Dodaj do ulubionych

przemęczenie

09.08.05, 07:44
Cześć Dziewczyny.
No tak jak w temacie..- czy wy tez czujecie się zmęczone?
bo ja tak, do tego stopnia że ciągle boli mnie głowa, chodzę zaspana, i mimo
4 -dniowego wypoczynku nadal czuję zmęczenie.
1. mam juz dosyc tej pracy, ciągłego marudzenia szefa i ???? przy wypłacie
2. marudzenia najblizszych w domciu
Jednym słowem wszystko mnie drażną i wszyscy czegos wymagają , wymagająąąąą
Obserwuj wątek
    • husasia Re: przemęczenie 09.08.05, 08:56
      Coś mi się wydaje, że te 4 dni to albo wcale nie były wypoczynkiem albo był on
      stanowczo za krótki. Pewnie większość z dziewczyn poradzi to co ja - zrób coś
      tylko i wyłącznie dla siebie - fryzjer, kosmetyczka, sport, zakupy, albo
      godzina z książką. I niech to nie będzie tylko raz. Może ustal z mężem, że raz
      czy dwa w tygodniu masz godzinę, podczas której robisz to na co masz ochotę.
      Wychodzisz z domu i już. I dobrze te wyjścia zaplanuj. Będziesz miała na co
      czekać i czym się pocieszać w cieższych chwilach.
    • wmk75 Re: przemęczenie 09.08.05, 10:24
      4 dni wypoczynku??? co to jest?? Ja muszę przynajmniej raz do roku wyjechać na
      2 tygodnie. I muszę zmienić zupełnie otoczenie, żeby oderwać się od domu, pracy
      itd. Planujemy w tym roku wyjazd do Portugalii, ale dopiero w październiku, bo
      akurat w połowie roku zachciało mi się zmieniac pracę:) Szczerze mówiąc
      ciągniemy już resztkami sił:( do nowej pracy poszłam z dnia na dzień. W starej
      byłam w piatek a do nowej poszłam w poniedziałek. Mam jeszcze do wykorzystania
      31 dni urlopu (jak widać nie byłam w tym roku na żadnym urlopie i jeszcze mam
      kilka dni zaległego z zeszłego roku). Mogłam dostać ekwiwalent za
      niewykorzystany urlop, ale jestem w takiej kondyncji, że bez 2 tygodni laby
      długo nie pociagnę. Nie ma co oszczędzać na urlopie...
      ------------------------
      Wioletta mama Tomka 20 m-cy
    • paulina610 Re: przemęczenie 09.08.05, 11:14
      158r, oboje z mężem pracujemy, wracamy do domu około 18 (wychodzimy o 6 rano).
      Mamy taką umowę że najpierw Ja się małą zajmuję po powrocie godzinkę (zabieram
      ją do drugiego pokoju-on sobie ogląda jakieś wiadomości, śpi) potem maż przez
      godzinkę (i ja mam wtedy czas na spokojne zabiegi pielęgnacyjne, ksiązkę,
      spacer)a potem kąpiemy małą razem i kładziemy spać. Wcześniej oboje się nią
      zajmowaliśmy, Mała szł spać ok 22, my jeszcze się kapaliśmy i nieprzytomni
      wstawalismy rano do pracy. Taki system zmianowy u nas zdał egzamin. A cha i
      jeszcze w weekendy jeżeli nie mamy wspólnych planów to ja np. na pół boty uawia
      się z koleżankami, idę na zakupy, do kina a jak mąż ma "wolne" to np. leży
      sobie całe przedpołudnie pod autkiem. Reszte weekendu spędzamy razem :-) No i
      urlop..hymn..za trzy poprzednie lata wziełam ekwiwalenty..za tydzień szykuje
      się 1sze wolne od bardzo długiego czasu. Tydzień nad morzem :-) z Meżem i
      Córcią :-) a cha. córcia ma pół roku (do pracy wróciłam po 4 m-cach od jej
      urodzenia a pracowałam do samego końca :-) Pozdrawiam wszystkie pracujace
      mamusie i życzę wytrwałośi :-)
    • agnieszka71 Re: przemęczenie 09.08.05, 13:07
      Cieszcie się Kochane dziewczyny że te ekwiwalenty Wam wypłacają , u mnie w
      pracy trzeba wykorzystać -i najlepiej być w robocie, bo jak tylko człowiek
      pójdzie (bo musi) to zaczyna śię że tu tylle robottyyy a ona sobie poszła na
      urlop.
      Nawet za 1 dzień nie chcą zapłacić.
    • beata32 Re: przemęczenie 17.08.05, 09:25
      takie niestety uroki bycia mamą pracującą

      metoda na to jest jedna - robić czasami coś dla siebie, choćby to była godzina
      na zakupy lub wyjście do fryzjera albo do kosmetyczki na jakiś fajny
      relaksujący zabieg
      z doświadczenia wiem że po takim czymś dla siebie mam więcej siły na zajmowanie
      się innymi

      Trzymaj się
    • merlott Re: przemęczenie 17.08.05, 10:48
      nie pozostaje mi nic innego jak tylko podpisac sie pod tym obiema
      lapkami..niestety.. Ostatnio mam tak samo, zadne krotkie wypoczynki nie
      pomagaja, dlugiego urlopu nie wezme, bo juz niby mialam (wykorzystany na slub i
      przygotowania, wiec w sumie zaden urlop), do pracy wstaje z coraz wieksza
      niechecia, czuje sie wypalona. juz nawet w domu wieczorem nie mam sil i ochoty
      na zabawe z corka....
      no to nic nie wnioslam, a ponarzekalam. wybaczcie..
      • 158r Re: przemęczenie 17.08.05, 16:05
        dziękuję za odpowiedzi.
        Wiem że potrzebny jest mi urlop ale ten dopiero w październiku i oby był
        połaczony z wypoczynkiem /mama idzie do szpitala/. Na taki leniwy urlop moge
        chyba liczyć tylko albo dopiero w przyszłym roku połączony z wyjazdem gdzieś
        dalekkkkoooo.
        zakupy tylko dla siebie owszem są + fryzjer itp. ale to wszystko jest na jakąś
        chwilkę.
        Pozostaje mi tylko cierpliwie czekać , pocieszac się i się niedawać
        przemęczeniu.
        Jeszcze chociaz żeby poprawiła się atmosferka w pracy ze strony przełozonych to
        byedzie EXTRA.
        Pozdrawiam Was wszystkie
        • majka776 Re: przemęczenie 18.08.05, 08:09
          Też znam ten problem, chociaż rozpoczęłam pracę dopiero 3 tygodnie temu (po
          rocznej przerwie na zwolnienie w czasie ciąży i urlop macierzyński).Czuję
          dokładnie to samo, brakuje mi zabaw z dzieckiem, mam go ok. 4 godzin dziennie.
          A do tego atmosfera w pracy dochodzi niezbyt ciekawa, moje koilezanki z pokoju
          + szef.Szkoda gadać pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka