Dodaj do ulubionych

Płeć a zachowanie

06.11.05, 10:15
Witam.
wczoraj rozmawialam z Pania z hodowli westow. chcialam kupic suczke. Chce do kochania, a nie do hodowli, ktorej nigdy nie bede miala. Pani mi odradza, mowi, ze suczki i psy rasy york i west sie tak samo zachowuja. Ja mialam wczesniej suczke i bylam zadowolona. Moj dziadek mial psa i nie przekonalam sie.
W zwiazku z tym mam pytanie:
1. Co sadzicie o roznicy zachowan suczki i psa?
2. Dlaczego hodowcy sprzedaja suczki niechetnie, nawet jesli chce ja do kochania?
Obserwuj wątek
    • panatella Re: Płeć a zachowanie 06.11.05, 12:37
      nie wiem czy jest różnica w zachowaniu psów i suczek ras westi i york
      (charakter), są na pewno różnice płciowe, ale skoro miałaś suczkę i sobie
      radziałaś, to na pewno poradzisz sobie z psem,
      charakter psa określa wzorzec, na ogół niezależnie od płci, co nie zmienia
      faktu, że pomiędzy pieskami i suczkami są subtelne różnice, mało tego, w jednym
      miocie każdy pies/suka może mieć inny charakter;
      drugą kwestią jest wychowanie, odpowiednia socjalizacja i szkolenie powoduje,
      że psy potocznie nazywane agresywnymi, są potulne jak baranki;
      ponieważ, ty szukasz pieska przyjaznego dzieciom przeanalizuj charakter
      wzorcowy danej rasy, potem odwiedź konkretne hodowle i zobacz jak zachowują sie
      dorosłe psy, matka, ojciec, (trudno jest określić charakter szczeniąt 2 mies.);
      ja osobiście posiadam hodowlę cavalier king charles spaniel, w/g psich
      psychologów najbardziej wskazana rasa dla dzieci, choć jak każda rasa ma swoje
      wady, to proponuję ci zajrzeć do informacji o tej rasie; nie chcę aby
      zabrzmiało to jako kryptoreklama, ale przekonaj się sama;
      co do niechęci sprzedaży suczki, sprawa może być bardziej skomplikowana, być
      może hodowca chce aby suczka trafiła do osoby która bądzie wystawiać suczkę, a
      jeżeli suczka jest obiecująca, to taki "materiał genetyczny" warto by przekazać
      dalej;
      być może hodowca boi się, że suczka trafi do pseudohodowcy, który nastawia się
      na rozmanażanie bezustanku;
      być może ma więcej piesków do sprzedania niż suczek, a suczkę i tak sprzeda,
      wczesniej czy później;
      mogę napisać jak ta sprawa wygląda w "mojej" rasie cavalierów: suczki jak sie
      tylko urodzą są sprzedawane w ciągu kilku!!! dni, albo jeszcze przed urodzeniem;
      z punktu widzenia rynkowego jest potworny niedbór suczek, cavaliery są coraz
      bardziej popularne (charakter, piękno), że wiele osób decyduje się na hodowlę,
      albo nad czym bardzo ubolewam - na pseudohodowlę; ten stan jest bardzo
      niepokojący, ponieważ nie można stwierdzić na kogo wyrośnie suczka a jest już
      sprzedana, potem taka suczka niekiedy z rażącymi wadami jest wykorzystywana w
      hodowli lub pseudohodowli zamiast trafić do kochającego domu;
      jest to temat raczej do innego wątku;
      nie wiem jak sprawa wygląda w rasie westi czy york, być może hodowca chce
      poczekać, aż suczka "pokaże" jaka jest, i dopiero potem sprzedać, stąd ta
      niechęć

      pozdr.
      • anulcik Re: Płeć a zachowanie 06.11.05, 13:03
        dziekuje za szybka odpowiedz:)
        w sumie moglabym sie zdecydowac na psa. problem w tym, ze trudno mi sie z chlopami dogadac;) moze z psami jest inaczej. osobiscie mam zaufanie do suczek. zawsze uwazalam, ze sa wierniejsze - stad tez moj wybor.
    • majenkir Re: Płeć a zachowanie 06.11.05, 13:47
      Ad. 1 - wg mnie nie ma ZADNEJ roznicy, wszystko zalezy od osobnika
      Ad. 2 - to co napisala poprzedniczka jest najbardziej prawdopodobne - hodowca
      ma wiecej psow albo boi sie, ze suka bedzie rozmnazana na prawo i lewo
      • anulcik Re: Płeć a zachowanie 06.11.05, 14:20
        Ma jedna suczke w miocie i (chyba) trzy psy.
        Czyli moje obawy co do psow sa niepotrzebne:)
      • dziunia1602 Re: Płeć a zachowanie 26.11.05, 22:00
        Ja całe życie miałam suczki a gdy miałam kupić psa było to "dziwne",podnoszenie
        nogi,dominacja i inne... natomiast okazało,że pies jest jeszcze większym
        pieszczuchem i mizgusiem od moich dwóch suk razem wziętych :-)
        MYślę,że to zależy od osobnika na jaki się trafi.
    • mamaisynek2 Re: Płeć a zachowanie 26.11.05, 21:06
      Ja mam także pieska rasy cavalier king charles spaniel i mogę potwierdzić to,
      że pieski mają równie dobry charakter jak suczki. Po sąsiedzku z nami mieszka
      suczka York i nasz caviś nie ustępuje tej suczce pod względem wierności,
      przylepności a nawet bywa bardziej przytulaśny i często szybciej reaguje na
      polecenia. Jedyne w czym ustępował przez jakiś czas to było okresowy problem z
      siusianiem pod drzwi swojej "oblubienicy". Ale ten problem trwał krótko i minął
      razem z okresem dojrzewania. Szczerze mówiąc ja zawsze miałam psy i kiedy
      zdecydowałam się na rasę Cavalier King Charles Spaniel chciałam początkowo
      suczkę. Pamiętałam wtedy jeszcze o swoich problemach wychowawczych z
      poprzednimi psami. W dzieciństwie miałam kundelka, który wypuszczony na dwór
      już nie wrócił. Z psami zawsze miałam problemy, zwłaszcza z nauką czystości i
      reagowania na polecenia. Ale po licznych rozmowach z hodowcami o tym jaki
      charakter ma ta rasa u obu płci zdecydowałam się zaryzykować i wzięłam pieska.
      Mogłam wziąść także suczkę, ale ostatecznie zrezygnowałam, przede wszystkim
      dlatego, bo obawiałam się cieczek a piesków nie chciałam hodować. Teoretycznie
      suczkę można wykastrować, ale równie dobrze można wykastrować psa i wtedy nie
      ma już żadnej różnicy miedzy psem a suczką. Podobno nawet psy agresywnych ras
      łagodnieją i stają sie bardziej poddańcze po kastracji. U cavalierów jednak w
      charakterze raczej kastracją nic nie można zmienić na lepsze, bo charaktery te
      pieski mają same z siebie przewspaniałe i bardzo łatwe do ułożenia. Nie żałuję
      że wybrałam pieska a nie suczkę... Najważniejsze jest jednak konsekwentne
      wychowanie, które u tej rasy nie jest trudne. Te pieski trzymają sie
      właściciela i raczej nie mają skłonności do ucieczek, nie mają także ani
      krztyny agresji. Nie wiem jednak jak jest z Westami, nie znam osobiście
      przedstawicieli tej rasy, znam tylko dość blisko jedną Yorczkę i ta jest
      przeurocza ale mój caviś szybciej reaguje na polecenia ;)
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka