Dodaj do ulubionych

trzecie CC .... obawy ...... do dziewczyn po 3 CC

16.11.10, 14:02
za kilka tygodni czeka mnie trzecie (planowane) CC.
Pierwsze miałam w 2005, drugie w 2008. Oba przeszłam w znieczuleniu zewnątrzoponowym. Po obu zabiegach szybko wracałam do formy. Mimo, że po drugiej CC bolały mnie blizny w środku bardziej, to chyba szybciej dochodziłam do siebie.
Z niewiadomych przyczyn mam jakies leki przed tym trzecim CC. Boję się że macica która już dwukrotnie była szarpana i zszywana nie poradzi sobie, że będa jakies komplikacje. Bardzo proszę dziewczyny, które przeszły przez to o rzeczowe opinie - jak to wylądało i czy ta trzecia CC (niektórzy strasznie straszą, że to juz bardzo powazna operacja) jest duzo gorsza od poprzednich. Dodam jeszcze, że dwa wcześniejsze cięcia wykonywał ten lekarz, który wykona kolejne cięcie.
Z góry dziękuję za wszae opinie.
Obserwuj wątek
    • go-jab Re: trzecie CC .... obawy ...... do dziewczyn po 17.11.10, 05:01
      pierwsza cesarka X.05... druga VIII. 07... trzecia III.10... i juz mi sie czwarta marzy smile a tak na temat to pierwsza i druga to identyczne jak twoje - pierwsza prawie nie jak operacja... po drugiej dluzej dochodzilam do siebie... teraz myslalam ze mi to dziecko nosem wycisna tak mi mocno na brzuch naciskali (chyba troszke zrostow sie porobilo)... ale w koncu go wycisneli i bez wiekszych problemow wkroczylismy w kierat codziennosci... powodzenia i sie nie stresuj smile
      • dziurawa_konewka Re: go-jab 18.11.10, 11:34
        skąd jesteś? Czy wszytskie CC wykonywałaś w tym samym miejscu? Czy wszytskie miałaś w znieczuleniu zewnątrzoponowym?
        pozdrawiam
        dz.K
        • go-jab Re: go-jab 18.11.10, 17:35
          niestety ja nie w polsce urzeduje... pierwsza cesarka po nieudanym podejsciu do sn... 16h... dziekuje bardzo... nastepne cc byly planowane ale dzieci i tak sobie same wybieraly daty urodzin i zaczynalam sama akcje porodowa i juz z rozwarciem jechalam na porodowke... wszystkie cc w zzo i bez zadnych cyrkow typu pionizacja po 12h czy problemy z karmieniem piersia... czytajac watki o sluzbie zdrowia i porodach w polsce czesto mi sie wlos na glowie jezy ale mysle ze gdybym w tym na codzien siedziala to nie bylo by to dla mnie dziwne... najwazniejsze, niezaleznie od tego gdzie sie rodzi, to zachowac spokoj... wiec zycze powodzenia i trzymam kciuki smile
          • tebacha Re: go-jab 19.11.10, 10:03
            Hej.
            Ja po trzeciej najszybciej doszłam do siebiesmile Tylko zszywanie trwało trochę dłużej - tym się różniła. Otwieranie chyba też. W sumie godzina jakoś, a poprzednie po pół godziny. Niedługo czeka mnie czwarta. Trzy w jednym szpitalu, a teraz gdzie indziej.
            • mwiktorianka Re: go-jab 25.11.10, 11:09
              Ja tez jestem po 3cc,w kwietniu czeka mnie 4.Podobnie jak Ty bardzo bałam sie 3 cc.Mysle,że w głównej mierze jest to zasługa lekarzy,ktorzy uwielbiaja straszyc kobiety.Moje 3cc bylo ksiazkowe po 5 min od rozpoczecia zabiegu wyjeto malutka,całość trwala pól godziny.Po trzeciej cc doszlam do siebie szybciej niz po dwoch poprzednich,może dlatego,że poprzednie byly w ogolnym, a trzecie w przewodowym.Obecnie chodze do gina,ktory nie robi z tego zadnego problemu,nie straszy,a nawet ostatnio mowił,że moge sie starac o jeszcze jedno...ale ja juz podziekuje.Wszystko bedzie dobrze,nie warto sie martwic na zapas jak sie okazalo na moim przykladzie.
              • marciazab Re: go-jab 04.12.10, 15:28
                Jestem po trzech, 03.2006, 11.2007, 03.2010 czyli tak co 2 lata.
                Przy trzecim cc miałam znieczulenie zewnątrz oponowe i lekarz zszywając mnie się spytał kiedy kolejna ciąża bo on tu nie widzi żadnych przeciwwskazań i że za rok mogę się starać smile
                Więc jak nie miałaś problemów z poprzednimi to niby dlaczego masz mieć teraz. U mnie się wszystkie goiły szybko i bez problemowo, ale przyznam że też miałam mały stres przed trzecim cięciem to chyba nieuniknione taka nasza psychika smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka