Dodaj do ulubionych

Ile czasu...?

24.09.03, 21:48
... mozna przechowywac ziola po zaparzeniu - chodzi mi o rumianek, bratka,
pokrzywe. A z nie-ziol - siemie lniane.
Trzeba trzymac je w lodowce? Jak dlugo mozna, zeby nadal byly
pelnowartosciowe?


Dzieki z gory :)
Obserwuj wątek
    • blenkitka Re: Ile czasu...? 24.09.03, 22:30
      jezeli parze to pije swiezo zaparzone.. moja mama np gdy parzy rumianek lub
      swietlik do przemywania oczu trzyma pod przykryciem jeden dzien najwyzej..
      albo poprostu parzy sobie swiezy rumianek troche odpewa do kieliszka do
      przemycia a reszte pije jak herbatke.. najwiecej traca ziola aromatyczne nawet
      pod przykryciem i to szybko niestety.. wiec lepiej parzyc male porcje a czesto
      i nie przechowac zaparzonych wiecej niz dzien..
      siemie lniane jest ziolkiem tzn roslinka z ktorej uzyskujemy siemie.. niegdy
      nie parzylam akurat siemienia.. hmm sama spozywam siemie zmielone.. na moje
      oko zawiera wiecej nienasyconych kwasow tluszczowych.. ale poniewaza sa to
      tluszcze ulegaja jelczeniu.. wiec nie przechowujmy zmielonego juz siemienia
      lnianego dluzej niz tydzien.. zmielone siemie mozna dodawac do jogurtu (1
      lyzeczka) nadaje mu orzecjowego akcentu lub jest zgola niewyczuwalny..
      poniewaz nie mam problemow ze slozowka zoladka wiec nie potrzebuje
      oslaniajacego dzialania sluzow.. i trudno mi w tej chwili powiedziec czy
      zmielone rowniez ma takie dzialanie.. ale i tak nie przepadam za piciem takiej
      mazi.. :-\
      im dluzej przechowywane zaparzone tym maja mniej wartosci.. niestety.. a co do
      lodowki.. to niewiem.. wiec nie moge powiedziec..

      pozdrowiam :)
      • puma002 Re: Ile czasu...? 25.09.03, 09:49
        Niektórzy mówią, że można przechowywać w lodówce zaparzone zioła, nie dłużej
        niż 3 dni - ale ja tego nigdy nie robię. Tak jak pisze Blenkitka najlepiej pić
        świeżo zaparzone ziółka (szczególnie te aromatyczne), żeby się lotne olejki
        eteryczne nie ulatniały (te olejki mają działanie lecznicze). Czasami wieczorem
        zaparzam większą ilość ziółek w termosie, a później piję ciepły napar w ciągu
        następnego dnia. Siemię lniane też przeważnie używam uprażone i zmielone, ale
        robię też napary z siemienia przy podrażnieniach dróg oddechowych, kaszlu itd.

        Jeśli chcesz mieć łatwo dostępne ziołowe leki bez ciągłego parzenia,
        przelewania, odcedzania, to zrób sobie nalewkę ze świeżych albo suszonych ziół.

        Pozdrawiam :)))
        • blenkitka Re: Ile czasu...? 26.09.03, 00:20
          puma002 napisała:

          > zaparzam większą ilość ziółek w termosie, a później piję ciepły napar w
          ciągu
          > następnego dnia. Siemię lniane też przeważnie używam uprażone i zmielone,
          ale
          > robię też napary z siemienia przy podrażnieniach dróg oddechowych, kaszlu
          itd.

          hmm no wlasnie wyczytalam bo mnie zainteresowalo.. faktycznie zmielone siemie
          lniane nie ma oslaniajacych wlasciwosci.. do tego nalezy je gotowac przez 10
          min ;] ziol o takim dzialaniu nie nalezy spozywac w postaci proszku

          > Jeśli chcesz mieć łatwo dostępne ziołowe leki bez ciągłego parzenia,
          > przelewania, odcedzania, to zrób sobie nalewkę ze świeżych albo suszonych
          ziół.

          nalewki octy oleje.. w najblizszym czasie gdy bede miala troche wiecej czasu
          odkopie przepisy na nie i podam na forum.. moze sie komus przydadza :)

          pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka