Dodaj do ulubionych

Czy to już hazard?

13.08.09, 15:38
Jestem pół roku po ślubie i w ciągu tego czasu przeżywam istny koszmar. Zaczęło sie od tego, że mąż tydzień przed ślubem powiedział że nie ma kasy na wesele (moi rodzice mieli zaplacic za naszych gosci a on za swoich) i nie chcial powiedziec za bardzo co sie z tymi pieniedzmi stalo - krecil ze w domu cos trzeba bylo kupic itp - niechetnie ale uwierzyłam mu, gdyż wiem że u niego sie nie przelewa. na szczescie za sale moglismy zaplacic po weselu wiec jakos to bylo przez jakis czas ale niedlugo potem nie przedluzyli mu umowy w pracy i przeszedl na kuroniowke (ja tez byla przez ten czas na kuroniowce - nie moglam pracowac w zaawansowanej ciąży). Wiec bylo ciezko. Jeszcze wczesniej dowiedzaialm sie od jego kuzynki ze wygral przed slubem 3000 zł i nic mi o tym nie powiedzial... Pozatym od ponad roku spłaca dwa kredyty i podobno też wziął je na "domowe porzeby"... W czerwcu urodzilam coreczke - nie zyjemy bogato ale zaczelo sie wszysko jakos krecic - maż znalazł pracę, dostalismy troche becikowego i moi rodzice duzo nam pomagają. Wczoraj mąż wybrał ostania kuroniowke i cala miala pojsc na rate kredytowa, ale mu nie wystrczylo, bo kuzynowi pozyczyl 50 zł (na gre na automatach) a mi oddał 30 zlotych w pieciozłotówkach - wiadomo, że z automatu. Kuzyn potwirdził moje domysly i przyznal że mąż grał, ale on się od dwóch dni upiera że nie grał. Dopiero teraz poskładałam to wszystko do kupy i przeczuwam że tamte pieniądze też wydał na grę. Kocham go, on jest dobrym mężem i tatą ale już dłużej tak nie wytrzymam. Ja nie wiem czy wystarczy nam na pampersy i mleko dla małej a on sobie po prostu gra. Może chce nam pomoc ale jest coraz gorzej, bo jak moga 3 osoby wyżyć za 500zł? Pomocy!
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Czy to już hazard? 13.08.09, 15:59
      Miałaś sygnały PRZED ślubem a mimo to radośnie wdepnęłaś w takie gówno??????I
      zafundowałaś córeczce życie z kimś takim? Dlaczego?
      Napisz mi: GDZIE ty widzisz, że on jest dobrym mężem? Bo z opisu widać pana ze
      skłonnością do grania, kłamstwa i raczej przy nim spaniesz na dno. Ratuj się,
      póki możesz. Ale pewnie zaraz napiszesz, że go kochasz i zostaniesz z dupkiem,
      który skazuje ciebie i dziecko na życie w ubóstwie i ekonomicznej niepewności.
      Kanał.
      • mamabeatki Re: Czy to już hazard? 13.08.09, 18:03
        Wasza sytuacja finansowa musi wyglądać naprawdę ciekawie skoro
        becikowe podratowało Wasz budżet. Tak serio to nie chcę być złośliwa
        bo każdemu może się powinąć noga ale... skoro Ty zastanawiasz się
        czy starczy na pieuchy a pan mąż beztrosko przepuszcza pieniądze na
        automatach to coś jest nie halo. Jak by mi mąż pzyniósł 30 zł to nie
        wiem co bym zrobiła. Takimi kwotami to można operować w gimnazjum a
        nie w poważnym życiu gdzie wiadomo ile co kosztuje.
    • deszcz.ryb Re: Czy to już hazard? 13.08.09, 19:48
      Przede wszystkim go sprawdź, żebyś wiedziała na 100% czy gra. Jak gra, to jest stracony. Naprawdę stracony. Pracowałam w barze z automatami i naprawdę, wiele się można było nauczyć. Przykładowo - przychodziła zapłakana żona i prosiła, żeby temu już kasy nie pożyczać, bo z domu rzeczy wynosi. Chciałabyś tak?

      Czytałam gdzieś, że hazard uzależnia tak mocno, jak heroina - i to się zgadza. Gracze potrafią wrzucić do maszyny np. 800 zł., dojść do 3000 i przegrać do zera, bo po prostu nie umieją przestać w odpowiednim momencie.

      W takim razie - jak gra - rozwód/separacja i ściąganie alimentów przez komornika [o ile mąż coś będzie miał]. Inaczej się zaszarpiesz a chłopa nie nawrócisz.
      • agalt Re: Czy to już hazard? 13.08.09, 23:41
        Wiem, że nie masz pewnie pieniędzy na notariusza, ale powinnaś jak
        najszybciej zażądać rozdzielności majątkowej. W przeciwnym razie
        niedługo mozesz naprawdę mieć problemy np. byc zmuszona do spłacania
        długów męża.
        • lu_bella Re: Czy to już hazard? 15.08.09, 18:54
          Nie do końca nie ma wyjścia.
          Można w sądzie rodzinnym przeprowadzić sprawę o zniesienie wspólności
          małżeńskiej ( żeby nie odpowiadać za długi współmałżonka). Po napisaniu prośby z
          uzasadnieniem sąd zwalnia z opłat :)
          Powodzenia.
    • caysee Re: Czy to już hazard? 14.08.09, 21:38
      Hej

      Znalam kiedys jednego hazardziste, ktory podobnie jak twoj maz wpedzal rodzine w
      dlugi. Najwazniejsze jest, aby jak najwiecej ludzi z jego otoczenia wiedzialo o
      tym problemie - pogadaj z jego rodzina, znajomymi, ale przede wszystkim z nim.
      Mysle, ze ten nalog mozna zwalczyc, ale najwazniejsze jest, zeby on chcial i
      zrozumial ze musi z tym skonczyc. Wiec pogadajcie na spokojnie o tym dlaczego to
      robi, rozegrajcie rozne scenariusze, np. na co nie bedziecie mieli pieniedzy gdy
      on znowu pojdzie i przegra. Prawdopodobnie on liczy na to, ze twoi rodzice was
      zawsze wespra, gdy bedzie trzeba, wiec powinnas ich rowniez w to wlaczyc.
      • deszcz.ryb Re: Czy to już hazard? 15.08.09, 11:30
        E tam. To tak, jak rozmawiać z alkoholikiem, dlaczego picie jest złe. Na trzeźwo będzie potakiwał; a zaraz potem pójdzie do sklepu za róg i się znowu upije.

        Naprawdę; jedyne wyjście to rozdzielność majątkowa/separacja/rozwód i leczenie. I dobry pomysł z tą rodziną i znajomymi - niech mu chociaż nie pożyczają pieniędzy.
    • groszek-5 Re: Czy to już hazard? 15.08.09, 14:22
      Wiele z Was pisze o rzdzielnosci majatkowej.Rozsmieszacie tylko tymi slowami.A
      co taka para moze miec skoro im tylko starcza na pampersy???
      Dziewczyno!Zostaw tego faceta czyli meza i brykaj do rodzicow,ktorzy jeszcze sa
      w stanie Ci pomoc i w jakis sposob wychowac dziecko!
      Za chwile bedziesz plakac,ze jestes w nastepnej ciazy i nie masz na mleko dla
      corki a dla siebie na kartofle.Nie szukalas wyjasnien przed slubem.Nie szukalas
      kontaktu i wyjasnien ze swymi przyszlymi tesciami.Mam wrazenie,ze jestes bardzo
      mlodziutka i zycie jest przed toba,ale jesli masz tak kochajacych rodzicow to
      popros ich o wsparcie i brykaj od tego mezusia,ktory ci naplodzi potomstwa a
      dopiero pozniej zwalisz sie z calym przychowkim starym rodzicom na
      glowe.Miloscia do meza nie wychowasz dziecka albo dzieci.Ten czlowiek jest
      lekkoduchem i mysli tylko o swej rozrywce a nie o odpowiedzialnosci i rodzinie
      ktora zalozyl.Chyba nie chcesz,aby Twoi rodzice utrzymywali Wasze dziecko i
      jeszcze tego hazardziste nieodpowidzialnego!
      • agalt Re: Czy to już hazard? 15.08.09, 20:03
        groszek-5 napisała:

        > Wiele z Was pisze o rozdzielnosci majatkowej.Rozsmieszacie tylko
        > tymi slowami.A co taka para moze miec skoro im tylko starcza na
        > pampersy???

        Taka para może mieć długi. A w ramach wspólnoty majątkowej za długi
        odpowiada się wspólnie, nawet jeśli zaciąga je tylko jedno z
        małżonków i nawet wtedy, gdy drugie nie miało o tym pojęcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka