nihonto
12.06.05, 15:13
Witam wszystkich, a to moj pierwszy post.
Dwa zasadnicze powody dla ktorych tutaj jestem to:
1.jest to chyba najsympatyczniejsze forum w polskim necie, o najmniejszym
stopniu typowej agresji i prowadzona wymiana mysli ma charakter poznawczy a
nie obrazliwy.
2.po wydaniu albumu "Sake napoj samurajow" mialem kilkanascie rozmow na
Miedzynarodowych Targach Ksiazki, ktore wygladaly tak:
- klient: aaaa...sake...to swinstwo!
- ja: probowal Pan?
- klient: no skad...przeciez to swinstwo!
Z tego powodu chcialbym publicznie wyjasnic, ze album Sake jedynie w pewnej
czesci dotyczy napoju jako alkoholu (bo przeciez pierwszy opis w polskiej
literaturze), lecz reklama alkoholu nie jest, a w znacznie szerszej czesci
dotyczy roli sake w historii i kulturze Japonii. Forumowicze mieszkajacy w
Japonii moga chyba potwierdzic, ze trudno znalezc w Japonii ceremonie czy
uroczystosc w ktorej sake nie ma. I jeszcze jedno. Sake to nie wodka, jak
mysli znaczna czesc Polakow.
Serdecznie pozdrawiam
Henryk Socha