Kochani!
Jedna z uczestniczek administrowanego przeze mnie Branżowego Forum tłumaczy, Basia Sapała, tłumaczka przysięgła języka niemieckiego z Olsztyna prosiła mnie o zamieszczenie wszędzie, gdzie się da poniższego apelu:
Pomóż zoperować serduszko mojego Maćka !
Na zdjęciu USG
i34.tinypic.com/i3tk76.jpg
widać mojego synka, Maćka. Ma tu 26 tygodni. Dopóki noszę go w sobie, jest bezpieczny, ale już dziś wiem, że na świat przyjdzie ze złożoną wadą serca.
U Maćka zdiagnozowano przełożenie wielkich naczyń tętniczych i duży ubytek przegrody komorowej powodujący wspólną komorę z inwersją komór.
Życie mojego synka, a potem jego normalny rozwój będzie zależał od skutecznego leczenia operacyjnego – jedno lub wieloetapowego, w zależności od ostatecznej diagnozy.
Maciek to Dar nieoczekiwany i upragniony zarazem. Niestety tylko przeze mnie. Jestem dziś jedyną osobą, na którą on może liczyć i zrobię wszystko, co w ludzkiej mocy, żeby mój synek dostał powtórną szansę na spełnione życie.
Taką szansą jest dla niego operacja, którą - ku mojej wielkiej radości - zgodził się przeprowadzić wybitny specjalista, profesor Edward Malec z Kliniki Uniwersyteckiej w Monachium. Koszt operacji zaplanowanej na styczeń 2009 wynosi ok. 26.000 EUR, do tego dochodzą koszty porodu od 3.000 do 6.000 EUR, ponieważ Maciek musi być operowany w pierwszych dniach swojego maleńkiego życia. Nie mam takich pieniędzy, ale wierzę głęboko, że uda mi się zebrać potrzebną sumę, choć mam tak mało czasu – dwa miesiące.
Dlatego zwracam się do Państwa, do wszystkich ludzi dobrej woli z wielką prośbą o wsparcie mnie w walce o życie mojego synka. Każda, najmniejsza nawet suma, to minuta, godzina, a może cały dzień życia Maćka. I wielka wdzięczność jego matki.
Wpłat można dokonywać na rachunek:
Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis
20-701 Lublin, ul. Nałęczowska 24
Nr konta: 86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 KONIECZNIE z dopiskiem: „Maciek Sapała"
___________________
Wiem, że na Was mogę zawsze liczyć, chociaż tak słabo się tu ostatnio udzielam. Ale to przez ten cholerny brak czasu, a nie dlatego, że o Was zapomniałam, czy przestałam kochać

Ściskam i serdecznie dziękuję za wszelką ewentualną pomoc, w imieniu Basi i swoim.