Dodaj do ulubionych

Dzisijki 282 przedswiateczne

16.12.08, 13:12
Tydzien przedswiateczny, zabiegany, ale mam nadzieje ze znajdziecie czas na zapisanie tych ciekawych chwil smile
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 16.12.08, 13:17
      Wysluchalam w radio o nieudanym zamachu w Paryzu - a tu akurat nasz Fedorczyk
      tam sie przechadza, dobrze, ze nieudany, ale jakiez to smutne - zmierzenia
      celujace w niewinnych ludzi robiacych przedswiateczne zakupy. Moglo sie skonczyc
      tragicznie...
      Pogoda sloneczna, zimne to slonce wygladajace z poza szarych kumulusow. Milego
      dnia!
      • jutka1 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 16.12.08, 13:54
        Gdziecojak Mammajko? Nie mam w pracy radia ani glosnikow przy komputerze...
        Ide szukac na necie
        • jutka1 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 16.12.08, 14:01
          Juz poczytalam. Na szczescie dynamit byl bez zapalnikow.
          • 40plus Re: Zeszłoroczne wspomnienie Verbeny 17.12.08, 00:25
            http://images26.fotosik.pl/305/b44c0ac5fb5fb2b0med.jpg

            Wyszło niestety zamazane, ale powiększyć z miniaturki nie potrafię inaczej.
    • verbena1 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 16.12.08, 21:05
      Przepraszam za balagan ale chyba juz zapomnialam jak sie wklada
      zdjeciasad
      Prosze gospodynie tego forum o zlikwidowanie tego smietnika.

      O dniu dzisiejszym moge powiedziec tylko to ,ze byl bardzo mglisty.
      Tak mglisty i nieprzyjemny ,ze odwolalysmy nasze wtorkowe babskie
      spotkanie, poniewaz nikt nie mial ochoty wychodzic z domusmile
      • fedorczyk4 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 16.12.08, 22:10
        Mysle Vrbenko,ze w "dzisijkach" wolno balaganicsmile
        Bylam wlasnie w drodze do tak zwanych "wielkich sklepow", czyli La
        Fayette i Printemps, jak mnie minely auta roznarakie na syrenach
        wyjacych. Wczoraj petalam sie po ulicy Rivoli, okolicach placu i
        opery imienia Bastylii, tudziez dzielnicy Le Marais. Ale wyjatkowo
        nie sama a w towarzystwie kolezanki fotografki. Swietne zdjecia
        porobila, ja tylko kilka i tak troche spod lokcia i dyskretnie, ze
        wstydu. Dzisiaj paletalam sie sama. Oblecialam Montmartre wzdluz i
        wszez, od gory i na dol. Starannie obfotografowalam Moulin de la
        Galette, czyli Wiatrak Placka, ktory wpisal sie w wielka historie
        Paryza. Pojawiaja sie w dokumentach od 1662 roku, jako tej samej
        rodziny, ktorej jeden z dziedzicow, w 1814 podczas ataku Kozakow na
        Montmartre bronil swoich wlosci tak energicznie i dlugo, ze wywolal
        w atakujacych furie, ktora wyladowali krzyzujac go na piorach
        wiatraka.
        Potem poszlam sobie, isc po miescie. Koniec koncow dolazlam do
        Galerie La Fayette. Oczywiscie w konsekwencji zanurkowalam na kilka
        godzin w ciuchach i butach. Tfu, chcialam powiedziec w butach i w
        ciuchach. Ladnie bylo, ale nic mnie jakos nie pobudzilo, ani nie
        porazilo. Oczywiscie szukam butow w kolorze ktory jakos dziwnie
        zanikl w sklepach i naturze. Nie chce fioletu, szarosci, czerni, ani
        zadnej wersji brazu, li bezu. Ja chce granatu, ewentualnie wszelkich
        pochodnych niebieskiego! I ni mo. W sumie czysta oszczednosc dla
        mniewink
        Jutro tez bede lazic. Zaraz sobie przemysle trase, a poznym
        popoludniem stawiam sie znowu u Pani Chomikowej na spotkanie z
        reszta bandy. W czwartek zaatakuje wystawy, ale jakie to sprawdze
        dopiero jutro, bo swiety przewodnik kulturozercow "Pariscop"
        wychodzi w srody, wiec sie dowiem wszystkiego, albo jeszcze wiecej.
        I na tym koncze i pozdrawiam serdecznie.
        Wasza Notopa chwilowo paryskasmile
        • mammaja Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 16.12.08, 23:08
          Ech, Fed, oczyma duszy przechadzam sie z toba, tymczasem wspolmieszkancow
          mojego miasta ogarnal juz szał zakupow. ( nie moge napisac: szal smile) niestety i
          ja musze zanurkowac w jakies centrum handlowe, bo synek wklad w swieta przyniosl
          w formie bonow do realizacji w tychze. A tu do konca tygodnia czasu
          niewiele.Jeszcze okolicznosciowe oplatki itp. Moze pojade do Otwocka ? Moze tam
          mniejsze kolejki do kas?
    • luiza-w-ogrodzie Sroda - tydzien do Wigilii! 17.12.08, 01:06
      Juhuu, jeszcze tylko 5 dni w biurze! Syn znowu przyslal emajlem
      sprawozdanie na temat jego przygotowan do Wigilii (chyba sie nie
      wyrobi z ambitnymi kuchennymi planami). Zaprosilam na Wigilie
      jeszcze trzy osoby, ktore inaczej spedzalyby ja samotnie.

      Wczoraj mielismy w pracy Christmas lunch w milej knajpce a raczej na
      zewnatrz, pod wielkimi starymi eukaliptusami. Strzelilam pare zdjec
      oraz przy okazji zdjecia okolicy biura, jak bede miala czas (ha ha
      ha) wsadze je do forumowego albumu.

      Jest piekna, ciepla pogoda a ja tu tkwie pod dachem. Nic sie nie
      zmienilo, wszystko OK, czego i Wam zycze
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • jutka1 Re: Sroda 17.12.08, 07:49
        Meteoparis zapowiada ocieplenie od dziś do końca tygodnia. Dzisiaj ma być 5-6 C,
        i tyszpiknie.
        Dzień roboczy wypełniony, ale już - odpukać - bez bezdechu i zadyszki. I
        perspektywa obiadu w ulubionym towarzystwie. smile))

        Po pracy wolny wieczór - można będzie odsapnąć, zrobić pranie, zebrać myśli,
        powoli zacząć przygotowania do wyjazdu. Który n.b. jakoś tak zbyt szybko się
        zbliża. Może dziś wybiorę książki, które wezmę ze sobą, a wybór będzie niełatwy. smile

        Miłego dnia smile
        • fedorczyk4 Re: Sroda 17.12.08, 09:18
          Za oknem plucha, a sercu rozpacz glucha. Dopadlo mnie moje osobiste
          przeklenstwo. Rabnelam malym pacem stopy o sterczacy mebel. Boli jak
          diabli. Chyba wkroczylam juz w trzecia dziesiatke uszkodzen tych
          nieszczesnych palcow. Nic to, zacisne zeby, ale ze spacerow
          calodniowych nie zrezygnuje. Nie bedzie palec plul mi w twarz! Tyle
          ze jesli spojrza na mnie z wystawy wymarzone granatowe, to poprosze
          o lewy but do przymiarkismile
          • verbena1 Re: Sroda 17.12.08, 15:26
            Och, Fed a jednak cos, zbyt dlugo trzymalas nas w napieciu i juz
            zaczelam zgadywac co tym razem sie wydarzy. Dobrze ,ze tylko
            paluszek.
            No,a teraz az do swiat zadnych niespodzianek, ok?

            Wreszcie mam prezenty dla wszystkich. Jedno z glowy, teraz tylko
            zapakowac i czekac na swieta.
            Mammajko ,wspolczuje zakupow w przedswiatecznym tloku. Nie ma to jak
            prowincjonalne miasteczko, spokojnie ,bez kolejek, kazdy sklep ma
            jakies obnizki i az sie prosza ,zeby kupowac.
            O pogodzie nie pisze bo nie ma o czymsmile
            Jeszcze jutro do pracy i wolnosc do swiat.
            • fedorczyk4 Re: Sroda 17.12.08, 20:50
              A guzik Vrebenko kochana, tak jak napisalam, byle palec u nogi nie
              zakloci mi rozkoszy wakacji!
              Mialam dzisiaj zabawny flash back. Maszerowalam sobie Bulmiszem,
              czyli bulwarem St. Michel, szczerzac sie kretynsko jak glupi do
              sera. Tak po prostu ze zwyklej radosci, ze tutaj jestem, ze dobrze
              mi z tem i ze pomimo palica, ide dlugim rownym krokiem i moglabym
              tak caly swiat przejsc. W uszach grzmiala mi muzyka ktora Dziecinka
              laskawie mi nagrala. I nagle zdalam sobie sprawe, ze slucham tej
              samej plyty ktorej sluchalam w 1983 przemierzajac Paryz po raz
              pierwszy jako swiezo upieczona jego mieszkanka. Tyle ze wtedy
              sluchalam jej z kasety w walkmenie. W zwiazku z tym postanowilam ze
              w niedziele udam sie na Père Lachaise i zapale Jimowi Morrisonowi
              swieczuszke.
              • mammaja Re: Sroda 17.12.08, 21:28
                Nauczylam sie dzisiaj retuszowac zdjecia i usuwac niechciane obiekty smile Moge
                usunac slubnego i wymienic na nowszy modelsmile Ale to zarty, niech juz zostanie
                ten stary.
                Fed, lazisz po mojej okolicy z czasow pobytu na stypendium, o jakze bylo
                wspaniale chociaz cieniutko z kasa smile No i te dwadziescia pare lat mialo tu
                znaczenie smile Biedny paluch, ale dobrze, ze sie nie dajeszsmile Pozdrawiam
                wszystkich i lete robic prezentacje z koled na spotkanie oplatkowe ( na
                szczescie musze tylko troche zmienic zeszloroczna ).
                • foxie777 Re: Sroda 17.12.08, 21:52
                  A mi sie monitor zepsul a ze mamy tylko jeden komputer w domu
                  szybko pisze z pracy.
                  Pogoda sliczna ,prezentow jeszcze nie popakowalam,a w niedziele
                  jade do "Polskiego sklepu' po przysmaki .Kapusta z beczki, grzybki
                  i takie tam rozne.
                  Wierzyc sie nie chce ze to juz kilka dni.
                  pozdrawiam
                  • monia.i Re: Sroda 17.12.08, 22:32
                    No, faktycznie - za tydzień będziemy odpoczywali po wigilii smile
                    Totalnie zadreptani jesteśmy, a niewiele z tego dreptania ma coś
                    wspólnego z nadchodzącymi świętami sad Nic to - po prostu pora sie
                    sprężyć bardziej smile
                    Pozdrowionka dla wszystkich. Fedo - liczę na fajne zdjęcia po Twoim
                    powrocie smile Cykasz fotki? smile
    • luiza-w-ogrodzie Ostatni czwartek przed Swietami 17.12.08, 23:49
      Pracuje na werandzie slyszac wsrod ptakow jakies poruszenie - pod
      oknem przerazliwie jeczy mlody magpie, probujac wyzebrac jakies
      jedzenie od rodzicow, kakadu stadnie "trabia" w parku a po rynnie
      glosno tupie przechadzakjacy sie po niej Indian mynah.

      Za dwie godziny wybieram sie na firmowy lunch do hotelu ale bede sie
      wstrzymywac z trunkami, bo prowadze samochod a poza tym po powrocie
      do domu bede kontynuowac prace. Czuje sie nadchodzace Swieta -
      pachna gardenie, kwitna moje kolorowe eukaliptusy i agapanty a syn
      zwiekszyl czestotliwosc emajli w sprawie swiatecznego gotowania :o)

      Czas wybrac sie na plaze, czego nie omieszkam zrobic jak tylko
      wydobede sie spod zwalow raportow, bleeee. Pracuje jako mroweczka,
      zagladajac czasem na forum, zeby sprawdzic co porabiacie. No to
      wracam do tych zwalow z szufla, a Wy cieszcie sie swiatecznymi
      planami i przygotowaniami.

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • monia.i Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 00:07
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        Czuje sie nadchodzace Swieta -
        > pachna gardenie, kwitna moje kolorowe eukaliptusy i agapanty a syn
        > zwiekszyl czestotliwosc emajli w sprawie swiatecznego
        gotowania :o)
        >
        Rany, to jest niesamowite. To znaczy, ja wiem, Luizo, że dla Ciebie
        to normalne i codzienne, ale mnie zaurocza..
        Jesteśmy świeżutko po wizycie kuzyna australijskiego, więc nie
        powiennam sie dziwować aż tak..Ale i tak się dziwuję temu że u nas
        zima a u was lato. No trudno - prosta kobieta jestem i będę się
        dziwowała.
        Ale i podziwiała przy okazji smile Bo to jest niezwykłe smile
        Tylko proszę Cię - nie pisz, że to normalne smile Nawet, jeśli tak
        myślisz smile))
        • luiza-w-ogrodzie Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 00:28
          monia.i napisała:

          > Rany, to jest niesamowite. To znaczy, ja wiem, Luizo, że dla
          Ciebie
          > to normalne i codzienne, ale mnie zaurocza..
          > Jesteśmy świeżutko po wizycie kuzyna australijskiego, więc nie
          > powiennam sie dziwować aż tak..Ale i tak się dziwuję temu że u nas
          > zima a u was lato. No trudno - prosta kobieta jestem i będę się
          > dziwowała.
          > Ale i podziwiała przy okazji smile Bo to jest niezwykłe smile
          > Tylko proszę Cię - nie pisz, że to normalne smile Nawet, jeśli tak
          > myślisz smile))

          Moniu, Australia jest piekna i zupelnie na odwrot, i przeciez nie
          bede o niej pisac ze jest _nienormalna_!!!
          Zapraszam do sprawdzenia jak to jest naprawde - pokoj goscinny
          czeka...

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
          Australia-uzyteczne linki
          • monia.i Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 11:54
            luiza-w-ogrodzie napisała:
            >
            > Moniu, Australia jest piekna i zupelnie na odwrot, i przeciez nie
            > bede o niej pisac ze jest _nienormalna_!!!
            > Zapraszam do sprawdzenia jak to jest naprawde - pokoj goscinny
            > czeka...
            >
            Absolutnie nie miałam na myśli, tego, że nienormalna jest. Raczej zachwycałam
            się ową odwrotnością. Może niezręcznie się wyraziłam smile
            Dzięki za zaproszenie smile Bardzo być może, że będzie mi dane sprawdzić -
            australijski kuzyn czuje się odrobinę zniecierpliwiony naszą opieszałością w
            realizowaniu obietnicy rychłego zwizytowania.
            • monia.i Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 12:02
              Zżarło mi posta...sad
              Żaliłam się w nim na padający deszcz i brak śniegu w ilości choć minimalnej. I
              cieszyłam się z obiadu czwartkowego u teściów smile Poza tym życzyłam wszystkim
              miłego dnia, co czynię raz jeszcze smile
              Miłego dnia wszystkim!smile))
              • verbena1 Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 16:39
                Moniu ,dziekuje pieknie za zyczenia. Dzien byl taki sobie ale
                wieczor zapowiada sie interesujaco. Ide na swiateczna impreze
                polaczona z rozdawaniem paczek, organizatorem jest moj zaklad pracy.
                Siedze juz wykapana ,wypachniona ,z wieczornym makijazemsmile

                Rano byla jazda na lodzie bez trzymankismile
                Nawierzchnia sciezki rowerowej byla troche lsniaca, pewnie mokro od
                deszczu- pomyslalam i pojechalam sobie spokojnie. Dojezdzalam prawie
                do pracy, kiedy zauwazylam pania prowadzaca rower i stapajaca
                ostroznie. Czyzby lod? Rzeczywiscie, pewnie fragmenty nawierzni
                bedace w cieniu byly zupelnie oblodzone! Cale szczesice ,ze nie
                bylam tego swiadoma bo na pewno wylozylabym sie jak dluga.
                Wniosek - pozytywne myslenie lub zupelne nie myslenie chroni nas
                przed nieszczesciamismile
                Milego wieczoru smile)))
                • mammaja Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 16:57
                  U Luizy, kwitna kwiaty, u verbeny lodzik a u nas od rana leje i mglisto, ochydnie. W ramach dnia dobroci zawiozlam mzonka do ortopedy na daleka Ochote, po powrocie rzycilam sie na jakies zkupy, doral mnie telefon od mlodej jeczacej od kataru. Do pracy nie poszla, wiec w chraketerze pogotowia musialam zaopatrzyc ja w artykuly pierwszej potrzeby, itp. Poczem okazalo sie na kolejnych zakupach, ze zostawilam u niej torebke. nie mam juz sily, powinnam jechac na swoje zajecia, a wygladam tak: https://manu.dogomania.pl/emot/rozpacz.gif
                  • mammaja Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 16:59
                    Przepraszam za wszystkie literowki, ale to od tego walenia glowa w komputer i
                    poczucia absolutego nie wyrabiania sie z niczym. Chyba wybiore wariant glowa do
                    poduszki na conajmniej godzinke smile
                    • dado11 Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 18:43
                      Mmmaju, uwielbiam twoje "byczki" i oszybkismile
                      a to mnie po prostu powaliło
                      ... po powrocie rzycilam sie na jakies zkupy, doral mnie telefon od
                      mlodej...
                      rarytas!!! smile
                      choć czas kiedy twój komputer odmawiał wstawiania litery "a" był
                      jeszcze bardziej radosny!!!
                      niemniej, życzę zdrowia młodej!!!
    • dado11 minęła środa... 18.12.08, 00:37
      a u mnie nic się nie dzieje, wiodę sobie cichą egzystencję
      rekonwalescenta... dziś pan chirurg wyciągnął mi ostatnie nitki ze
      łba, zajrzał w badania i orzekł anemię... teraz trza zacząć wcinać
      wątróbkę, szpinak, natkę i ciut gorzkiej czekolady, niezły zestaw,
      nie? prawdziwie przedświąteczny...
      Obijając się po kątach, maszeruję sobie w wyobraźni za utykającą Fed
      i ciut zazdraszczam, bo z mojego planu obejrzenia wielkiej wystawy
      Picassa w Paryżu chyba będzie nicsad mam tylko nadzieję, że ona
      obejrzy i opowie ze szczegółami. Wystawa kończy się 2 lutego, a mi
      nie wolno latać samolotami jeszcze czas jakiś...
      poza tym skończyłam porządki w komputrze, więc kierując się czystą
      próżnością, wkleję wam znowu moje fotkowe albumywink
      dado11.fotosik.pl/albumy/556856.html
      dado11.fotosik.pl/albumy/507301.html
      a sama zabiorę się za szycie obiecanych sobie zasłon i poduszek...
      Mammaju, bardzo jestem ciekawa twoich pierwszych wrażeń jako
      babcismile ale swoją drogą, dla dziecka urodzić się w Wigilię, to
      niefart - prezenty jakoś na ogół się wtedy łączą zamiast podwajać...
      Niemniej najważniejsze by Gostek był zdrowy i kochany! tego mu życzę
      z całego sercasmile
      Pozdrawiam, D.
      • fedorczyk4 Re: minęła środa... 18.12.08, 08:39
        Biednas Ty moja Kuzynko biedna. Oczyiscie zdam sprawozdanie z
        wystawy. Jutro sie na nia wybieram z samego ranca. Moniu, oczywiscie
        ze robie zdjeciasmile. Luizo ja tez czytam Twoje postu z nieustajacym
        zachwytem i fascynacja. Mammajko, pamietam siebie jako swieza
        babcie, to jest niesamowite, surrealistyczne wrecz, uczuciesmile
        A teraz lece w miasto!
        • luiza-w-ogrodzie Co do wystaw 18.12.08, 09:20
          Proponuje Paryzankom wystawe futurystow w Centrum Pompidou: "Le
          Futurisme a Paris. Une avant-garde explosive", otwarta do 26
          stycznia. Kurcze, sama bym poszla, pewnie bedzie conieco Lempickiej
          do obejrzenia.

          U mnie nadal sroda, ale wieczorna, pelno chmur na niebie, koci sie
          burza czy co. Objadlam sie na firmowym lunchu na hotelowym starym
          zeliwnym balkonie i spac mi sie chce. A mam o 10 wieczorem ostatnia
          w tym roku konferencje ze swiatowym zespolem, ech...

          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
          Australia-uzyteczne linki
          • luiza-w-ogrodzie Co ja pisze? Jest czwartek a nie sroda n/t 18.12.08, 09:21

    • dado11 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 18.12.08, 18:59
      U nas ciąg dalszy niefartów, właśnie zadzwoniło dziecię z trasy, że
      miało stłuczkę. Niestety jechała nowiutkim samochodem przyszłej
      teściowej, ale na szczęście ani jej, ani jej pasażerce nic się nie
      stało. Niemniej dziewczyny są trochę roztrzęsione, a my siedzimy jak
      na szpilkach... Czy ten rok mógłby się już skończyć? naprawdę już
      nam starczy tych atrakcji...
      • mammaja Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 18.12.08, 21:38
        Och, Dado -wielkaa przykrosc - ale najwazniejsze ze nic sie paniom nie stalo.
        Wlasnie wrocilam od "mojej" - zasmarkana i smutna - miala "inne plany" niz
        leczenie kataru. masz racje - byle do stycznia!
        • dado11 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 18.12.08, 22:24
          Dziecko właśnie wróciło całe i zdrowe; sprawca zdarzenia był
          niestety nietrzeźwy! Nie ma więc wątpliwości co do winy. A już było
          nieprzyjemnie, bo wzywał wszystkich krewnych i znajomych królika w
          celu przekonania policji co do "właściwego" przebiegu zdarzenia...
          no cóż, prawo małego miasteczka... Samochód nie ucierpiał za bardzo,
          więc i właścicielka niezbyt mocno przejęta.
          Jeszcze raz życzę zdrowia młodej, Mammaju!
          Pozdrawiam, D.
    • luiza-w-ogrodzie Piatek zarobiony po czubek glowy 18.12.08, 23:08
      Skupiam sie na wyprodukowaniu wszystkich raportow potrzebnych na
      koniec roku, mozg sie lasuje, czacha dymi, pre do przodu uskrzydlona
      licznikiem mowiacym: 3 dni robocze do Swiat i wakacji. Nie nadaje
      sie do pogadania, dom w rozsypce, ale jeszcze tylko przezyje te TRZY
      dni i bede znowu normalna i miala czas przyjrzec sie chmurom. Teraz
      patrze na las w sloncu, jak na zdjeciach, ktore wstawilam
      przedwczoraj do forumowego Albumu. Ale koniec tych luksusow, twarz w
      monitor i jade, az furczy!
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Piatek zarobiony tylko po czubek nosa 19.12.08, 07:31
        ... bo haruję tylko pół dnia, potem urlop. Jeśli czegoś nie uda się wypchnąć
        dzisiaj, to dokończę z domu jutro, ale powinnam zdążyć.

        Źle spałam. sad Obudziłam się z koszmaru o 4:30, potem godzinę usiłowałam
        zasnąć, pobudka o 6:45. uncertain//////
        Dwie kawy, dwie porcje witamin rozpuszczalnych, kąpiel, i powinnam dojść do siebie.

        Meteoparis gada, że ma być dość cieplo, 10-11 C, bez deszczu. Jutro i w
        niedziele 11-12 C. Jak na drugą połowę grudnia - może być.

        Miłego piątku smile
        • fedorczyk4 Re: Piatek zarobiony tylko po czubek nosa 19.12.08, 08:46
          Tez dzisiaj mi sie wyjatkowo slabo spalo. Ale juz sie pozbieralam,
          dzisiaj w planie dwie wystawy. A ze ogromne, to pewnie tylko to bede
          dzisiaj robila. Juz mam w torbie przygotowany paracetamol na krzuz,
          bo takiego drobienia z postojami to on nie zdierzy, o nie.
          Luizo, zdjecia faaaajnesmile
          A propos meteoparis za oknem widze kilka promykow slonca. To nowosc,
          bo odkad tu jestem, to siapi, pada, i leje innych propozycji nie
          bylo.
    • luiza-w-ogrodzie Spoznione zdjecie 19.12.08, 00:03
      Drugiego grudnia nie udalo mi sie uchwycic usmiechnietego emotikonu
      zlozonego z Ksiezyca, Wenus i Jowisza a noc pozniej byl to niestety
      smutny emotikon do gory nogami, jak widac na zdjeciu zrobionym z
      ogrodu. Ale niebo bylo czyste, gwiazdy wyrazne a pod nimi stalo
      kwitnace drzewo plomieniste...

      http://images6.fotosik.pl/354/1c6b39d8c3c219d1m.jpg

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • mammaja Re: Spoznione zdjecie 19.12.08, 15:04
        Wczoraj zawisl mi internet - okazalo sie ze jakas wtyczk wyciagneli na "ci na
        gorze" smile Dado, ciesze sie ze nie jest zle smile Teraz pedze naoplatek UTW - bede
        wieczorem.
        • mammaja Re: Spoznione zdjecie 19.12.08, 19:44
          Luizo, na drugi dzien po twoim pierwszym poście o gwiazdach widzialam bardzo
          wyrażnie na poznowieczornym niebie ten "odwrocony" usmiech niebios. Ale uznałam
          to za niemożliwe. A jednak to nie było złudzenie?
          • verbena1 Napiety piatek 19.12.08, 20:39
            Sytuacja zmienila sie raptownie i zamiast we wtorek jade do brata
            juz w niedziele. Nie ma innej opcji a tu piernik jeszcze nie
            upieczony, prezenty trzeba popakowac a to co sobie rozlozylam na
            trzy dni musi byc jutro zrobione. No trudno ,sie zrobismile
            Choinki nie stawiam ale zrobilam pare dekoracji z galezi i bombek,
            zeby domkowi nie bylo smutnosmile
            Slyszalam ,ze w Polsce sypnelo sniegiem i ze swieta maja byc biale.
            Byloby pieknie i nastrojowo.
            Milego weekendu zyczesmile))
            • fedorczyk4 Picasso 19.12.08, 20:59
              Odstalysmy na zimnie, przy dzwiekach klarnetu, ponad 2 godziny w
              kolejce po bilety. Zwiedzanie zaczelysmy od posilenia sie herbata.
              Wyszlysmy zachwycone trzy godziny pozniej. Tego co widzialysmy w
              ciagu tego czasu nie da sie tak na swiezo i jednym tchem opisac. Jak
              przetrawie, przemysle, puszcze sobie wstecz film wygrawerowany w
              korze mozgowej, to napisze co mi sie wylonilo z klebowiska odczuc
              estetycznych i intelektualnychwink
              Ale warto bylo stac w kolejca, jak cholera bylo warto!
              Jutro uloze sobie marszrute w zaleznosci od pogody, a wieczorem
              kolejna wizyta towarzyska. Strasznie mi sie kurczy czas, a pieniadze
              skurczyly sie tak, ze pewnie bede musiala uzyc lupy zeby zajrzec do
              portfelasad
              Ale raz jeszcze, warto bylo!
              • mammaja Re: Picasso 19.12.08, 23:12
                Fed, tego co zapisalas na korze nikt ci nie odbierze - i to jest wlasnie
                wspaniale! Wystawy, ktore robia wrazenie zapadaja gdzies gleboko i juz do konca
                zycia pamieta sie - a o tylu innych sprawach udaje sie zapomniec smile
                Verbeno - zdazysz - piernik piecze sie godzine, ciasto juz dojrzalo smile
                Narazie sniezek topnieje ale moze bedzie.
                Musze jeszcze napisac, ze spotkanie oplatkowe bylo niezmiernie udane oi tyle
                osob zyczylo mi dobrze i napewno szczerze, ze jakos milo kolo serca smile
                • dado11 Re: Picasso 19.12.08, 23:31
                  Po tym co mi Fed opowiedziała, obawiam się, że żaden medyczny zakaz
                  nie powstrzyma mnie od wycieczki... no chyba, że totalny brak kasy,
                  oby nie!
                  Verbeno! porozkładaj swoje (narzucone sobie osobiście!) obowiązki na
                  spokojne i wyważone odcinki, a wszystko czego się w nich nie da
                  zmieścić - odpuśćsmile przecież i tak tylko ty wiesz co zamierzałaś!
                  U mnie dzień niekoniecznie najfajniejszy, ale to pewnie z powodu i
                  tak niezbyt ciekawej pogody. Trochę śniegu napadało, ale już deszcz
                  go powoli wymywa, niemniej ma być biało na świętasmile teraz jest tak:
                  http://images38.fotosik.pl/41/0fa3050d8c1dac70.jpg
                  Pozdrawiam D.
                  • verbena1 Sobotnio 20.12.08, 08:06
                    Dado, to moje panikowanie wzrasta wraz z wiekiem ale tak naprawde to
                    mam wszystko dokladnie ulozone w lepetynie.
                    Jeden placek piernika siedzi w piekarniku (maja byc trzy),masa
                    orzechowa podlana spirytusem gotowa, pranie sie pierze no i
                    wlasciwie po robocie. Jeszcze tylko ogarnac troche chalupe i moge
                    polezec z ksiazka.
                    Australijskie kangurki wlasnie doniosly ,ze od dzis maja miesiac
                    wakacji i wolnosci. Dobrze im taksmile
                    Spokojnej soboty wszystkimsmile))
                    • fedorczyk4 Re: Sobotnio 20.12.08, 08:51
                      Milo sie czyta o Waszych przygotowaniach. Posty pachna choinka,
                      piernikiem, mandarynkami. Chcial nie chcial zaczynam powolutku
                      przestawiac sie psychicznie na tory krajowe. No ale na razie mam
                      jeszcze pelne trzy dni Paryza. Dzisiaj moze jednak zaatakuje jeszcze
                      jakas wystawe, polaze, a pod wieczor zycie towarzyskie. Jutro
                      wlasciwie to samo. Znowu kilometry i wieczorem spotkanie. W
                      poniedzialek spotkanie w ciagu dnia, lazenie a potem konfrontacja z
                      rzeczywistoscia, czyli pakowanie. Wlos mi sie jerzy na glowie na
                      mysl o wtloczeniu wszystkiego do mojej biednej i wcale nie za duzej
                      walizki. U.P. obdarowala mnie ulamkiem swojej garderoby, a ja
                      obkupilam rodzine z wyraznym wskazaniem na moja Dziumdzie.
                      Bluzeczki, spodniczki, spodnie, sukienka jedna druga. No i w zebach
                      chyba bede targac katalogi z wystawy Picassa. Mialam kupic tylko
                      jeden. Zamowiony i zaplacony przez Mala Czarna. W trakcie zwiedzania
                      juz wiedzialam ze zeby sie walilo i palilo, to sobie tez kupie. A
                      pieronstwo kosztuje prawie 200 PLN i wazy tone. Trudno i (nie)darmo,
                      najwyzej doplace za nadwage bagazowa.
                      • mammaja Re: Sobotnio 20.12.08, 12:00
                        Fed, potem mozesz pobierac po 10 PLN za obejrzenie katalofu i szybko ci sie
                        zwroci! jestem pierwsza chetna smile
                        Od rana cos tam pichce postanowilam rozlozyc prace swiateczno - kulinarne,
                        zazwyczaj nie bardzo mi sie udawalo. Dzisiaj zrobimy uszka, rozpoczne prace przy
                        pasztecie i dziczyznie. Snieg lezy gdzieniegdzie, platami na trawniku. Blade
                        slonce , bardzo malowniczy pejzaz.
                        Verbeno, mam nadzieje ze zabieracie ze soba laptopi beda relacje ze swiat w
                        Niemczech. Milego dniasmile
    • monia.i Re: Sobotnio 20.12.08, 23:00
      Ależ cicho na forum - wszyscy pewnie w ferworze przygotowań...albo
      na miłych, okołogwiazdkowych spotkaniach smile
      Miałam bardzo pracowity dzień - trochę gotowania, trochę sprzątania,
      trochę kupowania - a teraz trochę odpoczywania, bom padnięta. Z
      pracą na dziś koniec. Niech ta góra prezentów na mnie nie łypie -
      popakuję może jutro.
      Pozdrowionka dla wszystkich - pobiegam po forach, popatrzę, co
      słychać..może później jeszcze zajrzę? Jeśli net mi pozwoli, bo mamy
      kłopoty. Od nowego roku zmieniamy dostarczyciela, bo ten nas
      zdżaźnił sad((
      • mammaja Re: Sobotnio 21.12.08, 01:30
        Wlasnie skonczylysmy lepienie uszek i pierogow z grzybami i kapusta.
        miesa na pasztet tez upieczone. Jestem do przodu. Tylko z tymi prezentami
        gorzej - poswiece poniedzialek na uzupelnienie. Moja synowa spakowana w dwie
        torby oczekuje sygnalu, ktory nie nadchodzi, ale dzielnie mi towarzyszy w
        kuchni. Coreczka rekonwalescentuje - jeszcze i dla niej cos zostanie do
        zrobienia. Moniu, ja tez zagladam co jakis czas na forum, nie wiem gdzie sie
        podzialy Ewelina i Lx. Malpa chyba wybrala wolnosc na Kubie. Jouojou calkiem o
        nas zapomniala.....
        • monia.i Re: Sobotnio 21.12.08, 01:51
          Myślę, że nie zapomniała smile Pewnie pojawi się, gdy jej w duszy
          zagra smile A Ewelina zagląda co czas jakiś - też pewnie niebawem się
          odezwie. Mam zrozumienie - w końcu też nie zawsze mi się chciało
          odzywać - ale zawsze byłam. Tak mi sie wydaje, że są wszyscy..smile
    • luiza-w-ogrodzie Niedziela przed Swietami 21.12.08, 06:04
      Ich melde gehorrrrsam, ze kupilam dwumetrowy swierczek w doniczce,
      90% prezentow popakowanych (reszte zrobie dzis wieczorem), 115 uszek
      z grzybami ulepionych i zapakowanych do zamrazalnika. Teraz mecze
      sie nad raportami do pracy i co chwile sobie przerywam to niemile
      zajecie - a to posprzatam na forum Australia, a to pojde przyjrzec
      sie ogrodowi... oj, nie chce sie, ale jeszcze tylko dwa dni tej orki
      i Swieta! Buszmen w tle szumi odkurzaczem, tez postanowil cos na
      Swieta zrobic :o) Byl na zakupach, ale bede chyba musiala go
      pogonic jeszcze raz, bo zamiast 3 peczkow burakow jak stalo na
      liscie, kupil 6 malych buraczkow, to chyba nie wystarczy na barszcz
      dla 6 osob?

      Pozdrawiam i spadam z powrotem do pracy :o(
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • verbena1 Re: Niedziela przed Swietami 21.12.08, 09:29
        Jeszcze chwila na sprawdzenie poczty i zajrzenie na gg. Moja wnusia
        jakby czekala i teraz sobie gadamy z dwoch koncow swiata.

        Przy pakowaniu torby naszla mnie ciekawa refleksja: z kazdym rokiem
        moja kosmetyczka robi sie coraz grubsza, niedlugo nie zmiesci sie do
        torby podroznejsmile No coz, minely te czasy ,ze podrozowalo sie z
        malym plecakiem.

        Zycze Wam wszystkim wspanialych wypiekow, pasztetow, uszek, makowcow.
        NIe dajmy sie jednak oglupic i nie starajmy sie wykonac wszystkiego
        perfekcyjnie. Wazna jest atmosfera i nasz usmiech.
        Pozdrawiam z usmiechemsmile

        • jutka1 Re: Niedziela przed Swietami 21.12.08, 09:56
          U mnie sam środek amoku pakowania walizki. Do kosmetyków jeszcze nie doszłam,
          ale podejrzewam, że też zajmą dużo miejsca smile))

          A tu jeszcze muszę jedną rzecz zawodową skończyć sad

          No nic. Dam radę. Ryjem do przodu smile
          • mammaja Re: Niedziela przed Swietami 21.12.08, 12:57
            Jakos mi zeszlo wczoraj do 3 ciej w nocy smile Teraz patrze tepo na sosny na szarym
            niebie i padajacy deszcz. I gdzie te biale swieta? Moze nadejda smile Verbenko i
            Jutko - szczesliwej drogi! kosmetyczki tez mi pecznieja, a co tam, juz sie nie
            nosi tych "plecaczkow", tylko w najgorszym razie wiezie na koleczkach...
            • lablenka_x Niedziela-najkrótszy dzień w tym roku 21.12.08, 16:03
              Mąż walczy z karpiami, więc mam chwilę czasu.
              Na szczeście kupiliśmy nad jeziorem Kierskim, czyli prawie przy
              domu, takie "prosto z jeziora", ale już wypatroszone.

              Dziń dzisiejszy trwa tylko 7 godz i 42 minuty.
              Fajnie od jutra coraz jasniej będzie.
              Przez ten cały czas mojego milczenia, wpadałam by podpatrywaćwink.

              Przyznam ze zmartwił mnie bardzo wypadek Dado , ale jeszcze bardziej
              jej anemia.Dado co tam figura , zdrowie ma byc i tyle.

              Wczoraj pogadałam z Verbeną na gg, więc wiem ,ze ona juz w objęciach
              rodziny.

              Dreptałam za Fedo po paryskich brukach i francajkich miasteczkach -
              lubie taksmileDzięki Fed.

              Jutku w górach biało.

              Mammaju, spokojnie, doczekasz się maleństwa.

              Moniu, dzieki,ze rozumiesz dopadajacą człowieka potrzebę milczenia.

              Luizo choinkę też mam, właściwie to jodła i w tym roku zamiast 2 m
              ma 1.80m.

              Czasu mało, a prezentów mi troche zabrakło, zwłaszcza dla
              dziewczynek, bo chciałam coś sensownego, rozwiającego i kurcze
              chyba chciejstwo przerosło zaopatrzenie w sklepach.
              Za to w Czaczu kupiłam Kasi kolorowe kule, będziemy ćwiczyć
              chodzenie przy ich pomocy,bo bez pomocy ona zbyt częto się
              przewraca , ale wytłumacz człowieku osobie mądrzejszej,że tak nie
              powinno być.

              Jeszcze życzeń nie składam bo troche czasu przed nami.
              • mammaja Re: Niedziela-najkrótszy dzień w tym roku 21.12.08, 20:45
                Lx - ciesze sie, ze dalas glos smile Tyle czasu juz spotykamy sie na tym forum,
                wiec jak dluzej milczysz od razu maly niepokoj smile Karpie jeszcze nie mam, ale
                mam nadzieje, ze bedzie smilepozdrawiam smile
    • dado11 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 21.12.08, 22:39
      ...ups...ups...ups...
      moje dzielne dziecko odwiozło do szpitala dwie osoby poszkodowane w
      tym wypadku:
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6089221,Dwanascie_osob_rannych_w_zderzeniu_lokomotywy_z_auto
      busem.html
      niech się już ten pogibany rok skończy...
      Lx, witaj, i wesołych świąt!!!! dzięki za troskęsmile
    • dado11 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 21.12.08, 23:01
      Wczoraj, gdy wróciliśmy od przyjaciół, jakiś kretyn wpieprzył się w
      słup wysokiego napięcia, i pozbawił nas prądu na ponad 12 godzin...
      cały czas zastanawiałam się, czy rybki kupione w zeszłym tygodniu
      wciąż będą jadalne... nie wspominając o bigosie, gołąbkach, i innych
      frykasach... niemniej, dobre zamrażarki nie takie przerwy
      (w dostawie energii elektrycznejwink zniosą... wszystko "żyje"
      jeszcze ...
      Poprosiłam dziecko, żeby już unikała wycieczek gdziekolwiek, sama
      nigdzie się nie wybieram, i tylko żeby doczekać do końca tego
      uroczego zestawu 365 dni... w zdrowiusmile
      a tu zakąska do świątecznego nastroju...smile
      http://images47.fotosik.pl/42/d6ef9e845f3271a3.jpg
      z wczorajszego wieczoru bez prądu...
      pozdrawiam, D.
      • jutka1 Z PL wzruszona pozdrawiam 22.12.08, 00:34
        No, tom dojechała. Wchodzę na górę, w kącie - byłym telewizorowym - stoi choinka
        w doniczce, doniczka w płóciennej torbie czerwonej z Rudolfem, na choince
        lampki, pod choinką pudełko z aniołem na kokardzie, i drugie pudełko, i butelka
        wina z dzwonkiem do powieszenia na choince. Myślałam , że to szwagier i siostra.
        A okazuje się, że to moja przyjaciółka, co się domem zajmuje.

        Stanęły mi łzy w oczach, naprawdę sie wzruszyłam.

        A teraz puściłam sobie Nathalie Cole, i chyba stychnerf siem upijem, czycuś. smile

        Dom bez Koty i bez Maurycego jakiś pusty. Klaus się jeszcze nie objawił. Dziwnie
        mi. Niby w domu, ale już nie do końca. Gdzie koty. Kurnia.

        No nic. Surrealizm i tyle. Pozdrawiam ciepło z Dolnego Śląska smile

        Lx, cieszę się, że Cię widzę smile - w moich górach szaro i deszczowo. Podobno ma
        śnieżyć w Święta, ale zobaczymy.

        Buziaki wszystkim - J.
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek po najdluzszym dniu roku 22.12.08, 01:27
      Ooo, jakie ladne dekoracje administracja powiesila!

      LX, ciesze sie ze sie odezwalas, troche sie martwilam. Liczysz
      godziny najkrotszego dnia w roku, a u nas tymczasem przesilenie
      letnie (bylo w te niedziele o 23:04 australijskiego czasu
      wschodniego (EDT)). To najdluzszy w Australii dzien roku: 14 godzin
      i 25 minut w Sydney, wiec prawie dwa razy dluzszy niz w Polsce.

      Mecze kolejne raporty, corka zapowiedziala ze upiecze reszte
      pierniczkow. Zaprosilam kolejne 3 osoby na Wigilie, wiec bedzie nas
      dziewiecioro. Widze, ze wszyscy powoli przybywaja: Jutka do ZD,
      Verbena do Niemiec a ja moze w srode umyslowo przybede w nastroj
      swiateczny, bo jak na razie w domu rozpie... balagan a widok mam
      glownie na komputer. Byle do jutrzejszego wieczora, powinnam
      skonczyc panszczyzne i zaczac swietowac, czego i Wam zycze

      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • fedorczyk4 Re: Poniedzialek po najdluzszym dniu roku 22.12.08, 08:45
        Sliczna ozdoba, Administracjo. Luizo z ust korali wyjelas mi slowa
        do Lx, tez sie ciesze ze nareszcie Cie widzimy Lx.
        Dzisiaj moj ostatni dzien wakacji. Przedwczoraj i wczoraj tarzalam
        sie towarzysko. No i kulinarnie. Z moim blizniakiem, czyli
        przyjacielem z ktorym jestesmy tak strasznie do siebie podobni
        psychicznie ze az strach, bylam w taiskiej knajpce na obiedzie. To
        jest jedna z, jesli nie naj, lepszych restauracjo w paryskim China
        Town. A ze i on i ja dlugo w tej dzielnicy mieszkalismy wiec mamy
        rozeznanie. Objadlam sie jak bak.
        Z obiadu przeszlismy bezbolesnie w kolacje, bo paszcze nam sie nie
        zamykaly i gadalismy do por nadrannych. Tak jest za kazdym razem jak
        sie spotykamy. Mamy sobie tyle do powiedzenia i caly swiat do
        obgadania i zmienienia! Ustalilismy ze na starosc trzeba bedzie sie
        zejsc juz definitywnie zeby moc spokojnie gadac az do smierci.
        Teraz lece pod prysznic i dalej w miasto na ostatni szpatziren.
        Zastanawiam sie jakie uczucia budzi we mnie mysl ze jutro juz bede w
        domu i wsrod rodziny.
        Chyba lekkie przerazenie. Tak mi bylo dobrze samej ze soba. Moglam
        wreszcie sie odnalezc, pogadac ze soba, pomyslec o wszystkim
        spokojnie. Powrot do wersji roboczej nie odbedzie sie calkiem
        bezbolesie, obawiam sie.
        Jutko wzruszona, jak sie Klaus odobrazi i da glos, to go ode mnie
        pozdrow.
        • jutka1 Pierwszy poranek w domu 22.12.08, 10:24
          Dzieńdobrybardzo smile
          Spałam jak kamień 8 godzin. smile Dawno już mi się nie zdarzyło. Yeessssss.....
          smile

          A teraz poranna kawa, witaminy, obchód domu. Zapaliłam lampki na choince,
          włączyłam CD Nathalie Cole, woda do wanny się leje, ech...

          Za oknem szaro, pogoda bardziej listopadowa niż późnogrudniowa.

          Plany na dziś: fryzjerka i manikjurzystka, przymiarka nowinek u dizajnerki,
          zakup pralki i telefonu stacjonarnego, jeszcze jakieś tam prezenty do kupienia,
          wczesny wieczór u rodzicielki. Potem do domu: kominek, książka, muzyka. Sama z
          myślami, tyszpiknie. smile

          Miłego poniedziałku smile
          • lablenka_x Pierwszy poranek zimowy i +10C na dworze 22.12.08, 11:50
            Wariactwo.
            Zima od wczoraj,a u nas +10C i na zmiane albo leje jakby chmury się
            poobrywały, a to słonce świecie, bo chmurzyska przegania silny wiatr.
            Siedzę przy maszysie do szycia i szyję materacyki, kołderki
            poduszeczki i pościel dla lalek (materiał kupiłam rózowiuchny z
            księżniczkami,a piętrowe łóżko 50x80 cm oczywiście w Czaczu), tak
            mnie walnęło zamiast szykowac do Wigilii różne smakołyki.

            Jak długo bedziesz Jutencjo u siebie?

            Fedo tez do Polski już leci.

            Luizo na ten niebiański uśmiech szykowałam sie też, ale u nas
            wówczas niebo pokryte było chmurami i nici z obserwacji.
            Fajnie tak na obarot wszystko miećsmile ale u nas z dnia na dzień ku
            wiosnie idzie, a u Ciebie dni coraz krótsze będą.
            I tak to nasze życie sie toczy.
            Jutro choinka będzie ubierana i makowce pieczemy i kurcze jeszcze mi
            brak kilku prezentow.

            Dokonałam defragmentacji kompa i wreszcie mogę się odzywać,a nie
            czekać min 5 minut aż mi się post otworzy. To nie było na moje nerwy.
            • mammaja Re: Pierwszy poranek zimowy i +10C na dworze 22.12.08, 12:48
              W deszczowym nastroju pozdrawiam serdecznia, dekory piekne, te u gory i Dadowe.
              Biegne kupowac choinke !
            • jutka1 Re: Pierwszy poranek zimowy i +10C na dworze 22.12.08, 21:00
              Lx, prawie dwa tygodnie smile))

              bardzo mi tu dobrze. smile

              PS. Jak się wstawia zdjęcia na forum?
              • mammaja Re: Pierwszy poranek zimowy i +10C na dworze 22.12.08, 21:14
                Musisz wstawić zdjęcia na jakiś serwis, ja uzywam fotosika, po wstawieniu masz
                linka do "zdjęć na forum" -trzeba skopiować a nastepnie zostawić w linku to co
                się znajduje pomiędzy dwoma nawiasami kwadratowymi [ ], z niemi włącznie.
                Kopiujesz taki link na forum i masz fotkę wklejoną smile Powodzenia smile
                • jutka1 Re: Pierwszy poranek zimowy i +10C na dworze 22.12.08, 21:28
                  Jutro poćwiczę, Mammajko smile))

                  Na razie dodalam dwie fotki z dzisiejszego ranka: przyjaciółka, opiekująca sie
                  domem pod moją nieobecność zrobiła mi niespodziankowy prezent na mój przyjazd smile

                  www.pbase.com/as12d4/jutka_at_home&page=3
                  • fedorczyk4 Pozegnanie z Paryzem 22.12.08, 23:03
                    Walizka zapakowana grzecznie stoi w przedpokoju. Na dowidzenia
                    zafundowalam sobie kontrastowo: rue St Denis oblepiona wizytantkami,
                    i esplanade Invalide.
                    • luiza-w-ogrodzie Pozegnanie z praca 23.12.08, 00:09
                      Paryskie podrozniczki jako te ptactwo wedrowne zmierzaja na Swieta
                      do Polski, a ja przemieszcze sie jedynie 10 km na poludnie, z biura
                      do domu. Dzis ostatni dzien w pracy, dokad wroce dopiero 27
                      stycznia. Strasznie duzo mam do zrobienia, ale skoncze, zamkne za
                      soba drzwi i oddam sie wreszcie australijskiemu latu. Za oknem jest
                      szaro, nadciagaja deszcze i letnia burza lub dwie. Na Wigilie
                      zapowiadane sa przelotne deszcze i 25 stopni, czyli idealna pogoda.

                      Pozdrawiam, zanurzajac sie w odmety pracy po raz ostatni tego roku.
                      Luiza-w-Ogrodzie
                      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
                      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
                      • mammaja Re: Pozegnanie z praca 23.12.08, 01:25
                        Wypoczywaj Luizo, ciesz sie latem smile U mnie spokoj, drozdzowe
                        upieczone - dla mnie bez TEGO wg przepisu babci nie ma swiat! Juz
                        sie ciesze na kawe z babka smile Mloda upiekla piernik, coamber jeleni
                        dojrzewa w czerwonym winie. Jutro zjmuje sie dekoracjami i jeszcze
                        uzupelnianiem prezentow. W wigilie rano pojedziemuy na cmentarze,
                        zapalic swotelka, a potem juz tylko swietowanie. Oczywiscie jest
                        jeszcze mnostwo drobiazgow. Brat z zona postanowili po wigilii
                        zostac na swiateczne sniadanie, ciagle tylko nie wiem ile nas bedzie
                        przy wigilijnym stolesmileczy synowa poczeka na "po swietach" czy tez
                        jednak zrobi nam niespodzianke w tych dniach.
                        Fed, wracaj juz, czekamy na fotki, Jutko swiateczna niesppodzianka
                        bardzo ladna, no i nawet prezent pod choinka smile Dobranoc!
                        • fedorczyk4 Re: Pozegnanie z praca 23.12.08, 07:06
                          Mammajko fotek zrobilam tyle ze musialam po drodze przegrac na
                          plytki, wiec mysle ze zrobie z tego albumik do albumu, no i tez
                          podejme bohaterska probe wrzutu w post. Pije ostatnia paryska kawe.
                          Blizniak zawozi mnie na lotnisko, za co jestem mu wiecej niz
                          serdecznie wdzieczna, bo wprawdzie prawie, prawie, mieszcze sie w
                          dozwolonych 20 kg. podstawowego i 10 recznego, to jednak idea
                          przebijania sie przez schody i kilometry metra w porze szczytu, z
                          trzema kawalkami bagazu i torba z katalogami Picassa (3.400 same w
                          sobie)napawala mnie niejaka niesmialoscia.
                          Psychicznie chyba juz wrocilam do Warszawy, bo przez cala noc
                          wrzeszczalam na rodzine (we snie)sad
                          • lablenka_x Re: Pozegnanie z praca- jakie pożegnanie - robota 23.12.08, 08:42
                            nie zajac nie ucieknie i zawsze Cie znajdzie. fakt Luiza pozegnała
                            sie z praca i ma wakacje.
                            Na mnie praca czyt. "robota" napiera.
                            Jestem zmęczona jak diabli i mimo planowania 2 tygodni
                            przedświatecznych, mój mąż znowu wygrał.
                            To znaczy ja planuję co i kiedy,żeby prace sie nie piętrzyły, a on
                            primo voto "maniana',tak mi poprzesuwał te jutra,że mnie spod nich
                            nie widac.Kregosłup się buntuje, psyche też i boje się,że sie nie
                            wyrobię.
                            Dzis pieczemy makowce, po jego powrocie z pracy.Choinka prawie
                            ubrana,prawie to znaczy wczoraj założone światełka.
                            Cudnie jest,ale wokół mnie kartony i karoniki z ozdóbkami.Za chwile
                            przystapię do upiększania coby te kartony czym predzej do piwnicy
                            wynieśc.
                            Mammaju "comber w winie" to się czytasmile , aż ślinka leci.
    • luiza-w-ogrodzie Nareszcie! Wakacje! 23.12.08, 13:37
      Wlasnie skonczylam i wyslalam najostatniejszy raport! Jutro gdy sie wyspie, bede
      juz normalna... uszykuje dom do Wigilii i zajrze tutaj z zyczeniami.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
      się. Całe życie? Załóż ogród...
      • mammaja Re: Nareszcie! Wakacje! 23.12.08, 17:12
        Moje "uzupełniające" zakupy trwały do 16 tej, wróciłam padnięta z bagażnikiem
        pelnym jakichs paczek. I jak teraz brac sie za dekrysad Choiniki meska czesc
        rodziny jeszcze nie obsadzila, to i nie ma co ubierac. Chyba sie walne drzemke
        regenaracyjna smile
      • verbena1 Wtorek przedswiateczny 23.12.08, 19:37
        U nas tak jak wszedzie, zakupy, pieczenie ciast, mies roznorakich.
        Trzy kobiety w kuchni,wiec praca w rekach sie palismile
        Atmosfera bardzo mila, wczoraj bylismy na Weinacht markt, wypilismy
        grzane wino, zagryzajac migdalami w cukrze.
        Jutro kolacja wigilijna dosyc wczesnie bo potem idziemy na pasterke
        na godzine 18. Bratanica bedzie spiewac w chorze, wiec ciekawa
        jestem jak bedzie.
        Wszystkim forumowiczom zycze spokojnych, rodzinnych Swiat, milego
        wypoczynku i wspanialych prezentow pod choinka.
        • foxie777 Re: Wtorek przedswiateczny 23.12.08, 20:48
          Do tej pory nie mam monitora i szybko pisze z pracy.Mam teraz 3
          wolne dni i oczywiscie musze dokonczyc zakupy zywnosciowe, bo
          wszystkie prezenty juz mam zapakowane pod choinka.
          Jutro z rana robie barszczyk,kapustke,i przygotowuje rybe.
          Makowiec i sernik makowy juz mam.Wigilie robie w siebie w domu,a
          pierwszy dzien Swiat w Tesciowej w stylu "anglo".Uwielbiam Boze
          Narodzenie.Oczywiscie Dziecko tez bedzie.
          Dado, dzieki za za sniezne zdjecie.U mnie pogoda ok,ale
          wolalabym troche zimniej.
          Zycze Wszystkim super Swiat i duzo zdrowia.To przeciez najwazniejsze.
          pozdr
          • fedorczyk4 Re: Wtorek przedswiateczny 23.12.08, 21:41
            Jak ja lubie Was czytac!
            Powoli wlaze w rzeczywistosc codzienna. Przygotowalam przywiezione
            podarki do zapakowania. Wrzucilam zdjecia do kompa, po Swietach
            podziele sie nimi z Szanownym Gremiumsmile
            Zaplanowalam jutrzejszy dzien wspolnie z Macma i le Mezem. Kazdy ma
            swoje wymagania. Dziecinka, przechrzczona przez U.P. na moja
            Dziumdzie, odczekala na mnie z ubraniem choinki, a jakos nikomu nie
            przyszlo do glowy zeby zdjac ozdoby z pawlacza.
            Zabronilam Macmie namaczania grzybow. Zrobie to jutro wczesnie rano,
            ale po mojemu. Z pieprzem, lisciem laurowym i takimi moimi a na
            samym koncu dorzuce sol. Grzyby w ciescie, albo panierowane i
            sledzie, to jest wlasciwie jedyne co jem w czasie Wigilii.
            Wypakowalam bagaze. Le Maz na widok ilosci wszelakiego dobra, ktore
            przytargalam nie robiac uszczerbku w budzecie, po prostu oszalal z
            milosci do mnie. Ba, pewne dobre adresy istnieja nadal.
            Ciekawa jestem jak Syn i Synowa zareaguja na elektryczna
            pieprzniczke i solniczke, ktore nie tylko same miela, ale jeszcze do
            tego swieca na talerzsmile
            Musze sie przyznac ze z trudem otrzasam sie ze stanu permanentnego
            rozmarzenia w ktore wprowadzily mnie takie dlugie i
            nieprawdopodobnie cudowne wakacje.
            • lablenka_x Re: Wtorek przedswiateczny 23.12.08, 23:03
              Ludzieeee wyrobiłam się.Makowce popieczone, piernik też, zupa rybna
              gotowa (resztki rybne w pojemniczkach wyniosłam kotom osiedlowym ,
              niech mają, a co mi tam).Przy okazji stwierdziłam ze nocka mroźną
              jest.Wysrebrzyła trawę i jezdnie, wszystko skrzy się i mieni.
              Choinka ubrana.
              Jutro tylko smażenie ryb. Stół.
              Teraz nagroda - zimne piwkosmile.

              Fedorczyku Miły Mój, jak ja lubię Twoje opowieści.

              Verbeno dobrze,że kucharki tylko 3, bo gdyby 6 nie byłoby co jeśćwink

              U Jutki pewnie już śnieg pada.

              Z przykrością muszę jednak wspomnieć o tym ,że wczoraj i dziś i
              pewnie jutro wiele śmiertelnych wypadków na drogach.
              Za wiele.

              Dobranocsmile.
            • mammaja Re: Wtorek przedswiateczny 23.12.08, 23:07
              Witaj Fed, na polskiej ziemi, zachowaj na dlugie miesiace ten wsoanialy nastroj
              po powrotny, rodzina cie kocha, wszystko uklada sie wspaniale. Ja jakos
              oklaplam, nie zrobilam wiele, popoludnie spedzilysmy beztrosko na lukrowaniu
              pierniczkow z dwoma mlodymi. Chyba pojde spac, bo popoludniu jednak nie udalo
              sie. Pieczen nie upieczona sad
            • dado11 Re: Wtorek przedswiateczny 23.12.08, 23:09
              Ja zaś ledwo się trzymam na nogach, moja kondycja wciąż pozostawia
              wiele do życzenia... ale wszystko już prawie gotowe, choinka ubrana,
              jutro pozostaje tylko ładnie stół udekorować i czekać na gości.
              Może tak jak w ubiegłych latach, porobimy zdjęcia naszym stołom
              wigilijnym, drzewkom, prezentom...? o ile zdążymysmile
              teraz oddalam się krokiem posuwistym w objęcia kołdry puchowej, bo
              rano pobudka wczesna, pozdrawiam!
              Życzę Wam wspaniałych, radosnych, spędzonych w gronie najbliższych
              Świąt Bożego Narodzenia, wymarzonych prezentów pod choinką, zdrowia
              na cały przyszły rok, no i może ciut śniegu, żeby było bardziej
              świąteczniesmile

              http://images35.fotosik.pl/42/1e6bd20c8b2e9203.jpg

              D.
              • foxie777 Re: Wtorek przedswiateczny 23.12.08, 23:37
                Dado ,to zdjecie jest po prostu bajkowe.Od razu przenioslam sie
                myslami do Polski.Ja co prawda tez mam swiatelka,ale na palmach.
                Powinnas zrobic z tego pocztowkae i wysylac jako zyczenia
                Swiateczne.Cudo, dzieki.
                pozdr
                • monia.i Re: Wtorek przedswiateczny 24.12.08, 00:07
                  Zyczę Wam wszystkim zdrowych, radosnych i pogodnych Świąt -
                  cudownej, rodzinnej atmosfery, śmiechu i dobrych wzruszeń smile
                  Serdeczności przesyłam smile
                  • monia.i Re: P.S. 24.12.08, 00:15
                    Ja się niestety i oczywiście nie wyrobiłam - i znów się zastanawiam,
                    co jest przyczyną..Na pewno nie bieganie po sklepach za prezentami
                    do ostatniej chwili - z tymi uwinęliśmy się nadspodziewanie
                    sprawnie..Może po prostu za późno wracamy z pracy, może za wiele
                    jest tych takich różnych czynności pobocznych..Na pewno dołożył się
                    nieco zeszły weekend - przygotowywałam obiad rodzinno-imieninowy
                    zamiast nadganiać zaległości..Nieważne - nie będę marudziła, gdy
                    wokół taka miła atmosfera..Jakoś to będzie - przed następnymi
                    świętami postaram się lepiej wszystko rozplanować. Może tuż po Nowym
                    Roku powinnam rozpocząć przygotowania do Wielkanocy?wink
                    Dobra - kończę marudzenie. Tak pogodniej - to fajnie mi się
                    odpoczywa podczytując Wasze opowieści o wojażach, przygotowaniach i
                    lukrowaniu pierniczków smile))
    • luiza-w-ogrodzie Wigilia! 24.12.08, 00:30
      Przede mna sprzatanie, zrobienie barszczu, kapusty i kutii oraz
      udekorowanie drzewka. Buszmen wroci z pracy okolo poludnia i pomoze.
      Wigilie bedziemy miec o szostej - niemal dwie godziny PRZED zachodem
      slonca :o) No to zabieram sie do pracy a dla Was zostawiam zyczenia
      swiateczne:
      Niech sie Wam szczesci, niech Boze Narodzenie bedzie dla Was biale i
      spokojne a Nowy Rok przychylny!
      http://images6.fotosik.pl/354/eaba8b74eba40725m.jpg

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • ewelina10 Re: Wigilia! 24.12.08, 08:27
        Jak zwykle było sporo krzątaniny przedświątecznej. Ale to na własne życzenie, bo już jestem taką macią i córą, i muszę swoimi wypiekami i nie tylko bo i zakupami sklepowymi wszystkie dziecia i swoją mać do ich domów obdzielić. Jeszcze tylko do zrobienia sałatka, która musowo musi być tradycyjnie jarzynowa no i nóżki. Kolacja wigilijna jest dla mnie podwójnie świąeczna to i goście zawsze zjeżdżają się do mnie na ten wieczór smile

        Życzę wszystkim zdrowych i wesołych świąt, smacznych potraw, ciepła bliskich i spełnienia tego, co sobie każdy sam zapragnie smile

        Od paru dni moja choinka stoi już ubrana. Wieczorem fajnie się przejechać po okolicy. Domy wyglądają tak kolorowo i bajecznie, niektóre ozdobione niesamowitą ilością lampek, girlandów świetlnych, Nie można odmówić polotu twórczego ich właścicielom smile
        • mantra1 Re: Wigilia! 24.12.08, 09:46
          To jest tak, że nawet jeśli daleko, to w tym szczególnym dniu jesteśmy blisko.
          Chcemy Wam życzyć tego, czego dziś wszyscy tak bardzo potrzebujemy:
          miłości, radości, spokoju, siły...
          Oby dobry - miejmy nadzieję - Nowy Rok przyniósł nam wszystkim
          realizację marzeń.
          Uśmiechu i satysfakcji z osiąganych celów dla Was i Waszych bliskich

          - życzy Manterka z przyległościami smile

          http://i43.tinypic.com/29d92zc.jpg
          • fedorczyk4 Re: Wigilia! 24.12.08, 10:40
            Foxie blagam wklej zdjecie swiatelek na palmach. Wizja mnie
            zachwycilasmile
            Sliczne sa Wasze zyczenia i pocztoweczki. Mammajko, Moniu, i co z
            tego ze czegos nie zdarzylyscie. To nimo znaczenia i kuniec. Wazne
            zeby bylo milosmile
            Sciskam cale Gremium swiatecznie i ide smazyc i ubierac i pakowac!
            • jutka1 Re: Wigilia! 24.12.08, 12:42
              Kochani, wszystkiego najlepszego Wam życzę, spokoju, pokoju, miłości i radości. smile

              Moja choinka już ubrana, prezenty popakowane, mogę się szykować do wyjścia.
              Pięknej Wigilii! smile
              www.pbase.com/as12d4/jutka_at_home&page=3
              • lablenka_x Re: Wigilia! 24.12.08, 14:49
                KOCHANI!!!!

                Niech te Święta Bozego Narodzenia będą pełne
                - WIARY - NADZIEI - MIŁOŚCI -

                a w NOWYM 2009 ROKU

                życzę Wam abyście zawsze mieli wokół siebie prawdziwych przyjaciół
                na których można liczyć!
                Abyście zawsze czuli się Docenieni, Potrzebni i Kochani, a przez to
                Szczęśliwi!!
                Niech każdy dzień będzie jak spełnienie najskrytszych marzeń,
                których macie przeciez wiele!
                Aby uśmiech nigdy nie zniknął z Waszych twarzy, a iskierki ciepła
                zapalone w Waszych oczach, niech zapalają innych tym ciepłem,
                optymizmem i radością życia!


                PS.
                Małpie w Czerwonym co chyba na Kubie została też te życzenia
                przesyłamsmile.Często zastanawiam się co ja tam tak zaskoczyło,że
                straciła mowęwink.
                • mammaja Re: Wigilia! 24.12.08, 23:04
                  Dolaczam do pieknych zyczen przedpiszczyn! Radosci w sercach i nie zapomnijcie
                  o luskach karpia wigilijnego do portfeli! Bedzie w nim zawsze pelno smile
                  Wigilia bardzo sie udala, byly i koledy i pyszne jedzonko, jakos sie ze
                  wszystkim zdazylo. Prezenty pietrzyly sie pod choinka i sprawily wiele radosci.
                  Gostek narazie siedzi tam, gdzie mu najlepiej smile
                  Usciski dla wszystkich serdeczne!
                  • mammaja Re: Wigilia! 24.12.08, 23:13
                    http://images37.fotosik.pl/42/c5e13460b0b885fd.jpg
                    • mammaja Swieta 25.12.08, 12:05
                      Dopiero po sniadanku rodzinnym (braterstwo nocowali u nas) i juz jestem
                      przejedzonasad Dosyc tego! Ale pasztet byl nie do oparcia sie smile
                      • fedorczyk4 Re: Swieta 25.12.08, 12:35
                        U nas tez wystepuje ewidentny syndrom przejedzenia. Bardzo bylo
                        milo. Le Maz zrobil mi niespodzianke i kupil prezent w postaci radia
                        specjalnie wymyslonego do lazienki. Cos za mily jest dla mnie od
                        mojego powrotu, ciekawe co takiego zmalowal pod moja nieobecnosc.
                        Wigilia byla wspaniala, atmosfera radosna, Wnucze szalone ze
                        szczescia i zachwytu. Le Maz, Syn Podstawowy i Syn Srodkowy zostali
                        sobie sami na zakonczenie z butelka wodeczki i ubzdryngolili sie w
                        jezyku bla, bla. W zyciu nie znalam tria facetow ktorzy wszyscy jak
                        jeden le Maz, byli by tak potwornie smieszni w stanie upojenia.
                        • jutka1 Re: Swieta 25.12.08, 19:09
                          Od rana owijam się wokół choinki w cieple kominka wink))
                          Jednym słowem - odpoczywam.
                          Słucham na zmianę: Niny Simone, Nathalie Cole, Diany Krall, i RazDwaTrzy
                          Młynarskiego.
                          Czytam: dzisiaj świąteczny Przekrój i Polityka.
                          Nie pamiętam, kiedy miałam tak relaksujący dzień.

                          Nio. No to odbijam korek, i czerwońca zaczynam smile))

                          Pozdrawiam smile
                          • mammaja Re: Swieta 25.12.08, 22:50
                            Twoje zdrowie ,Jutencjo! My tez dzisiaj odpoczywamy po wczorajszych atrakcjach,
                            jutro wyjazd do rodzinki na obiad i tak nam mina swieta, ciagle w oczekiwaniu smile
                            • jutka1 Re: Swieta 26.12.08, 10:07
                              Mammajko, mam nadzieję, że odpoczęłaś. smile

                              W kominku buzuje, a ja może się jeszcze zdrzemnę, tak w ramach dekadencji. wink

                              Fajnie jest smile
                              • fedorczyk4 Re: Swieta 26.12.08, 14:15
                                Wczoraj bylismy u Syna Podstawowego, w ich nowym domu, na ciasteczku
                                z herbatka. Ciesze sie, bo udalo sie im (glownie Synusiowej)zrobic z
                                paskudnego blizniaka, cos sympatycznego. Do konca droga daleka, ale
                                mieszkaja i zpowiada sie dobrze. Wnucze ubezwlasnowolnilo Syna
                                Srodkowego, albo moze na odwyrtke. W kazdym razie szaleja ze soba
                                genialnie. Wnucze zaprosilo Syna do ogrodka Jordanowskiego ale
                                uprzedzilo ze musi sobie sprokurowac wlasny kubelek i lopatke!
                                Dzisiaj laba. Zrobilam schab a la ja, rodzina sie obzarla, psice i
                                siebie wybiegalam, teraz pobuszuje po forach, jeszcze raz polatam i
                                pewnie pojde pasc z ksiazka. Jest boskosmile)))
                                • mammaja Re: Swieta 26.12.08, 19:53
                                  Na obiad rodzinny pojechalismy w okrojonym skladzie. Obiad pyszny, no ale coz -
                                  nerwy troche mnie ponosza. Gostek wczesnym popoludniem dal zanc, ze pora jechac
                                  na Zelazna. No to czekam, co tu pisac smile
                                  • mammaja Re: Swieta 26.12.08, 21:52
                                    Chyba sie napije, wszystko dobrze poszlo, Gostek juz sie zameldowal smile
                                    • alfredka1 Re: Swieta z Nowym Małym )) 26.12.08, 22:24
                                      Wszystkiego dobrego w całym życiu Nowoprzybyłemu ... Wam i Rodzicom
                                      wiele radości i satysfakcjismile
                                      • mammaja Re: Swieta z Nowym Małym )) 26.12.08, 22:31
                                        Dzieki piekne, Alfredko kochana, mam nadzieje ze dobre wrozki byly obecne!
                                        • mammaja Re: Swieta z Nowym Małym )) 26.12.08, 22:31
                                          No i najwyzsza pora na nowy watek!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka