Dodaj do ulubionych

jestem nieszczesliwa za swoim facetem

25.12.07, 21:29
a wiec jestem cholernie nieszczesliwa w zwiazku w toksycznym zwiazku.co
najgorsze zdaje sobie z tego sprawe.moj facet woli kumpli i imprezy....klamie
mnie oszukuje nie moge na niego liczyc.mamy synka 2 latka ma kiedy ja jestem w
pracy mama sie nim opiekuje.jestem niezalezna finansowo,i mam wlasne
mieszkanie.on tez niezle zarabia,nie chodzi o pieniadze ale o to ze np nawet
jak on jest wolny nie zajmie sie malym,dopiero ja go odbieram.co dzien budzi
mnie telefon jeden z kumpli dzwoni do niego co robi itp.zawsze z jakims
jest,zalatwiajc sprawy...mam 24 lata a zmeczona zyciem totalnie,wszystko jest
na mojej glowie wszystko,zakupy,remont,smieci,praca....mam dosc.jak on ma
ochote wyjsc to idzie....ucieklabym kiedys gdzies daleko.....
Obserwuj wątek
    • kiecha3 Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 26.12.07, 07:32
      a powiedz czemu tego nie zrobisz...??
      Masz własne dziecko.. to po co wychowujesz na siłę czyjeś (czyt.
      teściowej)..
      • jusbas1 Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 26.12.07, 09:50
        to jest masz synek...bardzo go kocham.
      • jusbas1 Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 26.12.07, 09:52
        faktycznie racja nie potrafie go zostawic,boje sie samotnosci choc tak naprawde
        jestem samotna..nie wiem...
    • rokets_w Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 26.12.07, 12:06
      Skarbie a czy nie widziałas przed slubem jak sie zachowuje? Czy nie
      widziałas ze woli koleszków niz byc ciągle z tobą? Czy nie
      zauwazyłas ze przed slubem był z toba wtedy gdy chciał pouprawiac
      seksu i sie zadowolić? Przemysl to wszystko a sama stwierdzisz ze
      tak było, ze nie był tym własciwum na meza. Czy czasem nie bałas sie
      ze zostaniesz sama tze starą panną ? Piszesz ze boisz sie
      samotnosci, wiec to trzyma ciebie ze jestes jeszcze z nim. Nie bójh
      sie samotnosci jestes młoda atrakcyjna sam z chcecia wziął bym
      ciebie za żonę i obawiam sie ze miała bys az za duzo mej obecnosci i
      bliskosci.Jestem wdowcem i starszy od ciebieale nie az tak by
      nazywac siebie dziadskiem
      Dziewczyno głowa do góry i zrób wszystko bys była szczesliwa.
      Postaw mu ultimatum albo rodzina albo kolesie. I decyzja bedzie
      nalezała do niego .
      jesli nic sie nie zmieni Bież rozwód i nie patrz co ludzie powiedzą
      ludzie zawsze musza cos mówic. Życze ci powodzenia
      • kiecha3 Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 26.12.07, 18:37
        Rokets --> bardzo dobrze powiedziane...

        do autorki wątku... Czegoś nie rozumiem.. po ci on (facet)??? co ci
        daje, czego sama sobie nie potrafisz zapewnić? Za czym tak niby
        miałabys tęsknić, gdybyście się rozeszli?
      • jusbas1 Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 27.12.07, 09:31
        do rokets:wiesz ze widzialam wszystko,(ZGODNIE Z POWIEDZENIEM WIDZIALY
        GALY...)ale nie myslaalm ze tak bedzie wiem naiwnie pisze...dopiero jak przyszly
        obowiazki zdalam sobie sprawe ze to nie jest facet dla mnie.w sumie nie mam
        slubu z nim,wiec okreslam czas przed dzieckiem wtedy nie myslalam ze nie jest
        odpowiedzialny i ze mozna na niego zawsze liczyc.imponowaly mi inne rzeczy.teraz
        z perspektywy czasu mysle sobie ze bylam glupia naiwana dziewczyna.powinnam go
        juz dawno zostawic jak nmie zawiodl pierwszy raz,Z JAKAS BLACHOSTKA czyli 7 lat
        temu.pozdrawiam.
        • annubis74 Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 07.03.08, 09:35
          skoro widziały gały, to skrajną naiwnością było oczekiwanie, ze on
          się zmieni. póki co zmarnowałaś z nim kilka lat, więc chyba
          wystarczy.
          chyba że chcesz ponownie dojść do tego wniosku za lat kilka czy
          kilkanaście
          uciekaj
      • ojejkuniu rokets_w 09.12.08, 18:26
        skąd wiesz, ze autorka postu jest atrakcyjna??

        i kto to jest: koleszka?

        też OBAWIAM SIĘ, że gdybyś wziął ją za żonę, to miałaby aż za dużo
        twojej obecności...
    • trusia29 Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 26.12.07, 18:58
      No to na co czekasz? Zostaw go, odpocznij, ułozysz sobie kiedys
      zycie z kimś normalnym. Inaczej staniesz sie marudna, zgorzkniałą,
      nieszczęsliwa kobieta...
      • jusbas1 Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 27.12.07, 09:20
        dzieki za rady....powiem szczerze ze juz powoli robie sie marudna i
        zgoszkniala.on nie wiem jak to robi ale czuje sie coraz gorsza,wzbudza we mnie
        poczucie winny za kazdym razem jak cos zrobi zlego to ja sie czuje winna.zgasil
        moja pewnosc siebie.a jak wroci z "piwka" to jestem nawet agresywna.max chyba
        juz czas najwyzszy powiedziec dosc.pozdrawiam wszystkich.
        • mona1976 Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 27.12.07, 10:41
          Najtrudniej jest podjac decyzje, ale jesli juz to zrobisz, poczujesz
          jak kamien z serca Ci spada ..
          Ja kiedys mialam podobna sytuacje, zbieralam sie z tym dosc dlugo,
          az w koncu podjelam decyzje, zeby odejsc ...
          Poczatki byly ciezkie, bo facet chcial do mnie wrocic, obiecywal ze
          sie zmieni itp .. bylam twarda i nie zmieklam .. teraz tego nie
          zaluje i czuje sie szczesliwa.
          Tego samego zycze Tobie ;-)
          Mona
          • trusia29 Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 27.12.07, 20:02
            I ja tak mialam, ale dobylam się na rozwód i ułozylam sobie życie.
            Trzymaj się!
        • aniesia26 jusbas1 01.02.08, 17:17
          Czytam Twoją wypowiedź i rozumie Cię doskonale. Ja mam 26 lat a od 3 lat jestem
          mężatką i również wszystkie sprawy i obowiązki są na mojej głowie, czyli
          sprzątanie, gotowanie, pranie, prasowanie, zakupy, śmieci ... itp. On uważa że
          ma jedyny obowiązek PRACA we własnej firmie i dawanie na życie z tym, że !!! ja
          prowadzę sprawy papierkowe jego działalności gospodarczej - można powiedzie że
          jestem jego księgową ale cóż z tego że on uważa że jego jedyny obowiązek to
          praca i dawanie na życie skoro najczęściej tą kasę chowa gdzieś po kątach. A
          dodam, że nie jest ani materialistką ani osobą rozrzutną.
          Jestem tak samo jak Ty zmęczona własnym związkiem. Jesteśmy z sobą w sumie 9 lat
          i również brak mi odwagi definitywnie zakończyć ten związek.
          Napisałaś, że Twój mąż zgasił Twoją pewność siebie. U mnie jest tak samo, więcej
          słyszę uszczypliwych uwag aniżeli miłych. Cobym nie zrobiła to rzadko kiedy
          usłyszę "fajnie" "dzięki" tylko on wyszukuje coby mi tu wytknąć. Ugotuję pyszny
          obiad a on i tak coś wyszuka aby prędzej skrytykować aniżeli pochwalić. Dołuje
          mnie, przez co tracę pewność siebie.
    • amelie10 Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 29.01.08, 13:57
      Kochana, mam tak samo! Nie bede nawet opisywac bo sytuacja jest
      dokladnie ta sama i doskonale wiem jak ciezko jest zrobic ten krok i
      odejsc... I pomimo, ze nawet jemu po tysiackroc juz obiecywalam, ze
      to zrobie to nie mam pojecia kiedy mi sie to uda... Prawde
      powiedziawszy wolalabym zeby to on zrobil to pierwszy, byloby
      latwiej... Tchorz ze mnie i tyle. Pozdrawiam Cie cieplo i zycze
      duuuzo sily bys mogla realizowac SWOJE potrzeby.
      • mama-zuza Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 30.01.08, 13:06
        Cześc amelie10:
        1,5roku temu bylam w identycznej sytuacji!!Facet(nie po slubie)
        niedojrzaly kompletnie,palacy blanty codziennie,zapraszajacy
        wiecznie swoich kumpli do domu(nie czulam sie w ogole w domu jak u
        siebie) albo wychodzil razem z nimi....jaka ja bylam
        nieszczesliwa,jak ja cierpialam....mialam 21 lat a czulam sie jak
        dtara zrzedzaca baba-taka w sumie bylam....tysiace razy mowilam zeby
        sie pakowal i wyprowadzal-oczywiscie tego nie chcialam tylko zeby
        przejrzal na oczy i zrozumial jaka ma cudowna kobiete...potem zaczal
        mnie zdradzac(byl na randce ze swoja kolezanka ze studiow dzien
        przed nasza 6 rocznica kiedy ja siedzialam w domu z dzieckiem) i
        kolejne klotnie i w koncu on nie wytrzymal i sie
        wyprowadzil...plakalam 3 miesiace i tesknilam,oczywiscie myslalam co
        by zrobic zeby on wrocil ale jak myslalam o tych zdradach i
        klamstwach jego to cos we mnie peklo.....mam go juz dosyc!teraz
        jestem szczesliwa z eks laczy mnie tylko corka a byly wrocil do
        mamusi....Skoncz to!!Naprawde....zameczasz sama siebie...wiem ze
        trudno ale ja to przeszlam i jestem szczesliwa!!
        • aniesia26 mama-zuza 01.02.08, 17:22
          zazdroszczę Ci mama-zuza, że już masz za sobą te ciężkie chwile. Ja póki co żyję
          z tymi ciężkimi chwilami i zastanawiam się kiedy nadejdzie taki dzień kiedy
          dostanę takiej dawki odwagi, że wreszcie zrobię porządek z własnym życiem.
          • mama-zuza Re: mama-zuza 04.02.08, 09:58
            jak czytam wasze posty to tak jak bym ja opowoadala o sobie rok
            temu....pewnosc siebie?ja w ogole juz nie pamietalam co to jest!
            mialam 20 lat a czulam sie ze w moje zycie juz sie skonczylo-nic
            mnie nie cieszylo,nia mialam na co czekac tylko glupia caly czas
            jeszcze wierzylam ze moj facet przejrzy na oczy.seks?o tym to ja juz
            tez nie pamietalam,w ogole to nie mialam na niego ochoty,moj factet
            tez nie-przynajmniej ze mna.Jezu jaka ja bylam niedowartosciowana!!
            chodzilam i ryczalam po katach...to bylo straszne.....jak koszmarny
            sen-naprawde tak sie czulam.Potem zostałam sama z 1,5 roczna corka-
            tata dla malej to akurat moj eks byl wspanialy,nadal chyba jest-3
            miesiace ryczalam,znajomi wyciagali mnie na piwko itd,chodzilam i
            ryczalam.....w koncu sie otrzasnelam(stwierdzilam ze nie mam po co
            ryczec ze samej jest mi lepiej niz z kula u nogi) i jest super :)
            Dziewczyny kochane-nie warto marnować zycia!!
            Pozdrawiam!!
    • kasia2705 Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 04.02.08, 10:18
      Ciezko mi sie czyta takie posty, choc wiem, ze takich zwiazkow sa
      setki i ze setki kobiet/mezczyzn meczy sie razem nie potrafiac
      podjac decyzji. Ja takowa podjelam. Mimo slubu, mimo tego, ze dla
      niego/dla nas wyjechalam za granice, postawilam wszystko na jedna
      karte, musialam nauczyc sie jezyka, nostryfikowac dyplom,
      zaadaptowac sie do zycia w innej kulturze. Mimo wszystko
      postanowilam sie z nim rozejsc i to byla najlepsza decyzja mojego
      zycia, mimo, ze rozwod byl gorzki, a facet dopiero po separacji
      pokazal prawdziwe oblicze. Mialam 25 lat.
      Teraz, krotko przed 30. urodzinami jestem szczesliwa zona, mama i
      spelniona kobieta. Warto bylo. I NIE WYOBRAZAM SOBIE MOJEGO ZYCIA
      GDYBYM NIE ZDOBYLA SIE NA DECYZJE O ROZWODZIE. Jestem na to za madra
      i o wiele za dobra.

      Zycze tylko dobrych decyzji
      kasia
      • mama-zuza Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 04.02.08, 13:15
        dokladnie tak jak kasia2705 napisala: rozstanie z eks bylo najlepsza
        rzecza jaka mogla mnie spotkac-zaczelam nowe zycie,najpierw jako
        samotna mama a teraz juz ze swoim nowym partnerem(niemezem).
        Ja wiem ze ciezko jest podjac taka decyzje ale warto!!
        Powodzenia!!
    • volvoc Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 07.03.08, 07:50
      To wy kobiety wybieracie mężczyzn,sortujecie okolicznosci wyboru ty znasz
      najlepiej jesteś kobietą niezależną możesz liczyx na pomoc mamy pogoń gościa
      przeciesz to całkowicie nieodpowiedzalny człowiek,cienko to dalej widzę,tylko
      czekac jak by może przytuli się do ciebie jakiś jego koleżka ale tak czasami
      bywa.ODPUŚC GOŚCIA bo wieku 30lat będziesz zgorzkniałą,z worami pod
      oczami,przemęczoną kobitką,ZAWALCZ O SIEBIE!
      • pati8791 Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 18.03.08, 00:18
        i ja jestem nieszczesliwa...........
        z nim ale sama,samotna i ciagle o to samo sa nieporozumienia ,chociaz mowie a on
        slucha......beznadzieja......ja juz sama nie wiem czego chce....wieczny
        optymista i ja pesymistka....
    • 18_lipcowa1 na co czekasz przepraszam? 18.03.08, 22:01
      facet klamie, woli kumpli, imprezy,
      masz wlasne mieszkanie i niezaleznosc finansowa
      wyprowadz pana z tego chorego ukladu i zacznij ukladac sobie zycie
      sama, na nowo a z czasem na pewno spotkasz kogos kto Cie doceni
      po co tkwisz w czyms takim? lubisz zbawiac swiat czy jak?
    • 4aneta_31 Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 30.10.08, 09:28
      Wiesz,facet to duże dziecko nie zawsze dorasta do roli męża
      ojca ,ja jestem w drugim związku i widze ze to znowu nie to, co z
      tego że mam co chce ,że nie martwie sie o nic ?Siedze od ubiegłego
      sierpnia w domu zajmuje sie domem i dzieckiem ,nie mam koleżanek nie
      mam przyjaciół jestem sama chodziaz jest ,,mąż,, .Ale dla niego nic
      oprócz pracy sie nie liczy traktuje mnie jak zło konieczne dla
      kolegów jest miły kulturalny dla mnie ....szkoda gadać .Wg niego
      moim obowiązkiem jest zajmować sie domem czyt.codzienne ścieranie
      kurzy odkurzanie mycie podłóg bo nie daj boże zeby gdzies był jakis
      delikatny kurzyk wtedy wstepuje w niego bestia nie przebiera w
      słowach (dobrze ze jeszcze nie w czynach).Generalnie trudno jest
      zachować sterylna czystość przy rocznym dziecku ale cuż ....Wychodzi
      do pracy rano (nie wolno do niego dzwonić )bo wkółko jest zajęty
      wraca późno .Wczoraj zapytałam gdzie jest miejsce dla mnie w jego
      zyciu ,to stwierdził ze sie do niego grzecznie mówiąc czepiam i
      kazał mi robić rząd z jego pokoju i co wyszłam spłakana bo nawet nie
      moge pwoedzieć tego co czuje jak jest mi źle,ze cieżko mi samej z
      dzieckim ze nie mam czasu sama dla siebie ...a wiec niewiem co
      lepsze.Jestem znudzona monotonnia dnia codziennego nic sie nie
      dzieje nikt mnie nie odwiedza nigdzie nie chodzimy bo wg niego jego
      byli przyjaciele to idioci którzy mu wszystkoiego zazdroszczą i nie
      ma co sie z nimi spotykać a wiec siedzę jak kurwa na grzędzie i nie
      mam prawa komentowac i dyskutowac bo skonczy sie to kolejnymi
      wyzwiskami i po co mi to?mam 31 lat a nerwy zszarpane jak 60 po
      przejściach ...i komu jest lepiej ?
      • zawiedzona11 Re: jestem nieszczesliwa za swoim facetem 09.12.08, 18:12
        witam!twoja sytuacja jest rzeczywiscie trudna ja tez jestem w drugim
        zwiazku i to tez nie to.Nie narzekam na brak pieniedzy ja pracuje i
        maz tez,ale czuje sie zaniedbywana przez meza nie kochana brak mi
        czulosci i milosci/maz wolna chwile poswieca gra w internecie badz
        czym kolwiek byle nie mna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka