warszawianka14
25.09.06, 11:45
Witam Drogie Panie.
ChciaŁabym podzielić się z wami dośc przykrą dla mnie rzeczą tzn. samotnością.
Mój mąż pracuje codziennie do godzin popoŁudniowych, w miejscu w którym od
niedawna mieszkamy nie mam żadnych znajomych a tym bardzie koleżanek. Tak
więc siedzę w domu caŁy dzień. Powoli zaczynam się już męczyć z powodu
brzuszka, który rośnie jak na drożdżach. A nawet jabym chciaŁa wyjśc na
spacer to powoli nie mam się w co ubrać bo wszystko jest za maŁe. Prawie caŁy
ranek spędzam na internecie. Zwariować można. PróbowaŁam czytać książki, coś
porządkować w domu ale wszystko jest dobre na moment. Czuję się po prostu
samotna, i niewiem co jeszcze mogę wymyślać żeby przeleciaŁ mi jakoś dzień.
Powoli zauważam że użalam się nad sobą iż jestem niekobieca, gruba i wogóle
brzydka. Uwielbiam weekendy kiedy mąż jest w domu jedziemy na wycieczkę czy
do rodziny ale pozostaŁe 5 dni jest dla mnie okropnością. Ile można spędzać
czasu gotując obiad czy nawet robi pranie. Ja potrzebuję kogos z kim mogę
rozmawiać. Pod koniec ciąży mogę osiągnąć stadium dzika jak tak dalej będzie.
Powiedzcie mi kobiety czy wy też miaŁyście takie odczucia? I jak dawaŁyście
sobie radę? Bo ja już niewiem...