pucek77
17.01.06, 19:51
Nie związane z małżeństwem ale z waszymi ślubnymi wspomnieniami... otóż po
ślubie było mi bardzo (BARDZO) żal że juz po... aż zaczęłam sie o siebie bać
że cos nie tak...wiecie - dziwne to trochę ;) Od slubu minęło 8 m-cy i cały
czas tęsknie zerkam np na sukienki...Denerwuje mnie to bo wszystko było ok,
mąż bardzo ok, życie moje jako żony tez bardzo ok. Nie wiem - moze wpływ na
moje nastawienie (taki właśnie żal że już, że tak szybko) jest spowodowany tym
, ze przed slubem miałam pecha? (zniszczona sukienka i szukanie innej, choroba
z wysoką gorączką przez cały tydzien przed slubem no i gwałtowne ochłodzenie
mimo ze tydzien przed slubem upał). Tylko nie mówcie że zwariowałam albo "nie
masz babo innych zmartwień" bo nie chodzi o nudę, nieszczęśliwe zycie, złego
męża czy fanaberie wynikajace z nic-nie-robienia. Zastanawiam sie czy ktos
oprocz szczeście i euforii w tym dniu odczuwał potem cos takiego jak ja? Na
szczęście juz przeszło i została radość :)