Dodaj do ulubionych

paraliż jamniczki

08.09.05, 15:32
Pomóżcie! 4-letnia jamniczka nagle została sparalizowana. Nie był to żaden
uraz, po prostu siedząc spokojnie nagle zaczęła zwijać się z bólu,
zesztywniały jej tylne łapki i tak już zostało. Dostaje teraz co 12 godzin
silne sterydowe zastrzyki (solu-medrol), pole magnetyczne raz dziennie i
nivalid w zastrzykach. Co jeszcze mogę zrobić dla niej??? A może jakiś dobry
wet. w Łodzi??? Nie mogę patrzeć jak się męczy. Czy jest zsansa, że z tego
wyjdzie? Nie ma żadnych zmian kostnych w kręgosłupie - miała prześwietlenie...
Obserwuj wątek
    • venilia Re: paraliż jamniczki 26.09.05, 10:29
      Evito, jak Twoja jamniczka? Mam nadzieję, że lepiej. Moja też to miała kilka
      lat temu, wyszła z tego, ale od tamtego czasu nosimy ją po schodach (mieszkam
      na 4 piętrze, w żadnym wypadku nie może chodzić po schodach).Sąsiad ma teraz
      ten sam problem,piesek w ogóle nie chodził, ale po serii zastrzyków już jest o
      wiele lepiej. Trzymaj się!
      • evita24011 Re: paraliż jamniczki 30.09.05, 12:41
        Jamniczka niestety jeszcze nie chodzi, ale widać jakieś postępy - powoli wraca
        czucie w łapkach i w ogonie, tak więc nie tracimy nadziei. Muszę tu pochwalić
        dr Jachmana z ul. Cieszyńskiej, który obniżył kwotę, którą codziennie trzeba
        płacić za zastrzyki i laser - o połowę!!!Wielkie ukłony dla niego.
        Pozdrawiam i dziękuję za odzew
    • olunia77 Re: paraliż jamniczki 18.12.05, 13:28
      Coprawda moja odpowiedz jest już po dłuższym czasie, ale chciałam napisać coś
      odnośnie paraliżu jamniczego.Mój jamnik ma już 10 lat i dwa razy miał paraliż.
      Z OBU WYSZEDŁ!!!
      Wszystko dzięki mądremu leczeniu weterynarza z Krakowa,który zamiasta sterydów
      podawał mu leki na przewodnictwo nerowe i dokrwienie.Dodatkowo moja Siostra
      robiła jamnisiowi ćwiczenia na nogi-45 minut dziennie!
      Wyjście z paraliżu jest możliwe tylko wymaga odpowiedniego podejscia i
      cierpliwości bo to uciążliwa choroba.
      Pozdrawiam wszystkich sympatyków tej rasy!
    • mag-ia Re: paraliż jamniczki 19.12.05, 11:17
      Z własnego doświadczenia powiem, że niestety nic na to nie poradzisz. Wydasz
      tylko sporo pieniędzy i niepotrzebnie przedłużysz męczarnie psa. Mój jamnik
      dostał paraliżu i pomimo wszelkich racjonalnych starań, trzeba było go uśpić po
      kilku dniach.
      • evita24011 Re: paraliż jamniczki 20.12.05, 11:04
        Muszę się pochwalić, że jamniczka już chodzi! nie jest jeszcze w pełni sprawna -
        łapki się trochę plączą, ale ważne, że w ogóle zaczęła. Najgorsze co jeszcze
        zostało to niekontrolowane załatwianie się, ale lekarz powiedział, że to
        najdłużej trwa. Pozdrawiam wszystkich włścicieli jamników.
        • edavenpo Re: paraliż jamniczki 21.12.05, 20:06
          Ciesze sie i zasylam glaski dla jamniczycy ;-) Pozdrawiam
        • jadzik4 Re: paraliż jamniczki 22.12.05, 22:34
          naprawde swietny prezent na swieta! :) trzymam kciuki za dalsze postepy! i
          przesylam pozdrowienia wraz z zyczeniami zdrowych (!!!) i spokojnych swiat od
          wielbicielki jamniczkow i jednego starusienkiego jamniczka fredzika :)
          • malenstfo_84 Re: paraliż jamniczki 20.03.06, 16:21
            Mój jamniczek też to przechodził i to nie raz. Ale teraz jest dobrze i mam
            nadzieję że już tak będzie zawsze ! :)
            • jola2019 Re: paraliż jamniczki 02.08.06, 23:06
              wiem,ze pisze z duuuuuuuuuuuuuddddddyyyymmmm opoznieniem,ale moze komus kiedys
              przydadza sie moje informacji.
              jeden z moich jamniczkow,a mam ich 3 sztuki:):):):) "nabawil sie"
              paralizu.owszem po otrzymaniu sterydow paraliz puscil,ale na krotko.
              nigdy nie zapomne jak jechalismy z nim do kliniki......
              niestety niezbedny byl zabieg operacyjny ze wzgledu na spory krwiak uciskajacy
              rdzen kregowy.wtedy tez dowiedzialam sie, ku swojemu wielkiemu zdziwieniu,o
              specjalizacji weterynarz neurochirurg......
              jamnis jest juz dwa lata po zabiegu i ma sie bardzo dobrze.musial uczys sie
              ponownie chodzic i stal sie jeszcze wiekszym naszym oczkiem w glowie:)do tej
              pory wielokrotnie zdazylo mu sie symulowac chorobe.....
              jestem pod wielkim wrazeniem tego co dokonali weterynarze.jamnik jest bardzo
              zywiolowy i poza smiesznym siedaniem w stylu "zaba" i niewielkim
              znieksztalceniu po zabiegu praktycznie nie ma sladu.
              warto dodac,ze ten jamnis trafil do nas prze przypadek tzn. pewnego dnia
              przyszedl do nas sam i za nic nie chcail juz sobie pojsc:)

              pozdrawiam milosniko jamnisiow:)
          • ngerlich Re: paraliż jamniczki 16.12.08, 20:21
            Dobry wieczor moj jamniczek dziewczynka tez cudownie biega chociaz
            miala dwa razy paraliz ale chcialam sie spytac bo w tym poscie uzyte
            sa slowa starusienkiego ile on czy ona ma latek nasze szczesie ma 10
            i tak bardzo pragniemy aby to byla polowa robimy i zrobilibysmy dla
            niej wszystko jest naszym trzecim cudownym dzieckiem bo dwoje
            naszych juz odchowalismy.moj adres e-mail norbert222@interia.eu
            prosze o odpowiedz i zycze milych wesolych i szczesliwych swiat oraz
            wszystkiego najleprzego w Nowym Roku.Anna Gerlich
    • florek42 Re: paraliż jamniczki 03.02.07, 23:57
      evita24011 też mam jamnika który przeszedł paraliż miał te same objawy które ma
      twoja sunia podczas paraliżu mój Florek dostawał witaminę b12,nivalin paraliż
      przeszedł po miesiącu jeśli twoja jamniczka jest otyła to może to jest powodem
      paraliżu lub jeśli zchodzi po schodach leczenie kosztowało 1000zł ale się
      opłacało teraz mój pupil jest szczęśliwy życze ci zeby twoja jamniczka wróciła
      do zdrowia współczóje ci ponieważ wiem jak to jest gdy psa dopadnie paraliż.
    • monia4 Re: paraliż jamniczki i kłopot z siusianiem 06.02.07, 10:03
      Moja jamniczka Pusia w ubiegłym tygodniu zachorowala na kregosłup co sie
      objawiło własnie paralizem tylnych lapek. Jest juz mala poprawa ( chwiejnie
      stoi na tylnych lapkach), dostaje codziennie nivalid z laserem ale martwię się
      że Pusia wciąz nie załatwia sie samodzielnie , nie czuje pełnego pęcherza i
      doktor przy kazdej wizycie "wyciska" mocz z pęcherza. Choc kilkakrotnie
      probowałam sama ale bez skutku.
      Czy ktos miał podobne doswiadczenia? Jak mozna jej pomoc?
      W jaki sposob zmusic ja do samodzielnego siusiania?
      • tutusia_24 Re: paraliż jamniczki i kłopot z siusianiem 27.03.08, 18:25
        A mój 15 letni jamniś odszedł..... zaczęło się od paraliżu ale nie
        całkowitego, leczyłam go.. ale niestety nie udało się. Bardzo mi go
        brakuje. O dwóch dni buczymy po nim. Nie wiem czy kiedykolwiek
        zdecydujemy się na następnego psiaka-bo ból z powodu smierci jest
        wielki. Pozdrawiam wszystkich właścicieli jamników. Bardzo rzadko
        pisałam na tym forum ale ciagle je przeglądałam
        • lajlah Re: paraliż jamniczki i kłopot z siusianiem 28.03.08, 14:10
          Współczuję Wam z całego serca, znam ten ból:(
          Jak już trochę ochłoniecie, koniecznie weźcie nowego pieska,
          zobaczysz, że od razu poczujecie się lepiej, wniesie ogromnie dużo
          radosci i złagodzi ból po stracie przyjaciela. I pisz u nas.
          Pozdrawiam:)
          • tutusia_24 Re: paraliż jamniczki i kłopot z siusianiem 28.03.08, 18:19
            Dzięki za pociechę. Ale na razie nie jesteśmy gotowi na nowego
            psiaka, jeżeli bym wiedziała,że trafi mi się taki sam... to bez
            wahania bym się zdecydowała. Ale to są moje .. takie tam... i wiem
            że to jest nierealne.Obiecuję -będę zaglądała na forum
      • belene Re: paraliż jamniczki i kłopot z siusianiem 07.09.08, 20:14
        z tym samodzielnym siusianiem to jest problem,pieskowi trzeba pomóc poprzez wyciskanie moczu,nam weterynarz pokazał jak to się robi,kupkę to robiła ze strachu przed zatrzykiem na stole u weta:),nasza sunia dostała strasznego porażenia,ale dzięki pomocy weta i naszej miłosci biega sobie teraz radośnie,musimy jednak przestrzegać,żeby jej za bardzo nie utuczyć;) i ma zakaz schodzenia po schodach,skakania po kanapach,chociaż czasem popełnia samowolę;),modlę się tylko,zeby znów jej nie poraziło,jamnisia ma 7,5 roku
    • martynkamiss1 Re: paraliż jamniczki 23.07.08, 16:21
      Moja jamniczka też miała paraliż . Ale wysżła z tego po jakimś
      czasie . Ona też dostawała zastrzyki . i zaczęło jej to powoli
      puszczać . i tera zjest znowu tak niegrzeczna jak była kiedyś ; ]
    • loczek96 Re: paraliż jamniczki 28.07.08, 11:53
      Ja miałam psa jamnika też miał 4 lata (i nadal ma)i miał to samo. U
      mnie zaczreło się od tego że przez 1 tg. nie chciał nic jeść i
      siedział tylko w swojej budzie. Poszliśm z nim do najbliższego weta
      a on nam powiedział że może mieć grype. Mieliśmy z nim chodzić
      codziennie do weterynarza po leki. Lecz się tylko pogarszało i nie
      miał już stracił czucie w tylnych łapkach. Poszliśmy z nim do weta w
      Łodzi W.JACHMANA ( może znasz) najpierw mu zrobił prześwietnlenie i
      się dowiedziałam że miał chorą trzustke. W kręgosłupie nic się nie
      zmieniło po paru miesiącach leczenia wrócił do siebie.
      • trimi Re: paraliż jamniczki 15.09.08, 22:23
        Moj pierwszy jamnik nie wyleczył sie z paralizu i po paru miesiac
        weterynarz zdecydowal ze dalsze leczenie nie ma sensu . Piesek
        bardzo cierpiał , od ciagniecia łapek zrobily mu sie ranki. Nic nie
        pomogło ani długotrwałe masaże , zastrzyki, tabletki. Dopiero po
        dwoch latach zdecydowalismy sie na nowego szczeniaczka, również
        jamnika. Ma on juz 7 latek , poprzedniego lata mial zaczątki
        paraliżu ale szybka reakcja weterynarza szybko postawila go na
        nogi. Mam nadzieje ze te problemy sie nie powtorza, staramy się go
        nosic po schodach ale mały indywidualista nie bardzo chce sie tak
        uzalezniać :P Pozdrawiam wszystkich wielbicielow tej rasy.
    • ngerlich Re: paraliż jamniczki 16.12.08, 20:07
      Dobry wieczor ja mam jamniczke po 2 paralizach teraz biega
      wyleczylam ja pswiecajac jej tylko miesiac bo tyle potrzeba bylo aby
      stanela na swoje nozki .MIESIAC TRAGEDI ale warto codziennie oprocz
      zastrzykow i innych lekarst przepisanych przez lekarza ,masowanie
      nozek ile sie da i kidy tylko nie spi nawet tych malych stopek to od
      samego poczatku byleby sie miesnie nie zastaly zupelnie ,mowienie to
      moze wydawac sie smieszne ale pies moze na poczatku niekojazyc
      pozniej zrozumie ja mowilam na jej tylne lapki ;nozki daj nozke; po
      trzech tygodniach leciutko jak niemowle odbijal sie stopkami od
      mojej reki i gdy po miesiacu kregi sie zrosly masarze wodne
      codziennie w wannie na reczniku jezeli wanna nie ma uchwytow to
      najlepiej w dwie osoby ,recznikpod brzuszek jedna osoba trzyma a
      druga dylkatnie rusza nozkami ,mozna poznie probowac stawiac pieska
      opierajac o oparcie kanpy ,nosic najlepiej na plasko trzymac caly
      czas w trakcie zalatwiania,reszta pozniej przyjdzie sama chwalic
      kazdy ruch psich nozek tak jak u malego dziecka.Powodzenia i
      szybkiego zdrowia dla tej bieduli .moj e-mail norbert222@interia .eu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka