10.05.09, 22:36
Hejsmile mam pytanko.... w grę w chodzi Ukraina, Białoruś lub
Kaliningrad....jak tam jest z cenami wakacji? jakie są atrakcje
turystyczne, jak jest ludność nastawiona do obcych oraz czy jest
bezpiecznie? dziękuję za odpowiedzi(z góry) wink
Obserwuj wątek
    • natalia_sankowska1 Re: wakacje 11.05.09, 01:20
      Zabawne pytanko! Rozumiem, gdyby ono brzmiało, np.,jaka jest wartość
      wczasów (i wtedy należałoby podać, czy ma się na myśli pobyt
      kilkudniowy tzw. bazowy z zamieszkaniem w hotelu, hostelu i wypadami
      w okolice, czy objazdowy) w Mińsku, Grodnie, Kijowie, Lwowie,
      Kołomyi, Charkowie, Odessie, Jałcie, Eupatorii - bo są to tereny
      rozległe i czas można spędzać na wiele sposobów.
      Bez obrazy, ale zapytam: czy warto jechać w Polskę? Czy jest
      bezpiecznie? Owszem, kpię sobie, ale z dziwnych i dzikich
      stereotypów. Przecież mieszkamy w Europie, to czy wypada az na tyle
      nie posiadać ŻADNEJ wiedzy na temat bliskich sąsiadów? Nawet takiej,
      że o sporych krajach (a w przypadku Ukrainy dużych) pyta się pierw
      gdzie warto pojechać i dopiero potem ile to może kosztować.
      • ruska-swolocz Re: wakacje 11.05.09, 08:58
        Ruskie sobie poczytają i wszystko wiedzą o Polsce:
        poland.by/for_inquisitive/pecularieties/

        A Polacy są skazani jedynie na nieuprzejmości ze strony różnych
        klikusz-bejów.
        • natalia_sankowska1 Do Swołoczy-trolla 11.05.09, 09:34
          A czytania ze zrozumieniem nadal się nie nauczyłeś?
          A pisania? Co to "Ruskie"?
          Niby łaziłeś po Moskwie i nie wiesz, że największa tamtejsza
          narodowość to Rosjanie (co prawda bazarowe przekupki myślące i
          mówiące na twoim poziomie mówią "Ruscy"), ale dla ciebie i
          taka "wiedza" jest słabo przyswajalna, trollu.
          • ruska-swolocz Re: Do Swołoczy-trolla 11.05.09, 12:25
            Napisała coś przed 2 w nocy, napisała i po 9. Niewyspana, nieumyta,
            nieubrana, bez śniadania. Byle tylko puścić klikusza na forum.
    • yigor Re: wakacje 11.05.09, 11:11
      wypada wychodzić z założenia 150-200 zł na dzień podruży. pieniądze trzeba brać w dolarach, albo euro.
      sądząc po zakresie wiedzy, będzie ciekawe wszystko.
      okraść mogą, ale zrobią to dyskretnie. nie brutalniej niż w Londynie.
      dla początku polecam Lwów, Kiew.
      • eng22 Re: wakacje 11.05.09, 11:54
        Dzięki za odpowiedzismile wybieram Lwówwink a tera konkretne pytanie...ile to
        wyniesie 2 osoby ok 2 tygodni..? oraz ludność mówi tam po rosyjsku czy
        ukraińsku? mnie uczono, że w tym i tym ale nie wiem na jakich obszarach.sad
        • ruska-swolocz Re: wakacje 11.05.09, 12:33
          Odpowiadam konkretnie: 2534 zł. A poważnie to jest dużo czynników,
          które zwiększyć mogą kosztorys nawet dwukrotnie, np.standard hotelu.
          Wpływ na cenę będzie mieć brak doświadczenia, znajomości języka i
          miejscowych warunków, np. na cenę taxi. Ogólnie - będzie nie drożej
          niż w Krakowie.
          We Lwowie oczywiście boże broń nie po rosyjsku. Lepiej mówić po
          polsku niż kaleczyć ukraiński, ale kilka zwrotów grzecznościowych
          nie zawadzi.
        • yigor Re: wakacje 11.05.09, 13:12
          tak sądzę, że warto mieć chociażby tysiąc dolarów. na komfortowe zwiedzanie, jedzenie, spanie do dwóch tysięcy.
          we Lwowie chętnie mówią po polsku, choć nie zabardzo umieją, natomiast niechętnie po rosyjsku, choć wszystko rozumieją. nalezy używać wszystkie dostępne języki, ale zaczynać rozmowę warto po polsku.
        • natalia_sankowska1 Re: wakacje 11.05.09, 14:24
          Na sam Lwów przy zdrowych nogach i jakim-takim wyczuciu turystycznym
          wystarczy 3-4 dni. Natomiast przy planowaniu zwiedzania okolic czas
          będzie zależał od wybranego środka transportu. Można sobie pojechać
          koleją (dłużej) lub autobusem (krócej). Wszystkie dojazdy - spod
          dworca. Wtedy polecam połączenie Drogobycza z Truskawcem (1 dzień,
          należy wyjechać raniutko), zamek w Olesku (tu jeden dzień też).
          Ewentualnie dość senna Żółkiew. Natomiast cała reszta atrakcji leży
          dość daleko. Więc należałoby się przemieścić.
          Własny samochód może być pomocą, ale i obciążeniem (nie wszędzie
          drogi są zadowalające, problem z parkowaniem w sezonie, no i poza
          miastem nieraz ciężko się połapać w kierunkach, ponieważ oznakowanie
          dróg szwankuje. Należy mieć dobrą mapę (łatwo kupić mapę dróg
          Ukrainy). W mieście nie brak hoteli, lecz są dość drogie. Z tanich -
          przy lotnisku (do centrum kursuje trolejbus, autobusy), jest też
          niedaleko hipodromu. Są też kwatery (babcie chodzą w okolicach
          dworca), ale nigdy nie mieszkałam z braku potrzeby.
          Wbrew temu co tu piszą we Lwowie dość często słyszy się język
          rosyjski (w pewnym momencie młodzież szpanowała). Po polsku można
          mówić swobodnie - wszyscy rozumieją, wielu mówi gwarą.
          W kioskach nie brakuje map turystycznych, widokówek.
          O wiele gorzej jest w Stanisławowie (Iwanofrankowsku): atrakcji
          prawie nie ma (centrum z przyległościami - góra 1 dzień), hoteli
          niewiele. Dalej Kołomyja (Muzeum Huculszczyzny. Muzeum pisanek) -
          miła miesteczko, lecz problem z hotelami. Wsie i miasteczka
          huculskie są piękne, lecz najłatwiej zahaczyć na kwaterze w
          Truskawcu i stamtąd pojechac na wycieczkę (Jaremcza, Worochta,
          Kosow, Skit Maniawski, Zakarpacie) z biurem wycieczkowym. Biletów
          nie brakuje, ceny są przystępne - no i wracasz do Truskawca i nie
          martwisz się o noclegi i transport. W Truskawcu kwaterę można
          znaleźć przy stacji, przy dworcu autobusowym (są w różnych
          miejscach) oraz w centrum przy, jak tam mówią, wodopoju.
          • eng22 Re: wakacje 11.05.09, 14:44
            Dziękiwink a co do języka warto czegoś się nauczyć. Po upadku ZSRR
            rosyjski stracił na popularności.A co z ukraińskim są może jakieś
            słowniki....rozmówiki czy samouczki? mam samouczek rosyjski. Powiem
            krótko..jak już mówimy o tej kulturze. Mówię bdb po angielsku i
            niemiecku oraz ucze się francuskiego od podstaw. Podoba mi się język
            rosyjski czy opłaca się go uczyć? Lubie tamtejsze tereny i nie lubię
            stereotypów o tym, że ludzie nawet nie wiedzą co to prąd. Konkretne
            pytanie słowników, samouczków, stro internetowych gazet typu ENGLISH
            JUNIO, EASY DEUTSCH jest za przeproszeniej jak nasrane a co z
            rosyjskim? jak ułatwić sobie naukę?
            • yigor Re: wakacje 11.05.09, 15:34
              apropos tego, że język rosyjski stracił na popularności..
              jak są manewry NATO, to żołnierzy i oficerowie Ukrainy, Gruzji, Litwy itd mówią ze sobą po rosyjsku.
              prezydenci Gruzii i Polski tak samo.
              na całym świecie od czeczenów do estońców wszyscy chętnie korzystają z tego języka. i polacy na zachodzie też.
              on jest bardzo użyteczny i w Ukrainie, tylko we Lwowie i okolicach udają, że bardziej rozumieją polski..
              • natalia_sankowska1 Waluty we Lwowie 11.05.09, 17:20
                Zapomniałam: do Lwowa można zabrać złotówki - spokojnie się
                wymieniają na hrywny, i nawet kurs normalny (byle nie na dworcu -
                ale to chyba każdy rozumie).
            • natalia_sankowska1 Re: wakacje 11.05.09, 17:15
              W bród jest gazet internetowych - można próbować czytać. jeżeli
              znasz alfabet, poszukaj rosyjskiej wyszukiwarki yandex.ru lub
              rambler.ru, tam możesz wpisać, powiedzmy, lenta.ru - i masz
              wiadomości na bieżąco. Mozna spróbować wpisać po
              rosyjsku "самоучитель русского языка". O tym, jak zmieniać układ
              klawiatury, było tu pisane wielokrotnie.
              W EMPiKu są w miarę normalne samouczki z płytką - od biedy wystarczy.
              Co zaś do wyjazdu do Lwowa - nie wiem skąd piszesz, ale w Rzeszowie
              jest lokalbe biuro podróży, organizuje niedrogie wyjazdy do Lwowa i
              okolic, noclegi zapewnia u sióstr w odbudowywanym klasztorze.
              Znajomi jeździli wielokrotnie i sobie chwalą.
              Natomiast z Wa-wy oraz Wrocławia/Krakowa można się dostać pociągiem
              i autokarem. Można pobawić się w przesiadki, bo z Przemyśla kursuje
              tani podmiejski.
              Na przejściach samochodowych mogą być spore kolejki (na kikla-
              kilkanaście godzin).
              Przypomniał mi się w miarę niedrogi i czysty hotel we Lwowie -
              "Hetman" ("Гетьман"). Powinien być w necie. Na "booking.ru" mozna
              znaleźć wiele hoteli na terenie b.ZSRR, w tym we Lwowie. Niestety,
              ukraiński net jest słaby - polecam korzystanie z rosyjskiego.
              • eng22 Re: wakacje 11.05.09, 19:56
                co do alfabetu wiem jak przestawić klawiaturę...ale od lat walczę z
                dysortografią...przez ciężką prace wyćwiczyłem ją co nie zmienia
                faktu, że czasem robie błędy w polskim i językach...nie wspomnę o
                francuskim-ale z tym językiem dużo ludzi ma problem. To prawda wiele
                ludzi zasłania się dyskalkulią czy dyslekcją, aby uniknąc matury z
                matematyki lub mieć łagodniejszy poziom i ocenianie na humanie. Boję
                się, że opanowanie tego alfabetu okaże się nie możliwe dla mniesad
                ale cóż...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka