bellykiller
26.11.07, 18:20
Od razu przepraszam, że podejmuję temat, który był już nie raz tutaj poruszany, ale jak do tej pory nie znalazłam jednego wątku poświęconego tylko jemu... jesli przeoczyłam, zgańcie mnie!
No własnie- wzdęcia. Czy ktoś ma na to jakiś sposób? Tzn, żeby chociaż na jakiś czas... przynajmniej zredukować... wzdęcie?
Przejdę może od razu do rzeczy :)
Otóż, nie chodzi mi tutaj tylko o sferę odczuwania dyskomfortu, jakbyśmy w łonie miały obcego, oddawania gazów etc. (bo jakoś nie widzę na to jednej konkretnej recepty w przypadku ibs i muszę zacząc szukać innej diagnozy najpierw) - ale o stronę wizualną.
Tzn. o wygląd permamentnie ciężarnej jak średniowieczna matrona. Problem jest taki, że nawet jeśli nie mamy samodzielnie wyhodowanych oponek to i tak brzuch jest przez 90% czasu, no nieprzymierzając, balonem.
Macie na to jakieś sposoby?
Na co dzień już się jakoś do tego przyzwyczaiłam i umiem to jakoś zatuszować ubraniem, etc. ale przede mną nowe wyzwania :p
Ostatnio napaliłam się strasznie na taniec brzucha i zamierzam się zapisać niedługo na kurs.
Uwielbiam tańczyć, a bellydance przyprawia mnie wręcz o dreszcze, a po 2 - pomyślałam, ze może mieć zbawienny wpływ na mój brzuch.
Ale... tańcząc taniec brzucha trzeba pokazać światu brzuch :p i tu zaczyna się problem.
Macie jakieś pomysly ?
z jelitowym pozdrowieniem,
bellykiller.