ruska-swolocz 05.06.09, 10:20 w pradze www.flickr.com/photos/pankcho/295646295/ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yigor Re: museum of communism 05.06.09, 10:44 bardziej wygląda na "museum of antycommunistyczna propaganda" Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Re: museum of communism 05.06.09, 11:09 "Дураков не сеют и не жнут, они сами родятся". Odpowiedz Link
tosia.ru Re: museum of communism 05.06.09, 11:13 a propos Matrioszki jeszcze troche a calkiem chinska bedzie Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Re: museum of communism 05.06.09, 11:41 <Zeby było śmieszniej: matrioszka wcale nie jest rosyjska, lecz japońska. W Rosji się pojawiła w XIX wieku pierw jako wschodnia zabawka (pamietacie jeszcze niedawno sprzedawane w "Chince" ażurowe kulki jedna wewnątrz drugiej?) sprzedawana na jarmarkach, a ponieważ Jarmark Makariewski w Niznym zawsze reprezentował multum drewnianych wyrobów, w tym zabawek (jest to zagłebie wyrobów z drewna), "oswojono" japońską kukiełkę. Podobna historia dotyczy samowarów. Najpierw (w XVIIst. za Aleksego Michajłowicza, ojca Piotra I) modę na picie napojów na bazie gorącej wody ze specjalnego (ceramicznego) urządzenia wprowadzili w Moskwie Holendrzy, później mistrzowie niemieccy, którzy dotychczas wykonywali metalowe czajniki, zaczęli produkować metalowe samowary. Ponieważ naczynie to największe wzięcie miało w Rosji, tam zaczęto produkować je masowo. Najbardziej znane były zakłady w Tule. No i mamy 2 stereotypy - tradycyjne rosyjskie wynalazki! Odpowiedz Link
tosia.ru Re: museum of communism 05.06.09, 11:58 zgadza sie ps. tydzien temu pilam herbate z lisciem z czarnej porzeczki z samowaru na szyszkach, rozganianego kaloszem, a wiec "все как пологается" PYCHOTKA! a do tego пахлава Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Re: museum of communism 05.06.09, 19:29 A co tam robił kalosz? Chyba miał być but z cholewą "всмятку"? A że pachława... Mix kulturowy jak najbardziej uwidocznił się w kuchni. Ja do pachławy wolę herbatę zieloną - bliższa tradycji. Radzę poczytać Andrieja Pieczerskiego(Mielnikowa) "W lasach" i "Na gorach" - m.in. opisy tradycyjnej kuchni. No i koniecznie Gilarowskiego - "Moskwa i moskwianie(Москва и москвичи". Tam znajdziesz, poza róznymi ciekawostkami z życia Moskwy na przełomie XIX-XX wieków, opisy typowo moskiewskiej kuchni. Uprzedzam: żadnej pachławy (wtedy była dostępna na Krymie lub w kuchni Karaimek) i cziczaka. Odpowiedz Link
tosia.ru Re: museum of communism 06.06.09, 20:36 Natalia, boj sie Boga, gdzie ja na daczy znajde "but z cholewa wsmiatku"?! Juz dawno buta zastapiono kaloszem, ze pachlawa nie ruska - ja ja strasznie lubie i kurabje lubie i malinowe warienie, ale byla akurat pachlawa, ktora najbardziej lubie z "bakinskim czajem" z kawalkami cukru zapijanymi z malutkich szklaneczek a Giliarowskogo i Pieczorskogo musze koniecznie poczytac chyba sie klania wycieczka do ksiegarni p.s. ostatnio czytalam "Noce i dnie" po rosyjsku Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Re: museum of communism 07.06.09, 09:38 Kiedyś na Bitcy na pchlim targu jeszcze można było kupić specjalny but "samowarny". W przedrewolucyjnej Rosji produkowano takie - z węższą cholewą, dość miękką i składaną w harmonijkę (всмятку i nie do pary. Teraz w związku z kolejną falą mody na starocie chybaby kosztował krocie. Wspomnianych przeze mnie autorów , jak nie znajdziesz w księgarni (Mielnikowa-Pieczerskiego chyba nie znajdziesz), popytaj w bibliotekach. Najlepsze kurabje w tej chwili można spotkać w Eupatorii - wspólnota karaimska otworzyła restaurację z kuchnią narodową. A najlepsze na świecie czebureki robił kiedyś dziadek Musa z Bachczysaraju - soczyste, dużo mięsa, mało tłuszczu. Ale to było dawno. Natomiast ostatnio spotkałam tam przy pałacu bardzo dobrą pachławę. Polecam wyjazd na Krym po smakołyki. Amatormom konfitur szczególnie polecam zakup konfitury z pigwy, orzechów włoskich i kiziłu. A "bakiński czaj" jest wspaniały, szczególnie z tych charakterystycznych kształtnych szklaneczek. Bardzo załuję, że w Polsce nie ma sklepów ze smakołykami ze Wschodu. Poswtają knajpki, ale wiadomo - ceny. Natomiast są rzeczy, które by można normalnie importować, lecz nasz dość płaski i konserwatywny rynek nie stymuluje importerów, a szkoda. Aha, a szaszłyki robicie na tej daczy? Polecam z sosem tkemali, broń Boże, z kechupem. Odpowiedz Link
tosia.ru Re: museum of communism 07.06.09, 09:51 niestety Krym w tym roku odpada, moze w przyszlym za 4 dni jade do Petersburga i to musi nam wystarczyc w te wakacje pche targi w Moskwie regularnie znikaja, tzn. przenosza je, zamykaja, otwieraja - nie nadazam, but samowarny to na pewno rarytas, a i samowar u sasiadow z daczy. szaszlyki tylko z tkemali, takim od babci z rynku, domowym, a na codzien tkemali ochotnicze - ze sklepu - dobre, ale... ja tez zaluje ze w Polsce nie ma sklepikow z towarami ze Wschodu - wszystko wozic musze w domu nauczylam brata robic szaszlyki na szampurach i marynowac mieso w winie, kefirze, a nawet w soku z granatow. Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Re: museum of communism 07.06.09, 21:01 W Petersburgu - mimo iż drogo - polecam dawny "Wolf & Beranger" na Newskim. Warto urządzić sobie święto dobrej kuchni i żywej muzyki. A dla amatorów słodyczy należy kupić w sklepie cukierniczym na początku Newskiego "Ciasteczka Leningradskie" - pudełko drobniutkich arcydzieł na jeden kęs. Odpowiedz Link
ruska-swolocz Re: museum of communism 05.06.09, 13:14 Praha jest upstrzona tymi plakatami. Napis angielski, więc przyciągają Americanos. Odpowiedz Link
lacietis Disneyland of communism 08.06.09, 13:30 Chciałem tam onegdaj wejść - ale vstupenky były diabelnie drogie, a cały anturaż swiadczy, że to cyrk dla tępych jankesów i innej swołoczy (nie - ruskiej...), a nie porządne muzeum (anty-)komunizmu - wiec sobie podarowałem. Więcej przyjemności sprawia pójście do kina na jakiś czeski film... Przynajmniej wiem za co płacę! Odpowiedz Link
ruska-swolocz Re: Disneyland of communism 14.07.09, 12:03 Mają ciekawe świece. www.muzeumkomunismu.cz/eshop2/en/k/svicky.htm Wanna, piana, kilka takich świeczek - romantyka. Bilecik 30 złoty, rzeczywiście nietani. Ale w Pradze przez modę na nią w USA wszystko zrobiło się drogie. A ile kosztuje wejście na Złotą Uliczkę? Lepiej już do muzeum miniatur Anatolija Konienko- podkuta pchła, karawana w uchu igielnym, itp. www.muzeumminiatur.com/en/gallery/#1 Muzeum komunizmu, takie z prawdziwego zdarzenia, ma powstać w Warszawie. A na razie pozostaje muzeum okupacji w Rydze, może ktoś zwiedził? www.omf.lv/ Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Mikrominiatury 14.07.09, 13:58 A ja polecam pierwszego na terenie ZSRR mikrominiaturystę Mikołaja Siadrystego (ur.1937r.w Charkowie, pierwsza personalna wystawa - 1959r.) Zbiory można oglądać: w Kijowie w Ławrze (Muzeum mikrominiatury), w Andorrze - tez w Muzeum mirkominiatury, a także w Politechnicznym muzeum w Moskwie. Oststni udział w dużej wystawie- EXPO w Hannowerze. Konienko (ur.1981r. w Omsku) powtórzył wiele rzeczy mistrza Siadristego. Odpowiedz Link
ruska-swolocz Re: Mikrominiatury 15.07.09, 10:15 Na początku lat 90-tych, albo pod koniec 80-tych w czasie wycieczki w Kijowie przewodnik opowiadający o miniaturach twierdził, że przyczyną śmierci autora tych prac była infekcja zęba. Dobrze to pamiętam, bo bardzo się zdziwiłem, że bolący ząb może doprowadzić do grobu. W moskiewskim muzeum techniki jakoś nie zapamiętałem tych mikrominiatur. Albo było ich bardzo mało i niefektowne, albo miniatury pokazywane są/były jako wystawa czasowa. Słyszałem za to o takim muzeum w Petersburgu. Natmiast w muzeum techniki jest ciekawa i piękna wystawa hologramów. Bilety dodatkowo kupowane przed samym wejściem. Wejścia w określonych godzinach. Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Re: Mikrominiatury 15.07.09, 19:41 Autor, chwała Bogu, żyje. W Moskwie nie muzeum techniki, lecz "Politechniczeskij muziej". Pierwsza w ZSRR wystawa hologramów też znajdowała się w Ławrze w Kijowie, ponieważ tą technologia zajmował się pewny kijowski instytut naukowy, mieściła się w tym samym pomieszczeniu, co mikrominiatury. A skutkiem infekcji zęba może być śmierć - wskutek sepsy lub piorunujacej gangreny lub szoku anafilaktycznego po zażyciu niewskazanych leków. Odpowiedz Link
ruska-swolocz Re: Mikrominiatury 16.07.09, 07:56 news.livestream.ru/news/2009/06/15/mini/ Odpowiedz Link
ruska-swolocz Re: Mikrominiatury 16.07.09, 07:58 Rzeczywiście to nie Sierdysty, bo w 2001 udzielił jeszcze ciekawego wywiadu. www.ogoniok.com/archive/2001/4709/34-54-57/ Było kilku miniaturzystów, więc pewnie to innego ząb pochował. Odpowiedz Link
natalia_sankowska1 Re: Mikrominiatury 16.07.09, 08:57 SIADRISTY (СЯДРИСТЫЙ! No, troszeczkę barw dodał Próżność ludzka... Co do tego, że mówiono mu "tam ten i ten to rezydent"... "Kontora" byłaby głupia, by obcemu coś takiego mówić. Jednym słowem, zmyśla facet (jak i to, że zebrał jakieś dossier - bo niby skąd?). Nie miał dostepu do niczego, żadnych sekretów.Niestety, w 2001r. "Ogoniok" był bulwarówką, więc "zjadł" to, co mu podepchnięto pod nos. W ogóle ta publikacja może być przyczynkiem do rozważań nad tym, jak porządne, solidne czasopismo na drodze walki ze złem tego świata przeistacza się w bulwarówkę i gdzie jest granica pomiedzy wstrząsającą informacją a tanią aczkolwiek efektowną sensacją. Odpowiedz Link
ruska-swolocz Re: museum of communism 16.07.09, 09:38 Jak już jesteśmy przy miniaturach to polecam w Rosji niezłą kolekcję netsuke. Jest w Ermitażu petersburgskim, w Muzeum Wschodu w Moskwie i, prawie obok, w Domu Gorkiego - sam dom też bardzo ładny, w stylu secesyjnym (wejście bezpłatne). Oczywiście to prywatna kolekcja netsuke Gorkiego jest w tym muzeum, ale jest ona dosyć słabo wyeksponowana. Odpowiedz Link