Dodaj do ulubionych

zaręczyny

28.02.07, 12:54
Cześć!W sob.moje kochanie oświadczyło mi się i zostało przyjęte:)jesteśmy ze
sobą ponad 2,5 roku,kochamy sie.Ucieszyłam się z tych zaręczyn bardzo,tym
bardziej,że wcale go do tego nie namawiałam ani nie zmuszałam,to miłe ze
inicjatywa wyszła z jego strony.Teraz jednak zaczynam mieć trochę
wątpliwości,bo to w końcu poważny krok i jest to wszystko już bardziej
zobowiązujące niż bycie parą na zasadzie chłopak-dziewczyna.Boję sie wiec
trochę,czy na pewno będzie między nami ok i czy wszystko sie ułoży.Nie
jesteśmy teraz razem (tzn nie mieszkamy razem itp),bo on kończy studia za
granicą,wiec widujemy sie rzadko,ale mieszkaliśmy razem ponad rok i wszystko
było cudownie.Teraz tylko takie wahania u mnie.Latem było trochę ciężko,mały
kryzys,potem też inne moje wątpliwości...ale koniec końców wiem,ze pasujemy do
siebie,super nam sie rozmawia,dużo sie śmiejemy razem,oczywiście trzeba by
popracować nad kilkoma aspektami związku,ale to jest do zrobienia.Tylko że te
moje wątpliwości...też tak miałyście/macie?
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: zaręczyny 28.02.07, 14:03
      A moze te watpliwosci rozwialby najwiekszy i najbardzie wulgarny brylant ktory
      bylby dostepny w okolicy co?:PPP Kaz sobie taki sprawic
      • duzezwierze Re: zaręczyny 28.02.07, 14:33
        :)nie,bo ten który dostałam jest śliczny - skromny,białe
        złoto,brylancik...b.trafiony:))
    • annubis74 Re: zaręczyny 28.02.07, 16:08
      > Ucieszyłam się z tych zaręczyn bardzo,tym
      > bardziej,że wcale go do tego nie namawiałam ani nie zmuszałam,to miłe ze
      > inicjatywa wyszła z jego strony.

      wow naprawde nie musiałaś mu prystawiać pistoletu do głowy
      ty to masz szczescie! :P
      • szonik1 Re: zaręczyny 28.02.07, 16:38
        znam kilka dziewczyn,które przystawiały słownie "pistolet"do głowy,takie
        wiercenie w brzuchu.Pewnie duzemuzwierzęciu chodzi o to,ze ona nie musiała tego
        robić.
        • annubis74 Re: zaręczyny 28.02.07, 17:00
          dzięki za didaskalia :)))
    • caysee Re: zaręczyny 28.02.07, 17:27
      Nie:)
      • lenchen Re: zaręczyny 28.02.07, 18:46
        Moje zdanie - jak się ma wątpliwości (szczególnie poważne) związane z
        jakąkolwiek sprawą, to lepiej się w nią nie pchać, nie wikłać i odpuścić.
        W sprawach sercowych miałam również wątpliwości - związane ze ślubem itp. i
        zrezygnowałam z tego kroku. Nic na siłę.
        • oka2 Re: zaręczyny 03.03.07, 23:32
          Nie mam watpliwosci, ufam. Jestem szczesliwa.
    • mazur39 wychodź za mąż! dlaczego masz mieć 04.03.07, 06:04
      lepiej niż mężatki? :-)))))))))))))))))
    • kiki-riki22 trudne decyzje 04.03.07, 17:45
      ja mam watpliwosci nawet rano przy ubieraniu sie, a co dopiero przy podejmowaniu
      zyciowych decyzji.
      zwykle jest tak, ze waham sie az do ostatniej sekundy. jednak probuje sobie
      znalesc wiecej argumentow za lub przeciw i tam gdzie sie waga przechyli to
      wybieram. co oznacza, ze nigdy nie jestem na 100% zdecydowana, ale nauczylam sie
      z tym zyc ;)
      a od 5 dni jestem mezatka wiec widzisz, ze mialam kilka decyzji do podjecia.
      dla zodiakalnych wag zycie nie jest latwe ;o)
      zareczyny to nie slub wiec poki co mozesz poczekac i zobaczyc co zycie
      przyniesie. jak twojj juz narzeczony wroci to sami zobaczycie.
      powodzenia
      (zaraz pewnie mnie od nieodpowedzialnych i niedojrzalych zwyzywaja, ale co tam,
      przezyje)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka