Dodaj do ulubionych

Zawartosc wodki w wodce:)

07.06.07, 07:01
Sluchajcie, wlasnie rozmawialam ze znajomym o trunkach, no i zeszlo na badania, ktore ostatnio
robiono w pabach. Byl program w TV o japiszonach nowojorskich i tym, co pija. No wiec w jakims tam
modnym-snobnym klubie podawano im rozne wodki i mieli odpowiedziec, ktora jest najlepsza/gorsza.
Wygral w przedbiegach...Smirnoff. Drogi Kettel i Grey Goose w ogonie.
Pamietam tez, ze czytalam o takich (innych) badaniach pare tygodni temu i najgorszy byl...Absolut.
Ja Smirnoffa jakos nie moge, bardzo za to lubie Stoliczna.
Wasze typy?
Obserwuj wątek
    • cepob Tylko Żubrówka! 07.06.07, 13:12

      Lutuję ją z kielicha, ze szkalny, z sokiem, z lodem, ciepłą, z makaronem z
      ziemniakami , z ryżem.... W każdej postacismile)
      Zmienili etykietę i już troszke innny design, ale smak zawsze boski!!!
      Z czystych Finlandia nie do pobicia, na lodzie.
      Smirnoff jakiś ostry jest, pali w gardło i śmierdzi.... Podobny do naszej
      Luxusowej co nie jest komplementem.
      Z naszych największym nieporozumieniem gorzał gatunkowych Wódka Dębowa. Droga
      jak diabli a podjeżdża bejcą do drewna i śmiedzi świeżo umytym dębowym parkietem.
      Jeśli macie pytania do eksperta to zapraszam. Udzielę porad z całego sercasmile)

      Ekspertsmile)

      PS: Jezda ekstremalna, po bandzie, to ciepła Siwucha (w kategorii wódka 40%)
    • demka Re: Zawartosc wodki w wodce:) 07.06.07, 14:04
      U mnie absolutny numer 1 to Finlandia.
      Dużym sentymentem darzę gorzką żołądkową. Aczkolwiek wynalazek pt. żołądkowa z
      miętą jest niestrawialny. Równie dobrze można sobie walnąć łyk płynu do
      płukania ust. Smak pasty do zębów rozrobionej z wodą to właśnie żołądkowa z
      miętą.
      Po lufie Smirnoffa walnęłyśmy ostatnio z Hajotą w Mozaice. Nie był tragiczny,
      ale też nie zachwycił mnie na tyle żeby złapać tzw. lejce i hulać.
      A zresztą...nie ma co deliberować. Nieważne co się pije, ważne żeby w morde
      szczypało i sponiewierało. Czyż nie? smile)
      • otkin Re: Zawartosc wodki w wodce:) 08.06.07, 01:02
        na wstep rosyjska zytnia (z brazowa naklejka) lub balsam wilenski, do przepicia
        zielone "999" i zolte "501" (obie najlepiej z lodem,a do 501 jeszcze sok
        malinowy); zreszta w kombinacji odwrotnej tez dobre tylko wtedy jest wzrost
        mocy a nie spadek o 10pkt na butelce;
        zoladkowa gorzka kiedys dobra byla a teraz byle nie trafic na bialostocka czy
        zielonogorska; Smirnoff - tak sobie; Finlandia - moze byc a nawet wiecej niz
        moze byc, byle ziiiimniutka i wtedy mozna ruszac w trase smile gdy "zyletki beda
        dobrze ciely" to mozna "po naostrzeniu sie, ruszyc sie z Krowy" - czyli jak sie
        tylko szwendacz zalaczy smile) ( cytaty z "Pomaranczy")
      • sedona Re: Zawartosc wodki w wodce:) 08.06.07, 07:03
        Tak sie (nomen omensmile rozplywacie nad ta Finlandia, ze chyba musze sprobowac - nigdy nie pilam.
        Jakos tak ta Stolicznaja przypasowala. Smirnoff pare lat temu byl dobry, a teraz rzeczywiscie nie
        wchodzi (a moze czlowiek sie rozpuscil oferta wodeczek). Zoladkowej jeszcze nie probowalam, ponoc
        to przeboj w Polsce pare lat temu. Rozczarowal mnie Cepob ta Debowa - dostalam pare lat temu, no i
        stoi na okazje. Ostrze sobie na nia zeby, ale mam nadzieje, ze naprawde lepsza, niz w jego opisie.
        Zubrowke pilam z sokiem jablkowym - pysznosciowa, ale tu i tak nie ma, wiec na razie obchodze sie
        smakiem.
        Jeszce jedno apropos snobow, cen i smaku. Strasznie mnie ktos namawial, zebym sprobowala
        francuskiej Ciroc - z winogron. "Och, tak pyszna, ze nie czuc wodki. Ambrozja! Cudo!" No i nabylam
        droga kupna 2 miesiace temu. A ze taka miala byc dobra - pilismy czysty z kieliszka, zeby to niby
        napawac sie smakiem. Ostrzegam "moich" forumowiczow - zlamanego grosza niewarta. Gorsza niz
        przedpotopowa Baltycka. No to sprobuje tej Finlandii.
    • pioter34 Re: Zawartosc wodki w wodce:) 08.06.07, 13:03
      Wcześniej "Ъ" czyli "ЯТЬ", ale potem chyba jakość się u nich pogorszyła.
      Później "Putinka" i "Parliament" oczyszczany mlekiem.
      Zawsze od czasu do czasu "Flagman" i ukraiński Nemiroff na brzozowych pączkach.
      Niezła była na wodzie z Bajkału, ale nazwy nie pamiętam.
      "Russkij standart" - to samo co w/w, ale droższy.
      Najważniejsze, żeby wódka była zmrożona i była do niej odpowiednia przekąska -
      ikra, sało, sułunguni, przynajmniej fistaszki, itp.
      Ja smaku czystych za bardzo nie rozróżniam. Rosyjscy smakosze dziwili się,
      dlaczego zapijam wódkę, przecież całego smaku nie poczuję.
      Im droższa wódka, tym większa pewność, że na drugi dzień głowa nie będzie boleć.
      A tak naprawdę najważniejsze, żeby nie mieszać. A jak już mieszać, to zaczynać
      od najmniej procentowych napojów i przechodzić wwyższ.
      • cepob Re: Zawartosc wodki w wodce:) 08.06.07, 15:01

        Najgorsze wynalazki wódczane przyszły do nas na fali przemytu i dziur w
        przepisach prawnych na początku lat 90tych.Głównie wchodził spiryt Royal a
        zaraz potem wódki w wymyślnych flaszkach. "Gorbatchov", "Jelcyn" i pełno innych
        o podobnych nazwach.... byle rosyjsko brzmiących. Było tanie dobrze się
        sprzedawało i waliło włeb. Waliło tak że trzydniowy kac był normąsmile.
        Obrzydliwe!!
        Uważam też że dramatyczne są te tanie czyściochy czeskie i słowackie. Nie
        wiedziec czemu, mają po 38%... i to czuc , jak rozwodniona albo zwietrzała.
        Brrrr!
        W Dombaju, niedaleko Mineralnych Wód piłem te ormiańskie Araraty, różne są ale
        prawde mówiąc niezłe.I wina Ormianie mają pierwszorzędne, na mój smak.
        Koneserem nie jestem. Potrafię czerwone wytrawne z lodem pic. A co, moje wino,
        mogę!smile)
        A jak słyszę od kogoś kosztującego kielich wina że "wino które pije ma solidnie
        zbalansowaną końcówkę" ..... to zaczynam się bacsmile)
        • pioter34 Re: Zawartosc wodki w wodce:) 08.06.07, 15:17
          Słyszałem, że większość tych gorbaczowów robił, a przynajmniej rozlewał na
          wielką skalę jakiś żyd na Litwie.
          • listyznod Re: Zawartosc wodki w wodce:) 08.06.07, 16:41
            a ja jeszcze z lat 80-tych pamiętam "Alaskę" i "Białego Kondora", każda po 75
            voltów! Ale uwierzcie, przy tym stężeniu procentów to już się nic nie czuje
            przy piciu. Prawdziwa Woda Ognista! Nawet popijać nie trzeba. Nic nie śmierdzi,
            brak smaku po pierwszym stakanie. A raz trafiłem na "Wódkę Polską" 82.5%. To
            były lata kryzysu i coś w Monopolu wrocławskim im nie wyszło i zamiast jak
            zwykle to robili wylać to w kanał, po prostu rozlali w butelki. Smakowitości!
            A "Stoliczna" RULEZ!!!
            • demka Re: Zawartosc wodki w wodce:) 08.06.07, 19:36
              A pamiętacie z lat 80' wódkę pt. VISTULA co zboże wymłóci i chłopa przewróci?
        • sedona Re: Zawartosc wodki w wodce:) 08.06.07, 18:22
          Tak, ja pamietam te Royale. Chodzil wtedy dowcip: Pij, pij bo sie sciemniasmile
          Apropos win, to na poczatku 90tych w Polsce mozna bylo kupic wspaniale wino Lidia (gruzinskie
          chyba). To byla poezja. Juz nigdy nie pilam czegos tak dobrego.
          Potem przyszly kalifornijskie - strasznie drogie, pamietacie? Nie wiem, czy sa wciaz modne, ale w
          Kalifornii to bardzo tanie wina, i kac jest po nich prawie jak po Royalu. Tak wiec i z kalifornijskich sie
          wyleczylam. Kiedys jak pojade do Gruzji, to opije sie i obkupie ta Lidia (o ile jeszcze jest). A moze
          mozna to dostac w Moskwie?
          PS:
          cepob napisał:
          > A jak słyszę od kogoś kosztującego kielich wina że "wino które pije ma solidnie
          >
          > zbalansowaną końcówkę" ..... to zaczynam się bacsmile)
          -Rety, Cepob, z kim Ty pijesz?
          • demka Re: Zawartosc wodki w wodce:) 08.06.07, 19:35
            Są u nas kalifornijskie. Czy modne wciąż? Trudno powiedzieć..ale ja je wciąż
            bardzo lubię i mogę żłopać wiadrami.
            • sedona Do Demki 10.06.07, 00:25
              A ktore z kalifornijskich tak lubisz? Jedyne w miare (ale ja caly czas mowie o tych niedrogich), to Turning
              Leaf. Reszta jest po prostu nie do przezycia na drug dzien.
              • demka Re: Do Demki 11.06.07, 00:46
                Z lubością upadlam się zazwyczaj białym Carlo Rossi. Smakuje jak lemoniada i
                dlatego bywa zdradliwe, ale da się przeżyć.
                Czerwone z tej serii też lubię, ale w małych ilościach. Zresztą czerwone
                (jakiekolwiek) zawsze mi pada na oczy i tzw.muł bagienny mi się włączasmile)
          • qubraq Re: Zawartosc wodki w wodce:) 08.06.07, 22:10
            sedona napisała:

            > Apropos win, to na poczatku 90tych w Polsce mozna bylo kupic wspaniale wino
            > Lidia (gruzinskie chyba). To byla poezja. Juz nigdy nie pilam czegos tak
            > dobrego.

            No to zatrzymam dla Ciebie butelkę Lidii; ale to nie gruzińskie wino tylko
            mołdawskie. Dobry Pasterz, Kagor, Stary Mnich, Talizman Miłości, Wielki Starzec,
            Zemfira - to sa rowniez znakomite deserowe wina mołdawskie - podobnie jak Lidia;
            Jesli chcesz moge dla Ciebie kilka z nich zdobyc, nie wiem czy wszystkie są
            osiągalne w Polsce ale popytam...są prawie tak dobre jak moje wlasne różane! smile

            > Kiedys jak pojade do Gruzji, to opije sie i obkupie ta Lidia (o ile
            > jeszcze jest).

            W Gruzji dostaniesz podobne wina:
            - kolchidzkie czerwone deserowe: Alaznis Veli, Akhasheni, Kindzmarauli...
            - kolchidzkie biale deserowe: Alaznis Veli (białe), Tetri;
            - mildiańskie czerwone deserowe: Kindzmarauli, Khvanchkara,
            - mildiańskie biale deserowe Tvishi Tsolikauri...

            Są znakomite ...
            • otkin Re: Zawartosc wodki w wodce:) 09.06.07, 02:55
              tez tak myslalem, ze moldawskie ale by sie upewnic poszedlem do sklepu (nocne w
              Kijowie sasmile)kocham Kijowsmile) i juz jest: Lidia + Kijafa =calkiem niezla
              przepitka smile sama Lidia smaczna, choc slaba wink
              a tu pare linkow do starych rozmow:
              Temat alkoholowy + SWIETNY wiersz Stefana:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12252&w=16523181&v=2&s=0
              tematy alkoholowo-kwasowe:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12252&w=15758757&v=2&s=0
              mniam, mniam:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=791&w=48480264&v=2&s=0
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29386&w=29226423&v=2&s=0

              „A'propos trunkow to Kanobis wole ( juz widze ta odpowiedz o konopiach itp
              oparach absurdusmile Albo moze byc Absynth ale bez rozwadniania, palnysmile. Z
              koktajli Siewiernoje Siejanije prosto abazaju” - to taki autocytat.

              Absynth 60% 0,70L 160 CZK- to je to, to je ono smile to w Czehii kupujemy, jest
              dobre i mocne ALBO RASPUTIN 70PROCENT 1L. 122 CZK znany z czasow konca PRL...

              Putinka nie smakowala mi jakos nigdy a jedna nawet stoi obok, 4601033126017,
              akcyza 03458247 smile
              dla smakoszy jeszcze takie linki:
              www.nemiroff.com.ua
              antylink: www.thefamousgrouse.com z Kievrianta Duty Free za 13 EUR czyli
              83,58 UAH- porazka!! sMIRNOFF rED 50CL 29,52 UAH = 5 EUR, DO BANI smile
              www.grantswhisky.com - j.w. !!
              HTTP://WWW.KYIVDUTIFREE.COM bardzo sympatyczna obsluga smile

              Rzhanaya Cristall czyli rzanaja kristall jest suuuuper.77 24010887744 smile
              juz pisalem o tem
              a Niemirow brzozowa jest po prostu wstretna( nie wiem jak Pioter moze ja pic).
              Za to inne ich produkcje sa od wieeeelu lat ok, zwlaszcza kliukwiejnaja na
              przepitke a piercowka z miodom do "pracy", mniam, mniam. Zawsze sporo idzie smile
              a w Winnicy znajomi mieszkaja... tu produkuja te wkusniatiny
              do skoryh smile
              • otkin Re: Zawartosc wodki w wodce:) 09.06.07, 03:01
                www.kyivdutifree.com bardzo sympatyczna obsluga smile
                to tytulem autokorekty linku
                no i wsiem мої вітання, вітання і
                шанування smile
                iskriennie wasz
                t-k
                !!!
                • otkin Re: Zawartosc wodki w wodce:) 09.06.07, 16:28
                  www.kyivdutyfree.com/
                  od poczatku mi nie pasowalo to "i" w srodku - zle na reklamowce wydrukowali,
                  nie sprawdzilem bo bylem pewnie pod wplywem... tej sympatycznej obslugismile

                  Upalnie, ponad 30 stopni,wiatru zero, dopiero troche oddechu mozna zlapac w
                  czasie rejsu... smile Do tego Krimsekt czerwony, nabor suwenirnyj- z dwoma
                  kielichami - pyyychota !!

                  Do jutra, jeszcze trzeba poprzypominac pare miejscsmile a wieczorem rybny stol +
                  Bagriane, alez to wspaniale piwko. Wprowadzili je na rynek z okazji Eurowizji(
                  wiele firm wtedy tez specjalnie znakowalo butelki, np. Nemiroff). Ten czerwony
                  specyjal mozna pic wiadrami i nie bedzie dosyc... Jak tu trzymac fason, po
                  drodze na Majdan same ogrodki piwnesmile Eh, beczulke zabrac, ale taka na
                  kolach smile Moze TIR-a zamowic? wink Teraz nawet w chlodniach cegly woza to moze
                  byc trudne smile

                  t-k
              • sedona I do Otkina 10.06.07, 00:42
                Bardzo fajne te stare forumowe linki, nie o piciu, ale to, co podala Hajota na poczatku - super. Slyszycie
                te czarna plyte? Te szelesty? Czarne krazki wracaj do lask. Ja ze 2 tygodnie temu widzialam gramofon -
                nowiutki, w sklepie na polce.

                otkin napisał:

                Lidia + Kijafa =calkiem niezla
                -Alez to musi byc straszny ulepek.
                > przepitka smile sama Lidia smaczna, choc slaba wink
                -Eeee tam, zalezy ile jej sie wypije.

                > Absynth 60% 0,70L 160 CZK- to je to, to je ono smile to w Czehii kupujemy
                -Wlasnie, pare lat temu spacerowalismy z kolega noca po Nowym Orleanie (czy wiecie, ze jest to jedno
                z dwoch miast - drugie to Vegas - gdzie w US mozna pic wodka na ulicy? Oczywiscie musialam srazu
                odwiedzic obydwasmile) No wiec spacerowalismy i mielismy straszna ochote sprobowac tego legendarnego
                Absyntu (czar nocnego Orleanu czy co?), ale w US to nielegalne. I dowiedzialam sie, ze Czechy sa
                jedynym miejscem na swiecie, gdzie to mozna kupic. Strasznie sie napalilam na ten absynt i jesli
                kiedykolwiek bede w Czechach, to na pewno kupie.
                Ktos z Was to pil? Jak smakuje? A skutki? Bardzom ciekawa.
                • otkin Re: I do Otkina 10.06.07, 05:26
                  www.plikus.pl/zobacz_plik-tablica_Mendelejewa-2593.html
                  Dostalem to ( miedzy innymi...smile od pewnej bardzo ladnej kelnerki na pamiatke
                  spozywania dobrego piwa miedzy 1 a 2 w nocy na Krieszczatikie smile

                  Lidia + Kijafa = dosc slodka kompozycja smile ale baaardzo smaczne wyszlo; choc
                  mowia, ze to naturalna slodycz jest najlepszasmile i niekiedy rowniez idzie do
                  glowy smile

                  Absynt pije sie fajnie - oczywiscie po co go rozcienczac i psuc koktajlamismile
                  Wygladem przypomina Kuguloff, to byl taki blekitny wynalazek z kraju Honeckera
                  co sie go kupowalo w Konsumie- ichnim Pewexie. Tylko bardziej zielonkawy odcien
                  blekitusmile Smak: jak bialy rum nikaraguanski C&A. Moc: pare punktow roznicy; no
                  i jakis dziwny posmak... trucizny smile A potwierdzenie jej obecnosci na naklejce
                  z tylu butelki.
                  Ale jak to mowia, dla kompanii Cygan dal sie powiesic smile W sumie dobrze
                  znieczula i glowa nie boli. No i ta lekka nutka dekadencji... smile
                  Co sie zas tyczy spozywania na wolnym powietrzu - kiedys dawno temu
                  probowalismy "po amerykansku" - z papierowej torebki; jakos tak zaraz po tym,
                  jak milicja (jeszcze wtedy )czepila sie nas na Centralnym, ze na peronie,
                  wlasciwie na jego koncu, gdzie pasazerow nie bylo a tylko my-kilku chlopa ze
                  spora iloscia bagazy, wiec czepili sie ze konsumpcja bylasmile. Zdziwili sie
                  troche i woleli jednak szybko sobie pojscsmile Troche taki picie jest jak
                  kupowanie kota w worku ale jednorazowo mialo ono swoj chwilowy urok nowoscismile
                  Jak picie z podsufitowej lampy z Nysy smile to taki samochod byl milicyjny smile
                  zawsze to ciekawiej niz z gwinta. Albo tez ciekawie: przy predkosci 110-120 z
                  okna Lady mknacej po Kolcewoj podac pelna szklaneczke do okna Kamaza i potem w
                  druga strone odebrac tez napelnionasmile a droga nie byla calkiem rowna, trza sie
                  bylo niezle wyhylic, by szklaneczka sie nie rozlalasmile Eh, fantazja ulanska, sie
                  dzialo smile

                  A'propos winyli, od paru lat nasila sie wydawnictwo materialu dzwiekowego na
                  nich, a niektorzy wykonawcy wrecz rezygnuja z CD. Ja tam rzadko slucham starych
                  czarnych krazkow (jednak jakze wygodnie miec dosc dobrej jakosci mp3-ki ) ale
                  jak juz mnie wezmie ( niestety rzadko ) to jestem stracony dla spoleczenstwa
                  przez pol nocy smile

                  To by bylo na tyle bo u Ciebie godzina juz pozna smile
                  t-k
                  parasol dzis sie przyda zdecydowanie
                  • sedona Re: I do Otkina 10.06.07, 05:48
                    > Absynt pije sie fajnie - oczywiscie po co go rozcienczac i psuc koktajlamismile
                    -Ale absynt rozciencza sie chyba tylko woda - dlatego tak fajnie metnieje.
                    > Smak: jak bialy rum nikaraguanski C&A.
                    -To chyba nie dla mnie, nie cierpie rumu. Mnie naszlo na absynt, jak obejrzalam Calkowite zacmienie
                    Holland z dobra rola DiCaprio (biedak, jest niestety czesto oceniany przez pryzmat Titanica). No a poza
                    tym, to zakazany owoc. Sprobowalabym.
                    PS Pozna godzina? U mnie? Dopiero sie sciemnia
                • qubraq Czarne krążki... 10.06.07, 14:45
                  sedona napisała:

                  > Bardzo fajne te stare forumowe linki, nie o piciu, ale to, co podala Hajota
                  > na poczatku - super. Slyszycie te czarna plyte? Te szelesty? Czarne krazki
                  > wracaj do lask. Ja ze 2 tygodnie temu widzialam gramofon - nowiutki, w sklepie
                  > na polce.

                  Ja mam od wielu lat gramofon wbudowany w wieżę Philipsa - specjalnie dla mnie
                  sprowadzoną przez f-mę "Bracia Borkowscy" - i ponad 1000 plyt czarnych ale
                  niestety tylko jeden koplet zamienny igieł do glowicy ale co jakis czas slucham
                  sobie cos z "winylu";

                  > ... smile) No wiec spacerowalismy i mielismy straszna ochote sprobowac
                  > tego legendarnego Absyntu (czar nocnego Orleanu czy co?), ale w US to
                  > nielegalne.

                  i slusznie bo zawiera czesto niedopuszczalne dawki tujolu! Sam robie piołunówkę
                  ktorej na pewno do absyntu straaaasznie jeszcze daleko choć znajomi sie
                  zachwycają nią... i stąd wiem ze to trucizna! i z tym nie ma żartow. W Polsce
                  do momentu wejscia do UE produkt alkoholowy o nazwie "Absynt" był zakazany gdyz
                  stęzenie tujolu w nim przekraczalo 100 mg/l.

                  >...I dowiedzialam sie, ze Czechy sa jedynym miejscem na swiecie, gdzie to
                  > mozna kupic. Strasznie sie napalilam na ten absynt i jesli kiedykolwiek bede
                  > w Czechach, to na pewno kupie.

                  Na czarnym rynku były czeskie, słowackie i francuskie. Teraz skoro jesteśmy w
                  UE wszystkie absynty produkowane w kraja UE zostaly automatycznie dopuszczone
                  do obrotu!

                  > Ktos z Was to pil? Jak smakuje? A skutki? Bardzom ciekawa.

                  Przy absyncie slowackim o koncentracji tujolu ok. 130 Mg/l po wypiciu ok. 250
                  ml występuja juz halucynacje u ludzi ktorzy gladko obciągaja połowkę na
                  "dzień dobry"! a po nastepnych kilku kieliszkach i po jakimś czasie zaczynaja
                  sie objawy typowe dla zatrucia alkoholem...
                  "De gustibus est non disputandum"...

                  najlepsza rzecz to jest pół litra berbeluchy i wsadzona do srodka na pół roku
                  gałązka piołunu Artemisia absinthium - smaczne i bezpieczne!
                  Będzie czekać na półce na Ciebie!

                  • sedona . 11.06.07, 00:36

                    qubraq napisał: > Będzie czekać na półce na Ciebie!
                    - smile
            • sedona Do Qbraka 10.06.07, 00:28
              są prawie tak dobre jak moje wlasne różane! suspicious
              _ o tych Twoich winkach i nalewkach to ja juz legendy slyszalam. Ostrze sobie na nie zeby oczywiscie,
              pewnie niedlugo sprobujesmile

              > No to zatrzymam dla Ciebie butelkę Lidii; ale to nie gruzińskie wino tylko
              > mołdawskie.
              -Czyli wciaz osiagalne w Polsce. Dobrze wiedziec.

              Dobry Pasterz, Kagor, Stary Mnich, Talizman Miłości, Wielki Starzec
              > Zemfira
              -Ktos chyba siedzial i wytezal umysl z tymi nazwami. Podoba mi sie to ostatnie (ostatnio zwlaszczawink)
      • sedona Re: Zawartosc wodki w wodce:) 10.06.07, 00:23
        pioter34 napisał:
        > Później "Putinka" i "Parliament" oczyszczany mlekiem.
        _co to znaczy "oczyszczany mlekiem"?
        > ukraiński Nemiroff na brzozowych pączkach.
        -Hmm, na brzozowych paczkach? Fajnie brzmi, a jeszcze do tego grzybki.

        > Im droższa wódka, tym większa pewność, że na drugi dzień głowa nie będzie boleć
        -To jest swieta prawda. W samku te najdrozsze moga byc gorsze od tych z nizszej polki, ale to prawda
        z ta glowa.
        • pioter34 Re: Zawartosc wodki w wodce:) 18.06.07, 10:31
          Nie wiem na czym polega technologia oczyszczania wódki mlekiem, ale smakuje,
          oczywiście mleka tam już nie ma.
          Kiedyś Flagman był też na brzozowych bruńkach, chyba nawet lepszy od Nemirova.
          I żeby było jasne to ja pijam tylko wytrawne wina, a cała reszta to lemoniada
          dla mnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka