Dodaj do ulubionych

postac biegunki..

11.12.05, 01:31
mam paytanko...jakos niezrecznie mi je zadac:D hehe;P ale mysle,ze dla was to
wszystko jest normalne..:) wiec..:P ja juz sama nie wiem, czy mozna nazwac to
biegunka..bo to taka typowa biegunka nie jest..tzn czasem boli mnie brzuch,
itp..ale nie musze chodzic do lazienki np. po 5 razy...z reguly starcza 2
razy..i nie jest to taka "wodnista" biegunka..tylko taka"luzniejsza":P czasem
musze isc tylko 1 raz..mam tez swoje wybrane dni tygodnia..np. we wtorek, jak
musze siedziec dlugo w szkole i to na zajeciach z malej salce, przewaznie
musze brac loperamid..w inne dni jest duuzo lepiej..myslalam,ze to moze
candydoza(ide zrobic badania niedlugo),ale w domu jem to samo co w miescie, w
ktorym studiuje, nic mi nie jest..za to tam wydawalo mi sie,ze niektoire
potrawy nasilaja objawy, ale chyba sie mylilam..bo tu jem wszystciutko i
nic..czasem tylko( np. po alkoholu)i jak mam zly dzien..ehh..
Obserwuj wątek
    • pit27 Re: postac biegunki.. 11.12.05, 11:48
      Witam
      Ja tez mam podobne objawy czyli tzw, luźne stolce. Kiedys na początku choroby
      miałem naprzemienne biegunki i zaparcia ale z z czasem ibs ewoluuje i zmienia
      sie troche, przynajmniej w moim przypadku. W każdym razie jeśli nie mam w ciągu
      dnia nic stresującego ide tylko do pracy (a tam akurat jest oki bo pracuje
      fizycznie i jest głosno na hali produkcyjnej )to ide do ubikacji raz góra dwa
      razy i jest to najczęsciej lużny stolec. A jeśli przychodzi niedziela rano i
      kiedy wybieram sie do koscioła gdzie jest ciasno i dużo ludzi to w ciągu
      godziny potrafie isc do wc nawet3-4 razy. Czyli wszystko w głowie w psychice
      przejmuje sie tym że bedzie dużo ludzi a mi może zacząc głośno burczeć czy
      przylewać w brzuchu. Niby taka głupota a w brzuszku horror, myśle że trzeba
      jakos uwolnic umysł a nie myslec o tym, nie przejmować się a bedzie na pewno
      lepiej. Łatwo powiedziec trudniej zrobić, ja jak na razie nie potrafie. Ale
      ciągle próbuje:)
      Pozdrówki
    • liii_luuu Re: postac biegunki.. 11.12.05, 12:27
      też tak mam. ja to nazywam "mała masakra";):) raz na jakiś czas mi sie zdaża
      coś jakby zatrucie, z tym że nie jadłam wczęsniej niczego co by mi mogło
      zaszkodzić. nie mam takiej rasowej biegunki, tylko ocś jak ty mówisz. boli mnie
      brzuch a potem duże ilości takiego "luźniejszego". i tak ze 2 lub 3 razy, aż
      wszytsko ze mnie "zejdzie".i dopóki się całkiem nie wypróznie, to mam taki
      wzdęty brzuch i cuzje że coś tam jest, coś luźniejszego. ostatnio w czasie
      okresu mi isę tak zdażyło:| myslę, ze to ma związek z wczesniejsyzmi
      zaparciami, zaleganiem stolca i w końcu przychodiz dzień, kiedy to wszytsko
      musi się wydostać:\ a że wiadomo, że w czasie miesiączki stolec robi się
      luxniejszy, to jest to najlepszy moment dla jelit na "wielkie oczyszczneie". W
      czasie tkaiej "masakry" czuje się ogólnie xle i nie ejstem w stanie
      funkcjonowac. nie mam apetytu jetsme słaba.

      ale oprócz takich masakr;) zdaża się coś takiego w mniejsyzm nasileniu. że np.
      wieczorkiem mam ból brzucha i taki stolec. z tym da się żyć. ale tez
      zauważyłam, ze cos takieog nigdy nie zdaża mi sie w domu:\ech...
      w domu moge jeśc cuda, mieszac ze soba i nic się nie dzieje. ale alkohlu unikam
      i tak.

      też widze róznice w moim samopoczucie w zalezności w jakiej sali siedzimy na
      zajęciach- czy jest duża przestronna, czy tez ciasna. xle sie czuje w małym
      mieskznaiu, w ciasnej sali. coś nie tka z moją głową:\
      • mango19 Re: postac biegunki.. 11.12.05, 13:15
        no ja najgorzej sie czuje na zajeciach, gdzie musze siedziec i sluchac
        tylko..bleh. chociaz w wielkiej sali, gdzie pelno nieznanych osob, tez nie
        najlepeij jest...szkoda gadac:) a co do kosciola..ja w ogole nie chodze..tam
        zaczely mi sie ataki paniki i jak juz musze, to stoje z tylu...chociaz po
        psychoterapii i na tabletkach weszlam raz i grzecznie przesiedzialam caly slub-
        ale trwal pol h a ja zajmowalam sie dzidzia mala, wiec moje mysli nie krazyly
        wokol wiadomych rzeczy...:)
        • liii_luuu Re: postac biegunki.. 24.12.05, 20:57
          ja na szczęście w kościele nie mam IBSowych problemów. no, czasami jest mi
          troche niedobrze, albo słabo, ale to mija pokilkunastu minutach. czasami to
          mówie sobie sama do siebie tak w myslach" nie zemdlejesz, nie możesz zemdleć,
          opanuj się";):)
        • ragazza4 Re: postac biegunki.. 26.12.05, 21:22
          Jak to dobrze wiedzieć że nie jestem sama z moją "kościelną" fobią. W kościele też zawsze stoję z tyłu pod ścianą, bo się boję że ktoś stojący za mną padnie ofiarą przypadkowo wymskniętego nieprzyjemnego zapachu..Wprawdzie po 3 latach IBS-u potrafię już zapobiegać gigantycznym gazom,ale ten strach to pozostałość z czasów,kiedy IBS panoszył się na dobre, a ja nie wiedziałam co mi jest..Słowem: miało się kilka przykrych wpadek.
    • meow_meow1 Re: postac biegunki.. 24.12.05, 15:31
      Wiecie co, ja ostatnio miałem "starą dobrą biegunkę", taką jaką się ma przy
      zatruciu i sobie uświadomiłem, że te "parcia na stolec" i te "wybuchowe
      wypróżnienia", które mam przy ibsie, to nie jest właśnie typowa biegunka. Nie
      wierci mnie wtedy w brzuchu, on nawet nie zawsze boli, tylko ta potrzeba
      wypróżnienia, która mija, gdy człowiek się uspokoi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka