Dodaj do ulubionych

Samotność w ciąży.

25.09.06, 11:45
Witam Drogie Panie.
ChciaŁabym podzielić się z wami dośc przykrą dla mnie rzeczą tzn. samotnością.
Mój mąż pracuje codziennie do godzin popoŁudniowych, w miejscu w którym od
niedawna mieszkamy nie mam żadnych znajomych a tym bardzie koleżanek. Tak
więc siedzę w domu caŁy dzień. Powoli zaczynam się już męczyć z powodu
brzuszka, który rośnie jak na drożdżach. A nawet jabym chciaŁa wyjśc na
spacer to powoli nie mam się w co ubrać bo wszystko jest za maŁe. Prawie caŁy
ranek spędzam na internecie. Zwariować można. PróbowaŁam czytać książki, coś
porządkować w domu ale wszystko jest dobre na moment. Czuję się po prostu
samotna, i niewiem co jeszcze mogę wymyślać żeby przeleciaŁ mi jakoś dzień.
Powoli zauważam że użalam się nad sobą iż jestem niekobieca, gruba i wogóle
brzydka. Uwielbiam weekendy kiedy mąż jest w domu jedziemy na wycieczkę czy
do rodziny ale pozostaŁe 5 dni jest dla mnie okropnością. Ile można spędzać
czasu gotując obiad czy nawet robi pranie. Ja potrzebuję kogos z kim mogę
rozmawiać. Pod koniec ciąży mogę osiągnąć stadium dzika jak tak dalej będzie.
Powiedzcie mi kobiety czy wy też miaŁyście takie odczucia? I jak dawaŁyście
sobie radę? Bo ja już niewiem...
Obserwuj wątek
    • kania_kania Re: Samotność w ciąży. 25.09.06, 11:58
      Wyciagnij meza w weekend na zakupy ciuszkow ciazowych (nawet w uzywanej odziezy
      mozna znalezc fajne ubrania). W ten sposob uzupelnisz braki w garderobie i
      bedziesz miala cos, co spodoba sie mezowi.

      Siedzac w necie staraj sie poznac odoby z Twojej okolicy, wejdz na forum, na
      ktorym sa kobiety majace termin porodu zblizony do Twojego. Korzyustaj z tego
      medium, ktore masz dostepne :)

      Kania
    • kaja3004 Re: Samotność w ciąży. 25.09.06, 14:42
      Doskonale Cię rozumiem. Ja byłam w jeszcze gorszej sytuacji, bo nie dosyć że
      męża nie było całymi dniami, to jeszcze moja ciąża była zagrożona i musiałam
      prawie cały czas leżeć w łóżku. Czasami ktoś mnie odwiedził, ale raczej
      baaardzo rzadko. Przez pierwszych kilka m-cy namiętnie czytałam książki,
      oglądałam TV. Po 6-tym m-cu miałam już wszystkiego dość, nie mogłam robić nic
      poza przygotowaniem sobie śniadania, herbaty itp. W dodatku strasznie martwiłam
      sie o dziecko, czy dotrwamy razem do końca ciąży, czy będzie zdrowe itd. Nie
      mogłam siedzieć przy kompie dłużej niż pół godziny, bo od razu bolał mnie dół
      brzucha i czułam twardnienie macicy. Brałam oczywiście tony leków
      przeciwskurczowych.

      Pocieszałam się tym, że za jakiś czas to przymusowe leniuchowanie się skończy,
      narodzi sie mój upragniony maluszek i juz nie będzie czasu na nudę:) I tak
      rzeczywiście jest. Teraz żyjemy na wysokich obrotach.

      Jeśli możesz spacerować, to korzystaj z pięknej pogody, przebywaj dużo na
      świeżym powietrzu, nawet sama, posiedź na ławce w parku, czytaj książki,
      czasopisma (np. "Dziecko"), zdrowo sie odżywiaj. Potem nie będziesz na to miała
      czasu!

      I wiedz, że nie jesteś sama. Pomyśl o tych dziewczynach, które leżą w czasie
      ciąży w szpitalu i są w o wiele gorszej sytuacji. Głowa do góry!
      • reni_78 Re: Samotność w ciąży. 28.09.06, 12:31
        o, matko... jakbym sama to pisała!
    • leopoldina Re: Samotność w ciąży. 25.09.06, 15:24
      Skąd ja to znam...Siedzę sama w domu na l4, mąż w pracy a ja:sprzątanie,
      gotowanie, prasowanie, wertowanie internetu i czytanie, a i 1000 minut
      wygadanych przez telefon...Zdaję sobie sprawę, że za rok zatęsknię za tymi
      chwilami, ale ile można? Mieszkam na Ochocie, nie znam w Stolicy zbyt wielu osób
      a i tak wszyscy pracują albo uczą się.
      A może sobie pogadam na gg, pokorespondujemy mejlowo, a może spotkamy?
      Napisz, jeśli chcesz, na gazetowego mejla-podam więcej szczegółów o sobie.
    • agula785 Re: Samotność w ciąży. 29.09.06, 09:59
      Hej,a w jakiej dzielnicy mieszkasz? Może sie spotkamy, mam 28 lat i 2 letnią
      córeczkę ale przyjaciół mam nie wielu.... :(
    • ancul Re: Samotność w ciąży. 30.09.06, 16:53
      Ja pracowalam przez 8 m-cy i tylko w 9 bylam w domu.CAly czas spalam, nic nie
      robilam, bo przeszkadzal ogromny brzuch.Ale Ciebie rozumiem.Bo po urodzeniu
      coreczki przez 5 m-cy bylam z nia w domu.Mimo ze czas mialam wypelniony opieka
      nad nia to bardzo dokuczal mi fakt, ze nie mam z kim pogadac, podzielic sie
      rozterkami.Maz pracuje od rana do nocy.Na spacerach spotykalam tylko psy :), bo
      mieszkamy w sennej dzielnicy za miastem.Dopiero powrot do pracy i swoj samochod
      uratowaly mnie od depresji.Tobie moge polecic zakupow fajnych ciuszkow
      ciazowych, spacerki,forum z dziewczynami o podobnym terminie porodu i nie wiem
      moze np. szykowanie pokoiku lub kacika dla malenstwa.Trzymaj sie.
    • uwaga_tramwaj Re: Samotność w ciąży. 05.10.06, 15:48
      rozumiem, że ciąża jest zagrożona? współczuję. uwięzienie w domu to masakra.
      jedyne co może cię pocieszyć to świadomość, że błogie lenistwo już niedługo
      będzie słodkim wspomnieniem.
      jeśli jesteś zupełnie zdrowa i ciąża przebiega bez zakłóceń - jesteś przestrogą
      dla wszystkich leniwych ciężarówek, którym wydaje się że L4 na drugi dzień po
      pozytywnym wyniku testu to błogosławieństwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka