Dodaj do ulubionych

Magiczna "dwójka"

21.04.07, 21:46
Co powiecie na taką sytyuacje. Moja koleżanka ma 22 lata. Chłopaków poznawała
przez internet i zmieniała ich jak rękawiczki. Dwa miesiące temu poznała
chłopaka (nie przez internet), od pierwszego dnia spotkania chodzą ze sobą,
On jest teraz z Nim w drugim miesiący ciąży. Dwa tygodnie temu się zaręczyli,
w czerwcu ślub. Co Wy na to? To wszystko szybciutko sie potoczyło. Ja nie
nadążam
Obserwuj wątek
    • czekolada_orzechowa Re: Magiczna "dwójka" 21.04.07, 23:18
      Nie bardzo rozumiem, w którym miejscu masz problem. A jeśli chodzi o nadążanie-
      lub nie- to oni pewnie też nie zdażyli. Magii nijakiej w tym nie ma.
      • plutoniczna Re: Magiczna "dwójka" 22.04.07, 13:31
        czekolada_orzechowa napisała:

        A jeśli chodzi o nadążanie lub nie- to oni pewnie też nie zdażyli.


        ....chyba nie zdążyli pomyśleć lub nie zdążyli nałożyć gumki;P

        a co do magii.....to chyba magia głupoty, więc kontynuując za dwa lata się
        rozwiodą.
    • kruszynka301 Re: Magiczna "dwójka" 22.04.07, 15:33
      Ja poznałam przez internet;)
      od pierwszego dnia wiedzieliśmy, że to jesteśmy dla siebie stworzeni
      po tygodniu zamieszkaliśmy ze sobą, dodam, że moja córeczka z pierwszego małżeństwa nie miała jeszcze roczku - więc nasze postępowanie było czystym szaleństwem
      od 6-ciu lat żyjemy w zgodzie i pełnym szczęściu, a w przyszły piątek mam termin porodu;)))

      Nie ma żadnych reguł, a długość chodzenia ze sobą o niczym nie świadczy (z pierwszym mężem chodziliśmy parę ładnych lat, odszedł do kochanki, kiedy byłam w ciąży).


      Acha, nasi znajomi też nie nadążali za nami, teraz stanowimy dla nich wzorową rodzinkę.


      • istota Re: Magiczna "dwójka" 22.04.07, 23:57
        moja kolezanka tez poznala meza przez internet, zareczyli sie na drugiej randce
        dzis sa malzenstwem ponad trzy lata i tez sa dla nas wszystkich przykladem :)
    • gugitsa Re: Magiczna "dwójka" 23.04.07, 13:49
      ja sie zareczylam ze swoim (wowczas) chlopakiem po dwoch tygodniach widywania
      sie w systemie dwa dni spotkan przez lacznie przez 6 godzin, dwa dni przerwy
      itd. pobralismy sie rok pozniej, po 2 latach malzenstwa zdecydowlaismy sie na
      dziecko. ale czy to znaczy, ze spieszac sie z pewnymi decyzjami postapilismy
      zle? nie. jestesmy szczesliwi juz ponad 5 lat, nic nie zaklocilo naszego
      szczescia, choc moglo i nie zanosi sie jeszcze dlugo by cos zmacilo nasza
      sielanke.
      jesli ona jest szczesliwa, to dziel z nia jej szczescie. niech jej sie
      powiedzie.
    • mike2005 Poznawanie się przez internet 23.04.07, 14:12
      Śmieszy mnie to ostatnio tak modne poznawanie się przez internet. Że niby jak?
      Zakładacie sobie konta na tych randkach i innych sympatiach, wrzucacie
      podrasowane fotki i liczycie na odzew? Że ktoś się na was połasi? A potem
      tracicie kupę czasu na flirtowanie przez mail itp.? A jak dochodzi do spotkania
      na żywo, to trzęsiecie portkami, żeby tylko dobrze wypaść, żeby czar nie prysł,
      żeby się nie okazało, że tam w internecie to zupełnie inna osoba była?
      Rozczarowania są bolesne, prawda?
      Dla mnie to żenada, ale może zechcecie podzielić się swoimi doświadczeniami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka