez nic nie chce po tym deszczowym dniu z urwanym tlumikiem. moze jutro bedzie lepiej. Ale patrzac na prognoze na portalu twoja Pogoda nieuchronni zdaje sobie sprawe, ze zabrano nam piekna wrzesniowa pogode w r.2008 i juz jej nigdy nie bedzie. To jest jakis skandal. Nie ma chodzenia za grzybami w slonecznym lesie. Zglaszam protest! Odpowiedz Link
foxie777 Re: O ogrodzie 20.09.08, 19:49 Oj to sie ciesze, ze Twoje kroliczki sa do zabawy Luizo a kurki do jajek.W sumie to duzo pracy, ale dla mnie tez jest wielka przyjemnoscia miec moje kocia i moj ogrod.Malzonek pomaga w ogrodzie bo sie na tym zna.Z kociami to tylko zabawa.Ja "rabotam". Zaczynam powoli czuc jesien. Wieczory i ranki juz nie sa tak upalne.Co do papug, to sa to bardzo inteligentne ptaki tak jak i sowy.Nawet mam zdjecie malej sowki, ktora do nas zawitala a ja akurat mialam przy sobie aparat. Szkoda mi Was ze nie macie polskiej jesieni, moze jeszcze zawita. pozdr Odpowiedz Link
mammaja Re: O ogrodzie 20.09.08, 21:21 Dzien jakis smutny, mimo spaceru do lasu, gdzie jednak sa grzyby - widzialysmy ludzi z koszami wracajacymi z grzybobrania - bo my z corka pojechalysmy tylko "wybiegac pieski". poza ty z pozytywnych wrazen - udala mi sie karkowka upieczona na dwa dni. Reszta taka sobie.... Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Po rekordowo cieplej sobocie 21.09.08, 00:34 W sobote padl rekord ciepla tego roku - 34 stopnie w Sydney City. Nic dziwnego, lato bylo chlodne, ale zeby rekord we wrzesniu a nie w grudniu? To przeciez wciaz astronomiczna zima (rownonoc wiosenna bedzie dopiero we wtorek o drugiej w nocy) a tu letnie temperatury. Corka miala wczoraj final sezonu hokejowego, druzyna zajela drugie miejsce, potem z calym zespolem i rodzicami poszlismy na kolacje i wrocilysmy pozno. Na szczescie pod wieczor juz nie bylo tak goraco. Dzis wstalam z planem zeby pojsc na basen, a tu zaledwie 20 stopni. Przyszly poludniowe wiatry i przyniosly chlod - mozna odetchnac. Czy juz Wam mowilam, ze we wtorek przylecialy kukulki? Teraz park rozbrzmiewa wrzaskiem wielkich kukul (channel-billed cuckoo) i ptakow, ktore probuja je odgonic a czasem slychac melodyjne spiewy kukulki koel Wloze jeszcze pare zdjec do albumu i lece poplywac. Milej niedzieli! Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry! .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Po rekordowo cieplej sobocie 21.09.08, 21:00 Przerazilam sie, ze mieliscie -34 ! To bylby rekord Niedziela minala prawie, zadnych wpisow dzisiejkowych, to pewno smutna pogoda trzyma was w domowych pieleszach. Mnie w gruncie rzeczy tez, oprocz krotkiego dossyc wyjscia. Nastroj adekwatny do pogody. jeszcze wpadnie synek zanocowac - ma niekonczace sie potrzeby prasowania przed dwutygodniowym wyjazdem. naszczescie w tym celu oplaca ekstra krasnoludke, bo ja sie nie nadaje do wyprasowania np. 15 koszul naraz. Tym razem to naszczescie letnie koszulki Odpowiedz Link
joujou Re: Po przebalowanej sobocie 21.09.08, 21:43 słabość i rozmemłanie zupełne mnie dziś ogarnęło.Mam taką ociężałość umysłowo-fizyczną,że poradzić sobie z tym nie mogę. Wczoraj byliśmy na osiemnastce-takich baletów już dawnooo nie było. Na samo wspomnienie,gęba mi się śmieje i natańcowałam się za wszystkie czasy.Normalnie do tańca,to ja ta ostatnia jestem,ale widać dobrze polewali i dobrze grali,he,he Synuś dziś do jednostki wracał,a ja powinnam jeszcze to i owo zrobić,bo jutro mój brat przyjeżdża,ale siedzę i cierpliwie czekam na przypływ energii Odpowiedz Link
fedorczyk4 Fed z konopi 21.09.08, 23:39 Melduję obecność, ale patrzałki wtórne się zostały w domu, więc nie tylko nie wiem, ale i nie widzę co piszę. Tak więc ograniczę się do sowhoniczestkowo priwieta, oraz wczołgam się na piętrowe łoże Maćmy. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedzialek z perspektywa burzy 22.09.08, 03:51 Taka mialam spokojna niedziele (troche lenistwa, troche pracy w ogrodku, plywanie i czytanie "Raz w roku w Skirolawkach") ze nie moge sie doczekac wakacji. Dwa tygodnie wiosna w Sydney, spedzone w ogrodzie i w buszu. Pelna ekstaza :o) Spokoj jednak nie trwa wiecznie, biuro meteo zapowiada ze dzisiaj nad Sydney maja nadciagnac silne burze. To znaczy ze lato sie zaczelo. W trakcie astronomicznej zimy. Mam nadzieje ze kroliki nie odleca z wiatrem (do 115 km/h) i ze burza nie przewroci swiezo ustawionego rozsadnika i nie zlamie dopiero co rozkwitlej gigantycznej lilii doryanthes. Chyba zdaze wrocic do domu zanim sie zacznie. Oby nie nadeszla przed 18-ta, bo zamkna basen (w czasie burz z piorunami nie wolno plywac w odkrytych basenach) i nie poplywam. Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry! .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
oktoberka Poniedzialek - deszczowy 22.09.08, 12:47 No widzisz Lui, kudy nam do Twoich codziennych zmagań z ciepłem, przyrodą i basenem Nad miastem wiszą szarobure chmury, mniej lub bardziej pada co chwila, a najgorsza jest ta wilgoć...br! Witam więc na przekór ciepło Oktoberka Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Poniedzialek - deszczowy 22.09.08, 13:25 Fakt że pogoda jest pod psem, a jeśli chodzi o mnie to nawet pod trzema. Rodzicielski zwierzyniec plus moj własny dostarczaja mi nieustajacej rozrywki. 6 razy dziennie moknę na spacerze. Dobrze że na mnie, moim futrze i makijażu nie robi to wrażenia. Chodzę z gołym łbem i nie umalowana całkiem, bo parasolka jest dla mnie jedynie dodatkiem do garderoby, a nie przedmiotem użytkowym. Jak ja się cieszę kiedy czytam te Twoje sprawozdania Luizo) Własnie skończyłam kryminał Jo Nesbo, który wprawdzie jest Norwegiem, ale akcje swojej opowieści umieścił w Australii. Pozdrawiam was równie ciepło jak Oktoberka i lecę po samochód Syna Podstawowego, który jest w warsztacie, jeszcze musze rozwiesic ichnie pranie, a o 15 wyruszam do przedszkola po Wnuczę (czy już wspominałam że przedszkole jest w pobliżu ich przyszłego miejsca zamieszkania, czyli w okolicy Dawid, czyli kompletnie po łońskiej stronie ode mnie?) potem już tylko cztery spacery, karmienie 6 kotów, troszkę pracy i mam fajrant. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Poniedzialek - deszczowy 22.09.08, 15:18 Dzisiaj była woda z góry i woda z dołu. Mimo deszczu, zimna, szarug i plag listopadowcych udało mi się dzisiaj na wodzie zaliczyć pływanie motorówką. Jeszcze jedne spotkanie teoretyczne i w niedzielę test. Pozdr. cieplutko. Tyż zaraz lecem do przedszkola Odpowiedz Link
foxie777 Re: Poniedzialek - deszczowy 22.09.08, 17:58 U mnie dzisiaj pieknie i juz mniej upalnie. Troche leniuchuje, a potem do veta na coroczne badania. Dzisiaj jedzie czarnuszek Bullet. Musze wziasc od niego srodek uspakajacy dla mojej syjamki, bo bez tego badanie nie moze sie odbyc,zeby i pazury w robocie. Rozmawialam przed chwila z Mama i tez narzekala na deszcz. Wyrazy wspolczucia przesylam. pozdr Odpowiedz Link
dado11 Re: Co to za nowosci? Obrazki? 22.09.08, 20:37 Cześć Jutku, ja też podziwiam to paskudztwo... co gorsza, nie da się ich ominąć, nawet, jak nie postawi się całego znaku. W ostawieniach jest coś o emotikonach, może da się wyłączyć? A poza tym, co tam słychać w wielkim świecie? Odpowiedz Link
dado11 Re: Co to za nowosci? Obrazki? 22.09.08, 20:39 informuję, że dają się wyłączyć w ustawieniach Odpowiedz Link
mammaja Re: Co to za nowosci? Obrazki? 22.09.08, 23:20 Na nic nie bylo dzisiaj czasu, wazna sprawa nie zalatwiona z powodu braku jednego glupiego papierka. Pozdrawiam i odplywam regenerowac sie! Jutro bede czytac, chociaz od rana za tym papierkiem musze jechac "za rzeke" Odpowiedz Link
dado11 dziś skończyło się lato... 22.09.08, 20:33 ... ale niewiele osób to zauważyło, bo pogoda raczej listopadowa ja natomiast od rana kicham i prycham, gardło boli, chyba mi dziecko sprzedało jakiegoś paskuda... poszły w ruch miody, cytryny, soki malinowe, i na dodatek polecony przez koleżankę wyciąg z aloesu. Zobaczymy, może jutro jak szczygiełek wstanę o świtaniu, zdrowa jak ryba Artur wysłany do księgowej, banku i po zakupy, przytaszczył kilo pięknych maślaków, uzbieranych "po drodze". Jutro z nich zrobię frittatę z grzybami, czosnkiem i parmezanem. Poza tym nic mi się nie chce, ale zamknięta w chałupie, odwaliłam górę prasowania, rosnącą w kosmicznym tempie od naszego powrotu. Oktoberko, Ewelino, jak miło was znów widzieć Małpko, znasz dobrze Chorwację... czy możesz mi coś powiedzieć o Rogoźnicy, możemy mieć tam metę na przyszły rok. Warto? Pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
foxie777 Re: dziś skończyło się lato... 23.09.08, 01:12 Moze mnie ktos oswieci, co z tymi sloneczkami?. Ja to mam u siebie np w e-mailu i moge dolaczac, ale tutaj?. Musze sie chyba troche podszkolic w sprawach komputerowych. Jesli chodzi o przeziebienie, to ja zawsze biore 1000mg vitaminyC i 50mg Zincu.Bardzo pomaga pozdr Odpowiedz Link
oktoberka Re: dziś skończyło się lato... 23.09.08, 09:53 dado11 napisała: > ... ale niewiele osób to zauważyło, bo pogoda raczej listopadowa Zauważyłam Wracając wczoraj wieczorem do domu po załatwieniu spraw na mieście zdziwiłam się ogromnie po wejściu na własne osiedlowe podwórko - kontrastem nasyconego deszczem, szarego, przymglonego i zimnego powietrza z bujną wciąż, ciemnozieloną o zmierzchu i bardzo pachnącą zielenią traw i liści...pomyślałam wtedy,że mamy wyjątkowo bujny w roślinność listopad Na jesienne przeziębienia lekarstwem jest dostosowanie się do rytmu przyrody czyli ordynują wszystkim - zwolnijcie, dłużej śpijcie, zawijajcie się w ciepły kocyk na kanapie i czytajcie książki popijając strawę duchową gorącą herbatą z malinami... Już Wam lepiej? I o to chodziło...)) Oktoberka A Ty Dado zdrowaś po kuracyji? Odpowiedz Link
mammaja Re: dziś skończyło się lato... 23.09.08, 11:20 Oj, nie lepiej bo musze jechac do sądu po wypis z aktu notarialnego juz zarchuwizowanego, nie mam pojecia jak się to zalatwia, cierpnie mi skora! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poczatek astronomicznej wiosny - deszczowy wtorek 23.09.08, 01:14 Zapowiadana na wczorajszy wieczor burza nie przyszla, ale cala noc rowno padalo a teraz po niebie przewalaja sie chmury w roznych odcieniach szarosci - od perlowego do prawie czarnego - i co chwile spada deszcz, gesty i rowny w bezwietrznym powietrzu. W poludnie ma sie przejasnic, co oznacza ze po pracy na basenie bedzie duzo ludzi :o( Zadziwiajace, jak deszcz odstrasza ludzi od plywania w odkrytym basenie. Boja sie zmoknac czy co? Ptaki rano szalaly wyspiewujac na caly glos pochwale ciepla i deszczu. Wyglada na to ze bedziemy miec piekna wiosne w tym roku. Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry! .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 jeszcze tylko 10 miesięcy i wakacje.... 23.09.08, 08:33 Dado, myślę,że Rogoźnica w Chorwacji warta jest grzechu. To jest Dalmacja, sam środek Chorwacji. Blisko do cudnego Szybenika, na wodospady Krka, do Trogiru też niedaleko, do Splitu takoż. Miasteczko wygląda na bardzo fajne, podobny klimat jak w większości chorwackich miasteczek - tylko mniejsze, co niewątpliwie ma swój urok. Nie zastanawiałabym się, jeżeli tylko meta jest atrakcyjna również finansowo... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Wtorkowy priwiet 23.09.08, 09:11 A mój taras szaleje nadal jak w pełni wiosny. Kwitnie i rośnie wszystko co może. Fajnie się was czyta. Słonecznie, kocio i króliczo. Dado co Ty zrobiłaś tym biednym maślakom? W kwestii smartikonów, to one na mnie nie działają dobrze. Są jakoś tak upupiająco jednoznaczne. Jak dla idioty ktory musi mieć wszystko pokazane bo inaczej sie nie domyśli. No i trąci to kulturą komiksową, a ta jest mi całkiem (no prawie) obca i wraża. Odpowiedz Link
jutka1 Re: ;-))) ja tez testuję 23.09.08, 09:43 Po poldniowym "podobaniusiem" przestaly mi sie podobac i wylaczylam. O! )) Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: ;-))) ja tez testuję 23.09.08, 12:06 muszę sobie sama wyrobić opinię ) Odpowiedz Link
foxie777 Re: ;-))) ja tez testuję 23.09.08, 16:26 Ja nawet nie wiem jak testowac, a tu nikt jakos nie chce mi odpowiedziec.No coz, nie pozostaje mi nic innego jak pojechac na plaze, bo dzis pogoda u mnie super i przy szumie fal zapomniec o "problemach" technologicznych. pozdrawiam slonecznie Odpowiedz Link
40plus Re: ;-))) ja tez testuję 23.09.08, 17:11 Foxie przeczytaj ten wątek, może wtedy łatwiej przyjdzie testowanie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=84959023 Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 23.09.08, 22:08 Dzięki Małpko, czy ok. 50 euro za dobę za apt. dla 4 osób z bezpośrednim dojściem do morza to chyba nie jakoś wściekle drogo? Po wczorajszej dawce uderzenowej samych zdrowych rzeczy, dziś jestem już prawie dobra, coś mi się wydaje, że ten wyciąg z aloesu, to niezłe czary-mary Ale i tak przesiedziałam cały dzień w domu, nadrabiając domowe zaległości. Artur przytaszczył z targu prawie 4 kilo drobniutkich ogóreczków (a miały być na kwaszone...) więc po raz pierwszy zrobiłam korniszony. Zobaczymy co z tego wyjdzie, na razie wyglądają ładnie. Chciałam dodać zdjęcie w tym nowym systemie, ale nie wiem jak Poza tym cisza i spokój. Podobno jutro ma już być ładniej i ma przestać padać, OBY!!! Pozdr. D. Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 23.09.08, 22:43 50 euro za 4 osoby to przyzwoita cena, zwłaszcza jeżeli dotyczy pełni sezonu. My, od lat, po znajomości płacimy 10 euro od osoby za łóżko w bardzo przyzwoitych warunkach-ale to jest wyspa, bez żadnych atrakcji. Przetestuj Rogoźnicę Dado, bo kto wie? Może uśmiechnę się do Ciebie o jakiś namiar... Chorwacja to jeden z najbardziej przyjaznych krajów jakie znam. I to pod każdym względem: klimat, jedzenie, ludzie, "rozumialny" język... Taką samą opinię ma moja szkolna koleżanka,która od kilkudziesięciu lat, zawodowo zajmuje sie organizowaniem wyjazdów.Tak,że - warto! Tylko jedno z nas może wyglądać dobrze-albo ja albo mój dom! Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 23.09.08, 22:44 malpa-w-czerwonym1 napisała: > 50 euro za 4 osoby to przyzwoita cena, zwłaszcza jeżeli dotyczy pełni sezonu. > My, od lat, po znajomości płacimy 10 euro od osoby za łóżko w bardzo > przyzwoitych warunkach-ale to jest wyspa, bez żadnych atrakcji. > Przetestuj Rogoźnicę Dado, bo kto wie? Może uśmiechnę się do Ciebie o jakiś > namiar... > Chorwacja to jeden z najbardziej przyjaznych krajów jakie znam. I to pod każdym > względem: klimat, jedzenie, ludzie, "rozumialny" język... > Taką samą opinię ma moja szkolna koleżanka,która od kilkudziesięciu lat, > zawodowo zajmuje sie organizowaniem wyjazdów.Tak,że - warto! Coś mi się popierdaczyło! To zdanie poniżej to moja nowa sygnaturka ( taki tam protest-manifest!). > Tylko jedno z nas może wyglądać dobrze-albo ja albo mój dom! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 23.09.08, 23:59 To jest cena porownywalne do wielu polskich kurortow, a jaka roznica Odpowiedz Link
40plus Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 24.09.08, 00:43 dado11 napisała: > Chciałam dodać zdjęcie w tym nowym systemie, ale nie wiem jak Dado w fotosiku masz podane kody. Wybierz kod do pełnego rozmiaru zdjęcia i skopiuj link poczynając od [IMG ] kończąc na [/IMG ] . Linki do zdjęć muszą być umieszczone między tym kodem Tak wygląda jedno z Twoich zdjęć "Wolność słowa zawiera w sobie prawo do niesłuchania, jeśli nie ma się na to ochoty" (Robert A. Heinlein). Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Format emotikonow zmienia sie w ustawieniach forum 24.09.08, 01:44 Trzeba pojsc do opcji "Ustawienia" i tam mozna wybrac jeden z trzech formatow uzywania emotikonow: 1. zawsze jako ikonki, 2. nigdy jako ikonki 3. zaleznie od formatu forum. Teraz musze rozgryzc dodawanie fotek. Ide gryzc. Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry! .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
foxie777 Re: Format emotikonow zmienia sie w ustawieniach 24.09.08, 01:56 40+ dzieki za wyjasnienia, zabiore sie za to . Swoja droga w czwartek odwiedzi mnie moje "dziecko" i juz zamowilam lekcje komputerowa. Z plazy nici, bo po sprawdzeniu komunikatu pogody stwierdzilam, ze nie warto ryzykowac. U mnie bylo slonce, ale to nic nie znaczy, bo wielokrotnie jadac autem w trakcie ulewy, za chwile bylam w pelnym sloncu. Takie to tropikalne zjawiska. pozdr Odpowiedz Link
40plus Re: Format emotikonow zmienia sie w ustawieniach 24.09.08, 03:05 luiza-w-ogrodzie napisała: > Teraz musze rozgryzc dodawanie fotek. Ide gryzc. Testujcie w wątku "Do wiadomości" Później się go wykasuje. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sroda sloneczna i jogowato spokojna 24.09.08, 03:07 Dzis jest moj ostatni dzien w biurze az do polowy pazdziernika. Za poltorej godziny sesja jogi i zaczynaja sie moje wakacje - na razie tylko w moim odczuciu, bo jutro i pojutrze jeszcze pracuje ale za to z domu. Potem mam dwa tygodnie urlopu. Bede szalec w ogrodzie, plywac, jogowac i chodzic po buszu, jako ze poza kilkoma dniami lekkiego deszczu w pierwszym tygodniu wakacji pozniej ma byc slonecznie. Ramy okien w sypialniach sa odnowione, mozna przestawiac meble. Jutro stolarze zaczna pracowac nad oknami z tylu domu a w przyszlym tygodniu przyjda ludzie z firmy zakladajacej okiennice zeby zmierzyc okna i zaczac produkcje (co potrwa jakies 5-6 tygodni). W ogrodzie Buszmen konczy kurnik, wiec kury kupimy pewnie w weekend. Zabierzemy sie tez za budowe sciany oporowej wokol tarasu, na ktorym stoi letnia kuchnia. Na samym tarasie urzadze "cottage garden" czyli ogrod w stylu wiejskim, pelen kwiatow i zapachow. Mam nadzieje ze wszystko bedzie gotowe na lato. Uwielbiam snuc wakacyjne plany ;o) Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry! .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
fedorczyk4 Sroda niestety nadal mokra 24.09.08, 09:59 Niebo ciągle szare i płaczliwe. Wnucze chore. Dwójka Maćmy już wyprowadzona, teraz jeszcze moja czeka i skuczy. Potem jadę szukać giftu dla świeżo przeprowadzonych przyjaciół. Po południu ładuję sukę do bagażnika, wiozę autko do warsztatu i wracamy sobie spacerem, aleją Sobieskiego, Belwederską, Ujazdowskimi, do Agrykoli, a potem już tylko na dół i do domu. Moja niewola kończy się dopiero w sobotę. A już mam ciut dosyć. Miłego dnia Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda niestety nadal mokra 24.09.08, 12:00 Mokro u nas to bylo rano, po wieczornym i nocnym deszczu. Teraz sie rozjasnilo i przyschlo. Dzisiaj pracuje z domu, a po poludniu ide na mile spotkanie w Marais. Nie bylam tam od czasu wyprowadzki z nieszczesnego pierwszego mieszkania z roztoczami, czyli... prawie trzy miesiace. Jak ten czas leci. Poza tym szykuje sie do wyjazdu na zachodnia polkule, ale na szczescie cala strona organizacyjna zajmuje sie mlody stazysta, ktory ze mna tez pojedzie, wiec duzo czasu mi te przygotowania nie zajma. Mniej niz zwykle w kazdym razie. Jutro mam szczepienia, bleee. Notoletem. Milego dnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sroda niestety nadal mokra 24.09.08, 12:34 A jak on jest młody ten stażysta? Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Sroda niestety nadal mokra 24.09.08, 13:28 Oj gej to najlepsza koleżanka! Odpowiedz Link
mammaja Re: Sroda niestety nadal mokra 24.09.08, 20:39 Jestem taka zajeta, ze zupelnie nie moge pisac! Jutro musze jechac do Wegorzewa (i z powrotem) po wypis, byle nie padalo! naszczescie biore Mloda do towarzystwa. pozdrawiam. jak sie przewali bede wklejac fotki Odpowiedz Link
monia.i Re: Sroda niestety nadal mokra 24.09.08, 21:47 No to kawałek macie do przejechania, Mammaju. Szczęśliwej podróży - a pozdrów ode mnie Węgorzewo - bardzo je lubię i mam sentyment..W sezonie pływawczym często wpadaliśmy na zakupy ewentualnie na pyszny chłodnik lub ogórkową - w zależności od pogody. To były czasy... Pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Blekitny czwartek z zimna bryza 25.09.08, 06:22 Niebo blekitne jak na pocztowce, slonce swieci ale wieje zimny wiatr. Co tam, od jutra ma byc 29 stopni. Wiosna przecudnie i kwietnie sie rozposciera. Stolarz zeszlifowal okna i wroci po poludniu zeby bejcowac. Dom caly poprzestawiany, bo trzeba bylo ruszyc meble zeby zrobic dostep do okien no i ocalic co nieco przed drzewnym kurzem. Biore sie za prace, bo trzeba wszystko wykonczyc przed urlopem. Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry! .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 WYPIS 25.09.08, 11:59 mammaja napisała: > Jestem taka zajeta, ze zupelnie nie moge pisac! Jutro musze jechac > do Wegorzewa (i z powrotem) po wypis, byle nie padalo! naszczescie > biore Mloda do towarzystwa. pozdrawiam. jak sie przewali bede > wklejac fotki Mammajko, po jaki wypis chcesz jechać do Węgorzewa? Wypisy z ksiąg wieczystych można brać wszędzie ( jeżeli księga jest elektroniczna, a większość już jest) Sprawdzałaś to? Odpowiedz Link
foxie777 Re: WYPIS 25.09.08, 17:01 U mnie tez dzisiaj pogoda w "kratke" mniej upalnie, ale czasami ostro podlewa. Dzis bedzie u mnie dziecko to moze nauczy mnie tego wklejania. Oczywiscie idziemy razem na japonski lunch, a potem do roboty. Wieczorem robie obiadek i zapraszam rodzinke, takze bedzie fajnie. Wolny weekend przede mna , a plany duze.Tylko nigdy nie ma dosc czasu na wszystko. pozdr Odpowiedz Link
gaudia Re: WYPIS 25.09.08, 20:37 praca... poszłam do sklepu po chleb po wyjściu rzyciła się na mnie istota płci żeńskiej we krwi pół godziny i jedno piwo kosztowało mnie dowiedzenie się kto ja pobił (jej obecny chłop) po myciu u mnie wyznała, że ....zasłuzyła ech Odpowiedz Link
dado11 Gaudio... 25.09.08, 21:52 Cześć Gaudio, czasem się czuję nieswojo po twoich wpisach, tak ostro kontrastują z moimi... mam wrażenie, jakbym była głupawo zadowoloną z siebie blondynką w różowych paputkach z pomponami a przecież nie jestem... niemniej żyję chyba daleko od problemów, które są twoim udziałem. I tak się zastanawiam, czy ta czerń, która czasem wyziera z twoich postów jest jedyną rzeczywistością jaką masz wokół siebie, czy też jest barwą twojego, czasem bardzo smutnego, widzenia świata? Sorry, że się wpieprzam, ale bardzo lubię cię czytać i tęsknię za cieplejszym kolorem w twoich postach Pozdrawiam ciepło, D. - Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Gaudio... 25.09.08, 22:14 Nie jesteś oj, nie jesteś tą w różowych paputkach, ale faktem jest że nie zyjemy w takiej samej rzeczywistości, ani Ty, ani ja. To nie Gaudiencja tak widzi świat, to on w takiej wersji do niej się pcha. Sam przywilej nie mieszkania w blokowisku, ktory jest naszym udziałem, pozbawia nas kontaktu z pewną formą rzeczywistości. Uff, jestem w stanie szoku tlenowego. Jak wylazłam z chaupy to własciwie dopiero niedawno do niej dotarłam. Psy, każdy skład osobno, miały po trzy godzinne spacery, czyli łaziłam z nimi 6 godzin w sumie. I jeszcze sobie wymyślilam kilka spraw do załatwienia w centrum, gdzie jak wiadomo nie ma miejsc parkingowych wolno stojących, więc potuptałam per pedes. Jutro chyba odpadną mi nogi. Kupilam sobie nowego Mankella i idę z nim do wyra A co, niech mam! Odpowiedz Link
gaudia Re: Gaudio... 25.09.08, 22:27 dado11 napisała: > Cześć Gaudio, > czasem się czuję nieswojo po twoich wpisach, tak ostro kontrastują z > moimi... mam wrażenie, jakbym była głupawo zadowoloną z siebie > blondynką w różowych paputkach z pomponami a przecież nie > jestem... niemniej żyję chyba daleko od problemów, które są twoim > udziałem. I tak się zastanawiam, czy ta czerń, która czasem wyziera > z twoich postów jest jedyną rzeczywistością jaką masz wokół siebie, > czy też jest barwą twojego, czasem bardzo smutnego, widzenia świata? > Sorry, że się wpieprzam, ale bardzo lubię cię czytać i tęsknię za > cieplejszym kolorem w twoich postach kochana D jakbys chciała więcej o mnie - to do Fedo, ona wie i ją upoważniam co do Ciebie Dado, przestań o różówych papuciach ja tak mam, że jak kiedyś wyszłam ze spozywczego na Piotrkowskiej to wlazłam na narkomana z Moskwy No to co miałam zrobić? Wzięłam go do domu, bo brzydko pachniał i trzeba było domyć A potem załatwić chleb, pobyt, ośrodek...itd... nie wiem czemu ta kobieta dziś do mnie się rzuciła ten co ja pobił był obok i mocno się sprężałam coby nie dać mu kopa w krocze. Zamiast - zaprosiłam na rozmowę do siebie w przyszłym terminie (młody jest, może coś uzyskam). Wiesz Dado, ja bym chciała najbardziej być streetworkerem. Bo mi się to samo pcha. Ale mój kumpel - szef opieki społecznej w moim mieście, mnie wysmiał: "gaudia, mogę dać ci etat biurwy za 800 miesięcznie i zerzygałbym się, gdybym tobie miał go dać". no więc mam przerabane. Bo z jednej strony - ludzie z ulicy mnie sami znajdują. A z drugiej - ja nie umiem się sama utrzymać. A z trzeciej - wiem, że w innym kraju żyłabym w tym co lubię biednie, ale jednak godnie. Syn jest wkurwiony ilekroć widzi kolejną pobitą u mnie nocującą, tym bardziej, że wdzięczności oczywiście nie nalęzy oczekiwać. Wręcz przeciwnie - ilekroć ktoś ma syndrom zobowiązania to widząc mnie - przechodzi na drugą stronę uliccy. Nie jestem dumna z siebiee. Obawiam się, że te moje działania wynikają z chęci zyskania akceptacji, czyli z czystego egoizmu. więc dupa Odpowiedz Link
gaudia Re: Gaudio... 25.09.08, 22:35 do Dado nadal: wiesz, kiedys chciałam żyć "normalnie", wśród miłych małżeństw itd okazało się, że jako samotna baba - nie dam rady część panów zgłosila się celem "pomocy" panie (często przyjaciółki) - gremialnie odmówiły mojemu uczestnictwu w ich życiu towarzyskim. Gdy jedna z przyjaciółek oskarżyła nie o uiwedzenie męża, a druga po moim rocznym pomaganiu jej opóźnionemu synowi uznała, że z imprezy to mi przyniesie kiełbasę "co została", to uznałam, że będę już sobie sama... co nie znaczy, że smętna :DDD Odpowiedz Link
dado11 Re: Gaudio... 25.09.08, 23:13 dzięki Gaudio, ulżyło mi... pewnie to twoja zasługa, ale już nie mam różowych pomponików dużo czytałam o streetworkerach, to fascynująca robota, ale w naszym ubogim kraju, obawiam się, na szarym końcu budżetu... niemniej, jest chyba w tobie coś, co każe losowym lebiegom, kleić się do ciebie, jakoś intuicyjnie wiedzą, że im nie dasz kopa w dooopę... i w 100% rozumiem twojego syna... pewnie, gdybym była nim, też mnie by szlag trafiał... ale /from the other hand/ tacy ludzie jak ty, odpowiednio przeszkoleni, potrafią wydobyć za uszy z gnoju, wiele ludzkich istnień... tyle, że jeszcze nie teraz, i jeszcze nie tutaj... no i 800 setek, to mniej niż najniższa emerytura... hmmm... a swoją drogą... co to są "miłe małżeństwa"? jak sądzę - ok. 5% populacji małżeńskiej, i to też zależy od wieku badanych... D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Gaudio... 25.09.08, 23:56 Gaudio, ale poza tym ze robisz za niebieska linie, dzielnicowy zespol do spraw przemocy, gminna komisje rozwiazywania problemow alkoholowych, powiedz Gaudio, czy masz jakas pomoc ze strony tych i innych ( np.PIK - czyli Punkt Informacyjno - Konsultacyjny) cial powolanych specjalnie dla takich, jak ta kobiety "co zasluzyla" ? Pomoc nie tylko w twojej osobie? Bo mnie az skrecilo jak to przeczytalam ! Odpowiedz Link
gaudia Re: Gaudio... 26.09.08, 00:16 tak roga MN jak mi juz brakło na życie to (ja durna) zadzwoniłam kiedyś do tego ww. kumpl aod ospieki społecznej i jakis brodaty obywatel przyniósł mi (wbrew mej woli) 140 zł Odpowiedz Link
gaudia Re: Gaudio... 26.09.08, 00:25 poza tym mogę Wam powiedzieć w przypływie nadszczerości, że gdy poszlam do psychologa znanego (płacąc owemu 80 PLN za h) to po 2 miesiącach ówże uznał, że : 1. opowie mi za moje 80 zł o swoich zwierzątakch 2. biorac pod uwage moje uliczne doswiadczenie - zaproponuje mi odpłatną szkołe terapeutów 3. Żeby ta szkoła terapeutów zaistniała -winnam postawic w niej własnorecznie ściany karton-gips oraz pocieszyć psycgologa, najlepiej biorąc go na kolana i przytulając.... i wiecie co? Uciekłam! bo choc mam 182 wzrostu i waże tyle co tylko Fedo wie ...jestem niestety taka mala.. Odpowiedz Link
mammaja Re: Gaudio... 26.09.08, 00:39 To jest smieszne, ale i straszne, natomiast dzisiaj juz nie napisze wiecej bo musze jednak starac sie zregenerowac sily, ale wroce do tego, Gaudio, narazie serdeczne dobranoc! Odpowiedz Link
monia.i Re: Gaudio... 25.09.08, 22:38 gaudia napisała: > Nie jestem dumna z siebiee. Obawiam się, że te moje działania wynikają z chęci > zyskania akceptacji, czyli z czystego egoizmu. > W tym wypadku efekt działań jest ważny..Niech Ci więc będzie, że z egoizmu - przez grzeczność nie zaprzeczę > więc dupa Ale jaka piękna Odpowiedz Link
mammaja Re: WYPIS 25.09.08, 22:19 meldije, ze wrocilam calo i zdrowo. Pogoda przepiekna, kolory drzew w sloncu oszalamiajace, maly rzut oka na jeziora no i przywiozlysmy sandacz, szczupaka i karaski. Bedzie rybna wyzerka. Tylko remonty drog powoduja potworne przestoje (duze odcinki jedzie sie na wahadlo), mo i litewskie TIR -y, zajezdzajace droge kiedy sie probuje wyprzedzic nie poprawija humoru. Malpko, akty notarialne zarchiwizowane mozna odebrac tylko w sądzie, w księgach wieczystych. Podobno. Ja odbralam. Teraz padam na nos, ale humor mam doskonaly po takiej pieknej wycieczce Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 25.09.08, 22:08 Dziś praca poszła jak z płatka, za to od dawna wyczekiwane słońce wyostrzyło każdą muszą kupę i każdą kroplę deszczu rozmazaną w pyle na szybach... NIE CIERPIĘ!!! mycia okien, ale nie zdzierżyłam, udało mi się umyć 6 sztuk, za to dużych, aż mi pierwsze łapy odpadli i krzyże wołali "stop"! Jutro dzień targowy, więc z rana po paprykę i gruchy do octu, potem spotkanie zawodowe, potem przymusowe badania i wrócę do mycia okien. Mam wrażenie, że może to być ostatnia okazja przed Bożym Narodzeniem... a tu trzeba jeszcze trawnik skosić, drzewa przyciąć, dom przed zimą zabezpieczyć (remont pieca, wymiana okien na górze) ostatnie śliwki przerobić na coś, kwiaty z ogrodu poprzenosić do pracowni... fajnie się mieszka w domu, człowiek nigdy się nie nudzi... aaaa, wczoraj wpadł Mr Ed i wykarczował ogromne, kiedyś ozdobne, krzaczory wokół oranżerii, no i w końcu, na wiosnę zrobię sobie pierwszą kwiatową rabatkę w moim zdziczałym ogrodzie... a swoją drogą, jak się jasno zrobiło pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 25.09.08, 22:39 Milo mi wrocic do Was po krotkiej przerwie spowodowanej "odswiezaniem Windowsa" jak mi maz objasnil a co po mojemu jest... szukaniem dziury w calym. Jezdzicie, zalatwiacie,wyprowadzacie pieski,myjecie okna a u mnie wszystko dzieje sie powolutku i sennie. Moglabym zrobic to i owo ale stosik ksiazek ,ktore przywiozlam z Polski kusi i trudno mu sie oprzec. Pomysle o tym potem Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 25.09.08, 23:09 Verbeno - ulegnij Co Cię będzie po próżnicy kusił.. Powracać z wakacji powinno się łagodnie i stopniowo, żeby za dużego stresu nie doznać. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Krzysztalowo blekitny piatkowy poranek 26.09.08, 01:10 ..jakze stosowny dla ostatniego dnia pracy przed urlopem :o) Mam do zrobienia prace na ktora normalnie przeznaczam dwa i pol dnia wiec pewnie bede tkwic przed komputerem jeszcze dlugo po tym jak Wy sie obudzicie do piatku. Ale nic to - skoncze wszystko a potem wloze laptopa do torby i do szafy i nie wyjme go az do powrotu do biura :o) Wypuscilam z zagrody kroliki i szalenczo gonia sie po kroliczym ogrodzie. Z parku slysze wielkie poruszenie wsrod kakadu, ktore opetanczo dra sie jak pterodaktyle z jakiegos zapomnianego filmu z dziecinstwa. Pewnie znowu kukulki sie tam kreca. Nad glowa tupia w rynnach mynahy, agresywne ptaki wielkosci kosa, ohydnie skrzeczace. Wiosna, wszystko co zyje daje znac ze zyje. I z ta optymistyczna mysla zanurzam sie w odmety cyfr. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry! .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
mammaja Re: Krzysztalowo blekitny piatkowy poranek 26.09.08, 12:09 Ach Luizo, jak dzialasz mi na wyobraznie U mnie piekny dzien jesienny, kwiaty jeszcze we wszystkich kolorach. mam dalszy ciag spraw notarialnych, juz mie sie calkiem nie chce. Ale trzeba do przodu, chocby ryjem, jak mowi Jutka Odpowiedz Link
foxie777 Re: Krzysztalowo blekitny piatkowy poranek 26.09.08, 17:12 Nie znam Twoich problemow Gaudio, ale na pewno masz ich duzo. Na czyjej akceptacji Ci zalezy?Pomaganie innym dlaczego zaraz musi byc odbierane jako cos egoistycznego?. Zycze radosci w sercu, bo innym na pewno dajesz i pewnie za duzo. Ja od tych zdjec dostane chyba fisia. U mnie pochmurno, wiec z plazy nici, ale mam i tak jak zwykle duzo roboty. pozdr Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 26.09.08, 22:02 u nas też był piękny dzień, i jak to w piątek sporo roboty, ale targ o poranku i obfitość jesiennej oferty zawsze mnie pozytywnie nastraja Jak zapowiedziałam tak zrobiłam - żurawinę do mięsa w/g przepisu Kuronia, tyle że nieco zmodyfikowaną. Wyszło tego straaaasznie dużo, ale pyszne, więc zje się Macierz moja wsadziła sobie do dopiero co zoperowanego oka zakraplacz i narzeka, że ją boli mam nadzieję, że nic poważnego, bo inaczej będzie trzeba lecieć na ostry dyżur((( oby nie! W ogrodzie pojawiły się pierwsze grzybki, zatem trzeba chyba będzie ruszyć w tygodniu w las kocham grzybobranie, sto razy bardziej niż grzybojedzenie! poza tym prozaiczna codzienność, ale za to w pięknych barwach Pozdr. D Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 26.09.08, 22:21 Zrobilam przywiezionego wczoraj szczupaka "po polsku" czyli gotowanego z wywarze z jarzyn, polanego maselkiem i posypanego drobno posiekanym jajkiem, Moze powinnam o tym napisac w innym watku, ale to najlepsze co dzisiaj sie wydarzylo. Tak przyrzadzonego szczupaka jadalo sie (czasem) w moim domu rodzinnym i pamietalam najbardziej atrakcyjnosc tego jajeczka na twardo z maselkiem. jednak cale danie bylo bardzo dobre! Odpowiedz Link
jutka1 Sobota, podobno słoneczna :-)) 27.09.08, 08:27 Ma być słonecznie, 18-19C. Obiad więc sobie zapodam na pobliskim tarasie, poczytam przy tym. Pójdę tez do FNACa i kupię EOS 450D. ))))))) Poza tym: pranie, zakupy spożywcze, trochę pracy. Sobota półpracująca. Miłego dnia Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobota, podobno słoneczna :-)) 27.09.08, 16:14 jestem dzisiaj sama w domu, co zarza sie niezmiernie rzadko. Ale przy tej pieknej pogodzie wcale sobie nie krzywduje Moje cialo astralne rozprzestrzenia po calym domu, zas cialo fizyczne proznuje z satysfakcja. Zrobilam sobie miske salatki jarzynowej z pozostalych a wczoraj gotowanych jarzyn i o nic sie nie troszcze. Chwilo trwaj Odpowiedz Link
foxie777 Re: Sobota, podobno słoneczna :-)) 27.09.08, 17:32 Ja tez mam w planie spedzic czas na lonie przyrody i wybieram sie z Tesciowa do "mojego" ogrodu botanicznego Moze i zdjec kilka porobie. Jutko, w watku :wiadomosci" wklejilam naszego "sasiada" w calej okazalosci, a on teraz wlasnie do mnie zaglada, pewnie wie, ze o nim pisze. Zycze milego dnia musze praktykowac bo inaczej zapomne co i jak Odpowiedz Link
dado11 babie lato... 27.09.08, 19:23 kolejny piękny dzień złotej polskiej jesieni napracowałam się jak wół, umyłam kolejne okna, wysprzątałam chałupę, skosiłam trawnik, wygrabiłam liście, przystrzygłam winobluszcz zarastajacy nas jak szalony... rąk i nóg nie czuję, ale jestem naprawdę zadowolona zaraz przychodzą goście, więc pozdrawiam i zmykam. Mamaju, ale miałaś faaajną sobotę! Foxie, osobiście już wolę kotki niż takie gadziska, brrrr.... Odpowiedz Link
gaudia Re: babie lato... 27.09.08, 22:26 Dado rozważałam przez moment poproszenie Cię o mail fotki z pniakiem...jezu, co za klimat wiesz Dado, jak już będę bogata, to zrobię Ci wystawę zdjęć u mnie luzik zero poradni natomiast 2 godziny pogawędek z miła kobietą u niej na balkoniku wychodzącym na topolę pełną bardzo rozgadanych szpaków (chyba - czy ktoś umie poznać ptaka po kupie? - boe jeden uraczył moją miłą gospodynię ech, mam jeden plus pracy obecnej - mój pracodawca mieszka i ma warsztat przylegający do parku krajobrazowego wzniesień łódzkich w poniedziałek idę do pracy z sekatorem Odpowiedz Link
monia.i Re: babie lato... 27.09.08, 22:38 Mnie cisnęło się na usta pytanie o zastosowanie siekiery... Zwłaszcza, że zaliczyłam, korzystając z nieobecności małżonka, kilka odcinków "Gotowych na wszystko" Ale się powściągnęłam - aczkolwiek z trudem, bo wizja Dado w różowych, puchatych paputkach z toporem w dłoni była nie do odgonienia... Odpowiedz Link
verbena1 Re: babie lato... 27.09.08, 23:22 Cudny dzien byl dzisiaj, rano mgly i przebijajace przez nie slonce a potem lazur nieba i jesienne kolory drzew. Zrobilam sobie dzien wagarowicza, kolezankla porwala mnie za granice do Niemiec, gdzie mieszka jej syn. Piekne portowe miasto,kawiarnie z wystawionymi na tarasach stolikami i mnostwo sklepow do polazenia. Zaszalalam, kupilam zamszowe botki za smieszna cene i skorzana kurteczke bardzo okazyjnie. Pisze o cenach poniewaz najwieksza frajde mam wtedy,kiedy kupuje cos tanio. Zawsze mam opory przy kupnie czegos drogiego, chyba mialam jakiegos Szkota lub Zyda w rodzinie Kurteczka cudna, koniakowy kolor,krotka sportowa i pasuje jak ulal. Wrocilam niedawno. Maz glodny, bez obiadu ale ucieszyl sie ,ze wogole wrocilam Udobruchalam go niemieckim ciastem sliwkowym za ktorym przepada. Odpowiedz Link
verbena1 Re: babie lato... 27.09.08, 23:23 ps. siekiera Dadowa niesamowita,czuje sie zapach dymu z ogniska. Odpowiedz Link
gaudia Re: babie lato... 27.09.08, 23:23 och przepraszam, nie "luzik" właśnie byłam z psem i nagle z krzewów: "pssst" okazało się bardzo porzadna i młoda sąsiadka z dołu oraz ta laska od bicia i jakiś obywatel spytałam w czym rzecz obywatel (z flaszką w dłoni) spytał uprzejmie, czy może mnie o coś zapytać to co miałam robić? Powiedziałam, że oczywiście i dałam sobie nalać do szklanki następnie obywatel zaczął coś o ludzkości i pogłowiu zainteresowalam się o czyje pogłowie chodzi, okazało się, że tejże ludzkości tu (po rozpoznaniu organoleptycznym, że we flaszce jest prawdziwe martini) zażądałam nalania i - wypiwszy - przyznalam, że jeśli chodzi o rozmnażanie to obywatel się względem mnie spóźnił.....bo choc niby nadal mogę, to jednak już nie chcę obywatel się zamyślił, co wykorzystałam wskazując mu szklankę i flaszkę po czem obywatel spytał, czy wszyscy są równi (nadmieniając, że on "robi w Dellu" i tam wszyscy są) czujnie spytałam obywatela ile ma wzrostu kiedy wyznał, że 178 cm - przyznałam smutno, że nie jesteśmy równi sąsiadka zaczeła coś bredzić o obcasach, ale spojrzałam na nią z góry następnie obywatel odczuł potrzeby fizjologiczne, co ja uznałam za miły moment do pożegnania Gaudia Tv Chojny Łodź Odpowiedz Link
monia.i Re: babie lato... 27.09.08, 23:38 Gaudia - ty masz w sobie jakiś magnes, kobieto... Weż go wydłub albo co, bo niedługo po chlebek spokojnie nie będziesz mogła wyjść... Odpowiedz Link
verbena1 Re: babie lato... 27.09.08, 23:40 Wiesz Gaudio, przypominasz mi mojego meza,ona ma wiecznie jakies niesamowite przygody, znajomosci zawierane w biegu, starcia z rowerzystami i samochdziarzami itd,itd. Kiedy idzie po chleb do piekarni to wiadomo ,ze kogos zaczepi, rozgada sie lub przyprowadzi delikwenta do domu w celu wypicia kawy. Zazdroszcze ludziom tej latwosci nawiazywania kontaktow. Odpowiedz Link
monia.i Re: A w ogóle to się pochwalę.. 27.09.08, 23:43 ..bo Smoku jest mistrzem świata i wicemistrzem też )) Bo w Poznaniu są mistrzostwa - w tym roku nie pojechałam za nim - i jakie efekty )) Odpowiedz Link
verbena1 Re: A w ogóle to się pochwalę.. 28.09.08, 00:18 Moniu, gratulacje i usciski dla Smoka Jakie to uczucie sypiac z Mistrzem Swiata? Badz dumna i chwal sie gdzie popadnie bo sama dobrze wiesz ile musial sie chlopak napracowac aby to osiagnac. Odpowiedz Link
gaudia Re: A w ogóle to się pochwalę.. 28.09.08, 00:18 Monia! kurczę blade! gratulacje! Odpowiedz Link
gaudia Re: A w ogóle to się pochwalę.. 28.09.08, 00:20 Monia, czy media już o tym wiedzą? bo jam gotowa wysyłać wieści Odpowiedz Link
foxie777 Re: A w ogóle to się pochwalę.. 28.09.08, 00:25 Dado, Twoje pieski sa przepiekne, a siekiera niesamowita. Bylam na pieknym spacerze w "Ogrodzie"Narobilam duzo zdjec ,wiec praktykowac bede. Moniu, co to jest Smoku?. Dzisiaj pogoda dopisala, pochmurno,i przyjemny chlodek,Nareszcie. pozdr Odpowiedz Link
monia.i Re: A w ogóle to się pochwalę.. 28.09.08, 00:43 Foxie )) Smoku to mój małżonek - pływa na Smoczych Łodziach - taką ma pasję Odpowiedz Link
foxie777 Re: A w ogóle to się pochwalę.. 28.09.08, 05:26 A to w takim razie gratulacje.Pewno Twoj maz to pasjonat. Ja na razie "pasjonuje" sie tymi cholernymi zdjeciami, ale jeszcze mam dluga droge. Odpowiedz Link