laburek
03.06.06, 22:18
my z męzem mamy prawie takie same pensje, i kazdy z nas ma swoje konto i swoją
kasę. w kazdym miesiącu sopisujemu wszystkie rachunki i kazdy daje po polowie,
jak robimy remont czy cos w ty stylu robimy tak samo ,planujemy liczymy i
potem sie skladamy, reszta kasy na kontach to nasza prywatna sprawa, co kto
sobie kupi jesli ma jeszcze pieniadze.
Nie rozliczam męza z wyplaty bo wydaje mi sie to zenujace.
Taki ukald wydaje mi sie słuszny bo mamy równe pensje i nie musze sie
tłumaczyc ile wydalam na nowa bluzke itp.
czy robicie podobnie czy zupelnie inaczej?