Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :)

18.09.08, 00:40
To naprawde musi minac, ten zimny koniec lata - jeszcze nadejda dni
sloneczne, w zlocie i czerwieni. narazie ogrzewajmy sie wakacyjnymi
wspomnieniami smile
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek z nadzieja na wiosne 18.09.08, 02:32
      Od rana jest slonecznie z dosc gestymi bialymi kumulusami, ktos w
      sasiedztwie kosi trawe, kakadu dra sie w parku a kroliki
      (zignorowane przez Foxie w podliczeniu forumowych zwierzakow ;o()
      po cichu biegaja po ogrodzie. W perspektywie 23 stopnie w cieniu.

      Z podjazdu pod weranda unosi sie silny, nieprzyjemnie gorzkawy
      zapach swiezego drewna. To dlatego ze tam lezy stos zmielonego
      drewna i lisci (5m x 2.5m x 1,5m) oraz jakies 3m szescienne
      pocietego pnia. Wszystko podarowane nam przedwczoraj przez pare
      Wlochow, ktorzy przyszli usunac duze drzewo z posesji wloskich
      sasiadow cztery domy dalej i chodzili od domu do domu pytajac w
      nadziei ze drewno i sciolka sie komus przydadza. Wzielismy wszystko.
      Drewno wyschnie do przyszlej zimy i bedziemy mieli czym palic.
      Sciolke bedziemy rozwozic po ogrodzie zeby pokryc rabaty oraz
      niektore sciezki (idealnie sie wstrzelilismy, bo sciolkuje sie
      wlasnie teraz - po duzych deszczach i przed nadejsciem lata), zas
      reszta trafi do wybiegu dla kur, zeby dokladnie przegrzebaly sterte,
      ktora pozniej bedzie uzyta do uzyznienia warzywniaka. Nie dosyc ze
      to wszystko do nas samo przyszlo, to jeszcze za darmo i z malej
      odleglosci (ekologicznie korzystne, bo nie zuzywa sie paliwa na
      transport). Po prostu sen ekologicznego wlasciciela domu :o)

      Odplywam w glab komputera - za pol godziny zebranie.
      Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • dan8 Re: Czwartek z nadzieja na wiosne 18.09.08, 05:48
        Luizo , czy dobrze zrozumialam ,ze kurnik dopiero bedzie budowany i
        kur jeszcze nie masz?
        Jesli tak jest ,to chcialam podzielic sie doswiadczeniami mojej
        sasiadki , ktora od wielu lat ma kury.Czasami zdarza sie ,ze gdy
        wyjezdza ja przejmuje opieke nad jej kurami i kotami , wiec
        bezposrednio mam z nimi do czynienia.
        Okazuje sie ,ze najlepsza rasa na nasze warunki jest skrzyzowanie o
        nazwie Black Cross a jest to skrzyzowanie Australorp z New Hampshire.
        Kury te maja przyjemny charakter , latwo sie oswajaja sa lagodne a
        znoszone przez nie jajka sa ciemnobrazowe.
        Zwykle ma cztery kury i znoszone przez nie jajka wystarczaja nie
        tylko dla niej ale i dla dalszej rodziny i znajomych.
        Jak kupi kurczeta to oswaja je , bierze na rece,glaszcze,mowi do
        nich.
        Jak dorosna , latwo daja sie zlapac,bo poprostu przysiadaja i mozna
        wziazc je na rece.
        Jest to wygodne gdy wczesniej trzeba zamknac je w kurniku lub
        sprawdzic ich stan zdrowia czy zaaplikowac lekarstwo.
        U niej kury dozywaja do poznego wieku , kupuje nastepne gdy odejda
        poprzednie.Raz kupila wczesniej i okazalo sie ,ze stare kury nie
        zaakceptowaly nowych,przesladowaly je,dziobaly,odganialy od jedzenia
        i musiala je rodzielic ,co wiazalo sie z zebudowaniem drugiego
        kurnika.
        To byloby na tyle z tych doswiadczen .
        • luiza-w-ogrodzie Kurze doswiadczenia 18.09.08, 06:34
          Dan, dobrze mowisz, dac Ci wodki :o)
          Rozgladalam sie za Australorpami, Black Cross i Isa Brown.
          Zaleca sie jedna kure-nioske na czlonka rodziny. My bedziemy miec
          cztery, bo sasiedzi chcieli "zasponsorowac" kure dla siebie.
          Tresure kur i innej zywiny przeprowadzam tak jak opisalas: przez
          przyuczanie do reki, czyli "handrearing". Na poczatku zajmuje to
          troche czasu, ale potem przez lata nie mamy problemow z lapaniem
          zwierza.

          Buszmen zaklina sie ze kurnik skonczy w nadchodzacy weekend, wiec
          kury kupimy pewnie w przyszlym tygodniu. Potem corka ma wakacje a my
          urlop i bedziemy tresowac ptaszyska.

          Dzieki za odzew, faktycznie duzo wiesz o kurach! Nigdy nie chcialas
          miec swoich?
          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
          Australia-uzyteczne linki
          • mammaja Re: Kurze doswiadczenia 18.09.08, 12:01
            Rozmarzyly mnie te teksty o kurach! Moja sasiadka dwa domy dalej
            miala przedlaty kury, co bylo powodem nieustannych skarg drugiej
            sasiadki. Ale coz sie dziwic - to osiedla z dzialkami 800 -1000 m,
            teraz w ogole jest zakaz trzyamnia zwiezat "hodowlanych". A tak milo
            byloby miec swieze jajeczka smile
            Melduje, ze wreszcie wyszlo slonce! pewno na chwile, bo dookola
            chmury, ale jakby lampe ktos zapalil - zrobilo sie jasno i kolorowo!
            pozdrrawiam czekajac na gazownika, ktory wlaczy piec. Mam nadzieje
            jeszcze go wlaczyc, jak sie ociepli!
            • verbena1 Re: Kurze doswiadczenia 18.09.08, 16:27
              Oswojone kury, kroliki kicajace po ogrodzie, upal.....jak milo,
              chcialoby sie polezec tam na lezaku i zapomniec o wszystkim.

              Jestem jakas rozkojarzona, zabiegana, nie potrafie wziac sie w kupe
              i zrobic porzadnego planu. Na dodatek komputer w przerobce (brrr) i
              tym samym utrudniony dostep do swiata. W miedzyczasie czytam ksiazki
              przywiezione z Polski, jedna reka mieszjac obiad i porzadkuje ogrod
              obcinajac zeschle badyle. Zamowiony obraz jeszcze nie skonczony i
              chyba zrobie druga wersje bo przyszedl mi ciekawy pomysl do glowy.
              No to juz wiecie dlaczego sie nie odzywamsmile)
              Dokleilam pare zdjec do albumu, chociaz to mam juz z glowy.

              Rano zmarzly mi lapki na rowerze, bylo tylko 6 stopni, trzeba
              wyciagnac juz rekawice i ciepla czapkesmile W poludnie widzialam ludzi
              w krotkich rekawkach, no bo przeciez swieci slonce i jakby nie bylo
              jest jeszcze lato. Zaczynaja kwitnac jesienne astry.
              • foxie777 Re: Kurze doswiadczenia 18.09.08, 16:48
                Luizo, pominelam Twoje zwierzatka bo czytajac
                wpisy bardzo malo o nich wspominasz, a ja sie balam zapytac do czego
                sa te kroliki?.Czy Ty mieszkasz na farmie?.
                Tak to wyglada.
                U nas goraco, a ja sie wybieram do kardiologa z Tesciowa.
                Takie to zycie.

                pozdr
                • luiza-w-ogrodzie Re: Kurze doswiadczenia 19.09.08, 01:58
                  foxie777 napisała:

                  > Luizo, pominelam Twoje zwierzatka bo czytajac wpisy bardzo malo o
                  nich wspominasz, a ja sie balam zapytac do czego sa te kroliki?.Czy
                  Ty mieszkasz na farmie?. Tak to wyglada.

                  Foxie, kroliki sa do zabawy, to zwierzeta mojej corki. Mieszkamy w
                  starej, zielonej dzielnicy Sydney polozonej na stoku wzgorz
                  ograniczajacych doline rzeki od polnocy. Mimo ze jestesmy tylko o
                  pol godziny kolejka miejska od City, uczucie jest jakby mieszkalo
                  sie w malym miasteczku. Ogrod za domem (tam, gdzie mamy zwierzaki)
                  ma 1200 m kw. Nasza rada gminna nie pozwala trzymac kogutow, bo
                  halasuja, ale kury to nie problem.

                  Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
                  .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
                  Australia-uzyteczne linki
              • dan8 Re: Kurze doswiadczenia 18.09.08, 16:53
                Luizo , kury chcialabym miec ale ,zamiast nich mam w ogrodzie duza
                klatke z ptakami.Ptakami ,ktore zostaly uratowane,bo nie bylyby w
                stanie przezyc w naturalnych warunkach.Mam kakadu po drogowym
                wypadku z jednym skrzydlem ,galah z jednym niesprawnym skrzydlem,
                ring neck parrot ,budge i 6 cockatiel.Sasiad hoduje ptaki i jesli ma
                jakiegos niewymiarowego ,ktory nie kwalifikuje sie do sprzedazy , to
                przychodzi z zapytaniem czy nie chcemy takiego biedaka ,bo jemu nie
                oplaca sie takiego trzymac.No i moj litosciwy mzonek,bierze takiego
                biedaka , ktory otoczonony opieka odzywa w naszej klatce i wyrasta
                na dorodnego ptaka.Tak wlasnie stalo sie z ring neck parrot.
                Pewnie wiesz ,ze papugi sa towarzyskimi ptakami i opieka nad nimi
                polega nie tylko na czyszczeniu klatki,karmieniu ale tez na
                poswieceniu im czasu.W takiej sytuacji , poprostu nie mam czasu i
                energii na trzymanie kur a papugi niestety zyja bardzo
                dluuuuugo ,kakadu do 100 lat.
                Pocieszenie mam od sasiadki ,ktora co rusz podrzuca mi swieze
                jajka,wiec to jest prawie tak jakbm sama miala kurki.
                • luiza-w-ogrodzie Dan, nie wiedzialam ze opiekujesz sie ptakami! 19.09.08, 02:02
                  Jestes niesamowita, nie wiedzialam ze opiekujesz
                  sie "niepelnosprawnymi" ptakami. Czapki z glow - papugi wymagaja
                  duzo towarzystwa i tresury, zeby nie rozwalily z nudow calego
                  otoczenia. Na pewno robisz jeszcze duzo ciekawych rzeczy, ale tak
                  malo o sobie piszesz...
                  Moze kiedys zrobie najazd na Twoje wlosci (oczywiscie, jesli
                  zezwolisz)? Bede miala dwa tygodnie wakacji od 17 wrzesnia, co Ty na
                  to?
                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
                  .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
                  Australia-uzyteczne linki
    • dado11 Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 18.09.08, 19:39
      Dziś, poza tym co zwykle, nic ciekawego się nie działo... było
      zimno, brzydko i nawet ten promyk, który pokazał się u MM, u nas nie
      zawitałsad Dziecko leży chore, rzęzi paskudnie, chyba jakieś
      zapalenie gardła albocuś... w domu przynajmniej ciepło, ale już z
      lękiem myślę o rachunkach... śliwek wciąż więcej niż jestem w stanie
      przerobić.
      I tylko wspomnienie gorących, niedawno minionych wakacji pozwala
      trzymać jakitaki pion...
      a propos drobiu: nie wiem, jak to jest w Australii, ale obraz
      zniszczeń w ogrodzie, jaki następuje po inwazji kur, zawsze mnie
      odstręczał od wszelkich prób zaprowadzenia tego typu zwierzyny.
      Świeże jajka kupuję na targusmile Niemniej Luizo, życzę pociechy z
      pierzastych!smile
      • mammaja Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 18.09.08, 20:43
        Dado, trzeba miec bardzo duzy teren, albo wygrodzic kurom - nie ma
        rady! Moja przyjaciolka pod Krakowem ma cudne liliputki, ale tam
        ziemi a ziemi, a i tak przykrywaja je wojlera z siatki dla
        bezpieczenstwa ( no nie na stale smile
        Verbeno, ciesze sie ze wrzucilas ladne fotki z pobytu. Wspomnienia
        odzyly smile
        Zmeczylo mnie miasto, chociaz jakos bez korkow, teraz wlane sie i
        obejrze film z Sandra Bullock. Nalezy sie odpoczynek!
      • luiza-w-ogrodzie O kurach ciag dalszy 19.09.08, 07:34
        Dado, kury sa niszczycielskie na kazdym kontynencie :o) ale my
        bedziemy je trzymac w ogrodzeniu. Popatrz na moj ogrodowy watek na
        Fotoforum, widac na zdjeciu ze czesc ogrodu (przeznaczona na
        warzywnik) jest otoczona siatka i ma furtke:
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,638,56871806,84760832.html
        Jak juz kury wypiela i przekopia ten teren to zaloze tam warzywnik a
        kury przeniesiemy blizej tylnego plotu.

        Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
        Australia-uzyteczne linki
        • mammaja O ogrodzie 19.09.08, 11:15
          Luizo, przy okazji obejrzalam inne twoje fotki, te paprocie sa
          niesamowite, jak i inne rosliny. Inny swiat...
          Ciemno, pochmurno, tyle ze w domu cieplo. Wczoraj zgubilam karte
          bankomatowa, a dzisiaj znalazlam.
          • malpa-w-czerwonym1 Re: O ogrodzie 19.09.08, 13:26
            A ja (chociaż jestem pełna obaw) od kilku dni, bezskutecznie, daję
            ogłoszenie,że szukam kogoś do sprzątania - sama nie mam już siły ani zdrowia...
            I co ? I nic! No to jest w końcu u nas zapotrzebowanie na dorabianie/zarabianie
            czy nie?! Coś mi sie wydaje,że jednak nie...
            • mammaja Re: O ogrodzie 19.09.08, 22:36
              No tak - sprzatac sie nie chce, chociaz sie dziwie. Do do opieki nad
              dzieckiem trudno kogos znalezc. Mnie sie tez nic nie chce po tym
              deszczowym dniu z urwanym tlumikiem. moze jutro bedzie lepiej. Ale
              patrzac na prognoze na portalu twoja Pogoda nieuchronni zdaje sobie
              sprawe, ze zabrano nam piekna wrzesniowa pogode w r.2008 i juz jej
              nigdy nie bedzie. To jest jakis skandal. Nie ma chodzenia za
              grzybami w slonecznym lesie. Zglaszam protest!
              • foxie777 Re: O ogrodzie 20.09.08, 19:49
                Oj to sie ciesze, ze Twoje kroliczki sa do zabawy Luizo a
                kurki do jajek.W sumie to duzo pracy, ale dla mnie tez jest wielka
                przyjemnoscia miec moje kocia i moj ogrod.Malzonek pomaga w ogrodzie
                bo sie na tym zna.Z kociami to tylko zabawa.Ja "rabotam".
                Zaczynam powoli czuc jesien. Wieczory i ranki juz nie sa tak
                upalne.Co do papug, to sa to bardzo inteligentne ptaki tak jak i
                sowy.Nawet mam zdjecie malej sowki, ktora do nas zawitala a ja
                akurat mialam przy sobie aparat.
                Szkoda mi Was ze nie macie polskiej jesieni, moze jeszcze zawita.
                pozdr

                • mammaja Re: O ogrodzie 20.09.08, 21:21
                  Dzien jakis smutny, mimo spaceru do lasu, gdzie jednak sa grzyby -
                  widzialysmy ludzi z koszami wracajacymi z grzybobrania - bo my z
                  corka pojechalysmy tylko "wybiegac pieski". poza ty z pozytywnych
                  wrazen - udala mi sie karkowka upieczona na dwa dni. Reszta taka
                  sobie....
    • luiza-w-ogrodzie Po rekordowo cieplej sobocie 21.09.08, 00:34
      W sobote padl rekord ciepla tego roku - 34 stopnie w Sydney City. Nic dziwnego,
      lato bylo chlodne, ale zeby rekord we wrzesniu a nie w grudniu? To przeciez
      wciaz astronomiczna zima (rownonoc wiosenna bedzie dopiero we wtorek o drugiej w
      nocy) a tu letnie temperatury.

      Corka miala wczoraj final sezonu hokejowego, druzyna zajela drugie miejsce,
      potem z calym zespolem i rodzicami poszlismy na kolacje i wrocilysmy pozno. Na
      szczescie pod wieczor juz nie bylo tak goraco.

      Dzis wstalam z planem zeby pojsc na basen, a tu zaledwie 20 stopni. Przyszly
      poludniowe wiatry i przyniosly chlod - mozna odetchnac. Czy juz Wam mowilam, ze
      we wtorek przylecialy kukulki? Teraz park rozbrzmiewa wrzaskiem wielkich kukul
      (channel-billed cuckoo) i ptakow, ktore probuja je odgonic a czasem slychac
      melodyjne spiewy kukulki koel

      Wloze jeszcze pare zdjec do albumu i lece poplywac. Milej niedzieli!
      Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Po rekordowo cieplej sobocie 21.09.08, 21:00
        Przerazilam sie, ze mieliscie -34 ! To bylby rekordsmile
        Niedziela minala prawie, zadnych wpisow dzisiejkowych, to pewno
        smutna pogoda trzyma was w domowych pieleszach. Mnie w gruncie
        rzeczy tez, oprocz krotkiego dossyc wyjscia. Nastroj adekwatny do
        pogody. jeszcze wpadnie synek zanocowac - ma niekonczace sie
        potrzeby prasowania przed dwutygodniowym wyjazdem. naszczescie w tym
        celu oplaca ekstra krasnoludke, bo ja sie nie nadaje do wyprasowania
        np. 15 koszul naraz. Tym razem to naszczescie letnie koszulki smile
        • joujou Re: Po przebalowanej sobocie 21.09.08, 21:43
          słabość i rozmemłanie zupełne mnie dziś ogarnęło.Mam taką ociężałość
          umysłowo-fizyczną,że poradzić sobie z tym nie mogę.
          Wczoraj byliśmy na osiemnastce-takich baletów już dawnooo nie było.
          Na samo wspomnienie,gęba mi się śmieje i natańcowałam się za
          wszystkie czasy.Normalnie do tańca,to ja ta ostatnia jestem,ale
          widać dobrze polewali i dobrze grali,he,he smile
          Synuś dziś do jednostki wracał,a ja powinnam jeszcze to i owo
          zrobić,bo jutro mój brat przyjeżdża,ale siedzę i cierpliwie
          czekam na przypływ energii smile
          • fedorczyk4 Fed z konopi 21.09.08, 23:39
            Melduję obecność, ale patrzałki wtórne się zostały w domu, więc nie
            tylko nie wiem, ale i nie widzę co piszę. Tak więc ograniczę się do
            sowhoniczestkowo priwieta, oraz wczołgam się na piętrowe łoże Maćmy.
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek z perspektywa burzy 22.09.08, 03:51
      Taka mialam spokojna niedziele (troche lenistwa, troche pracy w
      ogrodku, plywanie i czytanie "Raz w roku w Skirolawkach") ze nie
      moge sie doczekac wakacji. Dwa tygodnie wiosna w Sydney, spedzone w
      ogrodzie i w buszu. Pelna ekstaza :o)

      Spokoj jednak nie trwa wiecznie, biuro meteo zapowiada ze dzisiaj nad Sydney maja nadciagnac silne burze. To znaczy ze lato sie zaczelo. W
      trakcie astronomicznej zimy. Mam nadzieje ze kroliki nie odleca z
      wiatrem (do 115 km/h) i ze burza nie przewroci swiezo ustawionego
      rozsadnika i nie zlamie dopiero co rozkwitlej gigantycznej lilii doryanthes. Chyba zdaze wrocic do domu zanim sie zacznie. Oby
      nie nadeszla przed 18-ta, bo zamkna basen (w czasie burz z piorunami
      nie wolno plywac w odkrytych basenach) i nie poplywam.

      Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • oktoberka Poniedzialek - deszczowy 22.09.08, 12:47
        No widzisz Lui, kudy nam do Twoich codziennych zmagań z ciepłem,
        przyrodą i basenemsmile
        Nad miastem wiszą szarobure chmury, mniej lub bardziej pada co
        chwila, a najgorsza jest ta wilgoć...br!
        Witam więc na przekór ciepłosmile
        Oktoberka
        • fedorczyk4 Re: Poniedzialek - deszczowy 22.09.08, 13:25
          Fakt że pogoda jest pod psem, a jeśli chodzi o mnie to nawet pod
          trzema. Rodzicielski zwierzyniec plus moj własny dostarczaja mi
          nieustajacej rozrywki. 6 razy dziennie moknę na spacerze. Dobrze że
          na mnie, moim futrze i makijażu nie robi to wrażenia. Chodzę z gołym
          łbem i nie umalowana całkiem, bo parasolka jest dla mnie jedynie
          dodatkiem do garderoby, a nie przedmiotem użytkowym.
          Jak ja się cieszę kiedy czytam te Twoje sprawozdania Luizosmile)
          Własnie skończyłam kryminał Jo Nesbo, który wprawdzie jest
          Norwegiem, ale akcje swojej opowieści umieścił w Australii.
          Pozdrawiam was równie ciepło jak Oktoberka i lecę po samochód Syna
          Podstawowego, który jest w warsztacie, jeszcze musze rozwiesic
          ichnie pranie, a o 15 wyruszam do przedszkola po Wnuczę (czy już
          wspominałam że przedszkole jest w pobliżu ich przyszłego miejsca
          zamieszkania, czyli w okolicy Dawid, czyli kompletnie po łońskiej
          stronie ode mnie?) potem już tylko cztery spacery, karmienie 6
          kotów, troszkę pracy i mam fajrant.
          • ewelina10 Re: Poniedzialek - deszczowy 22.09.08, 15:18
            Dzisiaj była woda z góry i woda z dołu. Mimo deszczu, zimna, szarug
            i plag listopadowcych udało mi się dzisiaj na wodzie zaliczyć
            pływanie motorówką. Jeszcze jedne spotkanie teoretyczne i w
            niedzielę test.

            Pozdr. cieplutko. Tyż zaraz lecem do przedszkola smile
            • foxie777 Re: Poniedzialek - deszczowy 22.09.08, 17:58
              U mnie dzisiaj pieknie i juz mniej upalnie.
              Troche leniuchuje, a potem do veta na coroczne badania.
              Dzisiaj jedzie czarnuszek Bullet.
              Musze wziasc od niego srodek uspakajacy dla mojej syjamki,
              bo bez tego badanie nie moze sie odbyc,zeby i pazury w robocie.
              Rozmawialam przed chwila z Mama i tez narzekala na deszcz.
              Wyrazy wspolczucia przesylam.

              pozdr
              • jutka1 Co to za nowosci? Obrazki? 22.09.08, 20:25
                Testuje:
                smile
                smile
                smile
                • dado11 Re: Co to za nowosci? Obrazki? 22.09.08, 20:37
                  Cześć Jutku,
                  ja też podziwiam to paskudztwo...
                  co gorsza, nie da się ich ominąć, nawet, jak nie postawi się całego
                  znaku.
                  W ostawieniach jest coś o emotikonach, może da się wyłączyć?
                  A poza tym, co tam słychać w wielkim świecie?
                  • dado11 Re: Co to za nowosci? Obrazki? 22.09.08, 20:39
                    informuję, że dają się wyłączyć w ustawieniachsmile
                  • jutka1 Re: Co to za nowosci? Obrazki? 22.09.08, 20:42
                    A mnie sie podobaja smile
                    • mammaja Re: Co to za nowosci? Obrazki? 22.09.08, 23:20
                      Na nic nie bylo dzisiaj czasu, wazna sprawa nie zalatwiona z powodu
                      braku jednego glupiego papierka. Pozdrawiam i odplywam regenerowac
                      sie! Jutro bede czytac, chociaz od rana za tym papierkiem musze
                      jechac "za rzeke" smile
              • dado11 dziś skończyło się lato... 22.09.08, 20:33
                ... ale niewiele osób to zauważyło, bo pogoda raczej listopadowasad
                ja natomiast od rana kicham i prycham, gardło boli, chyba mi dziecko
                sprzedało jakiegoś paskuda... poszły w ruch miody, cytryny, soki
                malinowe, i na dodatek polecony przez koleżankę wyciąg z aloesu.
                Zobaczymy, może jutro jak szczygiełek wstanę o świtaniu, zdrowa jak
                rybasmile Artur wysłany do księgowej, banku i po zakupy, przytaszczył
                kilo pięknych maślaków, uzbieranych "po drodze". Jutro z nich zrobię
                frittatę z grzybami, czosnkiem i parmezanem.
                Poza tym nic mi się nie chce, ale zamknięta w chałupie, odwaliłam
                górę prasowania, rosnącą w kosmicznym tempie od naszego powrotu.
                Oktoberko, Ewelino, jak miło was znów widzieć smile
                Małpko, znasz dobrze Chorwację... czy możesz mi coś powiedzieć o
                Rogoźnicy, możemy mieć tam metę na przyszły rok. Warto?
                Pozdrawiam, D.
                • foxie777 Re: dziś skończyło się lato... 23.09.08, 01:12
                  Moze mnie ktos oswieci, co z tymi sloneczkami?.
                  Ja to mam u siebie np w e-mailu i moge dolaczac, ale tutaj?.
                  Musze sie chyba troche podszkolic w sprawach komputerowych.
                  Jesli chodzi o przeziebienie, to ja zawsze biore 1000mg vitaminyC
                  i 50mg Zincu.Bardzo pomaga
                  pozdr
                • oktoberka Re: dziś skończyło się lato... 23.09.08, 09:53
                  dado11 napisała:

                  > ... ale niewiele osób to zauważyło, bo pogoda raczej listopadowasad

                  Zauważyłamsmile Wracając wczoraj wieczorem do domu po załatwieniu spraw
                  na mieście zdziwiłam się ogromnie po wejściu na własne osiedlowe
                  podwórko - kontrastem nasyconego deszczem, szarego, przymglonego i
                  zimnego powietrza z bujną wciąż, ciemnozieloną o zmierzchu i bardzo
                  pachnącą zielenią traw i liści...pomyślałam wtedy,że mamy wyjątkowo
                  bujny w roślinność listopadsmile
                  Na jesienne przeziębienia lekarstwem jest dostosowanie się do rytmu
                  przyrody czyli ordynują wszystkim - zwolnijcie, dłużej śpijcie,
                  zawijajcie się w ciepły kocyk na kanapie i czytajcie książki
                  popijając strawę duchową gorącą herbatą z malinami...
                  Już Wam lepiej?smile I o to chodziło...smile))
                  Oktoberka
                  A Ty Dado zdrowaś po kuracyji?smile
                  • mammaja Re: dziś skończyło się lato... 23.09.08, 11:20
                    Oj, nie lepiej bo musze jechac do sądu po wypis z aktu notarialnego
                    juz zarchuwizowanego, nie mam pojecia jak się to zalatwia, cierpnie
                    mi skora!
    • luiza-w-ogrodzie Poczatek astronomicznej wiosny - deszczowy wtorek 23.09.08, 01:14
      Zapowiadana na wczorajszy wieczor burza nie przyszla, ale cala noc
      rowno padalo a teraz po niebie przewalaja sie chmury w roznych
      odcieniach szarosci - od perlowego do prawie czarnego - i co chwile
      spada deszcz, gesty i rowny w bezwietrznym powietrzu. W poludnie ma
      sie przejasnic, co oznacza ze po pracy na basenie bedzie duzo
      ludzi :o( Zadziwiajace, jak deszcz odstrasza ludzi od plywania w
      odkrytym basenie. Boja sie zmoknac czy co?

      Ptaki rano szalaly wyspiewujac na caly glos pochwale ciepla i
      deszczu. Wyglada na to ze bedziemy miec piekna wiosne w tym roku.

      Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
    • malpa-w-czerwonym1 jeszcze tylko 10 miesięcy i wakacje.... 23.09.08, 08:33
      Dado, myślę,że Rogoźnica w Chorwacji warta jest grzechu. To jest Dalmacja, sam
      środek Chorwacji. Blisko do cudnego Szybenika, na wodospady Krka, do Trogiru też
      niedaleko, do Splitu takoż. Miasteczko wygląda na bardzo fajne, podobny klimat
      jak w większości chorwackich miasteczek - tylko mniejsze, co niewątpliwie ma
      swój urok. Nie zastanawiałabym się, jeżeli tylko meta jest atrakcyjna również
      finansowo...
      • fedorczyk4 Wtorkowy priwiet 23.09.08, 09:11
        A mój taras szaleje nadal jak w pełni wiosny. Kwitnie i rośnie
        wszystko co może. Fajnie się was czyta. Słonecznie, kocio i
        króliczo. Dado co Ty zrobiłaś tym biednym maślakom?
        W kwestii smartikonów, to one na mnie nie działają dobrze. Są jakoś
        tak upupiająco jednoznaczne. Jak dla idioty ktory musi mieć wszystko
        pokazane bo inaczej sie nie domyśli. No i trąci to kulturą
        komiksową, a ta jest mi całkiem (no prawie) obca i wraża.
        • fedorczyk4 ;-))) ja tez testuję 23.09.08, 09:16

          • jutka1 Re: ;-))) ja tez testuję 23.09.08, 09:43
            Po poldniowym "podobaniusiem" przestaly mi sie podobac i wylaczylam.
            O!
            smile))
            • malpa-w-czerwonym1 Re: ;-))) ja tez testuję 23.09.08, 12:06
              smile muszę sobie sama wyrobić opinię
              wink
              smile)
              • foxie777 Re: ;-))) ja tez testuję 23.09.08, 16:26
                Ja nawet nie wiem jak testowac, a tu nikt jakos nie chce mi
                odpowiedziec.No coz, nie pozostaje mi nic innego jak pojechac
                na plaze, bo dzis pogoda u mnie super i przy szumie fal
                zapomniec o "problemach" technologicznych.
                pozdrawiam slonecznie
                • 40plus Re: ;-))) ja tez testuję 23.09.08, 17:11
                  Foxie przeczytaj ten wątek, może wtedy łatwiej przyjdzie testowanie smile
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=84959023
    • dado11 Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 23.09.08, 22:08
      Dzięki Małpko, czy ok. 50 euro za dobę za apt. dla 4 osób z
      bezpośrednim dojściem do morza to chyba nie jakoś wściekle drogo?
      Po wczorajszej dawce uderzenowej samych zdrowych rzeczy, dziś jestem
      już prawie dobra, coś mi się wydaje, że ten wyciąg z aloesu, to
      niezłe czary-marysmile Ale i tak przesiedziałam cały dzień w domu,
      nadrabiając domowe zaległości. Artur przytaszczył z targu prawie 4
      kilo drobniutkich ogóreczków (a miały być na kwaszone...) więc po
      raz pierwszy zrobiłam korniszony. Zobaczymy co z tego wyjdzie, na
      razie wyglądają ładnie.
      Chciałam dodać zdjęcie w tym nowym systemie, ale nie wiem jaksad
      Poza tym cisza i spokój. Podobno jutro ma już być ładniej i ma
      przestać padać, OBY!!!
      Pozdr. D.
      • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 23.09.08, 22:43
        50 euro za 4 osoby to przyzwoita cena, zwłaszcza jeżeli dotyczy pełni sezonu.
        My, od lat, po znajomości płacimy 10 euro od osoby za łóżko w bardzo
        przyzwoitych warunkach-ale to jest wyspa, bez żadnych atrakcji.
        Przetestuj Rogoźnicę Dado, bo kto wie? Może uśmiechnę się do Ciebie o jakiś
        namiar...smile
        Chorwacja to jeden z najbardziej przyjaznych krajów jakie znam. I to pod każdym
        względem: klimat, jedzenie, ludzie, "rozumialny" język...
        Taką samą opinię ma moja szkolna koleżanka,która od kilkudziesięciu lat,
        zawodowo zajmuje sie organizowaniem wyjazdów.Tak,że - warto!
        Tylko jedno z nas może wyglądać dobrze-albo ja albo mój dom!
        • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 23.09.08, 22:44
          malpa-w-czerwonym1 napisała:

          > 50 euro za 4 osoby to przyzwoita cena, zwłaszcza jeżeli dotyczy pełni sezonu.
          > My, od lat, po znajomości płacimy 10 euro od osoby za łóżko w bardzo
          > przyzwoitych warunkach-ale to jest wyspa, bez żadnych atrakcji.
          > Przetestuj Rogoźnicę Dado, bo kto wie? Może uśmiechnę się do Ciebie o jakiś
          > namiar...smile
          > Chorwacja to jeden z najbardziej przyjaznych krajów jakie znam. I to pod każdym
          > względem: klimat, jedzenie, ludzie, "rozumialny" język...
          > Taką samą opinię ma moja szkolna koleżanka,która od kilkudziesięciu lat,
          > zawodowo zajmuje sie organizowaniem wyjazdów.Tak,że - warto!

          Coś mi się popierdaczyło! To zdanie poniżej to moja nowa sygnaturka ( taki tam
          protest-manifest!).

          > Tylko jedno z nas może wyglądać dobrze-albo ja albo mój dom!
          • mammaja Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 23.09.08, 23:59
            To jest cena porownywalne do wielu polskich kurortow, a jaka
            roznica smile
      • 40plus Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 24.09.08, 00:43
        dado11 napisała:
        > Chciałam dodać zdjęcie w tym nowym systemie, ale nie wiem jaksad

        Dado w fotosiku masz podane kody. Wybierz kod do pełnego rozmiaru zdjęcia i
        skopiuj link poczynając od [IMG ] kończąc na [/IMG ] .
        Linki do zdjęć muszą być umieszczone między tym kodem

        Tak wygląda jedno z Twoich zdjęć smile

        http://images50.fotosik.pl/13/1e40e8ed12c9fcef.jpg

        "Wolność słowa zawiera w sobie prawo do niesłuchania, jeśli nie ma się na to
        ochoty"
        (Robert A. Heinlein).
    • luiza-w-ogrodzie Format emotikonow zmienia sie w ustawieniach forum 24.09.08, 01:44
      Trzeba pojsc do opcji "Ustawienia" i tam mozna wybrac jeden z trzech
      formatow uzywania emotikonow: 1. zawsze jako ikonki, 2. nigdy jako
      ikonki 3. zaleznie od formatu forum.
      Teraz musze rozgryzc dodawanie fotek. Ide gryzc.

      Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • foxie777 Re: Format emotikonow zmienia sie w ustawieniach 24.09.08, 01:56
        40+ dzieki za wyjasnienia, zabiore sie za to .
        Swoja droga w czwartek odwiedzi mnie moje "dziecko" i juz
        zamowilam lekcje komputerowa.
        Z plazy nici, bo po sprawdzeniu komunikatu pogody stwierdzilam, ze
        nie warto ryzykowac.
        U mnie bylo slonce, ale to nic nie znaczy, bo wielokrotnie
        jadac autem w trakcie ulewy, za chwile bylam w pelnym sloncu.
        Takie to tropikalne zjawiska.
        pozdr
      • 40plus Re: Format emotikonow zmienia sie w ustawieniach 24.09.08, 03:05
        luiza-w-ogrodzie napisała:
        > Teraz musze rozgryzc dodawanie fotek. Ide gryzc.

        Testujcie w wątku "Do wiadomości" Później się go wykasuje.
    • luiza-w-ogrodzie Sroda sloneczna i jogowato spokojna 24.09.08, 03:07
      Dzis jest moj ostatni dzien w biurze az do polowy pazdziernika. Za
      poltorej godziny sesja jogi i zaczynaja sie moje wakacje - na razie
      tylko w moim odczuciu, bo jutro i pojutrze jeszcze pracuje ale za to
      z domu. Potem mam dwa tygodnie urlopu. Bede szalec w ogrodzie,
      plywac, jogowac i chodzic po buszu, jako ze poza kilkoma dniami
      lekkiego deszczu w pierwszym tygodniu wakacji pozniej ma byc
      slonecznie.

      Ramy okien w sypialniach sa odnowione, mozna przestawiac meble.
      Jutro stolarze zaczna pracowac nad oknami z tylu domu a w przyszlym
      tygodniu przyjda ludzie z firmy zakladajacej okiennice zeby zmierzyc
      okna i zaczac produkcje (co potrwa jakies 5-6 tygodni). W ogrodzie
      Buszmen konczy kurnik, wiec kury kupimy pewnie w weekend. Zabierzemy
      sie tez za budowe sciany oporowej wokol tarasu, na ktorym stoi
      letnia kuchnia. Na samym tarasie urzadze "cottage garden" czyli
      ogrod w stylu wiejskim, pelen kwiatow i zapachow. Mam nadzieje ze
      wszystko bedzie gotowe na lato.
      Uwielbiam snuc wakacyjne plany ;o)
      Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Sroda niestety nadal mokra 24.09.08, 09:59
        Niebo ciągle szare i płaczliwe. Wnucze chore. Dwójka Maćmy już
        wyprowadzona, teraz jeszcze moja czeka i skuczy. Potem jadę szukać
        giftu dla świeżo przeprowadzonych przyjaciół. Po południu ładuję
        sukę do bagażnika, wiozę autko do warsztatu i wracamy sobie
        spacerem, aleją Sobieskiego, Belwederską, Ujazdowskimi, do Agrykoli,
        a potem już tylko na dół i do domu.
        Moja niewola kończy się dopiero w sobotę. A już mam ciut dosyć.
        Miłego dnia
        • jutka1 Re: Sroda niestety nadal mokra 24.09.08, 12:00
          Mokro u nas to bylo rano, po wieczornym i nocnym deszczu. Teraz sie rozjasnilo i
          przyschlo.
          Dzisiaj pracuje z domu, a po poludniu ide na mile spotkanie w Marais. Nie bylam
          tam od czasu wyprowadzki z nieszczesnego pierwszego mieszkania z roztoczami,
          czyli... prawie trzy miesiace. Jak ten czas leci.

          Poza tym szykuje sie do wyjazdu na zachodnia polkule, ale na szczescie cala
          strona organizacyjna zajmuje sie mlody stazysta, ktory ze mna tez pojedzie, wiec
          duzo czasu mi te przygotowania nie zajma. Mniej niz zwykle w kazdym razie. Jutro
          mam szczepienia, bleee.

          Notoletem. Milego dnia smile
          • fedorczyk4 Re: Sroda niestety nadal mokra 24.09.08, 12:34
            A jak on jest młody ten stażysta?
            • jutka1 Re: Sroda niestety nadal mokra 24.09.08, 12:42
              Za mlody. I gej. smile)))))))))
              • malpa-w-czerwonym1 Re: Sroda niestety nadal mokra 24.09.08, 13:28
                Oj gej to najlepsza koleżanka!
                • mammaja Re: Sroda niestety nadal mokra 24.09.08, 20:39
                  Jestem taka zajeta, ze zupelnie nie moge pisac! Jutro musze jechac
                  do Wegorzewa (i z powrotem) po wypis, byle nie padalo! naszczescie
                  biore Mloda do towarzystwa. pozdrawiam. jak sie przewali bede
                  wklejac fotki smile
                  • monia.i Re: Sroda niestety nadal mokra 24.09.08, 21:47
                    No to kawałek macie do przejechania, Mammaju. Szczęśliwej podróży -
                    a pozdrów ode mnie Węgorzewo - bardzo je lubię i mam sentyment..W
                    sezonie pływawczym często wpadaliśmy na zakupy ewentualnie na pyszny
                    chłodnik lub ogórkową - w zależności od pogody. To były czasy...
                    Pozdrowionka dla wszystkich smile
    • luiza-w-ogrodzie Blekitny czwartek z zimna bryza 25.09.08, 06:22
      Niebo blekitne jak na pocztowce, slonce swieci ale wieje zimny
      wiatr. Co tam, od jutra ma byc 29 stopni. Wiosna przecudnie i
      kwietnie sie rozposciera.
      Stolarz zeszlifowal okna i wroci po poludniu zeby bejcowac. Dom caly
      poprzestawiany, bo trzeba bylo ruszyc meble zeby zrobic dostep do
      okien no i ocalic co nieco przed drzewnym kurzem.
      Biore sie za prace, bo trzeba wszystko wykonczyc przed urlopem.
      Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
    • malpa-w-czerwonym1 WYPIS 25.09.08, 11:59
      mammaja napisała:

      > Jestem taka zajeta, ze zupelnie nie moge pisac! Jutro musze jechac
      > do Wegorzewa (i z powrotem) po wypis, byle nie padalo! naszczescie
      > biore Mloda do towarzystwa. pozdrawiam. jak sie przewali bede
      > wklejac fotki smile

      Mammajko, po jaki wypis chcesz jechać do Węgorzewa? Wypisy z ksiąg wieczystych
      można brać wszędzie ( jeżeli księga jest elektroniczna, a większość już jest)
      Sprawdzałaś to?
      • foxie777 Re: WYPIS 25.09.08, 17:01
        U mnie tez dzisiaj pogoda w "kratke" mniej upalnie, ale
        czasami ostro podlewa.
        Dzis bedzie u mnie dziecko to moze nauczy mnie tego wklejania.
        Oczywiscie idziemy razem na japonski lunch, a potem do roboty.
        Wieczorem robie obiadek i zapraszam rodzinke, takze bedzie fajnie.
        Wolny weekend przede mna , a plany duze.Tylko nigdy nie ma dosc czasu
        na wszystko.
        pozdr
        • gaudia Re: WYPIS 25.09.08, 20:37
          praca...
          poszłam do sklepu po chleb
          po wyjściu rzyciła się na mnie istota płci żeńskiej we krwi
          pół godziny i jedno piwo kosztowało mnie dowiedzenie się kto ja pobił (jej
          obecny chłop)
          po myciu u mnie wyznała, że ....zasłuzyła

          ech
          • dado11 Gaudio... 25.09.08, 21:52
            Cześć Gaudio,
            czasem się czuję nieswojo po twoich wpisach, tak ostro kontrastują z
            moimi... mam wrażenie, jakbym była głupawo zadowoloną z siebie
            blondynką w różowych paputkach z pomponamisad a przecież nie
            jestem... niemniej żyję chyba daleko od problemów, które są twoim
            udziałem. I tak się zastanawiam, czy ta czerń, która czasem wyziera
            z twoich postów jest jedyną rzeczywistością jaką masz wokół siebie,
            czy też jest barwą twojego, czasem bardzo smutnego, widzenia świata?
            Sorry, że się wpieprzam, ale bardzo lubię cię czytać i tęsknię za
            cieplejszym kolorem w twoich postachsmile
            Pozdrawiam ciepło, D.
            -
            • fedorczyk4 Re: Gaudio... 25.09.08, 22:14
              Nie jesteś oj, nie jesteś tą w różowych paputkach, ale faktem jest
              że nie zyjemy w takiej samej rzeczywistości, ani Ty, ani ja. To nie
              Gaudiencja tak widzi świat, to on w takiej wersji do niej się pcha.
              Sam przywilej nie mieszkania w blokowisku, ktory jest naszym
              udziałem, pozbawia nas kontaktu z pewną formą rzeczywistości.

              Uff, jestem w stanie szoku tlenowego. Jak wylazłam z chaupy to
              własciwie dopiero niedawno do niej dotarłam. Psy, każdy skład
              osobno, miały po trzy godzinne spacery, czyli łaziłam z nimi 6
              godzin w sumie. I jeszcze sobie wymyślilam kilka spraw do
              załatwienia w centrum, gdzie jak wiadomo nie ma miejsc parkingowych
              wolno stojących, więc potuptałam per pedes. Jutro chyba odpadną mi
              nogi.
              Kupilam sobie nowego Mankella i idę z nim do wyrawink A co, niech
              mam!
            • gaudia Re: Gaudio... 25.09.08, 22:27
              dado11 napisała:

              > Cześć Gaudio,
              > czasem się czuję nieswojo po twoich wpisach, tak ostro kontrastują z
              > moimi... mam wrażenie, jakbym była głupawo zadowoloną z siebie
              > blondynką w różowych paputkach z pomponamisad a przecież nie
              > jestem... niemniej żyję chyba daleko od problemów, które są twoim
              > udziałem. I tak się zastanawiam, czy ta czerń, która czasem wyziera
              > z twoich postów jest jedyną rzeczywistością jaką masz wokół siebie,
              > czy też jest barwą twojego, czasem bardzo smutnego, widzenia świata?
              > Sorry, że się wpieprzam, ale bardzo lubię cię czytać i tęsknię za
              > cieplejszym kolorem w twoich postachsmile


              kochana D

              jakbys chciała więcej o mnie - to do Fedo, ona wie i ją upoważniam co do Ciebiebig_grin

              Dado, przestań o różówych papuciachsmile
              ja tak mam, że jak kiedyś wyszłam ze spozywczego na Piotrkowskiej to wlazłam na
              narkomana z Moskwybig_grin No to co miałam zrobić? Wzięłam go do domu, bo brzydko
              pachniał i trzeba było domyćsmile A potem załatwić chleb, pobyt, ośrodek...itd...

              nie wiem czemu ta kobieta dziś do mnie się rzuciła

              ten co ja pobił był obok i mocno się sprężałam coby nie dać mu kopa w krocze.
              Zamiast - zaprosiłam na rozmowę do siebie w przyszłym terminie (młody jest, może
              coś uzyskam).

              Wiesz Dado, ja bym chciała najbardziej być streetworkerem. Bo mi się to samo
              pcha. Ale mój kumpel - szef opieki społecznej w moim mieście, mnie wysmiał:
              "gaudia, mogę dać ci etat biurwy za 800 miesięcznie i zerzygałbym się, gdybym
              tobie miał go dać".

              no więc mam przerabane. Bo z jednej strony - ludzie z ulicy mnie sami znajdują.
              A z drugiej - ja nie umiem się sama utrzymać. A z trzeciej - wiem, że w innym
              kraju żyłabym w tym co lubię biednie, ale jednak godnie.


              Syn jest wkurwiony ilekroć widzi kolejną pobitą u mnie nocującą, tym bardziej,
              że wdzięczności oczywiście nie nalęzy oczekiwać. Wręcz przeciwnie - ilekroć ktoś
              ma syndrom zobowiązania to widząc mnie - przechodzi na drugą stronę uliccy.

              Nie jestem dumna z siebiee. Obawiam się, że te moje działania wynikają z chęci
              zyskania akceptacji, czyli z czystego egoizmu.

              więc dupa
              • gaudia Re: Gaudio... 25.09.08, 22:35
                do Dado nadal:

                wiesz, kiedys chciałam żyć "normalnie", wśród miłych małżeństw itd

                okazało się, że jako samotna baba - nie dam rady
                część panów zgłosila się celem "pomocy"
                panie (często przyjaciółki) - gremialnie odmówiły mojemu uczestnictwu w ich
                życiu towarzyskim.

                Gdy jedna z przyjaciółek oskarżyła nie o uiwedzenie męża, a druga po moim
                rocznym pomaganiu jej opóźnionemu synowi uznała, że z imprezy to mi przyniesie
                kiełbasę "co została", to uznałam, że będę już sobie sama...

                co nie znaczy, że smętna :big_grinDDD
                • dado11 Re: Gaudio... 25.09.08, 23:13
                  dzięki Gaudio, ulżyło mi...
                  pewnie to twoja zasługa, ale już nie mam różowych pomponikówwink
                  dużo czytałam o streetworkerach, to fascynująca robota, ale w naszym
                  ubogim kraju, obawiam się, na szarym końcu budżetu... niemniej, jest
                  chyba w tobie coś, co każe losowym lebiegom, kleić się do ciebie,
                  jakoś intuicyjnie wiedzą, że im nie dasz kopa w dooopę... i w 100%
                  rozumiem twojego syna... pewnie, gdybym była nim, też mnie by szlag
                  trafiał... ale /from the other hand/ tacy ludzie jak ty, odpowiednio
                  przeszkoleni, potrafią wydobyć za uszy z gnoju, wiele ludzkich
                  istnień... tyle, że jeszcze nie teraz, i jeszcze nie tutaj...
                  no i 800 setek, to mniej niż najniższa emerytura... hmmm...
                  a swoją drogą... co to są "miłe małżeństwa"? jak sądzę - ok. 5%
                  populacji małżeńskiej, i to też zależy od wieku badanych...
                  smile D.
                  • mammaja Re: Gaudio... 25.09.08, 23:56
                    Gaudio, ale poza tym ze robisz za niebieska linie, dzielnicowy
                    zespol do spraw przemocy, gminna komisje rozwiazywania problemow
                    alkoholowych, powiedz Gaudio, czy masz jakas pomoc ze strony tych i
                    innych ( np.PIK - czyli Punkt Informacyjno - Konsultacyjny) cial
                    powolanych specjalnie dla takich, jak ta kobiety "co zasluzyla" ?
                    Pomoc nie tylko w twojej osobie? Bo mnie az skrecilo jak to
                    przeczytalam !
                    • gaudia Re: Gaudio... 26.09.08, 00:16
                      tak roga MN
                      jak mi juz brakło na życie to (ja durna) zadzwoniłam kiedyś do tego ww. kumpl
                      aod ospieki społecznej i jakis brodaty obywatel przyniósł mi (wbrew mej woli) 140 zł
                      • gaudia Re: Gaudio... 26.09.08, 00:17
                        miało być: "tak droga MM"
                        • gaudia Re: Gaudio... 26.09.08, 00:25
                          poza tym mogę Wam powiedzieć w przypływie nadszczerości, że gdy poszlam do
                          psychologa znanego (płacąc owemu 80 PLN za h) to po 2 miesiącach ówże uznał, że :
                          1. opowie mi za moje 80 zł o swoich zwierzątakch
                          2. biorac pod uwage moje uliczne doswiadczenie - zaproponuje mi odpłatną szkołe
                          terapeutów
                          3. Żeby ta szkoła terapeutów zaistniała -winnam postawic w niej własnorecznie
                          ściany karton-gips oraz pocieszyć psycgologa, najlepiej biorąc go na kolana i
                          przytulając....

                          i wiecie co? Uciekłam!
                          bo choc mam 182 wzrostu i waże tyle co tylko Fedo wie ...jestem niestety taka mala..
                          • mammaja Re: Gaudio... 26.09.08, 00:39
                            To jest smieszne, ale i straszne, natomiast dzisiaj juz nie napisze
                            wiecej bo musze jednak starac sie zregenerowac sily, ale wroce do
                            tego, Gaudio, narazie serdeczne dobranoc!
              • monia.i Re: Gaudio... 25.09.08, 22:38
                gaudia napisała:

                > Nie jestem dumna z siebiee. Obawiam się, że te moje działania
                wynikają z chęci
                > zyskania akceptacji, czyli z czystego egoizmu.
                >
                W tym wypadku efekt działań jest ważny..Niech Ci więc będzie, że z
                egoizmu - przez grzeczność nie zaprzeczę smile
                > więc dupa
                Ale jaka piękna smile
                • fedorczyk4 Re: Gaudio... 25.09.08, 22:43
                  Nooooo!
          • mammaja Re: WYPIS 25.09.08, 22:19
            meldije, ze wrocilam calo i zdrowo. Pogoda przepiekna, kolory drzew
            w sloncu oszalamiajace, maly rzut oka na jeziora no i przywiozlysmy
            sandacz, szczupaka i karaski. Bedzie rybna wyzerka. Tylko remonty
            drog powoduja potworne przestoje (duze odcinki jedzie sie na
            wahadlo), mo i litewskie TIR -y, zajezdzajace droge kiedy sie
            probuje wyprzedzic nie poprawija humoru.
            Malpko, akty notarialne zarchiwizowane mozna odebrac tylko w
            sądzie, w księgach wieczystych. Podobno. Ja odbralam. Teraz padam na
            nos, ale humor mam doskonaly po takiej pieknej wycieczce smile
    • dado11 Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 25.09.08, 22:08
      Dziś praca poszła jak z płatka, za to od dawna wyczekiwane słońce
      wyostrzyło każdą muszą kupę i każdą kroplę deszczu rozmazaną w pyle
      na szybach... NIE CIERPIĘ!!! mycia okien, ale nie zdzierżyłam, udało
      mi się umyć 6 sztuk, za to dużych, aż mi pierwsze łapy odpadli i
      krzyże wołali "stop"! Jutro dzień targowy, więc z rana po paprykę i
      gruchy do octu, potem spotkanie zawodowe, potem przymusowe badania i
      wrócę do mycia okien. Mam wrażenie, że może to być ostatnia okazja
      przed Bożym Narodzeniem... a tu trzeba jeszcze trawnik skosić,
      drzewa przyciąć, dom przed zimą zabezpieczyć (remont pieca, wymiana
      okien na górze) ostatnie śliwki przerobić na coś, kwiaty z ogrodu
      poprzenosić do pracowni... fajnie się mieszka w domu, człowiek nigdy
      się nie nudzi...
      aaaa, wczoraj wpadł Mr Ed i wykarczował ogromne, kiedyś ozdobne,
      krzaczory wokół oranżerii, no i w końcu, na wiosnę zrobię sobie
      pierwszą kwiatową rabatkę w moim zdziczałym ogrodzie...
      a swoją drogą, jak się jasno zrobiłosmile
      pozdrawiam, D.
      • verbena1 Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 25.09.08, 22:39
        Milo mi wrocic do Was po krotkiej przerwie
        spowodowanej "odswiezaniem Windowsa" jak mi maz objasnil a co po
        mojemu jest... szukaniem dziury w calym.
        Jezdzicie, zalatwiacie,wyprowadzacie pieski,myjecie okna a u mnie
        wszystko dzieje sie powolutku i sennie. Moglabym zrobic to i owo ale
        stosik ksiazek ,ktore przywiozlam z Polski kusi i trudno mu sie
        oprzec. Pomysle o tym potemsmile
        • monia.i Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 25.09.08, 23:09
          Verbeno - ulegnij smile Co Cię będzie po próżnicy kusił..smile
          Powracać z wakacji powinno się łagodnie i stopniowo, żeby za dużego
          stresu nie doznać.
    • luiza-w-ogrodzie Krzysztalowo blekitny piatkowy poranek 26.09.08, 01:10
      ..jakze stosowny dla ostatniego dnia pracy przed urlopem :o) Mam do
      zrobienia prace na ktora normalnie przeznaczam dwa i pol dnia wiec
      pewnie bede tkwic przed komputerem jeszcze dlugo po tym jak Wy sie
      obudzicie do piatku. Ale nic to - skoncze wszystko a potem wloze
      laptopa do torby i do szafy i nie wyjme go az do powrotu do
      biura :o)

      Wypuscilam z zagrody kroliki i szalenczo gonia sie po kroliczym
      ogrodzie. Z parku slysze wielkie poruszenie wsrod kakadu, ktore
      opetanczo dra sie jak pterodaktyle z jakiegos zapomnianego filmu z
      dziecinstwa. Pewnie znowu kukulki sie tam kreca. Nad glowa tupia w
      rynnach mynahy, agresywne ptaki wielkosci kosa, ohydnie skrzeczace.
      Wiosna, wszystko co zyje daje znac ze zyje.

      I z ta optymistyczna mysla zanurzam sie w odmety cyfr.
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie - zielonym do góry!
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Krzysztalowo blekitny piatkowy poranek 26.09.08, 12:09
        Ach Luizo, jak dzialasz mi na wyobraznie smile U mnie piekny dzien
        jesienny, kwiaty jeszcze we wszystkich kolorach. mam dalszy ciag
        spraw notarialnych, juz mie sie calkiem nie chce. Ale trzeba do
        przodu, chocby ryjem, jak mowi Jutka smile
        • foxie777 Re: Krzysztalowo blekitny piatkowy poranek 26.09.08, 17:12
          Nie znam Twoich problemow Gaudio, ale na pewno masz ich duzo.
          Na czyjej akceptacji Ci zalezy?Pomaganie innym dlaczego zaraz
          musi byc odbierane jako cos egoistycznego?.
          Zycze radosci w sercu, bo innym na pewno dajesz i pewnie za duzo.
          Ja od tych zdjec dostane chyba fisia.
          U mnie pochmurno, wiec z plazy nici, ale mam i tak jak zwykle
          duzo roboty.
          pozdr
    • dado11 Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 26.09.08, 22:02
      u nas też był piękny dzień, i jak to w piątek sporo roboty, ale targ
      o poranku i obfitość jesiennej oferty zawsze mnie pozytywnie
      nastrajasmile
      Jak zapowiedziałam tak zrobiłam - żurawinę do mięsa w/g przepisu
      Kuronia, tyle że nieco zmodyfikowaną. Wyszło tego straaaasznie dużo,
      ale pyszne, więc zje sięsmile Macierz moja wsadziła sobie do dopiero
      co zoperowanego oka zakraplacz i narzeka, że ją bolismile mam
      nadzieję, że nic poważnego, bo inaczej będzie trzeba lecieć na ostry
      dyżursad((( oby nie!
      W ogrodzie pojawiły się pierwsze grzybki, zatem trzeba chyba będzie
      ruszyć w tygodniu w lassmile kocham grzybobranie, sto razy bardziej
      niż grzybojedzenie!
      poza tym prozaiczna codzienność, ale za to w pięknych barwach
      Pozdr. D
      • mammaja Re: Dzisiejki 275 - z nadzieja na zlota jesien :) 26.09.08, 22:21
        Zrobilam przywiezionego wczoraj szczupaka "po polsku" czyli
        gotowanego z wywarze z jarzyn, polanego maselkiem i posypanego
        drobno posiekanym jajkiem, Moze powinnam o tym napisac w innym
        watku, ale to najlepsze co dzisiaj sie wydarzylo. Tak przyrzadzonego
        szczupaka jadalo sie (czasem) w moim domu rodzinnym i pamietalam
        najbardziej atrakcyjnosc tego jajeczka na twardo z maselkiem. jednak
        cale danie bylo bardzo dobre!
    • jutka1 Sobota, podobno słoneczna :-)) 27.09.08, 08:27
      Ma być słonecznie, 18-19C.
      Obiad więc sobie zapodam na pobliskim tarasie, poczytam przy tym. Pójdę tez do
      FNACa i kupię EOS 450D. smile)))))))
      Poza tym: pranie, zakupy spożywcze, trochę pracy.
      Sobota półpracująca. smile

      Miłego dnia smile
      • mammaja Re: Sobota, podobno słoneczna :-)) 27.09.08, 16:14
        jestem dzisiaj sama w domu, co zarza sie niezmiernie rzadko. Ale
        przy tej pieknej pogodzie wcale sobie nie krzywduje smile Moje cialo
        astralne rozprzestrzenia po calym domu, zas cialo fizyczne proznuje
        z satysfakcja. Zrobilam sobie miske salatki jarzynowej z pozostalych
        a wczoraj gotowanych jarzyn i o nic sie nie troszcze. Chwilo trwaj smile
        • foxie777 Re: Sobota, podobno słoneczna :-)) 27.09.08, 17:32
          Ja tez mam w planie spedzic czas na lonie przyrody i wybieram sie
          z Tesciowa do "mojego" ogrodu botanicznego
          Moze i zdjec kilka porobie.
          Jutko, w watku :wiadomosci" wklejilam naszego "sasiada"
          w calej okazalosci, a on teraz wlasnie do mnie zaglada, pewnie
          wie, ze o nim pisze.
          Zycze milego dnia
          http://images29.fotosik.pl/278/5e611181590e0c6cmed.jpg

          musze praktykowac bo inaczej zapomne co i jak
          • dado11 babie lato... 27.09.08, 19:23
            kolejny piękny dzień złotej polskiej jesieni

            http://images43.fotosik.pl/14/9b03b9527e6c11ec.jpg
            http://images33.fotosik.pl/375/7a118f2068330213.jpg
            http://images31.fotosik.pl/370/110a55d2aaf66131.jpg

            napracowałam się jak wół, umyłam kolejne okna, wysprzątałam chałupę,
            skosiłam trawnik, wygrabiłam liście, przystrzygłam winobluszcz
            zarastajacy nas jak szalony... rąk i nóg nie czuję, ale jestem
            naprawdę zadowolonasmile
            zaraz przychodzą goście, więc pozdrawiam i zmykam.
            Mamaju, ale miałaś faaajną sobotę!
            Foxie, osobiście już wolę kotki niż takie gadziska, brrrr....
            • gaudia Re: babie lato... 27.09.08, 22:26
              Dado
              rozważałam przez moment poproszenie Cię o mail fotki z pniakiem...jezu, co za klimat
              wiesz Dado, jak już będę bogata, to zrobię Ci wystawę zdjęć

              u mnie luzik
              zero poradni big_grin
              natomiast 2 godziny pogawędek z miła kobietą u niej na balkoniku wychodzącym na
              topolę pełną bardzo rozgadanych szpaków (chyba - czy ktoś umie poznać ptaka po
              kupie? - boe jeden uraczył moją miłą gospodynięsmile
              ech, mam jeden plus pracy obecnej - mój pracodawca mieszka i ma warsztat
              przylegający do parku krajobrazowego wzniesień łódzkich
              w poniedziałek idę do pracy z sekatoremtongue_out
              • monia.i Re: babie lato... 27.09.08, 22:38
                Mnie cisnęło się na usta pytanie o zastosowanie siekiery...smile
                Zwłaszcza, że zaliczyłam, korzystając z nieobecności małżonka, kilka
                odcinków "Gotowych na wszystko" smile
                Ale się powściągnęłam - aczkolwiek z trudem, bo wizja Dado w
                różowych, puchatych paputkach z toporem w dłoni była nie do
                odgonienia...
                • verbena1 Re: babie lato... 27.09.08, 23:22
                  Cudny dzien byl dzisiaj, rano mgly i przebijajace przez nie slonce a
                  potem lazur nieba i jesienne kolory drzew.
                  Zrobilam sobie dzien wagarowicza, kolezankla porwala mnie za granice
                  do Niemiec, gdzie mieszka jej syn. Piekne portowe miasto,kawiarnie z
                  wystawionymi na tarasach stolikami i mnostwo sklepow do polazenia.
                  Zaszalalam, kupilam zamszowe botki za smieszna cene i skorzana
                  kurteczke bardzo okazyjnie. Pisze o cenach poniewaz najwieksza
                  frajde mam wtedy,kiedy kupuje cos tanio. Zawsze mam opory przy
                  kupnie czegos drogiego, chyba mialam jakiegos Szkota lub Zyda w
                  rodziniesmile Kurteczka cudna, koniakowy kolor,krotka sportowa i pasuje
                  jak ulal.
                  Wrocilam niedawno. Maz glodny, bez obiadu ale ucieszyl sie ,ze
                  wogole wrocilamsmile Udobruchalam go niemieckim ciastem sliwkowym za
                  ktorym przepada.
                  • verbena1 Re: babie lato... 27.09.08, 23:23
                    ps. siekiera Dadowa niesamowita,czuje sie zapach dymu z ogniska.
                • gaudia Re: babie lato... 27.09.08, 23:23
                  och

                  przepraszam, nie "luzik"

                  właśnie byłam z psem

                  i nagle z krzewów: "pssst"

                  okazało się bardzo porzadna i młoda sąsiadka z dołu
                  oraz ta laska od bicia i jakiś obywatel


                  spytałam w czym rzecz
                  obywatel (z flaszką w dłoni) spytał uprzejmie, czy może mnie o coś zapytać
                  to co miałam robić? Powiedziałam, że oczywiście i dałam sobie nalać do szklanki

                  następnie obywatel zaczął coś o ludzkości i pogłowiu
                  zainteresowalam się o czyje pogłowie chodzi, okazało się, że tejże ludzkości

                  tu (po rozpoznaniu organoleptycznym, że we flaszce jest prawdziwe martini)
                  zażądałam nalania i - wypiwszy - przyznalam, że jeśli chodzi o rozmnażanie to
                  obywatel się względem mnie spóźnił.....bo choc niby nadal mogę, to jednak już
                  nie chcę

                  obywatel się zamyślił, co wykorzystałam wskazując mu szklankę i flaszkę

                  po czem obywatel spytał, czy wszyscy są równi (nadmieniając, że on "robi w
                  Dellu" i tam wszyscy są)

                  czujnie spytałam obywatela ile ma wzrostu

                  kiedy wyznał, że 178 cm - przyznałam smutno, że nie jesteśmy równi

                  sąsiadka zaczeła coś bredzić o obcasach, ale spojrzałam na nią z góry

                  następnie obywatel odczuł potrzeby fizjologiczne, co ja uznałam za miły moment
                  do pożegnania


                  Gaudia Tv Chojny Łodź
                  • monia.i Re: babie lato... 27.09.08, 23:38
                    Gaudia - ty masz w sobie jakiś magnes, kobieto...
                    Weż go wydłub albo co, bo niedługo po chlebek spokojnie nie będziesz
                    mogła wyjść...
                    • gaudia Re: babie lato... 28.09.08, 00:31

                  • verbena1 Re: babie lato... 27.09.08, 23:40
                    Wiesz Gaudio, przypominasz mi mojego meza,ona ma wiecznie jakies
                    niesamowite przygody, znajomosci zawierane w biegu, starcia z
                    rowerzystami i samochdziarzami itd,itd.
                    Kiedy idzie po chleb do piekarni to wiadomo ,ze kogos zaczepi,
                    rozgada sie lub przyprowadzi delikwenta do domu w celu wypicia kawy.

                    Zazdroszcze ludziom tej latwosci nawiazywania kontaktow.
                    • monia.i Re: A w ogóle to się pochwalę.. 27.09.08, 23:43
                      ..bo Smoku jest mistrzem świata i wicemistrzem też smile)) Bo w
                      Poznaniu są mistrzostwa - w tym roku nie pojechałam za nim - i jakie
                      efekty smile))
                      • verbena1 Re: A w ogóle to się pochwalę.. 28.09.08, 00:18
                        Moniu, gratulacje i usciski dla Smokasmile
                        Jakie to uczucie sypiac z Mistrzem Swiata?
                        Badz dumna i chwal sie gdzie popadnie bo sama dobrze wiesz ile
                        musial sie chlopak napracowac aby to osiagnac.
                      • gaudia Re: A w ogóle to się pochwalę.. 28.09.08, 00:18
                        Monia!

                        kurczę blade!

                        gratulacje!
                        • gaudia Re: A w ogóle to się pochwalę.. 28.09.08, 00:20
                          Monia, czy media już o tym wiedzą?
                          bo jam gotowa wysyłać wieści
                      • foxie777 Re: A w ogóle to się pochwalę.. 28.09.08, 00:25
                        Dado, Twoje pieski sa przepiekne, a siekiera niesamowita.
                        Bylam na pieknym spacerze w "Ogrodzie"Narobilam duzo zdjec ,wiec
                        praktykowac bede.
                        Moniu, co to jest Smoku?.
                        Dzisiaj pogoda dopisala, pochmurno,i przyjemny chlodek,Nareszcie.

                        pozdr
                        • monia.i Re: A w ogóle to się pochwalę.. 28.09.08, 00:43
                          Foxie smile)) Smoku to mój małżonek - pływa na Smoczych Łodziach - taką
                          ma pasję smile
                          • foxie777 Re: A w ogóle to się pochwalę.. 28.09.08, 05:26
                            A to w takim razie gratulacje.Pewno Twoj maz to pasjonat.
                            Ja na razie "pasjonuje" sie tymi cholernymi zdjeciami, ale
                            jeszcze mam dluga droge.

                            http://images31.fotosik.pl/369/95f81b2269a70ee5med.jpg

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka