mammaja 13.07.09, 22:11 I niech te wrazenia przyniosa relacje z radosnych chwil ! ( no i udalo sie opuscic te literke co jej nie mam ) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
flisy Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 13.07.09, 22:13 Dziś w nocy wybieram się z córkami na nocny spacer po mieście,ruszamy o 2 w nocy wrócimy gdy słonko już będzie wysoko Odpowiedz Link
jutka1 Sobota 25.07.09, 09:11 Ma być dziś 22-24C, pochmurno. Część dnia pracuję, bo do wyjazdu zostało mi multum duperelek do dopięcia, a sam poniedziałek może nie wystarczyć. No i zaczynam się pakować... Większość zakupów już załatwiłam, jeszcze tylko dwie małe rzeczy i już. A jutro ma być słońce i 28C, więc już się umówiłam na obiad na słonecznym tarasie w pobliżu. Takie moje słabostki Miłej soboty życzę Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Sobota 25.07.09, 09:21 Ano sobota. Mać ciągle chora, więc ciągle odwalam 6 spacerów psich dziennie.Ponadto, tak jak już pisałam, znieruchomiałam w oczekiwaniu. Odpowiedz Link
en.ej Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 13.07.09, 22:48 Mammajko, może znasz kogoś obcykanego w bojach z ZUS? U mnie klawiatura odmawia wbijania "i". Muszę się nieźle nastukać A ja wybieram się na spacer do lasu około 4.00 Podobno urodziwe kurki już są na straganach. Odpowiedz Link
marguyu Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 01:20 flisy, jedne z moich najlepszych wspomnien z dziecinstwa to nocne spacery z ojciem. Odpowiedz Link
cieplanata Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 07:16 wróciłam z Korbielowa 4 dni wędrówek po górkach, jestem przesiąknięta urodą polskich krajobrazów, cudownych zapachów, po przyjściu z pracy ściągnę fotki z aparatu............cudownie mi i pogodnie Aha - mam takie zakwasy w łydkach, że chodzę jak Robokop Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 08:06 No proszę czytam Was i potwierdza mi się to co podejżewałam: jest lato i są wakacjeFlisy ja chodziłam z przyjaciółką, może do niej zadzwonię i pójdziemy? Uyu, a Ty nigdzie nie jedziesz? Nata czekamy na zdjęcia. A ja mam spotkanie w sejmie z jednym z byłych premierów. Ale niech sie nikt nie podnieca, występuje jedynie w roli tłumacza. Zgubiłam komórkę, więc muszę załatwić duplikat karty, a potem będę musiała odtwarzać numery telefonów. Mam nadzieję że niektóre pojeły cienka aluzję! Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 11:11 Witam w prawdziwie upalny dzien! Fed, serdecznie wspolczuje, moja komorka"rozleciala" sie jakis czas temu, na szczescie zostaly numery zapisane na karcie - utracilam te zapisywane "w telefonie". Wniosek - wazniejsze zapisywac na karcie, predtem nie zdawalam sobie sprawy! Korbielow uwielbiam zima, ale tez te wszystkie szlaki sa piekne latem - czekam na fotki! Moje kwiaty w ogrodzie kwitna nieprawdopodobnie - nie wiem czy to deszcze sprawily czy tez moja starownosc Przygotuje serwis fotograficzny , ale to jednak nie to samo co popatrzec okiem Czy bedziesz miala nowy nr, Fed ? Milego goracego dnia. Niestety nie nam dojsc do ZUS, naprazie syn uzera sie z PZU w sprawie odszkodowania i tez normalnie oszukuja ! Odpowiedz Link
marguyu Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 13:42 Fedorczykowo, za trzy tygodnie jade do "le plat pays qui est le mien", do Lille, St.Omer, Hazebrouck i Cassel. Cala Flandria bedzie moja Juz mi sie aparat grzeje, a i ja doczekac sie nie moge. cieplanta, jesli masz zakwasy od tylko chodzenia to musisz odczekac, cudownie ma. Jesli zas mecza cie nocne skurcze lydek to najlepsze remedium jakie znam to Cuprum metallicum firmy Boiron. Homeopatyczne i dziala natychmiast. Odpowiedz Link
cieplanata Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 14:54 dzięki ale myślę, ze zakwasy przejdą Mam jeszcze jeden plus tych wędrówek, juz wiem co chce na imieniny od rodziny. Buty i kijki trekkingowe Odpowiedz Link
marguyu Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 15:25 cieplanta, lepiej kup kijki do Nordic Walking, lepiej trzymaja sie reki, a cala reszta to to samo. Wlasnie ide do lasu choc na termometrze +35°C. Ciekawe ile km zrobimy (norma to 10 - 12) i ile wody wypijemy. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 20:04 Witaj Gaudio, milo wreszcie cie poczytac Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 21:15 Zamiast na plaze,to rabotalam w ogrodku,robilam pranie ,zalatwialam sprawy bankowe etc.Niestety to tez trzeba robic. Musze przyznac,ze w ogrodku bylo nawet fajnie bo polewalam sie od czasu do czasu szlauchem i wygladalam jak nieboskie stworzenie,ale sie nie zagrzalam.Teraz wyglada pieknie. Juz sie powoli szykuje na podroz do Polski.Musze zalatwic tozne zamowienia mojej Mamy typu kawa neska oraz jej ulubiony likier Southern Comfort.Nawet nie wiem jak Ona to moze pic,brrr. Piszecie o kurkach,ale bym zjadla takie w smietanie.Moze sie uda. pozdrawiamj tropikalnie Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 22:55 Foxie - no może faktycznie się uda - ponoć zapowiada się grzybowy rok. Też, tak jak Mammajkę, mnie to zaciekawiło - to jakaś specjalna neska? No i przybliż ten likier - to jakaś słodkość mocna czy inne licho? Smok wybył na pięć dni posędziować - zawsze bardzo boleję nad tym, że obce ludzie oglądają go w tym cudnym, granatowo-szarym uniformie, a żonie nie jest dane, bo ww nie lubi oficjalnych strojów, i gdy nie musi to nie nosi. Żeby się pocieszyć, pobrałam trzy dni urlopu i zamierzam zrobić sobie dobrze - moje filmy, moje książki, czytanie rano w łóżku, cisza ze spokojem. Może troszkę odreaguję i doładuję wewnętrzne baterie Czasem potrzeba mi takiego urlopu od wszystkiego, niech będzie nawet krótki.. Odpowiedz Link
en.ej Re: Mammajko... 14.07.09, 21:28 Mnie nie chodziło o dojścia do ZUS, bo jakbym chciała na lewo załatwić to bym załatwiła, ale o prawnika, który by mnie reprezentował przez Sądem Pracy, bo nie mam zamiaru płacić czy wykorzystywać znajomości tam gdzie mi się coś należy jak psu kość. Odpowiedz Link
mammaja Re: Mammajko... 14.07.09, 21:50 Niestety takiego nie znam, ale spro.uje sie popytac. Mie jest latwo znalezc, sady pracy to niewdzieczny kawalek chlea dla prawnikow Odpowiedz Link
mammaja Re: Foxie 14.07.09, 21:53 Czegos nie rozumiem - przeicez kawa neska jest w Polsce ogolnie dostepna w rozmaitych smakach. Tyle, ze firmy Nestle - czy to chodzi o jakas specjalna? Odpowiedz Link
en.ej Re: Mammajko... 14.07.09, 22:09 Mammajko, jak nie znasz, to nie zawracaj sobie głowy. Podzwonię do tych, których znajdę w necie Odpowiedz Link
mammaja Re:Moniu 15.07.09, 00:18 A nie może Smok czasam pochodzic w domu w ty pieknym uniformie? Odpocznij "od wszystkiego" Moniu, to jest potrzebne do dzwigania nie lekkiej rzeczywistosci! Ostatnio - czesciowo na wyjezdzie obejrzalam na dvd dwa "sezony" Tudorow - oderwaly mnie od wszelkiej codziennosci. Swoja droga doskonale zrobiony serial. (Jak widac - na zyczenie Jutki przesiadlam sie do laptopa ). Odpowiedz Link
monia.i Re:Moniu 15.07.09, 00:39 No jakoś tak się wzdraga, nie widzieć czemu )) Nie lubi chodzenia w w garniturze, jak już musi - to zaraz "po" ściąga z siebie, nad czym boleję. Na mnie czekają nagrane odcinki "Gotowych na wszystko" - też moim zdaniem świetny serial A Tudorów nie ogląałam - czy powinnam nadrobić, bo warto? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re:Moniu 15.07.09, 05:14 Wykończyło mnie wczoraj dziecko moje. Kupić dla niej buty, to jak tonę węgla przerzucić. Ale mamy sukces. Kupiła czarne mokasyny "oficjalne" i espadryle na koturnie. Dzisiaj wieczorem leci. Pakowała się w nocy, potem o 2 nad ranem pojechała objuczona jak wielbłąd, do Kijanka. No i obudziła mnie o tej 2 definitywnie. Skorzystam i pojadę na giełdę, bo bratki wprawdzie trwały długo, ale już czas najwyższy je wymienić na coś. Mm, numer jest ten sam, po prostu dostałam duplikat karty, tyle ze wszystkie numery zapisane na poprzednie, szlag trafił. Jak Dziecinka pojedzie to czeka mnie gigantyczna robota. Muszę przygotować pokój na powrót Syna Środkowego. A zamieszkaliśmy w nim z le Mężem dość dokumentnie. Będę segregowała dokumenty, wełny, tkaniny, rzeczy przeróżne, bo musimy na abarot ścieśnić się. Wolandzie na pomoc brakuje mi dodatkowego wymiaru Odpowiedz Link
flisy Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 15.07.09, 08:46 Moja dzisiejsza dzisiejka,tak jaką najbardziej lubię,czyli poranny telefon od żony,rzadko kiedy budzi mnie telefonem,a to takie przyjemne,posłuchać jej o 7 rano,od razu cały dzień jest pogodniejszy ps.nie wiem czy zrozumiałem sens Dzisiejek Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 15.07.09, 10:31 Dobrze zrozumiales U nas dzis goraco (28C) i slonecznie. Pierwszy dzien w pracy po czterodniowym weekendzie, i jakos tak dziwnie... )) Na szczescie zaczal sie sezon urlopowo-ogorkowy, wiec jest wzgledny spokoj. Odpukac. Za niecale dwa tygodnie jade do Polski, i juz sie ciesze Tyle nowinek. Wiecej grzechow nie pamietam Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 15.07.09, 11:07 Goraco. Moje ulubione poranne zajecie to scinanie. Malutkim sekatorem ogolocilam co sie dalo z przekwitlych kwiatostanow, winograd na tarasie juz wyciagal macki na wszystie strony, trzeba bylo go ucywilizowac. I poza tym na nic nie mam juz ochoty. Fed, to dramat tak ciesniac. Rozumiem. Tez sie scisniam, chcac nie chca. Ale przynajmniej nie w mojej enklawie prywatosci Moniu, waro obejrzec Tudorow. Dobrze nakrecone. No i niby wiemy jak to bylo, ale nie do konca Jutko, jak tam w P. tez cieplo? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 15.07.09, 11:21 Tak, Mammajko. Dzisiaj 28 C. Od piatku ma sie ochlodzic i przez kilka dni bedzie bedzie 19-20 i deszcze Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 15.07.09, 16:35 Moniu i Mammajko z ta neska to moja Mama uwaza ze Folgers,czy kubanska Pilon sa najlepeze.Nie wiem czy mozna to kupic w Polsce czy nie.Co do likieru to nawet nie wiem jak go okreslic.Dla mnie paskudztwo.Z drugiej strony jak jestem w Polsce to kupuje sobie deodoranty Rexony bo tego u nas nie ma. Zapowiada mi sie fajny weekend.Spotkania towarzyskie,moze plaza. Jutro Dziecko przyjezdza i jedziemy razem kupic dla mnie aparat fotograficzny.Zawsze jak kupuje jakies elektroniczne rzeczy biore go do konsultacji.Oczywiscie idziemy na japonski lunch. Kocia sa urocze i maluchy zachowuja sie wyjatkowo . Do tej pory ani razu nie bylo "wypadku". Oby tak dalej. Jak wyglada teraz klimatyzacja w Polsce i we Francji Jutko ?. Pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 16.07.09, 08:31 Klimatyzacja, Foxie, jaka klimatyzacja? Co to jest klimatyzacja? No aż tak to może nie jest. Coraz więcej restauracji, sklepów i innych miejsc publicznych posiadają to urządzenie. A wczoraj to nawet było niezbędne. Zwłaszcza wieczorem A dzisiaj szaro, ciepło i lepko. Dziecinka z Kijankiem polecieli i dolecieli.Straszliwie byli przejęci. Po drodze na lotnisko kłócili mi się w samochodzie o jakieś duperele, aż na nich ryknełam (ale żartem). Jest w nich coś niezwykle wzruszającego. Są tacy strasznie przejęci sobą wzajemnie i byciem razem, tacy celebrujący ten związek, tacy poważni, ale śmiechem podszyci nieustannie. A ja ruszam do sprzatania, ściesniania i jakiejś formy odpoczywania, która pewnie jak zawsze przejawi się w czytaniu po całych dniach i nocach i spacerami z Psia o jakichś dzikich porach typu 3 nad ranem. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 16.07.09, 10:18 We Francji z klimatyzacja jest tak samo, jak opisuje Fedo. Rzadko bywa w przestrzeniach prywatnych. Wczoraj czesc wieczoru spedzilam udzielajac porad okolorozwodowych, na co mi przyszlo - ale nie moglam nie wysluchac, a jak juz wysluchalam, to w pewnych tematach mialam informacje praktyczne z tzw. autopsji. A dzis ostatni dzien upalow (30 C), od jutra spadek temperatury o 10 stopni. W robocie spokoj, odpukac, jest czas na przedurlopowe porzadkowanie papierow i konczenie roznych spraw. Poza tym na dzialkach nic sie nie dzieje. Milego dnia Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 16.07.09, 20:38 Wpadam tempem jezyka na wieczornym niebie, tylko po to by powiedziec Wam drogie Warszawianki ,że nawet gdybym bardzo chciała ( a chcę bardzo) to nie mogę się z Wami zobaczyć, bo z pociagu truchtem na przystanek przy MPiK-u i hajda na Jahrankę a w niedziele z Jahranki powrót o takiej godzinie,że mam nadzieję iż zdążę na pociag powrotny. Tak więc myślami będę z Wami, a ciałem gdzie indziej, w Warszawiance. Pa znikam ,bo torba pusta i nie wiem co na siebie włożyc hahaha. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 16.07.09, 22:15 Przed chwila rozmawialam z Mama ,ktora mowi ze teraz sa straszne upaly i wilgotno.Brrr. Pytam o klimatyzacje, bo bardzo mi tego brakowalo jak bylam w POlsce w maju 2 lata temu.Cale szczescie, ze mozna bylo zamawiac taxi z ac,\i w niektorych lokalach tez byla klimatyzacja. Mam nadzieje ze upaly sie skoncza na moj przyjazd. U nas teraz potwornie goraco.Robie dzisiaj szybki obiad dla Rodzinki. Mam super truskawkowe, musujace wino z Chile i bedziemy sie chlodzic. Robie indyka i salate.Prosta sprawa. Chyba jednak pojade na plaze troszke sie poplawic.Opalenizna tez by sie przydala. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 16.07.09, 22:57 A mi minął kolejny, urlopowy dzień, pełen błogiego lenistwa. Nadrabiam oglądanie ponagrywanych zaległości, czytam, pochłaniam na zmianę bób i arbuzy - czyż to nie ciekawa dieta? A - i białe winko, ale to już wieczorami. Nie wypuszczam się nigdzie dalej, bo tak szczerze mówiąc, po codziennych dojazdach do pracy i z powrotem mam wstręt do przemieszczania się gdziekolwiek, szczególnie, że gorąco. Smok telefonicznie sie dziwi, że można tak gnuśnieć w czterech ścianach - no to niech się dziwi..A ja z przyjemnością pognuśnieje jeszcze przez dwa dni - w niedzielę obiecałam mamci, że do niej zajrzę. No a w sobotę to już muszę pomyśleć nad strawą powitalną dla Smoka - jeśli pogoda się utrzyma, to chłodnik aż się prosi Pozdrowionka Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 16.07.09, 23:24 Moniu,faceci czasami nie maja zielonego pojecia i nie potrafia zrozumic takich prostych rzeczy.Moj maz do dzis dnia nie rozumie,ze ja moge pojechac na plaze sama i siedziec lub wlasciwie lezec godzinami,ze mi wystarcza do szczescia widok oceanu,szum fal i slodkie nicnierobienie.Tak jak mowisz niech sie dziwi. Tez bym sobie bobu pojadla.Za chwile bedzie rodzinka na kolacji. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 16.07.09, 23:31 Pozdrawiam, Foxie - miłego wieczoru Upodobanie do oceanu podzielam, to znaczy może nie do oceanu, bo tego jeszcze nie widziałam - ale nad morzem popadam w jakieś takie totalne zagapienie, takie bycie po prostu, oddychanie, słuchanie szumu, zapatrzenie się w horyzont..Morze mnie niesamowicie relaksuje. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 17.07.09, 08:03 Sezon ogorkowy w pelni a na forum zycie toczy sie dalej. Mnostwo wyjazdow, planow wakacyjnych, lenistwa i emocji U mnie zycie realne zrobilo sie tak ciekawe ,ze nie starcza czasu na internet ale staram sie choc na chwile zajrzec na 40+. Powiem tylko ,ze jest mi fajnie i wcale nie chce mi sie gdzies wyjezdzac, cos planowac, plyne z pradem zycia i przestaje sie martwic co bedzie potem. Probuje sie nie martwic) Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
flisy Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 17.07.09, 09:09 Moją dzisiejszą dzisiejkę zastąpi piosenka,która odda dokładnie dzisiejkę saiahboy.wrzuta.pl/audio/1ZwAKeiXwmV/komety_-_bezsenne_noce "Bezsenne noce" Bezsenne noce Zatrzymany czas Nie mogę zasnąć Czekam na światło dnia Bezsenne noce Nie wiem gdzie teraz jesteś Zgubiona w swoich szyfrach i w swoich grach Noc bez końca Zmarnowane dni Kolana i łokcie zdarte aż do krwi Halucynacje, w których jesteś kimś zupełnie innym Noc bez końca Przenikliwy ból Nikt nie zadaje go tak jak ty Ze wszystkich zdarzeń, ze wszystkich twoich ról, które ukrywają łzy? Noc bez końca Zmarnowane dni Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 17.07.09, 09:50 No to ja na pociechę proponuję: www.members.shaw.ca/gf3/circle-the-cat.html Przeklejone z Salonu Niepospolitych Odpowiedz Link
marguyu Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 17.07.09, 10:16 Dorzucam wersje "Stand By Me", ktora w wielu sytuacjach dziala na mnie jak zastrzyk optymizmu. www.youtube.com/watch?v=cI_0Hyn57Lk Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 17.07.09, 16:06 Ze smutkiem melduje, ze od dwu dni nie mam netu - najpierw byla awaria telefonu, teraz naprawiony, a servera niet ! Korzystam z laptopa na karte zeby was pozdrowic i poczytac !nadal upalnie, burze chodza bokiem! Franek szczesliwy zaczal siadac przy malenkliej pomocy i podziwia swiat z tej pozycji Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 18.07.09, 12:25 I dzisiaj jest tak samo - bez netu - ale za to upalnosc przekracza wszelkie wyobrazenie. Od polnocy 30 C, na tarasie w slonu pewno ze 40!Postanawiam zycie przeniesc na popoluidnie i wieczor! Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 18.07.09, 22:36 Duchota straszliwa - w ciągu dnia zastanawiałam się, czy lepiej mi z z otwartymi drzwiami balkonowymi czy z zamkniętymi. Gdy uchylone - wpada świeże powietrze, ale gorące i lepkie, w dodatku z róznymi fruwadłami w powietrzu. Gdy zamknięte, jest nieco chłodniej ale duszniej... Poleniłam się dziś do południa - po południu przygotowałam strawę powitalną dla kolegi małżonka. A potem zległam, bo gorąco... Znów jakieś smętne myśli pod czaszką - zaczynam się powoli godzić z myślą że ten smętek powracający to jakaś część mojej osobowości pomerdanej. Trza się nauczyć z nim żyć, bo odpędzić dziadostwa nie idzie. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 19.07.09, 10:15 Przysiądę się z kubasem rozpuszczalnej z mleczkiem. Pochmurno,parno i mokro-leje od wczoraj,ze trzy burze przewaliły się nad nami,w nocy prądu nie było,a w telewizorni znowu ludziska płaczą,bo stracili dach nad głową Liżę rany (czyt. odciski i pęcherze na nogach) po ostatnich wędrówkach i cieszę się,że już można dostrzeć iż mam kostki zamiast opuchniętych baniaczków.Piorę i suszę,ale nie rozpakowuję się do końca-wygląda na to,że ruszamy w dalszą drogę. W poniedziałek jednodniowy wypad w Bory Tucholskie.Trzeba zawieżć teściów do rodziny,bo wujcio nam słabnie. We wtorek wyruszamy na objazdówkę po mojej rodzinie,czyli Lubelszczyzna.Mam jakąś niechęć w sobie,ale może uda się przy piwku,lub filiżance kawy popatrzeć na Zamość Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 19.07.09, 10:46 Wrażenia z wyjazdów opiszę jak już wrócę na dobre,trochę zdjęć też się znajdzie.Było fajnie,chociaż mogło być lepiej. Upały dawały się we znaki,a wyprawa na Śnieżkę z lekkim dreszczykiem,bo lało,wiało i grzmiało. Po powrocie synuś ochrzanił nas za niedawanie znaku życia,ale albo czasu,albo sił brakowało. Po wejściu do domu ugięły mi się kolana,gdy okazało się,że nie ma prądu.Rzuciłam torby i do lodówki-na szczęście nic się nie zasmrodziło.Okazało się,że to mój synuś,który wpadł do domu w międzyczasie w swej 'przezorności' wyłączył korki-czyli zrobił odwrotnie niż mu tłumaczyłam-gdy miłość się budzi,rozum śpi Na szczęście przez dobę zamrażarka dość dobrze trzymała zimno. Pamiętam,jak moi znajomi wyjeżdżając w ostatnim momencie 'dla pewności 'wyłączyli korki.Lodówę mieli zapchną na maxa i pominę szczegóły co się działo,gdy po tygodniu wrócili do domu. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 19.07.09, 11:22 No to faktycznie niezły numer synuś wiwinął U mnie była w pistek biba, wczoraj lizałam rany. A dziesiaj ruszam do zycia ze zdwojona energią. Ubzdryngoliłam się w piatek katartycznie i teraz mam plany i świetnu humor. Lecę w deszczowe strugi z psia a potem będę sie uczyć. Może wieczorem wpadnie na Strogonowa, Syn Podstawowy, a może nie. Przymusu ni moDziecinka śle SMSy z Egiptu że jest jej bosko. Nie pojechali z Kopernikiem Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 19.07.09, 11:49 Ogladalam dzisiaj wieloryby. Pojechalismy na maly sparec nad ocean i okazalo sie, ze wieloryby rozkokosily sie niedaleko od brzegu. Ogladalismy je z wysokiej skarpy w bardzo bliskiej odleglosci. Jedna dwojka; mama i mlode. Glowa i ogon co jakis czas w gore ku uciesze kilkuset osob...zeby to w dziczy jakiejs bylo...a tu nie. Na jednej z plaz sydnejskich. Byly tez inne pary - blizej lub dalej od brzegu. Ludzie z ORCA pilnowali aby lodki im nie przeszkadzaly. Zdjec nie mam - chociaz 'luby' cos na komorce zarejestowal - zaskoczyly nas zupelnie... Pozdrawiam Kan Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 302 - Tylko dla dorosłych ;-) 19.07.09, 13:06 W jednej z knajpek Karpacza gości wita: ) Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 302 - Męskie zabawy ;-) 19.07.09, 13:34 Wieczorkiem nasi panowie postanowili się trochę zabawić-wszak pikażdy z nich skrywa gdzieś w głębi dzieciaka Panów było trzech,ale jednemu żona stanowczo zabroniła,gdyż wiekowo i siwizną znacznie przewyższał pozostałych,choć młody duchem Mój chop jest taki gupi,że chętnie wsiada na wszystko,co się kręci,unosi bądż pędzi,a ja nawet z dołu patrzę ze strachem. Tak więc wsiedli:on (stary cwaniak,bo dla niego to nie pierwszyzna) i mąż kuzynki(całkiem zielony w tym temacie).Na tłumaczenia nie było wiele czasu,bo właśnie zamykano ten przybytek uciech więc rach-ciach i w górę: [IMG] https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/YYBHT2oGb8DETVWq3B.jpg [IMG] Muszę pisać na raty,bo coś się knoci. c.d.n Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 302 - Męskie zabawy ;-) 19.07.09, 13:39 Net słabo działa wię jeszcze raz w górę: Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 302 - Męskie zabawy ;-) 19.07.09, 13:49 Mżonkowi poszło sprawnie: kuzyn powinien być wkrótce za nim.Czekamy zaciekawieni a tu nic się nie dzieje.Czekamy,czekamy....no chłopa nie ma.Zaczęło nam się dłużyć,najpierw śmichy-chichy,a potem lekki niepokój,bo kuzyn wsiąkł po drodze. c.d.n Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiejki 302 - Męskie zabawy ;-) 19.07.09, 14:02 Gdy już niemal straciliśmy nadzieję,nadjeżdża nasza niemal dwu metrowa zguba,a za nim pochód nieszczęśników ,którzy całą trasę musieli na hamulcu przejechać,podobnie jak kuzyn,który jak się zorientował w czym rzecz ,ze strachu toczył się po rynnie z pedkością ospałego żółwia ) Na ten widok płakaliśmy,rycząc ze śmiechu cały wieczór. Oczywista w następnej kolejności było zimne piwo dla ostudzenia wrażeń ) Fota słabej jakości,ale nawet dobrze,bo jakby się dowiedział,to byłabym w tarapatach Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiejki 302 - Męskie zabawy ;-) 19.07.09, 20:36 Piekna przygoda, Joujou i dzieki za zdjecia - mam wielki sentyment do Karpacza i okolic Wpadam na chwile zobaczyc co u was slychac, ten net na karte chodzi w zolwim tempie, juz nie moge sie doczekac narmalnego. Nic nie moge zrobic - co sie "tkne" potrzeba zajrzec do kompa, a moj duzy zbuntowal sie calkiem. Dzisiaj wreszcie chlodniej, deszczowo, wczoraj "mlodziez" grilowala do poznej nocy - dobrze, bo dzisiaj juz by sie ni dalo. Pozdraewiam i czekam tesknie na " normalnosc" internetowa. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - Męskie zabawy ;-) 19.07.09, 21:22 Bardzo Ci Mm współczuwam, Zabweczko zdjęcia słodkie A ja robię nic. Obijam sie wręcz nieprzyzwoicie. Słucham muzyki, pałętam po mieszkaniu leniwie wycierajac z kurzu to to, to tamto i zbieram w sobie do ataku Moniu swietnie rozumiem Twój pomysł na "domowe" wakacje. Na razie sobie pzrzeżywam samotność, a na wiosne planuję rajzę. Wymyślilismy sobie z kumplem kanadyjskim że spotkamy się w Barcelonie, a potem przez Madryt, wybrzeże atlantyckie, zamki nad Loarą, dojedziemy do Paryża. Ciekawe ja mnie Teściowa z kumplem w bagażu przyjmie. Mam nadzieje że jak zwykle z uśmiechem Odpowiedz Link
jutka1 Poniedzialek 20.07.09, 10:30 Dzien wstal sloneczny, choc podobno ma sie popsuc. Dzisiaj ma byc wzglednie do zniesienia , ale szykuje sie na jutrzejszy upal (32 C). Spedzilam przemily week-end z jedna z moich najlepszych warszawskich przyjaciolek i jej coreczka. Obliczylysmy wczoraj, ze znamy sie 27 lat. Matkobosko. To moj ostatni pelnowymiarowy tydzien przed urlopem, w przyszlym tygodniu pracuje tylko w poniedzialek, a we wtorek frufrufru. )) Milego poniedzialku Odpowiedz Link
foxie777 Re: Poniedzialek 20.07.09, 22:22 Joujou ,zdjecia fajne ,ale straszny u was teraz upal. Ja wczoraj spedzilam super dzien na plazy.Pogoda byla fenomenalna i porobilam troche zdjec,ktore wkrotce wkleje.Woda o tem 28C Niesamowite.Dzisiaj za to leje,ale to dobrze bo nie musze podlewac w ogrodku.W sobote szanowny malzonek wbrew moim protestom zaparkowal nielegalnie i po wyjsciu z restauracji okazalo sie ze samochodu nie ma.Cale szczescie,ze do domu bylo tylko 20 minut na piechote.Poniewaz ja bylam po 2 dobrych drinkach zasmiewalam sie a on wsciekly pedzil do domu.Potem pojechalismy odebrac samochod .Kosztowala nas ta zabawa 100.Mial do mnie pretensje,ze sie smialam. Mam nadzieje,ze nareszcie lekcja poskutkuje. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
marguyu Re: Poniedzialek 20.07.09, 22:52 joujou, sama natychmiast wsiadlabym w to cos zjezdzajacego, a malzonek prawilby mi moraly o bezpieczenstwie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Wtorek 21.07.09, 08:16 Mać mi zachorzała i zamiast 3 razy dziennie, mam 6 razy dziennie, psie spacery. Nie śmiem podejrzewać w tym jakiejś kalkulacji, ale dzisiaj miała załatwiać sprawy związane ze sprzedażą działki i okropnie nie miała na to ochoty.A u niej zawsze występuja symptomy kiedy życie i okoliczności usiłuja ja do czegoś zmusić. Tak więc ja mam na głowie teraz wizytę u pośrednika, jazdę 30 km za Warszawę i całą resztę jej psów, leków, zakupów i innych etceter. Trudno, od tego mnie ma Miłego dnia wszystkim życzę)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 21.07.09, 09:43 Aniol nie corka Unosz (zam.) dzis upal: 31-32 C. Z tej tez okazji zrobilam premierowe wyjscie moim seledunowym japonkom z Nine Westu, nabytym droga kupna w Waszyngtonie. Pracy sporo, ale do przerobienia. Obiad jem z warszawska przyjaciolka i jej coreczka, a po obiedzie znow do komputera. Taki lajf. Milego dnia Odpowiedz Link
verbena1 Re: Wtorek 21.07.09, 18:18 U nos dusno i porno Od jutra znow pare dni deszczu i takie to jest lato. W niedziele bylam na pieknej wycieczce. W malym miasteczku ,o ktorym nie wiem dlaczego ,nie mialam dotychczas pojecia. Waskie ,brukowane uliczki, malwy kwitnace przy domkach, stare piekne koscioly i mnostwo galerii artystycznych, antykwariatow, butikow z dziwnymi rzeczami, ogrodow z rzezbami, jednym slowem cudenko. Chodzilam z otwarta buzia Obrazy znanych wspolczesnych malarzy, ceny niebotyczne ale prowadzacy galerie bardzo sympatyczni, nie czuje sie szpanu czy zadecia. Bylo tylko jedno ale... Zalozylam nowe buty na koturnie, dawno nie chodzilam na obcasach i po paru godzinach nogi odmowily posluszenstwa, trzeba bylo gdzies usiasc i nie ruszac sie zbytnio. Mimo wszystko bylo fantastycznie ps. nie odwazam sie wklejac zdjec bo znow nie wyjdzie, zapomnialam jak sie to robi Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek 21.07.09, 21:23 Verbeno, wklej fotki, przeciez gdzies jest instrukcja chyba na poczatku Alternatywnych. Wscieklosc i furia mna miota - nie mam netu - do Neostrady w ogole nie mozna sie dodzwonic, chyba sie postrzele! WPADAM RZUCIC OKIEM I UCIEKAM! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek 21.07.09, 23:01 No ładniwe, takiej wkurzonej Mammajki to jeszcze nie widziałam. Nawet za czasów sprzeczek i awntur ze Skayem. Mm tylko spokój nas uratuje) Verbeno brawo, założyłaś wysokie obcasy i dopiero po kilku godzinach zaczełaś cierpieć! To sukcesMuszę spróbować. W czawrtek ma kolację w Intercontinentalu, więc jest powód do obcasów. Poprzednim razem załozyłam 06/04/09. Jak pomyślę że za młodu smigałam na zdjęciach wterenie, z kamerą w łapie i na 8 centymetrowych słupkach, to mi sie wierzyć nie chce A foty wklejasz biorąc sznurek pod tytułem pełny format na forum i ucinasz z dupy strony i od pyska aż do [img]. Włśsciwy link mieści się pomiędzy [img]i [img]. A i jeszcze nie dawaj na serwer od fot zbyt dużej rozdzielczości Ja mam za soba katorżniczy dzień, ale już sie skończył więc nie ma co narzekaćTyle Wam powiem ze nienawidzę pośredników handlu nieruchomościami. I wiem o czym mówię, bo sama w pewnej chwili też i tak zarabiałam na życie. Maćma wymyśliła sobie ze wszystko mną załatwi, ale używając mnie tylko jako tuby. Posłuzyła się cudnym przykładem. Powiedziała tak: jedzie minister spraw zagranicznych (dużego, albo małego, ale swarliwego kraju) do USA. Negocjuje, ustala, jest miły i względnie spolegliwy, ale na koniec mówi, ze przedstawi ustalenia premierowi, albo w normalnych krajach prezydentowi. Wraca za tydzień i mówi no bardzo mi przykro, ale pomimo ze juz ogłosiliście sukces negocjacji, to mój szef powiedział nie ma h(ch).... i zażądał 150% więcej...... I niby ja mam tak negocjować. Przeprosiłam i powiedziałam że chętnie będę sekundować i wspierać ją w targach, ale na ministra spraw zagranicznych to ja sie z całym szacunkiem, ale nie piszę Odpowiedz Link
dado11 Re: Wtorek 21.07.09, 23:20 a za mną czas zakrętów, skrętów i innych figur emocjonalnych, najpewniej związanych z przełomowym wiekiem, odejściem dziecięcia "na swoje", potrzebą planu na następne dni, miesiące, lata... zaczęłam dbać o siebie, zaczęłam wracać do niegdysiejszych przyjemności, i powoli realizuję nowe pomysły, które stopniowo zapełnią czas, którego mam nagle w nadmiarze przepraszam, że nie wpadałam, ale jakoś "głowę w chmurach" zostawiłam... strasznie mi się podoba "fruwanie" Verbeny, witam wszystkich nowych gości/forumowiczów Mm, współczuję problemów netowych a gdzie jest Luiza, Lx, Małpka? Jutuś, zadzwoń jak dojedziesz Fed, błagam, nie zostań ministrem)))) całuję Was, D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Wtorek 22.07.09, 19:17 Pozyczylam od mlodej laptopa na karte, ona ode mnie auto i moge chwilę poczytac. Na szczescie konczy mi sie umowaa z Neostrada i przechodze do innego operatora, po tym, jak od tygodnia nie ma mozliwosci dodzwonienia sie na infolinie i zgloszenia usterki. Mlodzi malzonkowie z Frankiem pojechali dzisiaj na Mazury na kilka dni - pozyczonym samochodem, bo nowego jeszcze nie kupili.Po ostatnim zdarzeniu denerwuja mnie te ich jazdy - z drugiej strony trudno nie jezdzic. mam wiec dzien dobroci dla siebie nucac piosenke Kazika " wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni" itd. A w ogole to duzo rozmaitej pracy, malo atrakcji. Albo znowu jest duszno i nic sie nie chce. Dzieki za wiadomosci wszystkim piszacym paniom i panom, pozdrawiam nieustajaco ! Odpowiedz Link
en.ej Re: Wtorek 22.07.09, 19:42 Mammajko, załóż konto na TP www.tp.pl/prt/pl/klienci_ind/twoje_konto/?_requestid=39740 i stamtąd atakuj za pośrednictwem formularzy internetowych. 18 złożyłam skargę, na maila dostałam odpowiedź po godzinie a pisemną dzisiaj Strasznie żałuję, że zostałam w tym tygodniu w domu. Manterka z Nokatą byli w okolicach mojej wsi i uciekła imprezka Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek + Środa 22.07.09, 20:34 Odezwę się Dadziku Tutaj cały dzień było gorąco i parno, a teraz jest burza z ulewą. Rośliny się cieszą, ja też bo nie muszę podlewać. Pozdrawiam! )) Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wtorek + Środa 22.07.09, 21:35 U mnie środa dodupna. Zabrałam Pana Kota do Weta, ten się domacał strasznego guza i wysłała na USG. Usg wykazało nowotwór wielkości jabłka. O średnicy prawie 8 cm. Jutro odbieram wyniki badania krwi i dzwonię do sprawdzonego chirurga. Jeszcze nie ryczę. Czekam na otwarcie Pana Kota, bo tylko po, dostane diagnozę. Lojalnie Was uprzedzam że jesli Pan Kot mnie zostawi, to ja nie odpowiadam przez jakiś czas za siebie. To tyle dodupnej środy. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Czwartek 23.07.09, 17:12 Pan Kot ma być operowny w poniedziałek. Zamówiłam sobie na gorze cud i wstrzymałam oddech. Zrobiłam dzisiaj zakupu dla U.P. Jadą do niej nasi przyjaciele. Ci którym namalowała psa. Zamówiła u mnie pierogi ruskie, grzyby marynowane, oraz dostarczenie rzeczy które zostawiła. Dobrze że oni mają bardzo duże auto, bo samego zostawionego dobra są trzy gigantyczne torby, a ruskich 2,5 kilo Jutro im to dostarczę, a po drodze wpadnę do schroniska zawieźć spadek po psie jednej znajomej pani. Odpowiedz Link
flisy Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 22.07.09, 19:53 Dzisiejsza dzisiejka prosta jak mycie okien i wszystkiego z tym związanego,czyli relaks pełna gębą Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 24.07.09, 03:00 Fed,trzymam mocno kciuki za Kocia i za Ciebie.Boze, jak ja to rozumiem. U mnie sprawa tez z kociem Czarusia syjamka,ktora ma zapalenie pecherza.Wczoraj byla u veta i juz kuracja w toku. Co mowi Twoj vet?Zapomnialam w jakim wieku jest Kocio?. Ja sie wlasciwie martwie tylko sprawami zdrowotnymi. To jest najwazniejsze. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 24.07.09, 08:29 Trzymam kciuki za zdrowie Pana Kota, niech zyje sto lat. Fed, mialas odpoczywac i rozmyslac a tu takie problemy. U mnie na szczescie bez wiekszych problemow, staram sie je umilac na rozne sposoby. Wczorajsza ulewa zmoczyla mnie az do majtek, zachcialo mi sie jechac rowerem. Nie bylo gdzie sie skryc, wiec machnelam reka na deszcz i jechalam taka chlupoczaca az do domu ale co sobie po drodze poklelam to moje Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 25.07.09, 14:28 Czy u Was tez takie wariactwo pogodowe? Chwila slonca i niebieskiego nieba a za moment nadlatuje czarna chmura i leja sie strugi wody (bo tego juz nie mozna nazwac deszczem). I tak caly dzien. Co mozna zrobic z taka sobota, chyba tylko spedzic w lozku Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 25.07.09, 16:43 Fed,napisz co z kociem. U nas pogoda jest bardzo przewidywalna w przeciwienstwie do klimatu w Polsce. W zasadzie moge okreslic z duza dokladniscia czego sie mozemy w danym miesiacu spodziewac. Nie ma tez duzych skokow cisnienia.Moja Mama narzeka na to bardzo. Na razie upaliszcze i leje czesto,normalka. Zaczynam robic zakupy zwiazane z wyjazdem.To juz tylko miesiac zostal.Czas mi strasznie pedzi. pozdrawiam tropikalnie. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 26.07.09, 07:45 Foxie, na razie bez zmian, bo to jutro będą go operowali i boję sie panicznie, zeby nie okazało sie że nic konstruktywnego nie da się zrobić, a ze operacja przyspieszy rozwój złego. Maćma ma dzisiaj imieniny, Syn Podstawowy ma przed pracą podrzucić do niej Wnuczę i Synusiową, a po złożeniu życzeń ja ich zgarniam i w miasto. Pewnie pojedziemy do I-maxu na film o delfinach. Przyznam sie Wam cichutko że nawet bez Wnuczęcia, latałabym do Imaxu. Fascynują mnie jak prababcie mojego męża elektryczne szyby w naszym aucie, filmy w trójwymiarze. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 26.07.09, 16:45 Fed,juz trzymam kciuki za kocia,mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze.Napisz koniecznie. Ja tez uwielbiam technologie.Lubie isc z duchem czasu,ale czasami jestem zmuszona korzystac z pomocy "Dziecka".Dobrze ze to moge robic. U nas dalej upaly i burze.Ciekawe jaki bedzie wrzesien w Polsce. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Wiosna przyszla miesiac wczesniej, razem z El Nino 27.07.09, 06:44 Zyje jako ta rozgwiazda - rozciagnieta na wszystkie mozliwe strony. W pracy nie bylo czasu na forumowanie bo mialam (i mam) mnostwo polrocznych sprawozdan i analiz, powoli wypelzam spod ich stosu, ale zdarza mi sie pracowac do wieczora i jeszcze ten tydzien moze byc podobnie pracowity. Ech. Od tego nadmiaru gapienia sie w laptopa mam odruch wymiotny na widok ekranow i resztki wolnego czasu spedzam daleko od nich, dlatego na fora GW zagladam tylko w celu przypilnowania wlasnego podworka czyli forum AUSTRALIA. W zeszlym tygodniu wzielam wolne w czwartek i piatek, w czwartek robilam NIC, w piatek pojechalam najpierw do galerii 100 km za Sydney zeby dopasc pejzaz mojego ulubionego australijskiego pejzazysty, potem przewalilam 1 km w basenie i pojechalam w Gory Blekitne na medytacyjno -jogowy weekend, co juz zglosila Kan. Sobota w gorach byla pieknie krysztalowo sloneczna wiec zeszlam /zesliznelam sie tysiacem skalistych schodow po klifie na dol Grose Valley, do podnoza wodospadu Bridal Veil. To urocze miejsce, a woda kapiaca ze skal i blotko w jakie sie zapadalam na szlaku oznaczaly ze w wodospadzie jest duzo wody i bedzie zjawiskowo wygladal ;o) Potem trzeba bylo sie wdrapac znowu tymi samymi schodkami w gore, niestety :o( Na szczescie kondycja letko mi sie poprawila po powrocie do plywania miesiac temu, wiec przezylam. Czy juz mowilam, ze nie znosze schodow? Ale glowna wiadomosc to ta, ze wedlug mojego ogrodu, krolikow i kur dwa tygodnie temu nadeszla wiosna: wiosenne kwiaty kwitna 4-6 tygodni wczesniej niz zwykle, kroliki linieja a kury zeszly z zimowego jednojajecznego strajku i zaczely znosic 3-4 jajka dziennie. W dodatku caly sierpien z wyjatkiem nadchodzacej soboty ma byc bez deszczu, oglaszajac w ten sposob nadejscie El Nino. Zatem przez nastepne dwa miesiace bede mieszkac w ogrodzie i rzadko zagladac do kompow - chyba, ze wieczorami, ladujac zdjecia z ogrodu, panujac podroz do Norwegii i Polski, sprawdzajac kalendaria ogrodnicze i skladajac nowe zamowienia na ogrodowe cudenka. Zamowilam w Diggers Club maliny, rabarbar i sadzonke awokado Wurtz... i piec siatek na drzewa owocowe... kilkanascie paczek nasion warzyw (w tym 5 odmian fasoli) i jestem cala nabuzowana wiosna jak wiosenna mucha, ktorych kilka sie ostatnio pokazalo w domu, bzzzzzzzzzzzzz-zz-zz Pozdrawiam tych, ktorzy mnie pamietaja oraz nowe na tym forum nicki, jakie zauwazylam katem oka w dzikim przelocie nad internetem ;o) Witajcie! Luiza-w-Ogrodzie Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Wiosna przyszla miesiac wczesniej, razem z El 27.07.09, 10:55 No nareszcie sie odezwałaś. Przynajmniej wiemy co sie dzieje Mój taras niestety zdziesiatkowała jakaś franca. A wczoraj stłukła mi sie cudna doniczka. Nic to, może to na szczęście. Zaraz jadę z anem Kotem do kliniki. Jestem ściśnięta w sobie. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 28.07.09, 07:18 Próbuje sie pozbierać. Poniedziałek był dniem koszmarnym, noc również. Ale w całej tej mgławicy smutku, który maci w myśli, jest we mnie jedna ciepła. Dla weterynarzy którzy się Panem Kotem zajmowali. Takiego poświęcenia, przejęcia sie nim, ale i mną, nie spotkałam nigdy. To było niezwykle wzruszające i budujące. Jak znam siebie to pewnie dzisiaj zaczne jakieś wielkie roboty domowe. Po odejściu Lutka, zrobiłam remont w mieszkaniu. Tutaj i teraz mam mniejsze pole do działania, ale już czuję ze dzisiaj męczące roboty ręczne są jedyną alternatywą dla ryku. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Pan Kot poszedl 28.07.09, 07:26 Pan Kot poszedl za swoim zwierzecym losem a Tobie zostaly wspomnienia. Nastepujacy po takich zdarzeniach naped tworczy do przerabiania przestrzeni (zeby zatrzec slady?) widzialam i u siebie po smierci naszych krolikow (przerobilam ich ogrodek i dalam zrobic piekny daszek nad zagroda). Opowiedz cos o Panu Kocie, niech zostanie wiecej sladow po nim na forum. Trzymaj sie. Luiza-w-Ogrodzie Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Pan Kot poszedl 28.07.09, 07:59 Luizo, jeszcze za wcześnie na opowieści. On był tak wyjątkową, tak bogatą osobowością. Łączył w sobie mędrca wschodu,kabotyńskiego aktora z poszukiwaczem przygód ala Indiana Jones i dobrego wujka Miecia. Nawet najwięksi i zblazowani znawcy kotów przyznawali po pewnym czasie znajomości ze takiego nigdy jeszcze nie spotkali. Bo widział ktoś kota ktory nauczyłby szczeniaka uzywania kuwety? I to prawie bez przechodzenia przez etam srania i lania po wiem? Napizsę póżniej, na razie muszę sie znowu wyryczeć. A co do odruchu, to tak. Musze zmienić przestrzeń dookoła siebie, szybko wprowadzić nowe elementy które odciagna moja uwagę od elementów strałych związanych z nim. Inna sprawa że Dziecinka od razu sie o to postarała. Chyba nie dotarła do niej smutna wiadomość, bo nic o niej nie pisze w kretyńsko radosnym SMSie: Mamuś wiem że Ci się to zda dziwne, ale twoja córka jest zaręczona Kretynka! A ten język! no podwójna kretynka, ale lubię ja i tak. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Pan Kot poszedl 28.07.09, 08:11 Fed, przytulam Cie ,jesli to coskolwiek pomoze Sama widzisz jakie tro zycie potrafi byc dziwne, rozpacz a za chwile wesola wiadomosc od nie majacej o niczym pojecia corce. Mysle ,ze Pan Kot mial szczesliwe zycie przy Tobie. Odpowiedz Link
mammaja Re: Pan Kot poszedl 28.07.09, 10:26 Jestesmy na forum juz kilka lat i razem przezywamy roadosci i smutki. Pozeganania ukochanych zwierzat to bardzo bolesny moment - a i przez to trzeba przejsc. Czy moze pomoc, ze jestem z toba Fed - wczoraj dorwalam sie do synowego laptopa i tylko zdolalam przeczytac wiadomosc o Fed. poczym cichutko wyszlam z netu, zeby poplakac z Fed w poduszke nad bolem jaki sprawia osierocenie nas przez zwierzaki. I tak jak pocieszalyscie mnie po odejsciu Balbiny w zeszlym roku - chcialabym cie zapewnic, ze Pan Kot jest na niebieskich lakach zwierzecego nieba. A rozpaczliwe poczucie utraty bardzo bliskiej istoty musi sie przewalic przez nas, nie ma rady! Fed, jestem z Toba bardzo mocno ! Odpowiedz Link
mammaja Re: Pan Kot poszedl 28.07.09, 10:38 O mnie moznaby napisac w humorystycznym nastroju - bo jak juz czlowiekowi sie psuje to wszystko. Ale juz nie mam ochoty na dwocipy wiec krotko powiem: Jak po tygodniu naprawiono (podobno) lacze internetowe to w miedzyczasie wichura znowu uszkodzila telefon i tak do tej pory nie mam ani jednego ani drugiego. A w dodatku w piatek schodzac z modernistycznego tarasu corki ( wylozonego kostka granitowa) wykrecilam noge w kostce, w rezultacie dajac orla z tegoz tarasiku na trawnik, rozbijajac kolano w drugiej nodze. Tak wiec pozostaje inwalidka bez komunikacyjna. A w ogole w moim kompie poszedl procesor i podobno mam kupic nowy komp. Czyli nie ma sie z czego cieszyc. Kiedys znowu bede mogla tu normalnie pisac narazie tylko jak mi pozycza laptopa na karte, a ze ostatnio wyjechali na Mazury i tego nie mialam. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Pan Kot poszedl 28.07.09, 17:28 Fed,to dobrze ze bedziesz miala urwanie glowy z Coreczka.Moze i slub blisko.To najlepsze lekarstwo na taki smutek.Wiem cos o tym. Na pewno Krowisia tez czuje ze cos jest nie tak. U mnie goraco i popaduje.Lato w pelni. Tydzien zawalony,ale to u mnie normalka. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Środa 29.07.09, 08:19 Sprzątanie, szafki reaktywowanie, wizyta u pośrednika handlu nieruchomościami w sprawie działki, bank, supermarket budowlany. Pasjonujacy dzień przede mną. U pośrednika występuję jedynie jako doradcze ucho. Tyle sobie wywalczyłam. Jutro wraca Dziecinka. Foxie Ty mnie tu ślubem nie strasz, przecież ta gówniara dopiero za miesiąc kończy 19 lat!!!! Mam nadzieje że mi nie wyskoczy z niczym takim, bo nie wiem czy zdzierżę nerwowo! W piątek Syn Podstawowy ma urodziny. Dwudzieste dziewiąte! W ramach prezentu kupiłam mu zestaw męskich kremów przciw zmarszczowych Staram się poskładać do kupy. Oczywiście jak zwykle to właśnie ona przeważa. Ech zycie....... Ale niech trwa! Mm, to jest jakis kataklizm!! Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Środa 29.07.09, 09:51 Wchodzę na foruma , a tu sie dzieje, oj dzieje. Fedo , powiem przewrotnie - ciesz sie ,ze odszedł. Oszczędził sobie czas bólu, sobie i Wam. Wiem co mówię, bo przeciez tak niedawno(hmmm niedawno? toż juz 5 lat minęło)chowałam i psa i kotkę.Do dzis zastanawiam się,czy potrzebne im było cierpienie ,po to bym ja mogła sobie powiedzieć,ze zrobiłam wszystko by je ratować? To takie przemyślenia z perspektywy czasu. Przytulam Cię Szalona Dziewczyno, bo Pan Kot zawsze bedzie z Tobą. Dado , pytałas gdzie jestem , ano byłam kilka wpisów przed Tobą, ale nikt nie zauwazył,że do Warszawy się wybierałam, co prawda przelotem ,ale zawsze. Zdażyłam umknąc potopowi z nieba , za moim autobusem tylko resztka wody, w postaci deszczu podążała. Martwisz mnie Verbeno z tym czerwonym plackiem po kleszczu.Juz wczoraj powinnas znaleźć sie u lekarza.Dzwoniłam , ale bez skutku. Luizo u nas tez czuje się zmianę pory roku - jarzębina czerwieni się w najlepsze. Noc 27 lipca była najzimniejsza, bo tylko 10 stopni.Człowiek nie zdążył sie wygrzać i juz znowu zimno się zbliża. Mammajko, po dniach brzydkich, zawsze pojawia sie słońce, więc wierze,ze i u Ciebie zaswieci .Dbaj o nóżki i kuruj się. JOUjou relacja z wyprawy budzi we mnie niezmiennie radośc. Jutko chyba zdążysz przyfrunąc ,zanim bociany odfruną? Teraz takie piękne sceny mozna obserwowac z młodymi w roli głownej.Ucza sie latać .Cwicza moc skrzydeł.Przez jednego takiego co to wystartował z gniazda i doleciał na krzyż na kościele i w stylu rozpaczliwym stanał na jego ramionach , droge zmyliłam. Wczoraj tez piękne scenki podglądałam .U nas w Wielkopolsce zniwa , za maszynami na polu statecznie, krok w krok maszerują boćki , niektóre na tych ogromnych wałach słomy porobiły sobie punkty obserwacyjne. Ehhh szkoda ,ze tylko raz na tydzien moge widziec , podglądac i cieszyc się nimi i ich życiem. Młodziez forumowa tylko pozdrawiam , bo jeszcze nie załapałam tak do konca kto jest kto. Odpowiedz Link
mammaja Re: Środa 29.07.09, 10:28 Lablenko, z przyjemnoscia przeczytalam twoj post - spokojny i pogodny - w porownianiu z moimi biadoleniami. Melduje ze prawa noga juz duzo lepiej opuchlizna schodzi coraz nizej - moze dojdzie do ziemi i tam zostanie! Fed, tez nie jestem zwolenniczka malzenstw 19 - latek, ale jak sie upra to nie powstrzymasz. A moze to i lepsze niz nie chcaca sie wiazac 29 - latka, bo to jeszcze bardziej niepokoi! Kolejny dzien oczekiwan na naprawe telefonu - pozdrawiam wszystkich z Luiza na czele, dawno nie czytana. na koniec - pogoda dzisiaj urocza, poobcinalam mnostwo przekwitlych kwiatow, wycielam "okna" w winogronowej pergoli, moze zrobie troche fotek. Milego dnia! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Środa 29.07.09, 17:45 Jedną z rzeczy "do załatwienia dzisiaj" przełożyłam, bo miałam ochotę posiedzieć w ogrodzie i po nim połazić. Co też i uczyniłam. No i siedząc kontenta i czytając wreszcie usłyszałam wytęskniony dźwięk klak klak klak z bocianiego gniazda. Jest! Ale jeden i jakiś mniejszy, może familia zginęła, a dziecko wróciło? Bo wygląda tak, jak "mój" bocian zanim poznał, rok później, bocianową, i zmężniał i podrósł i zaczął płodzić . Strasznie mi brakowało tego bocianiego klaklakania. Poza tym wieści z ogrodu: 3 wiśnie trzeba wyciąć Odpowiedz Link
mammaja Re: Środa 29.07.09, 20:01 Jutko, ciesze sie ze jestes w domu i nalykasz sie powietrza rodzinnego, dobre stolice swiata, lae nie ma jak wlasny sad wisniowy! Odpocznij! Technicy do naprawy telefonu znowu nie przyszli, na infolinii mowia ze nie wiedza czemu, jednym slowem sklandal i granda, mialam zmienic operatora operatora netu na Netie, na ktorej jest telefon - ale jak tak naprawiaja to sie powaznie zastanowie. I tak nadszedl letni wieczor - pozdrawiam - Mm. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Środa 29.07.09, 21:29 Fed,ja Cie nie strasze,ale nigdy z tymi "bachorami"nie wiadomo. Moj jak na razie sie nie pali,zobaczymy. Jutko,ale Ci zazdroszcze tych malin i poziomek.Ostatnich nie jadlam juz od wielu lat,a jak jestem w Polsce no nigdy nie ma. Pycha,az mi slinka leci. Mam nadzieje,ze sobie pouzywam jak przyjade.Grzyby,sledzie, tatarek itp. Tymczasem zajadam sie czeresniami wyjatkowo slodkimi teraz ,chyba zrobie nalewke. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
fedorczyk4 Czwartek 30.07.09, 07:00 Poziomki i maliny, bociany, lato i wakacje w ukochanym domu. Jutka, toż to Nirwana Foxie, wszyscy znający sie na trzeczy zapowiadają wyjątkowy rok na rzyby. Nie wiem jak na tatara, ale... Ja się dzisiaj poddałam przed piątą, po przeczytaniu 3/4 książki, ćwiczeniu oddechów i liczeniu baranów, stwierdziła ze trudno, jak nie to nie i poszłam z Krowisia na wschód słońca. Rezultaty załączam. O ósmej wybędę na lotnisko odebrać Dziecinkę i Kijanka, potem pojadę po zakupy. Mam nadzieję że nie zrobia mi numeru i że kupię krewetki i nne, bo Maćma nabyła przedwczoraj grilla domowego i wieczorem mamy inaugurować Będzie mi sie podlizywała bo chce jechać na week end do Wrocławia, no i oczywiście potrzebuje mnie jako kotopsiej opiekunki Do czego ja sie nie za bardzo palę. Ostatnie dwa tygodnie, albo zajmowałam się nią i jej psiarnią, albo Panem Kotem i Bogiem a prawdą czuje sie wypoczeta inaczej Ale trudno i darmo, w końcu mają to w pakiecie pod tytułem "córunia". A w międzyczasie pchnę do przodu eksperyment pod tytułem "dekupaż" (jak to ładnie wygląda z taką pisownią). Czyli komodę którą oklejam starymi (1964/1978) numerami pisma Elle. Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek 30.07.09, 10:43 Ukradlo mi dlugi post! Jak czlowieka krzywdza to na calej linii! Zabieram swoje lalki i szmatki, tak to sie nie bawie! Odpowiedz Link
mammaja Re: Czwartek 30.07.09, 10:45 A Ty, Fedorczyk, nie igraj ze swoim zdrowiem, MUSISZ spac ! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek 30.07.09, 14:21 mammaja napisała: > A Ty, Fedorczyk, nie igraj ze swoim zdrowiem, MUSISZ spac ! O matko, takie fatalne są te zdjecia??? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Czwartek 30.07.09, 14:23 mammaja napisała: > Ukradlo mi dlugi post! Jak czlowieka krzywdza to na calej linii! > Zabieram swoje lalki i szmatki, tak to sie nie bawie! No biedna Tyś, oj biedna. Ale, ach mój miły Augustynie wszystko minie, minie, minie.... I bardzo Cie prosze nie zabieraj aż tak bardzo! Odpowiedz Link
foxie777 Re: Czwartek 30.07.09, 15:33 Fed,masz energie nie z tej ziemi.Ja co prawdza tez ostro lece. Dzisiaj caly dzien u lekarzy z Tesciowa.Takie dopiecie na ostatni guzik przed moim wyjazdem.Juz Jej zpowiedzialam e nie moze nic sie stac i ma na siebie uwazac.Zobaczymy. Wieczorkiem wpada kolezanka na szampana i ploteczki. Weekend jak zwykle wypelniony.Moze pogoda pozwoli na wyskok plazowy. pozdrawiam tropikalnie Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Czwartek 30.07.09, 17:42 Wróciłam wczoraj poobijana, ale w jednym kawałku. Młodsze dziecię ze swoją sympatią nas przywiozło autkiem, a starsze z synową i wnusiem wymienili się z nami na łódce. Niech się teraz oni pomęczą i zobaczą co to jest wypoczynek na wodzie. Ponad miesiąc życia poza domem to jak dla mnie fura czasu, wystarczyło na tyle by po powrocie próbować zapalniczką odpalić moją elektryczną domową płytę kuchenną. Były przygody, kupa ludziów i żeglarzy poznanych na wodzie, grille na łódkach, małe pijaństwa i słońce ale i duże padały deszcze, kilka przeżytych sztormów na zatoce Puckiej, wszystkie ścieżki rowerowe zostały tyż zaliczone od Władysławowa po Hel, parę dni spędzonych ze skipperem z Poloneza i na Polonezie, nie obyło się też bez paru siniaków na moim ciele. Zmęczonam okrutnie, teraz parę dni trzeba na opierunek i domowy wikt, bo nawet te rzeczy nieużywane jakoś czymś dziwnie przesiąkły, a potem zobaczymy. Troszkę mi się już naprzykrzył towarzysz podróży Odpowiedz Link