mammaja 16.12.08, 13:12 Tydzien przedswiateczny, zabiegany, ale mam nadzieje ze znajdziecie czas na zapisanie tych ciekawych chwil Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mammaja Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 16.12.08, 13:17 Wysluchalam w radio o nieudanym zamachu w Paryzu - a tu akurat nasz Fedorczyk tam sie przechadza, dobrze, ze nieudany, ale jakiez to smutne - zmierzenia celujace w niewinnych ludzi robiacych przedswiateczne zakupy. Moglo sie skonczyc tragicznie... Pogoda sloneczna, zimne to slonce wygladajace z poza szarych kumulusow. Milego dnia! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 16.12.08, 13:54 Gdziecojak Mammajko? Nie mam w pracy radia ani glosnikow przy komputerze... Ide szukac na necie Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 16.12.08, 14:01 Juz poczytalam. Na szczescie dynamit byl bez zapalnikow. Odpowiedz Link
40plus Re: Zeszłoroczne wspomnienie Verbeny 17.12.08, 00:25 Wyszło niestety zamazane, ale powiększyć z miniaturki nie potrafię inaczej. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 16.12.08, 21:05 Przepraszam za balagan ale chyba juz zapomnialam jak sie wklada zdjecia Prosze gospodynie tego forum o zlikwidowanie tego smietnika. O dniu dzisiejszym moge powiedziec tylko to ,ze byl bardzo mglisty. Tak mglisty i nieprzyjemny ,ze odwolalysmy nasze wtorkowe babskie spotkanie, poniewaz nikt nie mial ochoty wychodzic z domu Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 16.12.08, 22:10 Mysle Vrbenko,ze w "dzisijkach" wolno balaganic Bylam wlasnie w drodze do tak zwanych "wielkich sklepow", czyli La Fayette i Printemps, jak mnie minely auta roznarakie na syrenach wyjacych. Wczoraj petalam sie po ulicy Rivoli, okolicach placu i opery imienia Bastylii, tudziez dzielnicy Le Marais. Ale wyjatkowo nie sama a w towarzystwie kolezanki fotografki. Swietne zdjecia porobila, ja tylko kilka i tak troche spod lokcia i dyskretnie, ze wstydu. Dzisiaj paletalam sie sama. Oblecialam Montmartre wzdluz i wszez, od gory i na dol. Starannie obfotografowalam Moulin de la Galette, czyli Wiatrak Placka, ktory wpisal sie w wielka historie Paryza. Pojawiaja sie w dokumentach od 1662 roku, jako tej samej rodziny, ktorej jeden z dziedzicow, w 1814 podczas ataku Kozakow na Montmartre bronil swoich wlosci tak energicznie i dlugo, ze wywolal w atakujacych furie, ktora wyladowali krzyzujac go na piorach wiatraka. Potem poszlam sobie, isc po miescie. Koniec koncow dolazlam do Galerie La Fayette. Oczywiscie w konsekwencji zanurkowalam na kilka godzin w ciuchach i butach. Tfu, chcialam powiedziec w butach i w ciuchach. Ladnie bylo, ale nic mnie jakos nie pobudzilo, ani nie porazilo. Oczywiscie szukam butow w kolorze ktory jakos dziwnie zanikl w sklepach i naturze. Nie chce fioletu, szarosci, czerni, ani zadnej wersji brazu, li bezu. Ja chce granatu, ewentualnie wszelkich pochodnych niebieskiego! I ni mo. W sumie czysta oszczednosc dla mnie Jutro tez bede lazic. Zaraz sobie przemysle trase, a poznym popoludniem stawiam sie znowu u Pani Chomikowej na spotkanie z reszta bandy. W czwartek zaatakuje wystawy, ale jakie to sprawdze dopiero jutro, bo swiety przewodnik kulturozercow "Pariscop" wychodzi w srody, wiec sie dowiem wszystkiego, albo jeszcze wiecej. I na tym koncze i pozdrawiam serdecznie. Wasza Notopa chwilowo paryska Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 16.12.08, 23:08 Ech, Fed, oczyma duszy przechadzam sie z toba, tymczasem wspolmieszkancow mojego miasta ogarnal juz szał zakupow. ( nie moge napisac: szal ) niestety i ja musze zanurkowac w jakies centrum handlowe, bo synek wklad w swieta przyniosl w formie bonow do realizacji w tychze. A tu do konca tygodnia czasu niewiele.Jeszcze okolicznosciowe oplatki itp. Moze pojade do Otwocka ? Moze tam mniejsze kolejki do kas? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Sroda - tydzien do Wigilii! 17.12.08, 01:06 Juhuu, jeszcze tylko 5 dni w biurze! Syn znowu przyslal emajlem sprawozdanie na temat jego przygotowan do Wigilii (chyba sie nie wyrobi z ambitnymi kuchennymi planami). Zaprosilam na Wigilie jeszcze trzy osoby, ktore inaczej spedzalyby ja samotnie. Wczoraj mielismy w pracy Christmas lunch w milej knajpce a raczej na zewnatrz, pod wielkimi starymi eukaliptusami. Strzelilam pare zdjec oraz przy okazji zdjecia okolicy biura, jak bede miala czas (ha ha ha) wsadze je do forumowego albumu. Jest piekna, ciepla pogoda a ja tu tkwie pod dachem. Nic sie nie zmienilo, wszystko OK, czego i Wam zycze Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sroda 17.12.08, 07:49 Meteoparis zapowiada ocieplenie od dziś do końca tygodnia. Dzisiaj ma być 5-6 C, i tyszpiknie. Dzień roboczy wypełniony, ale już - odpukać - bez bezdechu i zadyszki. I perspektywa obiadu w ulubionym towarzystwie. )) Po pracy wolny wieczór - można będzie odsapnąć, zrobić pranie, zebrać myśli, powoli zacząć przygotowania do wyjazdu. Który n.b. jakoś tak zbyt szybko się zbliża. Może dziś wybiorę książki, które wezmę ze sobą, a wybór będzie niełatwy. Miłego dnia Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sroda 17.12.08, 09:18 Za oknem plucha, a sercu rozpacz glucha. Dopadlo mnie moje osobiste przeklenstwo. Rabnelam malym pacem stopy o sterczacy mebel. Boli jak diabli. Chyba wkroczylam juz w trzecia dziesiatke uszkodzen tych nieszczesnych palcow. Nic to, zacisne zeby, ale ze spacerow calodniowych nie zrezygnuje. Nie bedzie palec plul mi w twarz! Tyle ze jesli spojrza na mnie z wystawy wymarzone granatowe, to poprosze o lewy but do przymiarki Odpowiedz Link
verbena1 Re: Sroda 17.12.08, 15:26 Och, Fed a jednak cos, zbyt dlugo trzymalas nas w napieciu i juz zaczelam zgadywac co tym razem sie wydarzy. Dobrze ,ze tylko paluszek. No,a teraz az do swiat zadnych niespodzianek, ok? Wreszcie mam prezenty dla wszystkich. Jedno z glowy, teraz tylko zapakowac i czekac na swieta. Mammajko ,wspolczuje zakupow w przedswiatecznym tloku. Nie ma to jak prowincjonalne miasteczko, spokojnie ,bez kolejek, kazdy sklep ma jakies obnizki i az sie prosza ,zeby kupowac. O pogodzie nie pisze bo nie ma o czym Jeszcze jutro do pracy i wolnosc do swiat. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sroda 17.12.08, 20:50 A guzik Vrebenko kochana, tak jak napisalam, byle palec u nogi nie zakloci mi rozkoszy wakacji! Mialam dzisiaj zabawny flash back. Maszerowalam sobie Bulmiszem, czyli bulwarem St. Michel, szczerzac sie kretynsko jak glupi do sera. Tak po prostu ze zwyklej radosci, ze tutaj jestem, ze dobrze mi z tem i ze pomimo palica, ide dlugim rownym krokiem i moglabym tak caly swiat przejsc. W uszach grzmiala mi muzyka ktora Dziecinka laskawie mi nagrala. I nagle zdalam sobie sprawe, ze slucham tej samej plyty ktorej sluchalam w 1983 przemierzajac Paryz po raz pierwszy jako swiezo upieczona jego mieszkanka. Tyle ze wtedy sluchalam jej z kasety w walkmenie. W zwiazku z tym postanowilam ze w niedziele udam sie na Père Lachaise i zapale Jimowi Morrisonowi swieczuszke. Odpowiedz Link
mammaja Re: Sroda 17.12.08, 21:28 Nauczylam sie dzisiaj retuszowac zdjecia i usuwac niechciane obiekty Moge usunac slubnego i wymienic na nowszy model Ale to zarty, niech juz zostanie ten stary. Fed, lazisz po mojej okolicy z czasow pobytu na stypendium, o jakze bylo wspaniale chociaz cieniutko z kasa No i te dwadziescia pare lat mialo tu znaczenie Biedny paluch, ale dobrze, ze sie nie dajesz Pozdrawiam wszystkich i lete robic prezentacje z koled na spotkanie oplatkowe ( na szczescie musze tylko troche zmienic zeszloroczna ). Odpowiedz Link
foxie777 Re: Sroda 17.12.08, 21:52 A mi sie monitor zepsul a ze mamy tylko jeden komputer w domu szybko pisze z pracy. Pogoda sliczna ,prezentow jeszcze nie popakowalam,a w niedziele jade do "Polskiego sklepu' po przysmaki .Kapusta z beczki, grzybki i takie tam rozne. Wierzyc sie nie chce ze to juz kilka dni. pozdrawiam Odpowiedz Link
monia.i Re: Sroda 17.12.08, 22:32 No, faktycznie - za tydzień będziemy odpoczywali po wigilii Totalnie zadreptani jesteśmy, a niewiele z tego dreptania ma coś wspólnego z nadchodzącymi świętami Nic to - po prostu pora sie sprężyć bardziej Pozdrowionka dla wszystkich. Fedo - liczę na fajne zdjęcia po Twoim powrocie Cykasz fotki? Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Ostatni czwartek przed Swietami 17.12.08, 23:49 Pracuje na werandzie slyszac wsrod ptakow jakies poruszenie - pod oknem przerazliwie jeczy mlody magpie, probujac wyzebrac jakies jedzenie od rodzicow, kakadu stadnie "trabia" w parku a po rynnie glosno tupie przechadzakjacy sie po niej Indian mynah. Za dwie godziny wybieram sie na firmowy lunch do hotelu ale bede sie wstrzymywac z trunkami, bo prowadze samochod a poza tym po powrocie do domu bede kontynuowac prace. Czuje sie nadchodzace Swieta - pachna gardenie, kwitna moje kolorowe eukaliptusy i agapanty a syn zwiekszyl czestotliwosc emajli w sprawie swiatecznego gotowania :o) Czas wybrac sie na plaze, czego nie omieszkam zrobic jak tylko wydobede sie spod zwalow raportow, bleeee. Pracuje jako mroweczka, zagladajac czasem na forum, zeby sprawdzic co porabiacie. No to wracam do tych zwalow z szufla, a Wy cieszcie sie swiatecznymi planami i przygotowaniami. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
monia.i Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 00:07 luiza-w-ogrodzie napisała: Czuje sie nadchodzace Swieta - > pachna gardenie, kwitna moje kolorowe eukaliptusy i agapanty a syn > zwiekszyl czestotliwosc emajli w sprawie swiatecznego gotowania :o) > Rany, to jest niesamowite. To znaczy, ja wiem, Luizo, że dla Ciebie to normalne i codzienne, ale mnie zaurocza.. Jesteśmy świeżutko po wizycie kuzyna australijskiego, więc nie powiennam sie dziwować aż tak..Ale i tak się dziwuję temu że u nas zima a u was lato. No trudno - prosta kobieta jestem i będę się dziwowała. Ale i podziwiała przy okazji Bo to jest niezwykłe Tylko proszę Cię - nie pisz, że to normalne Nawet, jeśli tak myślisz )) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 00:28 monia.i napisała: > Rany, to jest niesamowite. To znaczy, ja wiem, Luizo, że dla Ciebie > to normalne i codzienne, ale mnie zaurocza.. > Jesteśmy świeżutko po wizycie kuzyna australijskiego, więc nie > powiennam sie dziwować aż tak..Ale i tak się dziwuję temu że u nas > zima a u was lato. No trudno - prosta kobieta jestem i będę się > dziwowała. > Ale i podziwiała przy okazji Bo to jest niezwykłe > Tylko proszę Cię - nie pisz, że to normalne Nawet, jeśli tak > myślisz )) Moniu, Australia jest piekna i zupelnie na odwrot, i przeciez nie bede o niej pisac ze jest _nienormalna_!!! Zapraszam do sprawdzenia jak to jest naprawde - pokoj goscinny czeka... Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
monia.i Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 11:54 luiza-w-ogrodzie napisała: > > Moniu, Australia jest piekna i zupelnie na odwrot, i przeciez nie > bede o niej pisac ze jest _nienormalna_!!! > Zapraszam do sprawdzenia jak to jest naprawde - pokoj goscinny > czeka... > Absolutnie nie miałam na myśli, tego, że nienormalna jest. Raczej zachwycałam się ową odwrotnością. Może niezręcznie się wyraziłam Dzięki za zaproszenie Bardzo być może, że będzie mi dane sprawdzić - australijski kuzyn czuje się odrobinę zniecierpliwiony naszą opieszałością w realizowaniu obietnicy rychłego zwizytowania. Odpowiedz Link
monia.i Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 12:02 Zżarło mi posta... Żaliłam się w nim na padający deszcz i brak śniegu w ilości choć minimalnej. I cieszyłam się z obiadu czwartkowego u teściów Poza tym życzyłam wszystkim miłego dnia, co czynię raz jeszcze Miłego dnia wszystkim!)) Odpowiedz Link
verbena1 Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 16:39 Moniu ,dziekuje pieknie za zyczenia. Dzien byl taki sobie ale wieczor zapowiada sie interesujaco. Ide na swiateczna impreze polaczona z rozdawaniem paczek, organizatorem jest moj zaklad pracy. Siedze juz wykapana ,wypachniona ,z wieczornym makijazem Rano byla jazda na lodzie bez trzymanki Nawierzchnia sciezki rowerowej byla troche lsniaca, pewnie mokro od deszczu- pomyslalam i pojechalam sobie spokojnie. Dojezdzalam prawie do pracy, kiedy zauwazylam pania prowadzaca rower i stapajaca ostroznie. Czyzby lod? Rzeczywiscie, pewnie fragmenty nawierzni bedace w cieniu byly zupelnie oblodzone! Cale szczesice ,ze nie bylam tego swiadoma bo na pewno wylozylabym sie jak dluga. Wniosek - pozytywne myslenie lub zupelne nie myslenie chroni nas przed nieszczesciami Milego wieczoru ))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 16:57 U Luizy, kwitna kwiaty, u verbeny lodzik a u nas od rana leje i mglisto, ochydnie. W ramach dnia dobroci zawiozlam mzonka do ortopedy na daleka Ochote, po powrocie rzycilam sie na jakies zkupy, doral mnie telefon od mlodej jeczacej od kataru. Do pracy nie poszla, wiec w chraketerze pogotowia musialam zaopatrzyc ja w artykuly pierwszej potrzeby, itp. Poczem okazalo sie na kolejnych zakupach, ze zostawilam u niej torebke. nie mam juz sily, powinnam jechac na swoje zajecia, a wygladam tak: Odpowiedz Link
mammaja Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 16:59 Przepraszam za wszystkie literowki, ale to od tego walenia glowa w komputer i poczucia absolutego nie wyrabiania sie z niczym. Chyba wybiore wariant glowa do poduszki na conajmniej godzinke Odpowiedz Link
dado11 Re: Ostatni czwartek przed Swietami 18.12.08, 18:43 Mmmaju, uwielbiam twoje "byczki" i oszybki a to mnie po prostu powaliło ... po powrocie rzycilam sie na jakies zkupy, doral mnie telefon od mlodej... rarytas!!! choć czas kiedy twój komputer odmawiał wstawiania litery "a" był jeszcze bardziej radosny!!! niemniej, życzę zdrowia młodej!!! Odpowiedz Link
dado11 minęła środa... 18.12.08, 00:37 a u mnie nic się nie dzieje, wiodę sobie cichą egzystencję rekonwalescenta... dziś pan chirurg wyciągnął mi ostatnie nitki ze łba, zajrzał w badania i orzekł anemię... teraz trza zacząć wcinać wątróbkę, szpinak, natkę i ciut gorzkiej czekolady, niezły zestaw, nie? prawdziwie przedświąteczny... Obijając się po kątach, maszeruję sobie w wyobraźni za utykającą Fed i ciut zazdraszczam, bo z mojego planu obejrzenia wielkiej wystawy Picassa w Paryżu chyba będzie nic mam tylko nadzieję, że ona obejrzy i opowie ze szczegółami. Wystawa kończy się 2 lutego, a mi nie wolno latać samolotami jeszcze czas jakiś... poza tym skończyłam porządki w komputrze, więc kierując się czystą próżnością, wkleję wam znowu moje fotkowe albumy dado11.fotosik.pl/albumy/556856.html dado11.fotosik.pl/albumy/507301.html a sama zabiorę się za szycie obiecanych sobie zasłon i poduszek... Mammaju, bardzo jestem ciekawa twoich pierwszych wrażeń jako babci ale swoją drogą, dla dziecka urodzić się w Wigilię, to niefart - prezenty jakoś na ogół się wtedy łączą zamiast podwajać... Niemniej najważniejsze by Gostek był zdrowy i kochany! tego mu życzę z całego serca Pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: minęła środa... 18.12.08, 08:39 Biednas Ty moja Kuzynko biedna. Oczyiscie zdam sprawozdanie z wystawy. Jutro sie na nia wybieram z samego ranca. Moniu, oczywiscie ze robie zdjecia. Luizo ja tez czytam Twoje postu z nieustajacym zachwytem i fascynacja. Mammajko, pamietam siebie jako swieza babcie, to jest niesamowite, surrealistyczne wrecz, uczucie A teraz lece w miasto! Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Co do wystaw 18.12.08, 09:20 Proponuje Paryzankom wystawe futurystow w Centrum Pompidou: "Le Futurisme a Paris. Une avant-garde explosive", otwarta do 26 stycznia. Kurcze, sama bym poszla, pewnie bedzie conieco Lempickiej do obejrzenia. U mnie nadal sroda, ale wieczorna, pelno chmur na niebie, koci sie burza czy co. Objadlam sie na firmowym lunchu na hotelowym starym zeliwnym balkonie i spac mi sie chce. A mam o 10 wieczorem ostatnia w tym roku konferencje ze swiatowym zespolem, ech... Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 18.12.08, 18:59 U nas ciąg dalszy niefartów, właśnie zadzwoniło dziecię z trasy, że miało stłuczkę. Niestety jechała nowiutkim samochodem przyszłej teściowej, ale na szczęście ani jej, ani jej pasażerce nic się nie stało. Niemniej dziewczyny są trochę roztrzęsione, a my siedzimy jak na szpilkach... Czy ten rok mógłby się już skończyć? naprawdę już nam starczy tych atrakcji... Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 18.12.08, 21:38 Och, Dado -wielkaa przykrosc - ale najwazniejsze ze nic sie paniom nie stalo. Wlasnie wrocilam od "mojej" - zasmarkana i smutna - miala "inne plany" niz leczenie kataru. masz racje - byle do stycznia! Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 18.12.08, 22:24 Dziecko właśnie wróciło całe i zdrowe; sprawca zdarzenia był niestety nietrzeźwy! Nie ma więc wątpliwości co do winy. A już było nieprzyjemnie, bo wzywał wszystkich krewnych i znajomych królika w celu przekonania policji co do "właściwego" przebiegu zdarzenia... no cóż, prawo małego miasteczka... Samochód nie ucierpiał za bardzo, więc i właścicielka niezbyt mocno przejęta. Jeszcze raz życzę zdrowia młodej, Mammaju! Pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Piatek zarobiony po czubek glowy 18.12.08, 23:08 Skupiam sie na wyprodukowaniu wszystkich raportow potrzebnych na koniec roku, mozg sie lasuje, czacha dymi, pre do przodu uskrzydlona licznikiem mowiacym: 3 dni robocze do Swiat i wakacji. Nie nadaje sie do pogadania, dom w rozsypce, ale jeszcze tylko przezyje te TRZY dni i bede znowu normalna i miala czas przyjrzec sie chmurom. Teraz patrze na las w sloncu, jak na zdjeciach, ktore wstawilam przedwczoraj do forumowego Albumu. Ale koniec tych luksusow, twarz w monitor i jade, az furczy! Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
jutka1 Piatek zarobiony tylko po czubek nosa 19.12.08, 07:31 ... bo haruję tylko pół dnia, potem urlop. Jeśli czegoś nie uda się wypchnąć dzisiaj, to dokończę z domu jutro, ale powinnam zdążyć. Źle spałam. Obudziłam się z koszmaru o 4:30, potem godzinę usiłowałam zasnąć, pobudka o 6:45. ////// Dwie kawy, dwie porcje witamin rozpuszczalnych, kąpiel, i powinnam dojść do siebie. Meteoparis gada, że ma być dość cieplo, 10-11 C, bez deszczu. Jutro i w niedziele 11-12 C. Jak na drugą połowę grudnia - może być. Miłego piątku Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Piatek zarobiony tylko po czubek nosa 19.12.08, 08:46 Tez dzisiaj mi sie wyjatkowo slabo spalo. Ale juz sie pozbieralam, dzisiaj w planie dwie wystawy. A ze ogromne, to pewnie tylko to bede dzisiaj robila. Juz mam w torbie przygotowany paracetamol na krzuz, bo takiego drobienia z postojami to on nie zdierzy, o nie. Luizo, zdjecia faaaajne A propos meteoparis za oknem widze kilka promykow slonca. To nowosc, bo odkad tu jestem, to siapi, pada, i leje innych propozycji nie bylo. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Spoznione zdjecie 19.12.08, 00:03 Drugiego grudnia nie udalo mi sie uchwycic usmiechnietego emotikonu zlozonego z Ksiezyca, Wenus i Jowisza a noc pozniej byl to niestety smutny emotikon do gory nogami, jak widac na zdjeciu zrobionym z ogrodu. Ale niebo bylo czyste, gwiazdy wyrazne a pod nimi stalo kwitnace drzewo plomieniste... Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
mammaja Re: Spoznione zdjecie 19.12.08, 15:04 Wczoraj zawisl mi internet - okazalo sie ze jakas wtyczk wyciagneli na "ci na gorze" Dado, ciesze sie ze nie jest zle Teraz pedze naoplatek UTW - bede wieczorem. Odpowiedz Link
mammaja Re: Spoznione zdjecie 19.12.08, 19:44 Luizo, na drugi dzien po twoim pierwszym poście o gwiazdach widzialam bardzo wyrażnie na poznowieczornym niebie ten "odwrocony" usmiech niebios. Ale uznałam to za niemożliwe. A jednak to nie było złudzenie? Odpowiedz Link
verbena1 Napiety piatek 19.12.08, 20:39 Sytuacja zmienila sie raptownie i zamiast we wtorek jade do brata juz w niedziele. Nie ma innej opcji a tu piernik jeszcze nie upieczony, prezenty trzeba popakowac a to co sobie rozlozylam na trzy dni musi byc jutro zrobione. No trudno ,sie zrobi Choinki nie stawiam ale zrobilam pare dekoracji z galezi i bombek, zeby domkowi nie bylo smutno Slyszalam ,ze w Polsce sypnelo sniegiem i ze swieta maja byc biale. Byloby pieknie i nastrojowo. Milego weekendu zycze)) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Picasso 19.12.08, 20:59 Odstalysmy na zimnie, przy dzwiekach klarnetu, ponad 2 godziny w kolejce po bilety. Zwiedzanie zaczelysmy od posilenia sie herbata. Wyszlysmy zachwycone trzy godziny pozniej. Tego co widzialysmy w ciagu tego czasu nie da sie tak na swiezo i jednym tchem opisac. Jak przetrawie, przemysle, puszcze sobie wstecz film wygrawerowany w korze mozgowej, to napisze co mi sie wylonilo z klebowiska odczuc estetycznych i intelektualnych Ale warto bylo stac w kolejca, jak cholera bylo warto! Jutro uloze sobie marszrute w zaleznosci od pogody, a wieczorem kolejna wizyta towarzyska. Strasznie mi sie kurczy czas, a pieniadze skurczyly sie tak, ze pewnie bede musiala uzyc lupy zeby zajrzec do portfela Ale raz jeszcze, warto bylo! Odpowiedz Link
mammaja Re: Picasso 19.12.08, 23:12 Fed, tego co zapisalas na korze nikt ci nie odbierze - i to jest wlasnie wspaniale! Wystawy, ktore robia wrazenie zapadaja gdzies gleboko i juz do konca zycia pamieta sie - a o tylu innych sprawach udaje sie zapomniec Verbeno - zdazysz - piernik piecze sie godzine, ciasto juz dojrzalo Narazie sniezek topnieje ale moze bedzie. Musze jeszcze napisac, ze spotkanie oplatkowe bylo niezmiernie udane oi tyle osob zyczylo mi dobrze i napewno szczerze, ze jakos milo kolo serca Odpowiedz Link
dado11 Re: Picasso 19.12.08, 23:31 Po tym co mi Fed opowiedziała, obawiam się, że żaden medyczny zakaz nie powstrzyma mnie od wycieczki... no chyba, że totalny brak kasy, oby nie! Verbeno! porozkładaj swoje (narzucone sobie osobiście!) obowiązki na spokojne i wyważone odcinki, a wszystko czego się w nich nie da zmieścić - odpuść przecież i tak tylko ty wiesz co zamierzałaś! U mnie dzień niekoniecznie najfajniejszy, ale to pewnie z powodu i tak niezbyt ciekawej pogody. Trochę śniegu napadało, ale już deszcz go powoli wymywa, niemniej ma być biało na święta teraz jest tak: Pozdrawiam D. Odpowiedz Link
verbena1 Sobotnio 20.12.08, 08:06 Dado, to moje panikowanie wzrasta wraz z wiekiem ale tak naprawde to mam wszystko dokladnie ulozone w lepetynie. Jeden placek piernika siedzi w piekarniku (maja byc trzy),masa orzechowa podlana spirytusem gotowa, pranie sie pierze no i wlasciwie po robocie. Jeszcze tylko ogarnac troche chalupe i moge polezec z ksiazka. Australijskie kangurki wlasnie doniosly ,ze od dzis maja miesiac wakacji i wolnosci. Dobrze im tak Spokojnej soboty wszystkim)) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sobotnio 20.12.08, 08:51 Milo sie czyta o Waszych przygotowaniach. Posty pachna choinka, piernikiem, mandarynkami. Chcial nie chcial zaczynam powolutku przestawiac sie psychicznie na tory krajowe. No ale na razie mam jeszcze pelne trzy dni Paryza. Dzisiaj moze jednak zaatakuje jeszcze jakas wystawe, polaze, a pod wieczor zycie towarzyskie. Jutro wlasciwie to samo. Znowu kilometry i wieczorem spotkanie. W poniedzialek spotkanie w ciagu dnia, lazenie a potem konfrontacja z rzeczywistoscia, czyli pakowanie. Wlos mi sie jerzy na glowie na mysl o wtloczeniu wszystkiego do mojej biednej i wcale nie za duzej walizki. U.P. obdarowala mnie ulamkiem swojej garderoby, a ja obkupilam rodzine z wyraznym wskazaniem na moja Dziumdzie. Bluzeczki, spodniczki, spodnie, sukienka jedna druga. No i w zebach chyba bede targac katalogi z wystawy Picassa. Mialam kupic tylko jeden. Zamowiony i zaplacony przez Mala Czarna. W trakcie zwiedzania juz wiedzialam ze zeby sie walilo i palilo, to sobie tez kupie. A pieronstwo kosztuje prawie 200 PLN i wazy tone. Trudno i (nie)darmo, najwyzej doplace za nadwage bagazowa. Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobotnio 20.12.08, 12:00 Fed, potem mozesz pobierac po 10 PLN za obejrzenie katalofu i szybko ci sie zwroci! jestem pierwsza chetna Od rana cos tam pichce postanowilam rozlozyc prace swiateczno - kulinarne, zazwyczaj nie bardzo mi sie udawalo. Dzisiaj zrobimy uszka, rozpoczne prace przy pasztecie i dziczyznie. Snieg lezy gdzieniegdzie, platami na trawniku. Blade slonce , bardzo malowniczy pejzaz. Verbeno, mam nadzieje ze zabieracie ze soba laptopi beda relacje ze swiat w Niemczech. Milego dnia Odpowiedz Link
monia.i Re: Sobotnio 20.12.08, 23:00 Ależ cicho na forum - wszyscy pewnie w ferworze przygotowań...albo na miłych, okołogwiazdkowych spotkaniach Miałam bardzo pracowity dzień - trochę gotowania, trochę sprzątania, trochę kupowania - a teraz trochę odpoczywania, bom padnięta. Z pracą na dziś koniec. Niech ta góra prezentów na mnie nie łypie - popakuję może jutro. Pozdrowionka dla wszystkich - pobiegam po forach, popatrzę, co słychać..może później jeszcze zajrzę? Jeśli net mi pozwoli, bo mamy kłopoty. Od nowego roku zmieniamy dostarczyciela, bo ten nas zdżaźnił (( Odpowiedz Link
mammaja Re: Sobotnio 21.12.08, 01:30 Wlasnie skonczylysmy lepienie uszek i pierogow z grzybami i kapusta. miesa na pasztet tez upieczone. Jestem do przodu. Tylko z tymi prezentami gorzej - poswiece poniedzialek na uzupelnienie. Moja synowa spakowana w dwie torby oczekuje sygnalu, ktory nie nadchodzi, ale dzielnie mi towarzyszy w kuchni. Coreczka rekonwalescentuje - jeszcze i dla niej cos zostanie do zrobienia. Moniu, ja tez zagladam co jakis czas na forum, nie wiem gdzie sie podzialy Ewelina i Lx. Malpa chyba wybrala wolnosc na Kubie. Jouojou calkiem o nas zapomniala..... Odpowiedz Link
monia.i Re: Sobotnio 21.12.08, 01:51 Myślę, że nie zapomniała Pewnie pojawi się, gdy jej w duszy zagra A Ewelina zagląda co czas jakiś - też pewnie niebawem się odezwie. Mam zrozumienie - w końcu też nie zawsze mi się chciało odzywać - ale zawsze byłam. Tak mi sie wydaje, że są wszyscy.. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Niedziela przed Swietami 21.12.08, 06:04 Ich melde gehorrrrsam, ze kupilam dwumetrowy swierczek w doniczce, 90% prezentow popakowanych (reszte zrobie dzis wieczorem), 115 uszek z grzybami ulepionych i zapakowanych do zamrazalnika. Teraz mecze sie nad raportami do pracy i co chwile sobie przerywam to niemile zajecie - a to posprzatam na forum Australia, a to pojde przyjrzec sie ogrodowi... oj, nie chce sie, ale jeszcze tylko dwa dni tej orki i Swieta! Buszmen w tle szumi odkurzaczem, tez postanowil cos na Swieta zrobic :o) Byl na zakupach, ale bede chyba musiala go pogonic jeszcze raz, bo zamiast 3 peczkow burakow jak stalo na liscie, kupil 6 malych buraczkow, to chyba nie wystarczy na barszcz dla 6 osob? Pozdrawiam i spadam z powrotem do pracy :o( Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º>¸¸. Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link
verbena1 Re: Niedziela przed Swietami 21.12.08, 09:29 Jeszcze chwila na sprawdzenie poczty i zajrzenie na gg. Moja wnusia jakby czekala i teraz sobie gadamy z dwoch koncow swiata. Przy pakowaniu torby naszla mnie ciekawa refleksja: z kazdym rokiem moja kosmetyczka robi sie coraz grubsza, niedlugo nie zmiesci sie do torby podroznej No coz, minely te czasy ,ze podrozowalo sie z malym plecakiem. Zycze Wam wszystkim wspanialych wypiekow, pasztetow, uszek, makowcow. NIe dajmy sie jednak oglupic i nie starajmy sie wykonac wszystkiego perfekcyjnie. Wazna jest atmosfera i nasz usmiech. Pozdrawiam z usmiechem Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela przed Swietami 21.12.08, 09:56 U mnie sam środek amoku pakowania walizki. Do kosmetyków jeszcze nie doszłam, ale podejrzewam, że też zajmą dużo miejsca )) A tu jeszcze muszę jedną rzecz zawodową skończyć No nic. Dam radę. Ryjem do przodu Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela przed Swietami 21.12.08, 12:57 Jakos mi zeszlo wczoraj do 3 ciej w nocy Teraz patrze tepo na sosny na szarym niebie i padajacy deszcz. I gdzie te biale swieta? Moze nadejda Verbenko i Jutko - szczesliwej drogi! kosmetyczki tez mi pecznieja, a co tam, juz sie nie nosi tych "plecaczkow", tylko w najgorszym razie wiezie na koleczkach... Odpowiedz Link
lablenka_x Niedziela-najkrótszy dzień w tym roku 21.12.08, 16:03 Mąż walczy z karpiami, więc mam chwilę czasu. Na szczeście kupiliśmy nad jeziorem Kierskim, czyli prawie przy domu, takie "prosto z jeziora", ale już wypatroszone. Dziń dzisiejszy trwa tylko 7 godz i 42 minuty. Fajnie od jutra coraz jasniej będzie. Przez ten cały czas mojego milczenia, wpadałam by podpatrywać. Przyznam ze zmartwił mnie bardzo wypadek Dado , ale jeszcze bardziej jej anemia.Dado co tam figura , zdrowie ma byc i tyle. Wczoraj pogadałam z Verbeną na gg, więc wiem ,ze ona juz w objęciach rodziny. Dreptałam za Fedo po paryskich brukach i francajkich miasteczkach - lubie takDzięki Fed. Jutku w górach biało. Mammaju, spokojnie, doczekasz się maleństwa. Moniu, dzieki,ze rozumiesz dopadajacą człowieka potrzebę milczenia. Luizo choinkę też mam, właściwie to jodła i w tym roku zamiast 2 m ma 1.80m. Czasu mało, a prezentów mi troche zabrakło, zwłaszcza dla dziewczynek, bo chciałam coś sensownego, rozwiającego i kurcze chyba chciejstwo przerosło zaopatrzenie w sklepach. Za to w Czaczu kupiłam Kasi kolorowe kule, będziemy ćwiczyć chodzenie przy ich pomocy,bo bez pomocy ona zbyt częto się przewraca , ale wytłumacz człowieku osobie mądrzejszej,że tak nie powinno być. Jeszcze życzeń nie składam bo troche czasu przed nami. Odpowiedz Link
mammaja Re: Niedziela-najkrótszy dzień w tym roku 21.12.08, 20:45 Lx - ciesze sie, ze dalas glos Tyle czasu juz spotykamy sie na tym forum, wiec jak dluzej milczysz od razu maly niepokoj Karpie jeszcze nie mam, ale mam nadzieje, ze bedzie pozdrawiam Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 21.12.08, 22:39 ...ups...ups...ups... moje dzielne dziecko odwiozło do szpitala dwie osoby poszkodowane w tym wypadku: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6089221,Dwanascie_osob_rannych_w_zderzeniu_lokomotywy_z_auto busem.html niech się już ten pogibany rok skończy... Lx, witaj, i wesołych świąt!!!! dzięki za troskę Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisijki 282 przedswiateczne 21.12.08, 23:01 Wczoraj, gdy wróciliśmy od przyjaciół, jakiś kretyn wpieprzył się w słup wysokiego napięcia, i pozbawił nas prądu na ponad 12 godzin... cały czas zastanawiałam się, czy rybki kupione w zeszłym tygodniu wciąż będą jadalne... nie wspominając o bigosie, gołąbkach, i innych frykasach... niemniej, dobre zamrażarki nie takie przerwy (w dostawie energii elektrycznej zniosą... wszystko "żyje" jeszcze ... Poprosiłam dziecko, żeby już unikała wycieczek gdziekolwiek, sama nigdzie się nie wybieram, i tylko żeby doczekać do końca tego uroczego zestawu 365 dni... w zdrowiu a tu zakąska do świątecznego nastroju... z wczorajszego wieczoru bez prądu... pozdrawiam, D. Odpowiedz Link
jutka1 Z PL wzruszona pozdrawiam 22.12.08, 00:34 No, tom dojechała. Wchodzę na górę, w kącie - byłym telewizorowym - stoi choinka w doniczce, doniczka w płóciennej torbie czerwonej z Rudolfem, na choince lampki, pod choinką pudełko z aniołem na kokardzie, i drugie pudełko, i butelka wina z dzwonkiem do powieszenia na choince. Myślałam , że to szwagier i siostra. A okazuje się, że to moja przyjaciółka, co się domem zajmuje. Stanęły mi łzy w oczach, naprawdę sie wzruszyłam. A teraz puściłam sobie Nathalie Cole, i chyba stychnerf siem upijem, czycuś. Dom bez Koty i bez Maurycego jakiś pusty. Klaus się jeszcze nie objawił. Dziwnie mi. Niby w domu, ale już nie do końca. Gdzie koty. Kurnia. No nic. Surrealizm i tyle. Pozdrawiam ciepło z Dolnego Śląska Lx, cieszę się, że Cię widzę - w moich górach szaro i deszczowo. Podobno ma śnieżyć w Święta, ale zobaczymy. Buziaki wszystkim - J. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Poniedzialek po najdluzszym dniu roku 22.12.08, 01:27 Ooo, jakie ladne dekoracje administracja powiesila! LX, ciesze sie ze sie odezwalas, troche sie martwilam. Liczysz godziny najkrotszego dnia w roku, a u nas tymczasem przesilenie letnie (bylo w te niedziele o 23:04 australijskiego czasu wschodniego (EDT)). To najdluzszy w Australii dzien roku: 14 godzin i 25 minut w Sydney, wiec prawie dwa razy dluzszy niz w Polsce. Mecze kolejne raporty, corka zapowiedziala ze upiecze reszte pierniczkow. Zaprosilam kolejne 3 osoby na Wigilie, wiec bedzie nas dziewiecioro. Widze, ze wszyscy powoli przybywaja: Jutka do ZD, Verbena do Niemiec a ja moze w srode umyslowo przybede w nastroj swiateczny, bo jak na razie w domu rozpie... balagan a widok mam glownie na komputer. Byle do jutrzejszego wieczora, powinnam skonczyc panszczyzne i zaczac swietowac, czego i Wam zycze Luiza-w-Ogrodzie Forum AUSTRALIA Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Poniedzialek po najdluzszym dniu roku 22.12.08, 08:45 Sliczna ozdoba, Administracjo. Luizo z ust korali wyjelas mi slowa do Lx, tez sie ciesze ze nareszcie Cie widzimy Lx. Dzisiaj moj ostatni dzien wakacji. Przedwczoraj i wczoraj tarzalam sie towarzysko. No i kulinarnie. Z moim blizniakiem, czyli przyjacielem z ktorym jestesmy tak strasznie do siebie podobni psychicznie ze az strach, bylam w taiskiej knajpce na obiedzie. To jest jedna z, jesli nie naj, lepszych restauracjo w paryskim China Town. A ze i on i ja dlugo w tej dzielnicy mieszkalismy wiec mamy rozeznanie. Objadlam sie jak bak. Z obiadu przeszlismy bezbolesnie w kolacje, bo paszcze nam sie nie zamykaly i gadalismy do por nadrannych. Tak jest za kazdym razem jak sie spotykamy. Mamy sobie tyle do powiedzenia i caly swiat do obgadania i zmienienia! Ustalilismy ze na starosc trzeba bedzie sie zejsc juz definitywnie zeby moc spokojnie gadac az do smierci. Teraz lece pod prysznic i dalej w miasto na ostatni szpatziren. Zastanawiam sie jakie uczucia budzi we mnie mysl ze jutro juz bede w domu i wsrod rodziny. Chyba lekkie przerazenie. Tak mi bylo dobrze samej ze soba. Moglam wreszcie sie odnalezc, pogadac ze soba, pomyslec o wszystkim spokojnie. Powrot do wersji roboczej nie odbedzie sie calkiem bezbolesie, obawiam sie. Jutko wzruszona, jak sie Klaus odobrazi i da glos, to go ode mnie pozdrow. Odpowiedz Link
jutka1 Pierwszy poranek w domu 22.12.08, 10:24 Dzieńdobrybardzo Spałam jak kamień 8 godzin. Dawno już mi się nie zdarzyło. Yeessssss..... A teraz poranna kawa, witaminy, obchód domu. Zapaliłam lampki na choince, włączyłam CD Nathalie Cole, woda do wanny się leje, ech... Za oknem szaro, pogoda bardziej listopadowa niż późnogrudniowa. Plany na dziś: fryzjerka i manikjurzystka, przymiarka nowinek u dizajnerki, zakup pralki i telefonu stacjonarnego, jeszcze jakieś tam prezenty do kupienia, wczesny wieczór u rodzicielki. Potem do domu: kominek, książka, muzyka. Sama z myślami, tyszpiknie. Miłego poniedziałku Odpowiedz Link
lablenka_x Pierwszy poranek zimowy i +10C na dworze 22.12.08, 11:50 Wariactwo. Zima od wczoraj,a u nas +10C i na zmiane albo leje jakby chmury się poobrywały, a to słonce świecie, bo chmurzyska przegania silny wiatr. Siedzę przy maszysie do szycia i szyję materacyki, kołderki poduszeczki i pościel dla lalek (materiał kupiłam rózowiuchny z księżniczkami,a piętrowe łóżko 50x80 cm oczywiście w Czaczu), tak mnie walnęło zamiast szykowac do Wigilii różne smakołyki. Jak długo bedziesz Jutencjo u siebie? Fedo tez do Polski już leci. Luizo na ten niebiański uśmiech szykowałam sie też, ale u nas wówczas niebo pokryte było chmurami i nici z obserwacji. Fajnie tak na obarot wszystko mieć ale u nas z dnia na dzień ku wiosnie idzie, a u Ciebie dni coraz krótsze będą. I tak to nasze życie sie toczy. Jutro choinka będzie ubierana i makowce pieczemy i kurcze jeszcze mi brak kilku prezentow. Dokonałam defragmentacji kompa i wreszcie mogę się odzywać,a nie czekać min 5 minut aż mi się post otworzy. To nie było na moje nerwy. Odpowiedz Link
mammaja Re: Pierwszy poranek zimowy i +10C na dworze 22.12.08, 12:48 W deszczowym nastroju pozdrawiam serdecznia, dekory piekne, te u gory i Dadowe. Biegne kupowac choinke ! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwszy poranek zimowy i +10C na dworze 22.12.08, 21:00 Lx, prawie dwa tygodnie )) bardzo mi tu dobrze. PS. Jak się wstawia zdjęcia na forum? Odpowiedz Link
mammaja Re: Pierwszy poranek zimowy i +10C na dworze 22.12.08, 21:14 Musisz wstawić zdjęcia na jakiś serwis, ja uzywam fotosika, po wstawieniu masz linka do "zdjęć na forum" -trzeba skopiować a nastepnie zostawić w linku to co się znajduje pomiędzy dwoma nawiasami kwadratowymi [ ], z niemi włącznie. Kopiujesz taki link na forum i masz fotkę wklejoną Powodzenia Odpowiedz Link
jutka1 Re: Pierwszy poranek zimowy i +10C na dworze 22.12.08, 21:28 Jutro poćwiczę, Mammajko )) Na razie dodalam dwie fotki z dzisiejszego ranka: przyjaciółka, opiekująca sie domem pod moją nieobecność zrobiła mi niespodziankowy prezent na mój przyjazd www.pbase.com/as12d4/jutka_at_home&page=3 Odpowiedz Link
fedorczyk4 Pozegnanie z Paryzem 22.12.08, 23:03 Walizka zapakowana grzecznie stoi w przedpokoju. Na dowidzenia zafundowalam sobie kontrastowo: rue St Denis oblepiona wizytantkami, i esplanade Invalide. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pozegnanie z praca 23.12.08, 00:09 Paryskie podrozniczki jako te ptactwo wedrowne zmierzaja na Swieta do Polski, a ja przemieszcze sie jedynie 10 km na poludnie, z biura do domu. Dzis ostatni dzien w pracy, dokad wroce dopiero 27 stycznia. Strasznie duzo mam do zrobienia, ale skoncze, zamkne za soba drzwi i oddam sie wreszcie australijskiemu latu. Za oknem jest szaro, nadciagaja deszcze i letnia burza lub dwie. Na Wigilie zapowiadane sa przelotne deszcze i 25 stopni, czyli idealna pogoda. Pozdrawiam, zanurzajac sie w odmety pracy po raz ostatni tego roku. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
mammaja Re: Pozegnanie z praca 23.12.08, 01:25 Wypoczywaj Luizo, ciesz sie latem U mnie spokoj, drozdzowe upieczone - dla mnie bez TEGO wg przepisu babci nie ma swiat! Juz sie ciesze na kawe z babka Mloda upiekla piernik, coamber jeleni dojrzewa w czerwonym winie. Jutro zjmuje sie dekoracjami i jeszcze uzupelnianiem prezentow. W wigilie rano pojedziemuy na cmentarze, zapalic swotelka, a potem juz tylko swietowanie. Oczywiscie jest jeszcze mnostwo drobiazgow. Brat z zona postanowili po wigilii zostac na swiateczne sniadanie, ciagle tylko nie wiem ile nas bedzie przy wigilijnym stoleczy synowa poczeka na "po swietach" czy tez jednak zrobi nam niespodzianke w tych dniach. Fed, wracaj juz, czekamy na fotki, Jutko swiateczna niesppodzianka bardzo ladna, no i nawet prezent pod choinka Dobranoc! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Pozegnanie z praca 23.12.08, 07:06 Mammajko fotek zrobilam tyle ze musialam po drodze przegrac na plytki, wiec mysle ze zrobie z tego albumik do albumu, no i tez podejme bohaterska probe wrzutu w post. Pije ostatnia paryska kawe. Blizniak zawozi mnie na lotnisko, za co jestem mu wiecej niz serdecznie wdzieczna, bo wprawdzie prawie, prawie, mieszcze sie w dozwolonych 20 kg. podstawowego i 10 recznego, to jednak idea przebijania sie przez schody i kilometry metra w porze szczytu, z trzema kawalkami bagazu i torba z katalogami Picassa (3.400 same w sobie)napawala mnie niejaka niesmialoscia. Psychicznie chyba juz wrocilam do Warszawy, bo przez cala noc wrzeszczalam na rodzine (we snie) Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Pozegnanie z praca- jakie pożegnanie - robota 23.12.08, 08:42 nie zajac nie ucieknie i zawsze Cie znajdzie. fakt Luiza pozegnała sie z praca i ma wakacje. Na mnie praca czyt. "robota" napiera. Jestem zmęczona jak diabli i mimo planowania 2 tygodni przedświatecznych, mój mąż znowu wygrał. To znaczy ja planuję co i kiedy,żeby prace sie nie piętrzyły, a on primo voto "maniana',tak mi poprzesuwał te jutra,że mnie spod nich nie widac.Kregosłup się buntuje, psyche też i boje się,że sie nie wyrobię. Dzis pieczemy makowce, po jego powrocie z pracy.Choinka prawie ubrana,prawie to znaczy wczoraj założone światełka. Cudnie jest,ale wokół mnie kartony i karoniki z ozdóbkami.Za chwile przystapię do upiększania coby te kartony czym predzej do piwnicy wynieśc. Mammaju "comber w winie" to się czyta , aż ślinka leci. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Nareszcie! Wakacje! 23.12.08, 13:37 Wlasnie skonczylam i wyslalam najostatniejszy raport! Jutro gdy sie wyspie, bede juz normalna... uszykuje dom do Wigilii i zajrze tutaj z zyczeniami. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
mammaja Re: Nareszcie! Wakacje! 23.12.08, 17:12 Moje "uzupełniające" zakupy trwały do 16 tej, wróciłam padnięta z bagażnikiem pelnym jakichs paczek. I jak teraz brac sie za dekry Choiniki meska czesc rodziny jeszcze nie obsadzila, to i nie ma co ubierac. Chyba sie walne drzemke regenaracyjna Odpowiedz Link
verbena1 Wtorek przedswiateczny 23.12.08, 19:37 U nas tak jak wszedzie, zakupy, pieczenie ciast, mies roznorakich. Trzy kobiety w kuchni,wiec praca w rekach sie pali Atmosfera bardzo mila, wczoraj bylismy na Weinacht markt, wypilismy grzane wino, zagryzajac migdalami w cukrze. Jutro kolacja wigilijna dosyc wczesnie bo potem idziemy na pasterke na godzine 18. Bratanica bedzie spiewac w chorze, wiec ciekawa jestem jak bedzie. Wszystkim forumowiczom zycze spokojnych, rodzinnych Swiat, milego wypoczynku i wspanialych prezentow pod choinka. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Wtorek przedswiateczny 23.12.08, 20:48 Do tej pory nie mam monitora i szybko pisze z pracy.Mam teraz 3 wolne dni i oczywiscie musze dokonczyc zakupy zywnosciowe, bo wszystkie prezenty juz mam zapakowane pod choinka. Jutro z rana robie barszczyk,kapustke,i przygotowuje rybe. Makowiec i sernik makowy juz mam.Wigilie robie w siebie w domu,a pierwszy dzien Swiat w Tesciowej w stylu "anglo".Uwielbiam Boze Narodzenie.Oczywiscie Dziecko tez bedzie. Dado, dzieki za za sniezne zdjecie.U mnie pogoda ok,ale wolalabym troche zimniej. Zycze Wszystkim super Swiat i duzo zdrowia.To przeciez najwazniejsze. pozdr Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek przedswiateczny 23.12.08, 21:41 Jak ja lubie Was czytac! Powoli wlaze w rzeczywistosc codzienna. Przygotowalam przywiezione podarki do zapakowania. Wrzucilam zdjecia do kompa, po Swietach podziele sie nimi z Szanownym Gremium Zaplanowalam jutrzejszy dzien wspolnie z Macma i le Mezem. Kazdy ma swoje wymagania. Dziecinka, przechrzczona przez U.P. na moja Dziumdzie, odczekala na mnie z ubraniem choinki, a jakos nikomu nie przyszlo do glowy zeby zdjac ozdoby z pawlacza. Zabronilam Macmie namaczania grzybow. Zrobie to jutro wczesnie rano, ale po mojemu. Z pieprzem, lisciem laurowym i takimi moimi a na samym koncu dorzuce sol. Grzyby w ciescie, albo panierowane i sledzie, to jest wlasciwie jedyne co jem w czasie Wigilii. Wypakowalam bagaze. Le Maz na widok ilosci wszelakiego dobra, ktore przytargalam nie robiac uszczerbku w budzecie, po prostu oszalal z milosci do mnie. Ba, pewne dobre adresy istnieja nadal. Ciekawa jestem jak Syn i Synowa zareaguja na elektryczna pieprzniczke i solniczke, ktore nie tylko same miela, ale jeszcze do tego swieca na talerz Musze sie przyznac ze z trudem otrzasam sie ze stanu permanentnego rozmarzenia w ktore wprowadzily mnie takie dlugie i nieprawdopodobnie cudowne wakacje. Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Wtorek przedswiateczny 23.12.08, 23:03 Ludzieeee wyrobiłam się.Makowce popieczone, piernik też, zupa rybna gotowa (resztki rybne w pojemniczkach wyniosłam kotom osiedlowym , niech mają, a co mi tam).Przy okazji stwierdziłam ze nocka mroźną jest.Wysrebrzyła trawę i jezdnie, wszystko skrzy się i mieni. Choinka ubrana. Jutro tylko smażenie ryb. Stół. Teraz nagroda - zimne piwko. Fedorczyku Miły Mój, jak ja lubię Twoje opowieści. Verbeno dobrze,że kucharki tylko 3, bo gdyby 6 nie byłoby co jeść U Jutki pewnie już śnieg pada. Z przykrością muszę jednak wspomnieć o tym ,że wczoraj i dziś i pewnie jutro wiele śmiertelnych wypadków na drogach. Za wiele. Dobranoc. Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek przedswiateczny 23.12.08, 23:07 Witaj Fed, na polskiej ziemi, zachowaj na dlugie miesiace ten wsoanialy nastroj po powrotny, rodzina cie kocha, wszystko uklada sie wspaniale. Ja jakos oklaplam, nie zrobilam wiele, popoludnie spedzilysmy beztrosko na lukrowaniu pierniczkow z dwoma mlodymi. Chyba pojde spac, bo popoludniu jednak nie udalo sie. Pieczen nie upieczona Odpowiedz Link
dado11 Re: Wtorek przedswiateczny 23.12.08, 23:09 Ja zaś ledwo się trzymam na nogach, moja kondycja wciąż pozostawia wiele do życzenia... ale wszystko już prawie gotowe, choinka ubrana, jutro pozostaje tylko ładnie stół udekorować i czekać na gości. Może tak jak w ubiegłych latach, porobimy zdjęcia naszym stołom wigilijnym, drzewkom, prezentom...? o ile zdążymy teraz oddalam się krokiem posuwistym w objęcia kołdry puchowej, bo rano pobudka wczesna, pozdrawiam! Życzę Wam wspaniałych, radosnych, spędzonych w gronie najbliższych Świąt Bożego Narodzenia, wymarzonych prezentów pod choinką, zdrowia na cały przyszły rok, no i może ciut śniegu, żeby było bardziej świątecznie D. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Wtorek przedswiateczny 23.12.08, 23:37 Dado ,to zdjecie jest po prostu bajkowe.Od razu przenioslam sie myslami do Polski.Ja co prawda tez mam swiatelka,ale na palmach. Powinnas zrobic z tego pocztowkae i wysylac jako zyczenia Swiateczne.Cudo, dzieki. pozdr Odpowiedz Link
monia.i Re: Wtorek przedswiateczny 24.12.08, 00:07 Zyczę Wam wszystkim zdrowych, radosnych i pogodnych Świąt - cudownej, rodzinnej atmosfery, śmiechu i dobrych wzruszeń Serdeczności przesyłam Odpowiedz Link
monia.i Re: P.S. 24.12.08, 00:15 Ja się niestety i oczywiście nie wyrobiłam - i znów się zastanawiam, co jest przyczyną..Na pewno nie bieganie po sklepach za prezentami do ostatniej chwili - z tymi uwinęliśmy się nadspodziewanie sprawnie..Może po prostu za późno wracamy z pracy, może za wiele jest tych takich różnych czynności pobocznych..Na pewno dołożył się nieco zeszły weekend - przygotowywałam obiad rodzinno-imieninowy zamiast nadganiać zaległości..Nieważne - nie będę marudziła, gdy wokół taka miła atmosfera..Jakoś to będzie - przed następnymi świętami postaram się lepiej wszystko rozplanować. Może tuż po Nowym Roku powinnam rozpocząć przygotowania do Wielkanocy? Dobra - kończę marudzenie. Tak pogodniej - to fajnie mi się odpoczywa podczytując Wasze opowieści o wojażach, przygotowaniach i lukrowaniu pierniczków )) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wigilia! 24.12.08, 00:30 Przede mna sprzatanie, zrobienie barszczu, kapusty i kutii oraz udekorowanie drzewka. Buszmen wroci z pracy okolo poludnia i pomoze. Wigilie bedziemy miec o szostej - niemal dwie godziny PRZED zachodem slonca :o) No to zabieram sie do pracy a dla Was zostawiam zyczenia swiateczne: Niech sie Wam szczesci, niech Boze Narodzenie bedzie dla Was biale i spokojne a Nowy Rok przychylny! Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Wigilia! 24.12.08, 08:27 Jak zwykle było sporo krzątaniny przedświątecznej. Ale to na własne życzenie, bo już jestem taką macią i córą, i muszę swoimi wypiekami i nie tylko bo i zakupami sklepowymi wszystkie dziecia i swoją mać do ich domów obdzielić. Jeszcze tylko do zrobienia sałatka, która musowo musi być tradycyjnie jarzynowa no i nóżki. Kolacja wigilijna jest dla mnie podwójnie świąeczna to i goście zawsze zjeżdżają się do mnie na ten wieczór Życzę wszystkim zdrowych i wesołych świąt, smacznych potraw, ciepła bliskich i spełnienia tego, co sobie każdy sam zapragnie Od paru dni moja choinka stoi już ubrana. Wieczorem fajnie się przejechać po okolicy. Domy wyglądają tak kolorowo i bajecznie, niektóre ozdobione niesamowitą ilością lampek, girlandów świetlnych, Nie można odmówić polotu twórczego ich właścicielom Odpowiedz Link
mantra1 Re: Wigilia! 24.12.08, 09:46 To jest tak, że nawet jeśli daleko, to w tym szczególnym dniu jesteśmy blisko. Chcemy Wam życzyć tego, czego dziś wszyscy tak bardzo potrzebujemy: miłości, radości, spokoju, siły... Oby dobry - miejmy nadzieję - Nowy Rok przyniósł nam wszystkim realizację marzeń. Uśmiechu i satysfakcji z osiąganych celów dla Was i Waszych bliskich - życzy Manterka z przyległościami Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wigilia! 24.12.08, 10:40 Foxie blagam wklej zdjecie swiatelek na palmach. Wizja mnie zachwycila Sliczne sa Wasze zyczenia i pocztoweczki. Mammajko, Moniu, i co z tego ze czegos nie zdarzylyscie. To nimo znaczenia i kuniec. Wazne zeby bylo milo Sciskam cale Gremium swiatecznie i ide smazyc i ubierac i pakowac! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wigilia! 24.12.08, 12:42 Kochani, wszystkiego najlepszego Wam życzę, spokoju, pokoju, miłości i radości. Moja choinka już ubrana, prezenty popakowane, mogę się szykować do wyjścia. Pięknej Wigilii! www.pbase.com/as12d4/jutka_at_home&page=3 Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Wigilia! 24.12.08, 14:49 KOCHANI!!!! Niech te Święta Bozego Narodzenia będą pełne - WIARY - NADZIEI - MIŁOŚCI - a w NOWYM 2009 ROKU życzę Wam abyście zawsze mieli wokół siebie prawdziwych przyjaciół na których można liczyć! Abyście zawsze czuli się Docenieni, Potrzebni i Kochani, a przez to Szczęśliwi!! Niech każdy dzień będzie jak spełnienie najskrytszych marzeń, których macie przeciez wiele! Aby uśmiech nigdy nie zniknął z Waszych twarzy, a iskierki ciepła zapalone w Waszych oczach, niech zapalają innych tym ciepłem, optymizmem i radością życia! PS. Małpie w Czerwonym co chyba na Kubie została też te życzenia przesyłam.Często zastanawiam się co ja tam tak zaskoczyło,że straciła mowę. Odpowiedz Link
mammaja Re: Wigilia! 24.12.08, 23:04 Dolaczam do pieknych zyczen przedpiszczyn! Radosci w sercach i nie zapomnijcie o luskach karpia wigilijnego do portfeli! Bedzie w nim zawsze pelno Wigilia bardzo sie udala, byly i koledy i pyszne jedzonko, jakos sie ze wszystkim zdazylo. Prezenty pietrzyly sie pod choinka i sprawily wiele radosci. Gostek narazie siedzi tam, gdzie mu najlepiej Usciski dla wszystkich serdeczne! Odpowiedz Link
mammaja Swieta 25.12.08, 12:05 Dopiero po sniadanku rodzinnym (braterstwo nocowali u nas) i juz jestem przejedzona Dosyc tego! Ale pasztet byl nie do oparcia sie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Swieta 25.12.08, 12:35 U nas tez wystepuje ewidentny syndrom przejedzenia. Bardzo bylo milo. Le Maz zrobil mi niespodzianke i kupil prezent w postaci radia specjalnie wymyslonego do lazienki. Cos za mily jest dla mnie od mojego powrotu, ciekawe co takiego zmalowal pod moja nieobecnosc. Wigilia byla wspaniala, atmosfera radosna, Wnucze szalone ze szczescia i zachwytu. Le Maz, Syn Podstawowy i Syn Srodkowy zostali sobie sami na zakonczenie z butelka wodeczki i ubzdryngolili sie w jezyku bla, bla. W zyciu nie znalam tria facetow ktorzy wszyscy jak jeden le Maz, byli by tak potwornie smieszni w stanie upojenia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Swieta 25.12.08, 19:09 Od rana owijam się wokół choinki w cieple kominka )) Jednym słowem - odpoczywam. Słucham na zmianę: Niny Simone, Nathalie Cole, Diany Krall, i RazDwaTrzy Młynarskiego. Czytam: dzisiaj świąteczny Przekrój i Polityka. Nie pamiętam, kiedy miałam tak relaksujący dzień. Nio. No to odbijam korek, i czerwońca zaczynam )) Pozdrawiam Odpowiedz Link
mammaja Re: Swieta 25.12.08, 22:50 Twoje zdrowie ,Jutencjo! My tez dzisiaj odpoczywamy po wczorajszych atrakcjach, jutro wyjazd do rodzinki na obiad i tak nam mina swieta, ciagle w oczekiwaniu Odpowiedz Link
jutka1 Re: Swieta 26.12.08, 10:07 Mammajko, mam nadzieję, że odpoczęłaś. W kominku buzuje, a ja może się jeszcze zdrzemnę, tak w ramach dekadencji. Fajnie jest Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Swieta 26.12.08, 14:15 Wczoraj bylismy u Syna Podstawowego, w ich nowym domu, na ciasteczku z herbatka. Ciesze sie, bo udalo sie im (glownie Synusiowej)zrobic z paskudnego blizniaka, cos sympatycznego. Do konca droga daleka, ale mieszkaja i zpowiada sie dobrze. Wnucze ubezwlasnowolnilo Syna Srodkowego, albo moze na odwyrtke. W kazdym razie szaleja ze soba genialnie. Wnucze zaprosilo Syna do ogrodka Jordanowskiego ale uprzedzilo ze musi sobie sprokurowac wlasny kubelek i lopatke! Dzisiaj laba. Zrobilam schab a la ja, rodzina sie obzarla, psice i siebie wybiegalam, teraz pobuszuje po forach, jeszcze raz polatam i pewnie pojde pasc z ksiazka. Jest bosko))) Odpowiedz Link
mammaja Re: Swieta 26.12.08, 19:53 Na obiad rodzinny pojechalismy w okrojonym skladzie. Obiad pyszny, no ale coz - nerwy troche mnie ponosza. Gostek wczesnym popoludniem dal zanc, ze pora jechac na Zelazna. No to czekam, co tu pisac Odpowiedz Link
mammaja Re: Swieta 26.12.08, 21:52 Chyba sie napije, wszystko dobrze poszlo, Gostek juz sie zameldowal Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Swieta z Nowym Małym )) 26.12.08, 22:24 Wszystkiego dobrego w całym życiu Nowoprzybyłemu ... Wam i Rodzicom wiele radości i satysfakcji Odpowiedz Link
mammaja Re: Swieta z Nowym Małym )) 26.12.08, 22:31 Dzieki piekne, Alfredko kochana, mam nadzieje ze dobre wrozki byly obecne! Odpowiedz Link
mammaja Re: Swieta z Nowym Małym )) 26.12.08, 22:31 No i najwyzsza pora na nowy watek! Odpowiedz Link