Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :)

13.07.09, 22:11
I niech te wrazenia przyniosa relacje z radosnych chwil ! ( no i
udalo sie opuscic te literke co jej nie mam smile )
Obserwuj wątek
    • flisy Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 13.07.09, 22:13
      Dziś w nocy wybieram się z córkami na nocny spacer po mieście,ruszamy o 2 w nocy
      wrócimy gdy słonko już będzie wysoko smile
      • jutka1 Sobota 25.07.09, 09:11
        Ma być dziś 22-24C, pochmurno. Część dnia pracuję, bo do wyjazdu zostało mi
        multum duperelek do dopięcia, a sam poniedziałek może nie wystarczyć.
        No i zaczynam się pakować... smile Większość zakupów już załatwiłam, jeszcze tylko
        dwie małe rzeczy i już.

        A jutro ma być słońce i 28C, więc już się umówiłam na obiad na słonecznym
        tarasie w pobliżu. Takie moje słabostki smile

        Miłej soboty życzę smile
        • fedorczyk4 Re: Sobota 25.07.09, 09:21
          Ano sobota. Mać ciągle chora, więc ciągle odwalam 6 spacerów psich
          dziennie.Ponadto, tak jak już pisałam, znieruchomiałam w
          oczekiwaniu.
    • en.ej Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 13.07.09, 22:48
      Mammajko, może znasz kogoś obcykanego w bojach z ZUS?
      U mnie klawiatura odmawia wbijania "i". Muszę się nieźle nastukać smile
      A ja wybieram się na spacer do lasu około 4.00smile
      Podobno urodziwe kurki już są na straganach.
      • marguyu Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 01:20
        flisy,
        jedne z moich najlepszych wspomnien z dziecinstwa to nocne spacery z
        ojciem. smile
    • cieplanata Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 07:16
      wróciłam z Korbielowa 4 dni wędrówek po górkach, jestem przesiąknięta urodą
      polskich krajobrazów, cudownych zapachów, po przyjściu z pracy ściągnę fotki z
      aparatu............cudownie mi i pogodnie smile
      Aha - mam takie zakwasy w łydkach, że chodzę jak Robokop
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 08:06
        No proszę czytam Was i potwierdza mi się to co podejżewałam: jest
        lato i są wakacjesmileFlisy ja chodziłam z przyjaciółką, może do niej
        zadzwonię i pójdziemy?
        Uyu, a Ty nigdzie nie jedziesz? Nata czekamy na zdjęcia.
        A ja mam spotkanie w sejmie z jednym z byłych premierów. Ale niech
        sie nikt nie podnieca, występuje jedynie w roli tłumacza.
        Zgubiłam komórkę, więc muszę załatwić duplikat karty, a potem będę
        musiała odtwarzać numery telefonów. Mam nadzieję że niektóre pojeły
        cienka aluzję!
        • mammaja Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 11:11
          Witam w prawdziwie upalny dzien! Fed, serdecznie wspolczuje, moja
          komorka"rozleciala" sie jakis czas temu, na szczescie zostaly numery
          zapisane na karcie - utracilam te zapisywane "w telefonie". Wniosek -
          wazniejsze zapisywac na karcie, predtem nie zdawalam sobie sprawy!
          Korbielow uwielbiam zima, ale tez te wszystkie szlaki sa piekne
          latem - czekam na fotki!
          Moje kwiaty w ogrodzie kwitna nieprawdopodobnie - nie wiem czy to
          deszcze sprawily czy tez moja starownosc smile Przygotuje serwis
          fotograficzny , ale to jednak nie to samo co popatrzec okiem smile
          Czy bedziesz miala nowy nr, Fed ?
          Milego goracego dnia. Niestety nie nam dojsc do ZUS, naprazie syn
          uzera sie z PZU w sprawie odszkodowania i tez normalnie oszukuja !
          • marguyu Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 13:42

            Fedorczykowo,
            za trzy tygodnie jade do "le plat pays qui est le mien", do Lille,
            St.Omer, Hazebrouck i Cassel. Cala Flandria bedzie moja smile
            Juz mi sie aparat grzeje, a i ja doczekac sie nie moge. smile


            cieplanta,
            jesli masz zakwasy od tylko chodzenia to musisz odczekac, cudownie
            ma. Jesli zas mecza cie nocne skurcze lydek to najlepsze remedium
            jakie znam to Cuprum metallicum firmy Boiron. Homeopatyczne i dziala
            natychmiast.
            • cieplanata Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 14:54
              dziękismile ale myślę, ze zakwasy przejdąsmile Mam jeszcze jeden plus tych wędrówek, juz wiem co chce na imieniny od rodziny. Buty i kijki trekkingowe
              • marguyu Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 15:25
                cieplanta,
                lepiej kup kijki do Nordic Walking, lepiej trzymaja sie reki, a cala
                reszta to to samo.
                Wlasnie ide do lasu choc na termometrze +35°C. Ciekawe ile km
                zrobimy (norma to 10 - 12) i ile wody wypijemy.
                • gaudia Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 19:58
                  brum

                  • mammaja Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 20:04
                    Witaj Gaudio, milo wreszcie cie poczytac
                    https://www.manu.dogomania.pl/emot/witamy.gif
                    • foxie777 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 21:15
                      Zamiast na plaze,to rabotalam w ogrodku,robilam pranie ,zalatwialam
                      sprawy bankowe etc.Niestety to tez trzeba robic.
                      Musze przyznac,ze w ogrodku bylo nawet fajnie bo polewalam sie od
                      czasu do czasu szlauchem i wygladalam jak nieboskie stworzenie,ale
                      sie nie zagrzalam.Teraz wyglada pieknie.
                      Juz sie powoli szykuje na podroz do Polski.Musze zalatwic tozne
                      zamowienia mojej Mamy typu kawa neska oraz jej ulubiony likier
                      Southern Comfort.Nawet nie wiem jak Ona to moze pic,brrr.
                      Piszecie o kurkach,ale bym zjadla takie w smietanie.Moze sie uda.
                      pozdrawiamj tropikalnie
                      • monia.i Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 14.07.09, 22:55
                        Foxie - no może faktycznie się uda - ponoć zapowiada się grzybowy
                        rok. Też, tak jak Mammajkę, mnie to zaciekawiło - to jakaś specjalna
                        neska? No i przybliż ten likier - to jakaś słodkość mocna czy inne
                        licho?
                        Smok wybył na pięć dni posędziować - zawsze bardzo boleję nad tym,
                        że obce ludzie oglądają go w tym cudnym, granatowo-szarym uniformie,
                        a żonie nie jest dane, bo ww nie lubi oficjalnych strojów, i gdy nie
                        musi to nie nosi. Żeby się pocieszyć, pobrałam trzy dni urlopu i
                        zamierzam zrobić sobie dobrze - moje filmy, moje książki, czytanie
                        rano w łóżku, cisza ze spokojem. Może troszkę odreaguję i doładuję
                        wewnętrzne baterie smile Czasem potrzeba mi takiego urlopu od
                        wszystkiego, niech będzie nawet krótki..
          • en.ej Re: Mammajko... 14.07.09, 21:28
            Mnie nie chodziło o dojścia do ZUS, bo jakbym chciała na lewo załatwić to bym
            załatwiła, ale o prawnika, który by mnie reprezentował przez Sądem Pracy, bo nie
            mam zamiaru płacić czy wykorzystywać znajomości tam gdzie mi się coś należy jak
            psu kość.
            • mammaja Re: Mammajko... 14.07.09, 21:50
              Niestety takiego nie znam, ale spro.uje sie popytac. Mie jest latwo znalezc,
              sady pracy to niewdzieczny kawalek chlea dla prawnikow sad
              • mammaja Re: Foxie 14.07.09, 21:53
                Czegos nie rozumiem - przeicez kawa neska jest w Polsce ogolnie dostepna w
                rozmaitych smakach. Tyle, ze firmy Nestle - czy to chodzi o jakas specjalna?
              • en.ej Re: Mammajko... 14.07.09, 22:09
                Mammajko, jak nie znasz, to nie zawracaj sobie głowy.
                Podzwonię do tych, których znajdę w necie smile
                • mammaja Re: en.ej 14.07.09, 22:55
                  Wyslalam widomosc na te poczte smile
                  • en.ej Re:Mammajko 14.07.09, 23:06
                    Dzięki smile
                  • monia.i Re: en.ej 14.07.09, 23:13
                    To tekst prawie jak z "Allo'Allo"smile
                    • mammaja Re:Moniu 15.07.09, 00:18
                      A nie może Smok czasam pochodzic w domu w ty pieknym uniformie?
                      Odpocznij "od wszystkiego" Moniu, to jest potrzebne do dzwigania
                      nie lekkiej rzeczywistosci! Ostatnio - czesciowo na wyjezdzie
                      obejrzalam na dvd dwa "sezony" Tudorow - oderwaly mnie od wszelkiej
                      codziennosci. Swoja droga doskonale zrobiony serial.
                      (Jak widac - na zyczenie Jutki przesiadlam sie do laptopa ).
                      • monia.i Re:Moniu 15.07.09, 00:39
                        No jakoś tak się wzdraga, nie widzieć czemu smile)) Nie lubi chodzenia
                        w w garniturze, jak już musi - to zaraz "po" ściąga z siebie, nad
                        czym boleję.
                        Na mnie czekają nagrane odcinki "Gotowych na wszystko" - też moim
                        zdaniem świetny serial smile A Tudorów nie ogląałam - czy powinnam
                        nadrobić, bo warto?
                        • fedorczyk4 Re:Moniu 15.07.09, 05:14
                          Wykończyło mnie wczoraj dziecko moje. Kupić dla niej buty, to jak
                          tonę węgla przerzucić. Ale mamy sukces. Kupiła czarne
                          mokasyny "oficjalne" i espadryle na koturnie. Dzisiaj wieczorem
                          leci. Pakowała się w nocy, potem o 2 nad ranem pojechała objuczona
                          jak wielbłąd, do Kijanka. No i obudziła mnie o tej 2 definitywnie.
                          Skorzystam i pojadę na giełdę, bo bratki wprawdzie trwały długo, ale
                          już czas najwyższy je wymienić na coś.
                          Mm, numer jest ten sam, po prostu dostałam duplikat karty, tyle ze
                          wszystkie numery zapisane na poprzednie, szlag trafił.
                          Jak Dziecinka pojedzie to czeka mnie gigantyczna robota. Muszę
                          przygotować pokój na powrót Syna Środkowego. A zamieszkaliśmy w nim
                          z le Mężem dość dokumentnie.
                          Będę segregowała dokumenty, wełny, tkaniny, rzeczy przeróżne, bo
                          musimy na abarot ścieśnić się. Wolandzie na pomoc brakuje mi
                          dodatkowego wymiarusmile
                          • flisy Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 15.07.09, 08:46
                            Moja dzisiejsza dzisiejka,tak jaką najbardziej lubię,czyli poranny telefon od
                            żony,rzadko kiedy budzi mnie telefonem,a to takie przyjemne,posłuchać jej o 7
                            rano,od razu cały dzień jest pogodniejszysmile

                            ps.nie wiem czy zrozumiałem sens Dzisiejek smile
                            • jutka1 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 15.07.09, 10:31
                              Dobrze zrozumiales smile

                              U nas dzis goraco (28C) i slonecznie. Pierwszy dzien w pracy po czterodniowym
                              weekendzie, i jakos tak dziwnie... smile)) Na szczescie zaczal sie sezon
                              urlopowo-ogorkowy, wiec jest wzgledny spokoj. Odpukac. smile

                              Za niecale dwa tygodnie jade do Polski, i juz sie ciesze smile

                              Tyle nowinek. Wiecej grzechow nie pamietam wink
                            • mammaja Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 15.07.09, 11:07
                              Goraco. Moje ulubione poranne zajecie to scinanie. Malutkim
                              sekatorem ogolocilam co sie dalo z przekwitlych kwiatostanow,
                              winograd na tarasie juz wyciagal macki na wszystie strony, trzeba
                              bylo go ucywilizowac. I poza tym na nic nie mam juz ochoty.
                              Fed, to dramat tak ciesniac. Rozumiem. Tez sie scisniam, chcac nie
                              chca. Ale przynajmniej nie w mojej enklawie prywatosci smile
                              Moniu, waro obejrzec Tudorow. Dobrze nakrecone. No i niby wiemy jak
                              to bylo, ale nie do konca smile Jutko, jak tam w P. tez cieplo?

                              • jutka1 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 15.07.09, 11:21
                                Tak, Mammajko. Dzisiaj 28 C. Od piatku ma sie ochlodzic i przez kilka dni bedzie
                                bedzie 19-20 i deszcze uncertain
                                • foxie777 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 15.07.09, 16:35
                                  Moniu i Mammajko z ta neska to moja Mama uwaza ze Folgers,czy
                                  kubanska Pilon sa najlepeze.Nie wiem czy mozna to kupic w Polsce czy
                                  nie.Co do likieru to nawet nie wiem jak go okreslic.Dla mnie
                                  paskudztwo.Z drugiej strony jak jestem w Polsce to kupuje sobie
                                  deodoranty Rexony bo tego u nas nie ma.
                                  Zapowiada mi sie fajny weekend.Spotkania towarzyskie,moze plaza.
                                  Jutro Dziecko przyjezdza i jedziemy razem kupic dla mnie aparat
                                  fotograficzny.Zawsze jak kupuje jakies elektroniczne rzeczy
                                  biore go do konsultacji.Oczywiscie idziemy na japonski lunch.
                                  Kocia sa urocze i maluchy zachowuja sie wyjatkowo .
                                  Do tej pory ani razu nie bylo "wypadku". Oby tak dalej.
                                  Jak wyglada teraz klimatyzacja w Polsce i we Francji Jutko ?.
                                  Pozdrawiam tropikalnie
                                  • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 16.07.09, 08:31
                                    Klimatyzacja, Foxie, jaka klimatyzacja? Co to jest klimatyzacja?
                                    No aż tak to może nie jest. Coraz więcej restauracji, sklepów i
                                    innych miejsc publicznych posiadają to urządzenie.
                                    A wczoraj to nawet było niezbędne. Zwłaszcza wieczoremsmile
                                    A dzisiaj szaro, ciepło i lepko. Dziecinka z Kijankiem polecieli i
                                    dolecieli.Straszliwie byli przejęci. Po drodze na lotnisko kłócili
                                    mi się w samochodzie o jakieś duperele, aż na nich ryknełam (ale
                                    żartem). Jest w nich coś niezwykle wzruszającego. Są tacy strasznie
                                    przejęci sobą wzajemnie i byciem razem, tacy celebrujący ten
                                    związek, tacy poważni, ale śmiechem podszyci nieustannie.
                                    A ja ruszam do sprzatania, ściesniania i jakiejś formy odpoczywania,
                                    która pewnie jak zawsze przejawi się w czytaniu po całych dniach i
                                    nocach i spacerami z Psia o jakichś dzikich porach typu 3 nad ranem.
                                    • jutka1 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 16.07.09, 10:18
                                      We Francji z klimatyzacja jest tak samo, jak opisuje Fedo. Rzadko bywa w
                                      przestrzeniach prywatnych.

                                      Wczoraj czesc wieczoru spedzilam udzielajac porad okolorozwodowych, na co mi
                                      przyszlo - ale nie moglam nie wysluchac, a jak juz wysluchalam, to w pewnych
                                      tematach mialam informacje praktyczne z tzw. autopsji.

                                      A dzis ostatni dzien upalow (30 C), od jutra spadek temperatury o 10 stopni. W
                                      robocie spokoj, odpukac, jest czas na przedurlopowe porzadkowanie papierow i
                                      konczenie roznych spraw.

                                      Poza tym na dzialkach nic sie nie dzieje. Milego dnia smile
                                      • lablenka_x Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 16.07.09, 20:38
                                        Wpadam tempem jezyka na wieczornym niebie, tylko po to by
                                        powiedziec Wam drogie Warszawianki ,że nawet gdybym bardzo chciała (
                                        a chcę bardzo) to nie mogę się z Wami zobaczyć, bo z pociagu
                                        truchtem na przystanek przy MPiK-u i hajda na Jahrankę a w niedziele
                                        z Jahranki powrót o takiej godzinie,że mam nadzieję iż zdążę na
                                        pociag powrotny. Tak więc myślami będę z Wami, a ciałem gdzie
                                        indziej, w Warszawiance.
                                        Pa znikam ,bo torba pusta i nie wiem co na siebie włożyc hahaha.
                                        • foxie777 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 16.07.09, 22:15
                                          Przed chwila rozmawialam z Mama ,ktora mowi ze teraz sa straszne
                                          upaly i wilgotno.Brrr.
                                          Pytam o klimatyzacje, bo bardzo mi tego brakowalo jak bylam w POlsce
                                          w maju 2 lata temu.Cale szczescie, ze mozna bylo zamawiac taxi z
                                          ac,\i w niektorych lokalach tez byla klimatyzacja.
                                          Mam nadzieje ze upaly sie skoncza na moj przyjazd.
                                          U nas teraz potwornie goraco.Robie dzisiaj szybki obiad dla Rodzinki.
                                          Mam super truskawkowe, musujace wino z Chile i bedziemy sie chlodzic.
                                          Robie indyka i salate.Prosta sprawa.
                                          Chyba jednak pojade na plaze troszke sie poplawic.Opalenizna tez by
                                          sie przydala.
                                          pozdrawiam tropikalnie
                                          • monia.i Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 16.07.09, 22:57
                                            A mi minął kolejny, urlopowy dzień, pełen błogiego lenistwa.
                                            Nadrabiam oglądanie ponagrywanych zaległości, czytam, pochłaniam na
                                            zmianę bób i arbuzy - czyż to nie ciekawa dieta? A - i białe winko,
                                            ale to już wieczorami. Nie wypuszczam się nigdzie dalej, bo tak
                                            szczerze mówiąc, po codziennych dojazdach do pracy i z powrotem mam
                                            wstręt do przemieszczania się gdziekolwiek, szczególnie, że gorąco.
                                            Smok telefonicznie sie dziwi, że można tak gnuśnieć w czterech
                                            ścianach - no to niech się dziwi..A ja z przyjemnością pognuśnieje
                                            jeszcze przez dwa dni - w niedzielę obiecałam mamci, że do niej
                                            zajrzę. No a w sobotę to już muszę pomyśleć nad strawą powitalną dla
                                            Smoka - jeśli pogoda się utrzyma, to chłodnik aż się prosi smile
                                            Pozdrowionkasmile
                                            • foxie777 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 16.07.09, 23:24
                                              Moniu,faceci czasami nie maja zielonego pojecia i nie potrafia
                                              zrozumic takich prostych rzeczy.Moj maz do dzis dnia nie rozumie,ze
                                              ja moge pojechac na plaze sama i siedziec lub wlasciwie lezec
                                              godzinami,ze mi wystarcza do szczescia widok oceanu,szum fal i
                                              slodkie nicnierobienie.Tak jak mowisz niech sie dziwi.
                                              Tez bym sobie bobu pojadla.Za chwile bedzie rodzinka na kolacji.
                                              pozdrawiam tropikalnie
                                              • monia.i Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 16.07.09, 23:31
                                                Pozdrawiam, Foxie - miłego wieczoru smile
                                                Upodobanie do oceanu podzielam, to znaczy może nie do oceanu, bo
                                                tego jeszcze nie widziałam - ale nad morzem popadam w jakieś takie
                                                totalne zagapienie, takie bycie po prostu, oddychanie, słuchanie
                                                szumu, zapatrzenie się w horyzont..Morze mnie niesamowicie relaksuje.
                                                • verbena1 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 17.07.09, 08:03
                                                  Sezon ogorkowy w pelni a na forum zycie toczy sie dalej. Mnostwo
                                                  wyjazdow, planow wakacyjnych, lenistwa i emocjismile
                                                  U mnie zycie realne zrobilo sie tak ciekawe ,ze nie starcza czasu na
                                                  internet ale staram sie choc na chwile zajrzec na 40+. Powiem
                                                  tylko ,ze jest mi fajnie i wcale nie chce mi sie gdzies wyjezdzac,
                                                  cos planowac, plyne z pradem zycia i przestaje sie martwic co bedzie
                                                  potem. Probuje sie nie martwicsmile)
                                                  Pozdrawiam wszystkich smile
                                                  • flisy Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 17.07.09, 09:09
                                                    Moją dzisiejszą dzisiejkę zastąpi piosenka,która odda dokładnie dzisiejkę smile

                                                    saiahboy.wrzuta.pl/audio/1ZwAKeiXwmV/komety_-_bezsenne_noce

                                                    "Bezsenne noce"

                                                    Bezsenne noce
                                                    Zatrzymany czas
                                                    Nie mogę zasnąć
                                                    Czekam na światło dnia
                                                    Bezsenne noce
                                                    Nie wiem gdzie teraz jesteś
                                                    Zgubiona w swoich szyfrach i w swoich grach

                                                    Noc bez końca
                                                    Zmarnowane dni
                                                    Kolana i łokcie
                                                    zdarte aż do krwi
                                                    Halucynacje,
                                                    w których jesteś kimś zupełnie innym
                                                    Noc bez końca
                                                    Przenikliwy ból
                                                    Nikt nie zadaje go
                                                    tak jak ty
                                                    Ze wszystkich zdarzeń,
                                                    ze wszystkich twoich ról,
                                                    które ukrywają łzy?

                                                    Noc bez końca
                                                    Zmarnowane dni
                                                  • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 17.07.09, 09:50
                                                    No to ja na pociechę proponuję:
                                                    www.members.shaw.ca/gf3/circle-the-cat.html
                                                    Przeklejone z Salonu Niepospolitych
                                                  • marguyu Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 17.07.09, 10:16
                                                    Dorzucam wersje "Stand By Me", ktora w wielu sytuacjach dziala na
                                                    mnie jak zastrzyk optymizmu.

                                                    www.youtube.com/watch?v=cI_0Hyn57Lk
                                                  • mammaja Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 17.07.09, 16:06
                                                    Ze smutkiem melduje, ze od dwu dni nie mam netu - najpierw byla
                                                    awaria telefonu, teraz naprawiony, a servera niet ! Korzystam z
                                                    laptopa na karte zeby was pozdrowic i poczytac !nadal upalnie, burze
                                                    chodza bokiem! Franek szczesliwy zaczal siadac przy malenkliej
                                                    pomocy i podziwia swiat z tej pozycji smile
                                                  • mammaja Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 18.07.09, 12:25
                                                    I dzisiaj jest tak samo - bez netu - ale za to upalnosc przekracza wszelkie
                                                    wyobrazenie. Od polnocy 30 C, na tarasie w slonu pewno ze 40!Postanawiam zycie
                                                    przeniesc na popoluidnie i wieczor!
                                                  • monia.i Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 18.07.09, 22:36
                                                    Duchota straszliwa - w ciągu dnia zastanawiałam się, czy lepiej mi z
                                                    z otwartymi drzwiami balkonowymi czy z zamkniętymi. Gdy uchylone -
                                                    wpada świeże powietrze, ale gorące i lepkie, w dodatku z róznymi
                                                    fruwadłami w powietrzu. Gdy zamknięte, jest nieco chłodniej ale
                                                    duszniej...
                                                    Poleniłam się dziś do południa - po południu przygotowałam strawę
                                                    powitalną dla kolegi małżonka. A potem zległam, bo gorąco...
                                                    Znów jakieś smętne myśli pod czaszką - zaczynam się powoli godzić z
                                                    myślą że ten smętek powracający to jakaś część mojej osobowości
                                                    pomerdanej. Trza się nauczyć z nim żyć, bo odpędzić dziadostwa nie
                                                    idzie.
    • joujou Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 19.07.09, 10:15
      Przysiądę się z kubasem rozpuszczalnej z mleczkiem.
      Pochmurno,parno i mokro-leje od wczoraj,ze trzy burze
      przewaliły się nad nami,w nocy prądu nie było,a w telewizorni
      znowu ludziska płaczą,bo stracili dach nad głową sad
      Liżę rany (czyt. odciski i pęcherze na nogach) po ostatnich
      wędrówkach i cieszę się,że już można dostrzeć iż mam kostki
      zamiast opuchniętych baniaczków.Piorę i suszę,ale nie
      rozpakowuję się do końca-wygląda na to,że ruszamy w dalszą
      drogę.
      W poniedziałek jednodniowy wypad w Bory Tucholskie.Trzeba
      zawieżć teściów do rodziny,bo wujcio nam słabnie.
      We wtorek wyruszamy na objazdówkę po mojej rodzinie,czyli
      Lubelszczyzna.Mam jakąś niechęć w sobie,ale może uda się
      przy piwku,lub filiżance kawy popatrzeć na Zamość smile
      • joujou Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 19.07.09, 10:46
        Wrażenia z wyjazdów opiszę jak już wrócę na dobre,trochę
        zdjęć też się znajdzie.Było fajnie,chociaż mogło być lepiej.
        Upały dawały się we znaki,a wyprawa na Śnieżkę z lekkim
        dreszczykiem,bo lało,wiało i grzmiało.
        Po powrocie synuś ochrzanił nas za niedawanie znaku życia,ale
        albo czasu,albo sił brakowało.
        Po wejściu do domu ugięły mi się kolana,gdy okazało się,że
        nie ma prądu.Rzuciłam torby i do lodówki-na szczęście nic się
        nie zasmrodziło.Okazało się,że to mój synuś,który wpadł do domu
        w międzyczasie w swej 'przezorności' wyłączył korki-czyli zrobił
        odwrotnie niż mu tłumaczyłam-gdy miłość się budzi,rozum śpi wink
        Na szczęście przez dobę zamrażarka dość dobrze trzymała zimno.
        Pamiętam,jak moi znajomi wyjeżdżając w ostatnim momencie 'dla
        pewności 'wyłączyli korki.Lodówę mieli zapchną na maxa i pominę
        szczegóły co się działo,gdy po tygodniu wrócili do domu.
        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 19.07.09, 11:22
          No to faktycznie niezły numer synuś wiwinąłsmile U mnie była w pistek
          biba, wczoraj lizałam rany. A dziesiaj ruszam do zycia ze zdwojona
          energią. Ubzdryngoliłam się w piatek katartycznie i teraz mam plany
          i świetnu humor. Lecę w deszczowe strugi z psia a potem będę sie
          uczyć. Może wieczorem wpadnie na Strogonowa, Syn Podstawowy, a może
          nie. Przymusu ni mosmileDziecinka śle SMSy z Egiptu że jest jej bosko.
          Nie pojechali z Kopernikiemwink
          • kan_z_oz Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 19.07.09, 11:49
            Ogladalam dzisiaj wieloryby. Pojechalismy na maly sparec nad ocean i
            okazalo sie, ze wieloryby rozkokosily sie niedaleko od brzegu.
            Ogladalismy je z wysokiej skarpy w bardzo bliskiej odleglosci. Jedna
            dwojka; mama i mlode. Glowa i ogon co jakis czas w gore ku uciesze
            kilkuset osob...zeby to w dziczy jakiejs bylo...a tu nie. Na jednej
            z plaz sydnejskich.
            Byly tez inne pary - blizej lub dalej od brzegu. Ludzie z ORCA
            pilnowali aby lodki im nie przeszkadzaly.
            Zdjec nie mam - chociaz 'luby' cos na komorce zarejestowal -
            zaskoczyly nas zupelnie...

            Pozdrawiam
            Kan
          • joujou Re: Dzisiejki 302 - Tęcza 19.07.09, 12:02
            podczas zejścia ze Śnieżki:

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/KQqa0w2ofIBAzNuAmB.jpg
            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - Tęcza 19.07.09, 12:08
              Boskiesmile))))
              • joujou Re: Dzisiejki 302 - Tylko dla dorosłych ;-) 19.07.09, 13:06
                W jednej z knajpek Karpacza gości wita:

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/1vQbHSObcZlsrYaWqB.jpg

                smile)
              • joujou Re: Dzisiejki 302 - Męskie zabawy ;-) 19.07.09, 13:34
                Wieczorkiem nasi panowie postanowili się trochę zabawić-wszak
                pikażdy z nich skrywa gdzieś w głębi dzieciaka smilePanów było
                trzech,ale jednemu żona stanowczo zabroniła,gdyż wiekowo i
                siwizną znacznie przewyższał pozostałych,choć młody duchem wink
                Mój chop jest taki gupi,że chętnie wsiada na wszystko,co się
                kręci,unosi bądż pędzi,a ja nawet z dołu patrzę ze strachem.
                Tak więc wsiedli:on (stary cwaniak,bo dla niego to nie pierwszyzna)
                i mąż kuzynki(całkiem zielony w tym temacie).Na tłumaczenia
                nie było wiele czasu,bo właśnie zamykano ten przybytek
                uciech więc rach-ciach i w górę:

                [IMG]
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/YYBHT2oGb8DETVWq3B.jpg
                [IMG]

                Muszę pisać na raty,bo coś się knoci.


                c.d.n
                • joujou Re: Dzisiejki 302 - Męskie zabawy ;-) 19.07.09, 13:39
                  Net słabo działa wię jeszcze raz w górę:

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/YYBHT2oGb8DETVWq3B.jpg
                  • joujou Re: Dzisiejki 302 - Męskie zabawy ;-) 19.07.09, 13:49
                    Mżonkowi poszło sprawnie:

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/8bACEYrTbAaf26FevB.jpg

                    kuzyn powinien być wkrótce za nim.Czekamy zaciekawieni a tu nic
                    się nie dzieje.Czekamy,czekamy....no chłopa nie ma.Zaczęło nam
                    się dłużyć,najpierw śmichy-chichy,a potem lekki niepokój,bo
                    kuzyn wsiąkł po drodze.

                    c.d.n
                    • joujou Re: Dzisiejki 302 - Męskie zabawy ;-) 19.07.09, 14:02
                      Gdy już niemal straciliśmy nadzieję,nadjeżdża nasza niemal
                      dwu metrowa zguba,a za nim pochód nieszczęśników ,którzy
                      całą trasę musieli na hamulcu przejechać,podobnie jak
                      kuzyn,który jak się zorientował w czym rzecz ,ze strachu
                      toczył się po rynnie z pedkością ospałego żółwia smile)
                      Na ten widok płakaliśmy,rycząc ze śmiechu cały wieczór.

                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/NP8xwGBw6sykcvR3dB.jpg

                      Oczywista w następnej kolejności było zimne piwo dla
                      ostudzenia wrażeń wink)

                      Fota słabej jakości,ale nawet dobrze,bo jakby się dowiedział,to
                      byłabym w tarapatach big_grin
                      • mammaja Re: Dzisiejki 302 - Męskie zabawy ;-) 19.07.09, 20:36
                        Piekna przygoda, Joujou i dzieki za zdjecia - mam wielki sentyment do Karpacza i
                        okolic smile
                        Wpadam na chwile zobaczyc co u was slychac, ten net na karte chodzi w zolwim
                        tempie, juz nie moge sie doczekac narmalnego. Nic nie moge zrobic - co sie
                        "tkne" potrzeba zajrzec do kompa, a moj duzy zbuntowal sie calkiem. Dzisiaj
                        wreszcie chlodniej, deszczowo, wczoraj "mlodziez" grilowala do poznej nocy -
                        dobrze, bo dzisiaj juz by sie ni dalo. Pozdraewiam i czekam tesknie na "
                        normalnosc" internetowa.
                        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - Męskie zabawy ;-) 19.07.09, 21:22
                          Bardzo Ci Mm współczuwam, Zabweczko zdjęcia słodkiewink
                          A ja robię nic. Obijam sie wręcz nieprzyzwoicie. Słucham muzyki,
                          pałętam po mieszkaniu leniwie wycierajac z kurzu to to, to tamto i
                          zbieram w sobie do atakusmile
                          Moniu swietnie rozumiem Twój pomysł na "domowe" wakacje.
                          Na razie sobie pzrzeżywam samotność, a na wiosne planuję rajzę.
                          Wymyślilismy sobie z kumplem kanadyjskim że spotkamy się w
                          Barcelonie, a potem przez Madryt, wybrzeże atlantyckie, zamki nad
                          Loarą, dojedziemy do Paryża. Ciekawe ja mnie Teściowa z kumplem w
                          bagażu przyjmie. Mam nadzieje że jak zwykle z uśmiechemsmile
    • jutka1 Poniedzialek 20.07.09, 10:30
      Dzien wstal sloneczny, choc podobno ma sie popsuc. Dzisiaj ma byc wzglednie do
      zniesienia , ale szykuje sie na jutrzejszy upal (32 C).

      Spedzilam przemily week-end z jedna z moich najlepszych warszawskich
      przyjaciolek i jej coreczka. Obliczylysmy wczoraj, ze znamy sie 27 lat. Matkobosko.

      To moj ostatni pelnowymiarowy tydzien przed urlopem, w przyszlym tygodniu
      pracuje tylko w poniedzialek, a we wtorek frufrufru. smile))

      Milego poniedzialku smile
      • foxie777 Re: Poniedzialek 20.07.09, 22:22
        Joujou ,zdjecia fajne ,ale straszny u was teraz upal.
        Ja wczoraj spedzilam super dzien na plazy.Pogoda byla fenomenalna i
        porobilam troche zdjec,ktore wkrotce wkleje.Woda o tem 28C
        Niesamowite.Dzisiaj za to leje,ale to dobrze bo nie musze podlewac
        w ogrodku.W sobote szanowny malzonek wbrew moim protestom
        zaparkowal nielegalnie i po wyjsciu z restauracji okazalo sie
        ze samochodu nie ma.Cale szczescie,ze do domu bylo tylko 20 minut
        na piechote.Poniewaz ja bylam po 2 dobrych drinkach zasmiewalam sie
        a on wsciekly pedzil do domu.Potem pojechalismy odebrac samochod
        .Kosztowala nas ta zabawa 100.Mial do mnie pretensje,ze sie smialam.
        Mam nadzieje,ze nareszcie lekcja poskutkuje.
        pozdrawiam tropikalnie
        • marguyu Re: Poniedzialek 20.07.09, 22:52
          joujou,
          sama natychmiast wsiadlabym w to cos zjezdzajacego, a malzonek
          prawilby mi moraly o bezpieczenstwie smile
          • fedorczyk4 Wtorek 21.07.09, 08:16
            Mać mi zachorzała i zamiast 3 razy dziennie, mam 6 razy dziennie,
            psie spacery. Nie śmiem podejrzewać w tym jakiejś kalkulacji, ale
            dzisiaj miała załatwiać sprawy związane ze sprzedażą działki i
            okropnie nie miała na to ochoty.A u niej zawsze występuja symptomy
            kiedy życie i okoliczności usiłuja ja do czegoś zmusić. Tak więc ja
            mam na głowie teraz wizytę u pośrednika, jazdę 30 km za Warszawę i
            całą resztę jej psów, leków, zakupów i innych etceter. Trudno, od
            tego mnie masmile
            Miłego dnia wszystkim życzęsmile))
            • jutka1 Re: Wtorek 21.07.09, 09:43
              Aniol nie corka smile

              Unosz (zam.) dzis upal: 31-32 C. Z tej tez okazji zrobilam premierowe wyjscie
              moim seledunowym japonkom z Nine Westu, nabytym droga kupna w Waszyngtonie. smile

              Pracy sporo, ale do przerobienia. Obiad jem z warszawska przyjaciolka i jej
              coreczka, a po obiedzie znow do komputera. Taki lajf. big_grin

              Milego dnia smile
              • verbena1 Re: Wtorek 21.07.09, 18:18
                U nos dusno i pornosmile
                Od jutra znow pare dni deszczu i takie to jest lato.
                W niedziele bylam na pieknej wycieczce. W malym miasteczku ,o ktorym
                nie wiem dlaczego ,nie mialam dotychczas pojecia.
                Waskie ,brukowane uliczki, malwy kwitnace przy domkach, stare
                piekne koscioly i mnostwo galerii artystycznych, antykwariatow,
                butikow z dziwnymi rzeczami, ogrodow z rzezbami, jednym slowem
                cudenko. Chodzilam z otwarta buziasmile
                Obrazy znanych wspolczesnych malarzy, ceny niebotyczne ale
                prowadzacy galerie bardzo sympatyczni, nie czuje sie szpanu czy
                zadecia.
                Bylo tylko jedno ale... Zalozylam nowe buty na koturnie, dawno nie
                chodzilam na obcasach i po paru godzinach nogi odmowily
                posluszenstwa, trzeba bylo gdzies usiasc i nie ruszac sie zbytnio.
                Mimo wszystko bylo fantastyczniesmile

                ps. nie odwazam sie wklejac zdjec bo znow nie wyjdzie, zapomnialam
                jak sie to robisad
                • mammaja Re: Wtorek 21.07.09, 21:23
                  Verbeno, wklej fotki, przeciez gdzies jest instrukcja chyba na
                  poczatku Alternatywnych. Wscieklosc i furia mna miota - nie mam
                  netu - do Neostrady w ogole nie mozna sie dodzwonic, chyba sie
                  postrzele! WPADAM RZUCIC OKIEM I UCIEKAM!
                  • fedorczyk4 Re: Wtorek 21.07.09, 23:01
                    No ładniwe, takiej wkurzonej Mammajki to jeszcze nie widziałam.
                    Nawet za czasów sprzeczek i awntur ze Skayem.
                    Mm tylko spokój nas uratujesmile)
                    Verbeno brawo, założyłaś wysokie obcasy i dopiero po kilku godzinach
                    zaczełaś cierpieć! To sukcessmileMuszę spróbować. W czawrtek ma
                    kolację w Intercontinentalu, więc jest powód do obcasów. Poprzednim
                    razem załozyłam 06/04/09. Jak pomyślę że za młodu smigałam na
                    zdjęciach wterenie, z kamerą w łapie i na 8 centymetrowych słupkach,
                    to mi sie wierzyć nie chce
                    A foty wklejasz biorąc sznurek pod tytułem pełny format na forum i
                    ucinasz z dupy strony i od pyska aż do [img]. Włśsciwy link mieści
                    się pomiędzy [img]i [img]. A i jeszcze nie dawaj na serwer od fot
                    zbyt dużej rozdzielczoścismile
                    Ja mam za soba katorżniczy dzień, ale już sie skończył więc nie ma
                    co narzekaćsmileTyle Wam powiem ze nienawidzę pośredników handlu
                    nieruchomościami. I wiem o czym mówię, bo sama w pewnej chwili też i
                    tak zarabiałam na życie.
                    Maćma wymyśliła sobie ze wszystko mną załatwi, ale używając mnie
                    tylko jako tuby. Posłuzyła się cudnym przykładem. Powiedziała tak:
                    jedzie minister spraw zagranicznych (dużego, albo małego, ale
                    swarliwego kraju) do USA. Negocjuje, ustala, jest miły i względnie
                    spolegliwy, ale na koniec mówi, ze przedstawi ustalenia premierowi,
                    albo w normalnych krajach prezydentowi. Wraca za tydzień i mówi no
                    bardzo mi przykro, ale pomimo ze juz ogłosiliście sukces negocjacji,
                    to mój szef powiedział nie ma h(ch).... i zażądał 150% więcej......
                    I niby ja mam tak negocjować.
                    Przeprosiłam i powiedziałam że chętnie będę sekundować i wspierać ją
                    w targach, ale na ministra spraw zagranicznych to ja sie z całym
                    szacunkiem, ale nie piszęwink
                    • dado11 Re: Wtorek 21.07.09, 23:20
                      a za mną czas zakrętów, skrętów i innych figur emocjonalnych, najpewniej
                      związanych z przełomowym wiekiem, odejściem dziecięcia "na swoje", potrzebą
                      planu na następne dni, miesiące, lata...
                      zaczęłam dbać o siebie, zaczęłam wracać do niegdysiejszych przyjemności, i
                      powoli realizuję nowe pomysły, które stopniowo zapełnią czas, którego mam nagle
                      w nadmiarzesmile
                      przepraszam, że nie wpadałam, ale jakoś "głowę w chmurach" zostawiłam...
                      strasznie mi się podoba "fruwanie" Verbeny,
                      witam wszystkich nowych gości/forumowiczów
                      Mm, współczuję problemów netowych
                      a gdzie jest Luiza, Lx, Małpka?
                      Jutuś, zadzwoń jak dojedzieszsmile
                      Fed, błagam, nie zostań ministremwink))))
                      całuję Was, D.
                      • mammaja Re: Wtorek 22.07.09, 19:17
                        Pozyczylam od mlodej laptopa na karte, ona ode mnie auto i moge chwilę poczytac.
                        Na szczescie konczy mi sie umowaa z Neostrada i przechodze do innego operatora,
                        po tym, jak od tygodnia nie ma mozliwosci dodzwonienia sie na infolinie i
                        zgloszenia usterki.
                        Mlodzi malzonkowie z Frankiem pojechali dzisiaj na Mazury na kilka dni -
                        pozyczonym samochodem, bo nowego jeszcze nie kupili.Po ostatnim zdarzeniu
                        denerwuja mnie te ich jazdy - z drugiej strony trudno nie jezdzic. mam wiec
                        dzien dobroci dla siebie nucac piosenke Kazika " wyjechali na wakacje wszyscy
                        nasi podopieczni" itd. A w ogole to duzo rozmaitej pracy, malo atrakcji. Albo
                        znowu jest duszno i nic sie nie chce.
                        Dzieki za wiadomosci wszystkim piszacym paniom i panom, pozdrawiam nieustajaco !
                        • en.ej Re: Wtorek 22.07.09, 19:42
                          Mammajko, załóż konto na TP
                          www.tp.pl/prt/pl/klienci_ind/twoje_konto/?_requestid=39740
                          i stamtąd atakuj za pośrednictwem formularzy internetowych.
                          18 złożyłam skargę, na maila dostałam odpowiedź po godzinie a pisemną dzisiaj smile
                          Strasznie żałuję, że zostałam w tym tygodniu w domu.
                          Manterka z Nokatą byli w okolicach mojej wsi
                          i uciekła imprezka sad
                      • jutka1 Re: Wtorek + Środa 22.07.09, 20:34
                        Odezwę się Dadziku smile

                        Tutaj cały dzień było gorąco i parno, a teraz jest burza z ulewą. Rośliny się
                        cieszą, ja też bo nie muszę podlewać. smile

                        Pozdrawiam! smile))
                        • fedorczyk4 Re: Wtorek + Środa 22.07.09, 21:35
                          U mnie środa dodupna. Zabrałam Pana Kota do Weta, ten się domacał
                          strasznego guza i wysłała na USG. Usg wykazało nowotwór wielkości
                          jabłka. O średnicy prawie 8 cm. Jutro odbieram wyniki badania krwi i
                          dzwonię do sprawdzonego chirurga. Jeszcze nie ryczę. Czekam na
                          otwarcie Pana Kota, bo tylko po, dostane diagnozę. Lojalnie Was
                          uprzedzam że jesli Pan Kot mnie zostawi, to ja nie odpowiadam przez
                          jakiś czas za siebie. To tyle dodupnej środy.
                          • fedorczyk4 Czwartek 23.07.09, 17:12
                            Pan Kot ma być operowny w poniedziałek. Zamówiłam sobie na gorze cud
                            i wstrzymałam oddech. Zrobiłam dzisiaj zakupu dla U.P. Jadą do niej
                            nasi przyjaciele. Ci którym namalowała psa. Zamówiła u mnie pierogi
                            ruskie, grzyby marynowane, oraz dostarczenie rzeczy które zostawiła.
                            Dobrze że oni mają bardzo duże auto, bo samego zostawionego dobra są
                            trzy gigantyczne torby, a ruskich 2,5 kilosmile Jutro im to dostarczę,
                            a po drodze wpadnę do schroniska zawieźć spadek po psie jednej
                            znajomej pani.
                            • jutka1 Re: Czwartek 24.07.09, 10:12
                              Fed, kciuki trzymam!
    • flisy Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 22.07.09, 19:53
      Dzisiejsza dzisiejka prosta jak mycie okien i wszystkiego z tym związanego,czyli
      relaks pełna gębą smile
      • foxie777 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 24.07.09, 03:00
        Fed,trzymam mocno kciuki za Kocia i za Ciebie.Boze, jak ja to
        rozumiem.
        U mnie sprawa tez z kociem Czarusia syjamka,ktora ma zapalenie
        pecherza.Wczoraj byla u veta i juz kuracja w toku.
        Co mowi Twoj vet?Zapomnialam w jakim wieku jest Kocio?.
        Ja sie wlasciwie martwie tylko sprawami zdrowotnymi.
        To jest najwazniejsze.
        pozdrawiam tropikalnie
        • verbena1 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 24.07.09, 08:29
          Trzymam kciuki za zdrowie Pana Kota, niech zyje sto lat. Fed, mialas
          odpoczywac i rozmyslac a tu takie problemy.
          U mnie na szczescie bez wiekszych problemow, staram sie je umilac na
          rozne sposoby.
          Wczorajsza ulewa zmoczyla mnie az do majtek, zachcialo mi sie
          jechac rowerem. Nie bylo gdzie sie skryc, wiec machnelam reka na
          deszcz i jechalam taka chlupoczaca az do domu ale co sobie po drodze
          poklelam to mojesmile
          • verbena1 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 25.07.09, 14:28
            Czy u Was tez takie wariactwo pogodowe? Chwila slonca i niebieskiego
            nieba a za moment nadlatuje czarna chmura i leja sie strugi wody (bo
            tego juz nie mozna nazwac deszczem). I tak caly dzien.
            Co mozna zrobic z taka sobota, chyba tylko spedzic w lozkusmile
            • foxie777 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 25.07.09, 16:43
              Fed,napisz co z kociem.
              U nas pogoda jest bardzo przewidywalna w przeciwienstwie do klimatu
              w Polsce.
              W zasadzie moge okreslic z duza dokladniscia czego sie mozemy w
              danym miesiacu spodziewac.
              Nie ma tez duzych skokow cisnienia.Moja Mama narzeka na to bardzo.
              Na razie upaliszcze i leje czesto,normalka.
              Zaczynam robic zakupy zwiazane z wyjazdem.To juz tylko miesiac
              zostal.Czas mi strasznie pedzi.
              pozdrawiam tropikalnie.
              • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 26.07.09, 07:45
                Foxie, na razie bez zmian, bo to jutro będą go operowali i boję sie
                panicznie, zeby nie okazało sie że nic konstruktywnego nie da się
                zrobić, a ze operacja przyspieszy rozwój złego.
                Maćma ma dzisiaj imieniny, Syn Podstawowy ma przed pracą podrzucić
                do niej Wnuczę i Synusiową, a po złożeniu życzeń ja ich zgarniam i w
                miasto. Pewnie pojedziemy do I-maxu na film o delfinach. Przyznam
                sie Wam cichutko że nawet bez Wnuczęcia, latałabym do Imaxu.
                Fascynują mnie jak prababcie mojego męża elektryczne szyby w naszym
                aucie, filmy w trójwymiarze.
                • foxie777 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 26.07.09, 16:45
                  Fed,juz trzymam kciuki za kocia,mam nadzieje ze wszystko bedzie
                  dobrze.Napisz koniecznie.
                  Ja tez uwielbiam technologie.Lubie isc z duchem czasu,ale
                  czasami jestem zmuszona korzystac z pomocy "Dziecka".Dobrze ze to
                  moge robic.
                  U nas dalej upaly i burze.Ciekawe jaki bedzie wrzesien w Polsce.
                  pozdrawiam tropikalnie
    • luiza-w-ogrodzie Wiosna przyszla miesiac wczesniej, razem z El Nino 27.07.09, 06:44
      Zyje jako ta rozgwiazda
      http://images6.fotosik.pl/505/cafcdd39e7f97170m.jpg
      - rozciagnieta na wszystkie mozliwe strony. W pracy nie bylo czasu
      na forumowanie bo mialam (i mam) mnostwo polrocznych sprawozdan i
      analiz, powoli wypelzam spod ich stosu, ale zdarza mi sie pracowac
      do wieczora i jeszcze ten tydzien moze byc podobnie pracowity. Ech.
      Od tego nadmiaru gapienia sie w laptopa mam odruch wymiotny na widok
      ekranow i resztki wolnego czasu spedzam daleko od nich, dlatego na
      fora GW zagladam tylko w celu przypilnowania wlasnego podworka czyli
      forum AUSTRALIA.

      W zeszlym tygodniu wzielam wolne w czwartek i piatek, w czwartek
      robilam NIC, w piatek pojechalam najpierw do galerii 100 km za
      Sydney zeby dopasc pejzaz mojego ulubionego australijskiego
      pejzazysty, potem przewalilam 1 km w basenie i pojechalam w Gory
      Blekitne na medytacyjno -jogowy weekend, co juz zglosila Kan.

      Sobota w gorach byla pieknie krysztalowo sloneczna wiec
      zeszlam /zesliznelam sie tysiacem skalistych schodow po klifie na
      dol Grose Valley, do podnoza wodospadu Bridal Veil. To urocze
      miejsce, a woda kapiaca ze skal i blotko w jakie sie zapadalam na
      szlaku oznaczaly ze w wodospadzie jest duzo wody i bedzie zjawiskowo
      wygladal ;o) Potem trzeba bylo sie wdrapac znowu tymi samymi
      schodkami w gore, niestety :o( Na szczescie kondycja letko mi sie
      poprawila po powrocie do plywania miesiac temu, wiec przezylam. Czy
      juz mowilam, ze nie znosze schodow?

      Ale glowna wiadomosc to ta, ze wedlug mojego ogrodu, krolikow i kur
      dwa tygodnie temu nadeszla wiosna: wiosenne kwiaty kwitna 4-6
      tygodni wczesniej niz zwykle, kroliki linieja a kury zeszly z
      zimowego jednojajecznego strajku i zaczely znosic 3-4 jajka
      dziennie. W dodatku caly sierpien z wyjatkiem nadchodzacej soboty ma
      byc bez deszczu, oglaszajac w ten sposob nadejscie El Nino. Zatem
      przez nastepne dwa miesiace bede mieszkac w ogrodzie i rzadko
      zagladac do kompow - chyba, ze wieczorami, ladujac zdjecia z ogrodu,
      panujac podroz do Norwegii i Polski, sprawdzajac kalendaria
      ogrodnicze i skladajac nowe zamowienia na ogrodowe cudenka.
      Zamowilam w Diggers Club maliny, rabarbar i sadzonke awokado
      Wurtz... i piec siatek na drzewa owocowe... kilkanascie paczek
      nasion warzyw (w tym 5 odmian fasoli) i jestem cala nabuzowana
      wiosna jak wiosenna mucha, ktorych kilka sie ostatnio pokazalo w
      domu, bzzzzzzzzzzzzz-zz-zz

      Pozdrawiam tych, ktorzy mnie pamietaja oraz nowe na tym forum nicki,
      jakie zauwazylam katem oka w dzikim przelocie nad internetem ;o)
      Witajcie!

      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
      • fedorczyk4 Re: Wiosna przyszla miesiac wczesniej, razem z El 27.07.09, 10:55
        No nareszcie sie odezwałaś. Przynajmniej wiemy co sie dziejesmile
        Mój taras niestety zdziesiatkowała jakaś franca. A wczoraj stłukła
        mi sie cudna doniczka.
        Nic to, może to na szczęście. Zaraz jadę z anem Kotem do kliniki.
        Jestem ściśnięta w sobie.
    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 302 - pelne letnich wrazen :) 28.07.09, 07:18
      Próbuje sie pozbierać. Poniedziałek był dniem koszmarnym, noc
      również.
      Ale w całej tej mgławicy smutku, który maci w myśli, jest we mnie
      jedna ciepła. Dla weterynarzy którzy się Panem Kotem zajmowali.
      Takiego poświęcenia, przejęcia sie nim, ale i mną, nie spotkałam
      nigdy. To było niezwykle wzruszające i budujące. Jak znam siebie to
      pewnie dzisiaj zaczne jakieś wielkie roboty domowe. Po odejściu
      Lutka, zrobiłam remont w mieszkaniu. Tutaj i teraz mam mniejsze pole
      do działania, ale już czuję ze dzisiaj męczące roboty ręczne są
      jedyną alternatywą dla ryku.
      • luiza-w-ogrodzie Pan Kot poszedl 28.07.09, 07:26
        Pan Kot poszedl za swoim zwierzecym losem a Tobie zostaly
        wspomnienia. Nastepujacy po takich zdarzeniach naped tworczy do
        przerabiania przestrzeni (zeby zatrzec slady?) widzialam i u siebie
        po smierci naszych krolikow (przerobilam ich ogrodek i dalam zrobic
        piekny daszek nad zagroda).

        Opowiedz cos o Panu Kocie, niech zostanie wiecej sladow po nim na
        forum. Trzymaj sie.

        Luiza-w-Ogrodzie
        Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
        lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
        • fedorczyk4 Re: Pan Kot poszedl 28.07.09, 07:59
          Luizo, jeszcze za wcześnie na opowieści. On był tak wyjątkową, tak
          bogatą osobowością. Łączył w sobie mędrca wschodu,kabotyńskiego
          aktora z poszukiwaczem przygód ala Indiana Jones i dobrego wujka
          Miecia. Nawet najwięksi i zblazowani znawcy kotów przyznawali po
          pewnym czasie znajomości ze takiego nigdy jeszcze nie spotkali. Bo
          widział ktoś kota ktory nauczyłby szczeniaka uzywania kuwety? I to
          prawie bez przechodzenia przez etam srania i lania po wiem?
          Napizsę póżniej, na razie muszę sie znowu wyryczeć.
          A co do odruchu, to tak. Musze zmienić przestrzeń dookoła siebie,
          szybko wprowadzić nowe elementy które odciagna moja uwagę od
          elementów strałych związanych z nim.
          Inna sprawa że Dziecinka od razu sie o to postarała. Chyba nie
          dotarła do niej smutna wiadomość, bo nic o niej nie pisze w
          kretyńsko radosnym SMSie: Mamuś wiem że Ci się to zda dziwne, ale
          twoja córka jest zaręczonasmile
          Kretynka! A ten język! no podwójna kretynka, ale lubię ja i tak.
          • verbena1 Re: Pan Kot poszedl 28.07.09, 08:11
            Fed, przytulam Cie ,jesli to coskolwiek pomozesmile
            Sama widzisz jakie tro zycie potrafi byc dziwne, rozpacz a za chwile
            wesola wiadomosc od nie majacej o niczym pojecia corce.
            Mysle ,ze Pan Kot mial szczesliwe zycie przy Tobie.
            • mammaja Re: Pan Kot poszedl 28.07.09, 10:26
              Jestesmy na forum juz kilka lat i razem przezywamy roadosci i smutki.
              Pozeganania ukochanych zwierzat to bardzo bolesny moment - a i przez to trzeba
              przejsc. Czy moze pomoc, ze jestem z toba Fed - wczoraj dorwalam sie do synowego
              laptopa i tylko zdolalam przeczytac wiadomosc o Fed. poczym cichutko wyszlam z
              netu, zeby poplakac z Fed w poduszke nad bolem jaki sprawia osierocenie nas
              przez zwierzaki. I tak jak pocieszalyscie mnie po odejsciu Balbiny w zeszlym
              roku - chcialabym cie zapewnic, ze Pan Kot jest na niebieskich lakach
              zwierzecego nieba. A rozpaczliwe poczucie utraty bardzo bliskiej istoty musi sie
              przewalic przez nas, nie ma rady! Fed, jestem z Toba bardzo mocno !
              • mammaja Re: Pan Kot poszedl 28.07.09, 10:38
                O mnie moznaby napisac w humorystycznym nastroju - bo jak juz czlowiekowi sie
                psuje to wszystko. Ale juz nie mam ochoty na dwocipy wiec krotko powiem: Jak po
                tygodniu naprawiono (podobno) lacze internetowe to w miedzyczasie wichura znowu
                uszkodzila telefon i tak do tej pory nie mam ani jednego ani drugiego. A w
                dodatku w piatek schodzac z modernistycznego tarasu corki ( wylozonego kostka
                granitowa) wykrecilam noge w kostce, w rezultacie dajac orla z tegoz tarasiku na
                trawnik, rozbijajac kolano w drugiej nodze. Tak wiec pozostaje inwalidka bez
                komunikacyjna. A w ogole w moim kompie poszedl procesor i podobno mam kupic nowy
                komp. Czyli nie ma sie z czego cieszyc. Kiedys znowu bede mogla tu normalnie
                pisac narazie tylko jak mi pozycza laptopa na karte, a ze ostatnio wyjechali na
                Mazury i tego nie mialam.
                • foxie777 Re: Pan Kot poszedl 28.07.09, 17:28
                  Fed,to dobrze ze bedziesz miala urwanie glowy z Coreczka.Moze i slub
                  blisko.To najlepsze lekarstwo na taki smutek.Wiem cos o tym.
                  Na pewno Krowisia tez czuje ze cos jest nie tak.
                  U mnie goraco i popaduje.Lato w pelni.
                  Tydzien zawalony,ale to u mnie normalka.
                  pozdrawiam tropikalnie
    • fedorczyk4 Środa 29.07.09, 08:19
      Sprzątanie, szafki reaktywowanie, wizyta u pośrednika handlu
      nieruchomościami w sprawie działki, bank, supermarket budowlany.
      Pasjonujacy dzień przede mną.
      U pośrednika występuję jedynie jako doradcze ucho. Tyle sobie
      wywalczyłam.
      Jutro wraca Dziecinka. Foxie Ty mnie tu ślubem nie strasz, przecież
      ta gówniara dopiero za miesiąc kończy 19 lat!!!!
      Mam nadzieje że mi nie wyskoczy z niczym takim, bo nie wiem czy
      zdzierżę nerwowo!
      W piątek Syn Podstawowy ma urodziny. Dwudzieste dziewiąte! W ramach
      prezentu kupiłam mu zestaw męskich kremów przciw zmarszczowychsmile
      Staram się poskładać do kupy. Oczywiście jak zwykle to właśnie ona
      przeważa. Ech zycie.......
      Ale niech trwa!
      Mm, to jest jakis kataklizm!!
      • lablenka_x Re: Środa 29.07.09, 09:51
        Wchodzę na foruma , a tu sie dzieje, oj dzieje.
        Fedo , powiem przewrotnie - ciesz sie ,ze odszedł.
        Oszczędził sobie czas bólu, sobie i Wam.
        Wiem co mówię, bo przeciez tak niedawno(hmmm niedawno? toż juz 5 lat
        minęło)chowałam i psa i kotkę.Do dzis zastanawiam się,czy potrzebne
        im było cierpienie ,po to bym ja mogła sobie powiedzieć,ze zrobiłam
        wszystko by je ratować?
        To takie przemyślenia z perspektywy czasu.
        Przytulam Cię Szalona Dziewczyno, bo Pan Kot zawsze bedzie z Tobą.

        Dado , pytałas gdzie jestem , ano byłam kilka wpisów przed Tobą, ale
        nikt nie zauwazył,że do Warszawy się wybierałam, co prawda
        przelotem ,ale zawsze. Zdażyłam umknąc potopowi z nieba , za moim
        autobusem tylko resztka wody, w postaci deszczu podążała.

        Martwisz mnie Verbeno z tym czerwonym plackiem po kleszczu.Juz
        wczoraj powinnas znaleźć sie u lekarza.Dzwoniłam , ale bez skutku.

        Luizo u nas tez czuje się zmianę pory roku - jarzębina czerwieni się
        w najlepsze. Noc 27 lipca była najzimniejsza, bo tylko 10
        stopni.Człowiek nie zdążył sie wygrzać i juz znowu zimno się zbliża.

        Mammajko, po dniach brzydkich, zawsze pojawia sie słońce, więc
        wierze,ze i u Ciebie zaswieci .Dbaj o nóżki i kuruj się.

        JOUjou relacja z wyprawy budzi we mnie niezmiennie radośc.

        Jutko chyba zdążysz przyfrunąc ,zanim bociany odfruną? Teraz takie
        piękne sceny mozna obserwowac z młodymi w roli głownej.Ucza sie
        latać .Cwicza moc skrzydeł.Przez jednego takiego co to wystartował z
        gniazda i doleciał na krzyż na kościele i w stylu rozpaczliwym
        stanał na jego ramionach , droge zmyliłam.
        Wczoraj tez piękne scenki podglądałam .U nas w Wielkopolsce zniwa ,
        za maszynami na polu statecznie, krok w krok maszerują boćki ,
        niektóre na tych ogromnych wałach słomy porobiły sobie punkty
        obserwacyjne.
        Ehhh szkoda ,ze tylko raz na tydzien moge widziec , podglądac i
        cieszyc się nimi i ich życiem.

        Młodziez forumowa tylko pozdrawiam , bo jeszcze nie załapałam tak do
        konca kto jest kto.
        • mammaja Re: Środa 29.07.09, 10:28
          Lablenko, z przyjemnoscia przeczytalam twoj post - spokojny i pogodny - w
          porownianiu z moimi biadoleniami. Melduje ze prawa noga juz duzo lepiej
          opuchlizna schodzi coraz nizej - moze dojdzie do ziemi i tam zostanie! Fed, tez
          nie jestem zwolenniczka malzenstw 19 - latek, ale jak sie upra to nie
          powstrzymasz. A moze to i lepsze niz nie chcaca sie wiazac 29 - latka, bo to
          jeszcze bardziej niepokoi!
          Kolejny dzien oczekiwan na naprawe telefonu - pozdrawiam wszystkich z Luiza na
          czele, dawno nie czytana.
          na koniec - pogoda dzisiaj urocza, poobcinalam mnostwo przekwitlych kwiatow,
          wycielam "okna" w winogronowej pergoli, moze zrobie troche fotek. Milego dnia!
        • jutka1 Re: Środa 29.07.09, 17:45
          Jedną z rzeczy "do załatwienia dzisiaj" przełożyłam, bo miałam ochotę posiedzieć
          w ogrodzie i po nim połazić. Co też i uczyniłam. No i siedząc kontenta i
          czytając wreszcie usłyszałam wytęskniony dźwięk klak klak klak z bocianiego
          gniazda. Jest! Ale jeden i jakiś mniejszy, może familia zginęła, a dziecko
          wróciło? Bo wygląda tak, jak "mój" bocian zanim poznał, rok później, bocianową,
          i zmężniał i podrósł i zaczął płodzić big_grin.
          Strasznie mi brakowało tego bocianiego klaklakania.

          Poza tym wieści z ogrodu: 3 wiśnie trzeba wyciąć sad
          • mammaja Re: Środa 29.07.09, 20:01
            Jutko, ciesze sie ze jestes w domu i nalykasz sie powietrza rodzinnego, dobre
            stolice swiata, lae nie ma jak wlasny sad wisniowy!
            Odpocznij! Technicy do naprawy telefonu znowu nie przyszli, na infolinii mowia
            ze nie wiedza czemu, jednym slowem sklandal i granda, mialam zmienic operatora
            operatora netu na Netie, na ktorej jest telefon - ale jak tak naprawiaja to sie
            powaznie zastanowie.
            I tak nadszedl letni wieczor - pozdrawiam - Mm.
            • foxie777 Re: Środa 29.07.09, 21:29

              Fed,ja Cie nie strasze,ale nigdy z tymi "bachorami"nie wiadomo.
              Moj jak na razie sie nie pali,zobaczymy.
              Jutko,ale Ci zazdroszcze tych malin i poziomek.Ostatnich nie jadlam
              juz od wielu lat,a jak jestem w Polsce no nigdy nie ma.
              Pycha,az mi slinka leci.
              Mam nadzieje,ze sobie pouzywam jak przyjade.Grzyby,sledzie,
              tatarek itp.
              Tymczasem zajadam sie czeresniami wyjatkowo slodkimi teraz ,chyba
              zrobie nalewke.
              pozdrawiam tropikalnie
              • fedorczyk4 Czwartek 30.07.09, 07:00
                Poziomki i maliny, bociany, lato i wakacje w ukochanym domu. Jutka,
                toż to Nirwanasmile
                Foxie, wszyscy znający sie na trzeczy zapowiadają wyjątkowy rok na
                rzyby. Nie wiem jak na tatara, ale...
                Ja się dzisiaj poddałam przed piątą, po przeczytaniu 3/4 książki,
                ćwiczeniu oddechów i liczeniu baranów, stwierdziła ze trudno, jak
                nie to nie i poszłam z Krowisia na wschód słońca. Rezultaty załączam.

                http://images6.fotosik.pl/510/1b143079f4aa729d.jpg

                http://images8.fotosik.pl/68/5699bda188c899aa.jpg

                http://images6.fotosik.pl/510/6dac5e9aa59a0ccd.jpg

                O ósmej wybędę na lotnisko odebrać Dziecinkę i Kijanka, potem pojadę
                po zakupy. Mam nadzieję że nie zrobia mi numeru i że kupię krewetki
                i nne, bo Maćma nabyła przedwczoraj grilla domowego i wieczorem mamy
                inaugurowaćsmile
                Będzie mi sie podlizywała bo chce jechać na week end do Wrocławia,
                no i oczywiście potrzebuje mnie jako kotopsiej opiekunkiwink Do czego
                ja sie nie za bardzo palę. Ostatnie dwa tygodnie, albo zajmowałam
                się nią i jej psiarnią, albo Panem Kotem i Bogiem a prawdą czuje sie
                wypoczeta inaczejsad Ale trudno i darmo, w końcu mają to w pakiecie
                pod tytułem "córunia".
                A w międzyczasie pchnę do przodu eksperyment pod tytułem "dekupaż"
                (jak to ładnie wygląda z taką pisownią). Czyli komodę którą oklejam
                starymi (1964/1978) numerami pisma Elle.
                • mammaja Re: Czwartek 30.07.09, 10:43
                  Ukradlo mi dlugi post! Jak czlowieka krzywdza to na calej linii!
                  Zabieram swoje lalki i szmatki, tak to sie nie bawie!
                  • mammaja Re: Czwartek 30.07.09, 10:45
                    A Ty, Fedorczyk, nie igraj ze swoim zdrowiem, MUSISZ spac !
                    • fedorczyk4 Re: Czwartek 30.07.09, 14:21
                      mammaja napisała:

                      > A Ty, Fedorczyk, nie igraj ze swoim zdrowiem, MUSISZ spac !

                      O matko, takie fatalne są te zdjecia???
                  • fedorczyk4 Re: Czwartek 30.07.09, 14:23
                    mammaja napisała:

                    > Ukradlo mi dlugi post! Jak czlowieka krzywdza to na calej linii!
                    > Zabieram swoje lalki i szmatki, tak to sie nie bawie!

                    No biedna Tyś, oj biedna. Ale, ach mój miły Augustynie wszystko
                    minie, minie, minie....
                    I bardzo Cie prosze nie zabieraj aż tak bardzo!
                    • foxie777 Re: Czwartek 30.07.09, 15:33
                      Fed,masz energie nie z tej ziemi.Ja co prawdza tez ostro lece.
                      Dzisiaj caly dzien u lekarzy z Tesciowa.Takie dopiecie na ostatni
                      guzik przed moim wyjazdem.Juz Jej zpowiedzialam e nie moze nic sie
                      stac i ma na siebie uwazac.Zobaczymy.
                      Wieczorkiem wpada kolezanka na szampana i ploteczki.
                      Weekend jak zwykle wypelniony.Moze pogoda pozwoli na wyskok plazowy.

                      pozdrawiam tropikalnie
                      • ewelina10 Re: Czwartek 30.07.09, 17:42
                        Wróciłam wczoraj poobijana, ale w jednym kawałku. Młodsze dziecię ze swoją sympatią nas przywiozło autkiem, a starsze z synową i wnusiem wymienili się z nami na łódce. Niech się teraz oni pomęczą i zobaczą co to jest wypoczynek na wodzie. Ponad miesiąc życia poza domem to jak dla mnie fura czasu, wystarczyło na tyle by po powrocie próbować zapalniczką odpalić moją elektryczną domową płytę kuchenną. Były przygody, kupa ludziów i żeglarzy poznanych na wodzie, grille na łódkach, małe pijaństwa i słońce ale i duże padały deszcze, kilka przeżytych sztormów na zatoce Puckiej, wszystkie ścieżki rowerowe zostały tyż zaliczone od Władysławowa po Hel, parę dni spędzonych ze skipperem z Poloneza i na Polonezie, nie obyło się też bez paru siniaków na moim ciele. Zmęczonam okrutnie, teraz parę dni trzeba na opierunek i domowy wikt, bo nawet te rzeczy nieużywane jakoś czymś dziwnie przesiąkły, a potem zobaczymy. Troszkę mi się już naprzykrzył towarzysz podróży smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka