Dodaj do ulubionych

ZJN a Stres...

30.09.08, 16:43
Witam, w kwietniu stwierdzono u mnie zjn. Byłem załamany nic tylko skoczyć z
mostu ale powiedziałem sobie ze ludzie nie ztakimi chorobami żyja. U mnie
wygląda sprawa następująca: Nie mam biegunek, zaparć brzuch nie boli czyli
jakby mineło, ale ciągle mam lęki i się denerwuje. I się zastanawiam czy to
normalne ze np. Sram 2 lub 3 razy dzienne zazwyczaj z rana?? Dziś dostałem
uwagę za to ze sam wyszedłem z sali, bo pani mnie nie póściła do wc;/ Ja się
ciagle obawiam że zachce mi się w najmniej odpowiednim momencie lub jak jestem
np. w szkole to się zastanawiam czy już mi się chcę czy nie. JA POPROSTU CAŁY
CZAS I TYM MYŚLĘ!!! i jak mam z tym żyć powiedzcie mi czy oddawanie stolca
oczywiście normalnego z rana 2 razy dziennie to normalne? I jak mam to olać??
Obserwuj wątek
    • mackk84 Re: ZJN a Stres... 30.09.08, 22:18
      Podobnie jak ja nie masz IBS, tylko nerwicę lękową... Wybierz się do dobrego
      psychoanalityka, psychologa... Tam poznasz prawdę. Masz takie same objawy jak
      ja. To nie jest IBS...
      • mackk84 Re: ZJN a Stres... 30.09.08, 22:42
        Możesz to skonsultować z lekarzem, ale mi na początek pomagało Argentum Nitricum
        15CH. To homeopatia, więc krzywdy nie zrobi, możesz spróbować. A poza tym musisz
        się zawziąć i powiedzieć sobie: trudno, najwyżej się posram w gacie:) Wiem,
        łatwo powiedzieć trudniej zrobić... ale spróbuj
        • zetkowa Re: ZJN a Stres... 24.10.08, 10:53
          wlasnie, czy jak sie boje ze bedzie mi sie chcialo "kupę" w najmniej oczekiwanym
          momencie to to jest ibs czy nie?
          dodam, ze bylam w ciazy i troche sie to wszystko uspokoilo, ale teraz doszedl
          strach na zasadzie "co ja zrobie jak jeszcze bede musiala wozek gdzies w wc
          wcisnac)


          • hanca84 Re: ZJN a Stres... 24.10.08, 14:06
            Wiesz stwierdzenie: boję się że będzie mi się chciało kupę w
            najmniej oczekiwanym momencie podchodzi raczej pod lęk, fobię.

            Wielu ludziom zdarzyło się szukać toalety czy zatrzymywac samochód
            przy stacji benzynowej. Ale najczescie nieprzyjemne odczucia nie
            utrwalają się u nich i nie wzbudza to lęku.

            IBS stwierdza sie na innych podstawach, chociaż lekarze wiele
            pojedyńczych objawów podciagają pod IBS. O IBSie mówi się jak są
            tylko zaparacia, albo tylko biegunki, albo nawet same wzdęcia a z
            drugiej strony o IBSie mówimy także gdy ktos ma wzdęcia, gazy,
            biegunki nawet silne, bóle, śluz w kupie, mdłości itp.

            ale na podstawie samego lęku przed kupą ciężko ocenić czy to IBS.
            Jeśli masz inne objawy, owszem to moze być IBS.
            • mackk84 Re: ZJN a Stres... 24.10.08, 17:03
              Podstawowe pytanie: czy masz uczucie parcia które powoduje lęk w obawie przed
              koniecznością skorzystania z toalety, czy ten lęk pojawia się niezależnie. U
              mnie najpierw były liczne przypadki parcia, a potem załączyła się psychika i
              wystąpiła blokada. Jeśli lęk pojawia się niezależnie od innych objawów to tak
              jak pisze hanka- fobia lub stany lękowe...
              • zetkowa Re: ZJN a Stres... 24.10.08, 21:07
                mam stracha :0 no mam stracha,że mi się po postu s@$ać zachce :) a
                nie będzie w pobliżu WC :) a jeśli chodzi o te parcia to jednak umiem z tym
                walczyć :) oczywiście do czasu .. przecież nie zwyciężą mnie w walce moje własne
                zwieracze :) chodzi o to, że jednak często sie tego boję, właściwie zawsze przed
                wyjściem z domu (dłuższym) a jeszcze NIGDy nie zdarzyła mi się taka sytuacja
                której się boję .... (czyli, że jednak muszę gdzieś szukać WC), a nawet jak mnie
                coś złapie to daję sobie radę... teraz jak to piszę to się zastanawiam co ja
                wymyślam... ciekawe dlaczego w takim razie tak się dzieje ....
                • zetkowa Re: ZJN a Stres... 24.10.08, 21:09
                  Mack - powiedzenie sobie "trudno, najwyżej się zesram" działa :)
                  • hanca84 Re: ZJN a Stres... 24.10.08, 21:35
                    Wiesz, na ogół potrafimy przez jakiś czas opanować potrzebę pójścia
                    do wc, znaleźć odpowiednie miejsce w tym czasie czy wrócić do domu.
                    Wiadomo czasem robimy to w biegu, ja np. nieraz miałam takie jazdy
                    podczas powrotu do domu jeszcze w trakcie LO i studiów (pół godziny
                    piechotą drogą a wokół pola i super widocznosć z drogi), miałam
                    kiedyś takie skurcze, ze myślałam że zemdleje, ale jakoś doszłam.

                    Takze chyba nie tak łatwo narobić w gacie, zresztą nawet jakby się
                    zdarzyło, to przeciez nikt od razu nie pozna. Mój brat w wieku 25
                    lat narobił w gazie w domu w czasie jakiejś infekcji i wcale się tym
                    nei przejął i traumy nie ma :)
                    • mackk84 Re: ZJN a Stres... 25.10.08, 11:10
                      U mnie niestety nie ma klucza do pewnych zachowań... W każdym układzie za tego
                      typu akcje odpowiada lęk. Jak się na siebie zezłoszczę i powiem "weź się w
                      garść" lub "najwyżej się zesram" to działa. Zresztą tak naprawdę nigdy mi się
                      nic nie stało, 1 raz miałem sytuację masakryczną podczas jazdy busem..

                      ...wracaliśmy w Francji autokarem z WC, potem w Opolu przesiadka w busa i tak do
                      Łodzi. W okolicy Rzgowa byłem już zielony, wysiadłem z kumplem wcześniej niż
                      miałem wysiąść i nagle się wszystko uspokoiło... Czy to normalne? Gdyby to była
                      autentyczna fizjologiczna potrzeba, to byłoby inaczej...

                      Jak to mówi mój psycholog- ludzie którzy cierpią na nerwicę lękową z różnymi jej
                      przejawami. Np. boją się że po wyjściu z domu zemdleją, zachce im się kupę, będę
                      wymiotować... Nike jeszcze nie zemdlał, ze zesrał się w gacie ani nie
                      porzygał... Wiem, że to trudne, ale trzeba wyciągać wnioski z pewnych sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka