15.07.10, 18:01
"Niska samoocena jest niczym kosmiczna czarna dziura. Potrafi pochłonąć całą
naszą energię. Pozbawić nas radości i przyjaciół. Nie ma takiego sukcesu,
którego by nie wessała. Marzeń, których by nie przemieniła w pył (...) Czym
jest samoocena? (...) Składają się na nią dwa elementy. Z jednej strony
poczucie, że jesteśmy kompetentni, oparte na doświadczeniach sukcesów i
niepowodzeń. Z drugiej zaś "lubienie siebie", które odzwierciedla postawę
ważnych dla nas osób - czy czuliśmy się przez nich kochani, dostrzegani,
akceptowani. (...) Osoby z niską samooceną bywają wobec siebie okrutne.
Potrafią wytknąć sobie wszystko. W ten sposób radzą sobie z lękiem, że zostaną
odrzucone przez innych. Uprzedzając domniemany atak, oskarżają same siebie.
Natrętnie wracają we wspomnieniach do przykrych zdarzeń z przeszłości (tzw.
ruminacje). Winią siebie za różne - realne i wyimaginowane - błędy, które
popełniły i same wymierzają sobie karę za to. Samokrytyka prowadzi do
koncentracji na sobie. Trudno zając się czymś innym"

IRENA MAKOWER (psycholog i psychoterapeutka)
Obserwuj wątek
    • noajdde Re: Samoocena 15.07.10, 18:49
      No i w zasadzie nic z tego nie wynika. Po prostu jeszcze jedna diagnoza...
      • krolowa_potepionych Re: Samoocena 15.07.10, 19:36
        Wynika, przynajmniej wiem, dlaczego jestem czy tez byłam jaka byłam. Niektórzy
        nie potrafią spojrzeć na siebie i taką diagnozę sobie postawić. Oczywiscie
        uwazaja, ze ich to jednak nie dotyczy.
    • fripo Re: Samoocena 15.07.10, 21:51
      ta wiedza mi w niczym nie pomoże........
      • krolowa_potepionych Re: Samoocena 15.07.10, 22:51
        No ta, skalpel tylko ci pomoże.
    • claire.ampres Re: Samoocena 16.07.10, 00:11
      Widzisz Ola? Czasem to jest walenie głową w mur.
      Dobrze, że coś odkrywasz, zmieniaj swoje życie na lepsze. Trzymam kciuki, wiesz
      o tym smile
      • krolowa_potepionych Re: Samoocena 16.07.10, 01:30
        Wiem. W odróżnieniu od innych o rożnych "mądrych" książkach czy czasopismach nie
        mówię, że to bzdury i czytać ich nie będę. Widzę w niektórych tekstach, jak
        wiele w tym o mnie. O takiej Oli, która doprowadza mnie do szału. Mam taką
        cywilną odwagę przyznać się sama przed sobą, że mam nadszarpnięta samoocenę i
        nadwątlone poczucie własnej wartości. Oczywiście próbowałam zgonić winę na
        siebie, że to, że jestem jaka jestem, to wynik moich działań. Czasem próbowałam
        za karę, że coś mi w życiu nie wyszło, zadać sobie ból fizyczny, ukarać się za
        wszystko, co zrobiłam nie tak. Dopiero zaczynam wierzyć, że nie na wszystko, co
        działo się w mojej głowie miałam wpływ. I co dla mnie bardzo ważne - nie zganiam
        swoich niepowodzeń na wygląd zewnętrzny... nie polubił mnie, bo jestem za chuda.
        Nie spojrzał na mnie, bo noszę grube okulary. Nie dostałam tej pracy, bo jestem
        brzydsza od innych kandydatek. Never ever takiego myśleniawink
        • claire.ampres Re: Samoocena 16.07.10, 09:04
          Olka, jestem cholernie z Ciebie dumna smile WALCZ dalej! smile
    • hellish.monster a moja... 16.07.10, 09:24
      ...samoocena została wczoraj podniesiona poprzez zmianę koloru zarostu na
      czerepie. czasem mi tak mało do szczęścia potrzeba wink
      • aretah Re: a moja... 16.07.10, 09:43
        no to jaki masz ten kolorek? bo ciekawam mocno
        • hellish.monster Re: a moja... 16.07.10, 09:56
          Moja fryzjerka na mnie zaeksperymentowała - zrobiła jakąś mieszankę farb. Wyszło
          takie dziwne coś ciemnawe. Zobaczysz w sobotę smile

          Wczoraj Ktoś mi zadał pytanie: "Ale jaki to kolor?!", a moja odpowiedź:
          "nierudy" Bo inaczej odpowiedzieć nie mogę... wink


    • aretah Re: Samoocena 16.07.10, 09:46
      Jak to się robi?
      Powiedzcie mi, jak zmienia się myślenie o sobie?
      Tak pstryk i już?
      Chcę myśleć inaczej i już?

      Mnie się to zupełnie nie udaje...
      • pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: Samoocena 16.07.10, 11:12
        Nie, chyba nie na pstryk. To jednak jest pewien proces rozłożony w czasie.
        To musi być coś, co Ci się uda - jakaś poważna, duża sprawa, która wyjdzie.
        Zwykle ciężką pracą.
        Albo przezwyciężeniem tego, co Cię otacza, gnębi, sprawia, że Ci jest źle, a w pewnym momencie swego życia jednak to zmieniasz.
        Ja tak miałam - taki przełom. A potem kolejne osiągnięcia, na które po prostu zapracowałam.
        Za tą zmianą prawem serii idą zwykle następne.
        Więc wnioskujesz, że skoro jedno, drugie, trzecie się udaje, to znaczy, że nie jest tak źle z Tobą jak myślałaś.
        No i tak dalej...
    • fripo Tak sobie czytam....... 16.07.10, 15:30
      i widzę , że wiele osób ma kompleksy na forum, tyle tylko, że je ukrywa...
      • one.kozie.death Re: Tak sobie czytam....... 16.07.10, 15:52
        ja też mam uwielbiam brzydule wink
        www.youtube.com/watch?v=MRLa1K2TlWI
        a tak w temacie to zmiana futra dobra rzecz
        też zmieniłem tongue_out
        • one.kozie.death Re: Tak sobie czytam....... P.S. 16.07.10, 15:55
          jakbyś F RIP ie nie zakumał
          ty to ta laska
          a te punki to inni ludzie oi
          pozdro
        • hellish.monster Re: Tak sobie czytam....... 16.07.10, 16:57
          one.kozie.death napisał:

          > ja też mam uwielbiam brzydule wink


          oh yeah!
          oh fuck!

          to by k...a coś wyjaśniało!
          wink big_grin suspicious
          • one.kozie.death Re: Tak sobie czytam....... 16.07.10, 17:22
            hellish.monster napisała:


            > oh yeah!
            > oh fuck!
            >
            > to by k...a coś wyjaśniało!
            > wink big_grin suspicious
            >

            nie doczytałaś wszystkiego tongue_out
            nic nie jest wyjaśnione "nierudy" Monsterze tongue_outtongue_outtongue_out
            • hellish.monster Re: Tak sobie czytam....... 16.07.10, 17:49
              oh really??
              Are you sure?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka