Dodaj do ulubionych

Końcówka roku 2003

29.12.03, 22:15
To czas na podsumowanie roku, któy minął . Jaki był dla Was . Co dobrego się
przytrafiło.?
Końcówka roku to czas inwentur , co zostało zrobione , czy bilans wyszedł na
+/-/0 ?.
Koncówka roku to czas planowania nowego roku. Czy planujecie , robicie
jakieś postanowienia ?
Lx
Obserwuj wątek
    • lablafox Re: Końcówka roku 2003 29.12.03, 22:18
      Oj, chyba trochę zdublowałam wątek . Mark pytał jednak o plany i
      postanowienia . Ja o to co nam się udało , lub nie , o podsumowanie 2003 .
      Lx
    • glodn-y Re: Końcówka roku 2003 29.12.03, 22:36
      Jedno co dobre ,to ,że Was poznałem.
      Reszt o kant......
    • wedrowiec2 Re: Końcówka roku 2003 29.12.03, 22:36
      Dziwny był ten rok. Czasami czułam się jak na huśtawce, albo ze względu na czas
      trwania i regularność zmian jak na wahadle w zegarzesad Nie jestem w stanie
      nawet ocenić, czy było raczej dobrze czy raczej źle. Mam nad czym myślećsmile
      • wedrowiec2 Re: Końcówka roku 2003 29.12.03, 22:47
        Taak, głodn-y ma rację, udział na Forum40+ i poznanie Was wszystkich, to jedno
        z jaśniejszych wspomnień tegorocznychsmile
        • omeri Re: Końcówka roku 2003 29.12.03, 22:51
          Też się z tym zgadzam
    • edeka5 Re: Końcówka roku 2003 29.12.03, 22:52
      Dla mnie to był zły rok. Straciłam pracę i do tej pory nic. A to podstawa bytu.
      Ale gdybym pracowała, to bym pewnie nie wsiąkła tak w internet. I to jest ten
      zasadniczy plus - poznałam Was i nie tylko Was. Nauczyłam się wiele nowego z
      obsługi komputera, to co do tej pory nie było mi potrzebne w dotychczasowej
      pracy.
      Staram patrzeć się optymistycznie w przód, choć z natury jestem pesymistką i
      czarnowidzem.
      • marialudwika Re: Końcówka roku 2003 29.12.03, 23:00
        I dla mnie pozytywnym jest zaczecie "forumowania'.Na pierwszym forum poznalam
        kilka fajnych osob,z niego wystartowalam na inne fora,m.in. na NASZE FORUM.
        Pozaty poznalam w necie wiele fajnych osob,niektore maja podobne
        zainteresowania do moich,lub zupelnie inne ale to poszerza horyzonty.
        Teraz bez kompa i netu nie wyobrazam sobie zycia,choc nie jestem uzalezniona,ale
        cos w tym jest.Dwie osoby s sieci juz poznalam osobiscie a zanosi
        sie,ze "dojda" i inne.Pozdro
        ml-tez raczej pesymistka-realistka ze sklonnosciami do czarnowidztwa!
        • lablafox Re: Końcówka roku 2003 29.12.03, 23:41
          Jeszcze zastanawiam się jaki to był rok bo:
          + TO, ŻE MĄŻ ZYJE , nowy samochód w styczniu i internet, poznanie różnych
          ludzi poprzez internet to interesujace doświadczenie, Nasze Forum i Wy , bez
          Was w tych najtrudniejszych chwilach trudno byłoby mi się
          odnaleŹć .Zwłaszcza ,Że zwątpienia i bezsilność przychodziły w chwilach kiedy
          ludzie bez internetu śpią w najlepsze lub nie wypada ich odwiedzać.
          Dziękować mogę Opatrznosci ,że 2 zupełnie obcych ludzi siedziało z drugiej
          strony komputera , ze mną i dla mnie , nocami , wspierając mnie i podnosząc na
          duchu. Dziekuję im za to . Nie są członkami naszego Forum .
          Nie przeczytają tych słów, ale DZIĘKUJĘ IM ZA TO I BARDZO JESTEM IM WDZIĘCZNA.
          - kompletny dół finansowy, ale cos za coś. Pieniądze się miewa. Więc to nie
          problem. Głupawe utarczki słowne , które już (XI/03) odpuściłam ,bo do niczego
          konstruktywnego nie prowadziły ,z domowymi "blądynkami" . Kradzież , która nas
          dotknęła bardziej od strony ducha niż materii - był to niespodziewany cios
          poniżej pasa.
          Może jednak i to doświadczenie było nam potrzebne?
          Lx zawsze niepoprawna optymistka czasami wpadająca w doły .
          Ps o innych + i - jeszcze pomyślę.
        • marialudwika Re: Końcówka roku 2003 Post scriptum 29.12.03, 23:48
          I u nas pod wzgledem finansowym bylo/jest/ raczej srednio,wszystko w euro
          podrozalo-poza zarobkami.Nie wspominalam o tym bo podobno w towarzystwie nie
          wypada mowic o pieniadzach,ale w koncu ponoc "pieniadz rzecz nabyta,raz jest raz
          go nie ma"...Lx zachecila mnie.Stad p.s.Pozdro
          ml
          • lablafox Re: Końcówka roku 2003 Post scriptum 30.12.03, 00:12
            To gentelmani nie rozmawiaja o pieniądzach , bo je mają.
            Ja nie gentelman - to po pierwsze.
            Po drugie nie widzę nic zdrożnego w stwierdzeniu ,że mam dół finansowy , tak
            się zdarza , co mam udawać ,że jestem "nadziana" jak ten rok ,a właściwie
            leczenie , lekarstwa i inne przypadłości oskubały mnie doszczętnie. Dobrze ,że
            miały z czego skubać.
            Po trzecie nikt nie musi brać ze mnie przykładu i mówić o pieniądzach - forum
            to nie fiskus , ani oświadczenie o majątku.
            Miałam taka potrzebę i już , pisemnie wygarnęłam tutaj Staremu Rokowi/ Roku?,
            ( chyba jednak roku),że mnie oskubał i już .
            Lx
    • jej_maz Re: Końcówka roku 2003 29.12.03, 23:43
      Masz racje; czas na podsumowanie, ale ja mam jeszcze dwa dni, a poniewaz mam
      tez wazne rzeczy do zalatwienia, bardzo bym chcial tez byc na hamaku jak LX po
      dzisiejszym dniu wink)) Tak czy inaczej juz na pewno idea tego forum i Panstwa
      towarzystwo jest najmilszym momentem tego roku. Dziekuje.
      • marialudwika Re: Końcówka roku 2003-do LX 30.12.03, 08:12
        Lx!Nie widze powodu abys tak odebrala moja odpowiedz.Zle zrozumialas moja
        intencje.Dodalas mi wylacznie odwagi by poruszyc ten temat i nie musisz odrazu
        byc tak niemila.Pozdrawiam
        ml
        • lablafox Re: Końcówka roku 2003-do LX 30.12.03, 21:32
          marialudwika napisała:

          > Lx!Nie widze powodu abys tak odebrala moja odpowiedz.Zle zrozumialas moja
          > intencje.Dodalas mi wylacznie odwagi by poruszyc ten temat i nie musisz
          odrazu
          > byc tak niemila.Pozdrawiam
          > ml

          MarioLudwiko , w najmniejszym ułamku zamiaru nie miałam chęci być niemiłą w
          stosunku do Twojej osoby . Wypowiadając się tak , byłam niemiła dla Starego
          Roku ,że takie niespodzianki mi przygotował.
          Lx
    • rudakitka Re: Końcówka roku 2003 30.12.03, 08:52
      U mnie tez finansowo bardzo króchutko,trudno w innych dziedzinach-nieżle.Synuś zdał mature na piątkach i szóstkach,zdawał na dwa kierunki studiów i na oba się dostał,wybrał oczywiście wymarzoną politologie,niestety ma po mamusi pewne skrzywienia ale mam nadzieję,ze politykiem nie zostanie,moze dziennikarzem...
      Córka obroniła licencjata z ekonomii,ma ciekawą pracę(cudem chyba zdobyła,bez zabiegania i znajomości)a od lutego zaczyna studia MU.Na zdrówko też nie mozemy narzekać,z najmłodszej coruni też mądra osóbka rośnie...więc chyba było nieżle.A internet....to dla mnie duża radość i wspaniała przygoda,więc tak jak i Wy jestem bardzo,bardzo zadowolona,że mam dzięki niemu tylu miłych znajomych.Wprawdzie niemiłe chwile przez internet też przeżyłam..ale co mi tamsmile.
      • rudakitka Oj,krucho 30.12.03, 13:13
        rudakitka napisała:

        > U mnie tez finansowo bardzo króchutko,

        A najbardziej krucho to u mnie z ortografią,to chyba moje pierwsze postanowienie na Nowy Roksmile-słownik w łape brać często.

    • rudakitka Re: Końcówka roku 2003 30.12.03, 09:29
      Takie krótkie podsumowanie roku przez publicystke Dziennika Polskiego-Europa2003.
      dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/12.30/Magazyn/2729/2729.html
      • bodzio49 Re: Końcówka roku 2003 30.12.03, 13:12
        Dobry artykuł. Tak to jest, że każdy chce pokoje tylko koszty to lepiej niech
        inni ponoszą. A już dawno temu pewien mądry człowiek powiedział: jeśli chcesz
        mieć pokój, musisz być gotowy do wojny. Albo bardzo podobniesmile
        A prywatnie. Był to dobry rok. Poznałem bardzo miłych ludzi tutaj, na forum
        40+. Jest to pierwsze forum gdzie piszę zupełnie poważnie. Wcześniej była to
        raczej rozrywka. Poza tym upłynął mi bez wstrząsów, choć i bez wzlotów,
        finansowo neutralny. W następnym roku spłacę wreszcie kredyt na samochód i
        poprawi się zdecydowanie (mam nadzieję). Zdrówko dopisuje. Gdyby nie panowie
        stomatolog i okulista to niewiele miałbym ze służbą zdrowia kontaktów.
        Więc aby nie było gorzej. Pozdrawiam.
    • foxal Re: KONIEC roku 2003 - PODSUMOWANIA I WNIOSKI 31.12.03, 03:28
      Wbrew roznym niekonczacym sie problemom, ten rok kalendarzowy przemknal mi
      dosc szybko. Bylo troche drobnych zapowiedzi radosci, ktore sie jeszcze nie
      spelnily, a smutkami to dosc trudno odmierzac sukcesy danego roku.

      Jesli sie rozejrzymy wokol, to latwo jest zauwazyc, ze najbardziej narzekaja na
      zly rok ci co mieli najmniej problemow, ci ktorych los obdarzyl dosc szczodrze
      problemami to zamiast nieustannych narzekan, walcza z przeciwnosciami, aby nie
      poddac sie calkowicie zlej passie.

      Ci najbardziej poszkodowani czesto zadaja sobie pytanie. dlaczego mnie to
      musialo spotkac, a innych to omija. Zastanawialem sie bardzo czesto na
      odpowiedzia na takie pytanie i doszedlem do jednego jedynego wniosku, ze los
      obdarowuje niepowodzeniami tylko tych, ktorzy potrafia to zniesc. Chcialo by
      sie powiedziec "dziekuje bardzo,za takie wyroznienie" ale, kto znajdzie lepsze
      wyjasnienie to chetnie poslucham i wniose poprawke do swojej definicji.

      Chyba najwazniejsze, ze wszystkich sukcesow zyciowych to jest fakt posiadania
      dobrego zdrowia, a jesli nie dobrego to wystarczajaco dobrego,ze moglismy
      przetrwac do nastepnego roku, ktory moze bedzie lepszy, jesli nie materialnie
      to przynajmniej zdrowotnie i duchowo.
      • warum Re: KONIEC roku 2003 - PODSUMOWANIA I WNIOSKI 31.12.03, 07:03
        Foxalsmile nie dosc zes facet, i nie lew, a myslisz to co jasmileZnow bede Ci sie
        podlizywac,ze tresciwie napisales, a mnie zostalo sie podpisac. Pozdrawiam ze
        wschodu w ten ostatni dzien 2003 roku, ktory byl po prostu zwyczajny.
        Przezylam , a to juz podstawa do cieszenia sie.
      • lablafox Re: KONIEC roku 2003 - PODSUMOWANIA I WNIOSKI 31.12.03, 10:34
        Foxal napisał :Zastanawialem sie bardzo czesto na
        odpowiedzia na takie pytanie i doszedlem do jednego jedynego wniosku, ze los
        obdarowuje niepowodzeniami tylko tych, ktorzy potrafia to zniesc. Chcialo by
        sie powiedziec "dziekuje bardzo,za takie wyroznienie" ale, kto znajdzie lepsze
        wyjasnienie to chetnie poslucham i wniose poprawke do swojej definicji.

        To ja dziękuję bardzo za to wyjasnienie foxalowi , jest cenne i trafne , a
        losowi za to ,że jestem jego ulubiennicą. Co ja za to mogę ,że mimo usilnych
        starań nie potrafię być słabą i delikatną jak mimoza istotką.Chiałabym taką
        byc bardzo. Rzeczywistość jednak skrzeczy i co rusz siebie , albo kogos z
        czegos tam podnoszę .I mdleć umieć bym chciała .I taką do wsparcia i pomocy
        bym chciała być , do noszenia na rękach , taka kruchą istotką . To dlaczego ,
        mimo ,iż chciałabym , jestem taka jaka jestem . Pytam się. Proszę też Nowy
        Roczek by znalazł sobie inny obiekt obdarowywania tymi dobrami, moze
        silniejszy ode mnie. Ja już mam dość.
        Lx
        • mammaja Re: KONIEC roku 2003 - PODSUMOWANIA I WNIOSKI 31.12.03, 13:20
          Lbx,napisalam dlugi post - moze byl zbyt osobisty - i patrzcie ,sily wyzsze go
          skasowaly. Widocznie trzeba ponosic te trudy. Zycze wytrwalosci - chociaz tez -
          mam dosc.
        • bodzio49 Re: KONIEC roku 2003 - PODSUMOWANIA I WNIOSKI 31.12.03, 13:39
          A cóż to za fatalistyczne teorie. Jesteśmy jacy jesteśmy i żyjemy tam gdzie nam
          przyszło żyć. Nie rozumiem tylko dlaczego lablafox chciałaby być tą kruchą
          istotką? Takich też los nie oszczędza. Myślę, że nie ma czego zazdrościć.
          A więc życzę żeby odmieniło się w Nowym Roku.
          • lablafox Re do Bodzia 31.12.03, 13:57
            Nie rozumiesz? Bo byłabym do noszenie na rękach , opiekowania się ,
            pocieszania i podpierania , rozpieszczania ,a wogóle byłabym eteryczna no i
            wogóle .HAhahahaha. Pomarzyć nie można ?
            Lx
            • bodzio49 Re: Re do lablafox 31.12.03, 16:50
              Droga Lablafox. Jeśli te ponoszenie na rękach takie ważne to może da się zrobić
              przy jakiejś okazji. Nawet jeśli nie jesteś eteryczna tylko całkiem
              materialna wink) Mam nadzieję, że moja konstrukcja wytrzyma ha, ha.
    • ewelina10 Re: Końcówka roku 2003 31.12.03, 14:02
      Minął cichutko i bez zgrzytów, jakoś niezauważalnie.
      Kolejny rok, w którym udało nam się utrzymać na rynku, chociaż trzeba mieć dużo
      wyższe obroty, aby utrzymać zyski na poziomie sprzed 4-5 lat. Teraz przyjął
      się taki slogan - ten kto ma pracę jest szczęśliwcem. Dajemy zatrudnienie
      sporej grupie ludzi z rejonów dotkniętych wysokim bezrobociem. Jeśli nasza
      firma splajtowałaby, nie wiem co stałoby się z tymi ludźmi. Jest to dosyć mocno
      stresujące, ciągłe przetargi - firma wygra czy przymusowe urlopy bezpłatne. Nie
      można powiedzieć sobie - "chromolę wszystko, jedziemy sobie pod palmy".
      Paradoksem jest w tym wszystkim, że mój młodszy syn wciąż boryka się ze
      znalezieniem pracy zgodnie ze swoim kierunkiem studiów. Ale to jest zupełnie
      inny temat.
      Właściwie myślami jestem już w nowym roku. Jaki będzie - szykujące się
      podwyżki, kolejne przetargi, czy nie wyprą nas z rynku firmy zachodnie ? Takimi
      stresami żyjemy już od kilku lat. Nie chodzi tutaj jednak o zarobki na
      tzw. "chleb" lecz o zupełnie inne pieniądze.
      Teraz najbardziej mi dokucza to, że będziemy za parę godzin znowu starsi o
      kolejny rok crying((
      A więc do "skrybania" w 2004 roku.
      • warum Re: Końcówka roku 2003? 31.12.03, 15:10
        A niech tam, zbyt milo sie zrobilo . Zawsze mnie pusty smiech ogarnia na cynizm
        pracodawcow, ktorzy mowia,ze martwia sie o swoich pracownikow i dlatego tak
        ciezko pracuja,zeby ci biedni mieli pracesmile)))Malo tego - znam takich, ktorzy
        sobie "nie placa!",zeby tylko wyplacic tym biednymsmile I to uwazam za absolutny
        hit tego roku - na poczatku w wielu firmach zetknelam sie wlasnie z tym
        okresleniem - Sobie nie wyplacam,zeby tylko tych biedakow utrzymac, zeby mieli
        prace. Czyz to nie cud gospodarczy? Pracujac "dla kogos"/ bez kasy/, tylko po
        to zeby "nie siebie" utrzymac, mozna przezyc? Tylko powielac. Zycze udanego
        sylwestra wszystkim, ktorzy beda sie bawic, a tym , ktorzy pozostana na
        stanowisku przy tv, rtv, pc lub z ksiazka w lozku - zycze rowniez przyjemnosci
        z bycia w swoim towarzystwie.I na dzis wystarczy mego komentowania.
        • warum Re: Końcówka roku 2003?PS:) 31.12.03, 15:26
          Mialam uzyc okreslenia hipokryzja, ale... ja daje sie przekonac,ze
          pracodawcy "dobrze chca" dla tych , ktorych zatrudniaja. Tylko kiepsko im
          wychodzi, bo gospodarka jest rozregulowana, a politycy sa skorumpowani. Zawsze
          sa inne powody.
    • ewelina10 Re: Końcówka roku 2003 31.12.03, 15:55
      ..... przed chwilą dowiedziałam się, że zeszła się para małżeńska moich
      rówieśników. Rozwód przeprowadzili już około 8-9 lat temu !!! Ich kontakty
      ograniczały się tylko do spraw wychowywania swoich dzieci, które obecnie są już
      dorosłe. Niespotykany przypadek, wart tej małej dopiski.
    • ewelina10 Re: Końcówka roku 2003 31.12.03, 18:33
      Mędrcze dopomóż mi, aby moja wzgarda
      nie przerosła czyjejś wściekłej zawiści
      bo to byłby przykład braku dobrego smaku.
      Wiem, że to wstrętna dla ciebie robota
      ale zrób w tym dniu wyjątek - daj
      nam wiarę w inteligencję ludzką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka