estelka1
27.12.05, 16:59
Jakieś dwa miesiące temu przeziębiłam się i do dziś nie mogę pozbyć się
kaszlu. Podobne sytuacje zdarzają mi się niemal każdej zimy. Kaszel jest
suchy, napadowy, nasila się np. w pomieszczeniu gdzie ktoś pali papierosy,
czy tam gdzie jest wilgoć. Wywołuje go na przykład śmiech, duży wysiłek
fizyczny, zmiana temperatury, czy gwałtowna zmiana pozycji, bądź nabranie
dużej ilości powietrza. Kaszel potrafi być bardzo silny, niemal do wymiotów,
ale też zdarza się pokasływanie. W nocy śpię spokojnie, ewentualnie
bezpośrednio po położeniu do łóżka przez chwilę. Nie mam żadnych duszności,
nie męczę się jakoś specjalnie. Za to mam problemy ze śpiewaniem, głośnym
mówieniem, bo do tego dołączyła się chrypka. Lekarze szukają trochę po
omacku. Rozważają wersję zaburzeń ze strony serca, tarczycy, a także astmy
(jestem alergiczką i w rodzinie też była astma). A co Wy, osoby zmagające się
z astmą sądzicie o takich objawach? Będę wdzięczna za każde sugestie.