Dodaj do ulubionych

Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu?

13.12.07, 17:38
Witam,
Przypomnę, że mój syn skończył właśnie 6 miesięcy i ma prawostronny rozszczep
wszystkiego. Wczoraj byliśmy na konsultacji u prof Dudkiewicz - ciągle wahamy
się gdzie zrobić pierwszy zabieg ...
U nas nie jest to kwestia czasu, ponieważ termin na Koziej mamy późniejszy niż
w IMID (jak nam za dużo przesuną w IMID to wtedy na pewno Kozia). Gu będzie
miał 7,5-8miesięcy.
W każdym razie czego się dowiedziałam:
1. Po nowym roku być może będzie mniej przesunięć terminów w IMID (więcej sal
itp ale nie znam szczegółów)
2. Od jakiegoś czasu Pani Profesor robi korektę nosa już przy pierwszym
zabiegu - czy ktoś z Was kto robił ostatnio operację na Koziej może mi
przesłać fotki dziecka po operacji? Podobno efekty są rewelacyjne.
No więc mam dylemat - plusy Koziej: korekta nosa, szybciej do domu, założona
sonda. Minusy - cena i boję się ewentualnych komplikacji przy operacji (dojazd
do szpitala).
Obserwuj wątek
    • annya11 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 13.12.07, 19:50
      Częściowo ustosunkuję się do Twojego pytania odnośnie noska.
      Częściowo, bo korekta noska nie dotyczyła mojej córeczki (rozszczep
      podniebienia twardego i miękkiego), ale chłopca który był z nami
      operowany na Koziej. Miał wówczas 7 miesięcy. Rozszczep obustronny
      wargi, całkowity podniebienia i dwustronny wyrostka. Ninka jako
      pierwsza szła na stół jako "łatwiejszy przypadek". Potem owy
      chłopiec. Rodzice opuścicli klinikę, gdy "puściła się biegiem" za
      nimi Pani Profesor. Zapytała się, czy jak się uda, czy wyrażają
      zgodę na zoperowanie całości. Oczywiście się zgodzili. Przeżyli szok
      (my także), gdy zobaczylismy malutkiego po operacji. Oni płakali, że
      to nie ich dziecko:) Wargi pięknie zszyte, podniebienia wiadomo że
      nie widać, a nosek... CUDO!!! Wcześniej spłaszczony, zdeformowany
      wyglądał jak na zamówienie!!! Efekt pioronujący. Na drugi dzień
      wyglądał znacznie gorzej, bo pojawiła się opuchlizna.
      Czy w IMiD nosek nie ulaga korekcie przy pierwszej operacji?
      Trzymam kciuki za powodzenie operacji. Dodam tylko, że moja Ninka
      była operowana w wieku 7 miesięcy i 3 tygodni. 5 miesięcy czekałam w
      IMiD na operację. Szok, gdy usłyszałam, że nie zmieściła się do
      grafiku operacji. Wówczas załatwiałam Kozią. Czasami zdarza się, że
      dziecko wypada z operacji ze względu na stan zdrowia, wówczas są
      szanse że operacja odbedzie się szybciej. Znajomi w 2 dni po wizycie
      dostali propozycję wcześniejszego zabiegu. Skorzystali, chociaż były
      mega emocje i obawy. A prawda jest taka, że najgorszy jest lęk przed
      nieznanym.
      Pozdrawiam przeserdecznie - Ania
      • macca4 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 13.12.07, 22:53
        W IMID oczywiście troszeczkę poprawiają nos, ale z tego co mówiła Pani Profesor
        to coś więcej niż tylko ta pierwsza "podbudowa" nosa. Podobno zastępuje to w
        zasadzie tą późniejszą korektę nosa (czyli 3 zabieg).
        Mam pytanie o przesunięcie terminu w IMID - o ile Wam przesunęli? No bo jeśli o
        tydzień, dwa - to chyba byś od razu nie załatwiała Koziej? A wszyscy piszą, że
        tej pierwszej operacji to tak mocno nie przesuwają ...
        Pytałam o ewentualny termin grudniowy - ale mają bardzo duże obłożenie na
        Koziej. A potem, w styczniu to już wielkiej różnicy nie ma - poczekam na IMID,
        jeśli dużo przesuną - Kozia.
        • annya11 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 14.12.07, 21:45
          Nam przesunięto termin z 18 sierpnia na 30 listopada, czyli ponad 3
          miesiące.
    • mig77 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 13.12.07, 22:55
      Witam,
      cóż nie dziwią mnie Twoje rozterki,sama miałam podobne w styczniu
      b.r.,tylko nam imid pomógł w podjęciu decyzji bo nam właśnie termin
      przesunięto,więc wybór padł na Kozią.Nie żałuję oczywiście ,poza tym
      miałam pewność że operować będzie p.prof.Jowi miała wtedy 7,5 m-ca.
      Jeśli chodzi o nosek to zaraz po zabiegu wyglądał
      rewelacyjnie,niestety już kilka tyg. pózniej nie ma cudów i
      skrzdełko noska opada(oczywiście nie ma porównania z tym z przed
      zabiegu,ale jednak),być może teraz pani prof. operuje jeszcze
      inaczej.Myślę że nas korekta czeka przy okazji przeszczepu w
      przyszłym roku.Prześlę Ci zdjęcia .Pozdrawiam,na pewno wszystko
      będzie dobrze( czy to na Koziej czy w imid):))))
      • mig77 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 13.12.07, 23:05
        Widzę że piszemy równocześnie:)))
        Jeśli to jakiś nowy sposób to super sprawa, bo powiem ci że pewnie
        łatwiej poradziś sobie z blizną pod nosem( w przyszłości np.
        laser),niż niestety z "klapniętym" skrzydełkiem noska.Nawet krzywa
        przegroda to nie jest taki problem(mówię oczywiści o wyglądzie).Nam
        przesunięto termin o miesiąc,a po drodze mieliśmy już zaklepaną
        Kozią więc nie czekaliśmy już żeby sprawdzić czy dalej przesuną...
        • macca4 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 13.12.07, 23:28
          Dziękuję za odpowiedź. Jeśli chodzi o ten nosek to podobno Pani Profesor robi to
          od ~pół roku. Zabieg jest przez to nieco droższy.
          Zobaczymy o ile nam się przesunie termin ...
          Najbardziej boję się ewentualnych komplikacji podczas zabiegu - rzadko się
          zdarza - ale w razie czego każda chwila jest ważna.
          Czekam na fotki :)
          • mig77 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 13.12.07, 23:41
            Fotki poszły na gazetowy:)
            Każdy boi się komplikacji,ale trzeba myśleć pozytywnie,musi być
            dobrze:)
            • mig77 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 13.12.07, 23:53
              Niestety zdjęcia wróciły jeśli masz inny adres niż gazetowy to
              podaj ,spróbuję jeszcze raz.Mój adres: mig77@wp.pl
    • roksanna1 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 15.12.07, 21:09
      Witam was wszystkich.
      Moja córcia była operowana na Koziej i miałam farta bo pani profesor zaczęła eksperymentalnie operować noska od razu za pierwszym podejściem (przypomnę że moja córcia miała rozszczep całkowity lewostronny). Cena nie była wyższa w owym momencie, ale nie zastanawiałabym się dzisiaj pod żadnym pozorem i żadna podwyżka nie odstraszyła by mnie. Nosek wygląda rewelacyjnie. Prześlę zdjęcia. Po operacji jest strasznie siny ale po tygodniu wraca do normy, no i trzeba na niego bardzo uważać. Nawet dwa miesiące po operacji niechcący sie z nią stuknęłam nosem i poleciała jej krewka.
      Operacja przez to trwa dłużej bo około 45 minut więcej. Podsłuchałam niechcący szczegóły ale nawet nie chce mi się tego w głowie przetwarzać na obraz jaki mogłaby mi podpowiedzieć wyobraźnia.
      Teraz jesteśmy już po operacji ponad dwa miesiące. Mamy pewien problem, bo szew na podniebieniu nam puścił, całe szczęście nie na wylot tylko ta wierzchnia warstwa. Martwiłam się że to może być przetoka, ale ostatnia konsultacja u pani prof rozwiała moje wątpliwości do końca.
      Pozdrawiam
      • czesia74 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 15.12.07, 21:28
        Czy mogłabym prosic o fotki ? Nasz Bartuś także całkowity roszczep lewostronny
        bedzie miał operację 18 marca 2008 i pani profesor wspominała o tym iż bedzie
        operacja noska za pierwszym razem. Koszt dodatkowy to 500 zł. I ja także ani
        chwili sie nie zastanawiałam. Mozliwość zooperowania wszystkiego w tak wczesnym
        okresie - bedzie miał dokladnie 6 miesiecy - jest dla mnie niezwykle wazna.
        Bartuś ma braciszka bliźniaka i nie chciałabym zeby maluszki widziały miedzy
        soba jakąs drastyczna różnicę.
        Jakby byla potrzeba to po pieniadze poszlabym do samego diabla:-)
        • roksanna1 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 15.12.07, 22:19
          Daj proszę adres. macca4 już wysłałam mam tylko nadzieję, że dojdą.
          • czesia74 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 15.12.07, 23:47
            podaje emaila
            puniaczka@poczta.onet.pl

            pozdrwiam serdecznie
      • macca4 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 16.12.07, 10:22
        Widziałam fotki, nosek jest super :) Chociaż noski, które widziałam a nie były
        specjalnie robione za pierwszym podejściem też są ładne. A co pani Profesor
        mówiła - czy już wcale nie będzie potrzebna późniejsza korekta nosa?
        Jesteśmy już prawie zdecydowani na Kozią. Tak jak pisałam wcześniej - boję się
        tylko ewentualnych komplikacji (takich jak u Satsat z forum). Czy komuś jeszcze
        się coś takiego przytrafiło (na Koziej lub w IMID)?
        Ponieważ Gu już teraz zaczyna stawać na czworaka i ciągle upada na twarz, to
        pewnie trzeba będzie po operacji bardzo na ten nosek uważać - pewnie nie można
        spuścić dzieciaka z oczu? Jak długo używaliście usztywniaczy?
        Pozdrawiam :)
        • roksanna1 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 16.12.07, 13:42
          Nosek robiony był tylko z wierzchu powiedziałabym, przegroda była nie ruszana.
          Czasem jak się uśmiechnie widać jaka jest krzywa przegroda.
          Komplikacje mogą się zdążyć wszędzie, fakt jest faktem że w szpitalu maja
          sprzęt. Ja też po przeczytaniu tego co przytrafiło się innej mamie na Koziej
          miałam pietra. Podczas operacji wyszliśmy sobie na miasto. W drodze powrotnej z
          ulicy Moliera wyjeżdżała karetka to co ja wtedy przeżyłam. Nie widziałam że tak
          szybko mogę biegać, Wiadomo Warszawa duże miasto karetki jeżdżą non stop ale
          ..... Całe szczęście nic z moją Niunia się nie działo. A pani anestezjolog
          jeżeli będzie coś niepokoić to nie dopuści do operacji.
          Jeśli chodzi o usztywniacze. To ja ich nie stosowałam, ie zaopatrzyłam sie w
          ogóle w nie. Po operacji miała przez chwilę później pielęgniarka przywiązała jej
          ręce do nóżek i tak zostało, ale tylko jedna nic w domu miała przywiązane
          rączki. Odwiązała , dotknęła kilka razy zabolało i już nie dotykała i tak już
          zostało. Także u nas obyło się bez usztywniaczy.
          • skwarka23 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 16.12.07, 14:21
            Ja również jestem zainteresowana fotkami jak wygląda twoje maleństwo
            ze zrobionym noskiem odrazu.
            Nam niestety się nie udało zrobić nosek.operacja była 10mies.temu.
            e-mail skwarka23@wp.pl
          • mig77 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 16.12.07, 23:28
            Jeżeli to nie problem,to również poproszę o fotki:) mig77@wp.pl
            Co do usztywniaczy to my podobnie nie używaliśmy ich.Wiązaliśmy
            rączki,nauczeni przez panie na Koziej,ale tylko przez 4-5 dni.Po
            prostu pilnowaliśmy małą,ale to nie było trudne,bo chyba jakiś
            instynkt samozachowawczy i pewnie też ból,spowodował że nie pchała
            rączek do buźki.Po kilku tygodniach wszystko wróciło na miejsce
            czyli rączki i zabawki do buzi też:)))Pozdrawiam.
            • roksanna1 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 17.12.07, 08:29
              Wasze prośby skłoniły mnie do zamieszczenia zdjęć w galerii naszych dzieci.
              Wysłałam na maila też inne. Pozdrawiam
    • m.stadko30 Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 17.12.07, 14:28
      13 grudnia moja córeczka miała na Koziej operację rozszczepu wargi i
      podniebienia oraz PODNIESIENIE NOSKA. W sprawie tego ostatniego
      fragmentu operacji dzwoniono do nas z Koziej, kiedy byliśmy juz w
      drodze do Warszawy czyli w środę. PAni sekretarka zapytała czy
      chcemy i czy jestesmy przygotowani finansowo na wyższy koszt
      zabiegu - razem 5500 zł. Nie wahałam sie ani chwili. FAaktycznie,
      nosek wyszedł pani profesor bardzo ładnie, sama była z niego
      zadowolona. Jest podniesiony, dziurka z rozszczepem prawie nie różni
      się od tej bez rozszczepu. Nie ruszano tkanki chrzęstnej,
      podniesione zostało tylko skrzydełko nosa. W ogóle Malutka "chciała
      się zoperować" według słów pielęgniarki będącej przy zabiegu, bo
      ponoć nie każde dziecko "współpracuje" z operatorem. Chodzi o
      łączenie tkanek. Po zabiegu Marysia nie miała żadnych siniaków, była
      tylko opuchnięta, z noska ciekła jej krew i gęsty, przeźroczysty
      śluz, przypominający katar. Nadal ma założoną sondę, co bardzo
      ułatwia karmienie. Choć wczoraj Marysia "ssała" już strzykawkę z
      herbatką rumiankową, a dzisiaj wcinała łyżeczką z apetytem kaszkę
      mleczno-ryżową (rzadką). Mamy usztywniacze ze szpatułek i opaski z
      gumką na nadgarstki i uda (zapinane na rzepy). Korzystamy raczej z
      tych drugich, bo usztywniacze się ześlizgiwały. Sonda umożliwiła nam
      np. karmienie MAłej podczas jazdy samochodem w drodze powrotnej do
      domu. Karmienie butelką czy strzykawką byłoby w takiej sytuacji
      horrorem. "Kajdanki" jak mówimy na opaski, zabezpieczaja własnie
      sondę przed wyrwaniem przez MArysię. Do buzi rączek raczej nie pcha,
      za to sondę o 2 cm wyciągnęła. Teraz już nie jest taka obolała jak
      na początku, pozwala umyć sobie gazikiem miejsce zszycia pod noskiem
      i na wardze. "Katarek" wyssysamy Fridą, dzięki temu MAleńka moze
      lepiej oddychać. W ogóle jesteśmy bardzo zadowoleni i wyników
      zabiegu i z opieki lekarsko-pielęgniarskiej. Po powrocie do domu
      MAleńka rzeczywiście odżyła na widok znajomych kątów, braciszka i
      dziadków, czyli ludzi, którzy nie robili jej krzywdy i nie sprawiali
      cierpienia jak niedobrzy rodzice. Skarżyła się im smutnym głosem
      (tak sobie rzewnie śpiewała). W IMiD mamy termin wyznaczony dopiero
      na luty (byliśmy w lipcu). NA Koziem mielismy termin na 25
      października (byliśmy w sierpniu), ale MAła zachorowała. Potem
      przepadły jeszcze dwa kolejne terminy, bo nie mogła wyjśc z
      infekcji. Cieszymy się, że jesteśmy juz po. teraz będzie już tylko
      lepiej.
      • mig77 do m.stadko30 18.12.07, 00:17
        Masz wiadomość na gazetowym
    • myroad Re: Korekta nosa już podczas pierwszego zabiegu? 17.12.07, 18:22
      Oglądałam zdjecia w garlerii i naprawde jestem po wrażeniem efektów
      operacji Twojej córeczki :) Mój Bartus miał operacje ponad rok temu
      i jeszcze wtedy nie było takiej mozliwosci ( chociaz Peofesor
      Dudkiewicz wymodelowała mu nosek nicmi ( ale pewnie inna metoda) i
      jednak dziorka nosa po stronie rozszczepu rozni sie od drugiej. My
      mamy przed soba operacje przeszczepu kosci do wyrostka zebodolowego
      i jestem ciekawa czy podczas tego zabiegu Bartus takze bedzie mial
      poprawiany nosek :> Troszke odbiegne od tematu ale czy jest moze
      osoba ktorej dziecko mialo korekte wargi ?? Jakiego efektu mozna sie
      spodziewac ??:)
      Pozdrawiam :)
    • macca4 Operacja jednak w IMID 20.01.08, 12:59
      Chyba jednak Gu nie będzie miał "robionego" noska bo o dziwo, jakimś cudem udało nam się załapać na IMID! Tzn jak dzwoniłam w wyznaczonym terminie, powiedzieli że nie ma nas w planie ale jeśli ktoś inny nie potwierdzi do 13 to nas wstawią. I się udało :) Teraz się zastanawiam dlaczego - pewnie dlatego, że Gu ma bardzo duży rozszczep :(
      Teraz najważniejsze, żeby wyniki badań były ok (odbieram w poniedziałek) i żeby Gu się nie rozchorował ...
      • m.stadko30 Re: Operacja jednak w IMID 20.01.08, 16:56
        macca4 napisała:
        "Teraz się zastanawiam dlaczego - pewnie dlatego, że Gu ma bar
        > dzo duży rozszczep".
        Nie wiem o co chodzi, czy o przyspieszenie terminu w IMiD czy
        o "robienie" noska. Jak pisałam powyżej moja córeczka miała
        podnoszony nosek (na Koziej), a rozszczep był OLBRZYMI (według słów
        pani Profesor).
        Pozdrawiam!
        • macca4 Re: Operacja jednak w IMID 20.01.08, 17:24
          Myślę, że nas nie przesunęli w IMID ze względu na duży rozszczep. Przypuszczam,
          że wielkość rozszczepu nie ma znaczenia przy robieniu noska.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka