Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptakow

19.04.09, 12:18
Ale nam sie dzisiejki przelaly, predziuto otwieram nowe! Przyszlo
ochlodzenie, ale swiat tonie w kwieciu (to brzmi dumnie!), tarniny, magnolie,
forsycje - wszystkie zachwycajace. Wszystkim udanych wiosennych spacerow zycze!
Obserwuj wątek
    • verbena1 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 19.04.09, 22:24
      Ja widze spacery przeciagnely sie do godzin nocnych, nikt jeszcze
      nie wrocil.
      Dado ,biedna Ty, podwojnie wstrzasnieta i zmieszana, nie dosc ,ze
      ostatnie wydarzenia powoduja wstrzasy to jeszcze fizycznie obrywasz.
      Zrob sobie najlepiej jakis szalas w ogrodzie i nie wychodz stamtad
      az sytuacja sie uspokoismile
      Dzis odbylam wycieczke w celu napawania sie widokiem rozkwitlych
      rododendronow.Co za kolory, od intensywnej czerwieni po zupelna biel.
      Tuz za granica, po stronie niemieckiej leza malenkie wioseczki,
      gdzie przy kazdym domku sa polacie tych wlasnie krzewow. Piekny
      widok. Trzeba bylo ogladac z okien samochodu bo zapach w tych
      stronach niezbyt zachecajacy. W kazdej wiosce olbrzymie chlewnie
      pelne prawdziwych niemieckich swinsmile
      Jutro w dalszym ciagu kwietniowo i cieplo, oby tak dalej.
      • mammaja Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 19.04.09, 22:50
        Verbenko, ciekawa jestem jaka prognoza pogody na nadchodzacy tydzien,
        szczegolnie piatek i sobota, kiedy bedziemy ogladac tulipany smile Przesle ci na @
        nasza trase, ale z Niemiec jedziemy wprost do Amsterdamu i dalej na polnoc.
        Najnudniejsza ta jazda przez Niemcy, juz tyle razy pokonywalam te trase, ale
        przeskoczyc sie nie da, chyba przeleciec smile Pogoda u nas bardzo chlodna, ale
        zieloniutko i bialo smile
        • verbena1 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 19.04.09, 23:02
          Mammajko, piatek i sobota beda idealne na ogladanie tulipanow, 19-20
          stopni, slonecznie czyli idealna pogoda na robienie zdjec.
          Wiem ,jedziecie autostrada od Frankfurtu prosto do Amsterdamu.
          Niemcy nalezy po prostu przespac, nic ciekawego do ogladania a
          Holandie przelecicie raz,dwa, jakies 200km, co to jest. Wez maly
          jasieczek pod glowe.
          W polowie tygodnia podam prognoze na nastepne dni wycieczki, bedzie
          napewno dalej cieplo.
          Juz teraz zycze ciekawych ,niezapomnianych wrazensmile
          • mammaja Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 19.04.09, 23:23
            Jedziemy przez Niemcy w ciągu dnia i nocujemy przed granica Holenderska.
            Dobrze, ze przypomnialas - mam specjalny "podglowek" do jazdy autobusem, w
            ksztalcie rogalika smile A po drodze licze na wesole towarzystwo i spiewy smile
            Dobrze, ze nie bedzie upalu i mam nadzieje deszczu!
            • mammaja Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 19.04.09, 23:25
              Bardzo zaluje, ze sie nie spotkamy - a moze "wyskoczysz" na spotkanie do
              Amsterdamu ?
    • luiza-w-ogrodzie Cieply jesienny poniedzialek ;o) po wakacjach :o( 20.04.09, 01:49
      Wrocilam z Warrumbungles, gdzie przeszlismy wszystkie najlepsze
      szlaki wlacznie ze szczytem Wambelong (Mt Exmouth), w okolicy
      zaliczylismy najwiekszy w Australii kompleks astronomiczny w Siding
      Spring oraz miasteczko Coonabarabran, do ktorego zawsze chcialam
      pojechac zastanawiajac sie jak moze wygladac tak nazwane miejsce -
      teraz wiem :o) Wracajac wstapilismy do Mudgee, miasta winnic i
      wspanialego pszenicznego piwa a w Gorach Blekitnych zebralismy pelny
      koszyk rydzow i nieco maslakow.

      Po powrocie poszlam w ogrod, z ktorego wylonilam sie wczoraj po
      poludniu, jako ze mielismy gosci. Siedze teraz w biurze w spodniach
      i dlugim rekawie, ktore zaslaniaja slady wedrowek oraz renowacji
      mebli ogrodowych; w domowym komputerze ponad 200 zdjec czeka na
      opracowanie, jak sie ogarne, dam sprawozdanie na forum Australia.

      Pozdrawiam, majac nadzieje ze przezyliscie Swieta w dobrym zdrowiu i
      bez klotni rodzinnych.
      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • ewelina10 Re: Cieply jesienny poniedzialek ;o) po wakacjach 20.04.09, 10:44
        Chyba kłótnie przeszły do przeszłości i nie ma musu zapraszania "na siłę" wink

        W sobotę przez moją kuchnię przeszło tornado, jeden syn, drugi syn z rodziną przypadkowo w odwiedzinach, potem byłam na proszonej imprezce dzieciów z "kokola" w Bajlandii, bosseesz ty mój ileż te maluchy mają energii i siły wielokrotnego wspinania się po tych siatkach, rurach, drabinkach, zjazdach.

        W niedzielę stęsknieni zapachu oleju wyciągnęliśmy swoje motory. Skuter z crossową oponką ma niezłą przyczepność, hektary łąk, teren falisty, jazda była przednia. Ale z pogodą się przeliczyliśmy, mimo słońca było zimno a my swoje motorowe kurty zostawiliśmy w domu.

        Zaraz się biorę za cd pracy w ziemi. Ostrożniej, bo jakiś mi ból w plecach wyskoczył po ostatnim przycinaniu
        • jutka1 Re: Cieply poniedzialek 20.04.09, 11:04
          Jest slonecznie i cieplo, nareszcie. Caly weekend padalo, juz zaczynalam czuc
          "jesienne" zmeczenie, no to wyblagalam. smile
          Zaraz zarezerwuje stolik na ulubionym tarasie, i zjem sobie obiad w pelnym
          sloncu, kultywujac piegi. smile

          Z pracy wyjde wczesniej, bo niose kote do weta na szczepienie. Bedzie placz, ale
          trudno.

          Slonce od razu dodalo mi energii i skrzydel, i odwalam kawal roboty szybko i
          bezbolesnie. Bycie heliotropem bywa uciazliwe, jak nie ma pogody, ale jest
          wielce przyjemne kiedy jest slonecznie. smile

          Milego dnia smile
          • mammaja Re: Cieply poniedzialek 20.04.09, 11:42
            Witam Luize powrocona z fascynujacej wyprawy i czekam na linka do zdjec!
            podziwaim rownoczesnie nieustannie crosowe wyczyny Ewelinysmile
            Jutko, u nas tez ciepej, chociaz noc z przymrozkiem. Wnosze na noc do domu
            swoje skrzynkowe zasiewy, albo przykrywam. mam troche mentlik w glowie co
            powinnam dzisiaj zrobic, wiec narazie druga kawa . Krasnoludka objawila sie po
            switach u rodziny, znowu pace ogrodowe w toku. Milego dnia!
            • fedorczyk4 Re: Cieply poniedzialek 20.04.09, 16:25
              Nienawidzę tej nowośći gazetowej Pół posta napiszę nim spadnie na
              mnie świadomość, że nic nie napisałam. Żeby ich obesrało....
              Witaj Luizo, też czekam na fotosznurki. Ew, niby Cie rozumiem i
              zazdroszczę, bo w zasadzie wszystko co mechaniczne lubię ndzwyczaj,
              ale jednak mam cofkę przed crossami w naturze.
              Mm tez mam to na m. w głowie. Nie wiem w zasadzie dlaczego, ani po
              co, ale mam. Idę odrabiać lekcje.
              ---
              Bal!!! - przeraźliwie wrzasnął kot.
              • ewelina10 Re: Cieply poniedzialek 20.04.09, 19:48
                No jasna rzecz, z naturą to się kłóci smile
                • mammaja Re: Cieply poniedzialek 21.04.09, 00:03
                  Cieply i lakoniczny byl ten poniedzialek. Wlasnie minal smile
    • luiza-w-ogrodzie Wtorek niezdecydowany 21.04.09, 01:11
      Pracuje na werandzie i nie moge sie zdecydowac jaki ten wtorek jest.
      Za oknem slonce i klebiace sie chmury - pewnie znowu beda padac
      przelotne deszcze. Nie jest zimno, jeszcze nie palilismy w tym roku
      w piecyku a rok temu zaczynalismy "sezon grzewczy" na poczatku
      kwietnia. W pracy nie ma za duzo odpowiedzialnych rzeczy do
      zrobienia bo uciszylo sie po kwartalnych raportach, ale wypadaloby
      odrobic pewne administracyjne nudne zaleglosci no i trzeba zaladowac
      zdjecia z Warrumbungles. I skonczyc malowac tekowy stolik w ogrodzie.
      Poza tym nic sie nie dzieje, o czym informujac zabieram sie do pracy.
      Pozdrawiam.
      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • ewelina10 Re: Wtorek niezdecydowany 21.04.09, 08:17
        W oczekiwaniu na komputerowca szperam sobie po internecie korzystając z mężowego sprzętu. Biedna jestem, nie ma moich ulubionych i wszystko trzeba od nowa wyszukiwać. Od dwóch tygodni mam jakieś problemy z routerem. Niby wszystko powinno grać, urządzenie zostało wymienione, ale łącze ciągle szwankuje. To tak jak z tą opowieścią o pacjencie
        • jutka1 Wtorek sloneczny 21.04.09, 11:43
          Drugi dzien pod rzad swieci slonce. smile

          Wczoraj po pracy zanioslam Kote do weta na doroczne szczepienia. Zlalam sie
          potem, bo bylo cieplo, pod gorke, jakies 1.5 km, z dziewiecioma kilogramami
          rozjenczanej (zam.) i rzucajacej sie w przeniosce masy kociej. Uffff. Badanie i
          szczepienia przyjela z godnoscia, wszystko gra oprocz zapalenia dziasla, na
          ktore podaje jej teraz antybiotyki.

          Sporo mam dzis do zrobienia, wiec letem. A po pracy babeczkowanie z kolezankami
          nad koktajlem. smile

          Milego dnia! smile
          • mammaja Re: Wtorek sloneczny 21.04.09, 16:32
            udalo mi sie pomyslnie zalatwic przedwyjazdowe zakupy, za chwile jade z corka
            do warsztatu po jej samochod (wreszcie!). Niestety rabnie ja po kieszeni, czuje
            juz ze sie doloze, biedaczce. Pogoda z gatunku ulubionych, jednym slowem
            wszystko OK, do poczytania wieczorem smile
            • verbena1 Re: Wtorek sloneczny 21.04.09, 21:12
              Prognoza pogody dla Mammajki.
              Od czwartku do poniedzialku w calej Holandii bezchmurne
              niebo ,temperatura miedzy 20 a 22 stopnie. Czuje ,ze Wasza wycieczka
              bedzie niezapomnianasmile
              Dziekuje za zaproszenie ale nie dam rady ,musze pracowac. Planuje
              wybrac sie kiedys do Amsterdamu na zwiedzanie muzeow, mam darmowe
              wejscia (karta muzealna), wiec trzeba skorzystac. Najlepiej mi
              bedzie wybrac sie samej ,aby nikt mnie nie rozpraszal, kiedy bede
              miala ochote postac przed jednym obrazem pol godzinysmile Przerazaja
              mnie tylko te ciagle tlumy i kolejki ale tak to juz jest w
              Amsterdamie.
              • mammaja Re: Wtorek sloneczny 21.04.09, 23:25
                Juz sie wreszcie ciesze na ten wyjazd, dotychczas tylko mnie przerazala ilosc
                spraw do zalatwienia. jakos dadza rade w domu, a ja widze jak bardzo potrzebne
                mi oderwanie sie chociaz na kilka dni.
                bardzo zaluje ze sie nie zobaczymy, Verbeno - ale przyjade sama i pozwiedzamy
                razem te muzea. Nocujemy w Brunszfiku ( ort. polska smile, a potem od razu do
                Amsterdamu i dalej na polnoc na te tulipanowe obchodzy. Potem juz tylko
                Rotterdam, Haga, Delft i w drodze powrotnej Bruksela, niestety nie uda sie
                zahaczyc o Brugie, ktora jest piekna wiosna. No ale juz raz widzialam. W sumie
                6 dni, ale za to nie jezdzimy noca, to zbyt meczace. Milo bedzie porobic zdjecia!
              • monia.i Re: Wtorkowy wieczór - marudzący.. 21.04.09, 23:29
                Bo tatko dochodzi do siebie - ale na zasadzie jeden krok do przodu -
                dwa w tył. Cały czas źle śpi albo nie śpi wcale. Boli go, mimo coraz
                większej ilości środków przeciwbólowych. Powinno być lepiej - ale
                jeśli jest - to niezauważalnie. Powinien chodzić - ale jest padnięty
                i nie ma siły...
                Mamy nadzieję, że te wszystkie zastosowane leki wreszcie "zaskoczą".
                Pani doktor, zawezwana w weekend była dobrej myśli. Tego się
                trzymamy.
                Poza tym - pięknie na świecie - tak zielono...
    • luiza-w-ogrodzie Warrumbungles i okolice na forum Australia 21.04.09, 09:02
      Wsadzilam dzisiaj troche zdjec z Warrumbungles tutaj, ale cos mi
      zezarlo ten wpis. Zaczelam opisywac Warrumbungles i okolice na forum
      Australia, jesli kogos to interesuje, zapraszam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=86543&w=94317144&v=2&s=0

      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • ewelina10 Re: Warrumbungles i okolice na forum Australia 21.04.09, 09:25
        Luizo, miło mi bedzie tam zajrzeć, niech no tylko ten komputerowiec wreszcie naprawi mój sprzęt
    • luiza-w-ogrodzie Jak dobrze ze juz sroda 22.04.09, 01:51
      Siedze w pracy, kaszana i kociol, moje trzy managerki maja kazda
      inna koncepcje co ja mam robic i dzisiaj rano wszystko peklo i
      wylalo sie na moja biedna glowe. Trzeba z kazda pogadac, zalagodzic
      a nie chce mi sie strasznie. Chyba wyroslam z pracy najemnej :o( Do
      tego wczoraj spedzilam popoludnie podpierajac i pocieszajac
      przyjaciolke w depresji, ktora sie tak poszlochala ze wyczerpana
      zasnela jak stala na sofie na werandzie. Uff.

      A co tam, dzisiaj sroda, wiec joga w poludnie, w czwartek i piatek
      pracuje w domu, zas w weekend pojade do Lithgow na festiwal Ironfest
      i przy okazji obejrzec jesienne ogrody w Mt Wilson (Gory Blekitne) a
      i o jakies grzybki zahacze w tamtejszych lasach. Czyli praktycznie
      dzis po poludniu zaczyna sie weekend :o) czego wszystkim zycze.
      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • ewelina10 Re: Jak dobrze ze juz sroda 22.04.09, 09:36
        Środa dobra, ale jeszcze lepiej piątek. Ciekawa jestem ilości i gatunków występujących grzybów.

        Ambitny plan na te 6 dni, z czego pewno połowę zajmuje przecież trasa. Pozdróże są najczęściej frajdą. Ale Mmko mnie zastanawiają organizacyjnie takie wycieczki. Jak wycieczkowiczom udaje się znaleźć przyjemność w ciągłym przebywaniu ze sobą w tle z otaczającym tłumem, inaczej chodzenie noga za nogą, i, w dostosowaniu się czasowym do robienia tego co robi cała reszta smile


        Pogoda odpowiednia do robienia w ziemi, tylko moje plecy odmawiają posłuszeńśtwa sad
        • mammaja Re: Jak dobrze ze juz sroda 22.04.09, 12:27
          Pogodnie i slonecznie, a na naszym niebie mala chmurka, Franek troszeczke
          zakatarzony, z mala temperaturka - pierwszy raz, wiec rodzice zmartwieni bardzo.
          Przyjdzie popoludniu zaprzyjazniona pediatra, na wszelki wypadek.
          Ewelinko, nasze "wycieczkowe towarzystwo" juz wyprobowane - po wycieczkach do
          Petersburga, Pragi, Lwowa i okolic, a takze comiesiecznych krjowych. Tak, ze
          nie sa to obce osoby, a tlok bedzie pewnie na swiecie tulipanow, poza tym
          spokojnie pochodzimy bez tlumu, to jeszcze nie wielki sezon na Hage czy Rotterdam.
          Pozdrawiam i biegne do codziennych czynnosci smile
    • ewelina10 ... 22.04.09, 17:27
      tak sobie tylko próbuję na tłusto czcionkę smile
      • mammaja Re: ... 22.04.09, 22:47
        No to spadam kochani, jestem w proszku, oczywiscie dzisiaj zwalilo sie mnstwo
        klopotow a wyjazd jutro o 6 tej rano! Sciska, prowadzcie sie dobrze (he,he) i
        odezwe sie w przyszlym tygodniu !
        • verbena1 Re: ... 22.04.09, 22:49
          Trzymaj sie Mammajko, nie martw sie ,bez Ciebie nic sie nie zawali.
          Zapomnij na kilka dni o wszystkim i baw sie dobrze. Pomacham do Was
          lapka:0
          • ewelina10 Re: ... 23.04.09, 12:21
            Trochę późno, ale podmucham może doleci ... Mammajko, szerokiej drogi i gumowych drzew, przyjemnego pobytu.

            No właśnie, Fed zamilkła pewno rosyjski ją pochłonął, Jutek nosa nie wystawia z paryżewa, forum tyż przycichło, i ja tylko "przejazdem" i zaraz letem do Legionowa
      • verbena1 ... i po srodzie 22.04.09, 22:47
        Popoludnie zlecialo nie wiadomo kiedy na rozmowie z byla sasiadka.
        Jestesmy obydwie samotne, dobrze nam sie rozmawia (chociaz to
        Holenderka), czas nas nie goni, wiec zasiedziala sie do pozna.
        Bardzo mila wizyta.
        Niepokoje sie troche o Fedorczyk, tak jakos zamilkla, czyzby wpadla
        w dol i nie moze sie wydostac?
        Fed, kozetka czeka jakby cosmile
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek na werandzie 23.04.09, 00:28
      Czwartek zaczal sie od zebrania o siodmej rano z moja kanadyjska
      szefowa. Na szczescie skasowano dzisiejsze wieczorne zebranie
      swiatowego zespolu (planowany start: 21:00), wiec nie spedze calego
      dnia rozciagnieta miedzy trzema kontynentami i piecioma strefami
      czasowymi.

      Za oknem slonce i klebiace sie chmury, chyba znowu beda przelotne
      deszcze i tecze. W ogrodzie czeka niedomalowany do konca stol, kilka
      drzewek do posadzenia, odrdzewiony luk ogrodowy do pomalowania a ja
      siedzie i tluke w klawiature. Nic to, byle do przodu. Zrobilo sie
      chlodno, jesli slonce nie nagrzeje powietrza, czuje ze dzis
      zaczniemy palic w piecyku.

      Mammai zycze pieknej wycieczki, Verbenie znalezienia rownowagi
      (przyjdzie z czasem), Dado ograniczenia liczby szokow do tych
      przyjemnych, LX zdrowia, Jutce wolniejszego tempa w pracy... Ciesze
      sie, ze Malpa sie odnalazla, szkoda tylko ze na kozetce. Trzymajcie
      sie cieplo - macie wiosne!

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • ewelina10 staw 23.04.09, 19:02
        U nas znowu kaczka zniosła jajka pod gałązkami jałowca nad stawem i zniewoliła nas w poruszaniu

        http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/906ff6fdcfd9c42b.html
        • ewelina10 Re: staw 23.04.09, 19:03
          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/906ff6fdcfd9c42b.html
          • verbena1 Re: staw 23.04.09, 22:43
            Kaczka wybrala sobie urocze miejsce do zamieszkania i zaakceptowala
            was jako niezbyt natretnych wspollokatorowsmile Powinniscie sie cieszyc.

            Jak pusto bez Mammajki, reszta przyduszona problemami nie ma checi
            sie odezwac.
            Dzis znajoma wyciagnela mnie na polazenie po sklepach. Dalam sie
            skusic na zakup ubraniowy i szarlotke z kremem... a mam oszczedzac i
            schudnac. No dobrze, zaczne jutro od nowasmile
            • dado11 Re: staw 23.04.09, 23:02
              no, no, u mnie życiowych huraganów ciąg dalszy, ale nawet nie chce mi się o nich
              gadać... minąsmile
              strasznie zazdraszczam Mammajce wyjazdu, och, jak ja bym stąd zwiała, choćby na
              kilka dni... a na dodatek w krainę miliona tulipanów... mniammmsmile już czekam na
              opowieści i zdjęcia!
              Verbeno, nie oszczędzaj na sobie, przecież jutro może być kolejny, najważniejszy
              dzień w naszym życiu! Trzeba sprawiać sobie małe frajdy, by móc go przywitać z
              uśmiechem!
              Ewelino, prześliczna ta twoja nowa współlokatorkasmile jak miło, że piszesz znów i
              jesteś z namismile
              O Fed się nie martwcie, ma zajęć "pod korek", jak skończy, to wróci na łonosmile
              Pozdrawiam, D.
    • luiza-w-ogrodzie Piatek koronujacy tydzien 24.04.09, 13:04
      Tydzien w pracy mialam wyjatkowo niemily, juz myslalam ze rzuce sie na Werbenowa
      kozetke. Dwie regionalne managerki (jedna na Chiny z przyleglosciami, druga na
      caly swiat) naujezdzaly sie na mnie a dwie z moich trzech zwierzchniczek wily
      sie jak piskorze i wydawaly sprzeczne polecenia. Mojej bezposredniej
      kierowniczce powiedzialam ze jak maja sie tak wszystkie nad moja glowa klocic i
      spierac o to, co mam robic i dla ktorej, to juz nie chce byc glowa azjatyckiego
      zespolu i niech sobie wezma kolezanke z Indii, dziewuche bystra, ktora sama
      szkolilam a w ogole to mi nie zalezalo wcale na tym awansie, same mi go
      wcisnely. W dodatku wszystkie te konwersacje byly prowadzona przy pomocy
      zepsutej w tym tygodniu mojej domowej linii telefonicznej, ktora strasznie
      skrzeczala, jeszcze potegujac irytacje rozmowczyn. Jako ze trojca piekna rzecz,
      do kompletu urwal mi sie dostep do najwazniejszych serwerow, wiec nie mialam
      skad brac informacji. Kaszana.

      No ale wczoraj odbylam serie zebran ze wszystkimi z tych bab, dwa zebrania
      jeszcze dzisiaj i zostalam przeproszona ze zrobly taki metlik, jedna odwolala,
      druga odszczekala, zorganizowalysmy sobie lepiej strukture i hierarchie wymogow
      i zyczylysmy milego weekendu. Tym razem przez nieskrzeczacy telefon (Telstra jak
      nigdy sie wykazala, technik przyszedl dzis rano, pogmeral w studzience,
      piszczaco przetestowal linie i wszystko gra). Chlopaki z Helpdeska w Bombaju czy
      innym Bangalore pomogli odrestaurowac polaczenia z serwerem i wyszlam na prosta
      szybko i bezbolesnie w piatkowe popoludnie z perspektywa weekendu i otrzymania w
      najblizszej przyszlosci magicznego naszyjnika.

      Jutro rano wsiadam w autko i jade sama w Gory Blekitne obejrzec jesienne ogrody
      w Mt Wilson a potem na festiwal zelaza Ironfest w Lithgow. Wezme aparat,
      powlocze sie, zrobie zdjecia, wroce w nocy. A w niedziele bede sie zmagac z
      frontowym trawnikiem i konserwacja pergololuku ogrodowego. Zatem mam co
      chcialam, czego wszystkim zycze na ten weekend i na przyszlosc.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
      • fedorczyk4 Sobota 25.04.09, 13:18
        Dziękuję za zainteresowanie moja skromną osobistościąsmile Dado ma
        słusznego, mam pod korek zajęć. U.P. przyjechała w czwartek i
        odwalamy razem szaleństwo towarzysko kulturalnooświatowe. W czwartek
        kawiarnia kino i spacer, wczoraj kosmetyczka, zakupy i teatr.
        Dzisiaj grill dwudziesto osobowy pod Warszawą, jutro wizyta u
        staroci i opera. I tak do 12 maja. Ściskam chwilowych podróżujących,
        piszacych i powróconych. Ściskam serdecznie i letę wyjąć keks
        oliwkowy z piekarnikasmile
        • ewelina10 Re: Sobota 25.04.09, 21:22
          Keks oliwkowy kusi

          Widzę, że ładna pogoda wszystkich zachęciła do odpoczynku od forum
          • monia.i Re: Sobota 25.04.09, 23:21
            Powróciliśmy właśnie z obchodów zaprzyjaźnionego Wojciecha. Obchody
            były w-ogródkowe, wszystko kwitło w koło, grill skwierczał, zupa
            meksykańska była pikantna, gorąca i rozgrzewająca, towarzystwo
            rozśpiewane, pogoda dopisała. Cudna odskocznia od aktualnych
            kłopotów.Mammajka pewno w drodze - a może już dojechała?
            Myśli kłębią się pod czaszencją - chyba nie do końca udało mi się
            wyluzować, ale nie ma co marudzić. Tym bardziej, że wiosna taka
            piękna..
    • eska58 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 25.04.09, 22:26
      Dziewczyny,nie moge sie zalogowac pod uzywanym loginem! Ratunku! Nie chce go
      zmieniac!Forum odmawia,że niby haslo jest nieprawidlowe! Co jest? Wasza stara Malpa
      • monia.i Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 25.04.09, 23:16
        A może ty nie jesteś naszą starą Małpą, Małpo? Pokaż kopytko smile))
        • eska58 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 25.04.09, 23:18
          Moniu kochająca Smoka i Chorwację-pokażę na Kubie! Jestem,jestem...
          • eska58 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 25.04.09, 23:19
            Na szczęście mam jeszcze dostęp do albumu....
            • monia.i Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 25.04.09, 23:24
              Małpeczko - to może serwer gazety coś szaleje? Nie denerwuj się,
              jutro na spokojnie spróbuj się od nowa zalogować pod starym loginem -
              a dziś pisz pod tym smile
            • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 25.04.09, 23:25
              Jupijajej! Jestem znowu małpą! Alleluja! Moniu, it's me-red monkey!
              • monia.i Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 25.04.09, 23:31
                No i jak to zrobiłaś, zwierzęciu ogoniasty?smile))
                • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 25.04.09, 23:35
                  Zalogowałam się kolejny raz ( z tym samym hasłem) i ...udało się! A już
                  myślałam,że mam jakąś schizofrenie albo inne starcze zmiany! A poza tym - nie
                  sadziłam,że potencjalna utrata dostępu pod małpim loginem tak mnie mocno
                  sfrustruje... Jakbym utraciła tożsamość! Łomatko! To kara za to,że przez trzy
                  miesiące milczałam...smile
                  • monia.i Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 25.04.09, 23:42
                    Tak być może, kochana - internet mściwy jest i zapominactwa nie
                    toleruje smile
                    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 26.04.09, 02:28
                      Uff Małpo Miła, bo kim Ty byś jeśli nie Czerwoną Małpą, w przypadku
                      klęski prób i wyśiłków, dla nas była?
                      Wróciłam z grillowania. Męka, męka. Tego nie powinno się ludiom
                      robić. Le Mąż godzi się na wspólne wyjścia jedynie pod warunkiem że
                      ja jestem za kierowcę, a on za ochlapusa. I co, i co, i co ja mam na
                      to poradzić? Jak bankiety są w mieście to rzecz jest prosta, ale no
                      żesz nie pojadę 50 km pod Warszawę taryfą.
                      Rezultat jest taki: od godziny 4 po południu katowałam sie widokiem
                      pijących i jedzących przyjaciół. Do tego poruszali same wkurwiające
                      mnie tematy, więc nie mogąc złagodzic opinii alkoholem, milczałam
                      pieniąc sie w duszy. Le Mąż wlał sie do spodu, reszta zreszta też i
                      tylko ja jedna kiej tem Luljan o trzeźwym pyskusad
                      W dodatku emablował mnie nachalnie starszy straszny pan, sąsiad
                      państwa domu, nudniejszy niż konstytucja przewiduje i zezwala. No
                      horror jakiś po prostu!
                      Cichym, monotonnym głosem, z obleśnym, lisim uśmiechem na wygolonej,
                      różowej twarzyczce, pouczał mnie w kwiestii win, serów oraz
                      francuskich obyczajów. A wszystko dlatego, że kiedyś służył w
                      słuzbach konsularnych w Monachium. Na moje oko, chyba jako cieć. O
                      mało nie zwariowałam przez niego. Nawet w pewne chwili z rozpaczy
                      wkradłam się do gabinetu pana domu i do kompa dosiadłam.
    • jutka1 Niedziela pochmurna 26.04.09, 09:53
      Za oknem szaro, widać ślady deszczu. Kota śpi na kolanach i trochę niewygodnie
      się piszę pod dziewięciokilowym ciężarem. smile))
      Niedziela zapowiada się spokojnie. Odpukać.
      Milego dnia życzę big_grin
      • verbena1 Re: Niedziela pochmurna 26.04.09, 11:00
        Slonce niesmialo wyglada zza chmur, nie mam na razie zadnych planow
        niedzielnych.
        Wczoraj ,masochistycznie wybralam sie na targ kwiatowy. Nic
        ciekawego , rosliny sztucznie podpedzone w szklarniach ,rozkwitle
        juz teraz hortensje, wiszace petunie, cytryny i pomarancze na mini
        drzewkach. To dla tych, ktorzy chca miec juz teraz ogrod pelen
        kolorow i nie maja czasu lub checi na obserwacje naturalnego rozwoju.

        Kupilam nowy aparat telefoniczny bo poprzedni przestal dzialac. Przy
        instalacji nowego okazalo sie ,ze wtyczka w starym byla luzno
        wcisnieta. Ot, durna babasmile
        • dado11 niedziela pełna słońca... 26.04.09, 21:54
          dziś pierwszy, spokojny, całkiem prawie bez nowych powodów do zmartwień, dzień,
          uroczo nudny i sympatycznysmile
          robiłam kompletnie nic, poszliśmy do nowo otwartej knajpy na obiad, psy na
          jednodniowej głodówcesmile po prostu super luz!
          w ogrodzie wiosna szaleje, wszystko naraz kwitnie, pachnie, bzyczy i uwodzi...
          nasza czereśnia oszałamia kwieciem
          http://images6.fotosik.pl/461/186d32e1602d6266.jpg
          pospołu z magnolią, która przetrwała zimę bez szwanku
          http://images8.fotosik.pl/19/b7fa5e83b4cf0983.jpg
          kosy zamieszkały na starej akacji, pani siedzi w gnieździe, a pan całymi dniami
          śpiewa, pełniąc straż nad jej bezpieczeństwem
          http://images6.fotosik.pl/461/314b3d624fc18165.jpg
          od jutra kociokwik z warsztatami, ubezpieczeniami i poszukiwaniami zaginionej
          kasy, wcale mnie to nie cieszy, ale cóż...
          pozdrawiam, D.
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialek, niestety 27.04.09, 03:14
      Poniedzialek zapowiada sie urobiony po lokcie, uff. Pisalam juz na
      egoistycznym watku ze cala sobote spedzilam w gorach jak
      zaplanowalam. Mialam glownie sloneczna, choc bardzo wietrzna pogode,
      obejrzalam 5 cudownych prywatnych ogrodow i spedzilam kilka godzin
      na festiwalu Ironfest w Lithgow, zrobilam ponad 160 zdjec a w drodze
      powrotnej pol godziny przed zachodem slonca z glupia frant skrecilam
      w las i zebralam kilkadziesiat maslakow. Wyjatkowo relaksujacy,
      piekny dzien.

      Cala niedziele przesiedzialam w ogrodzie na sloncu, choc wialo
      okrutnie. Troche czytalam w towarzystwie rozgadanych kur (ktore
      zachowywaly sie nadzwyczaj grzecznie i tylko dwa razy poszly w
      szkode), wysialam znowu szpinak i salate, wsadzilam do rozsadnika
      ciete galazki australijskich stokrotek zeby na wiosne miec sadzonki,
      oczyscilam (na nowo) i pomalowalam podkladem jedna trzecia duzego
      altano/luku ogrodowego, poogladalam co rosnie a co nie rosnie. W
      przyszly weekend skoncze malowanie tego cholernego luku i wymuruje
      pod plotem maly fundament pod niego z piaskowcowych plyt
      poniewierajacych sie w ogrodzie. Pod lukiem postawie laweczke do
      uzywania jesienia i zima (latem bedzie w tym kacie ogrodu za
      goraco), bo jest w zacisznym miejscu z widokiem na franzypany i
      zbocze pagorka. Z jednej strony luku bedzie sie wspinac klematis
      (jeszcze nie wiem jaki, chce fioletowy i stosowny do sydnejskiego
      klimatu) a z drugiej australijskie pnacze, zwane "altanka pieknosci"
      (Bower of beauty - Pandorea jasminoides), o takie:
      www.cfgphoto.com/data/media/40/CLI0056.jpg

      Pozdrawiam slonecznie i wietrznie
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • fedorczyk4 Re: Poniedzialek, niestety 27.04.09, 09:03
        Nie wyświetliło mi się nic Luizosad
        Zaliczyłam wczoraj nowe doświadczenie. Pierwszy raz byłam na
        premierze na której wybuczano reżysera. Też swoje "Buuuu" dołożyłam.
        Całkiem dobrze zaśpiewana i zagrana Lukrecja Borgia Dinizettiego,
        koszmarnie wyreżyserowana, w upiornej scenografii i konwencji. Z
        elementami reżyserskimi, dla mnie, w jak najgorszym stylu i smaku.
        No normalnie: buuuuuuuuuu.
        Miłego tygodniasmile
    • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 27.04.09, 22:01
      sad sad sad Napisałam długiego posta i pooooszedł w wirtualna przestrzeń! Nie chce
      mi się już powtarzać! Powiem tylko - wiosna u nas tez już jest, chociaż w nocy
      bywają przymrozki i zwarzyło mi magnolie...
      • foxie777 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 27.04.09, 23:11
        Kilka dni mnie tu nie bylo, a tu tyle sie dzieje.
        Posluchalam cichego, wewnetrznego glosu i przez kilka dni jezdzilam
        sobie na plaze.Slowo daje,ze jestem nowonarodzona.Jak wiecie
        wynajmuje sobie na plazy lezanke i podsypiam, slucham szumu fal i
        jestem w siodmym niebie, i nawet sie wykapalam.
        Kocham plaze, i ocean i nic mi wiecej nie potrzeba do szczescia.
        Bede teraz jedzic raz w tygodniu.
        Zatrucie przeszlo, nareszcie jestem ok.
        Pozdrawiam slonecznie, Malpo czy dobrze zrozumialam ze bylas na
        Kubie?.
        Jestem bardzo ciekawa twoich spostrzezen.
        Dado,Verbeno, Moniu glowa do gory.
        Pozdrawiam serdecznie i slonecznie.
        PS.Na plazy duzo turystow z Europy ,Kanady i Stanow polnocnych.
        • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 28.04.09, 00:22
          Foxie, bylam na Kubie piec miesiecy temu. Im dalej od powrotu tym lepsze
          wspomnienia. Obiecuje Wam dziewczyny,ze jeszcze w tym tygodniu uzupelnie album -
          w koncu mam te 2000 zdjec wink
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 28.04.09, 07:55
            Czy ja jeszcze kiedyś zobaczę plażę i posłucham tupotu białych mew
            na piasku? Rozmaśliłaś mnie FoxiesmileMałpa na co Ty czekasz z tymi
            zdjęciami?
            Pies, przyjaciółka, szkoła, Urząd Finansowy. Oto plan dnia. Z U.P.
            na masaż i do lekarza. Nie jest w dobrym stanie i jest to eufemizm.
            Dosyć jestem przerażona. Szybciej to leci niż spodziewałam się.
            Obawiam się że trzeba będzie prędzej niż później przygotować się na
            przejęcie jej.
            Jak patrzę na nią to mnie ogarnia głucha nienawiść do przeznaczenia
            • foxie777 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 28.04.09, 19:54
              Fed, dlaczego masz tej plazy nie zobaczyc?.Nic nie kapuje kto to
              jest UP.
              Malpo, ja jestem ciekawa twoich obserwacji o zyciu na Kubie.
              Ja znam wypowiedzi Kubanczykow ktorzy z Kuby uciekaja
              i nie moga sie doczekac zmiany.
              Jutro mam wolny dzien i znowu jade na plaze.Moze popstrykam troszke
              zdjec i wam wysle, jesli oczywiscie pamietam jak to zrobic.
              Kociaczki chowaja sie cudownie i chyba zaadoptujemy "chlopczyka".
              pozdrawiam slonecznie

              • verbena1 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 28.04.09, 20:40
                Oj, teskno mi tez do takiej slonecznej plazy, juz czuje te bryze od
                morza i zar sloneczny.
                Jak na razie jedyna mokrosc, ktora widze to deszcz siapiacy od rana.
                Zielen wiosenna swiezo wymyta, mgielkowa delikatnosc zamienia sie w
                soczystosc. Idzie na lepsze ,przed nami maj, czyli majowki, grile i
                harce wiosennesmile
                Fed, bezsilnosc, zlosc i niezgoda na gorsze, trudne to dla Ciebie
                takiej aktywnej i pomocnej. Jedyne co mozesz zrobic to byc z
                przyjaciolka i ja wspierac. Nie mam pojecia co jeszcze ci
                powiedziec, zycze pogody ducha.
                Milego wieczoru wszystkimsmile
                • dado11 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 28.04.09, 22:21
                  Za mną kolejne dwa dni nerwów, kiepskich i złych wiadomości, zaczynam mieć dość.
                  Też bym dała nogę, gdzieś nad stargany wichrem brzeg, pozwolić wysmagać twarz
                  mokrej bryzie, napełnić głowę jednostajnym szumem fal... ojjj... tęskno...
                  Dziś samochód w końcu pojechał do warsztatu, no i dowiedzieliśmy się, że na
                  części możemy czekać i dwa miesiące... jako samochód zastępczy dostaliśmy
                  rozklekotanego "cienko-cienko" ze 150.000 na liczniku... strach wyjść z domusad
                  no i te dwa miesiące!!!
                  kasy nadal nie ma i cholera wie kiedy będzie... na innych frontach jeszcze gorzejsad
                  dobrze chociaż, że wiosna taka piękna, aż dech zapiera. Dzisiejsza noc jak ze
                  słodkiego romansu, niebo w kolorze otchłani, na nim zgrabny, chudziutki,
                  błyszczący sierp księżyca i zapach uginających się pod ciężarem kwiecia
                  gałęzi... tylko śpiewu słowika brakuje...
                  To tyle, może jutro będzie milsze...smile
                  Małpko, wysyłaj tę Kubę, może spróbuj się z Fotosikiem, to dużo łatwiejsze, niż
                  nasz albumsmile
                  ps. ciekawa jestem wrażeń Mm, chyba już niebawem wraca?
                  • mammaja Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 28.04.09, 22:56
                    Jestem juz z powrotem! Wrazen nie opisana ilosc, nogi schodzone do samych
                    plecow, bylo wspaniale - tylko program intensywny wsciekle!
                    Ale zobaczylismy maksymalna ilosc miejsc,muzeow, zbytkow, fantastyczne swieto
                    kwiatow, Holandia przesliczna, zaliczylismy jeszcze parlament europejski w
                    Brukseli. Jutro bede zrzucac zdjecia, czytac, pisac, narazie usciskuje was
                    serdecznie. Verbeno - bylam duchem z toba w twojej "drugiej ojczyznie". Nie
                    wiem juz jak przeleje wrazenia z tych dni tak wypelnionych!
                    • verbena1 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 29.04.09, 17:15
                      Ciesze sie ,ze juz jestes w domu Mammajko, przegonili Was w tempie
                      japonskiej wycieczki, Holandia ,Belgia, tulipany i wiatraki. Musisz
                      teraz poukladac te wszystkie wrazenia w glowie i dopiero opowiadac.

                      Oszczedzalysmy Dzisiejki zeby sie nie przelaly, teraz mozna juz
                      pisacsmile
    • luiza-w-ogrodzie Juz sroda?! 29.04.09, 02:04
      W poniedzialek zmarzlam w biurze i czuje sie nieco przeziebiona,
      wiec zrezygnowalam z pracy w biurze (i z jogi) i pracuje w domu.
      Wczoraj pracowalam jak dzika mrowka i do tego mialam dwugodzinne
      zebranie o 21-szej, mam troche dosyc bycia najemnikiem. Po tym
      szalenstwie oczekuje z nadzieja trzech normalnych dni w pracy. Corka
      poszla do wszkoly po jesiennych wakacjach, Buszmen lezy w lozku
      razem ze swoja choroba. Ide rozpalic w piecyku, bo zrobilo sie
      zimno. Pogoda nagle sie zalamala w weekend (te lodowate wiatry!) w
      Gorach Snieznych popadal snieg, co czuje po zapachu powietrza, w
      Canberze gruntowe przymrozki. Jest bardzo zimno jak na te pore roku,
      noca w Sydney jest 10 stopni blisko oceanu i 5 stopni w glebi ladu,
      brr. I do tego maja dzis byc przelotne deszcze.

      A poza tym na ogrodkach nic nowego sie nie dzialo...
      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • luiza-w-ogrodzie Snieznie... rozgrzewam sie wspominajac wakacje 29.04.09, 08:14
        Siedze i tluke raporty, za oknem zimno i wisza chmury sniegowe -
        oczywiscie w Sydney sniegu z nich nie bedzie, ale w Gorach Snieznych
        popaduje, wystarczy zerknac na kamere np na Blue Cow:
        www.perisherblue.com.au/winter/snowreport/bluecow.php
        Dla rozgrzewki podrzucam zdjeciowe sprawozdanie z wejscia na
        Wambelong Mountain w Warrumbungles - trudno uwierzyc ze niecale 2
        tygodnie temu szlismy w krotkich rekawach na wysokosci ponad tysiaca
        metrow!
        --------------

        Wtorek po Wielkanocy. Zgodnie z prognoza dzien zaczal sie sloneczny
        i suchy, ale na wszelki wypadek wzielismy przeciwdeszczowe ubrania.
        Wambelong jest najwyzszym szczytem w parku - ma cale 1205 metrow
        wysokosci ;o)
        http://images6.fotosik.pl/458/41084450f792e4f9m.jpg

        Podejscie do niego zaczyna sie od parkingu polozonego na wysokosci
        ok 500 metrow - tego samego, gdzie startuje sie do trasy na Grand
        High Tops. Pierwsze 7 kilometrow prowadzi przez mieszany las
        eukaliptusow i cyprysow, glownie dolinami strumieni u podnoza Bluff
        Mountain. Im wyzej tym wiecej grass trees, rosna calymi zagajnikami
        a niektore z nich musza miec ponad sto lat, sadzac po wysokosci.
        http://images6.fotosik.pl/458/7082d8138d642620m.jpg

        Na tych siedmiu kilometrach powoli wchodzi sie do wysokosci mniej
        wiecej 850 metrow, do podnoza Cathedral Rock, ktory to pagorek
        obchodzi sie naslonecznionym rumowiskiem, uwazajac na luzne kamienie
        i weze. Weze chyba zwialy slyszac nasze nadejscie, bo zadnego nie
        widzielismy choc miejsce bylo dla nich idealne (park slynie z
        obecnosci eastern brown snake, jednego z najjadowitszych wezy
        swiata).

        Po zejsciu z rumowiska i przejsciu przez droge pozarowa weszlismy na
        zbocze naszego celu - Wambelong Mountain czyli Mt Exmouth. Na tych
        ostatnich dwoch kilometrach podejscie jest bardziej strome - 350 m w
        pionie. Polnocne zbocze gory jest porosniete krzewami i wielkimi
        starymi eukaliptusami, ale szybko okrazamy gore i wiekszosc szlaku
        idzie poludniowym stokiem, na ktorym natrafiamy na wyjatkowo wielkie
        okazy grass trees. Te rosliny rosna bardzo powoli, najpierw
        wygladaja jak kepa duzej trawy, pieniek zaczynaja wyksztalcac mniej
        wiecej po 20 latach. Trzymetrowe okazy jakie widzielismy musialy
        miec dobrze ponad 200 lat! Czesto sie zatrzymywalismy zeby obejrzec
        co wieksze, ale najlepsze czekalo nas na szczycie. Po
        kilkunastometrowym scramblingu po glazach weszlismy na rownine
        szczytowa gdzie nie tylko rosly malownicze kepy grass trees
        http://images6.fotosik.pl/458/c17e100fc88ffa76m.jpg
        (tu okaz z trzema pniami)
        http://images8.fotosik.pl/16/3205591fb86d32c9m.jpg
        ...ale i mozna bylo zobaczyc panorame calego parku (zdjecie pokazuje
        polnocne Warrumbungles)
        http://images6.fotosik.pl/458/43d6b2cc5b5b8db1m.jpg
        ...a nad naszymi glowami w pradach wznoszacego sie cieplego
        powietrza kolowalo piec orlow (wedge-tailed eagle).

        Spedzilismy na szczycie przeszlo godzine i wrocilismy ta sama droga.
        -----------

        Mammaju, podrzuc troche zdjec wiosny w Holandii...

        Luiza-w-Ogrodzie
        Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
        • verbena1 Re: Snieznie... rozgrzewam sie wspominajac wakacj 29.04.09, 17:10
          Luizo ,ciekawie czyta sie Twoje sprawozdania, za kazdym razem wracam
          myslami do moich tam wedrowek. Te smieszne kepy traw zrobily na mnie
          duze wrazenie, takie zielone pioropusze. Nie powiem ci gdzie to
          widzialam bo bylam wozona w rozne miejsca i wszedzie bylo cos
          interesujacego. Chce mi sie znow jechac do Australii ale teraz z
          finansami krucho, trzeba poczekac.
          Snieg w Gorach Snieznych a corka narzeka ,ze u nich w Melbeurne tez
          bardzo zimno, cos za wczesnie chyba, zima dopiero w lipcu.
          • luiza-w-ogrodzie Tak Verbeno, to wczesna zima u nas 30.04.09, 01:42
            verbena1 napisała:

            > Luizo ,ciekawie czyta sie Twoje sprawozdania, za kazdym razem
            wracam myslami do moich tam wedrowek. Te smieszne kepy traw zrobily
            na mnie duze wrazenie, takie zielone pioropusze. Nie powiem ci gdzie
            to widzialam bo bylam wozona w rozne miejsca i wszedzie bylo cos
            > interesujacego. Chce mi sie znow jechac do Australii ale teraz z
            > finansami krucho, trzeba poczekac.

            Moglas widziec prawdziwe kepy trawy tussock grass a mogly to byc
            mlode grass trees. Przez pierwsze 20 lat wygladaja jak trawa, potem
            zaczynaja wyksztalcac pieniek. Sa to jedne z wielu australijskich
            roslin, ktore znosza opalenie pozarem i stare okazy maja czesto
            zweglone czarne pnie ukoronowane potargana zielona czupryna - stad
            ich obiegowa nazwa "black boy". Na pewno przyjedziesz znowu do
            Australii i je zobaczysz - bilety lotnicze tanieja!

            > Snieg w Gorach Snieznych a corka narzeka ,ze u nich w Melbeurne
            tez bardzo zimno, cos za wczesnie chyba, zima dopiero w lipcu.

            Zimno rzeczywiscie przyszlo bardzo wczesnie - w Gorach Snieznych
            ostatni raz mieli snieg w kwietniu 13 lat temu. Zapowiadalam na
            forum wczesna zime przy okazji obserwacji ogrodowych: tibouchiny i
            banksie zakwitly 3-4 tygodnie wczesniej i bardzo obficie kwitly.

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie
            Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
            • mammaja Wypadek ? 30.04.09, 13:45
              No i odwolano uroczystosci w Holandii z powodu wjechania samochodu w tlum.
              Bardzo smutne, a w dodatku nie wiemy co bylo przyczyna.
              • verbena1 Re: Wypadek ? 30.04.09, 15:01
                No wlasnie ,jestem wstrzasnieta, wrocilam wlasnie z miasta a tu taka
                wiadomosc. Rodzina krolewska jechala w otwartym autobusie przez
                miasto zapelnione tlumem mieszkancow ,kiedy czarne auto zblizajac
                sie w kierunku autobusu, z ogromna szybkoscia wjechalo w tlum.
                Dwie osoby nie zyja ,23 ranne, szok i zskoczenie.
                Przerwano uroczystosci , wszyscy czekaja na konferencje prasowa aby
                dowiedziec sie wiecej szczegolow.


                Zycie dzieli sie na dwa etapy: mlodosc i "swietnie wygladasz".
                Erica Jong
                • verbena1 Re: Wypadek ? 30.04.09, 16:10
                  Slucham konferencji prasowej. Sprawca wypadku jest obywatel
                  Holandii ,38 letni, sa duze podejrzenia ,ze bylo to zaplanowane.
                  Sprawca jest ciezko ranny i musi byc operowany.
                  Do chwili obecnej jest 4 zabitych.

                  Kiedy rano ogladalam relacje ze spotkania rodziny krolewskiej z
                  mieszkancami Apeldoorn, pomyslalam ,ze to troche ryzykowny tak
                  bliski kontakt z ludzmi, witanie sie ,przyjmowanie prezentow.
                  Przeciez moze sie jakis oszolom trafic. No i stalo sie.
                  • luiza-w-ogrodzie Re: Wypadek ? 01.05.09, 01:34
                    Verbeno, nawet nasze media podaja te wiadomosc. Piec osob zginelo,
                    niektorzy ranni moga nie przezyc, samochod zamachowca uderzyl w
                    pomnik. Zamach obecnie bada 250 sledczych... Wspolczuje Holendrom,
                    tym bardziej ze zdarzylo sie to w dzien, gdy wszyscy swietuja.
                    Pozdrawiam
                    Luiza-w-Ogrodzie
                    Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
                    lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • fedorczyk4 Re: Juz sroda?! 29.04.09, 08:19
        Opowieści Luizy z Antypodów, jak zwykle wprawiają mnie w radość.
        Foxie, U.P. to jest moja Ukochana Przyjaciółka mieszkająca na stałe
        we Francji. Jest nieuleczalnie chora i nie bardzo, delikatnie
        mówiąc, jej się w zyciu "osobistym" powiodło. W tej chwili jest na
        wakacjach w Polsce.
        Morza nie zobaczę pewnikiem, bo nie mam możliwości wyjazdu na
        wakacje w okresie plażowym. Ostatni raz byłam na nadmorskiej plaży
        roku pańskiego 2004 sad
        Podejrzewam że listopadowo grudniowym pobytem we Francji wyczerpałam
        wakacyjny limit tej dziesięciolatkiwink
        Ale jak się ma taki taras i park pod domem to grzechem jest
        jojczenie.
        Mm, czekam niecierpliwie na foty i opisy.
        Dado, chyba musisz odczynić urok, bo ktoś, coś Wam zadał, ani chybi.
        Muszę pomyśleć kto by mógł Ci pomóc w tej niematerialnej kwestii.
        • jutka1 Re: Juz sroda?! 29.04.09, 08:42
          U mnie środa jak piątek, bo ostatni dzień pracujący przed wyjazdem. Mam do
          skończenia trzy spore rzeczy, ale zdążę. Spoko.
          W drodze z pracy ostatnie zakupy, potem pakowanie, lulu i frufru. smile
          Bardzo się cieszę - już się stęskniłam za moim domem i ogrodem. Za Klausem też big_grin

          Miłego dnia życzę smile
          • foxie777 Re: Juz sroda?! 29.04.09, 16:03
            To Ci Fed wspolczuje,znam to z doswiadczenia osobistego.
            Niestety 2 bliskie mi osoby juz nie zyja.Jedna 35 lat rak zoladka,
            druga 42 rak piersi.To bylo kilka lat temu, ale mysle o nich caly
            czas.Smutne.
            Przesylam Ci duzo slonca,nigdy nie wiadomo moze kiedys wyladujesz na
            mojej plazy na ktora wlasnie za chwile jade.Dzisiaj ma byc
            przeplatanka chmurki i sloneczko.Wezme aparat.
            Jutko,Ty lecisz do Polski?.
            Luizo, zdjecia super.Dado glowa do gory.
            Pozdrawiam plazowo wszystkie "Dziewczyny".
            • jutka1 Re: Juz sroda?! 29.04.09, 17:46
              Foxie, lece do PL do swojego domu na wsi, ogrodu i bocianow smile
              Na 10 dni! smile)))))
              • mammaja Re: Juz sroda?! 29.04.09, 20:12
                Moje mile, wrazen rzeczzwiscie mnostwo, chyba bedzie trzeba otworzyc osobny watek, jak kiedys Dado na polderach. Narazie odsypiam, ciesze sie domem i przetrawiam. Pisać za duzo nie moge, bo mi klawiatura nawala. Ale chce powiedziec, ze ta wycieczka byla zaplanowana przez uczestnikow od poczatku do konca i sami wzbieralismz co chcemz zobaczyc. Tak wiec same sie przegonilysmy . Ale bylo warto!
                Narazie kilka wiosennych zdjec na zyczenie Luizy!
                http://images44.fotosik.pl/114/455ed61044d53e93med.jpg

                http://images50.fotosik.pl/114/536a576986b9f760med.jpg

                http://images46.fotosik.pl/114/bbcd99c68e43815fmed.jpg

                http://images39.fotosik.pl/110/474fa4d6e866cdf7med.jpg
                • mammaja Re: Juz sroda?! 29.04.09, 20:31
                  Wszystkie te zdjecia pochodza z ogrodu Keukenhof, o ktorzm napisze niebawem.
                  http://images47.fotosik.pl/114/a3e8d55ac3d25533med.jpg

                  http://images44.fotosik.pl/115/893b08ba0802fbd5med.jpg

                  [http://images46.fotosik.pl/114/c644d5be95affcb1med.jpg
                • verbena1 Re: Juz sroda?! 29.04.09, 20:47
                  Mammajko, zrob koniecznie osobny watek, aby te piekne zdjecia nie
                  umknely. Wiem, Keukenhof jest niezwykly o kazdej porze roku ale
                  wiosna najpiekniejszy. Pewnie palce wam mdlaly od klikania aparatami
                  a oczy mieliscie dookola glowy.
                  Szkoda ,ze nie zostaliscie do jutra, zobaczylibyscie jak wyglada
                  Holandia w dzien urodzin krolowej. Kolor pomaranczowy jest wszedzie,
                  ludziska nosza smieszne nakrycia glowy ,ubiory choragiewki,baloniki,
                  festyn na calego. W dodatku jest to dzien wolnego handlu i kazdy,
                  kto chce pozbyc sie rupieci ,rozklada kawalek koca na ulicy i
                  usiluje to sprzedac.
                  Pojde oczywiscie tez, w charakterze gapia, bo nie mam co sprzedacsmile
                  Moze trafi mi sie cos ciekawego?
                  • mammaja Re: Juz sroda?! 29.04.09, 21:11
                    Bardzo chcielismy, ale juz sie nie dalo. Trzeba bylo wybierac, a swieto kwiatowe
                    tez tylko w ubiegla niedziele. To dopiero bylo! Ale o tzm osobno!
                    Pierwsza dama tez ma juz swojego tulipana !
                    http://images48.fotosik.pl/114/f8bcb0a69a902837med.jpg
                    • jutka1 Re: Juz sroda?! 29.04.09, 21:37
                      Cudne fotki, Mammajko! smile
                      Może też zapodam wiosnę w żółtym domu, po powrocie smile
                    • dado11 Re: Juz sroda?! 29.04.09, 21:42
                      Qurczę, ale pięknie, Mammaju! to musi być wrażenie, tysiące kwitnących,
                      pachnących, pięknych kwiatów... malutki raj? (no, może pomijając ten ostatni
                      "Triumph"...wink)
                      cieszę się, że ci się ta wyprawa tak udałasmile
                      Jutku, witaj (zaraz) na łonie ojczyzny! odezwij się!
                      Poza tym, na wschodzie, bz. same kłopotysad
                      Czy jutro będzie lepsze? Oby!
                      • monia.i Re: Juz sroda?! 29.04.09, 22:08
                        Mammaju - zdjęcia przepiękne smile
                        Dado - jutro musi byc lepsze i tego się trzymajmy!
                        U nas teść powolutku dochodzi do siebie a Smok rozpuszcza wici i
                        szuka. A ja dreptam w swoim kieratku i staram się być dobrej myśli.
                        Pozdrowionka dla wszystkich smile
                      • jutka1 Re: Juz sroda?! 29.04.09, 22:29
                        Odezwę się komórkowo smile
                        A teraz dobranoc, bo o 5:30 pobudka uncertain//
                        • foxie777 Re: Juz sroda?! 30.04.09, 00:09
                          Jutko, to cudowne wakacje bedziesz miala w Polsce. Czy Daisy leci z
                          Toba?
                          Mammajo ,zdjecia superb,fajnie ze wycieczka byla udana.
                          Moniu,ciesze sie ze Twoj tesc dochodzi do zdrowia,to jest w sumie
                          najwazniejsze.Finanse raz lepiej raz gorzej,ale dla mnie wazne
                          jest zdrowie i koniec.
                          Za chwile bede miala Rodzinke na kolacji.
                          PS,plaza byla bardzo fajna, ale po dwoch godzinach deszczyk mnie
                          wyploszyl.No problem.
                          pozdrawiam zawsze slonecznie
                          • monia.i Re: Juz sroda?! 30.04.09, 23:57
                            Foxie - dla mnie też zdrowie jest najważniejsze. U nas niestety
                            nałożyły się kłopoty zdrowotnościowe z kłopotami finansowymi. Czasem
                            tak bywa, no i cóż - trzeba jakoś przetrwać taki niedobry czas.
                            A z teściem jest teraz tak, że jednego dnia lepiej, drugiego znów
                            gorzej. Staramy się nie tracić ducha - ale prawda jest taka, że tata
                            jest pod 80-tkę i już przed operacją zdrowiem nie tryskał - może się
                            okazać, że trwałej poprawy nie będzie, tylko taka przeplatanka - raz
                            lepiej raz gorzej. Trzeba będzie się cieszyć tymi lepszymi dniami..
                            P.S. Deszczyku szczerze zazdroszczę - u nas chwilowo susza, było juz
                            kilka pożarów w okolicznych lasach, roślinki więdną..Kto by
                            pomyślał - susza w kwietniu?
                            Pozdrowionka
                • luiza-w-ogrodzie Potrzeba tulipanowego watku 30.04.09, 00:56
                  Mammaju, napaslas oczy kolorami na holenderskiej wycieczce, jestem
                  tego pewna. Cale pola kwiatow! Tulipany jak roze, tulipany jak maki
                  a nawet tulipany jak tulipany! Moze zaloz osobny watek na te
                  zdjecia, zeby mozna bylo latwiej je odszukac jak kogos zima
                  przycisnie nostalgia za wiosna.
                  Dzieki za podzielenie sie kolorami Holandii
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
                  • mammaja Re: Potrzeba tulipanowego watku 30.04.09, 01:21
                    Nie widze wyjscia , tylko podac linka do pokazu slajdow

                    mammaja.fotosik.pl/slideshow.php?id=626284&type=album&add1=mammaja
                    • luiza-w-ogrodzie Re: Potrzeba tulipanowego watku 30.04.09, 01:35
                      mammaja napisała:

                      > Nie widze wyjscia , tylko podac linka do pokazu slajdow

                      To dobre wyjscie - wlasnie weszlam i ogladam :o)

                      Luiza-w-Ogrodzie
                      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
                      Australia-uzyteczne linki
                    • ewelina10 Re: Potrzeba tulipanowego watku 30.04.09, 16:23
                      To żesz Mammajko zaszalała z tymi kolorami, aż oczu nie można oderwać. Może uda ci się coś skrobnąć o tej wycieczce na oddzielnym wątku.

                      Dado, córa z pewnością da sobie radę. Parę lat temu przeszłam przez to samo z moim 20-letnim synem. Ja pełna obaw. Był to przecież pierwszy rok studiów, a syn jeszcze był pod naszymi skrzydłami, powodów nie mieli, by nie mogli sobie poczekać ze ślubem. Ale oni byli zdecydowani i pewni. Oni pierwsi się "wyłamali". A dzisiaj, kiedy spoglądam na syna i synową nie wydaje mi się, żeby to był szczeniacki błąd, chociaż nie jedna para wśród ich znajomych jest już po rozwodzie.

                      Jutek, ładny okres sobie wybrałaś na przyjazd. Co, czyż nie jest prawdą, że nie ma to jak w swoim domu smile)))

                      Dzisiejszy dzień jest dla mnie tak jak piątek.

                      Wolne dni spędzę trochę na pracy w ziemi, trochę z wnuczkim, by inni mogli porobić u siebie, trochę na rowerze, motorku, trzeba też wypucować w łódce po robotach przeróbkowych ale jeszcze przed położeniem lakieru.
                      • jutka1 Re: Potrzeba tulipanowego watku 30.04.09, 16:46
                        Ew., okres na wizytę przepiękny! Kwitną bzy, czereśnie, pigwowce, tulipany,
                        niezapominajki(to z mojego ogrodu), rzepak na polu za płotem, zieleń, zapachy, ach.

                        To tak gwoli zameldowania, że dotarłam. smile
                        Wykończona ale cała i zdrowa. smile

                        Foxie, Daisy nie chciałam męczyć wyjazdem tylko na 10 dni (lotniska, zmiana
                        samolotu, etc.). Pan od sprzątania mieszka u mnie pod moją nieobecność i zajmuje
                        się nia. Może latem, jak przyjadę na dłużej, wezmę kote ze sobą na stare śmieci. smile
                        • mammaja Re: Potrzeba tulipanowego watku 30.04.09, 18:37
                          bedzie tulipanowy watek, ale dzisiaj rozgardiasz w domu - mlodzi mieli jechac
                          do drugich dziadkow na pare dni, ale mlodego wydzwonili z pracy ze "wyszly"
                          jakies wazne sprawy, najpierw sie pakowali, teraz wyjazd wisi na wlosku.
                          Musialam pomoc zmartwionej mamie Franka, zrobic jakis obiad, itd.
                          No i te cebulki przywiezione staram sie powsadzac gdzie moge smile
                          Verbeno, czekam na Fakty, straszne przezycie z tym "wypadkiem". Czuje sie
                          jakbym jeszcze tam byla i lacze z toba i milymi ludzmi, ktorych spotkalam w
                          podrozy.
                          • mammaja Witaj Jutko! 30.04.09, 18:38
                            Mialam zaczac od powitania - witaj w domu, odpoczywaj, nabierz silysmile
                            • jutka1 Re: Witaj Jutko! 30.04.09, 19:26
                              Oj, dzięki Mammajko! smile Na razie muszę odespać podróż, od jutra będę
                              odpoczywać (udzielając się rodzinnie i towarzysko, hehehe wink))) )
                              • ewelina10 Re: Witaj Jutko! 30.04.09, 20:09
                                Jutek, to sobie odpocznij i się wyśpij, a potem kosztuj, kosztuj, ile się da, tę naszej wsi spokojnej i wesołej smile
                                • monia.i Re: Witaj Jutko! 01.05.09, 00:14
                                  Na pewno przepięknie jest teraz u Ciebie, Tyldziu smile Kwieciste
                                  szaleństwo smile))
                                  Odeśpij zaległości a potem daj się porozpieszczać rodzinie i
                                  znajomym smile Miłego szaleństwa na łonie smile))
                                  • jutka1 Re: Witaj Jutko! 01.05.09, 08:45
                                    Jest przepięknie, Monieczku. Porobię zdjęcia i pokażę smile
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek ze sniegowym chmurami za oknem 30.04.09, 01:18
      Sniegowe chmury wisza za oknem, ziiiimno! Wczoraj caly wieczor
      dzialalismy na dwa piecyki a teraz chyba napale w tym malym na
      werandzie, gdzie siedze, bo zimny wiatr z poludnia wieje prosto we
      front domu. Martwi mnie pogoda, bo chcialam dzisiaj i w weekend
      popracowac w ogrodzie a przy takim wietrze szybko marzna mi rece.

      Trzeba zabrac sie za prace zarobkowa, na szczescie dzis mam jej w
      normalnych, rozsadnych ilosciach a jutro wiekszosc Azji swietuje 1
      Maja, wiec bedzie cisza z tamtej strony. No to do roboty!

      Pozdrawiam tych co pracuja i tych, ktorzy urlopuja.
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • monia.i Re: Czwartek pracująco-obolały 01.05.09, 00:24
        Obolały - bo nos mnie boli. A w nosie mam Saharę. Od rana się
        zastanawiam, czy to możliwe, żebym niemal z dnia na dzień uczuliła
        się na jakieś pyłki..Bo obudziłam się siąkająca - ale wysuszona, z
        piekłem z nozdrzach i balonem pod czaszką. Zastanawiając się,
        siąkając mało pieknie nosem, łykając jakieś ibupromy i zwilżając się
        morską wodą - udałam się do pracy, odrobiłam to, co było do
        odrobienia, odstałam swoje na poczcie, pojechałam do
        rodziców...wreszcie jakiś czas temu dotarliśmy do domu, odbębniliśmy
        akcję zbierania wody, bo pralka wylała - no, nużący dzień - a nos
        boli, skubaniec jeden..Eh. No i cały czas tak sobie dumam - czy
        naprawdę dobiłam do grona uczuleniowców czy przeziębienie tak
        upierdliwie się kluje we mnie..
        Jak cudnie, że rano nic nie muszę smile
        Czego i Wam życzę smile
    • luiza-w-ogrodzie Juz maj, juz piatek! 01.05.09, 02:17
      W pracy spokoj, Azja swietuje 1 Maja (co oznacza ze nikt z
      azjatyckiego zespolu nie bedzie mnie dzis napastowal telefonami i
      czatami), jest piatek i majowa pogoda: slonce i rosa. Powoli i we
      wlasnym tempie robie rozne raporty, wreszcie mam czas pomyslec o
      tym, co robie, zamiast leciec na leb, na szyje w przerwach miedzy
      zebraniami. W poludnie pojde do ogrodu, wpadnie tez od mnie
      przyjaciolka. Od kolezanki z pracy dostalam przepis na zupe
      abruzzese z soczewicy, wszystkie skladniki mam w domu wiec chyba ja
      ugotuje.

      Weekend zapowiada sie domowo i ogrodowo (choc w sobote pod wieczor
      ma zaczac popadywac a na niedziele przewiduja przelotne deszcze).
      Spokoj i relaks, czego wszystki zycze.
      Pozdrawiam
      PS.Jutko, poprosze fotograficzne sprawozdanie z ZD!

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • verbena1 Re: Juz maj, juz piatek! 01.05.09, 08:09
        Wszyscy dzisiaj swietuja a ja musze do pracy, w Holandii 1 maj nie
        jest swietem, wczoraj bylo swietowanie z przykrym zakonczeniem.

        Jutko, witaj w innej przestrzeni,bardziej naturalnej.
        Moniu, powiem jak stara zrzedzaca ciotka: na starosc wszystko sie,
        ni stad ni zowad, przyplatuje. Tobie do starosci jeszcze ,ho ,ho, a
        moze i wiecej ale kiedys jest poczatek.
        Mysle ,ze to nie Twoj organizm a zanieczyszczenie atmosfery tak
        podzialalo. Zycze wydobrzeniasmile
        Pozostalym - wypoczynku na majowej trawcesmile
        • jutka1 Re: Juz maj, juz piatek! 01.05.09, 08:58
          Verbenko, przestrzeń bardziej naturalna ma jeden minus: pyłki sad((
          Wprawdzie (jeszcze?) nie cierpię jak Moniek, ale wstałam z zapchanym nosem,
          kicham co rusz, bolą mnie oczy. Topole, plus kij jeszcze wie co innego.

          No, ale nie narzekam, przeżyję. smile
          Zasmarkanym ryjem do przodu! smile))

          W południe z psiapsiółką i jej koleżaneczkami świętujemy majówkę, potem idę do
          ogrodu przyjaciół na grilla. Objem się pewnie jak bączek, bo przyjaciele dobre
          jedzenie i lubią, i umieją. smile
          Jutro obiad u mamy, zakupy i gotowanie kolacji dla 2 przyjaciółek. Chyba zrobię
          chili con carne. A w niedzielę jedziemy z mamą do siostry na obiad, po czym
          kolację z kumpelka zjem na mieście.
          Jak tak patrzę na swój program, to się zastanawiam, kiedy będę odpoczywać smile)))

          Miłej majówki wszystkim smile
    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 295 - w kwiatach i swiergocie ptako 01.05.09, 10:33
      I nie otworzyłasad
      Witaj w domu Jutencjosmile)))
      U.P. pojechała do Kazimierza z naszymi wpólnymi przyjaciółmi którzy
      mają tam cudowny dom, a my zaczynamu kciukować za Dziecinke która w
      poniedziałak startuje z egzaminami maturalnymi. Pogoda cudowna. Idę
      z Krowisią kulejąca ciągle niestety, na spacer, a potem będę robić
      nic na tarasie w pełni słońca.
      Muszę sobie przewietrzyć mózgowie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka