Dodaj do ulubionych

Komentarz o naszym www. i forum

17.10.03, 15:32
Najpierw dla tych co lubią pochlebstwa.
Strona zrobiona profesjonalnie, zaś szczegóły techniczne - to nie mój biznes.
Byłam zachwycona po przeczytaniu pierwszej części fc, przy dalszych, już
mniej. Kilkakrotnie jeździłam do Francji i wszystko co się z nią wiąże budzi
we mnie miłe wspomnienia. Powtórzę się - fc zrobiła to bardzo starannie.
Co się zaś tyczy m_m również same pochlebstwa - ze strony www dowiedziałam
sie więcej o jej zainteresowaniach połączonych z wykonywaniem zawodu niż z
forum.

Ale.....
Ja nie szukałam prywatnie tego w internie, gdyż na bieżąco miałam to
wcześniej. Strona www... ma to do siebie, że nie ma tam specyficznej
atmosfery, jakie tworzy forum... takiej ciepłej kawiarenki, bez zobowiązań.
Jest to sucha i martwa informacja i taką rolę spełnia.
Komputer zakupiliśmy w prehistorycznych czasach. Dzieciaki z klatki schodowej
przychodziły i nie mogły się nadziwić, że ruszjąc yostickiem różne stworki
skaczą im po ekranie "telewizora". Już wtedy pojawił się niepokój - miałam
wprawdzie spokój i nie byłam przez dzieciaków absorbowana....lecz brakowało
mi z nimi kontaktu.
Z internetu od lat korzystam, ale tylko celem uzykania potrzebnych mi
informacji do pracy lub innych. Na pulpicie mam setki obrazków z Webshotsa,
które co kilka sekund mi się zmieniają. Zwykłych zdjęć z podrózy po Europie -
dziesiątki albumów i kaset filmowych itd.
Nie wypalił mi w tym roku urlop i tym sposobem zaczęłam aktywnie uczestniczyć
od czerwca na forum, mając nadzieję na bezpośredni kontakt.
Trudno było się gdzieś zadomowić. Wszędzie młodzież i tematy mi nie
odpowiadające.
Jest mi obojętne, czy forum ma gospodarza >>ildiko, ewelinę10 czy jej_maz<<
Jest to forum otwarte, towarzyskie i ważne, żeby ludziom się chciało
najzwyczajniej w świecie "gadać-pisać" Mało jest ludzi w naszym wieku ze
stałym łączem internetowym i komputerem w domu.
Cieszyłam się szczerze, że to forum "żyje", bez względu na różnice nas
dzielące, a może właśnie dlatego.
Jest mi obojętna strona www.
Brakuję mi bardziej m_m codziennie witającej nas ze swoją >> godziną 0<<
niż z jej albumem zdjęć;
mariiludwiki ze swoim dzień dobry, opowieściami o zwierzątkach i td
wedrowca...ale tego udzielającego porad "na gorąco"
duet mammai & popay_e o kulturze i sztuce, glodnego itd.

Najbardziej tęsknię za wiernym towarzyszem tego forum popa_yem. Od rana cisza.
Cóz mamy ostatnio, bo jesteśmy zacofani i nie oświeceni ....co to jest
komercyjna poczta, co to są prawa autorskie smile))

Popa_ye - adrenalinka skoczyła mi jeszcze raz z szacunku do Ciebie. Gdyby nie
Ty, tego postu by nie było.
Mnie już od jakiegoś czasu nie zależy na tym, aby mówić/pisać, to co myślę,
chociaż wcale się nie boję. Odezwałeś się na forum >>eweliny10<<, ale nie
wziąłeś pod uwagę jednego .... trzy fora, ale ludzie Ci sami. Nas jest po
prostu za "ciut"" za maluczko. smile))
Obserwuj wątek
    • marialudwika Re: Komentarz o naszym www. i forum 17.10.03, 16:02
      Choc od czasu do czasu nie zgadzam sie z Ewelina musze oddac" co cesarskie..."
      I mnie jest brak "naszego" forum,wlasnie tego,czego juz/?/ nie ma.Wlasnie tego
      pogadania,takiego NASZEGO klubiku.Podziwiam strone,ale "obwiniam" ja zamarciem
      kompletnym naszych pogaduszek.I tych dobranocek i tych dziendobry i godziny O
      i oczywiscie zwierzakow i refleksji na te i inne tematy i nawet tych czy
      innych "niezgod".
      Moja forumowa aktywnosc zaczelam od forum Eweliny,forum 40+ i wiecej i 40+...
      I chcialabym to kontynuowac!!!!Ale ja i Ewelina i Mamajka..to jeszcze za malo..
      Pozdrawiam Was i Milczki tez

      ml
      • felinecaline Re: Komentarz o naszym www. i forum 17.10.03, 16:08
        Przyznam, ze od poczatku sekretnie "zachodzilam w glowe", czemu Mark nie chce
        uruchamiac na swojej stronie forum.
        A w zwiazku z zastrzezeniami Eweliny: dziewczyno! ta strona jest przeciez
        ABSOLUTNYM PRZECIWIENSTWEM zwyklych bezosobowych, informacyjno - technicznych
        stron www.
        Kazdy z nas, kto juz tam cos zamiescil rzucil sie w wir pracy cala dusza. Ale
        przestrzeni dlugo jeszcze nie wypelnimy w 100% i dla ciebie jej
        wystarczy...wystarczy...tylko chciec.
      • wywrot53 Re: Komentarz o naszym www. i forum 17.10.03, 16:13
        Muszę chyba się usprawiedliwić wink
        Pomimo, że nie udzielam się na www jednak i tutaj nie bardzo mnie widać sad
        Ale przyrzekam, jak tylko uporam się z moimi wojującymi kamieniami, zdecyduję
        się na pobyt w szpitalu no i wrócę z niego, napewno Wam się jeszcze znudzę smile))
        • marialudwika Re: Komentarz o naszym www. i forum 17.10.03, 18:17
          Wywrot,pozdrawiam Ciebie,ale nie Twoje kamyczki,ktore Ci tak dokuczaja!!!
          Nie mam ich /jeszcze/,ale pare razy juz przeswietlam woreczek/byly
          podejrzenia,ze sa/.Wiem od przyjaciolki,ze to okropnie bolesne.Zycze Ci,zeby
          sie jakos daly "rozpedzic"/rozpuscic?/
          Pozdrawiam cieplo
          ml
          • wywrot53 Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 10:58
            Niestety moje już sie nie dadzą rozpuścić sad Od środy mam skierowanie do
            szpitala, ale jeszcze się nie poddaję smile Codziennie z nimi walczę i jak na
            razie udaje mi się wygrywać smileMyślę, że niedziela to będzie ten dzień kiedy
            przegram sad Bo ja mam szczęście smile
    • jej_maz Re: Komentarz o naszym www. i forum 17.10.03, 16:13
      Dzieki za uwagi. Mysle, ze z racji poczatkowej fazy istnienia strony, przejela
      ona nasza uwage i energie z forum. Jest to cos nowego i jest traktowane jako
      nowosc, ale powstala ona jako uzupelnienie forum a nie jego zastapstwo.

      Przyznam, ze sam jestem zdziwiony cisza jaka tu nastala. Liczylem na polemike
      np; czy Slask jest godnym miejscem do turystycznych odwiedzin, co chcemy tam
      ogladac, propozycje nowych dzialow czy ekspozycji (mamy tu przeciez pare
      artystow-amatorow) itd. itp. Mysle, ze predzej raczej niz pozniej wszystko
      wroci do normy - w koncu to forum jest motorem calej zabawy.

      O ile zauwazylem Twoja nieobecnosc (nawet chcialem o tym dzisiaj napisac), to
      nie bardzo rozumiem uwag o zacofaniu i o nieoswieceniu... cos musialo umknac mi
      uwadze, tak samo jak przejscie z "durnej baby" na "wiernego towarzysza"... na
      prawde musze czesciej tu zagladac wink)
    • wedrowiec2 Re: Komentarz o naszym www. i forum 17.10.03, 17:34
      Witajcie. Chwilowe, mam nadzieję, milczenie na Forum może byc spowodowane
      kilkoma przyczynami, z których tworzenie strony nie jest najważniejsze.
      Zmieniała się pora roku, skończył się czas urlopów wracamy do pracy. Część z
      nas zajmuję się edukacją, więc początek roku szkolnego czy akademickiego zawsze
      jest zabsorbujący, pochłania nam dużo czasu. Innym powodem może być "zużycie
      materiału". Wielu z pt.Forumowiczów dawało z siebie bardzo dużo, widać
      było "eksplozję" wspomnień, emocji, wrażeń. Po pewnym czasie mógł nastąpic
      swego rodzaju przesyt. W ubiegłym miesiącu spędziłam 5 dni z bliskimi mi
      osobami z pracy, ale byliśmy w innym mieście. Przebywaliśmy razem do kilkunastu
      godzin na dobę - oczywiście wspomnienia, zwierzenia, marzenia; poruszaliśmy
      tematy, o których nigdy nie wspomnielibyśmy w pracy (mimo że chwilami razem
      pracujemy tez po kilkanaście godzin dziennie). Po powrocie, przez kilka dni,
      panowała cisza, a teraz znów wszystko wróciło do normy.
      Sądzę, że podobnie jest z naszym Forum. Po paru miesiącach euforii, trochę
      przycichliśmy, to minie. Forum znów będzie żyło energicznie, może nie tak samo
      jak na początku, ale nie mozna spędzic życia wśród nieustannych fajerwerków.
      Strona www nie jest tym samym co forum, dyskusje, porady, muszą byc na Forum.
      Strona ma uwiecznić najważniejsze sprawy z naszych rozmów i być zalążkiem
      dalszych dyskusji (np.Śląsk jako centrum turystyczne).
      Pozdrawiam
      • em_em Re: Komentarz o naszym www. i forum 17.10.03, 17:58
        odpowiadam jako "wywołana do tablicy" - i tłumaczę się całkowicie subiektywnie
        1."godziny 0" zaniechałam w związku z fiaskiem mojego odchudzania - nad którym
        to (fiaskiem) ubolewam, kedy wygrzebię się spod kamiennej góry kłopotów
        spróbuję jeszcze raz
        2.w moim przypadku forum to forum, strona to strona - jedno drugiego nie
        zastąpi, a zdjęcia są "od zawsze" moją pasją do tego stopnia, że wolę się
        wypowiadać nimi, z wyrażaniem słownym tego co mi w duszy gra, najwyraźniej mam
        kłopoty, bo nie raz nie dwa bywałam źle rozumiana, tym niemniej zawsze chętnie
        czytam co inni mają sobie do powiedzenia wink
        3. mam wrażenie, że z tematów ogólnych troszkę żeśmy się "wystrzelali", a
        pogoda w końcu też ma skończoną ilość wariantów wink- zresztą o ile
        pamiętam "jej_maz" przewidywał że ten moment nadejdzie - i nic w tym
        strasznego, dla mnie najcenniejsze jest poczucie, że kiedy napiszę "czy ktoś
        mnie pocieszy" - WIEM że nie pozostanie to bez odzewu
      • lablafox Re: Komentarz o naszym www. i forum 17.10.03, 17:59
        Milczę , bo jestem chora. Wstaję z łóżka tylko po lekarstwa i aby coś na
        siedząco zjeść i wypić. Wówczas tez zaglądam ,zapuchniętymi oczami, na nasze
        forum , ale myślami jestem z Wami ciągle. Pozdrawiam , jak się wygrzebię ,
        wracam do pogaduszek.
        Pozdrwaiam raz jeszcze lablafox
    • nokiw Re: Komentarz o naszym www. i forum 17.10.03, 18:28
      Witam cieplutko

      Ile osób tyle opinii, cóż normalka.
      Kilka osób zauważyło, że Stronka www wzbogaca
      Forum i nie jest integralną częścią Forum.
      Widoczne jest, że się spieszymy? dokąd?
      Również jestem w internecie ponad 10 lat, najpierw
      "Dialog" coż to był za szał.
      "wioska globalna" ma to do siebie, że można brać
      nic nie dając z siebie (włączając TPSA).
      Ble,ble, ble to większość wypowiedzi na różnych Forach,
      tutaj, na tym Forum widocznym jest, że chcę Ono iść do przodu,
      nie popaść w stagnację i powoli zamierać, osobiście cieszę się z tego.
      Proponuję zaczekać z opiniami i tymi dobrymi i tymi negatywnymi
      (nie odczytuję Twojej wypowiedzi jako negacji).
      Dajmy się rozwinąć Stronce ale dbajmy o pierwotną a więc
      "kupą mości Państwo".
      W kwestii "duszy" strony WWW, to zależy li tylko
      od autora strony internetowej czy takową może posiąść,
      autor staje na wysokości zadania i proponuję współredakcję.

      Mam zasadę, przyjaciół w życiu ma się jednego, dwóch,
      niewielu, a nuż tutaj mozna będzie znaleźć swojego przyjaciela.
      Celowo odchodzę od płci bo nie w tym dzieło, prawda?
      Jeżeli mam sobie znaleźć, szukać przyjaciela to chciałbym
      poznać Go dołębnie a więc wszystko co Go dotyczy.
      Czasami będzię to tzw. przyjaciel ukryty z którym się nigdy
      osobiście nie zetknę ale wiedzieć o Nim chcę jak najwięcej.
      Sama piszesz o popa_y w ciepłych słowach i Forum Go brakuje.
      A więc pomalutku, opinia ze wszech miar miarodajna
      ale podszyta bardzo subiektywnym odczuciem i tak trzymać!!
      Im więcej takich wyważonych opinii tym Forum ciekawsze?
      Gwoli jeszcze poczty komercyjnej to moja odpowiedź jest podyktowana troską
      aby nie było nieporozumień, że poczty się nie otrzymało a ktoś tam wysłał.
      Pozdrawiam, serdeczności dużo!! ikon

    • ewelina10 Re: Komentarz o do nokiw 17.10.03, 19:26
      Jesteś pewnie mężczyzną, a jeśli się mylę to i tak jest to nieważne.
      U mnie droga do forum była z innego kierunku.....najpierw potrzebne wiadomości
      z interny przez lata, zaś forum od 3-ch miesięcy. Zawsze się zastanawiałam,
      czemu ludziom się chce tak ble, ble, blebować.
      Uważam, jeśli tego forum nie podtrzymamy, to nikt za jakiś czas nie będzie
      pamiętał o stronie www., bo wprawdzie zostawia dłuższy ślad, ale komu będzie
      się chciało jej szukać wśród natłoku "netowej informacji".
      Przykład >>coomama<<.... cisza na forum.
      • ewelina10 Re: Komentarz o do nokiw 17.10.03, 19:35
        Przepraszam >>cool Mama<<
      • jej_maz Re: Komentarz 17.10.03, 20:14
        Bleblowanie przerabialismy; zastepuje zycie socjalne, na ktore, w tym
        zwariowanym realnym swiecie, nie ma za bardzo czasu. To forum przezyje... jak
        wiesz, na stronie nie ma (i nie bedzie) zadnego miejsca na rozmowy a nawet
        specjalnie nie zrobilem ksiegi gosci... wszystko tutaj, a wiec uszy do gory i
        popatrz na wpis Felinecaline w tym temacie; on mowi wszystko... wink)
        • mammaja Re: Komentarz 17.10.03, 21:20
          Ciesze sie ze sa tak ciekawe wypowiedzi na ten temat , zgadzam sie po trochu z
          wszystkiemi.Nalezy dodac jeszcze ,ze od jakiegos czasu serwer GW przechodzi
          jakas transformacje i wczoraj i dzis nie moglam sie ani zalogowac ani wyslac
          postu.Nie moge godzinami czekac na otwieranie sie kazdej strony.Mam zwyczaj
          pisania z doskoku i jak mi sie to nie uda to przepadlo.
          Druga sprawa to pisanie "na strone www" .Daje jakies poczucie
          odpowiedzialnosci,ktore mila zabawe zamienia troche w zadanie.Ale mam
          nadzieje,ze to trema poczatkujacej i poradze sobie - bo to w koncu moj problem.
          Poza tym jestem noga w komputerze,w ostatnich latach bylam zbyt zajeta realem
          na raczej odpowiedzialnej funkcji ,komputer stal w sekretariacie.Powoli sie
          ucze. Na forum uwielbiam te spontaniczne rozmowy,zarciki Glodnego, przepychanki
          z Pop. i tyle ciekawych postow o sobie wszystkich dziewczyn,nie moge wymieniac
          kazdej z osobna
          bo jest nas juz spora gromadka.Kazdy wniosl swoja niepowtarzalna osobowosc i
          swoje problemy i naprawde brakuje mi niektorych dalszych ciagow.
          Mysle,ze napisanie nawet kilku slow na dobranoc czy dzien dobry nie obciaza
          tak bardzo czasowo ,a jest znakiem ze jestesmy razem.Tematy sa w codziennosci i
          naprawde o nie nie trudno.Natomiast nepewno bardzo brakowaloby mi tych
          kontaktow,jaki tu powstaly.Z obowiazku czytam forum mego miasta i dzielnicy i
          tyle tam szczucia,rozgrywek,jak sie zna kulisy i podteksty polityczne to chce
          sie uciekac jak najdalej.Oczywiscie sa tez wypowiedzi interwncyjne,ale
          przewaza walka.A tu wierszyki,zwierzatka,sprawy ludzkie.Dlatego tu zostaje.Mm.
      • glodn-y Re: Komentarz o do nokiw 17.10.03, 21:22
        ewelina10 napisała:
        Na wstępie witam
        . Zawsze się zastanawiałam,
        > czemu ludziom się chce tak ble, ble, blebować.

        Ewelinko! NIeżle Ci idzie bleblowanie

        > Uważam, jeśli tego forum nie podtrzymamy, to nikt za jakiś czas nie będzie
        > pamiętał o stronie www., bo wprawdzie zostawia dłuższy ślad, ale komu będzie
        > się chciało jej szukać wśród natłoku "netowej informacji".
        > Przykład >>coomama<<.... cisza na forum.

        A o nas ktoś będzie pamiętał,za jakiś czas?
        I co nic nie robić?
        Ps
        Może byś w końcu powiedziała,co Ciebie gryzie.
        Mam wrażenie (pewnie mylne),że coś Tobie, jakoś, tak nie bardzo.
    • iremos Re: Komentarz o naszym www. i forum 17.10.03, 21:14
      Trafiłam na forum(pierwsze ,które mnie w ogóle zainteresowało i wciagnęło) w
      czasie wakacji. Internet mam od dwóch lat i wykorzystuję głownie do spraw
      zawodowych i jako kopalnia informacji. Pierwsza namietnosc to były aukcje na
      allegro, teraz juz miminelo.Obecnie mam dużo mniej czsu, ale staram sie śledzić
      wpisy na forum, co do strony www to nie umiem takich rzeczy i na razie nie mam
      na to czasu. Myślę,że przetrwamy , osobiście wolę te pogaduszki i wymianę zdań
      na forum. Strona to jednak coś innego. Serdecznie pozdrawiam wszystkich.
    • popaye o naszym forum i www. 17.10.03, 22:35

      Dobry wieczor Wszystkim
      Witaj Ewelinko,-

      Wezwany do tablicy przez Ciebie - odpowiadam.

      Trafilem na to Forum przypadkiem - wpadam - o spotkalem tu kilkoro
      sympatycznych osob w m/w moim wieku - ciekawych, milych i ... doroslych.
      Ostatnie kilka dni nie mialem wiele czasu na prywatne rozrywki - mniej mojego
      udzialu.
      Dobrze iz wiekszosc uczestnikow tego forum bywa tutaj prawie codziennie wiec
      jest w sieci miejsce gdzie mozna spotkac znajomych - dla mnie wazne iz mniej
      wiecej rowiesnikow i na gruncie towarzyskim! - bez profesjonalnych "zapedow" i
      hobbystycznych sporow - co jest typowa cecha forow tematycznych.

      Normalne iz w naszym wieku czesc ma dlugi staz komputerowo-internetowy z racji
      zawodowych obowiazkow chociazby, czesc zetknela sie z mozliwoscia tego rodzaju
      komunikacji niedawno i to tez jest zaleta -smile.

      Moje bywanie tutaj - to wylacznie chec "pogadania" z rowiesnikami i wymiany
      roznych spojrzen i doswiadczen na tematy zyciowe - nawet takie "mniej wazne" -
      ale ciekawe dla mnie bo mieszkamy w roznych czesciach Swiata, czym innym zyjemy
      na "codzien" i inne mamy zainteresowania i rozne otoczenie.

      Co do strony www. 40+
      Fajnie , ze jest - podziwiam Marka iz ma zapal i checi, oby wytrwal! - jezeli
      propozycja wspolredagowania tej strony dla czesci uczestnikow Forum bedzie
      extra atrakcja - brawo!.
      Ja - po kilkuletnim doswiadczeniu prowadzenia strony WWW firmy w ktorej
      pracuje ( z MUSU! - bo.... inni, madrzejsi zyciowo - bronili sie jak mogli!) -
      mam pojecie ile to pracy i czasu kosztuje.
      Udalo mnie sie "zepchnac" ten obowiazek (strone techniczna!) na nowego
      administratora sieci w firmie i .... mam wreszcie z tym spokoj - wystarczy mnie
      obowiazku nadzoru merytorycznej zawartosci sad.

      Osobiscie nie mam zadnych ambicji publikacji czegokolwiek na jakiejkolwiek
      stronie WWW.
      Powazne potraktowanie jakiegokolwiek tematu wymaga ekstra pracy a jakiekolwiek
      zobowiazania wiaza sie z ekstra obowiazkami na ktore ja nie mam czasu i checi.
      Jak w koncu lat 80-tych zetknalem sie po raz pierwszy z profesjonalna stacja
      graficzna w postaci komputera Mcintosh Plus
      i zobaczylem co potrafi za pomoca PIERWSZEJ wersji programu FreeHand zrobic
      Michael Saramozzino www.dreamlight.com/- odechcialo mnie sie nawet
      probowac dotrzymywac kroku profesjonalistom.
      Jego wykonane przed ponad 15-laty prace np: Dream Lucid - za pomoca
      prymitywnych w porownaniu z dzisiejszymi mozliwosci - rowniez dzisiaj nie
      odrozniaja sie poziomem od tego co publikuja zawodowcy-graficy w sieci!.
      Nie znaczy to bym kogokolwiek zniechecal do prob i ... chetnie poogladam cos
      nowego, oryginalnego i "innego".
      Cala zaleta tej strony iz to jest miejsce dla amatorow z ich probami i
      indywidualnym zacieciem -smile
      Dokad tak zostanie - tylko podziwiam!.
      Krytyka - nawet pozytywna - nie ma sensu - wazne iz to jest oryginalne i
      ciekawe.

      Wpisy FC - czytam z przyjemnoscia, zdjecia em_em - sa milutkie i sympatyczne.
      W temacie - nie mam nic do powiedzenia.
      Bylem we Francji moze 10-12 razy - z tego wiekszosc w Stolicy, nie mam
      doswiadczen z zycia we Francji a moje spostrzezenia sa tak subiektywnej natury
      iz wszelkie moje wrazenia z podrozy po Europie i krotkich czasowo wypadow do
      USA - nie nadaja sie do jakiejkolwiek powazniejszej publikacji -smile
      Nie wiem czy zauwazyliscie ale moje "wpisy" dotyczace pobytu w Paryzu czy uwagi
      nt: Italii czy USA - byly pomyslane jako ukazanie mojej osoby w sytuacjach w
      ktorych ..... wychodzi mnie "sloma z butow" a ja - jestem zagubiony i
      przytloczony wrazeniami, okolicznosciami i sytuacja -smile)
      Takie byly moje "subiektywne" doswiadczenia z pobytow i podrozy! i to
      WSZYSTKICH ktore odbylem w zyciu.
      W sam raz na...forum ze Znajomymi ale nie do jakiejkolwiek publikacji -smile)).
      Wiekszosc moich wpisow to proby mojej autoironii - niejednokrotnie dziwilem sie
      iz coniektorzy biora je zbyt powaznie smile.
      Powazne teksty historyczno-socjologiczne to temat dla fachowcow (moim
      zdaniem!) - sa tacy wsrod nas - fajnie! - czytam - podziwiam - nie bede
      komentowal - a napewno "krytykowal".

      Lubie dobra muzyke (juz pisalem na ten temat) od Albinioniego do Mahlera, ale
      lubie tez jazz "nowoorleanski" i... dowcipne teksty piosenek jak w wykonaniu
      Sthur´a: "Bo ja mam ... talent".

      Inni maja go (talentu!) - wiecej - wiec chetnie patrze co pisza i sie ucze -smile.

      Fajnie jest z Wami poplotkowac -smile

      Prawdziwe ZYCIE i tak jest w realu - poza NET-em i towarzyskim bla-bla -smile

      Buziak,-
      pE
      • popaye Errata 17.10.03, 22:55

        jak mcos robic - to porzadnie -sad
        Nie wiem czemu link podany w moim wpisie zostal znieksztalcony - wrrrr....
        powinno byc: www.dreamlight.com/ to nie moja wina - tylko servera Agory!
        Jesli znow znieksztalci - to dla ciekawych wpisze adres www.dreamlight.com
        • mammaja Re: Errata 18.10.03, 00:10
          Tutaj moze wlasnie wypowiem sie na temat grafiki ,bo
          Popaye poruszl temat,ktory mnie nurtuje.Otoz ja nie moge
          sie tu zajmowac grafika,bo musialabym wejsc w to z nogami
          i po kolana.Wlasnie dlatego,ze jestem zawodowym grafikiem
          nie moge tego robic jak amator.A musialabym,bo nie jestem
          grafikiem komputerowym i jak juz kiedys pisalam jak
          potrzebuje to siadam kolo takiego mlodzienca ,przynosze
          mu to co ma wskanowac i mowie jak ma byc. Rozni ludzie
          bawia sie mozliwosciami technicznymi i dobrze.Ale ja moge
          byc najwyzej jurorem! Totez z przyjemnoscia bede
          przysylac zdjecia i jakies teksciki.Ale nie mozna byc
          rownoczesnie amatorem w swoim zawodzie.Moze ktos mnie
          zrozumie.Pozdro.
          • jej_maz Re: Errata 18.10.03, 00:23
            Uwazam, ze bedac zawodowym kolarzem nie znaczy, ze nie mozna wybrac sie na
            wycieczke rowerowa.
          • popaye MM 18.10.03, 00:33

            dokladnie to mam na mysli.
            Wymienialismy juz na ten temat nasze spostrzezenia smile
            cmok-cmok
            pE
          • em_em Re: Errata 18.10.03, 01:24
            mammaja napisała:

            > Wlasnie dlatego,ze jestem zawodowym grafikiem
            > nie moge tego robic jak amator.

            > ..nie mozna byc rownoczesnie amatorem w swoim zawodzie.Moze ktos mnie
            > zrozumie.

            rozumiem (tak myślę wink co masz na myśli, ale ja to sobie wyobrażałam bardziej
            w stylu (nie śmiejcie się) "uniwersytetu III wieku" - - czyli właśnie coś
            bliżej jurora, a raczej nauczyciela w swojej dziedzinie - Wasza z Popayem
            dyskusja w wątku o kiczu - była bardzo obiecująca
            • mammaja Re: Errata do em-em 18.10.03, 13:58
              Oczywiscie! Dyskusje, rozmowy ,prezentacja wlasnych
              pogladow - jak najbardziej tak. Mnie chodzilo o sama strone
              graficzna naszego www 40plus.
          • nokiw Re: Errata 18.10.03, 14:32
            mammaja napisała:

            > Tutaj moze wlasnie wypowiem sie na temat grafiki ,bo
            > Popaye poruszl temat,ktory mnie nurtuje.Otoz ja nie moge
            > sie tu zajmowac grafika,bo musialabym wejsc w to z nogami
            > i po kolana.Wlasnie dlatego,ze jestem zawodowym grafikiem
            > nie moge tego robic jak amator.A musialabym,bo nie jestem
            > grafikiem komputerowym i jak juz kiedys pisalam jak
            > potrzebuje to siadam kolo takiego mlodzienca ,przynosze
            > mu to co ma wskanowac i mowie jak ma byc. Rozni ludzie
            > bawia sie mozliwosciami technicznymi i dobrze.Ale ja moge
            > byc najwyzej jurorem! Totez z przyjemnoscia bede
            > przysylac zdjecia i jakies teksciki.Ale nie mozna byc
            > rownoczesnie amatorem w swoim zawodzie.Moze ktos mnie
            > zrozumie.Pozdro.

            Witam serdecznie

            no, i nie doczytałem wszystkich wątkw a już piszę
            i odpowiadam. Jestem Twoim przeciwieństwem a więc
            nie posiadam zdolności (talentu!) no, malarskiego,
            a posiadam jako takie zdolności manualne (!zawód)
            i pasję. Ta pasja bez takich jak Ty byłaby bezużyteczna
            gdyby nie było mówiąc dosadnie z czego "zerżnąć" (proszę
            uprzejmie męską publikę o powstrzymanie się od skojarzeń!).
            Dlatego chętnię korzystam ze wszelkich prac i próbuję
            dorównać mistrzom przenosząc ich wizję malarskie w świat wirtualny.
            Ale jestem amatorem!
            Naśladownictwo nigdy nie będzię lepsze od pierwowzoru, od orgianału.
            A więc jest nić porozumienia i uzupełnienia. Pozdrówka ikon

            • mammaja Re: Errata - do Nokiw 18.10.03, 19:47
              Z wielka przyjemnoscia bede te nic snuc dalej.Pozdro.Mm
      • em_em Re: o naszym forum i www. 17.10.03, 23:19
        popaye napisał:

        > ....zdjecia em_em - sa milutkie i sympatyczne.....

        a nie mowilam ze najlepiej wypowiadam sie przez zdjecia ??? smile)))
        bo ja JESTEM milutka i sympatyczna wink)) (cokolwiek innego wynikaloby natomiast
        z tekstow smile

        ps - nie udaje mi sie pisac polskich czcionek - czyzby GW wyszla przed szereg z
        ta europejskoscia??
    • foxal Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 06:05
      > ale nie wziąłeś pod uwagę jednego .... trzy fora, ale ludzie Ci sami. Nas
      jest po prostu za "ciut"" za maluczko. smile))Evelina 10


      Duzo odwaznych spodtrzezen zostalo napisane na temat tego forum i ja choc nie
      wywolany do tablicy pozwole sobie dorzucic kilka swoich ogolnych spostzrezen.

      Forum, zeby dobrze dzialalo musi byc:

      a) latwo dostepne, a to (40+)jest jak gdyby troche zakamuflowane, bo zeby na
      niego wejsc, to trzeba pare bramek przeskoczyc i to wlasnie czyni go takim
      troche "klubem" lub "towarzystwem' wzajemnej adoracji. A niektorzy ladnie
      wzajemnie sie adoruja.

      b) nawiedzane przez ludzi, ktorzy oprocz ewentualnych wstepnych
      grzecznosciowych formalnosci beda poruszac tematy nie koniecznie zawodowe, ale
      kontrowersyjne, lub spostrzezenia osobiste, wyjete z zycia, nie koniecznie
      wlasnego - takie z ludzka twarza.

      c) wypowiedzi stalych lub przypadkowych uczestnikow, beda utrzymane w tonie
      ogolnie nie napastliwym, nie wulgarnym i bez osobistych atakow, co nie znaczy
      ze nie moga byc krytyczne, dotyczace meritum sprawy czy idei a nie osoby
      piszacej.

      d) autorzy prowokacyjnych tekstow nie beda przyjmowali "komentarzy" krytycznych
      jako atak na ich osobiste wartosci rzeczywiste, wirtualne czy tez upozowane w
      zakresie rodzicielskim, zawodowym, filozoficznym czy jezykowym. Kazdy z nas ma
      prawdopodobnie inny zawod, choc byc moze pokrewny i moze bardzo duzo wniesc do
      dyskusji z racji osobistego zyciowego doswiadczenia, roznych miejsc pracy oraz
      miejsca zamieszkania teraz i przedtem.

      e) kazdy uczestnik musi zdawac sobie z tego sprawe, ze takie forum jest
      miejscem publicznym i wszystko co napisze moze byc bardzo srogo skrytykowane,
      przez stalych uczestnikow, lub przez przyoadkowych "trolly" wedrujacych
      kpiarzy, zeby nie powiedziec zlosliwe i byc moze nie pozadane jedostki
      marginesu.

      Dlatego tez ilosc osobistych informacji jakich dostarczaja uczestnicy jest
      ograniczona, bo nie kazdy lubi lub chce sie szczegolowo przedstawiac i
      wystawiac na ewentualne przypadkowe lub zamierzone uszczypliwe uwagi
      wedrujacych czytelnikow, zakladajac, za stali bywalcy po dluzszym czytaniu
      wyrabiaja sobie jakis "wirtualny" obraz kazdego z nas, nie mowiac o takich
      drobiazgach jak roznica wieku, stan cywilny i osobistej zyciowej dojrzalosci
      oraz kultury wspolzycia na codzien w domu i w internecie.

      Czesc osob np wypowiada sie pozytywnie o tzw.drobnych i cieplych rozmowkach na
      dzien dobry czy dobranoc. Mnie sie wydaje, ze to jest jest bardzo mile, ale
      bedac ciagle przez wiele lat zaganianym zawodowo, mam dziwne uczucie
      niepotrzebnej straty czasu, na czytanie takich wlasnie konwersacji. Wcale to
      nie oznacza, ze nie nalezy ich robic.

      Ja np. czytam forumowe wypowiedzi jedzac sniadanie, i jesli znajde cos
      ciekawego, gdzie moge skomentowac, to czynie to dopiero wieczorem przed
      pojsciem spac, jako ze komputer i polaczenie do swojego serwisu mam 24/7 w
      domu, czy uzywam czy nie.

      Na to forum trafilem dosc przypadkowo, zwiedzajac rozne fora na ktore zagladam
      od dosc dawna.Komputer uzywam od kilkunastu lat chyba, ale tak jak samochod -
      jezdze, ale w nim nie dlubie. Wiem ze jst tam jakis diabel co jak nacisne mu na
      ogon pedalem, to samochod przyspiesza. Stad moja ignorancja komputerowa.

      I na koniec z innych forow jest mi wiadomo, ze ilosc czytajacych jest
      kilkakrotnie wieksza niz piszacych. Z tego wniosek, ze musimy poruszac
      interesujace tematy, ktore beda zachecaly do wypowiedzi zwiedzajacych a nie
      tylko tych kilku stalych "klubowych" bywalcow.

      Jesli chodzi o strone www.40plus.ca to kilkakrotnie udalo mi sie wejsc, ale z
      tego forum - przez Glodnego. U mnie juz polnoc za piec minut.

      Pozdrawiam zatem czytelnikow oraz uczestnikow "klubowych" i do uslyszenia.
      • warum Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 07:48
        Wiec i ja sie "doloze". Jako osoba z wieloma "dys...ami"i typowa lwica jestem
        dosc impulsywna i mowie co mysle, zamiast myslec co mowie. I po eksplozji
        wspomnien i bardziej osobistych wypowiedzina wejsciu /wtedy czulam taka
        potrzebe,teraz nie czuje/- sadze,ze stali bywalcy wyrobili sobie o kazdym
        wlasna opinie. Mnie forum zastepuje wlasnie pewien rodzaj kontaktow, ktorych
        nie mam na codzien, a wrecz uzupelnia mi te kontakty.W prywatnych rozmowach w
        interenecie poruszam zupelnie inne tematy niz sztuka i turystyka, czy
        wychowanie ew. wspomnienia ze szkolysmileWiec tu chetnie o tym czytam. Nie czuje
        potrzeby podpisywania listy obecnosci- ale lubie widziec te nic wzajemnej
        sympatii wsrod forumowiczow, swiadczaca o pewnym stopniu zazylosci / staz!!!na
        forum /ale zgadzam sie z tym,ze to strata czasu - gdy z doskoku uzpelniam
        lekture co sie pojawilo na forum. Jej_maz zamierza stworzyc cos dobrego,
        kompetentnego i..przyjaznego normalnym, niezmanierowanym, doroslym ludziom.
        Pomysl swietny i.. mysle,ze tego dziela dokona. Mnie strona nie wciagnela, bo
        kazda historia i kazdy obrazek ma najwieksza wartosc dla autora,dla osoby
        postronnej jest tylko ciekawostka choc wyrozniajaca sie od innych.
        Poniewaz...jestem a/ bardzo "przecietna" b/"zahukana" c/"nieobyta" wiec...
        kazdy wyzszy poziom zglebiania tematow jest dla mnie interesujacy, o ile...
        temat mnie interesuje. Traktuje internet jako rozrywke i forme kontaktow - i
        wypowiadam sie tylko na tematy mnie dotyczace. Stad moje wypowiedzi na innych
        forach w sprawach alkoholizmu, dda, depresji. Nie znajduje tu " sobie
        podobnego" towarzystwa wiec ....raczej czytam. I mam nadzieje,ze wlasnie ta
        mozliwosc " doskakiwania" nie bedzie nikomu przeszkadzala - bo skoro forum
        otwarte to kazdy z zewnatrz moze zajrzec do " stalych bywalcow", a... dorosly
        czlowiek ma wystarczajaco wyrobione opinie,zeby.... uszanowac prawo innych do
        posiadania ich wlasnych pogladow i hierarchii waznosci problemow. Pewnie zbyt
        zamotalam, bo pisze na goraco. Niestety - mnie bardzo popsul klimat "kiepski
        okres" dzialalnosci Eweliny10. I fakt,ze... mowi bardzo atrakcyjnie na forum
        nie zmienia tego, ze dzieki niej stalam sie ostrozna.....i zamilklam. Wlasnie
        ona uswiadomila mi,ze to co dla mnie jest spontanicznym odruchem, checia
        podzielenia sie z innymi wlasnymi emocjami... inni odbieraja zupelnie inaczej.
        I wlasciwie lepiej nawet mowienie w przestrzen ocenzurowac. A mnie to z trudem
        przychodzi- bo.... staram sie skupiac w wypowiedziach na sobie, a nie na
        krytyce innych.Kiedys Piotr61 poruszyl ten temat- ale co innego uwaga na temat,
        a co innego wychwytywanie slabosci i potkniec. Jestem dorosla, ryzykuje na
        wlasna odpowiedzialnosc i mam swiadomosc,ze oceniam innych wg siebie. I moze
        dlatego przezylam taki wstrzas?/ hahaha, a jestem tak stara jak radiowa trojka/
        i mimo to daje sie wciaz zaskoczyc... "innoscia"- innych niz ja. Pozdrawiam
        wszystkich i chce podkreslic ,ze mysle iz wszystkie wypowiedzi powyzej
        pokazuja,ze towarzystwo na forum 40+ mamy pierwsza klasa!smile))Bo nawet spory
        przedstawiamy kulturalnie.
        • lablafox Re: Komentarz ...do warum 18.10.03, 08:56
          Uważam ,ze nic nie stoi na przeszkodzie abyś założyła na naszym forum wątki
          dot. alkoholizmu, dda,czy depresji . Nie wycofuj się z dyskusji , proszę .
          Lx
          • bodzio49 Re: Komentarz ...do warum 18.10.03, 09:03
            Sorry, że się wtrącę chociaż nie mam tu ani stażu ani nie znam wszystkich
            wypowiedzi.
            Popieram lablafox całkowicie. Uważam, że każdy temat jest tu dobry jeśli znajdą
            się chętni do rozmowy.
            Gdzie jak nie tutaj można swobodnie się wypowiedzieć o tym co nas nurtuje.
            Pozdrawiam cieplutko w ten zimny ale słoneczny pranek.
            • marialudwika Re: Komentarz ...do warum 18.10.03, 09:49
              I ja popieram calkowicie Lablafox .Uwazam,ze "nic ,co ludzkie nie jest nam
              obce" poniewaz zyjac na tym bozym swiecie lat 40 minimum a niektorzy z nas
              wiecej mamy wiele osobistych doswiadczen "w temacie" lub mozemy cos doradzic.
              Serdecznosci dla Wszystkich
              ml
        • em_em Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 09:05
          trochę dopowiadając Warum, a trochę reasumując - to forum wraz ze stroną mają
          szansę powodzenia jak długo każdy w którymś miejscu znajdzie swój kącik, a
          jednocześnie powstrzymamy się od komentarzy czyj kącik lepszy wink))

          miłego dnia życzę
          • ewelina10 Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 10:10
            Mam w domu "szlaban" na komputer w weekend i muszę nadrobić nieobecność
            mojego "jestestwa" w rodzinie. Parę słów i nie wracam już później do tego
            tematu.
            Sygnalizuję - obojętnie czy ze mną czy bez...chciałabym, aby ten "team" z netu
            przetrwał.
            Do warum... przyłączam się do komentarza m_m. Kiedyś już wspominałam, że nie
            jesteś żadną "szarą myszką" za jaką chcesz uchodzić. Co do Twoich uczuć w
            stosunku do mnie ... przecież nie chodzi o to, żeby się wszyscy tu lubili i
            prawili komplementy.
            Foxal - swoim komentarzem uzupełnił moją myśl... Nie zgadzam się jednak z jego
            opinią o "dzień doberkach" Właśnie te "dzień doberki" sprawiają, że
            czuję "życie" tego forum... nazywam te malutki "odwiedzinki" forumowe
            chruścikami podsycającymi ognisko i utrzymujące "pielesze".
            Nie wyobrażam sobie, aby tylko zbierał się tutaj "konwent seniorów" i
            dyskutował z powagą o poważnych ....
            Pomimo ujęcia w taki czy inny sposób przez Was tematu - wbrew pozorom nie ma
            jakiś zasadniczych różnic między nami smile
            Pozdrawiam serdecznie wszystkich. U mnie mroźno, ale słońce w pełni. Nie
            zapomnijcie o wyłączeniu od czasu do czasu swoich komputerów smile
        • em_em do Warum 18.10.03, 09:30
          napisałaś:

          "...Poniewaz...jestem a/ bardzo "przecietna" b/"zahukana" c/"nieobyta" wiec...
          kazdy wyzszy poziom zglebiania tematow jest dla mnie interesujacy, o ile...
          temat mnie interesuje. .... Nie znajduje tu " sobie
          podobnego" towarzystwa wiec ....raczej czytam. "

          mogę co najwyżej uwierzyć w "zahukaną", w żadnym przypadku w "przeciętną" -
          łączący nas wyróżnik wieku powoduje że każdy ma już olbrzymi bagaż doświadczeń -
          dobrych, złych, w każdym razie napewno różnych - i myślę, że właśnie dzielenie
          się tymi "innymi" doświadczeniami bardzo nas wzbogaca, pozwala zobaczyć świat
          (nie tylko w sensie stricte geograficznym) szerzej, spojrzeć na wiele problemów
          z różnych punktów widzenia - co napewno w "realu" dopomoże w układach z innymi
          ludźmi
          jak już wspominałam, przejrzystość wyrażania myśli za pomocą słów nie jest moją
          mocną stroną - mam nadzieję że właściwie odbierzesz myśl i intencje
          serdecznie pozdrawiam
    • popaye nasze www. i forum 18.10.03, 10:14
      Warum napisala:
      "....moje wypowiedzi na innych
      forach w sprawach alkoholizmu, dda, depresji. Nie znajduje tu " sobie
      podobnego" towarzystwa wiec ....raczej czytam."

      Mila Warum,-

      dolaczam sie do wpisu Lx (uklonysmile)!
      To, ze niektorzy z nas nie maja osobistych doswiadczen w tym zakresie - to
      jeszcze lepiej - dowiedziec sie czegos mozna.
      Nigdy nie mialem tzw. problemu alkoholowego - moge nie brac alkoholu do ust
      miesiacami i NIC mnie w tym kierunku nigdy nie ciagnelo - jednoczesnie, w
      warunkach urlopowego "luzu" - pijam relatywnie duzo i czesto.
      Jestem nalogowym palaczem - pale fajke (zeby tylko!) ale i niestety papierosy
      i to od 25 lat!.
      Umiem "rzucic" i to natychmiast, lecz nie robie tego ze wzgl. na fakt iz ciagle
      palenie zaspokaja moje laknienie na kalorie = smaczne zarcie! -sad.
      Paranoiczne to jest bo jestem swiadomy tego faktu! (szkodliwosci palenia)
      i .... z "odraza" dla swojej slabosci z premedytacja wypalam ca: 30 papierosow
      w ciagu dnia, bo fajka - to jest dla mnie wiecej "filozofia" niz palenie i do
      jej delektowania potrzebuje bezstresowych warunkow domowo-prywatnych (wieczory,
      weekendy).
      Alkoholizm jest zapewne powazniejszym nalogiem ze wzgl. na konsekwencje
      srodowiskowe (rodzina, praca krag towarzyski), palenie - jest
      jeszcze "tolerowane" ale mechanizm jest chyba ten sam .
      Wiem iz trudno na temat nalogow pisac nie naruszajac jednoczesnie swojej
      intymnej prywatnosci - i nie o to chodzi - dla mnie np: z lektury wpisow osob
      posiadajacych doswiadczenie w tej tematyce wyciagam wnioski jak kontrolowac u
      SIEBIE podobne zjawiska (palenie, pracoholizm czy napadowe stany
      totalnego "lenistwa").

      Wogole co mnie b.podoba sie w tym forum to fakt iz jest tu wielu dyskutujacych
      zwiazanych zawodowo z pedagogika.
      Nie musze sie zgadzac z Ich przekonaniami ale zawsze jest to dla mnie material
      dla moich prywatnych przemyslen bo nie pamietam w naszych wpisach "nachalnych"
      prob wychowywania kogokolwiek - najwyzej kontrowersyjne punkty widzenia.
      Pozdrowienia
      pE
      • mammaja Re: nasze www. i forum 18.10.03, 21:05
        Swiadomosc,ze alkoholizm jest choroba dopiero dociera do
        wielu kregow w ostatnich latach . Pokolenia starsze mialy
        zupelnie inny stosunek do tego problemu. Chyba sie
        zmienia w mlodym pokoleniu - zwlaszcza tam,gdzie sa
        przynajmniej realizowane programy antyalkoholowe w
        szkolach. Nigdy dosyc rozmow na ten temat,uwazam, bo
        jeszcze ciagle sa osoby uwazajace sprawy alkoholowe za
        "wstydliwe" i nie szukajace wlasciwej pomocy.
        Nie cierpie papierosow,ktore pale,ale one niszcza tylko
        moje cialo - alkohol niszczy osobowosc i jak napisal Pop.
        przedewszystkim rodziny. Hitler mial plan rozpicia narodu
        polskiego i stad te wyplaty w wodce. I nie bede juz pisac
        na ten temat,natomiast uwazam ze warto "pochylic sie" nad
        problemem,jezeli ktos chce cos napisac o tym.
    • wedrowiec2 Nowa strona 40+:)) 18.10.03, 20:58
      Co sądzicie o takiej wersji naszego Forum
      forum.gazeta.pl.mirror.sytes.org/forum/71,1.html?f=12248
      • mammaja Re: Nowa strona 40+:)) 18.10.03, 21:07
        S T R A S Z N E ! Co Ty zrobilas????????
      • olga55 Re: Nowa strona 40+:)) 18.10.03, 21:08
        Łoł, jak to uczyniłaś???Czy teraz wzorem Alicji przeżyjemy jakoweś przygody???
        A gdzie Humpty-Dumpty???Nooo mam pewne podejrzenia...
      • em_em Re: Nowa strona 40+:)) 18.10.03, 21:18
        wedrowiec2 napisała:

        > Co sądzicie o takiej wersji naszego Forum

        a co na to kraM ? smile)
        • wedrowiec2 Re: Nowa strona 40+:)) 18.10.03, 21:51
          Nie wiem, co nato kraM, ale czekam na odpowiedz od azem_jej
    • wedrowiec2 Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 21:16
      Może, dzieki temu, znajdziemy coś po drugiej stronie lustra? Może wspólnie z
      Szalonym Kapelusznikiem i MArcowym Zającem wypijemy szalona herbatkę?
      • marialudwika Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 21:21
        Dobry pomysl aczkolwiek chwilowo rozgrzewam sie moja mieszanka Earl grey+ pare
        innych..bez rumu.Znow zapomnialam kupic
        ml
    • jakbar2 Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 21:52
      Ja tu przybyłam wczoraj lub przedwczoraj , nie pamiętam.Ważne jest to , że
      przez prawie tydzień czytałam Wasze posty i w pewnym momencie pomyślałam, że to
      jest moje forum, tu chyba znajdę coś, czego szukałam. Także spoko kochani, jest
      super dobrze.
      magda
      • felinecaline Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 22:54
        A mnie sie dzis strona nie chce zaladowacsad(( No, ale pewnie Marek przy
        niej "tyra", jutro zapewne bedzie moc nowosci. Z ciekawosci nie zmruze <O>
        • wedrowiec2 Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 22:58
          Witaj FC - lada dzień wywiążę się ze zobowiązań, ale ciągle spadają na mnie
          różne dziwne obowiązki zawodowe. W związku z prawami autorskimi, o których była
          mowa we wcześniejszych forumowych wpisach, musimy rozsądnie umieszczać zdjęcia
          w dziale "Zdrowie". Porozmawiać ze znajomymi patologami o zdjęciach blaszek
          miażdżycowych, czy może Ty masz cos w swoich zbiorach?
          Twoje menu jest wstrząsająco dobre. Wiwat zabie udka i rodzime winniczki!
          • marialudwika Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 23:22
            Boze,czy bedziecie miazdzyca straszyc??Juz sie zaczynam bac bo ja hipo,hipo
            ,l
            • marialudwika Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 23:22
              Pozdrowka dla mieszkancow a raczej mieszkanek Zabolandii
              ,l
        • mammaja Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 23:00
          I w ogole nie chce sie otworzyc! Czy potrzebne
          zaklecie?Sezamie otworz sie - czy cos w tym rodzaju?
          • wedrowiec2 Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 23:06
            Mark pewnie wkleja (wstawia?) nowe materiały. Mozna operować na otwartym sercu,
            ale na otwartej stronie jeszcze niesmile) Strony www są zbyt delikatne do takich
            zabiegów.
            • jej_maz Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 23:27
              Walcze ostro z serverem caly dzien, dlatego strona niedostepna. Powinieniem
              skonczyc wieczorem, ale to nie ma nic z uzupelnianiem materialow, ktore
              przechodzi raczej bezbolesnie dla dostepnosci. Jak sie z tym uporam, to jurto
              bede uzupelnial, aczkolwiek widzac rzadania niektorych z Panstwa, to... moj
              Boze... chyba bede musial sie zwolnic z pracy aby miec czas by im sprostac wink
              • wedrowiec2 Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 23:28
                jak pomóc?
                • jej_maz Re: Komentarz o naszym www. i forum 18.10.03, 23:31
                  wedrowiec2 napisała:

                  > jak pomóc?

                  Kochana jestes, ale dziekuje - jakos sobie poradze. Jedyne co moze sie zdarzyc,
                  to uzupelnienia beda nie od razu, ale potrwa to pare dni. Nie dotyczy to tych z
                  dzialu aktualnosci lub bierzaco-okazyjnych wink)
    • popaye do CF 19.10.03, 13:22
      Mila CF,-
      przeczytalem z prawdziwa przyjemnoscia Twoj opis Nadloarskich atrakcji -smile
      Twoja uwaga:
      "...les musiciens" bowiem to drobna, biala ...fasolka, dajaca niezwykle
      silny "naped odrzutowy" Ech, Popaye - pokaz Ty mi Beadeckera, ktory Ci opisze
      podobne szczegoly!!...)"

      jest odrobine nie fair -smile
      Odnosi sie do wpisu na innym forum, jest wyrwana z kontekstu i nie stoi w
      zadnej korelacji do barwnosci i emocji Twojego opisu -smile
      W Twoj literacki talent i umiejetnosci nigdy i nigdzie nie watpilem!.
      Francja i jej atrakcyjnoscia turystyczna i kulinarna - jestem podobnie
      zafascynowany jak Ty - z ta roznica iz brak mnie Twojego talentu i
      moje "osobiste" zwiazki z Francja sa duzo luzniejsze i bez typowej Tobie
      emocjonalnej podbudowy -smile.
      Paryz - mnie zawsze fascynowal - jego zywotnosc, bogactwo atrakcji
      historycznych i lekkosc podejscia mieszkancow do ... zyciowej codziennosci
      (nawet drobiazgi jak: szmaty w rynsztokach czy popychanie zderzakami
      samochodow) smile.
      Tak naprawde - ja nie znam Francji! - moje bytnosci to w przejezdzie zanotowane
      migawki i wrazenia powierzchownego, przypadkowego obserwatora-turysty.
      Czytalem Twoje wrazenia z przyjemnoscia bo Twoje 20 letnie, codzienne
      doswiadczenia z tym krajem i emocjonalne zwiazki sa nieporownywalne z moimi.

      Jedyna uwaga!.
      Nie wszystko co sie swieci jest ze zlota!.
      Dla obiektywnosci opisu - trzeba rowniez negatywow -smile
      Ja wiem iz w niewielkim to stopniu dotyczy turystow, lecz od Ciebie
      naturalizowanej "Francuski" - ja rowniez mieszkajacy poza Polska, oczekuje
      spojrzenia i wrazen mniej emojonalnej natury - bo zdaniem innego "francuza" -
      L.Stommy - wrazenia turysty i emigranta to zupelnie inna para kaloszy smile.
      Pozdrowienia i szczere gratulacje udanego opisu.
      pE

      • felinecaline Re: do CF 19.10.03, 16:32
        Bardzo sie ciesze, ze "zabrzeczaly nozyce" (glosem Popaya:
        Otoz moj drogi: aluzje te umiescilam z pelna premedytacja zdegustowana
        conieco "cicha msza" twoja i twojej rozmowczyni. A zdegustowana bylam, bo nie
        lubie dwulicowosci. Bo przeciez, mogliscie to samo powiedziec prosto z mostu,
        tu, na "40" (albo juz scisle prywatnie gwarzyc sobie o tym i owym w @-@),
        nieprawdaz?
        A co do mojej nieobiektywnosci: przetrzyj okulary i ponownie przeczytaj tytul
        opowiesci: "MOJA Francja" - on juz z gory zakladal, ze opowiesc NIE BEDZIE
        obiektywna.
        Chcesz? moge ci opisac Francje w barwach znacznie bardziej ponurych, zabrac Cie
        nie do jednego z najpiekniejszych jej zakatkow ale np na "blokowisko" Veau en
        Velins czy jakiekolwiek inne ( zreszta po coz wlec sie tak daleko? Wystarczy
        XIX arrondissement Paryzewa. Zreszta po co az tak daleko? Zeby widziec obskurne
        strony rzeczywistosci nie trzeba czasem wysciubiac nosa poza rog wlasnej
        ulicy). Zycze przyjemnego forumowania, w tym i "cichych mszy" - czemu nie?
        tylko forum, to z zasady "przestrzen publiczna" wiec nalezy sie liczyc z tym,
        ze takie calkiem "ciche" nigdy one nie beda.

        • popaye Re: do CF 19.10.03, 19:59
          nie nie - mnie nie chodzi o "obskurnosci" i patologie spoleczne.
          Te sa wszedzie! a Francja jako b.mocarstwo kolonialne - ma znane problemy z
          imigrantami i ich siedliskami + wlasny margines spolecznego spectrum.

          To nie byl rowniez "zarzut" do Twojego tekstu - bron Boze.

          Tylko - na stronie NIC - co rozumiem.
          Ale na Forum rowniez nie dzielisz sie swoimi spostrzezeniami nt.: zycia w tym
          Kraju, roznicy w drobiazgach, posilkach zwyczajach i obyczajach smile.
          Turystyczne atrakcje - wazne i ciekawe, czesc z nich znam, pewnie inni -tez
          choc zapewne nie tak dobrze jak Ty.
          Tylko my nie mieszkamy we Francji i "Bogiem a prawda" o normalnym zyciu i
          codziennosci (praca, nauka, mieszkanie, rozrywki) - mamy pojecie wrecz zadne.
          Te elementy (dla mnie) sa ciekawe!.
          Podam przyklad:
          Przed kilku laty jade w Warszawie taksowka (ze Sluzewca na Zoliborz - godziny
          szczytu) przez caly czas taksowkarz (zachecony przeze mnie) opowiadal mnie jak
          to sie zyje w Niemczech bo On "specjalista" - 2 x byl ze Szwagrem i pracowali
          (na czarno) przy zbiorze winogron (sic!).
          Na moje niesmiale uwagi, ze to chyba jest odrobine "nie tak" - powalil
          mnie "argumentem" iz MUSI byc tak jak On mowi bo... jego kumpel jezdzil 4 x do
          Berlina i sciagal laweta rozbite auta.
          Dyskusja dotyczyla zasad przyjec maturzystow na Studia Wyzsze w Niemczech
          (nummerus clausus) a ja "skapitulowalem" - po 25 latach zycia tam - naprzeciw
          tak poteznych "argumentow" smile)).

          Wiec moja wiedza o "zyciu" we Francji m/w odpowiada tej p.taksowkarza i jego
          kumpli o tych sprawach w Niemczech -smile.

          Uklony - (dziekuje za pouczenie o elegancji i zwyczajach w naszej grupie -
          pewnie sie przyda! -smile )

          Si quelque faute involontaire vous a froissée, veuillez m´en parler, je vous
          prie. Que votre franchise et votre amitié ne craignent pas de me dire quels
          sont mes torts pour que je puisse m´excuser.
          (z Balsac´a - ale pasuje!) smile)))

          pE
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka