andrzejg
07.12.20, 10:13
"To , że ksiądz zgrzeszył...No zgrzeszył. A kto nie ma pokus?"
Proszę Przewielebnego Ojca.
Pokusa , to chęć nażarcia się ciastkami, czy wychlania flaszki alkoholu, a nie zgwałcenia dziecka.
Tak więc, mamy do czynienia z rozmywaniem winy, ze spłyceniem czynu poprzez podciągnięcie go pod pokusę. Być może nie rozumiem pokus pedofili, ale będąc uczciwym powinien Ojciec powiedzieć o chorych pokusach, które należy zwalczać, a nie usprawiedliwiać. Większość społeczeństwa nie ma tego typu pokus i nie jest to usprawiedliwieniem dla sukienkowych grzeszników.