Na przeciwko mojego okna jest budynek o wysokości około 4 m, na tym dachu wyległy się trzy mewy. Mają dokładnie 8 dni,jedna spadła wczoraj, ma prawdopodobnie złamaną nóżke bo kuleje. Jacyś ludzie włożyli ją spowrotem na dach. Mewa była przerażona,czołgała się po dachu. Dziś wyglądała nieco lepiej.
Na drugi dzień spadły 2 następne i zamieszkały w pobliskich krzakach, te mewy są karmione i pilnowane przez rodziców natomiast mewa pozostała na dachu nie jest karmiona (3 godziny siedziałam w oknie i zaglądałam jak tylko mogłam). Czy jest możliwe,że jest zostawiona sama sobie? Czy powinnam zabrać mewę z dachu?
Spać nie mogę przez nią