Dodaj do ulubionych

Uśpijmy smutki

26.10.03, 01:15
Ostatnio kołatały się na forum żałosne tematy. Mam propozycję. Doadają nam
godzinę snu, my w zamian uśpijmy chociaż na tydzień smutek, rozgoryczenie,
żal. Dajmy sobie tydzień radości a może uda się całą zimę błogo, w
cieplutkim klimacie domowego zacisza ominąć kataklizmysmile))))
Obserwuj wątek
    • jej_maz Re: Uśpijmy smutki 26.10.03, 04:38
      wywrot53 napisała:

      > Ostatnio kołatały się na forum żałosne tematy. Mam propozycję. Doadają nam
      > godzinę snu, my w zamian uśpijmy chociaż na tydzień smutek, rozgoryczenie,
      > żal. Dajmy sobie tydzień radości a może uda się całą zimę błogo, w
      > cieplutkim klimacie domowego zacisza ominąć kataklizmysmile))))

      Dobry pomysl i mam dla Was dodatkowa okazje; musze odtajac po tym sleczeniu
      przed komputerem w ostatnich paru tygodniach i spadam na kilka dni aby
      pomarudzic troche rodzinie. Jak nie bede wiec Was draznil to i atmosfera sie
      poprawi wink)) Jestem pod wiadomymi adresami emailowymi i oczywiscie czekam na
      materialy do strony. Najgorsze zrobione a wrzutki to juz prosta sprawa a wiec
      bez zahamowan. To zwlaszcza do tych, co zapowiadali nowe materialy.

      Pa - Mark

      PS. Jeszcze jedno zdjecie doslane w ostatniej chwili przez FC, ktora twierdzi,
      ze bez tej fotografii, podroz do Francji traci sens. Jak sama pisze,
      przedstawia ona najwazniejsza rzecz jaka Francuzi i Francuski maja na mysli od
      stuleci. O co chodzi? Zerknijcie na koniec jej podrozy po Zamkach Loary wink))
      • wywrot53 Re: Uśpijmy smutki 26.10.03, 06:17
        Muszę Mark Cię pochwalić smile))
        Ucieczka od nas w iście mistrzowskim stylusmile))
        • marialudwika Re: Uśpijmy smutki 26.10.03, 09:39
          Nalezy Ci sie wypoczynek Mark,tyle pracy wlozyles w strone!!!Do milego
          ml
          • lablafox Re: Uśpijmy smutki 26.10.03, 10:07
            Odpoczywaj i dopieszczaj Żonę i Dzieci przynajmniej w takim stopniu jak
            dopieszczałeś naszą stronę.
            Pozdrawiam lablafox
            • lablafox Re: Prosba do Wywrot 26.10.03, 10:12
              Kochana , znów chyba zadziałała telepatia , gdyż przy nocnym czytaniu Waszych
              wypowiedzi cały czas chodziły mi śpiewające chomiki po głowie , jako te co
              rozweseliłyby niejednego forumowicza "w dołku".
              Miałam je wgrane na pulpit(?) na dysku , który niestety zepsuł się w sierpniu.
              teraz bardzo mi ich brakuje .Proszę ,zrób z nich nowy wątek , tak aby każdy
              kto ma ochotę kliknął sobie na nie , bez szukania , posłuchał i poweselał.
              Pozdrawiam lablafox
              • wedrowiec2 Re: Prosba do Wywrot 26.10.03, 10:19
                Uswiadomcie mnie - o jakich chomikach mówicie?
                Wasz tępy wedrowiec
                • lablafox Re: Prosba do Wywrot 26.10.03, 10:45
                  O śpiewających moja Droga , śpiewających . Jeśli Wywrot spełni moją prośbę to
                  zobaczysz.Tirli , tirli tirli .....
                  Lx
              • ewelina10 Uśpijmy smutki... a czy to możliwe ? 26.10.03, 11:10
                Melatonina ----> hormon ciemności odbiera nam energię. Rezulat - wszystko
                widzimy w ciemnych barwach. Jesienne, pochmurne dni produkują go w nadmiarze.
                Z socjologicznego przeglądu w ostatnich dniach naszego forum odnoszę wrażenie,
                że wszystkim aura jesienna się udzieliła.
                Przewijają się tylko dołujące tematy:
                ----> w polityce .... wszyscy wszystkich chcą wydymać i zerżnąć;
                ----> głodne dzieci... tu, to każdego zetnie z nóg taki wątek;
                ----> finanse ... kto tu kogo przebije z tą biedą...niesmakiem jest przyznanie
                się, że jakoś nam się powodzi.
                Myślicie, że to już koniec "smętkom". Jeśli, już w pewnym momencie, ktoś zasiał
                ziarenko nadziei optymizmu... podrzuca się na "deski" forum "kukułcze jajo"
                natępnych niedoli życia ----> szalenie wzruszająco-melancholijny wyciskacz łez
                o nieszczęśliwych rodzicach, którzy nie doczekali się potomstwa, albo artykuł o
                posiniaczonej żonie Ewie albo.... itd
                Codziennie na świecie mnóstwo wydarza się nieszczęść .... nie ma problemów, że
                zabraknie tematów na forum.
                Mentalnością naszego społeczeństwa jest wrogość do ludzi, którym się lepiej
                powodzi. Wpajano nam od dzieciństwa wrogość do bogatszych ... w bajkach, każdy
                bogaty był czarnym charakterem, wyzyskiwaczem, a ten biedny był postacią
                pozytywną, szlachetną.
                Cieszenie się z życia jest największym grzechem, jakiego człowiek się dopuszcza.
                U nas pokutuje pogląd, że ten, któremu się powiodło, to napewno złodziej i
                hosztapler .... z pracy rąk przecież nie można się dorobić.
                Mentalności w sposobie socjalistycznego myślenia, nie uda się zmienić w ciągu
                jednego pokolenia.
                Włączam rzędy świateł, aby poprawić nastój jesienny... tyle biedy wokół, a ja
                pozwalam sobie na taki luksus.
                Każdy kęs staje mi ustach, a już nie wspomnę, że czasami zdarzy mi się wyrzucić
                zepsute jedzenie.
                Przed nami Święto Zmarłych - niesamowita pożywka dla ludzi pożytkująch się
                ze "smętków".
                Boję się.... już nie mam siły trzymać się krawędzi...z wielu stron czuję, jak
                chcą mnie wciągnąć w ten dołek nieszczęść i pesymizmu.
                Wchodząc tu na forum zastawiawiam się ... czy z mojej strony nie jest to
                masochizm i świadome umartwianie ???
                A czy my chcemy uśpić te smutki ??? A może pisanie w pozytywnym znaczeniu jest
                nudne ?
                • wedrowiec2 Re: Uśpijmy smutki... a czy to możliwe ? 26.10.03, 11:17
                  Myślmy pozytywnie. Nawet święto zmarłych moze być obchodzone pogodnie. Mam
                  nadzieję, że jeszcze dziś prześlę do Marka tekst m.in. na ten temat.
                  Wracając do ludzi żebrzących - gdy ktoś podchodzi do mnie z prośba o datek na
                  jedzenie, to proponuję, ze sama kupię. Ile obelg juz wysłuchałam... Ale kilku
                  osobom kupiłam jedzenie. Jakiś lump z dworca poszedł karnie za mna do sklepu i
                  na moje pytanie - czy woli bułke z szynką! czy serem odpowiedział "jesli mozna
                  wybierać, to dwie z serem". On był naprawdę głodny. Innej pomocy, dla osób z
                  ulicy nie udzielam.
                  • ewelina10 Re: Uśpijmy smutki... a czy to możliwe ? 26.10.03, 11:28
                    Na początku dawałam żebrzącym, kiedy nie było jeszcze takiej patologii.
                    Teraz tylko wyjątkowo się ugnę, gdyż widzę mafię stojącą za tym procederem, zaś
                    żebrak jest tylko drobnym trybikiem.
                    Ktoś zarzuci, że nie wszyscy i td. Jestem przekonana, że większość, zaś
                    wyjątków i tak nie jestem w stanie odróżnić.
                    Propozycja kanapki dla żebrzącego dziecka spotkała się z mocnymi przekleństwami
                    jego mamusi.
                    Mam swoje zobowiązania dla pewnych osób i je wypełniam. Świata i tak nie zbawię
                    i nie mam wpływu na porządek tego świata.
                    • lablafox Re: Jak zmusić kota do połknięcia tabletki- serial 26.10.03, 11:52
                      1. Złap kota i trzymaj mocno. Ułóz go sobie na kolanach : głowa kota na twoim
                      ramieniu , jakbyż karmił niemowlę z butelki.Pewnym głosem powiedz "dobry
                      kotek" .Wrzuc kotu tabletkę do pyszczka.
                      Zdejmij kota z żyrandola , a pigułkę wyjmij spod kanapy.
                      cd
                      • lablafox Re: Jak zmusić kota do połknięcia tabletki- seria 26.10.03, 11:56
                        Powtórz instrukcję z pkt.1 , tym razem przytrzymujac przednie łapki lewą
                        ręką , a tylne prawym ramieniem. Wciśnij kotu tabletkę do pyszczka używając
                        prawego palca wskazującego.
                        Wyciagnij kota spod łózka . Otwórz opakowanie i weź nowa tabletkę. Oprzyj się
                        pokusie wzięcia nowego kota
                        cd
                        • lablafox Re: Jak zmusić kota do połknięcia tabletki- seria 26.10.03, 12:05
                          Ponownie powtórz instrukcję z pkt 1 , z tą różnicą ,ze gdy juz ci się uda
                          umieszczenie kota w pozycji niemowlęcej usiądź na brzegu krzesła , pochyl się
                          nad kotem nisko i używając prawej ręki otwórz kotu pyszczek , podnosząc górną
                          szczękę kciukiem i palcem wskazujacym. Szybko wrzuć tabletkę. Ponieważ twoja
                          głowa znajduje sięna kolanach nie będziesz widział co robisz . W sumie nie ma
                          różnicy.
                          Pozostaw kota wiszacego na zasłonach .Pozostaw tabletkę w swoich włosach.
                          Jeśli jesteś kobietą , porządnie się wypłacz.Jesli jesteś mężczyzną ,
                          porządnie się wypłacz.
                          cd
                          • lablafox Re: Jak zmusić kota do połknięcia tabletki- seria 26.10.03, 12:15
                            Teraz się opanuj . W końcu kto tu rządzi ? Zlokalizuj kota i tabletkę .
                            Przyjmijąc pozycję 1 powiedz zdecydowanym głosem :"W końcu kto tu rządzi ?"
                            Otwórz kotu pyszczek , weź tabletkę i... ups!
                            Nie działa prawda ? Usiądź i pomyśl . Acha ! Wszystko przez te pazury.
                            Doczołgaj się do szafy z pościelą . Wyciągnij z niej duży ręcznik. Połóż go na
                            podłodze.
                            Wyjmij kota z szafki kuchennej , a tabletkę z doniczki z kaktusem.
                            Rozłóż kota na ręczniku tak, aby szyja kota leżała na długiej krawędzi
                            ręcznika . Rozpłaszcz przednie i tylne łapki kora na jego brzuszku . Oprzyj
                            się pokusie rozpłaszczenia kota.
                            • lablafox Re: Jak zmusić kota do połknięcia tabletki- seria 26.10.03, 12:19
                              Owiń kota ręcznikiem .Szybko.
                              Przyjmij poz 1 .Lewą rękę umieść nad kocią głową . Naciśnij pyszczek na
                              zwarciu szczęk i spróbuj go otworzyć.
                              Wrzuć tabletkę w pyszczek i lekko ją dopchnij. Voila! Udało się .
                              Odkurz fruwające kłaki (kota). Zabandażuj rany ( swoje).
                              Zjedz 2 aspiryny i połóż się do łóżka.
                              Pozdrawiam lablafox
                              • marialudwika Re: Jak zmusić kota do połknięcia tabletki- seria 26.10.03, 13:02
                                Proponuje dawanie kotu tabletki korzystajac z pomocy Mzonka!!!!Te metode
                                stosuje przy dawaniu tabletek mojej suni.Ona je "niby bierze" a potem wypluwa
                                na odleglosc lub.....znajduje je po roznych katach.
                                ml
                                • ewelina10 Re: Jak zmusić kota do połknięcia tabletki- seria 26.10.03, 13:14
                                  Przy dawaniu tabletek mojej psiarni jestem spocona jak ten przysłowiowy piskorz
                                  i poopluwana. Nie znam idealnej metody dawkowania tabletek.
                                  Prawdę powiedziawszy, ja mam też z tym problemy .... zawsze gdzieś mi utkną w
                                  gardle... nie pomaga nawet woda do popicia brrrrrrrr
                • marialudwika Re: Uśpijmy smutki... a czy to możliwe ? 26.10.03, 12:57
                  Pozytywne nie jest nudne!!!Niestety nie kazdy umie sie cieszyc tym,co ma/i
                  mnie sie to niestety zdarza!!/ a powinien.Ciagle planuje zalozenie "dziennika
                  wdziecznosci",ale na zboznych planach sie niestety konczy...
                  Z drugiej jednak strony "globalna wioska" bombarduje nas nieustannie
                  kataklizmami i nieszczesciami.W koncu NA NICH zarabiaja dziennikarze...
                  A co do wyrzucania jedzenia-nie umiem wyrzucic chleba,tak wychowala mnie
                  babunia.Pozdrawiam
                  ml
    • ewelina10 Re: Uśpijmy smutki 26.10.03, 11:58
      Stawiam o zakład, że dla ludzi naprawdę potrzebujących.... my tu wszyscy
      jesteśmy "obrzydliwie" bogaci i wzbudzamy zawiść.
      Już posiadanie komputera, jest dla nich nieosiągalnym luksusem.
      Zawsze znajdzie się osoba, która ma o te "cosik" więcej od drugiej, a to już
      jest powód do zazdrości.
      Dawno przestałam się katować wyrzutami sumienia, że mam coś a gdzieś tam są
      wojny albo ludzie umierają z głodu.
      To jest teoretyzowanie.
      Zmartwienie pozostawiam tym, którzy mają na to wpływ.

      PS Olbrzymie pomoce idą do głodującej Afryki i nie ma to żadnego wpływu na
      jakąś poprawę i mydleniem jest, że taka forma pomocy może być skuteczna.
      Jest to tylko i wyłącznie marnotrawstwem.
      Rdzenna ludność RPA osiedla się na terenach, z których zostali wypędzoni biali
      farmerzy... efekty - nastąpił zanik upraw, całe farmy z wyjałowioną ziemią leżą
      odłogiem ....
      A miało już być tak.... bez tego wykorzystywania człowieka przez
      człowieka ....
      • mammaja Re: Uśpijmy smutki- do Lablafox 26.10.03, 12:42
        Usmialam sie jak norka czytajac twoja instrukcje postepowania z kotem.Jestes
        bohaterka, ze jednak nie dalas sie i odnioslas zwyciestwo nad materia ozywiona
        (kotek) i nieozywiona (pigulka).Ciesze sie na twoje teksty literackie na naszej
        stronie.Pozdro!Mm
        • lablafox Re: Uśpijmy smutki- do Lablafox 26.10.03, 12:50
          Instrukcja obsługi nie jest mojego autorstwa . Natomiast ja dośwaidczyłam dziś
          próby wciśnięcia w Lizetkę 1/2 nakrętki wody z odrobiną aloesu przy pomocy
          patyczka do czyszczenia uszu ( palcem i strzykawką było niemożliwe)- zajęło
          mi to 1 godz + czułe przemawianie + wyjmowanie pazurków wbijanych w rękę.
          Liza wskoczyła na krzesło i wlazła do zlewozmywaka . To już sukces , prawda ?
          Lx
        • syla63 Re: Uśpijmy smutki- do Lablafox 26.10.03, 12:56
          Między innymi po to założyłam swój temat, chciałam żeby się trochę wyluzować.
          Każdy z nas ma jakiegoś mola co nas gryzie ale to nie jest powód pozbycia się
          tzw. radości życia.Nawet kiedy jest zimno a za oknem siąpi deszczyk ze
          śniegiem, to można w tym coś pozytywnego znaleźć, albowiem wkońcu jest okazja
          żeby posiedzieć razem przy gorącej herbacie czy innym napoju, pogadać,
          poprzytulać się do siebie, nigdzie nie pędzić, przez chwlię nacieszyć sie
          sobą, swoją rodziną i ciepełkiem domowego ogniska.
          Czasem trzeba zapomnieć,że za drzwiami jest szara rzeczywistość i darować
          sobie odrobinę słońca w te jesienne dni.
          • bodzio49 Re: Uśpijmy smutki- 26.10.03, 13:49
            Jak to mówią: nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
            U nas też zimno, mokro i wietrznie.
            To z kotami aż taki problem? Mój Reksio też nie chciał łykać tabletek ale
            podpatrzyłem jak to robił weterynarz. Trzeba po prostu odpowiednio głęboko
            wepchnąć tabletkę w gardło. Wtedy nie ma możliwości wypluć. Ja popycham ją
            palcem jak głeboko się da i skutkuje zawsze. Trochę się podławi ale nie
            wypluwa. Pozdrawiam.
            • ewelina10 Re: Uśpijmy smutki- 26.10.03, 14:03
              Może ja mam palec za krótki smile))
              Stosuję tę metodę i niestety.... Kilka razy udało się moim zwierzakom
              przechytrzyć mnie.... kiedy zdążyłam już w nagrodę pogłaskać i przytulić, a
              one mi się odwzajemniały merdaniem ogona i kuleniem uszów .....po jakimś czasie
              znajdywałam w kącie nie połkniętą tabletkęsad
            • marialudwika Re: Uśpijmy smutki- 26.10.03, 14:33
              Tabletke wklada sie "w policzek" psa,zamyka mordke reka i glaszcze
              gardelko.Pies wtedy ZAWSZE polyka ja!!!!!
              psiara
              ml
              • wywrot53 Re: Uśpijmy smutki- 26.10.03, 15:28
                Mój Kubuś, połykał wszelkie prochy bez problemu, pod warynkiem, że były
                opakowane michałkami lub jakąś czekoladką wedlowską.
                • marialudwika Re: Uśpijmy smutki- 26.10.03, 15:53
                  A najlepiej w kielbasce albo paszteciku z puszki/moje tak biora/!!
                  ml
                  • mammaja Re: Uśpijmy smutki- 26.10.03, 19:25
                    Tak - przypomnialam sobie jak dawalam kotce tabletki -
                    rozkruszone zawijalo sie w surowe miesko. Zjadala!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka